netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

132 odpowiedzi31 483 wyświetleniazałożony przez belgrade, 10.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 133 ]

1

Temat: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Witam, mam niecałe 20 lat i poważnie myślę nad udaniem się do prostytutki. Jestem prawiczkiem, więc na początek bez penetracji, ale nie wykluczam, że i z tego z czasem skorzystam. Czemu akurat tak? Każdy powie, że korzystanie z dzi*ek budzi niesmak, szczególnie w tak młodym wieku. Często dodają też o konsekwencjach psychicznych takiej decyzji. Przyznam szczerze, że byłem w życiu w jednym związku, który mimo, że był piękny to skończył się tragicznie, bo mnie zostawiła. Można się śmiać, ale mocno to przeżyłem, wciąż myślę o tej dziewczynie, i poprzez skorzystanie z usług prostytutki liczę, że nabiorę dystansu do seksu. Przynajmniej jakiegoś minimalnego. Nie jestem brzydki czy coś, ale rozstanie z dziewczyną kompletnie mnie dobiło. Uważam, że konsekwencje mojej decyzji będą dużo mniejsze niż konsekwencje mojego "normalnego" związku. Poznaję inne dziewczyny, jednak albo mnie nie interesują, albo ja ich. Co o tym wszystkim myślicie? To już jest patologia?

2

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Mój chłopak , a obecny narzeczony miał ponad 20 lat gdy pierwszy raz uprawiał sex smile Właśnie ze mną ! Oboje chcieliśmy czystego związku ! Dodam ze byłam dziewica .
Uważam ze wizyta u prostytutki to okropny a nawet obrzydliwy pomysł hmm
znajdziesz sobie normalna dziewczynę i będziecie zgłębiać tajniki seksu !:) naprawdę odradzam te wizytę . Właśnie na tym forum możesz się zapoznawać z seksem , i poznawać swoje fantazje . Wystarczy pisać !!!:)nie potrzebna ci do tego żadna ku**a ! W seksie albo samym zgłębianiu swojej seksualności nie chodzi o to zebys robił to na sile , a zwbys czuł się kochany i zebys kochał smile

3

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Nie chodzi o to, że śpieszy mi się do seksu i nie umiem opanować popędu. Po prostu chce odskoczni, też miałem "normalną dziewczynę" i uwierz, że narobiła mi sporo problemów.

4

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

domyślam się, znam dużo takich dziewczyn ..
Mój obecny partner też miał dziewczynę która go zdradzała z jego kolegami bo on uważał ze za wcześnie na seks . Rozumiem ze nie chodzi tu o popęd . Ale uwierz mi prostytutka nie będzie dobra odskocznią. A czy możesz napisać o jaka konkretnie odskocznię ci chodzi ? W jaki sposób ta prostytutka miałaby ci pomoc ?

5

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Chciałbym po prostu się odprężyć i tyle. Już teraz czuję ekscytację przed tą wizytą.

6

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Więc idź.
Co mamy Ci powiedzieć?
Przecież i tak Cię nie przekonamy, że to idiotyczny pomysł.

7

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

No cóż ja mam trochę inny światopogląd , pewnie dlatego ze jestem kobieta smile
Dodam ze jestem w bardzo podobnym wieku smile praktycznie żadna różnica. Skoro chcesz możesz się tam udać, może faktycznie warto spróbować smile
Ale penetracje odradzam . Wyobrażasz sobie sytuacje jak twoja porzadna dziewczyna zapyta z kim pierwszy raz uprawiales seks , a ty jej powiesz ze z prostytutką ?

8

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Drogi kolego konsekwencje w przyszlosci beda duzo powazniejsze niz Ci sie wydsje. Jak spotkasa kogos z kims bedziesz chcial dzielic przyszlosc to bedziesz musial ja oszukiwwc.

9 Ostatnio edytowany przez belgrade (2014-11-10 23:20:39)

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Jacenty89, co konkretnie masz na myśli? Na pierwszej wizycie nie ma opcji penetracji, tylko raczej seks oralny. A co będzie potem - nie wiem.
Inna sprawa, że o przyszłości nie myślę. Mam dosyć marzenia o utopii i wyobrażania sobie nie wiadomo czego.

Natalia, uważam, że mamy całkiem zbliżone światopoglądy, z tym, że różne doświadczenia, ja np biorę leki przez to wszystko (wiem, będziecie się śmiać, że przeżywam jakąś "dupę" i nie mam prawdziwych problemów)

10

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Jacenty89 , nie możemy mu nic zabronić. To jego życie, zdawał sobie sprawę chłopak ze i tak każdy będzie mu to odradzał a mimo tego napisał smile

11

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
belgrade napisał/a:

wiem, będziecie się śmiać, że przeżywam jakąś "dupę" i nie mam prawdziwych problemów

Jakoś mnie to nie śmieszy. Dziwi natomiast wymyślony przez Ciebie sposób poradzenia sobie z problemem.
I, mimo, że wróżką nie jestem, mogę Ci wywróżyć wielkie problemy po takim posunięciu.

12

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Nikt nie będzie się z ciebie śmiał , nie na tym polega konwersacja na tej stronie smile
Ale naprawdę uważam ze to zły pomysł .. Ja na przykład nie chciałabym być z facetem, który był u prostytutki i uprawiał z nią seks oralny. Prawdopodobnie bym się go brzydzila .. Mając dziewczynę uprawiasz seks z kimś bliskim, zaufanym .. A dla takiej prostytutki to czysty zarobek . Wiadomo ile " fiutow w mordzie miała "? Bardzo przepraszam za słownictwo , ale nie znam innych słów rozmawiając o takich kobietach które nie szanują swojego ciała ..

13

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Oczywiście, że wielu dziewczynom by to przeszkadzało, ale jakaś wielka miłość to dla mnie na chwilę obecną utopia i nie myślę tymi kategoriami.
vinnga, no to napisz o tych konsekwencjach.

14

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Może pomysł w ten sposób .
Chciałbyś mieć dziewczynę która chodziła do męskich burdeli, i tam by ktoś uprawiał z nią seks oralny ?
Albo taka która szlaja się po dyskotekach i robi lody wszystkim nowo wyrwanym kolesiom ??

15

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Ale ja pisałem, że o żadnej potencjalnej dziewczynie w przyszłości po prostu nie myślę, bo takiej może nie być.

16

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Masz niecałe 20 lat. Zostało Ci ich jeszcze kilkadziesiąt do przeżycia. Nie masz pojęcia jak będziesz myślał za lat kilka. Nie wiesz kogo spotkasz na swojej drodze. Nie wiesz jaki Twoja wybranka będzie miała stosunek do takiej przeszłości. Owszem, teraz wydaje Ci się, że Ty nigdy nikogo itp., ale doświadczenie milionów ludzi, którzy byli w podobnej sytuacji mówi, że na 99% będziesz zakochany przynajmniej tak mocno jak za pierwszym razem.

W wieku 20 lat nie ma się ustalonego ostatecznego światopoglądu. Możesz tupać uszami, że wiesz co robisz, ale za jakieś 10 lat nie będziesz w stanie zrozumieć sam siebie z obecnego okresu. To nie jest decyzja o zjedzeniu cukierka. To zrobienie czegoś potępianego przez większość społeczeństwa. Takie rzeczy rzutują na psychikę. Sam możesz się potem siebie brzydzić. Lub uznać, że nikogo lepszego nie jesteś wart. Albo schizować, że złapałeś jakieś choróbsko. Możliwości jest milion i jakoś nie widzę wśród nich żadnych pozytywnych.

Edit:

Ale ja pisałem, że o żadnej potencjalnej dziewczynie w przyszłości po prostu nie myślę, bo takiej może nie być.

Nastolatki lubią czuć się wyjątkowo i nie przyjmują do wiadomości, że ich wyjątkową historię przeżyło mnóstwo ludzi, którzy potem przeżyli kolejną wyjątkową historię i kolejną...

17

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

ja cię rozumiem ale gdyby jednak ..
To jest twój wybór,.ale nie uważam ze to dobry pomysł ..
Konsekwencja twojego czynu może być jakaś choroba np AIDS. Za jakiś czas możesz żałować tego ze byłeś u jakiekolwiek dziwki, chodzi o to ze możesz czuć dyskomfort .

18 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-10 23:48:54)

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Natalko a jaka różnica mieć 5 'fiutów w mordzie', a 50? Czy ta pierwsza wtedy jest nieobrzydliwa lub mniej obrzydliwa od tej drugiej? Liczby o tym mówią? Czy jedna jest gorszą dziwką, a może w ogóle nie jest dziwką bo jedna płaci emocjami, a druga kasą? Nie liczy się sam czyn, tylko dorobienie do niej historyjki? Jak raz zjesz swoje wydzieliny to nie jest to obrzydliwe, a jak zjesz 50 razy to tak? Tylko w pierwszym przypadku dopowiesz sobie, że to przyjemne i wyniosłe, bo robisz to dla tych wydzielin, a w drugim dostaniesz forsę.

Co do tematu - niewiele Ci to da jesli chodzi o pozytywne rzeczy. Nie w tym stanie. Nie myslisz 'trzezwo'.

Wez lepiej sobie poczytaj tematy z działu seks o prostytutkach. Tu Ci jeszcze o chorobach nawijają, a prędzej złapiesz od klubowej luzackiej panienki, która nigdy się nie bada niz od profesjonalistki smile

19

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Ale czy każdy robi rzeczy zawsze akceptowalne społecznie? Chciałbym zrobić coś na co mam ochotę, nie obchodzi mnie tu zdanie społeczeństwa. I nie twierdzę, że nigdy się z nikim nie zwiążę, ale dziś, na chwilę obecną czuję się fatalnie i czuję, że taka wizyta może mi pomóc.

20

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Thepass, ale ja znam takiego, który 2 lata po wizycie u prostytutki ciągle świruje, że jakaś wenera mu się przyplątała smile I nie da mu się wytłumaczyć, że to mało prawdopodobne smile Dlatego nie piszę o tym, że się zarazi, ale że może schizować

Belgrade, skoro podjąłeś decyzję to po co tu napisałeś?

21

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Mi chodzi raczej o to ze są na świecie dziewczyny które będą miały ochotę pierwszy raz z Toba spróbować smile Ja po prostu nienawidze kurew, prostytutek i tego typu bałaganow. Uwierz mi jest różnica . Masz dziewczynę, ale wiesz ze ona jest porzadna . Nikomu nie obciagala z Nikon nie spala . I nie szukała chuja do dupy. Na pewno będziesz chciał miec taka dziewczynę , nie teraz to za jakiś czas . Będziesz czuł się kochany, doceniany i dowartościowany ze ta właśnie dziewczyna chciała oddać ci cala siebie, i zrobiła to dla ciebie z miłości a nie dla pieniędzy .

22 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-11-11 00:07:49)

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Treść usunięta
Sorki ze taki jezyk "meski", ale przyszedlem na to forum bo nie rozumiem swojej kobiety i chce poczytac. A Tobie chlopak daje rade, bo znam temat.

Więc jeśli kolega umie napisać swoje sugestie bardziej "kobiecym" językiem to chętnie poczytamy. Mod. Vinnga

23

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Niech Cię ręka boska broni przed pójściem na dziwki! (od razu mówię, że nie mam nic przeciwko wizytom u prostytutek, więc moja opinia nie jest w żadnym stopniu dyktowana moim światopoglądem). Ale skoro jesteś mężczyzną tak wrażliwym i delikatnym, że tak bardzo przeżywasz swój jeden, jedyny, młodzieńczy związek, i to taki, za przeproszeniem, "szczeniacki", skoro tam nawet seksu nie było, jak, do cholery, wyobrażasz sobie siebie w burdelu?

Ty się chyba samego siebie wstydzisz i brzydzisz, co? Nie chcesz być wrażliwym, zranionym chłopakiem. Nie chcesz już cierpieć. Chcesz być twardzielem, biorącym sobie przyjemność wtedy, kiedy ma na to ochotę, mającym w nosie wszelkie uczucia i konwenanse.

Ten topik jest po to, by nas przekonać, że jesteś twardziel. I ten topik jest po to, byś SAM SIEBIE przekonał, żeś twardziel. Gdybyś chciał pójść do tej agencji, to byś po prostu wziął kasę z bankomatu i poszedł, a nie właził na forum dla kobiet i pytał, co one o tym sądzą, że Ty chcesz pójść.

24

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Kolejna różnica jest to ze twoja dziewczyna będzie chciał tobie zrobić " loda " z milosci. A nie dla pieniędzy . To kolosalna różnica . Zbliżyć sie na tyle z kimś bliskim a z kimś dla kogo jesteś frajerem, bo za obciagniecie płacisz ..

25

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

No to idź. Nikt Ci tego nie zabrania i nie rozlicza.

Natomiast wiele dziewczyn skreśla z marszu takich gości co korzystali kiedyś więc wiesz. Teraz o tym nie myślisz, ale kiedyś możesz żałować jak poznasz fajną dziewczyne i Cie oleje za to. Ale z drugiej strony nie musi tak być.

26

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

no przepraszam za slownictwo , a wracajac do tematu to kazdy facet wie, ze chodzenie na dziewczynki jest dobre i przynajmniej mozna powspominac to

27

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Chłopie jak chcesz to idź, w czym problem?

Sam namówiłem do "złego" dwie bliskie mi osoby ale to już faceci po 30-stce co nigdy tego nie robili.
Myślisz że w twoim wieku dziewczyny to takie święte?
Nawet przyszła dziewczyna może mieć seks bez zobowiązań to i ty teraz też możesz.

W przyszłości nie drąż tematu twojego pierwszego razu.
Co najwyżej wymyśl jakaś historyjkę i będzie git.
A i najważniejsze.
Jak chcesz w miarę porządną prostytutkę to musisz się liczyć z wydatkiem blisko 300-400zł.

28

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Mi dogadza .. Owszem . Ale nie chciałabym być z kimś kto latał po burdelach
.. My też mamy swoje zle dni, a nawet bardzo zle .. Przeżyliśmy nie jeden okropny kryzys .. Ale wiemy ze możemy na sobie polegać .. A zdrada jest naprawdę dla mnie rzeczą okropna .. Mamy inny tok myślenia  , to wszystko ..

29

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

jak dziewczyna moze skreslac faceta skoro chodzil na panienki? czy jest jeszcze jakis facet ktory chwali sie, ze musi sobie ulzyc z mloda panna? dajcie spokoj, takich rzeczy chyba nie mowimy?? zdrada to co innego, rozumiem jak ktos nie moze sie opamietac widzac sasiadke. Ale pojscie tylko zeby sie rozladowac do mlodszej to normalnosc u wielu 30-40-50 latkow

30

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Tom94 300-400 zl? Takie rayfury stoja po 100 zl, ze cala noc bedziesz o niej pamietac. Trzeba wiedziec gdzie trafic, trzeba znac rewiry na swoim kwadracie, dzielni. Widac, ze nie doswiadczony jestes. Mam kumpla Zigiego i on mowi ze kiedys strasznie chcial spotkac sie z kolezanka, ale nie chcial zdradzic uwczesnej partnerki. I teraz napadlo go i zdradza zone

31 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-11 00:19:55)

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
vinnga napisał/a:

Thepass, ale ja znam takiego, który 2 lata po wizycie u prostytutki ciągle świruje, że jakaś wenera mu się przyplątała smile I nie da mu się wytłumaczyć, że to mało prawdopodobne smile Dlatego nie piszę o tym, że się zarazi, ale że może schizować

Belgrade, skoro podjąłeś decyzję to po co tu napisałeś?

Ten za to moze sie schizować o byłej dziewczynie przez następne 20 lat, bo nie poszedł i sobie nie ulżył. Wszystko siedzi w głowie. Dla mnie byłoby priorytetem poukładanie sobie tych emocji, bo na razie jest za prędko. To takie coś jak zabije się, gdy mnie rzucisz i ktoś podejmuje próby, uszkadza się, a pozniej gdy emocje opadną - oczywiscie żałuje, a czasu cofnąć nie może.

Natalia98169 napisał/a:

Mi chodzi raczej o to ze są na świecie dziewczyny które będą miały ochotę pierwszy raz z Toba spróbować smile Ja po prostu nienawidze kurew, prostytutek i tego typu bałaganow. Uwierz mi jest różnica . Masz dziewczynę, ale wiesz ze ona jest porzadna . Nikomu nie obciagala z Nikon nie spala . I nie szukała chuja do dupy. Na pewno będziesz chciał miec taka dziewczynę , nie teraz to za jakiś czas . Będziesz czuł się kochany, doceniany i dowartościowany ze ta właśnie dziewczyna chciała oddać ci cala siebie, i zrobiła to dla ciebie z miłości a nie dla pieniędzy .

Akurat. Z takim podejsciem to rzeczywiscie czysty toksyk. Od takich panienek to dalej niż od pan prostytutek trzeba uciekać smile
Porządna, bo nienawidzi innych, a swoje duponiedajstwo i ograniczenie stawia na piedestale wartości. I ta cała miłość się skonczy, to następnemu bedzie trzeba dać. Ciekawe co wtedy. I za co. Bo emocje to mogą się pojawić z naprawde roznych powodów. Duzo gorszych niz bezposrednie branie kasy. Mozna czerpac duzo więcej, tylko owijając w bawełnę i mowiac, ze to uczucia.
Róznicy nie ma praktycznie żadnej. No, czasem dowartościowuje jak ktoś się niezbyt lubi.

A jak wiele kobiet myli miłość z innymi popapranymi uczuciami to głowa mała i jednak lepiej zapłacić, mieć spokój niz kłótnie, wyrzuty, fochy, ciche dni i inne toksyczne zaszczucia. W zamian za nie bycie frajerem u jakieś laluni z ściśniętym umysłem. Tego sie nie mowi, bo przeszlosc to przeszlosc. Kobiety tez ją ukrywają i to często duzo bardziej, by nie wyjsc na dziwki. Dziwki, mimo ze przeciez z milosci, ale w liczbie mnogiej, co 2 tygodnie nowe uczucia. A czymze to sie rozni taki lodzik z milosci, a ze zlosci? Czym sie rozni lodzik bez uczuć, a z uczuciami? Inna jakość? Niby gdzie? Wiecej korzysci? uhu, interesownosc i wyrachowanie na pewnooooo

32

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Ja bym w takiej chwili takiego faceta skreslila..
Dla mnie to głupota .. Każdy ma swój rozum smile niech chłopak robi co mu się podoba !:)

33

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Mi dogadza .. Owszem . Ale nie chciałabym być z kimś kto latał po burdelach
.. My też mamy swoje zle dni, a nawet bardzo zle .. Przeżyliśmy nie jeden okropny kryzys .. Ale wiemy ze możemy na sobie polegać .. A zdrada jest naprawdę dla mnie rzeczą okropna .. Mamy inny tok myślenia  , to wszystko ..

fajnie fajnie, jestes pewna, ze nie latal? bo ja tez nigdy sie nie przyznalem, nikt mnie nie przylapal, a latalem tam od 16 roku zycia, bo tak juz jest
nigdy zadnej sie nie pochwalilem moimi osiagnieciami, bo to bez sensu. Mnie nie interesuje czy moja partnerka zyciowa/lozkowa wczesniej mialy partnera, czy nie. To sprawa drugorzedna. Widac, ze mloda jestes. Wedlug mnie masz niedojrzale podejscie. Jakbys spotkala super faceta, ktory na dodatek mialby kase i powiedzialby Ci, ze powiedzmy kiedys tam troche polatal to tez bys go odpalila? Ciekawe......

34

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
DjMuka napisał/a:

Tom94 300-400 zl? Takie rayfury stoja po 100 zl, ze cala noc bedziesz o niej pamietac. Trzeba wiedziec gdzie trafic, trzeba znac rewiry na swoim kwadracie, dzielni. Widac, ze nie doswiadczony jestes. Mam kumpla Zigiego i on mowi ze kiedys strasznie chcial spotkac sie z kolezanka, ale nie chcial zdradzic uwczesnej partnerki. I teraz napadlo go i zdradza zone

Za stówę to same najgorsze są.
Te za 300-400 są lepsze, min mają mniej klientów w sobie bo cena odstrasza.

Tak czy owak nie mąćcie już mu w głowie, chce to niech idzie.
Tylko musi pamiętać o tym aby trzymać język za zębami w przyszłości.

35

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Thepass dlaczego toksyk ?? Ja byłam dziewica jak zaczęłam sypiać ze swoim obecnym partnerem ! On był prawiczkiem, oczywiście długo po fakcie się o tym dowiedziałam . Lubię zaszaleć, napić się , pożartować ale kurestwa nie lubię ! Jestem tolerancyjna, święta nie jestem smile ale bez przesady .. Nie chciałabym być z facetem który chodził na kurwy..

36

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Tom94 napisał/a:
DjMuka napisał/a:

Tom94 300-400 zl? Takie rayfury stoja po 100 zl, ze cala noc bedziesz o niej pamietac. Trzeba wiedziec gdzie trafic, trzeba znac rewiry na swoim kwadracie, dzielni. Widac, ze nie doswiadczony jestes. Mam kumpla Zigiego i on mowi ze kiedys strasznie chcial spotkac sie z kolezanka, ale nie chcial zdradzic uwczesnej partnerki. I teraz napadlo go i zdradza zone

Za stówę to same najgorsze są.
Te za 300-400 są lepsze, min mają mniej klientów w sobie bo cena odstrasza.

Tak czy owak nie mąćcie już mu w głowie, chce to niech idzie.
Tylko musi pamiętać o tym aby trzymać język za zębami w przyszłości.

nie widze roznicy, trzysetki nie probowalem, wole te za 150, ladnie dziewuchy, zdrowe, czesto te za 300 udaja modelki lub po prostu zbijaja wieksza flote. Ewidentnie nie ma wiekszej roznicy.
Nikt mu nie maci. Jak nie pojdzie, bedzie zalowal, myslal, rozpamietywal, mozliwe ze bedzie mialo to przelozenie na kolejny zwiazek. Statystke dam. Ponoc co 14 studentka regularnie spotyka sie ze starszymi. Co 8 dorabia na boku. Nie chce mi sie wierzyc, ale w Newsweku kiedys to przeczytalem

37

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Thepass dlaczego toksyk ?? Ja byłam dziewica jak zaczęłam sypiać ze swoim obecnym partnerem ! On był prawiczkiem, oczywiście długo po fakcie się o tym dowiedziałam . Lubię zaszaleć, napić się , pożartować ale kurestwa nie lubię ! Jestem tolerancyjna, święta nie jestem smile ale bez przesady .. Nie chciałabym być z facetem który chodził na kurwy..

a ja mam wrazenie, ze 98 to twoj rok urodzenia. Lubic to ty sobie mozesz. Nie obrazaj tych dziewczyn, bo swiat juz jest tak urzadzony, ze facet to nie czajnik, ktory jak odlaczysz od gazu to nie wystrzeli. Facet ciagle ma cisnienie i jak widzi ladna dziewczyne, to ma chec. Chyba ze jest ten tego.
Wiele dziewczyn tak pracuje, a z facetow to co 2 chodzil na dziewczynki. Nie oszukujmy sie. Nawet jesli nie placil, to zawsze ze strony kobiet sa przeciez tez chetne.......

38

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Natalio czy naprawdę musze Cie utwierdzać w przekonaniu, że miewasz toksyczne zachowania? Przecież dobrze wiesz, że takie masz i m.in wychodzi to z negatywnych emocji wobec ludzi. Za darmochę. Przejedziesz się. Jak każdy kto nie dojrzał i ma ciut inteligencji.

39

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

DjMuka akurat ja sobie udowadniam że da radę sobie poradzić z ciśnieniem choć nie jest łatwo :DDDD Jakiś czas temu dostałem niemoralną ofertę którą tu opisywałem i dla swojej nowej sympatii odpuściłem ją. A niejeden Zigi by się połasił xDDD Czasem lepiej się wstrzymać,poczekać i po czasie już robić to konkretnie i z miłości niż lecieć na hura i niszczyć sobie psychę,miałem kumpla co na prostytutki chodził to chorował na depresję bo się uzależnił i jarały go już tylko takie materialistki.

40

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Ktoś może mi powiedzieć dlaczego pójście na dziwki kiedy się nie jest w związku toi jakaś zbrodnia?
Rozumie, że w trakcie bycia z kimś nie. Sam tego nie uznaję. Ale po kiego zakazywać komuś kiedy jest wolny? Chce? Niech idzie, przekona się sam.

Dla mnie kobieta, która słysząc od swojego faceta, że zanim ją [poznał był u prostytutki, go skreśla, jest głupią cipą niewartą uwagi.
Takie coś jak wyjście do burdelu nie powinno warunkować tego jaki facet jest. Zaznaczam, mówię o opcji dziwkarstwa przedzwiązkwego.

41

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Nie 98 to nie mój rocznik smile hehe . Ale szkoda ..
Mam 20 lat skończone smile jestem bardzo mloda owszem smile wiem ze miewam toksyczne zachowania, jestem mało tolerancyjna smile nie toleruje niektórych zachowan .. Możliwe ze mi się nie przyznał , i lepiej ze jeśli latał po panienkach mi o tym nie powiedział smile bym go odprawiła z kwitkiem smile
Za kilka lat może by mi nie przeszkadzało ze latał po panienkach, nie wiem przekonamy się ..
Ale na dzień dzisiejszy niw chciałabym mieć takiego faceta ..

42

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

A jakie są powody tego? Czemu nie moglabys z takim? Czemu tyle nietolerancji? Za co?

43

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Tilian napisał/a:

Ktoś może mi powiedzieć dlaczego pójście na dziwki kiedy się nie jest w związku toi jakaś zbrodnia?
Rozumie, że w trakcie bycia z kimś nie. Sam tego nie uznaję. Ale po kiego zakazywać komuś kiedy jest wolny? Chce? Niech idzie, przekona się sam.

Dla mnie kobieta, która słysząc od swojego faceta, że zanim ją [poznał był u prostytutki, go skreśla, jest głupią cipą niewartą uwagi.
Takie coś jak wyjście do burdelu nie powinno warunkować tego jaki facet jest. Zaznaczam, mówię o opcji dziwkarstwa przedzwiązkwego.

ja nie wiem dziwka to przeciez kobieta. Jeden szuka milosci u dziwki, drugi u sasiadki, trzeci woli doswiadczone. Ja lubie dobrze sie zabawic i mlode. Kazdy ma inny fetysz. Patrzac jednak teologicznie grzechem jest uprawianie seksu bez malzenstwa. A to czy robisz to z 18 latka czy z 40, czy w hotelu, hostelu, trawniku, czy domu to nie ma znaczenia. Czy dasz jej rurze, czy dasz jej potanczyc na rurze, czy dasz jej 100/200/300 zl. Seks to chwila w ktorej obydwoje partnerow oddaja sie sobie. Cos normalnego z punktu widzenia normalnego faceta i kobiety. Mi to nie przeszkadza, ze za pol godziny zrobi to z innym.

44

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
DjMuka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
DjMuka napisał/a:

Tom94 300-400 zl? Takie rayfury stoja po 100 zl, ze cala noc bedziesz o niej pamietac. Trzeba wiedziec gdzie trafic, trzeba znac rewiry na swoim kwadracie, dzielni. Widac, ze nie doswiadczony jestes. Mam kumpla Zigiego i on mowi ze kiedys strasznie chcial spotkac sie z kolezanka, ale nie chcial zdradzic uwczesnej partnerki. I teraz napadlo go i zdradza zone

Za stówę to same najgorsze są.
Te za 300-400 są lepsze, min mają mniej klientów w sobie bo cena odstrasza.

Tak czy owak nie mąćcie już mu w głowie, chce to niech idzie.
Tylko musi pamiętać o tym aby trzymać język za zębami w przyszłości.

nie widze roznicy, trzysetki nie probowalem, wole te za 150, ladnie dziewuchy, zdrowe, czesto te za 300 udaja modelki lub po prostu zbijaja wieksza flote. Ewidentnie nie ma wiekszej roznicy.
Nikt mu nie maci. Jak nie pojdzie, bedzie zalowal, myslal, rozpamietywal, mozliwe ze bedzie mialo to przelozenie na kolejny zwiazek. Statystke dam. Ponoc co 14 studentka regularnie spotyka sie ze starszymi. Co 8 dorabia na boku. Nie chce mi sie wierzyc, ale w Newsweku kiedys to przeczytalem

Mi tam znajomi bardziej chwalili te za 300.

To wyobraz sobie jakie studentki mam w Warszawie tongue

Wystarczy nawet wejść na stronę typu O..... i tam wiele anonsów studentek jest.
Tak czy siak niech idzie jak ma ochotę.

45

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Tom94 napisał/a:
DjMuka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Za stówę to same najgorsze są.
Te za 300-400 są lepsze, min mają mniej klientów w sobie bo cena odstrasza.

Tak czy owak nie mąćcie już mu w głowie, chce to niech idzie.
Tylko musi pamiętać o tym aby trzymać język za zębami w przyszłości.

nie widze roznicy, trzysetki nie probowalem, wole te za 150, ladnie dziewuchy, zdrowe, czesto te za 300 udaja modelki lub po prostu zbijaja wieksza flote. Ewidentnie nie ma wiekszej roznicy.
Nikt mu nie maci. Jak nie pojdzie, bedzie zalowal, myslal, rozpamietywal, mozliwe ze bedzie mialo to przelozenie na kolejny zwiazek. Statystke dam. Ponoc co 14 studentka regularnie spotyka sie ze starszymi. Co 8 dorabia na boku. Nie chce mi sie wierzyc, ale w Newsweku kiedys to przeczytalem

Mi tam znajomi bardziej chwalili te za 300.

To wyobraz sobie jakie studentki mam w Warszawie tongue

Wystarczy nawet wejść na stronę typu O..... i tam wiele anonsów studentek jest.
Tak czy siak niech idzie jak ma ochotę.

ja tam znajduje studentki za 150 i niektore sa swietne. Nie chce przeplacac, wole wyszukac prawdziwe diamenty wsrod opustoszalej kopalni. Poczatkowo trzeba sie nachodzic, bywalo, ze odmowilem w drzwiach. Zawsze dopytuje sie czy przyjmuje solo. Mimo tego pare razy zauwazylem faceta w takim mieszkaniu. Robi za jakiegos bodygarda hehe. Nie czulem sie komfortowo i z taka panna wiecej tego nie chcialem juz robic. Kilka razy umowilem sie, a szwagier wyprzedzil mnie o 5 minut. Rzadko kiedy wtedy czekam, chyba, ze dziewczyna jest bardzo atrakcyjna.

46

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Do autora wątku:   a nie możesz poderwać dziewczyny, która też chce seksu?  Nie jestem przeciwnikiem tego, abyś poszedł do prostytutki, bo się tam rozładujesz, ale skoro jesteś wolny, niegłupi, nieodpychający, to przecież z dziewczynami nie powinieneś mieć problemu... Wielka miłość nie zdarza się często, więc być może będziesz żyć z kobietą, którą kochasz, ale o tej dawnej, pierwszej nie zapomnisz. Ja bym na twoim miejscu nie stawiał sprawy albo związek albo prostytutki -- jest cała gama różnych relacji jakie możesz ukształtować.

47

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Nie chciałabym mieć takiego faceta który chodzi bądź chodzi na dziwki. Seks w związku jest dla mnie rzeczą normalna ale seks z prostututka jest dla mnie czymś okropnym .. Taka juz jestem , dodam ze mam również nietolerancyjnego partnera .. Mam swoje wartości życiowe , i nie są to prostytutki .. Może to nie zbrodnia, ale kobiety te się nie szanują .. Kilka lat temu, mając jeszcze 16 lat myślałam ze to coś normalnego .. Ale zakochałam się, zamierzam założyć rodzinę i nie chce by mój narzeczony mnie zdradzał .. No ludzie ! Czy to jest nie normalne ? Toksyczne też to raczej nie jest .. Facet albo chce zabawy , przygodnego seksu albo normalnego związku, szacunku i miłości ..

48

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

No widzisz, czyli jednym słowem "bo nie". Zero argumentów smile

49

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Nie chciałabym mieć takiego faceta który chodzi bądź chodzi na dziwki. Seks w związku jest dla mnie rzeczą normalna ale seks z prostututka jest dla mnie czymś okropnym .. Taka juz jestem , dodam ze mam również nietolerancyjnego partnera .. Mam swoje wartości życiowe , i nie są to prostytutki .. Może to nie zbrodnia, ale kobiety te się nie szanują .. Kilka lat temu, mając jeszcze 16 lat myślałam ze to coś normalnego .. Ale zakochałam się, zamierzam założyć rodzinę i nie chce by mój narzeczony mnie zdradzał .. No ludzie ! Czy to jest nie normalne ? Toksyczne też to raczej nie jest .. Facet albo chce zabawy , przygodnego seksu albo normalnego związku, szacunku i miłości ..

mieszasz fakty dziewucha. Facet zawsze chce dobrego bzykanka. Reszta jest dodatkiem. Facet to zdobywca, szacunek zdobywa na ulicy, a nie u swojej kobiety. On musi zdobywac kobiety, jest konsumentem. Ale ten twoj to musi niezle pozamulac, zwlaszcza jak trafila mu sie jakas rezolutna cnotka, bo inaczej musialby wyjsc z tego ukladu. Niedlugo bedzie sie waflowal z barbie girl, o ile jeszcze ma jakies poklady testosteronu. Nie mam na Ciebie recepty. Jak mu powiesz, ze go zdradzilas zeby przetestowac reakcje, to jeszcze od ciebie odejdzie. Wpajacie sobie chore zasady, ty widze, ze raczej w nie wierzysz, a on z wlasnego doswiadczenia wiem, ze UDAJE ze wierzy i zwiazek predzej czy pozniej bedzie udawany. Facet nie jest monogamem i nawet jesli bedzie robil to przez pewien czas tylko z toba, to bedzie myslal podczas bzykania o innej. Nie znam kumpla, ktory jest od poczatku do konca wierny w zwiazku, ktory ciagnie od 22-25 roku zycia do moich lat (okolo 35). Wielu najczesciej zdradzalo na poczatku i sie uspokoilo, albo teraz maja dodatkowe poklady sil i nie potrafia sie zatrzymac.

50

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Po prostu nie chciałabym mieć w chwili obecnej takiego faceta .. Nie wiem jak mogę to uargimentowac. Brzydzilabym się go, pewnie uprawiając z nim seks czulabym odrazę, obawialabym się ze skoro chodził kiedyś to pójdzie znowu .. Dla mnie takie rzeczy są dziwne no ..
Mieć kobietę , to co innego a chodzić na prostytutki by się zabawić to kolejna kwestia ..
Gdyby mnie zdradził też bym go zostawiła , uwazalabym ze mi czegoś brakuje skoro poszedł do innej ..
A dlaczego sądzisz ze jestem toksyczna ?
Argumenty ?
Może da mi to coś do myślenia .. I zastanowię sie nad sobą a może zmienię poglądy smile
Właśnie dlatego założyłam konto, aby dzielić się spostrzeżeniami, i uczyć sie nowych smile

51

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Po prostu nie chciałabym mieć w chwili obecnej takiego faceta .. Nie wiem jak mogę to uargimentowac. Brzydzilabym się go, pewnie uprawiając z nim seks czulabym odrazę, obawialabym się ze skoro chodził kiedyś to pójdzie znowu .. Dla mnie takie rzeczy są dziwne no ..
Mieć kobietę , to co innego a chodzić na prostytutki by się zabawić to kolejna kwestia ..
Gdyby mnie zdradził też bym go zostawiła , uwazalabym ze mi czegoś brakuje skoro poszedł do innej ..
A dlaczego sądzisz ze jestem toksyczna ?
Argumenty ?
Może da mi to coś do myślenia .. I zastanowię sie nad sobą a może zmienię poglądy smile
Właśnie dlatego założyłam konto, aby dzielić się spostrzeżeniami, i uczyć sie nowych smile

52

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
thepass napisał/a:

No widzisz, czyli jednym słowem "bo nie". Zero argumentów smile

Opadło mi wszystko co z reguły stać powinno.
Dobrze, że jestem wybredny bo ja takiej kobiety bym nie chciał, bez kitu.

53

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
thepass napisał/a:

No widzisz, czyli jednym słowem "bo nie". Zero argumentów smile

Bo to uwłaczające, by płacić za seks. Moim skromnym zdaniem, oczywiście. Ten chłopak ma 20 lat. Jeżeli jest w miarę inteligentny i zadbany, to znajdzie chętną na coś niezobowiązującego. Pomijając fakt, że jeżeli nadal nie może się pozbierać po tamtej dziewczynie, to raczej prostytutka nie pomoże... Czy ty (autorze smile) nie chcesz przypadkiem w pewien sposób odegrać się na byłej? Wydajesz się wrażliwy, wyrządzisz sobie krzywdę.

54

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Mój facet nie zamula , a ja nie jestem cnotka . Po prostu oboje się kiedyś przejechaliśmy w życiu ..
On miał dziewczynę z która mieszkał a ona go zdradzała, a ja miałam chłopaka którego kochałam a on uganial się za kazda panienka i perfidnie kłamał .. Każdy z nas oczekuje od drugiej połówki cxegoa innego ..

55

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Po prostu nie chciałabym mieć w chwili obecnej takiego faceta .. Nie wiem jak mogę to uargimentowac. Brzydzilabym się go, pewnie uprawiając z nim seks czulabym odrazę, obawialabym się ze skoro chodził kiedyś to pójdzie znowu .. Dla mnie takie rzeczy są dziwne no ..
Mieć kobietę , to co innego a chodzić na prostytutki by się zabawić to kolejna kwestia ..
Gdyby mnie zdradził też bym go zostawiła , uwazalabym ze mi czegoś brakuje skoro poszedł do innej ..
A dlaczego sądzisz ze jestem toksyczna ?
Argumenty ?
Może da mi to coś do myślenia .. I zastanowię sie nad sobą a może zmienię poglądy smile
Właśnie dlatego założyłam konto, aby dzielić się spostrzeżeniami, i uczyć sie nowych smile

Toksyczna, bo nie znasz mentalnosci meskiej. Kazdy facet dazy do zdrady. Kazdy na forum to potwierdzi. Malo ktory sie przyznaje, bo kobieta ma odmienne podejscie. Najczesciej, bo sa tez ogniste przypadki hehe. Na ktore dobrze trafic od czasu do czasu. malo przeszlas, z tym swoim boyem, albo on jakis taki nieruchawy. Przyspawany do kompa, czy wlepia sie w twoje zdjecia?
Zostawilabys? Mowie.....malo ktory przyzna Ci sie do czegos takiego. Wielu facetow jednorazowy seks, lub kilkurazowy z jedna nie traktuje jak zdrade, tylko przygode. Zdrada jest tylko w glowie, jesli przestalby kochac. A rozladowanie sie to cos zupelnie innego.

56

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Mój facet nie zamula , a ja nie jestem cnotka . Po prostu oboje się kiedyś przejechaliśmy w życiu ..
On miał dziewczynę z która mieszkał a ona go zdradzała, a ja miałam chłopaka którego kochałam a on uganial się za kazda panienka i perfidnie kłamał .. Każdy z nas oczekuje od drugiej połówki cxegoa innego ..

no jak? przed chwila pisalas ze uprawialas seks tylko z nim i bylas dziewica. NO a Twoj poprzednik jak widze uganial sie za panienka, bo facet to nie robot, ze powstrzyma dzikie rzadze hehe. Czyli nie mogl na Ciebie liczyc i musial szukac gdzie indziej? Tak czy inaczej szukalby, ale pewnie nie w ekspresowym tempie. Potwierdzasz moje slowa tylko........

57

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
daenerys7 napisał/a:

Bo to uwłaczające, by płacić za seks. Moim skromnym zdaniem, oczywiście. Ten chłopak ma 20 lat. Jeżeli jest w miarę inteligentny i zadbany, to znajdzie chętną na coś niezobowiązującego. Pomijając fakt, że jeżeli nadal nie może się pozbierać po tamtej dziewczynie, to raczej prostytutka nie pomoże... Czy ty (autorze smile) nie chcesz przypadkiem w pewien sposób odegrać się na byłej? Wydajesz się wrażliwy, wyrządzisz sobie krzywdę.

Dlaczego płacenie za seks miałoby komukolwiek uwłaczać? Twoim zdaniem lepiej dawać na lewo i prawo dla samego faktu dawania?

Dałybyscie sobie siana z tym traktowaniem dziwek jako gorszej wersji normalnych kobiet bo to jest jak dla mnie żałosne i śmieszne jednocześnie.

Autor powiedział dlaczego chce iść, więc ja mu mówię żeby poszedł. Jak dobrze wybierze lokal to może i miłości nie zazna ale obsłużą go fachowo. Może mu ulży, może nie. Recepty na to nie ma, ale nie traktujcie tego tak jakby nie wiadomo jaką zbrodnię chciał popełnić, bo jak dla mnie to trochę żalowe jest.

58

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Kobiety nie mogą tego zrozumieć z kilku powodów, ale 3 z nich są takie
- one mogą mieć seks w każdej minucie życia
- w większości seks jest odwdzięczeniem się za uczucia, a tak naprawde towarem którym można grać, rządzić, tak jak wyglądem - jeśli nie byłoby to egoistyczne to istniałyby koleżanki dające za darmo smutnym chłopaczkom. nie ma takich, tylko nimi gardzą. dziwne?
- kobiecie seksualność i libido potrafi zamilknąć na totalne 0, kiedy nie jest zakochana, nie ma uczuć.

Facet nie ma takich mozliwości, a mimo to ma potrzeby. Jesli nie umie zdobywać - jest frajerem. Jesli jest nieatrakcyjny - jest frajerem. Jesli jest słaby - zostawi go, jest także frajerem. Ogolnie tylko ci którzy kładą lagę na kobiety nie są frajerami w tym pojęciu smile

59

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Byłam dziewica i się tego nie wstydzę. A mój facet nie jest nieruchawy , i uważam ze jest normalny. Nie każdy facet chodzi na prostytutki . Skoro ma w domu to czego potrzeba po co ma szukać gdzie indziej ? Ja jestem dość wstydliwa ale potrafię się przełamać .. Nie mowie ze nie pisał z innymi dziewczynami albo nie oglądał ich zdjęć , bo to robił będąc ze mną ale dla mnie to rzecz normalna .
Nie wszyscy faceci są tacy ze chcą tylko pobzykac !:) poprzednik jak go nazwałeś uganial się za kazda panienka która " mu na drzewo nie uciekała " , na mnie liczyć nie mógł . Dlatego bo nie chciałam sypiac z nim tylko po to aby ze mną był .

60

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
thepass napisał/a:

Facet nie ma takich mozliwości, a mimo to ma potrzeby. Jesli nie umie zdobywać - jest frajerem. Jesli jest nieatrakcyjny - jest frajerem. Jesli jest słaby - zostawi go, jest także frajerem. Ogolnie tylko ci którzy kładą lagę na kobiety nie są frajerami w tym pojęciu smile

Sama prawda.

61

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Byłam dziewica i się tego nie wstydzę. A mój facet nie jest nieruchawy , i uważam ze jest normalny. Nie każdy facet chodzi na prostytutki . Skoro ma w domu to czego potrzeba po co ma szukać gdzie indziej ? Ja jestem dość wstydliwa ale potrafię się przełamać .. Nie mowie ze nie pisał z innymi dziewczynami albo nie oglądał ich zdjęć , bo to robił będąc ze mną ale dla mnie to rzecz normalna .
Nie wszyscy faceci są tacy ze chcą tylko pobzykac !:) poprzednik jak go nazwałeś uganial się za kazda panienka która " mu na drzewo nie uciekała " , na mnie liczyć nie mógł . Dlatego bo nie chciałam sypiac z nim tylko po to aby ze mną był .

ale to nigdy nie spaliscie ze soba? to dziwisz mu sie? Wszyscy chca bzykac. Jak jestes bardzo atrakcyjna tym lepiej dla Ciebie. Moze ma przynajmniej na czym zawiesic oko i jak bzyka to nie mysli za czesto o innych. Facet inaczej postrzega swiat niz kobieta, znacznie inaczej

62

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Tilian, wyluzuj. smile
Nigdzie nie stwierdziłam, że prostytutki (które to ty nazywasz dziwkami!) są gorsze. Ja tylko wyraziłam swoje zdanie, do czego każdy ma tutaj prawo. Uważam, że płacenie za seks jest uwłaczające, bo jest tyle chętnych, że... po co? + ryzyko chorób wenerycznych.

Thepass, to nie lepiej walczyć z tym frajerstwem? Prostytutka to chwila przyjemności, do tego słono kosztuje. Nie opłaca się bardziej przeanalizować siebie?

Panowie, ogólnie myślę, że podchodzicie do tego zbyt osobiście. Ja nie potępiam ani osób korzystających z takich usług, ani osób, które tych usług udzielają. Czy nie możemy porozmawiać jak kulturalni ludzie? smile

63

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Ja jednak obstaje przy swoim . Każdy facet jest inny, nie każdy lubi burdele .
Mój partner tam nie chodzi , a ja tego nigdy nie zatoleruje. jednak jeśli kiedyś będę z kimś innym nie mowie ze będę oczekiwała to żeby był prawiczkiem, bron Boże . Chciałabym aby facet był doświadczony . Ale nie chciałabym dowiedzieć się ze latał po burdelach ..

64

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
Natalia98169 napisał/a:

Ja na przykład nie chciałabym być z facetem, który był u prostytutki i uprawiał z nią seks oralny. Prawdopodobnie bym się go brzydzila ..

Całkiem możliwe, że już jesteś, będziesz albo byłaś. Zakładasz że autor przyzna wprost swojej dziewczynie, że korzystał z tego rodzaju usług? Proszę Cię... Jestem ostatni jeśli chodzi o kłamstwa w związku, u pań lekkich obyczajów nie byłem i nie zamierzam, ale na przykład zaniżanie liczby partnerów seksualnych w przypadku kobiet, czy udawanie świętych jest na porządku dziennym i jakoś my musimy z tym żyć... Dawno temu wyleczyłem się z absolutnej szczerości. Kobiety mnie tego nauczyły smile

65

Odp: Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).
thepass napisał/a:

No widzisz, czyli jednym słowem "bo nie". Zero argumentów smile

A czemu tak?

Posty [ 1 do 65 z 133 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wizyta u prostytutki (niespełna 20latek).

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026