POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

Temat: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Witam,
Mam ogromny problem. Mam 22 lata, a rodzice nie pozwalają mi spać u chłopaka. Kiedy próbuję z nimi rozmawiać nic do nich nie dociera. Mają własne poglądy i ma być tak jak oni mówią. A jak coś mówię niezgodnie z ich poglądami to spływa to po nich. W ogóle nie biorą mojego zdania do głowy. Chłopak w tygodniu pracuje ma treningi, bardzo mało ma czasu aby się spotykać. jedynym wolnym czasem są weekendy i ważne to jest dla niego abym była przy nim, została na noc, była w nocy żeby mógł się przytulić kiedy ma gorsze chwile. A moi rodzice mówią stanowcze NIE i już. Koniec argumentów.
W pewnym momencie aby się zgodzili powiedziałam że będą spać u niego jego przyjaciele i wtedy się zgodzili. A jak mam sama spać u niego to nie. Pytam się ich czy mi ufają bo nigdy nic w życiu złego nie zrobiłam. A oni na to że ufają. Ale że to nie wypada abym spała u chłopaka. Nie wiem co mam robić. Nic do nich nie dociera. A dla mnie i mojego chłopaka jest to bardzo trudna sytuacja bo potrzebujemy tej bliskości i siebie nawzajem. Była myśl - może nocować u mnie ale rodzice nigdy się nie zgodzą abyśmy spali w jednym pokoju a co dopiero w jednym łóżku. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Rodzice jak to rodzice, mają swoje wyobrażenie o tym, jak cię chronić od wszelkiego zła tego świata:)
Masz 22 lata, a co zrobiłaś, aby ich przekonać, że jesteś samodzielna, dojrzała, samostanowiąca o sobie?
Też jestem matką córki i wiem, kiedy zdałam sobie sprawę, że teraz to nie ja ją chronię tylko ona mnie. A raczej chronimy się nawzajem smile Było to trochę stresujące dla mnie, czasem przyprawiało o palpitację serca, ale przeszło jak menopauza i teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Dzieli nas co prawda tylko kilkanaście lat życia, ale to chyba nie o to chodzi, bo instynkt matki jest niezależny od jej wieku. Wykaż się wyrozumiałością, postępuj rozważnie i z czasem wszystko się ułoży.
Powodzenia.

3

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Myślałaś  by się wyprowadzić i coś ew wynająć?
Raczej  wątpię by rodzice  zmienili zdanie

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

4 Ostatnio edytowany przez Margaretka_ (2021-01-20 23:15:50)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Istotka6 napisał/a:

Myślałaś  by się wyprowadzić i coś ew wynająć?
Raczej  wątpię by rodzice  zmienili zdanie

Myślałam, myślę. Tylko jestem dzienną studentką i na ten moment nie mam pracy. Ewentualnie jakąś tam dorywczą bo współpracuje z agencją hostess. Cały czas jednak szukam bo wiadomo jeżeli mam iść na swoje to trzeba "mieć za co żyć". W tym roku dostałam stypendium rektorskie 900 zł/miesięcznie. No ale wiadomo jak jest.

5

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Czasem (a w moim doświadczeniu często) nie da się przekonać rodziców do swojego światopoglądu, a czasem nawet i nie warto. Mają swoje zasady, zamierzasz ich przekonywać do zmiany światopoglądu? Myślę, że to niemożliwe. Tak byli wychowani, taki jest ich system wartości. Ty masz inny, masz do niego prawo. Ja mojej matce nie jestem w stanie udowodnić, że jestem już dojrzałą kobietą, mam 30 lat i potrafię o siebie zadbać, mimo że próbuję od wielu lat. Nie pomogły rozmowy, nie pomaga stawianie granic, to, że od lat sama się utrzymuję, rozwiązuję swoje problemy, mam samochód, stałą pracę, kota, przyjaciół, plany na przyszłość. Dla niej jestem (i pewnie zostanę) co najwyżej nastolatką, która niewiele wie o świecie i nie potrafi o siebie zadbać, więc trzeba jej wysyłać pieniądze.

Myślę, że to już czas przestać pytać rodziców o zdanie. Ich "nie" w temacie tego, gdzie i z kim sypiasz, nie powinno mieć już żadnego znaczenia. Możesz ich uslyszeć, powiedzieć, że dla Ciebie jest to zrozumiałe, ale decyzje podejmujesz Ty. Ale to nie mogą być tylko słowa - czas na działanie. Czas na to, żeby zacząć mieć swoje zycie, niezależne od rodziców. Nie wiem, jak z Twoją niezależnością - to nie może być nastoletni bunt pod tytułem "nie mam żadnych obowiazków, wszystko mi wolno", a raczej przejście w prawdziwą doroslość. Swoje pieniądze, udział w utrzymaniu domu, podejmowanie decyzji i ponoszenie ich konsekwencji, nie wracanie do rodziców z każdym problemem "mamo przyklej plaster". Dojrzałość też wyraża się w zrozumieniu ich poglądów i uszanowaniu, że tak mają, a nie bezmyślnym oskarżaniu ich o zaściankowość i jacy to są źli.

A tak przekornie... nie zgadzają się. I co z tego?

If you can be anything, be kind.

6 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-01-20 23:43:01)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Jakbym byla Toba, to bym przestala sie po prostu pytac, a zaczelabym informowac. Zamiast "czy moge isc do Piotrka w piatek na noc", mowisz w piatek wieczorem: "wychodze do Piotrka, bede w sobote/niedziele, jakby co to mam telefon ze soba".
Oczywiscie zakladajac, ze Twoje obowiazki domowe (np weekendowe sprzatanie, zakupy itp) sa wykonane wczesniej, to wtedy rodzice nie maja powodu zeby dawac Ci jakiekolwiek nakazy zostania w domu.

7

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Margaretka_ napisał/a:

Witam,
Mam ogromny problem. Mam 22 lata, a rodzice nie pozwalają mi spać u chłopaka. [...] Pytam się ich czy mi ufają bo nigdy nic w życiu złego nie zrobiłam. A oni na to że ufają.

Nie ma co się oszukiwać big_smile, masz 22 lata, śpisz u chłopaka, w jednym łóżku, on chce się do Ciebie przytulać - każdy wie, jak to się skończy. Nie rozumiem o co chodzi z tym zaufaniem... Przecież Twoi rodzicie wiedzą co jest grane wink, nie ma co ich wkręcać i robić z nich głupich. Masz 22 lata, możesz robić co chcesz w tej kwestii. Wiem, że to nieładnie, ale chyba z domu Cię nie wyrzucą, jak się nie posłuchasz...

8

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

twój chłopak mieszka sam?
Wynajmuje mieszkanie pokój?
Chcecie razem zamieszkać i już sie samodzielnie utrzymywać?
Ile czasu jesteście parą?

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Ajko napisał/a:

twój chłopak mieszka sam?
Wynajmuje mieszkanie pokój?
Chcecie razem zamieszkać i już sie samodzielnie utrzymywać?
Ile czasu jesteście parą?

Jak blisko jesteście związani?
Macie w planach związek, czy to tylko kolega do przytulania?
Jaką stosujecie antykoncepcję?
Jak długo masz do końca studiów? Jakie widoki na pracę?

10

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Wiatrwewlosach napisał/a:

Jakbym byla Toba, to bym przestala sie po prostu pytac, a zaczelabym informowac. Zamiast "czy moge isc do Piotrka w piatek na noc", mowisz w piatek wieczorem: "wychodze do Piotrka, bede w sobote/niedziele, jakby co to mam telefon ze soba".
Oczywiscie zakladajac, ze Twoje obowiazki domowe (np weekendowe sprzatanie, zakupy itp) sa wykonane wczesniej, to wtedy rodzice nie maja powodu zeby dawac Ci jakiekolwiek nakazy zostania w domu.

A rodzice na to "informujemy, ze juz tu nie mieszkasz" big_smile
to jest skrajnosc, ale tak sie konczy robienie takich konfliktow.

Ja nie bede oceniac postawy rodzicow, bo nie w tym dzecz. Mieszkasz, Autorko, z nimi. Jestes przez nich utrzymywana. Dopoki tak jest, oni maja pelne prawo do ustalania we wlasnym domu swoich zasad. A widocznie jedna z tych zasad to wlasnie ta, ze nie wyrazaja zgody na spanie u chlopaka.
Jedyne opcje, ktore Ty teraz masz to albo to zaakceptowac, albo zrobic wielki konflikt, jak tu radzi Wiatrwewlosach, albo zaczac zarabiac na siebie, utrzymywac sie samodzielnie i sie wyprowadzic.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2021-01-21 09:14:40)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Niech nocuje w twoim domu i śpijcie oddzielnie. Bliskość może być o 18 położysz się przy nim i już przytulisz. Ja tak miałam.wracal do siebie na noc. Problemy rozwiązuje się rozmowa nie seksem.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

12

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Margaretka_ napisał/a:

ważne to jest dla niego abym była przy nim, została na noc, była w nocy żeby mógł się przytulić kiedy ma gorsze chwile.

Nawet ja w takie kity nie wierzę. smile

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-21 10:03:26)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Znają Twojego chłopaka? Może niech go poznają lepiej?
Boją się że zajdziesz w ciążę.. jestes w stanie ich uspokoić rozmową o antykoncepcji?
Jeśli nawet tak to u Ciebie jest że nie żyjecie jeszcze że sobą to parę wspólnych nocy to zmieni na pewno.
Wprawdzie w tym wieku wiele dziewczyn mieszka z chłopakami nie mówiąc o zostawianiu na noc. Ale Ty przy rodzicach i akcje typu informuję jednak nie są dobre.
Może chłopak parę razy do Ciebie przyjdzie i zostanie jak masz warunki dla jego w miarę niekrępującego pobytu?

Czym rodzice argumentują swój sprzeciw?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

14

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Lady Loka napisał/a:
Wiatrwewlosach napisał/a:

Jakbym byla Toba, to bym przestala sie po prostu pytac, a zaczelabym informowac. Zamiast "czy moge isc do Piotrka w piatek na noc", mowisz w piatek wieczorem: "wychodze do Piotrka, bede w sobote/niedziele, jakby co to mam telefon ze soba".
Oczywiscie zakladajac, ze Twoje obowiazki domowe (np weekendowe sprzatanie, zakupy itp) sa wykonane wczesniej, to wtedy rodzice nie maja powodu zeby dawac Ci jakiekolwiek nakazy zostania w domu.

A rodzice na to "informujemy, ze juz tu nie mieszkasz" big_smile
to jest skrajnosc, ale tak sie konczy robienie takich konfliktow.

Zawsze warto postawić się w roli rodzica. Z resztą u nas dzieci mają za dobrze, są rozpuszczone. Co pokazuje wypowiedź Wiatrwewlosach. Mając 22 lata powinno się być człowiekiem dojrzałym, samodzielnym, przynajmniej próbującym zarabiać na siebie. A tu robi się takie dziecinne zagrywki.
Tak jak napisała Lady Loka, po takich zagrywkach, nie pozostaje nic innego jak spakowanie i pokazanie drzwi ku wolności.

15

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Też nie jestem ,a zagrywkami. ale bez przesady muszą uznać że jest dorosła i czasem może nie wrócić na noc.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

16

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Ela210 napisał/a:

Też nie jestem ,a zagrywkami. ale bez przesady muszą uznać że jest dorosła i czasem może nie wrócić na noc.

Oczywiście, że tak. Ale osoba dorosła w wieku 22 lat, powinna działać w kierunku usamodzielniania się. A ona dalej ma problemy jak 18-nasto latka. Do tego te kity o przytulaniu w nocy. Pretensje, że ktoś w swoim domu ma swoje zasady. Dziecinada. Zachowuje się jak dziecko i jest traktowana jak dziecko.
Tak jak wszyscy radzą. Praca, iść na swoje i mieć w swoim domu swoje zasady.

17 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-21 10:49:54)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
prego napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Też nie jestem ,a zagrywkami. ale bez przesady muszą uznać że jest dorosła i czasem może nie wrócić na noc.

Oczywiście, że tak. Ale osoba dorosła w wieku 22 lat, powinna działać w kierunku usamodzielniania się. A ona dalej ma problemy jak 18-nasto latka. Do tego te kity o przytulaniu w nocy. Pretensje, że ktoś w swoim domu ma swoje zasady. Dziecinada. Zachowuje się jak dziecko i jest traktowana jak dziecko.
Tak jak wszyscy radzą. Praca, iść na swoje i mieć w swoim domu swoje zasady.

Jeśli rodzice mają zasady np religijne a nie obawy np o ciążę to tego nie przeskoczy.
Ich dom i ich prawa.
Ale dlaczego uznajesz studia dzienne za stanie w miejscu a nie usamodzielnianie się nie rozumiem.
Może więcej robi dla swojej przyszłości niż dziewczyna co poszła do pracy.
Z tego powodu mają ja traktować jak dziecko?
Jeżeli by pojechała do innego miasta za ich kasę i studiowała dziennie to musiałaby udowadniać że wraca do domu każdego dnia?
Dla chłopaka 22 lata masz te same zasady? Podejrzewam że nie.
Poza tym ona nie pytała czy może uprawiać seks w domu rodziców bez ślubu.tylko czy może na noc nie wrócić bo jest ze swoim chłopakiem

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

18

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Jak rodzicom taki sam makaron nawijasz jak nam to się nie dziwię że tak reagują, sam zapewne podobnie bym postąpił.  Dopóki mieszkasz pod ich dachem i jesteś na ich utrzymaniu to pozostaje Ci się dostosować albo idź na swoje, wtedy będziesz mogła własne warunki stawiać wink Studia to w większości stanie w miejscu, a nie usamodzielnianie, jedynie uczysz się, a później w większości i tak jeszcze raz nabierasz wiedzę i praktykę w prawdziwej pracy. Usamodzielnianiem w tym przypadku byłoby łączenie studiów z pracą i własnym utrzymywaniem się, a aktualnie poza nauką autorka nie ma żadnych zobowiązań.

"Ile są warte słowa "Kocham Cię" gdy co chwilę zmieniały adresata"

19 Ostatnio edytowany przez biankax99 (2021-01-21 12:40:52)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Wybacz, ale dla mnie to jest śmieszne. Rozumiem, gdybyś miała 15 lat... Ale Ty jesteś dorosłą babą od 4 lat, a rodzice decydują u kogo będziesz spała. Mnie nie przekonuje argument "dopóki jesteś pod dachem rodziców, to musisz...". A co to - więzienie? Zgadzam się, ze dopóki jesteś u rodziców, to musisz przestrzegać ich zasad, czyli jak nie życzą sobie nocnych imprez, to powinnaś to uszanować. Ale to, gdzie Ty śpisz, nie ma wpływu na ich komfort i nie jest ich sprawą. Niektórzy rodzice chyba mylą rodzicielstwo z prawem własności. Dorosłe dziecko to osobny byt, a nie piesek na smyczy mamusi. Jak będziesz na to pozwalać, to po 30 też będziesz mieszkała z rodzicami samiusieńka i "chroniona" przed całym złem tego świata.

Już pomijam, że dla mnie takie pilnowanie "cnoty" 22-letniej córki zajeżdża mocno średniowieczem. Czy to jest troska? Moim zdaniem nie. Troską jest rozmowa z dzieckiem, edukacja, tworzenie dobrej relacji. A to jest takie prymitywne, egoistyczne podejście na zasadach prawa własności, swoją drogą bardzo dehumanizujące dziecko i jego potrzeby, relacje.

20 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-21 13:04:07)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

najwyrażniej Charlie njesteś kolejną osoba która nie odróżnia wiedzy od wykształcenia.
ja mam syna w tym wieku co autorka i zabranianie mu nocowania z dziewczyną poza domem wydaje mi sie kuriozalne i to już od 3 lat.
niemądre traktowanie i łamanie nawet  młodszych dzieci mści się w póżniejszych latach i dowodzi ciasnego myślenia. nie widzę innych motywacji rodziców niż:
to grzech- nie im sądzić jej sumienie
co ludzie powiedzą- hipokryzja- bo jakby mieszkała 100 km dalej to już ok
ciaża- tu rozmowy o antykoncepcji
czt Ty gówniaro masz robić jak Ci każę bo daję kasę- czyli patologia i szantaż emocjonalny

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

21 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2021-01-21 13:13:21)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Ela210 napisał/a:

najwyrażniej Charlie njesteś kolejną osoba która nie odróżnia wiedzy od wykształcenia.
ja mam syna w tym wieku co autorka i zabranianie mu nocowania z dziewczyną poza domem wydaje mi sie kuriozalne i to już od 3 lat.
niemądre traktowanie i łamanie nawet  młodszych dzieci mści się w póżniejszych latach i dowodzi ciasnego myślenia. nie widzę innych motywacji rodziców niż:
to grzech- nie im sądzić jej sumienie
co ludzie powiedzą- hipokryzja- bo jakby mieszkała 100 km dalej to już ok
ciaża- tu rozmowy o antykoncepcji
czt Ty gówniaro masz robić jak Ci każę bo daję kasę- czyli patologia i szantaż emocjonalny

A czym jest wykształcenie jak nie wiedzą którą nabywamy w konkretnym kierunku, prędzej pracodawca przyjmie osobę która ma praktyczne doświadczenie na danym stanowisku, a nie ma papierka, niż osobę z papierkiem bez doświadczenia.
Jak się autorce coś nie podoba to kto jej broni się wyprowadzić i iść na swoje, skoro jest już dorosła?

"Ile są warte słowa "Kocham Cię" gdy co chwilę zmieniały adresata"

22 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-01-21 14:40:41)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
prego napisał/a:

Zawsze warto postawić się w roli rodzica. Z resztą u nas dzieci mają za dobrze, są rozpuszczone. Co pokazuje wypowiedź Wiatrwewlosach. Mając 22 lata powinno się być człowiekiem dojrzałym, samodzielnym, przynajmniej próbującym zarabiać na siebie. A tu robi się takie dziecinne zagrywki.

Autorka powiedziala, ze ma studia dzienne, dorywcza prace hostessy, jak rowniez i stypendium. Dzieci nie sa wlasnoscia rodzicow. Rodzice musza utrzymywac swoje dorosle dzieci dopoki te sa w edukacji. Nie wiem w jaki sposob moja wypowiedz pokazuje rozpieszczenie dzieci (i moje wg Ciebie). Zakladajac, ze wszystkie obowiazki ktore autorka ma w domu sa wykonane (bo owszem dom rodzicow to ich zasady) to rodzice nie  maja prawa zabraniac autorce spania poza domem. Moga zabraniac chlopakowi autorki spania w ICH domu. Ale to co robi autorka ze swoim czasem wolnym nie jest w kwestii ich zakazow juz dluzej. Bo ona jest dorosla.   


Lady Loka napisał/a:

A rodzice na to "informujemy, ze juz tu nie mieszkasz" big_smile
to jest skrajnosc, ale tak sie konczy robienie takich konfliktow.
Ja nie bede oceniac postawy rodzicow, bo nie w tym dzecz. Mieszkasz, Autorko, z nimi. Jestes przez nich utrzymywana. Dopoki tak jest, oni maja pelne prawo do ustalania we wlasnym domu swoich zasad. A widocznie jedna z tych zasad to wlasnie ta, ze nie wyrazaja zgody na spanie u chlopaka.
Jedyne opcje, ktore Ty teraz masz to albo to zaakceptowac, albo zrobic wielki konflikt, jak tu radzi Wiatrwewlosach, albo zaczac zarabiac na siebie, utrzymywac sie samodzielnie i sie wyprowadzic.

Postawienie sytuacji w sposow w ktory radzilam wczesniej to nie jest wywolywanie konfliktu. A nawet jezeli jest, to na wlasne zyczenie rodzicow, jako ze, z poprzednich postow wynika, ze autorka probowala z nimi duzo razy rozmawiac, a jej argumenty do nich nie trafiaja (bo przeciez "nie wypada").
We wlasnym domu moga ustalac zasady jakie sobie chca. Wiec rozumiem zakaz spedzania nocy z chlopakiem w ich domu. Ale autorka nie jest ich wlasnoscia. To jest wrecz idiotyczne. Jakby rodzice zabraniali jej sie spotykac z kolezanka X albo jezdzic na lyzwach, albo nakazywali chodzenie do kosciola w niedziele to tez byscie mowili, ze ich dom, ich zasady? Nie wiem w jakim swiecie zyjecie, ale nie wszystkich stac na wyprowadzke z domu za stypendium i prace dorywcza. Co nie znaczy, ze jest sie wlasnoscia osoby ktora cie utrzymuje (co zreszta prawnie musi robic).

23

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Wiatrwewlosach napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A rodzice na to "informujemy, ze juz tu nie mieszkasz" big_smile
to jest skrajnosc, ale tak sie konczy robienie takich konfliktow.
Ja nie bede oceniac postawy rodzicow, bo nie w tym dzecz. Mieszkasz, Autorko, z nimi. Jestes przez nich utrzymywana. Dopoki tak jest, oni maja pelne prawo do ustalania we wlasnym domu swoich zasad. A widocznie jedna z tych zasad to wlasnie ta, ze nie wyrazaja zgody na spanie u chlopaka.
Jedyne opcje, ktore Ty teraz masz to albo to zaakceptowac, albo zrobic wielki konflikt, jak tu radzi Wiatrwewlosach, albo zaczac zarabiac na siebie, utrzymywac sie samodzielnie i sie wyprowadzic.

Postawienie sytuacji w sposow w ktory radzilam wczesniej to nie jest wywolywanie konfliktu. A nawet jezeli jest, to na wlasne zyczenie rodzicow, jako ze, z poprzednich postow wynika, ze autorka probowala z nimi duzo razy rozmawiac, a jej argumenty do nich nie trafiaja (bo przeciez "nie wypada").
We wlasnym domu moga ustalac zasady jakie sobie chca. Wiec rozumiem zakaz spedzania nocy z chlopakiem w ich domu. Ale autorka nie jest ich wlasnoscia. To jest wrecz idiotyczne. Jakby rodzice zabraniali jej sie spotykac z kolezanka X albo jezdzic na lyzwach, albo nakazywali chodzenie do kosciola w niedziele to tez byscie mowili, ze ich dom, ich zasady? Nie wiem w jakim swiecie zyjecie, ale nie wszystkich stac na wyprowadzke z domu za stypendium i prace dorywcza. Co nie znaczy, ze jest sie wlasnoscia osoby ktora cie utrzymuje (co zreszta prawnie musi robic).

Oczwiscie, ze to jest zaostrzanie konfliktu.
Przykladowo u moich rodzicow byla zasada, o ktorej normalnie wraca sie do domu. Ja tez nie nocowalam u mojego partnera. A jak on nocowal u nas jak sie juz przeprowadzalismy, to mial osobny pokoj. Chociaz bylam wtedy starsza od Autorki.

Dopoki mieszka z nimi i dopoki to oni placa za nia oplaty i kupuja jej jedzenie, to zyje wg ich zasad. Jezeli sie usamodzielni, dostanie wlasna polke w lodowce i bedzie dokladac sie rodzicom do oplat za dom, to nie widze problemu, wtedy jest w pelni samodzielna i moze informowac o tym, ze nie wroci na noc.
Dopoki samodzielna nie jest i rodzice ja utrzymuja to oni maja prawo jej powiedziec, ze nie zycza sobie, zeby spedzala noce poza domem. Dla mnie to jest w pelni normalne. Oczywiscie, oni maja obowiazek utrzymywac ja dopoki studiuje. Natomiast nie jestem pewna czy wywolywanie sytuacji konfliktowych w domu w momencie, kiedy ona bedzie na ich utrzymaniu jeszcze minimum 2 lata, jest tutaj madre i racjonalne. Bo to wywola konflikt.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

24

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Ja się z tym nie zgadzam, że skoro ją utrzymują to mogą jej narzucać godzinę powrotu do domu w tym wieku. Za bardzo mi to pachnie kontrolą i wymuszaniem, niż sensownym podejściem. Co, jeśli nie życzą sobie, żeby miała niebieskie włosy, żeby chodziła w spódnicach, żeby jeździła na wakacje, żeby jadła mięso, żeby w ogóle miała chłopaka...
W ogóle nie jest to wychowawcze, ani wspierające, ani niczego nie uczy. Konflikty w domu rozwiązuje się rozmowami i ustalaniem wspólnie zasad, a nie szantażem, stawianiem warunków niedostosowanych do wieku zainteresowanych osób.

If you can be anything, be kind.

25 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-01-21 17:36:18)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Nie wiemy, czy autorka nie doklada sie ze swoich pieniedzy do domowego budzetu.
Uwazam, ze niekiedy nie da sie zalatwic wszystkiego bezkonfliktowo. Jezeli zwykla rozmowa nie pomaga a rodzice autorki nawet nie probuja zrozumiec jej strony, bo maja swoje poglady i nie widza, ze autorka to jest dorosla osoba ktora moze miec swoje poglady, to ma sie ona po prostu zamknac i byc posluszna? Tylko dlatego, ze zyje pod ich dachem? Nie rozumiem takiego myslenia.
Nie odnioslas sie do punktu czy mozna zabraniac/nakazywac doroslym dzieciom wszystko co tylko nam sie wymysli, jezeli sie je utrzymuje? A jezeli nie, to gdzie jest granica rodzicow widzimisia?
Plus, tylko dlatego, ze Ty, Lady Loka sie zgadzalas na powroty o danej godzinie do domu jak bylas juz dorosla i nie przeszkadzaly Ci zakazy zostawania na noc u swojego partnera, to jeszcze nie znaczy, ze jest to normalne zachowanie ze strony rodzicow takie rzeczy egzekwowac.
Mysle po prostu, ze "moj dom, moje zasady" idzie troche za daleko w Twoim i niektorych pojeciu.

26

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

A kto powiedział, że się zgadzałam? O konfliktach z rodzicami to mogłabym książkę napisać. Łącznie z wywaleniem na końcu.

Dlatego nikomu nie będę zalecać wchodzenia w konflikty, raczej dostosowanie się dopóki się jest na ich utrzymaniu przy jednoczesnym jak najszybszym usamodzielnieniem się.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

27 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-01-22 00:16:56)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Lady Loka napisał/a:

A kto powiedział, że się zgadzałam? O konfliktach z rodzicami to mogłabym książkę napisać. Łącznie z wywaleniem na końcu.

Odnioslam takie wrazenie, jak podalas to jako swoja odpowiedz na mojego posta. Ja mowie, ze to nie w porzadku, a Ty, ze tez tak mialas, ze byla ustalona godzina i ze nie moglas spac u partera.
Zabrzmialo mi to jakbys normalizowala te zakazy/nakazy. Nieporozumienie w takim razie.
Jezeli sie z tym nie zgadzalas, a sprzeciw nic nie dawal, to mialas dokladnie taka sama sytuacje jak autorka, ale rezultat moze byc inny, bo nie wiesz czy jej rodzice zareaguja tak samo.
Zakladam, ze do poprzedniego pytania co do tego na ile rodzice moga sobie pozwolic w zakazach i nakazach nie bedziesz sie odnosic.

Lady Loka napisał/a:

Dlatego nikomu nie będę zalecać wchodzenia w konflikty, raczej dostosowanie się dopóki się jest na ich utrzymaniu przy jednoczesnym jak najszybszym usamodzielnieniem się.


Ja tez z reguly uwazam, ze wiekszosc rzeczy da sie zalatwic bezkonfliktowo. Jednak autorka w takiej sytuacji nie jest.
Zalozylam, ze jezeli przychodzi na forum, to wyczerpala juz swoja cierpliwosc do rozmow z rodzicami. I rowniez zalozylam, ze bliskosc z chlopakiem jest dla niej na tyle wazna, zeby cos z tym zrobic. Dostala dwie opcje, albo moja, zeby przestac sie pytac o tak podstawowe rzeczy jak sposob spedzania jej wlasnego czasu (znowu powtorze, przy zalozeniu, ze obowiazki sa wykonane) albo Twoja, zeby siedziec cicho i sie dostosowac do tego co rodzice mowia, bo nie daj boze ktos sie pogniewa. Zakladanie, ze od razu ja wyrzuca z domu jest troche na wyrost (nie wspominajac o tym, ze nawet jezeli by to zrobili, to w dalszym ciagu beda zmuszeni lozyc na jej utrzymanie dopoki nie skonczy studiow).
Mysle, ze duzo rodzicow jakikolwiek sprzeciw ze strony dzieci (nawet doroslych) bierze jako "brak szacunku".  Mysle, ze moim rodzicom pomoglo jak im powiedzialam, ze szanuje ich opinie, ale jednak mam inna i bede postepowac zgodnie ze swoimi zasadami i wydaje mi sie, ze wlasnie dzieki temu mialam/mam o wiele latwiejsza relacje z nimi niz moja siostra, ktora nigdy nie dala rady sie postawic (co wcale nie musi oznaczyc awantury).
A Twoi rodzice po takiej wyboistej drodze jaka mieliscie razem z klotniami i wyrzuceniem z domu teraz traktuja Cie jak dorosla? I nie wtracaja sie w Twoje wybory i nie probuja narzucic swojego zdania?

28 Ostatnio edytowany przez Margaretka_ (2021-01-21 21:43:04)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Pozwolę się odnieść do kilku kwestii które wytrąciły się gdzieś tam w dyskusji.
1. Nie chodzi o seks. Bo jak zapytałam rodziców że o co chodzi, czy się boją że zajdę w ciąży itd. To odpowiedź była taka, że nie o to chodzi. A ich jedyny argument był taki: "Bo to nie wypada" i koniec nie ma dyskusji. I tak moi rodzice są osobami wierzącymi być może to ma wpływ na ich "Nie i już" ale myślę, że tu bardziej chodzi o to co inni powiedzą ciocie, babcie, znajomi itd.
2. Napisałam z tym leżeniem przytulonym ponieważ mój chlopak ma teraz cieżki okres w życiu prywatnym i zamiast się do mnie przytulić mieć w kimś oparcie to przypuśćmy ok 23-24 musi odwieść mnie do domu i zostaje z wszystkim sam.
3. Rodzice nie argumentują swojego zdania, co więcej nawet nie chcą ze mną rozmawiać. Musi być tak jak oni mówią.
4. Dlaczego jak ktoś jeszcze oprócz mnie nocuje u chłopaka to nie ma problemu ale jak tylko ja to już problem jest. Nie ma również problemu jak pojechałam z chłopakiem na drugi koniec Polski na weekend z jego znajomymi  (których rodzice nie znają ) za to problem jest żebym pojechała na noc kilka kilometrów od domu.

29

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Mam syna mniej więcej w Twoim wieku, ze swoją dziewczyną są ponad trzy lata. Kiedy po raz pierwszy zapytał czy nie mam nic przeciwko temu, że P. będzie u niego nocować, a było to już lata świetlne temu, to muszę przyznać, że byłam lekko zaskoczona, bo mieszkają od siebie zaledwie 3 km. Niemniej porozmawialiśmy, wyjaśnił dlaczego jest to dla niego, dla nich ważne i od tamtej pory od czasu do czasu to się zdarza. Ba, sama czasem pytam czy P. zostaje u nas na noc. W ten sam sposób podchodzą do tego jej rodzice. 

Ja synowi jednak w pełni ufam, mamy ze sobą świetny kontakt, mam raczej liberalne podejście do bardzo wielu kwestii, cały proces wychowania przebiegał w tonie bardziej koleżeńskim niż tradycyjnym, wierzę w jego odpowiedzialność - wspominam, bo to wszystko może nie być tutaj bez znaczenia. Zresztą jeśli wyjeżdżają razem na wakacje i nie mam z tym problemu, to zwykłą hipokryzją byłoby stwarzanie jakichś sztucznych ograniczeń tylko dlatego, że zmienia się miejsce nocowania.

Skoro jednak Tobie nie udało się rodziców przekonać i żadne argumenty do nich nie docierają, to obawiam się, że niewiele jesteś w stanie zrobić. Mało tego, wydaje się, że problem nie tyle dotyczy samego faktu, że czegoś się obawiają, ale że największe znaczenie ma jak to będzie wyglądało w oczach innych, a tego już nie przeskoczysz, bo przecież nie masz wpływu na to, jak postronne osoby odbiorą takie czy inne zachowanie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

no widzę że jednak typowa hipokryzja.
przychylam się jednak do opcji Wiatrwewłosach- postawić na swoim i wysłuchać awantur, a potem się przyzwyczają, zobaczą że nie zostali wyklęci. pewnie w jakiejś małej miejscowosci mieszkasz..

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

31

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Ela210 napisał/a:

no widzę że jednak typowa hipokryzja.
przychylam się jednak do opcji Wiatrwewłosach- postawić na swoim i wysłuchać awantur, a potem się przyzwyczają, zobaczą że nie zostali wyklęci. pewnie w jakiejś małej miejscowosci mieszkasz..

Otóż nie takiej małej. Moje miasto liczy około 300 tys. mieszkańców

32

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Aż się zagotowałam.
Popełniłaś najwyraźniej dużo błędów w "wychowywaniu" swoich rodziców, skoro mając 22 lata nie pozwalają Ci spać ze swoim chłopakiem a Ty jeszcze to respektujesz. Serio, gdyby mi matka coś takiego powiedziała, to by tylko moje plecy na odchodne zobaczyła i sajonara, do poniedziałku mnie nie ma, telefonu też nie odbieram.

Jesteś pełnoletnią osobą, czas byś wydoroślała.
Twoi rodzice mają obowiązek alimentacyjny względem Ciebie  do 25 (czy 26. roku życia), więc po prostu INFORMUJESZ ich, że śpisz u chłopaka, a jeśli stanie się tak, jak już ktoś napisał, że oni informują cię, że już tu nie mieszkasz, to Ty składasz pozew o alimenty i idziesz na swoje.

To totalny absurd, żeby dorosły człowiek tak dał sobą pomiatać.

33

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Wow, Ślimaczyca, nieźle zaostrzyłaś ton wątku big_smile

Margaretko, myślę, że tutaj naprawdę musisz zmierzyć się z tym, że wszystkich nie zadowolisz. Możesz wybrać tylko opcję, z którą Tobie będzie najłatwiej. Nie zmienisz podejścia rodziców - ich myślenia, przejmowania się "co ludzie powiedzą" nie zmienisz kilkoma zdaniami. Ludzie chodują sobie takie myślenie latami, i żyją zgodnie z nim, niezależnie od tego, czy jest to realne czy nie. Najczęściej nie jest - tak naprawdę żadnej sąsiadki nie obchodzi co robisz z chłopakiem, ale Twoja mama nie jest w stanie znieść myśli o tym, "co sąsiadka pomyśli", i to właśnie te myśli matki są problemem. Nic więcej.
A takie myślenie trudno zmienić nawet u bardzo świadomych, racjonalnych osób. Jesteśmy stworzeni do tego, żeby przejmować się tym, co ludzie o nas myślą - to zapewniało przetrwanie (bycie w grupie, która Cię akceptuje = bezpieczeństwo).

A więc wybór: albo zadowalasz siebie i stawiasz na swoim, wbrew rodzicom; albo zadowalasz rodziców wbrew sobie.

Możesz też im o tym powiedzieć, że przed takim wyborem Cię stawiają, i że nie masz złych intencji, ale do decyzji jesteś zmuszona.

Za decyzją pójdą różne konsekwencje, jakie - sama najlepiej wiesz.

If you can be anything, be kind.

34

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Rodzice wcale nie mają obowiązku alimentacyjnego do 26 roku zycia. A nawet gdyby to ile można od nich 'wyciągnąc'. Jesli ich sumaryczne dochody to 5000 netto to wiecej niz 1500 zl nie do wyciagniecia. Kto za 1500 zl wynajmie mieszkanie, opłaci rachunki i wyżywi się?

35

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Ślimaczyca napisał/a:

Jesteś pełnoletnią osobą, czas byś wydoroślała.
Twoi rodzice mają obowiązek alimentacyjny względem Ciebie  do 25 (czy 26. roku życia), więc po prostu INFORMUJESZ ich, że śpisz u chłopaka, a jeśli stanie się tak, jak już ktoś napisał, że oni informują cię, że już tu nie mieszkasz, to Ty składasz pozew o alimenty i idziesz na swoje.

To totalny absurd, żeby dorosły człowiek tak dał sobą pomiatać.

Autorko, nie istnieją podstawy prawne co do tego, że rodzice są obowiązani płacić alimenty na swoje dzieci do 25, czy do 26 roku życia.
Nie daj się na to nabrać, bo mogłabyś mieć prawdziwe kłopoty, kiedy się okaże, że stawiając sprawę na ostrzu noża wylądujesz na ulicy mając wyłącznie stypendium.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

36 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-24 14:57:49)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Nie ma nigdzie przepisu, że rodzice mają obowiązek dziecko utrzymywać, choć całkowicie zgodzę się z Koleżanką ślimaczyca, że taka sytuacja z rodzicami, jak opisana w wątku to czysta patologia.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

37

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Nie ma też przepisu, że dziecko to niewolnik rodzica i ma być mu w 100% poddańczy. Takie podejście prędzej doprowadzi do tego, że z pod władzy rodziców wejdzie się pod władzę kolejnych osób, bo tak ma zaprogramowane. Więc dla mnie jeśli 22latka pyta rodziców czy może, a nie oznajmia, że nie wróci jest jednak niezdrowe.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

38 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-24 15:41:39)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

R_ita Oczywiście, że tak smile Sytuacja opisana w tej historii nie powinna mieć miejsca w cywilizowanym świecie smile To zwyczajny absurd, że dorosły człowiek miałby się poddawać woli rodziców.. Niemniej jednak, w prawie, przepisu o alimentach względem osoby pełnoletniej nigdzie nie ma smile Życzę Autorce by jak najprędzej wyrwała się z tej patologii.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
IsaBella77 napisał/a:

Autorko, nie istnieją podstawy prawne co do tego, że rodzice są obowiązani płacić alimenty na swoje dzieci do 25, czy do 26 roku życia.
Nie daj się na to nabrać, bo mogłabyś mieć prawdziwe kłopoty, kiedy się okaże, że stawiając sprawę na ostrzu noża wylądujesz na ulicy mając wyłącznie stypendium.

Czy tak po prostu musza utrzymywac to tez bym nie powiedziala, ale wydaje mi sie, ze dziecko w pelnym wymiarze edukacji (chyba sa tam takie wymogi, jak dobre wyniki w nauce, dazenie do samodzielnosci itd) podpina sie pod obowiazek alimentacyjny przez rodzica.

Aczkolwiek w dalszym ciagu uwazam, ze zalozenie, ze rodzice od razu ja wyrzuca z domu jest na wyrost. Ale moze sie myle.
Autorko, jakis update od Ciebie? Postanowilas cos zrobic ze swoja sytuacja, czy stwierdzilas, ze raczej sie przemeczysz, a potem jak sie wyprowadzisz zaczniesz zyc po swojemu?

40

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Wiatrwewlosach napisał/a:

Autorko, jakis update od Ciebie? Postanowilas cos zrobic ze swoja sytuacja, czy stwierdzilas, ze raczej sie przemeczysz, a potem jak sie wyprowadzisz zaczniesz zyc po swojemu?

Stwierdziłam że muszę coś z tym zrobić. Taka sytuacja jest po prostu nie zdrowa. Nie wiem co to będzie i masakrycznie się boję ale zostawić tak tego nie mogę. Bo się po prostu zamęczę a chyba żyję też dla siebie a nie dla rodziców.
Nie wiem kto jest gorszy pod względem owej sytuacji mama czy tato. Trudno określić. Od młodszej siostry wiem, że mamę niepokoi myśl że mogłabym się wyprowadzić co do taty trudno powiedzieć. Może i byłby w stanie powiedzieć "pakuj się" Nie mam pojęcia
Druga opcja może trzeba mi dokładać się do rachunków itd. (w sumie nie wiem jakie to są koszty, może wyjdzie bardziej ekonomicznie niż własne mieszkanie). Może to będzie lepsze rozwiązanie niż od razu wyprowadzka. Może wtedy inaczej by patrzyli. Mam straszny mętlik w głowie. Ciągle myślę jak się do tego w ogóle zabrać.

41

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Gdzieś ten pierwszy poważny krok w stronę dorosłości musisz postawić. Nie możesz... to znaczy możesz, ale chyba nie chcesz być ciągle na zasadach rodziców, chować się pod spódnicę i czekać aż tata rozwiąże sprawy.
Wiadomo, na początku to jest stresujące i nie wiadomo w co ręce włożyć, od czego zacząć. Potem każdy dorosły już jakoś daje sobie radę i opłaca mieszkanie, rachunki, znajduje pracę itd. Więc stres jest zrozumiały, naturalny, ale nie pozwól, żeby zablokował Cie przed normalnymi krokami w dorosłość. Spróbuj. A co, jak nie wyjdzie? No to spróbujesz jeszcze raz. Nie znam osoby, która nie ma za sobą tysięcy porażek, nie ma się co ich bać. Jedno jest pewne - nic się nie zmieni, jeśli nic nie zrobisz. Twój wybór.

To od czego zaczniesz?

If you can be anything, be kind.

42

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Pokaż rodzicom, że jestes dorosła. Porozmawiajcie. Opowiedz im o planach na przyszłość. Jesli pracujesz i zarabiasz a nie dokładasz die do rachunków to bład - przez to patrza na Ciebie jsk na dziecko którego trzebz utrzymywać. Ile sie dokładac? Min 500 zl a może trochę eiecej. Te najbardziej podstawowe koszty zycia ta 3 osoby to 50 zl na wyżywienie dziennie plus 500 zl na opłaty za miesiec. Sumujac masz 1500 zl na jedzenie plus 500 zl rachunkow miesiecznie za 3 osoby, cxyli ok 700 nz osobe. Zaproponuj, ze bedziesz sie forzucac 500-700 zl miesiecznie.

43

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
IsaBella77 napisał/a:

Autorko, nie istnieją podstawy prawne co do tego, że rodzice są obowiązani płacić alimenty na swoje dzieci do 25, czy do 26 roku życia.
Nie daj się na to nabrać, bo mogłabyś mieć prawdziwe kłopoty, kiedy się okaże, że stawiając sprawę na ostrzu noża wylądujesz na ulicy mając wyłącznie stypendium.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje, że rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania (art. 133 § 1 k.r.o.). Artykuł ten istotnie nie wskazuje wieku, do którego dziecko może mieszkać z rodzicami i być na ich utrzymaniu, nie ma też znaczenia zdobyte wykształcenie, ważne jest czy i w jakiej wysokości młody człowiek może osiągać dochody, bo one muszą mu umożliwić samodzielny byt. Jeśli więc Margaretka jeszcze nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać, to rodzice mają obowiązek zapewnić jej dach nad głową, ubrania i wyżywienie.

Jeśli zaś chodzi o drugą stronę problemu, oczywiście z punktu widzenia prawa, to o obowiązku posłuszeństwa dzieci wobec rodziców stanowi art. 95 § 2 k.r.o. Z jego treści wynika, że dziecko winne jest swoim rodzicom posłuszeństwo, ale w tych sprawach, w których może samodzielnie podjąć decyzję i składać oświadczenia woli, powinno jedynie wysłuchać opinii i zaleceń rodziców formułowanych dla jego dobra. Jednym słowem jako osoba pełnoletnia, ucząca się i nadal niemogąca samodzielnie się utrzymać, Margaretka może już o sobie decydować, w tym nocować poza domem, jeśli taka jest jej wola, a choć powinna wysłuchać zaleceń rodziców, to nie musi postąpić tak, jak sobie życzą, co w żadnym stopniu nie wpływa na obowiązek utrzymywania jej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

44 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-01-25 01:16:06)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Doroslość to nie tylko spanie u chłopaka. Twoi rodzice pewnie myślą, że jak zaczniesz nie wracać na noce, to możesz np. zawalić studia za które w końcu ONI PŁACĄ. Nie mają do ciebie zaufania, choć mówią inaczej, bo pewnie nie chcą cię urazić. Gdyby mieli to zaufanie, to pewnie by się pogodzili z tym, że jesteś dorosła. W tym bym się doszukiwała problemu.

45

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Może być też tak, że sami nie dojrzali do roli rodziców dorosłego dziecka. Niektórzy mają bowiem problem z zaakceptowaniem faktu, że dziecko wymyka im się spod kontroli i coraz bardziej zaczyna żyć własnym życiem. To jest naturalna kolej rzeczy, a jednak nie wszyscy potrafią pogodzić się z tym, że ich rola już się kończy i nadeszła pora, by pozwolić mu na naukę dorosłości i brania odpowiedzialności za samodzielnie podejmowane decyzje.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

46 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-01-25 01:57:29)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Olinka napisał/a:

Może być też tak, że sami nie dojrzali do roli rodziców dorosłego dziecka. Niektórzy mają bowiem problem z zaakceptowaniem faktu, że dziecko wymyka im się spod kontroli i coraz bardziej zaczyna żyć własnym życiem. To jest naturalna kolej rzeczy, a jednak nie wszyscy potrafią pogodzić się z tym, że ich rola już się kończy i nadeszła pora, by pozwolić mu na naukę dorosłości i brania odpowiedzialności za samodzielnie podejmowane decyzje.

Pewnie niejeden rodzic chciałby i wręcz o tym marzy, aby jego rola się skończyła i dziecko zaczęło być dorosłe i samodzielne. Tylko to tak często nie wygląda... Skutki decyzji które dzieci podejmują, jako niby dorosłe, spadają na rodziców niestety. Zawalone studia za które latami płacili, nieudane związki po których córki obarczone potomstwem wymagają podwójnej opieki i wspomagania finansowego.. Dlaczego z tej strony nie spojrzymy na zachowanie tych rodziców? Jeśli nie ufają córce, dlaczego nie mają się bać? Przecież to są też tylko ludzie.

47

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Salomonka napisał/a:

Pewnie niejeden rodzic chciałby i wręcz o tym marzy, aby jego rola się skończyła i dziecko zaczęło być dorosłe i samodzielne. Tylko to tak często nie wygląda... Skutki decyzji które dzieci podejmują, jako niby dorosłe, spadają na rodziców niestety. Zawalone studia za które latami płacili, nieudane związki po których córki obarczone potomstwem wymagają podwójnej opieki i wspomagania finansowego.. Dlaczego z tej strony nie spojrzymy na zachowanie tych rodziców? Jeśli nie ufają córce, dlaczego nie mają się bać? Przecież to są też tylko ludzie.

Ja patrzę na to w ten sposób, że jeśli dziecko jest już dorosłe, to rodzice mieli wystarczająco dużo czasu, by ukształtować je w taki sposób oraz zbudować z nim taką relację, aby na tym etapie nie mieli obaw, że wydarzy się coś, co wydarzyć się nie powinno. Proces wychowania już się skończył i jeśli do tej pory nie stało się wystarczająco odpowiedzialne, to widocznie coś nie zadziałało, teraz z kolei jest już trochę za późno, by korzystać z rodzicielskiej władzy. Zauważmy zresztą, że tutaj mowa jest o 22 letniej dziewczynie, a nie nastolatce, a głównym motywem odmowy retoryczne pytanie "jak to będzie wyglądać?". Dla mnie taki argument nie jest żadnym argumentem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

48 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-01-25 03:09:28)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Olinko, bez obrazy ale dziecko to nie walizka, że zawsze wyjmiesz z niego to, co włożyłeś. Tobie się udalo, komuś innemu też, ale to żaden dowód ani aksjomat  że zawsze dziecko spełni oczekiwania rodziców, bo tak je wychowywali.  W odniesieniu do tematu autorki, znamy tylko jej punkt widzenia, nie zapytamy rodziców jak oni ją postrzegają, bo nie mamy takiej możliwości. Dziewczyna ma 22 lata ale to nie znaczy, że ma mentalność dorosłej osoby. W chwili obecnej nie pracuje, jest na utrzymaniu rodziców, mieszka z nimi, nie ma innych zmartwień w postaci np. tego, czy jej rodziców w pełni na to stać, aby ją utrzymywać. Ma tylko jeden problem; Dlaczego nie może spać u chlopaka? Przecież jest dorosła. Mam nadzieję, że autorka pójdzie po rozum do głowy i nie postawi calej sprawy na ostrzu noża, a zacznie się ze swoimi rodzicami komunikować w dorosły sposób, werbalnie i za pmocą argumentów. Oni pewnie też są nieco zszokowani tym, że ich córka chce żyć po swojemu, trzeba dać im szansę i możliwość przyzwyczaić się do tej nowej sytuacji. Rodzic to też człowiek.

49

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Myślę, że mamy kumulację dwóch zdarzeń: rodzice o betonowych poglądach, no i córkę o mentalności nastolatki.
Rodzice raczej się nie zmienią, więc córce pozostaje dorosnąć i iść na swoje, ale -szczerze mówiąc - nie widać u niej chęci po temu.

50 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-25 11:27:06)

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Można się czepiać Autorki, że zachowuje się nieco szczeniacko, kiedy głównym problemem dla niej pozostaje spanie u chłopaka. Tylko, że akurat widać tutaj jak na dłoni, że rodzice chcą w dalszym ciągu KONTROLOWAĆ to, co robi ich dorosłe już dziecko. Tu nie zmienia niczego syutacja, że ona jest na ich utrzymaniu, bo nie ma prawa ani oboiwązku spowiadać się z tego, co robi. Rodzice bardzo często chą w jakiś psosób sterować czy przynajmniej mieć wgląd w życie dzieci, bo za wszleką cenę nie chcą dopuścić do tego, aby dziecko się potknęło( w sensie przenośnym) w życiu czy dokonało złych wyborów. Gotowość do rozmowy musi istnieć z obu stron a argument rodziców w stylu" jakby to wyglądało" nie wydaje mi się zbyt odpowiedni.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

51

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
bagienni_k napisał/a:

że rodzice chcą w dalszym ciągu KONTROLOWAĆ to, co robi ich dorosłe już dziecko..

Dorosłość jest czysto teoretyczna, skoro owo dziecko nawet nie wykazuje chęci życia na własny rachunek.

52

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Z tymi alimentami to jeszcze jedna sprawa. Podając rodziców o alimenty niejako wywołujemy eojne z nimi. Urażamy mocno ich uczucia. Nie dziwne byloby gdyby tacy rodzice potem zostawili testament w którym swoj majątek (mieszkanie/dom) zapisują potem jakiejs fundacji zajmującej sie chorymi zwiezrzętami.

53

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
foggy napisał/a:

Z tymi alimentami to jeszcze jedna sprawa. Podając rodziców o alimenty niejako wywołujemy eojne z nimi. Urażamy mocno ich uczucia. Nie dziwne byloby gdyby tacy rodzice potem zostawili testament w którym swoj majątek (mieszkanie/dom) zapisują potem jakiejs fundacji zajmującej sie chorymi zwiezrzętami.

W polskim prawie skuteczne wydziedziczenie jest praktycznie niemożliwe. Widzimisię rodziców nie wystarczy.

54

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Salomonka napisał/a:

Olinko, bez obrazy ale dziecko to nie walizka, że zawsze wyjmiesz z niego to, co włożyłeś. Tobie się udalo, komuś innemu też, ale to żaden dowód ani aksjomat  że zawsze dziecko spełni oczekiwania rodziców, bo tak je wychowywali.  W odniesieniu do tematu autorki, znamy tylko jej punkt widzenia, nie zapytamy rodziców jak oni ją postrzegają, bo nie mamy takiej możliwości. Dziewczyna ma 22 lata ale to nie znaczy, że ma mentalność dorosłej osoby. W chwili obecnej nie pracuje, jest na utrzymaniu rodziców, mieszka z nimi, nie ma innych zmartwień w postaci np. tego, czy jej rodziców w pełni na to stać, aby ją utrzymywać. Ma tylko jeden problem; Dlaczego nie może spać u chlopaka? Przecież jest dorosła. Mam nadzieję, że autorka pójdzie po rozum do głowy i nie postawi calej sprawy na ostrzu noża, a zacznie się ze swoimi rodzicami komunikować w dorosły sposób, werbalnie i za pmocą argumentów. Oni pewnie też są nieco zszokowani tym, że ich córka chce żyć po swojemu, trzeba dać im szansę i możliwość przyzwyczaić się do tej nowej sytuacji. Rodzic to też człowiek.

Ależ tak, w życiu nie wszystko układa się zgodnie z życzeniowym myśleniem, będę się jednak upierać, że w ogromnej większości brak właściwych interakcji i komunikacji z dzieckiem wynika z popełnionych przez rodziców błędów, choć niestety mogą być ich zupełnie nieświadomi. Mogą mieć dobre intencje, postępować zgodnie z własnym pojęciem dobra, ale to jednak nie chroni przed podejmowaniem złych decyzji, które niosą ze sobą określone konsekwencje, a na naprawianie ich w pewnym momencie okazuje się być już za późno. Na przykład jeśli nie zbudowało się odpowiednio silnej relacji opartej na wzajemnej życzliwości i zaufaniu albo nie wypracowało autorytetu, to na pewnym etapie rozwoju dziecka, a potem młodego człowieka, może to okazać się niemal niemożliwym do naprawienia, a przecież rzutuje właściwie na wszystko, co dzieje się na linii rodzic-dziecko. Naprawdę wszelkie poważniejsze problemy z dziećmi, które dane mi było obserwować, wynikały z błędów wychowawczych popełnianych przez rodziców, nawet jeśli czasem trudno jedno z drugim łączyć.

I nie, nic mi się nie udało wink, ja na to przez cały czas pracowałam, wkładając z relację z synem mnóstwo uwagi. Oczywiście, że to nie jest tak, że nie popełniłam błędów, ale uważnie obserwując sytuację i zachowanie dziecka szybko swoje postępowanie korygowałam. Był nawet taki etap, kiedy widząc co się dzieje zupełnie inaczej ustawiłam priorytety, rezygnując z pracy, która byłą dla mnie ważna, ale za bardzo mnie pochłaniała, co z kolei miało przełożenie na zachowanie syna. Nie żałuję do dziś, bo było warto.

W każdym razie nie mam wątpliwości, że to, że relacja w domu wygląda jak wygląda, a dziecko zachowuje się jak zachowuje, to w dużej mierze "zasługa" rodzica. Tak samo jest w przypadku Autorki. Z drugiej strony w pewnym wieku sami powinniśmy nabrać już na tyle dojrzałości, aby pewne sprawy rozumieć i potrafić wziąć w swoje ręce - to już uwaga do Margaretki.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

55

Odp: POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka
Salomonka napisał/a:

Doroslość to nie tylko spanie u chłopaka. Twoi rodzice pewnie myślą, że jak zaczniesz nie wracać na noce, to możesz np. zawalić studia za które w końcu ONI PŁACĄ. Nie mają do ciebie zaufania, choć mówią inaczej, bo pewnie nie chcą cię urazić. Gdyby mieli to zaufanie, to pewnie by się pogodzili z tym, że jesteś dorosła. W tym bym się doszukiwała problemu.

Studia to mój wybór, dobrze się uczę, jestem ambitna i nawet dostałam rektorskie stypendium. Poza tym studiuje dziennie więc moi rodzice nie płacą za moje studia.

Salomonka napisał/a:

W odniesieniu do tematu autorki, znamy tylko jej punkt widzenia, nie zapytamy rodziców jak oni ją postrzegają, bo nie mamy takiej możliwości. Dziewczyna ma 22 lata ale to nie znaczy, że ma mentalność dorosłej osoby. W chwili obecnej nie pracuje, jest na utrzymaniu rodziców, mieszka z nimi, nie ma innych zmartwień w postaci np. tego, czy jej rodziców w pełni na to stać, aby ją utrzymywać. Ma tylko jeden problem; Dlaczego nie może spać u chlopaka? Przecież jest dorosła. Mam nadzieję, że autorka pójdzie po rozum do głowy i nie postawi calej sprawy na ostrzu noża, a zacznie się ze swoimi rodzicami komunikować w dorosły sposób, werbalnie i za pmocą argumentów. Oni pewnie też są nieco zszokowani tym, że ich córka chce żyć po swojemu, trzeba dać im szansę i możliwość przyzwyczaić się do tej nowej sytuacji. Rodzic to też człowiek.

Próbuje rozmawiać z rodzicami jak na spokojniej, bez podnoszenia głosu. Ale np. którejś sytuacji mówię "Mamo porozmawiajmy.." Na co mama: "Ja nie będę z Tobą rozmawiać już swoje zdanie na ten temat powiedziałam. Nie i koniec" Odwróciła się na pięcie i se poszła.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » POMOCY- Rodzice nie pozwalają spać u chłopaka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021