netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

7 odpowiedzi2 733 wyświetleniazałożony przez maddlen, 31.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

witajcie,
muszę się wygadać, bo odkąd usłyszałam, a to było wczoraj wieczorem, że idziemy na sylwestra do siostry mojej, chodzę poddenerwowana i nie moge znaleźć sobie miejsca...
zawsze, gdy słyszę, że mamy się spotkać wlaśnie z jej rodziną, coś mnie trafia... znam przyczynę, a mianowicie, przestałam lubić mojego szwagra a do tego całe te spotkania są beznadziejne, gdyż nasi mężowie, nie znają umiaru w piciu alkoholu i takie imprezy zwykle bardzo źle się kończą, więc chyba nie dziwne, że nie mam na nie ochoty, a do tego mam straszny żal, bo nie moge odwiedzać swojej siostry i trzech siostrzenic, zawsze wtedy gdy mam na to ochotę, chyba że bez udziału naszych mężów... skorzystają z każdej okazji by się napić... tylko szkoda, że muszą zawsze uchlać się do nieprzytomności... ja wychodzę wtedy ze swoim synem w nerwach, wyciągając męża do domu na silę, a siostra zostaje z nieprzytomnym mężem i trójką małych dzieciaczków... sad
nie potrafię się z tym pogodzić, nigdy nie zrozumiem...

chętnie wyjdę z domu na sylwestra, bo w planach było spędzanie go w łóżku przed telewizorem, ale w ostatniej chwili zadzwonili by do nich przyjść... mąż oczywiście uszczęśliwiony bo będzie się z kim napić, no ja niby też chętnie się ruszę, dzieci spędzą trochę czasu razem, chociaż też nie jestem przekonana, żeby to był najlepszy pomysł, bo nie są najzdrowsi, no ale...
a mój honorowy mąż, samymi moimi słowami, że nie wiem jakby to rozegrać, potrafi się obrazić...
mam czasem cholernie dosyć tego związku...
tak więc, podsumowując, zamiast cieszyć się, że nie musze spędzać tej nocy w domu, ja jestem klębkiem nerwów juz na to co będzie się działo... i cierpi na tym mój syn.... ehhh

2

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

maddlen.. a gdybys sie umowila z mezem, ze to ty pijesz teraz a nie on?.. oczywiscie nie mowie o uchalniu sie do nieprzytomnosci .. ale byle troszke, i ze to on ma sie teraz zajac synkiem?.. czy takie cos odrazu odpada?..

A gdybys, powiedziala mu, ze jest Ci przykro, i chcialabys aby ten sylwester byl dla ciebie czyms innym niz tylko niekonczaca sie nerwowka.. albo poprostu umowic sie, ze beda to np 4 kieliszki a nie wiecej.. bo tez chcesz odpoczac, dobrze sie bawic..

3

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

od razu odpada, niestety, zwłaszcza  w sylwester, poza tym ja nie piję... hmm druga sprawa, nie musi być kierowcy bo zostajemy do rana...
a poza tym, mąż i opieka nad synkiem... <pisałam pewien wątek - brak miłości do syna - trudny przypadek>

wszystko brzmi pięknie, ale raczej niewykonalne, dzięki smile

4

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

hmm nie dziwię Ci się sad ja też miałam spędzić sylwestra u teściowej a wybrałam pracę smile od 18 do 6 rano smile tam będzie przyjemniej smile heh smile a ostro z mężem nie da rady? wink krótka piłka masz się nie uchlać i koniec kropka? smile

5

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

hmmm moŻee ALe byłaby obraza na śmierć, więc może lepiej nie psuć sobie tego dnia, wieczora i nocy, a jeszcze może cały rok miałby być taki w kłótniach, o nie!! choć w przesądy nie wierzę smile
cóż, wygadałam się trochę, więc ciut ulżyło... powoli zaczynam się odstresowywać smile więc chyba jakoś dam radę smile
dzięki za wszystkie słowa smile

6

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

maddlen rozumiem Cię,bo taki jest mój ojciec.Gdzie nie pójdzie to sie ochla i trzeba go siłą wyciągac.
Niestety moja mama od początku sobie pozwoliła na takie zachowanie,więc się nie dziwię,że ojciec to wykorzystuje.

Dla pocieszenia dodam,ze ja też miałam spędziec sylwestra z narzeczonym.TYLKO z nim,
a okazuje sie,ze musimy isc do jego brata,a ja nie cierpię jego żony.
Poza tym,będzie jeszcze była mojego narzeczonego.więc już jestem załamana.

7

Odp: Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

Maddlen - ja powiem inaczej. Akurat ta sytuacja jest dośc komfortowa - idziecie w towarzystwo, które wie czego sie spodziewać. Odpada element wstydu. Nie musicie wracać do domu - odpada element zdroworozsądkowy, że ciężko się taszczy pijanego w trupa faceta po śniegu. A niech piją. Popadają, pójda spać, rano wstaną z kacorkiem - ich sprawa. Więc wyluzuj, gadaj z siostrą, bawcie się dobrze obie. A Waszych mężow wystarczy w pewnym momencie uprzątnąć spod stołu i wrzucić do łózek.

Niestety ten problem jest głębszy i nie dotyczy tylko tej nocy. Zastanawiasz się, czy chcesz być w tym związku i wcale Ci się nie dziwię. Nie sądzę, żeby mąż Ci zmądrzał, więc decyzja, czy chcesz to akceptować przez kolejne wiele lat nalezy do Ciebie i tylko do Ciebie

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Sylwester u siostry, a ta wizyta przyprawia mnie o nerwy... :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026