netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

60 odpowiedzi10 683 wyświetleniazałożony przez adaa, 16.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1

Temat: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Na początek witam wszystkie Panie, które zajmują sie domem czyli tzw. często przez innych "kury domowe".
Założyłam ten wątek, by poznać opinię innych Pań, które też nie pracują tylko zajmują sie domem, dziećmi, rodziną - chcialabym zapytac jak myslicie co faceci myślą na temat "takiej domowej pracy"??
Czy zdarzyło sie którejś kobiecie, że jej męźczyzna ją docenił własnie za to że jest w domu? ze ma zawsze, czysto, cieły obiad itd??
Czy męźczyźni jednak wolą by kobieta chodziła do pracy?
Napiszcie prosze z wlasnego zycia historie jak wy to oceniacie, napiszcie  jak wy, jako kobiety, żony i matki radzicie sobie z wychowywaniem, kto u was w domu jest głową rodziny, jaki macie podział obowiązków miedzy sobą?? czy może to wygląda tak ze wasi mężowie "tylko" chodzą do pracy a w domu mają totalny luz i kompletnie nic nie muszą robić??, czy przysłowiowa "kura domowa" to kobieta pozbawiona marzeń, ambicji, kobieta mniej atrakcyjna??czekam na wasze opinie

2

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

jak facet jest w porzadku, to docenia wszystko co kobieta robi... jego kobieta. a jak to facet- egocentryk, skoncentrowany tylko na sobie, to bedzie myslal, ze obiad robia krasnoludki, a elfy piora skarpety...
nie mowiac o tym, ze taki to mysli, ze dom sie sam sprzata...

Moja mama jest taka wlasnie "kura domowa" a wiecej w niej przedsiebiorczosci niz w niejednej businesswoman. Trzyma w ryzach caly dom, Zawsze ja za to podziwialam, moj swietej pamieci tata takze.
Ja sama lubie gotowac, posprzatac- nie lubie jak mam burdel wkolo siebie. i narzeczony bardzo to docenia. mlaska nad kazdym posilkiem z zachwytem ze umiem gotowac. a jak zrobie jakies ciasto... wow... to juz wogole wniebowziety smile

3 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-09-16 14:11:32)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

hej big_smile

nio ja jestem taką "kurą domową" , jesli chodzi o mojego męża to on nie uważa tego jako prace , ogólnie w domu wg niego ja nic nie robie i jak ja moge byc zmęczona. wszystko w domu robię ja nawet jak się coś zepsuje smile on robi od rana do wieczora , nie chce pozniej mu truc ze ma to zrobić czy tamto , chociaż nieraz go poproszę o zrobienie tapczanu smile bardzo mozliwe ze go tego nauczyłam mam jednak nadzieje ze sie to zmieni gdy pojde do pracy bo szczerze mówiąc chciałabym bardzo mielibysmy wtedy lzej finansowo no i mialabym jakis wkład w nasz przyszły dom smile smile ale do póki dziecko jesczze nie chodzi do szkoły to nie mam co liczyć na prace. Ale cierpliwie czekam smile co do pochwał to usłyszałam może kilka razy i to bardzo dawno temu sad zazwyczaj ja sie pytam czy smakuje mu to co zrobiłam...

4 Ostatnio edytowany przez adaa (2010-09-16 14:37:38)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Niunka26 widze ze twoj maz, podobnie jak moj mysli ze w domu nic nie robimy i nie mamy byc prawa zmeczone ehhe a to jest zabawne, ale musze przyznac bez bicia, ze moj pare razy stwierdzil ze musze miec stalowe nerwy by to wszystko ogarniac ale to powiedzial w momencie kiedy przez 2 dni pod rzad zostal sam z dzieckiem, i calym domem na jego glowie.Nie chcialbybyscie drogie panie wdziec w jakim stanie byl moj dom!!! ale jedyne co mnie cieszy to, ze moj maz jak ktos go zapyta czy ja pracuje - on odpowiada ze ja zajmuje sie NIM :)ostatnio przypadkiem uslyszalam jak rozmawial przez telefon ze swoim szefem proszac go by w sobote dal mu wolny dzien od pracy bo obchodzi urodziny i z tej tez okazji tym razem to on chcialby mnie gdzies zabrac....nie pytalam go o nic, czekam cierpliwie do soboty i strasznie jestem ciekawa co wymyslil...

5

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

no moj jak mnie nie bylo kilka dni  zamiast gotowac obiad kupil w proszku zupki a co gdzie jest pokazywała mu córa w wieku przedszkolnym big_smile

6

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

No moje Kochane widzę, że jesteście w wieku moich starszych synów więc śmiało mogę Wam powiedzieć, iż mam troszkę więcej doświadczenia smile To co myśli facet to zależy od tego jaki on sam jest,  i czy ...  i w jakiś sposób uświadamiacie mu to wszystko, że nie krasnoludki i nie elfy big_smile
Mój w jakiś sposób docenia (aha zapomniałam dodać, że jestem niemal zawodową kurą smile kilka lat życia tylko przepracowałam po za domem ) moją pozycję. Oczywiście nie uzewnętrznia tego na co-dzień ale ja wiem smile  mamy piątkę dzieci więc jest co robić smile chociaż tak jak już wspomniałam najstarsi są już mocno dorośli big_smile

7 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-09-16 15:09:18)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

no ja mysle ze moj tez w jakis tam sposób docenia big_smile no ale mogę sie mylić big_smile tyle ze ja doceniam ze tyle pracuje itd i mu mowie o tym tez ale my wogule mamy odmienne charaktery ni cholery nie pasujemy do siebie a mimo to tak jest nam dobrze ze sobą big_smile

8

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

No to ja w sumie nie mam sie co chwalic, nawet malzenstwem nie jestem z moim, i nie wiadomo co sie bedzie dzialo po slubie... smile
jak wiadomo po slubie na lepsze sie raczej nie zmienia. co najwyzej na gorsze... smile

9

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

wiesz to zalezy od obojga małżonków big_smile

10

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

dokladnie to zalezy od obojga, ale nie uwazam ze po slubie jest az tak zle...praca, obowiazki to wszystko przytlacza ale tzreba tez znalesc sposob i czas na romantyzm by nie bylo zawsze tak samo...

11

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

dziewczyny, same wiecie, ze nieraz po slubie facetowi sie wlacza opcja "oplute zaklepane" jak u dziecka... smile przestaje sie starac a potem jak jest zle, to nie wie o co chodzi.... smile

wiadomo, ze wlasny ogrodek trzeba pielegnowac caly czas bo zachwasciec moze, ale po slubie to jest-wydaje mi sie- ciezsze, bo czlowiek ma to poczucie ze ta osoba jest i bedzie, ze nie tak latwo jej odejsc...

12

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

ja powiem szczeze "wychowalam" sobie meza...
tlumaczylam ze on pracyje 8,10,12 godzin a ja praktycznie bez przerwy, w dzien wiadomo pranie gotowanie, sprzatanie itd do tego 2malych dzieci a w nocy wstawanie do dziecka...
zrobilam mu tydzien beze mnie...na urlopie mial sie zajmowac wszystkim tym co ja...po 2 dniach mial dosc, teraz jest ok, pomaga gdy moze(mimo ze pracuje7-22) docenia obiad nawet ciuchy poprane... nigdy nic nie powie cos ze czegos nie zdazylam sprzatnac(wie ze powiem zeby sam sobie sprzatnal) dzwoni czesto pytajac jak se radze(2 malych dzieci daja popalic) w weekendy wstaje do syna(tez go nauczylam ze ja tez zasluguje na wolne)
ale mysle ze to zalezy od kobiety ile razy robimy z facetow kaleki i nie dajemu mu wiele rzeczy zrobic,a  pokazujac 100% samodzielnosc oni chyba wylaczaja chec pomocy...

zebym nie wyszla na tyrana ja mu tez pomagam, jezdze po lakiery, podklady, szukam czesci i samochodow wiec on mi ja jemu:)

13

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

syla wypracowalas bardzo dobra metode smile pogratulowac smile
niestety nie z kazdym mezczyzna to wychodzi... smile
ja na mojego nie narzekam, odkurza, sprzata, sklada pranie, robi sniadanka i kolacje... smile oczywiscie nie notorycznie, bo dzielimy sie obowiazkami- raz ja raz on smile

14

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

TAK SOBIE TO WSZYSTKO CZYTAM I...
ja też przez pięć lat byłam (niestety nadal jestem,bo nie tak łatwo zmienić cokolwiek od razu) KURĄ DOMOWĄ-uważałam,że tak jest dobrze-
małe dziecko,mieszkanie na swoim,mąż niestety za granicą(bo trzeba się czegoś swojego dorobić,bo wynajmujemy mieszkanie),wszystko na mojej głowie(no bo jak oczekiwać pomocy przez internet,od męża,który pracuje na nasze utrzymanie po 12 godzin),starałam się być samodzielna i nie prosić o pomoc przy drobnych rzeczach rodziców czy teściów.
W DOMU zawsze czysto,dziecko czyściutko i ładnie ubrane,budżet domowy na mojej  głowie,każdy wydatek typu nowy sprzęt do domu,gdy stary się zużył lub zepsuł,jakieś niewielkie remonty typu malowania,urwana listwa -no ogólnie mało co było na głowie mojego męża jak był na urlopach!!
i wiecie co ostatnio usłyszałam po 5latach gdy nie zdążyłam odnowić kuchni i ,,czekała"aż mój mąż będzie na urlopie i mi pomoże?że ZNALAZŁAM SOBIE NIEWOLNIKA,i sama powinnam to zrobić a nie czekać z tym remontem  na niego,no i przy okazji usłyszałam też,że PRZECIEŻ NIC NIE ROBIĘ,BO CO TO JEST ZA PRACA -ZAJMOWANIE SIĘ DZIECKIEM,ZAKUPY,SPRZĄTANIE, PRANIE,GOTOWANIE,OPIEKA 24 NA DOBĘ NAD 2,5 LETNIĄ CÓRECZKĄ?UWAŻAŁAM DOTYCHCZAS ,ŻE POWINNAM ,,ODCHOWAĆ "CÓRECZKĘ NA TYLE,ŻEBY POSŁAĆ DO PRZEDSZKOLA,ŻEBY BYŁA BARDZIEJ SAMODZIELNA,I DOPIERO IŚĆ DO PRACY(tak było w naszej rodzinie)
ALE,ŻE MÓJ MAŻ NIE UMIAŁ DOCENIĆ MOJEJ PRACY W DOMU ,POSTANOWIŁAM,ŻE NIE BĘDĘ DŁUŻEJ KURĄ DOMOWĄ JAK MOJA MAMA CZY TEŚCIOWA!!!
ZOSTAWIĘ DZIECKO Z OPIEKUNKĄ(NIECH MÓJ MĄŻ ZOBACZY ILE SIĘ PŁACI,,ZA MOJE NIC NIE ROBIENIE")lub jak się uda pójdzie do przedszkola a ja PÓJDĘ DO PRACY!!
WIEM,że będzie mi ciężko wszystko pogodzić,zwłaszcza,że mieszkam sama przez większą część roku i będe musiała żyć na,,wysokich obrotach"ale udowodnię mojemu mężowi,że JESTEM COŚ WARTA,ŻE NIE JESTEM TYLKO KURĄ DOMOWĄ
A ON sam jak przyjedzie na urlop do domu przekona się czy rzeczywiście NIC  nie robię,kiedy przyjdzie mu zostać z dzieckiem lub zaprowadzić do przedszkola i  w międzyczasie zrobić wszystko w domu w taki sposób jak ja do tej pory to robiłam,żeby było czyściutko,wszystko na swoim miejscu,posprzątane,uprane itp.
zazdroszczę kobietom,które całe życie poświęcają dla domu,i w zamian otrzymują szacunek,miłe słowo,uznanie,podziw od swoich mężów,harmonię w małżeństwie:(
ja niestety po 5 latach otrzymałam coś innego:(
ale wierzę,że choć sama,bez pomocy rodziny i wsparcia męża-DAM SOBIE SZYBKO RADĘ,UDOWODNIĘ MĘŻOWI I SOBIE,ŻE NA WIELE MNIE STAĆ!!

15

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

moj docenia to co robie wie ze praca w domu i opieka nad dzieckiem nie jest taka latwa jak sie wydaje no i czesto boli mnie kregoslup to nawet na masaz moge liczyc tongue sam mi nei raz pomoze posprzata troche w kuchni czy poodkuza dom smile
a po za tym kolo domu tez duzo pracuje smile wiec nie moge na niego narzekac lepiej trafic nie moglam smile

16

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

niestety takich historii jak napisala nam tu "zbuntowana zona" jest wiele. Bardzo mi przykro, ze twoj maz nie docenia tego co robisz, ale niestety taka jest wiekszosc facetów, kochamy ich ale oni czasem nie rozumieja nas a to cholernie boli i wkurza prawda? moj mąz ten czasem pomarudzi ze co to za praca w domu ale jak wspomnialam juz wczesniej, docenil to kiedy musial zostac z tym wszystkim sam. Stwierdzil ze rzeczywiscie woli chodzic do pracy niz byc w domu....

17

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

ja uwazam ze zbuntowana zona ma doskonaly pomysl na siebie i na zycie. ja-z racji mojego dziennego studiowania, poslalam dziecko do przedszkola jak mial 3 latka... wczesniej zajmowala sie nim moja mama. nie wyobrazam sobie, zeby narzeczony nie docenial tego co robie w domu... on dziekuje mi nawet za to, ze wypiore mu gacie i uwazam ze tak byc powinno, bo to nie jest zaden nasz obowiazek odgórnie ustalony, bo zajmujemy sie domem dziecmi rodzina bo tego chcemy!!!
i sorry ale faktycznie- jak facet nie zauwaza ile sie robi dla niego, rodziny, domu, to trzeba zmienic swoj plan na zycie. zbuntowana zona trzymam kciuki zeby sie udalo!!!

18

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

hmmm.... czytam i czytam i az postanowilem cos napisac...pewnie mnie tu niezle wezmiecie na jezyki ale trudno, powiem to co mysle...
      My mezczyzni widzimy to troche inaczej, my pracujemy na utrzymanie domu, niektorzy charuja zagranica by zonom zylo sie lepiej a wy wciaz narzekacie?? przeciez wasza domowa praca nigdy nie przypomni pracy mezczyzny!! ja wstaje do pracy juz o 5.00rano, pol godziny pozniej czekam juz na autobus, gdzie w tym czasie moja zona (i wiele innych kobiet rowniez)śpi sobie w najlepsze, no bo po co ma wstawac tak wczesnie??to akurat rozumiem, ja i tak mam ten rarytas ze zona wstaje pierwsza budzi mnie do pracy, robi sniadanie, czule żegna i kladzie sie spac.
W pracy lekko nie jest, stres, czasem nieporozumienia z pracownikami lub szefostwem. Kobiety o to nie musza sie bac, bo siedza w domu, ja nie mowie ze nic nie robia, ale maja czas uwazam na wszystko. Moja zona ma czas by posprzatc, uprac(raczej powiesic bo pierze przeciez pralka), ugotowac,wyjsc na zakupy, na spacer z dzieckiem, i jeszcze ma czas na kolezanki, na internet wrecz powiedzialbym ze na wszytko!! i czy to jest takie złe?? uwazam ze to jest super, to nie jest wielka filazofia. Filozofią jest pojsc do pracy i zarobic na ten dom, na wydatki itp.Moja zona pragnie isc do pracy, ale narazie jest w domu ze wzgledu na male dziecko.Szanuje to co robi bo poniekat robi to wszystko tez dla mnie, no ale bez przesady mowiac ze to jakas wielka harówa!! zawsze zone widze zadbana, usmiechnietą i nie wydaje mi sie zeby byla w jakis sposob zla za to ze zajmuje sie domem. Czasem mam wrazenie ze jest nawet szczesliwa.Chodz przyznam ze nigdy nie pytalem jej o to czy jest zadowolona z tego co robi...ale gdyby bylo inaczej pewnie zrobilaby mi jakas awanture czy cos. Ja rzeczywiscie duzo w domu nie pomagam, nawet nie wiem gdzie niektore rzeczy leza, wszystko mam podane pod nos ale nie oznacza to ze gdy zona mnie o cos poprosi to jej odmowie czy powiem "pozniej".Zawsze zrobie to o co mnie poprosi...wydaje mi sie ze jestem dobrym mezem, nigdy zonie niczego nie odmawiam, nawet wyplate dostaje do reki.Mnie sa pieniadze nie potzrebne w pracy wiec nawet nie nosze ich ze soba. Wekszosc to panowie rzadza budzetem, ale ja jakos nie zwracam uwagi na to. Tu wrecz uwazam ze zona nawet "powinna" trzymac reke na kasie, poniewaz to ona jest (nie kura domowa)ale gospodynia domowa i ona w 100% wie czego potzreba a czego nie. No my mezczyzni chyba juz tacy jestesmy, ale prawdziwy facet to taki ktory rzeczywiscie doceni to ze jego zona "pracuje w domu"ale niestety wylewni rowniez nie jestesmy i byc moze w tym jest blad, ze jakbysmy czesciej mowili kobietom ze ich kochamy, doceniamy,szanujemy to nie ylobytakich tematow.

19

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

mariusz, sorki ale to kobieta rodzi dzieci (nie wyobrazasz sobie teog bolu), to kobieta daje opaskudzic swoje cialo (piersi sa straszne po karmieniu), to kobieta wstaje nocami do dziecka, karmi, przewija, to kobieta ma na glowie calusienka organizacje domu, poczawszy od sprzatania, poprzez dziecko, na obiedzie skonczywszy. Skarpetki i gacie sie same nie wypiora, nie powiesza, nie zloza na polke. male dziecko samo nawet pupy sobie nie wytrze, dom sie nie posprzata. kobietom elfy nie pomagaja w kuchni.
jak jestes taki madry, to zamien sie z zona miejscami. czlowieku murowane zebys wymieknal... smile smile smile

20

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

slucha scarlet'O Hara, takie jest zycie masz teraz za zle faecetom to ze Bog ich nie stworzyl tak by mogli rodzic dzieci???? no bez przesady masz racje nie wiem jaki to bol,moge sobie tylko wyobrazic, ale niektore kobiety poprostu przesadzaja, takie mam odczucie jak czytam niektore posty.Co tez nie oznacza ze w niektorych sprawach nie maja racji,

21

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

mariuszu moj drogi, moze twoja kobieta naprawde sobie super ze wszystkim radzi i super ze ja doceniasz, ale sa kobiety dla ktorych zajecie sie domem i dzieckiem to naprawde duzy wysilek. dodam tez ze dzieci sa rozne- jedne grzeczne inne mniej.
ja np wczoraj sie poryczalam przez wlasne dziecko,bo popisal mi markerem kremowa wykladzine dywanowa... koszmar.
kobieta musi miec oczy dookola glowy, zeby upilnowac wszystko w domu.

ja oczywiscie nie dewaluuje roli mezczyzny- moj narzeczony jest architektem, pracuje po nocach czesto i jestem dla niego pelna podziwu za to co robi. ale on tez widzi, ile ja mam w domu obowiazkow (mamy dom dwupietrowy, nie mieszkanie) i czesto odciaza mnie mowiac "kochanie ty sie tak przemeczasz"

to o to chodzi...

22

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

najlepsze by bylo (i kobiety mezczyzna i odwrotnie) poprostu dziekowac za wszystko...doceinic siebie nawzajem
maz zonie za obiad, za pranie, za opieke dzieckiem, za zrobienie zakupow....
zona mezowi za wyplate, za to ze poswieca czesto dzien i noc zeby bylo wiecej kasy...
mysle ze bylo by idelanie zebysmy sobie pomagali...
po co ta kobieta ma obijac mlodkiem palce zeby pulke powiesic...niech zrobi to maz, przeciez ta pulka bedzie takze w jego mieszkaniu i na niej beda staly takze jego ksiazki
niech zona tez pomysli jak pomoc mezowi, moze gdzies pojechac za niego, gdzies zadzownci za niego, moze wziasc jakas dorywcza prace zeby maz nei musial pracowac po 15h...

mysle wlasnie o to zeby mezczyzni zaczeli zauwazac ze obowiazki w domy, przy dzieckiach to jest PRACA
oczywiscie tez trzeba byc wyrozumialym dla mezow i zauwazac ze bywaja zmeczeni po pracy ale dobrze zeby ta kobieta wiedziala ze moze liczyc na niego i pomoze ten pan.
a wy panowie...zauwazcie ze macie dni wolne, urlopy a tzw kury domowe nie maja...moze warto chocby 1 dzien w miesiacu dac wolne zonie co??:)

23 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-09-17 08:46:01)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

syla a co zrobic jak zona dziekuje i jest wdzieczna a mąż ją zlewa i ma taki sam tok myslenia jak Mariusz w pierwszych zdaniach jego posta?


scarlet  wierze ci ze mozna sie poryczeć moja jak byla mała popisała mi całą sciane kredką olejną musiałam pozniej znalesc jesczze farbe i to zamalowac zeby mąż nie widział bo by sie ostro wkurzył

24

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

niunka26 Mariusz to akurat typowy przyklad faceta, ktory mysli o tym co on tylko i jak robi a nie zona> sam przyznal ze nigdy nie pytal zony czy jej jest dobrze ze zajmuje sie domem. Takich facetów trzeba byloby zostawic na miesiac czasu samych i dopiero wtedy by sie przekonali co tak naprawde ta "zona" robi w tym domu. Jakie ma obowiazki itd itd bo inaczej to oni zawsze nam powiedza "ze nic nie robimy"

25

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

tylko wiesz u niektórych jest to tylko na chwile

26

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Realia są takie, że facet nie docenia kobiety która pracuje w domu, bo tak na prawdę nie ma pojęcia jak wygląda taka praca i to jeszcze gdy ma się dzieci. Otworzyliby oczy gdyby sami mieli zajmować się domem i dziećmi np. przez tydzień. Uświadomiliby sobie, że to wcale nie jest całodzienne oglądanie telewizji czy leżenie do góry brzuchem. smile]

Moja mama odkąd nie pracuje to słyszy docinki od mojego taty, że nic nie robi. Ale ona już się do tego przyzwyczaiła. Jednym uchem wpuszcza a drugim wypuszcza. tongue

27 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-09-17 16:30:27)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

ja właśnie tez sie przyzwyczaiłam big_smile tongue normalnie licze na to ze niedługo pojde do pracy big_smile

28

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

tak sobie myslalam...
maz wlasnie moze temu docenia to co robie dla tego ze...
jego matak nie robila tego, nie bylo posprzatane, dzieci nie bylyzadbane nie bylo codziennie obiadu.
tak se mysle ze chybadziekuej ze jego dzieci maja matke w domu a i on po powrocie ma cieply obiad i mila atmosfere.
dla tego doecnil bo wie jak jest bez tej pracy kobiety
moze wy tez zafundujcie swoim panom tydzien postu bez pracy...niech doceni:P

29

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

ja sie nie moge doczekac az pojde do pracy... smile choc normalnie tez nie robie za kure domowa, tylko dziennie studiuje.
a wiecie do jakiej pracy mnie ciagnie? smile w zakladzie karnym... moje marzenie. wiem mam nierowno pod sufitem, ale niejeden koles by wymieknal przy tej robocie i dlatego to mnie tak podnieca big_smile

kobitki my mozemy wszystko- wychowujemy dzieci, rodzimy, mozemy gory przenosic. damy rade robic wszystko to co robia mezczyzni.

ktorys facet sie powinien teraz posluzyc przykladem pracy w tej oslawionej juz kopalni- ale moja odpowiedz jest prosta. nie kazdy facet dalby rade wkopalni pracowac. a znajda sie takie kobiety ktore i w kopalni by sobie poradzily...
pozderek smile

30

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Hejka wszystkim tzw kurom domowym.Jak tak sobie czytam wasze opowiadania to sama niewiem czy warto dla faceta ktory ma gleboko gdzies to wszystko co sie robi w domu i dla domu sie poswiecac dalej.Pewnie sobie pomyslicie ze przesadzam albo za bardzo narzekam i ze inne maja gorzej -byc moze tak jest ale ja sama mam  nieciekawie.Od ok 3 lat niegdys prawie kochany maz pracuje od rana do wieczora niby normalne ale co z tego ze pracuje jak ja musze sie prosic o pieniadze na wszystko.Mamy 3 dzieci dwie starsze chodza do szkoly a najmlodsza za pare dni skonczy roczek  ,wczesniej  pracowalam nawet w ciazy udalo mi sie do 8 msc popracowac ,ale teraz siedze w domu-a to siedzenie polega na tym ze ja musze pamietac o wszystkim  maz chodzi do pracy na 7 wiec tylko sobie wstanie przygotje kanapeczki i tyle i go niema a ja ......mamy swoj dom wiec jest co robic .No i malo tego ze musze zadbac o dzieci o swoje sprawy o zakupy zeby nic nie braklo (dodam tylko ze mieszkamy w szwecji i na skraju miasteczka wiec sklepu szkoly apteki i przychodni nie mam pod nosem) to jeszcze o jego sprawach musze pamietac a niedaj boze o czyms bym zapomniala to slysze,,,,siedzisz w domu i nie zrobilas tego itd.Maz ma swoja firme  wlasciwie to tylko ja zalozyl bo cala reszta tez ja sie zajmuje nawet fakturty trzeb mu popisac podrukowac .Wogole niema go w domu a jak juz wroci to ma tu swoja pierwsza milosc pilotttt i tv nawet nie zapyta nas jak nam dzien minol jak dzieci w szkole a co dopiero zeby cos docenil powiedzial cos milego -nigdy zawsze to pretensje  sa pierwsze ja zeby nie prosic o pieniadze to chodze do pracy 2 razy w tygodniu jak on wraca to ja ide i wracam w nocy bo inaczej nie moge teraz o to tez ma pretensje ze co ze mnie za matka jak nie ma mnie w domu  wieczorem  tak wiec tak zle i tak nie dobrze.Pozdrowionka.

31

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

darmowa-domowa, doskonale cię rozumiem, do niedawna też siedziałam w domu, dokładnie 4 lata. A też nie mieszkam w Polsce.
Chociaż nie mogę narzekać, że musiałam się prosić męża o pieniądze czy coś, bo zawsze wypłatę oddaje mi do ręki i ja gospodaruje pieniędzmi, prawda jest taka, że właścicie mój mąż oprócz pracy do ktorej chodzi na cały dzień, poza nią nie robi nic! - no chyba że jest coś do zrobienia czego nie zrobię sama! ale akurat mnie to pasuje, zawsze bylam kobietą która uwielbiała robić wszystko sama, i w zasadzie to ja mężowi nie pozwalam na wiele rzeczy w domu, chodź nie ma żadnego problemu że czegoś nie zrobi jak go o to poproszę czy coś. Teraz zaczęłam pracować i jestem z siebie jeszcze bardziej dumna, że mogę chodzić do pracy, a potem jeszcze coś porobić w domu! mamy jedno dziecko(na szczęscie tylko jedno), więc nie jest to żaden problem dla mnie z obiwiązkami dnia codziennego. Ale mąż nie powiedział mi nigdy złego słowa, przez okres w którym siedziałam w domu, a z pieniędzmi było różnie, raz lepiej a raz trzebabyło "zacisnąć mocno pasa". Może pogadaj z mężem że Ty również w domu pracujesz, że ma wszystko zrobione, że jest czysto itd itd, że o dzieci ty dbasz, że czasami chciałayś usłyszeć od niego że to co robisz on docenia, że powinien cie gdzieś zabrać od czasu do czasu, w podziękowaniu za to że jesteś, że zajmujesz sie wszystkim itd. Facetowi nieraz trzeba postawić "kawe na ławe" bo inaczej nie zakuma o co nam chodzi. Ale niestety większość facetów takich jest, mam nadzieje że facceci też czytają tą forum i widzą jak nam kobietom jes zle kiedy nas nie doceniają.

32

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Wiesz slodka czarodziejko  ja wychodze z zalozenia ze nie musze mu nic mowic bo wraca do domu i widzi ze jest w domu czysto ciuszki ma zlozone w kosteczke cieply obiadek na stole dzieci juz po lekcjach  wszystko gra -slepy nie jest  wie  o tym  nie chce zeby mnie chwalil nie tylko odrobine szacunku do tego co robie  dzis tez ide do pracy ale zanim do niejwyjde to napale w kominku zeby mial cieplo jak wroci obiad tylko podgrzac i gotowe  w domu oczywiscie porzadek pomimo 3 dzieci  a co bedzie jak wroce mexyk  jak zwykle i jeszcze o cos napewno pretensje .Nieraz z nim rozmawialam tzn ja mowilam a on sluchal przynajmniej takie sprawial wrazenie i nic z tego on nic nie kuma mowi mi ze inne maja gorzej i nic nie mowia a ja wlasciwie to wszystko mam.Szkoda ze moj nie czyta  zreszta to typ faceta ktory niczego nie czyta oprocz programu tv a do internetu w zyciu nie zajrzal.Ostatnio mu powiedzialam ze idzie zima i trzeba by pomyslec a potem kupic pare rzeczy dzieciom kombinezony buty itd bo rosna i wyrastaja szybko  uslyszalam tylko ze on niema na to czasu bo pracuje ja sama mam to zalatwic  -nic moze zlego by w tym nie bylo gdby nie to ze kasy na to juz zapomnial dac czy zostawic nic inego mi nie zostalo jak go poprosic a wlasciwie wyzebrac te pieniadze od niego noi z wielka laska i fochem zostawil jakies marne pieniadze.Tez niedlugo zamierzam wrocic do pracy tylko ze dalej wszystko bedzie na mojej glowie a dodatkowo jeszcze pracowac bede  niema u nas zadnego podzialu obowiazkow i wspolnego wchowywania dzieci on sam jest jak duze dziecko a ja jego nianka nie bede.milego dnia.

33

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Przeczytałam wszystkie Wasze posty drogie kobiety. Ja może krótko opiszę jak to jest ze mną. Mieszkam sama, studiuje dziennie. Mój chłopak pracuje od 5 rano do 20, czasem do 22, w transporcie. Widujemy się w weekendy, ja jestem u niego. Co prawda mieszka w tym domu jeszcze jego siostra z mężem a na dole rodzice ale z tego co widze to mój chłopak został wychowany tak że wszystko miał podane pod nos, niestety. Jego mama nie pracowała (dopiero od 2 lat pracuje) zresztą ona jest taką kobietą ktora zrobi wszystko w domu żeby tylko mąż nie miał do niej pretensji o nic. W domu wszystko zrobi, i na placu także, zamiata, kosi trawę, no wszystko. Jej mąż czyli mój przyszły teśc wogóle nie zmywa naczyń, wogóle nie robi zakupów, pralki nie potrafi włączyc. Jest facetem pracowitym ale w domu żeby coś zrobic to nie. Ja (jak jestem u siebie) to już nauczyłam się że wszystko muszę zrobic sobie sama. Przyjeżdzam do domu, umieram z głodu, idę na zakupy, gotuję, posprzątam, wypiorę. Ale powiem Wam jedno... że kiedy już będę mężatką, skończe studia i zamieszkam ze swoim mężem na stałe to chcę isc do pracy! Nie pozwole na to aby było u mnie w rodzinie tak jak jest u rodziców mojego chłopaka, że teśc niczego nie docenia. Bo niestety drogie kobietki faceci nie widzą co my robimy w domu. Moja przyjaciółka jest taka "kurą domową" zajmuje się dzieckiem, gotuje, sprząta i jeszcze wysłuchuje pretensji, że ona przecież nic nie robi. Oczywiście nie każdy facet taki jest ale ja wychodzę z założenia że  kobieta powinna miec własne życie, rozwijac się zawodowo, ja bardzo chciałabym pracowac. i jeszcze kwestia finansów. Nie chciałabym aby mój mąż wypominał mi że tyle wydałam na to a tyle na to, że jestem rozrzutna itp. Chcę miec też swoje własne pieniadze. Może trochę odbiegłam od tematu ale chciałam podzielic się z Wami swoim zdaniem, pozdrawiam:)

34

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

hej gabisiula zycze ci zeby wszystko potoczylo sie tak jak sobie to wymarzylas i jak chcesz zeby to w przyszlosci wygldalo ale mozepogadaj o tym ze swoim jeszcze chlopakiem i powiedz mu o tym ze wasz kiedys wspolny dom bedzie mial tak wygladac  zeby on wiedzial ze ty nie bedziesz wierna kopia mamy i taty ktorzy mu wszystko podali i jeszcze kiedys napewno dojdzie dziecko czego wam zycze bo to cudowne byc matka -jakis czas przynajmniej na poczatku bedziesz musiala zostac w domu i wtedy przejdziecie ten wazny egzamin -wtedy sobie za duzo nie pozwol bo tez ci to mze grozic czego ci nie zycze i powodzenia.

35

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

a czy to nie jest tak ze baby biora sobie za duzo na glowe? daja sie wpedzic w role takiego wielofunkcjonalnego robota? nie macie wrazenia ze uwazacie ze wy zrobice do najlepiej?
ja mysle ze trzeba troche odpuscic niech i pan sie zaangazuje. skoro wam nie pasuje taki stan zeczy to moze choc pogadajcie?
a jak to nie da to robcie tak jak mowia faceci "siedzcie w domu" niech sie zdziwi ile pod czas siedzenia mozna NIE zrobic.
jak ja to mowie faceci pracuja ciezko a baby TYLKO  robia cala reszte:P

36

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

darmowa-domowa ja też mam nadzieję że tak to się ułoży jakbym chciała:) Tobie też życzę dużo lepszych dni i aby Twój mąż w pełni Cię docenił! Pogadam z chłopakiem o tym, powiem czego oczekuje, ja już teraz często mówię mu co ma zrobic i że też ma ręce i nogi i że nie będe robic wszystkiego za niego! Czasem jak rzuci na podłoge brudne skarpetki i mówi mi: "Gabisiu weźmiesz to" to mówię mu wyraźnie że nie stanie sie mu krzywda jeśli on to zaniesie do łazienki, jeśli on poskłada swoje ubrania itp. Robię to dla naszego dobra, aby wiedział że oczekuje od niego pomocy w domowych obowiązkach i że nie będe robiła wszystkiego za niego. Jeśli chodzi o dziecko to chciałabym miec zapewnioną pracę kiedy już zajdę w ciąże aby po macierzyńskim wrócic do tej pracy.

37

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Wlasnie wrocilam z pracy  i co zastalam w pokoju u dzieci taki balagan ze wejsc sie nie da  dobrze ze chociaz dzieci spia ale sa juz na tyle duze ze nie trzeba ich usypiac bajki pewnie nie mialy przeczytanej bo skoro mnie nie bylo to tate ta materia nie interesuje -mezus lezy sobie zadowolony na sofie pilot wierne przy boku i oglada film  ,jak wychodzilam o 15 z domu to byl porzadek  w calym domu u dzieci wysprzatalam do poludnia jak byly w szkole w lazience ciuchy sobie leza na podlodze a dzieci sa nauczone ze maja zawsze ubrania swoje zaniesc do pralni tylko na pare godzin mnie braklo i co zastaje .tak wiec jutro od rana mam co robic a jeszcze w kuchni na stole lea rachunki do zaplaty i wyliczone co do joty pieniadze -oczywiscie nic nie mowi czyli oznacza to ze to ja mam je zaplacic  bo maz nie ma glowy do rachunkow .spokojnej nocy dziewczyny...

38

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

kochasna a dzieci nie moga posprzatac same w pokoju? jesli maz jest juz nie do zreformowania to moze dzieci niech sprzataja po sobie?
nie wiem jak to bym sie nie dala. dlaczego nie tolkujesz mu tego ciagle ze tak nie powino byc?

39

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

dzieci sprzataja same przynajmniej przy mnie a umowe ze mna maja taska ze raz w tygodniu zazwyczaj w piatek ja im sprzatam  one nawet to szanuja i zauwazaja odrazu ze mama zrobila porzadek ale jak tylko zostaja z tata to samowolka albo bajki non stop albo robia co hca zeby tylko byl spokuj i cisza  wiesz syla jest w tym wszystkim moja wina bo sobie tak pozwolilam tak go przyzwyczailam i teraz facet ma wszystko gdzis bo wie ze ja wszystko i tak zrobie-czasu nie cofne ale trzeba ustalic pewne zasady i wartosci na samym poczatku to dzis wiem napewno.pozdrowionka.

40

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

tego twoejgo mężulka też bym  w mgnieniu oka przywołała do porządku. Wybacz ale dla mnie to jakiś dupek i tyle!!nie dosc ze nic w domu nie robi to jeszcze pretensje i wyliczanie kasy, no sory ale koleś jest zadumany w sobie i nic poza sobą nie widzi, nie szanuje i nie docenia!Zrób kobieto coś z tym bo on ma życie jak w Madrycie a ty harujesz ile możesz!!!

41

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

voxi  masz calkowita racje  zgadzam sie  tym ze on ma wszystko  i jeszcze mu zle ale ja kompletnie niewiem  co jezcze mam zrobic  pogadac z nim sie nieda  a nawet jak slucha to tak ze nic nie slyszy   .niewiem co robic i jak robic z tym porzadek.

42 Ostatnio edytowany przez rabarbar (2010-11-14 15:23:27)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

tak sobie czytam i myślę.... że takie właśnie codzienne obowiązki a tyle problemów mogą stworzyć w związku...
Oczywiście u mnie też tworzą, bo życie właśnie z takich drobnych szczegółów się składa. Ja z moim mężem też musiałam ustalać zasady w domu, bo jemu chyba się też wydawało, że to wszystko w domu to SAMO SIĘ ZROBI, same ubrania wejdą do kosza, później do pralki, naczynia same do zlewu, później się same umyją... Nie przeszkadzały mu porozwalane ubrania (bo przecież ubrania raz założone nie chowa się do szafy, więc "nosi trzy koszulki na raz"), porozwalane zabawki na koniec dnia, niepozmywane gary czekające na mnie itp, itd długo można wymieniać....
Nie powiem w tej chwili po 6 latach małżeństwa jest lepiej - o niebo lepiej, ale nie tak jakbym chciała smile

Ale wracając do głównego wątku, uważam, że mężczyźni nie doceniają pracy kobiety w domu zarówno tej, która nie pracuje zawodowo jak i tej, która musi godzić i jedno i drugie.
Ja ostatnio rozchorowałam się w weekend ( mój mąż ma weekendy wolne), dostał ode mnie listę rzeczy, które ja planowałam zrobić, ale z powodu mojego wirusa zrobi to on.
Nie mógł się doczekać poniedziałku, a w niedziele wieczorem był bardziej zmęczony niż po tygodniu pracy zawodowej smile)))

chyba zacznę częściej chorować smile

43

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

a może traf do niego jakoś badziej ostro?? nie zrób mu obiadu przez pare dni, nie rób prania(jeśli chodzi o jego rzeczy), itd może wtedy coś do niego dotrze, to co, ty masz sie zacharowywać w domu a on ma to gdzieś? bez sensu, naprawde podziwiam cie ze jeszcze to wytrzymujesz! ja juz dawno bym zostawila takiego gościa!

44

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

a myslisz voxi ze juz nie prubowalam-nie raz powiedzialam sobie doooosyc nic w domu nie robilam nie sprzatalam nie gotowalam  skarpetusie mial niewyprane i co i nic jak po tygodniu zauwazyl ze syf w domu to prubowal wszczynac awanture pt.pewnie kogos mam.pozatym tak dlugo sie nieda bo gotowac dla niego owszem nie ale jesli ma sie 3 dzieci to niestety musze dla nich  a jeszcze mi z tego tyle przyszlo ze po 11 dniach tyle tego sie uzbieralo do zrobienia ze na nic juz czasu nie bylo i tak musialam wszystko to czego nie zrobilam przez ten czas zrobic sama muj maz szanowny w zyciu nie wyprasowal nic  ma 3 dzieci i moze przez te 8 lat po razie je wykapal ale i tak to byly sytuacje wyjatkowe juz nie raz mu tlumaczylam ze jesli teraz nie poswieci swoim dzieciom czasu choc troche to w przyszlosci one tez go tak potraktuja i oleja  jak on dzis dzieci go czasami poprosza wieczorem zeby to on im dzis przeczytal albo opowiedzial bajke a on mowi wtedy idzcie do mamy -a dzieci glupie nie sa i starsza mu nie raz powiedziala ,tato ale mama to ona zawsze nam czyta i my chcemy zebys ty raz,mnie sie serce kraje a on nic zero reakcji zero emocji a jak mi lza poleci to mnie wysmieje.i problem w tym ze ja juz tego nie wytrzymuje od jakiegos czasu mu mowie ze jesli nie wyslucha mnie nie porozmawiamy i razem czegos nie zrobimy to zostanie kiedys sammmmm calkiem sam w tym swoim pieknym domku i z tym kontem ,mowie mu ze wlasciwie to on do niczego nam nie jest potrzebny bo i tak wszystko musze sama  wiec po co mi on-i nawet wtedy sie smieje i mowi dobrze to sobie zostanie sam.on wie ze ja odejde bo kiedys to zrobie musze tylko poczekac na przedszkole i wrocic do pracy .to nie jest takie proste z dziecmi  ale decyzje podjelam tylko kwestia kiedy?

45

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

A nie miaby ci kto pomóc jeśli chodzi o dzieci? chociaż te najmłodsze, nie wiem np. rodzice? tak żebyś ty mogła pójść do pracy, wyprowadzić się od niego, wkońcu masz trójkę dzieci to tatuś niech na nie łoży, tak bym go ograbiła żeby mu się odechciało!!! nie zrobiłabym tego po to by łożył na dzieci jak najwięcej kasy tylko po to, żeby wkońcu doszło do tego jego głupiego, starego łba co i ile stracił!! a żona i dzieci są bezcenne. Strasznie mnie wkurzają tacy faceci, jak tak można traktować kobietę, swoim własnym dzieciom nie opowiedzieć bajki, nie pobawić sie z nimi?? nie rozumiem... być może dlatego że nigdy nie byłam w takiej sytuacji i tak czytając twój post darmowa-domowa jak i innych kobiet, które narzekają na facetów i mają w tym racje z tego co opisują - to ja w takim razie mam złotego męża! np. w kwestii finansowej to on przynosi większość pieniędzy, ale przyjdzie wyłate odda mi do ręki, jak potrzebuje na coś pieniądze to przychodzi do mnie i sie pyta czy mam "tyle i tyle" zamiast sobie wziąść samemu, bo przecież wie gdzie leży kasa. I tak było praktycznie od momentu jak tylko zamieszkaliśmy razem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musiałbym "prosić" męża by dał mi jakieś "grosze" bym mogła coś kupić. Nigdy nie ukrywałam przed mężem co kupiłam, nigdy nie powiedział mi że kupiłam coś niepotrzebnego. Zawsze mi mówi "zarządzaj jak chcesz, byle by nam nie brakło".

46

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

a ja sie zastanawiam czy 99% z was pisze prawdę i czy rzeczywiście tak jest jak narzekacie???
ja nie mam żony, mieszkam z dziewczyną już od roku ale jeśli chodzi o obowiązki typu sprzątanie, pranie to w gruncie rzeczy to ona to robi i jakoś na nic nie narzeka tak jak tutaj wy kobiety. Ja owszem pomagam jej jeśli chodzi o obiad, czy jakieś duże zakupy, doceniam i szanuję to że posprząta, że mam czysto w domu itd. Do tej pory myslałem że każdy facet tak myśli, ale po tym co przeczytałem to hm... mam tysiąc różnych myśli w głowie!

47

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

voxi gdybym mieszala w polsce to pewnie byloby to bardziej proste ale cala rodzina mieszka w polsce a ja nie  ,dziewczynki chodza tu do szkoly a ja tez tutaj mam prace i zamierzam w styczniu do niej  pojsc   i jeszcze troche poczekam bo od stycznia sie troche zmieni zobacze czy to go czegos nauczy  bedzie musial pewne rzeczy zrobic bo ja fizycznie sie nie roztroje  .a poki co nadchodzi okres swiat moze bedzie wiecej czasu na rozmowe powiem mu o wszytkim poraz setny i powiem jakie zmiany nas czekaja jak corcia pojdzi do przedszkola a w domku juz nie bedzie cieplutko i goraca zupka bo ja wroe razem z nim do domu.

48

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

wiesz cobra gdybym miala tutaj k lamac lub pisac nieprawde to poco mialabym tutaj wogole zagladac  cize sie ze dzielicie sie ze swoja dziewczyna obowiazkami ale ja kiedy bylam przed laty wolna i mialam chlopaka 7 lat zreszta to tez bylo fajnie tez zem mieszkalismy ,ale po slubie  i p?o tym jak pojawily sie dzieci to zycie troszke sie zmienia i dochodza pewne obowiazki o ktorych wtedy nie mialam pojecia to juz nie to samo juz jestes rodzicem i wspolmalzonkiem a to do czegos zobowiazuje ,ja wszystkich postow nie czytam bo zwyczajnie nie mam czasu ale nie sadze ze ktoras pisze tutaj jakies bzdury i nieprawde bo pooco.zycze wam wszystkiego dobrego i oby nic wam nie zburzylo  tej sielanki a twoja kobieyta za parenascie lat dalej nie miala zadnych powodow do narzekania.

49

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

moze cobra poruszyl sedno sprawy, zeby facet szanowal prace kobiety w domu i ja dostrzegal i jesli by szanowal to i by pomogl chocby czasem,

50

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Mój mąż to często mi mówi, że czym ja mogę być zmęczona jak tylko w domu siedzę i dzieckiem się zajmuję. Przecież to nic  nadzwyczajnego! Były kłótnie, awantury... ale co to dało. Chwilę było dobrze. Mówił, że jak nie chce sprzątać, to nie muszę, obiadu też być nie musi, sam sobie zrobi. Akurat. Jak przyjdzie z pracy to tylko telewizor, obiadek i spanko. Choć ostatnio to się trochę poprawiło, jak go poproszę to nawet naczynia umyje smile mogę nawet do sklepu wyjść, sama bez dziecka i się nim zajmie chwilę... wink już się przyzwyczaiłam.

51

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Drogie Panie, pisze do tych, które mają mężów i ci mężowie uważają że " w domu macie lajtowo, bo tylko siedzicie" - facetem trzeba dobrze telepnąć żeby wbić mu do tego pustego łba że ta praca domowa to nie lada wyzwanie!! najlepeij to ich zostawić na pare dni samych, żeby to oni wszystkim musieli sie zająć to wtedy zobaczyliby jak to jest!! jakby musieli sobie sami ugotować, posprzątać a wiem ze dla niektórych włączenie pralki jest nie lada wyzwaniem!!! jaki z tego morał?? że faceci nam są potzrebni chyba tylko do seksu!!!
albo i nie, bo przecież wynaleziono już wibratory i też kobiety doskonale by sobie poradziły same. No niestety jak tak czytam te wszystkie wpisy to takie odnosze wrazenie! facet "to", facet "tamto" , a my kobiety i tak robimy polowe rzeczy za nich.
To tylko od nas kobiet zalezy jak będzie ta kwestia wyglądać, dac facetowi palec to będzie chciał całą rękę i jeszcze więcej!

52

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

ulala, chyba Pani Voxi, to nie chciałybym mieć za żonę!! ale ty zołza jesteś straszna!! wiesz ze jak tak piszesz to namawiasz kobiety, by nas męźczyzn na siłe zmieniały!!?? a my jesteśmy takim typem, który też ma swoje zdanie i nie zmienia sie tak na mrugnięcie palcem!
jakiś podział musi być w związku, kobiety od lat robiły to co robią nadal, czyli sprzatanie, prasowanie itd itd a męźczyźni pracują! i my też mamy prawo przyjść po pracy, napić sie piwa, posiedzieć z pilotem przed tv. Kobieta która nie pracuje i zajmuje sie domem (nie napisze ze siedzi w domu bo mnie voxi zjedzie bardzo hihi wink ), uważam że mimo obowiązków ma czas by usiąść napic sie kawy, chwile odpocząć w trakcie pracy domowej a my w pracy mamy  okreslone przerwy co do tego, i to zalezy gdzie meźczyzna pracuje oczywiście.
A wam kobietom szczerze mowiac to chyba nigdy nie dogodzi!! kazda z was jest inna, na poczatku to wszystko pięknie, ładnie a potem to uff.... najlepeij z buta dać!! i teraz kto tu bardziej pokrzywdzony? facet czy kobieta?

53

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

no pewnie że jestem zołzą, szczególnie dla takich typów jak ty! i nikogo tu nie namawiam do niczego, poprostu wyrażam swoją opinię chyba po to jest to forum??

54

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

voxi nikogo do niczego nie namawia kazda z nas jest dorosla a poto wasnie sa te fora aby kazdy z nas jesli ma ochote wyrazil swoje zdanie a tych moze byc duzzzzo i kazde inne a z tym dogadzaniem szanowny mariuszzzzzzu to dziala to chyba w obie strony wam tez  nie dogodzi  tez macie swoje chumorki i na nas sie wyzywacie ja jak nie pracowalam to bylo zle a bo siedze w domu -nic nie robie  a przeciez moglabym popracowac  noto ok poszlam do pracy i tez zle bo to i tamto  -to jak w koncu tak zle i tak niedobrze.

55 Ostatnio edytowany przez marta z. (2010-12-06 13:05:00)

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

witam wszystkich. strasznie się cieszę, że trafiłam na to forum. pracuję w łódzkiej organizacji pozarządowej (Instytut Spraw Obywatelskich) i szykujemy się do przeprowadzenia badań jakościowych wśród osób, które nie pracują zawodowo, ale zajmują się domem. chcemy przeprowadzić kampanię na rzecz docenienia pracy domowej. szukam osób (kobiet, mężczyzn) pracujących w domach, które zechciałaby wziąć udział w wywiadzie - anonimowym oczywiście; odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących swojej sytuacji życiowej, planów itd. proszę, piszcie na mojego maila (zieba@iso.edu.pl). pozdrawiam serdecznie.

56

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Witam wszystkie kochane , zapracowane kobietki.
Trafiłam na ten portal, nie przypadkowo, otóż szukam informacji odnośnie zagadnienia
?żona zajmuje się domem i dziećmi , mąż pracuje?.
Z tego co wyczytałam , wynika że nie jest to dobry ?układ?.
Na dobrą sprawę , omijając plusy wychowawcze jak i gospodarność , kobiety nie są szczęśliwe.
Jak nie na początku , to przychodzi taki dzień w którym zatęsknią za niezależnością, w różnym tego słowa znaczeniu.
Czytam,  niektóre z wypowiedzi kopiuje i drukuje.
Niestety są sytuacje życiowe które zaliczyć można do 100% ewenementów.
Niestety nie znalazłam podobnego przykładu, na żadnym z for.
Za które nie wiadomo jak się zabrać, co gorsza nie można doradzić, poradzić,trudno jest wspierać.
Nigdy nie szukałam źródła problemu, nie obwiniałam. Ani jednej ani drugiej strony.
Co jest fajne w nieszczęściu innych??Uczę się czego nie popełnić w przyszłości.
Niedalekiej, bo nie omieszkam twierdzić ?też kiedyś będę miała męża i dzieci?.
Z drugiej strony , tej pozytywnej , jest i negatywna....To boli, pomimo że nie dotyczy , przykre że małżeństwo czasami jest pustym słowem,ujętym na kartce papieru .
Zawsze się zastanawiałam, jak to jest przed małżeństwem.
Jeden podpis, przysięga przed Bogiem i wszystko się zmienia o 180st(w 360 nie wierze)

Pocieszę was z lekka(niektórzy mają gorzej tongue).Głowa do góry.
Z tego co wiem,co wiedziałam,czego byłam świadkiem......Z punktu widzenia kobiety.
Nie krytykując , bo nie o to chodzi.

Wiktoria ma 25 lat. Pochodzi z Ukrainy. Obecnie nie ma już rodziców, jedynie babcie, która 2 razy w roku odwiedza wraz z synem i mężem,co nie zmienia faktu że na dobrą sprawę po tamtej stronie granicy nie ma nikogo. Męża poznała 6 lat temu, w Kijowie. Po roku się pobrali. Ślub odbył się tam na miejscu. Po roku zaszła w ciąże. Będąc w ciąży , piła nałogowo alkohol. Wyszła za mąż ,możliwe że pod wpływem alkoholu(sama nie pamięta).Dziecko urodziła w Polsce. Zamieszkali u niego w mieszkaniu , które wcześniej było domem rodziców(niestety też zmarli).Po urodzeniu dziecka, Wiktoria nie przestawała pić. Czasem spała, poza domem(noclegowna-mąż nie wpuścił do domu).W każdym razie od 1,5 roku nie pije. Grupa AA, psycholog-załatwiła sama. Ze strony męża nie było żadnego zaangażowania. Jej problem. Wiedział doskonale za kogo wychodzi.
Wiktoria nigdy nie pracowała. Nie wiem ile ma ukończonych klas. Czasem mówi ?na balu już nie byłam?.Ale szczerze nie mam pojęcia na którym -zakończenia podstawówki czy 4 klasy LO.
Od zawarcia małżeństwa , została przysłowiową ?kurą domową?.Chciała.
Ona zajmuje się domem, on zarabia.
Nieźle zarabia , a nawet bardzo dobrze. Kiedy ona piła, z lekka podupadł,musiał zrezygnować z dobrze opłacalnej pracy i zając się synem i domem. Obecnie, ma swoja firmę ?projektową?,czasem nie ma go na weekendy, a czasem w tygodniu. Wyjazdy.
Wiktoria robi śniadania,obiady, kolacje, sprząta,sprząta, sprząta, i opiekuje się dzieckiem.
Kiedy ja poznałam , nie mogłam się nadziwić czemu ona codziennie powtarza tą sama śpiewkę typu ?mam syf w domu, muszę posprzątać?....Codziennie....
(ale powiem wam , oni nie maja syfu w domu, ba to są urojenia).
Gdzie jest problem???
W nich.....?
Wiktorie poznałam na kursie .Na papierosie. Kurs marketingu i sprzedaży.
Chciała pracować. Chciała poszukać pracy.
Problem w tym że mąż  jest dyktatorem.
Nie będę się rozpisywać odnośnie pojęcia ?dyktator?.
Podporządkował ją sobie pięknie.
Pomimo że się nie zgadza ,wkurza ja zachowanie męża nie ma wyboru.
Jest totalnie zależna od Krzysztofa.
Co to znaczy???
Nie ma dostępu do komputera(choć w domu jest).Przychodzi do mnie-jak już przychodzi.
Nie ma konta bankowego(bo po co jej,Krzysiek ma)
Nie ma dowodu(jedynie paszport i jakąś kartę pobytu)
Nie ma pieniędzy a Kieszonkowe , musi mówić na co. Potocznie ?spowiedź?.
Ma ograniczony czas spotkań ze mną, najlepiej raz w tygodniu od godziny 9 do 14-potem trzeba odebrać dziecko z przedszkola. Krzysztof tego nie lubi robić.
Spotkania towarzyskie na mieście po godzinie 14 nie są wskazane a w zasadzie zabronione-pomimo że mąż siedzi w domu , drugi opiekun dziecka. NIE.
Zmiany wizerunku nie są wskazane. Nie może się ufarbować (bo się nie podoba) na inny kolor aniżeli czarny(był eksperyment z śliwkowym).
Wszelkiego rodzaju remonty- na tym najlepiej zna się Krzysztof i on decyduje. Ma być praktycznie.
Choć ciąga ze sobą Wiktorie z synem po sklepach ?bo trzeba wybrać?, choć ostateczne zdanie ma on .

Teraz druga strona.
Krzysztof pracuje...Fizycznie + umysłowo.
Złota rączka.
Sympatyczny(tak , go odebrałam)
Nie gotuje(tylko na święta), nie sprząta,rzadko się opiekuje synem(jak już jest w domu).Woli popracować w swym pokoju(byłam świadkiem).
Nie wiem jak u was to wygląda kiedy , przychodzi do was koleżanka, kiedy mąż,dzieci są w domu???
Też mąż odcina się od was???Zostawiając wam dzieci na głowie??
On teraz pracuje.
Zarabia!!!!


Narzekanie, też występują?nic nie robisz?,?mogłabyś iść do pracy?itd.
Kiedyś Wiktoria dostała propozycje pracy jako sprzątaczka w Banku, powiedziawszy o tym mężowi dostała odpowiedz mniej więcej?Nie życzę sobie ciebie tam, moi klienci będą cię widzieć,nie masz ambicji, tam nie będziesz pracować?.

Więc pytanie gdzie??
Jak to jest że Wiki owa praca nie poniża a jej męża tak??

Ps. Rozmowy z mężem były- dyktator nie widzi swych błędów, swej winy. Psycholog??
Padały takie propozycje, ale kto tu ma problem??Krzysztof czy Wiktoria.
Krzysztof w końcu zarabia, utrzymuje rodzinę, zapieprza jak wół....
Więc skąd te skargi???

Club AA , od czasu do czasu organizuje takie jakieś spotkania towarzyskie. Raz się namówiłam. Jako towarzyszka..Wzruszająco. Krzysztof nie bierze udziału w tego typu imprezach ? WSTYD!!!


Kochają się ....
Podobno


Byłabym wdzięczna , za wszelkiego rodzaju komentarze, opinie....
Gdzie zawiesić haka??
Opinie mężczyzn (jeśli tacy tu trafią) też mile widziane

Pozdrawiam Magda Marszałek

57

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Zapomniałam dodać, bardzo ważnego punktu.
Co powoduje że ona wraca...że jednak ulega??
Kamil , jej syn...
Czysty szantaż dzieckiem....
Nie dosłowny.....
To jest ukrywane.....
Ale Krzysztof wie ze Wiktoria zrobi wszystko dla Kamila....
Krzysztof tak samo...
Tu jest po równo, tylko że miłość Wiki jest wykorzystywana??
Nie wiem jak to ująć, nazwać.....
Ona jest tego świadoma, ale zrobić nic nie może smile



Dobranoc

58

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Ja jako facety powiem tak..Kobieta to nie robot kuchenny,wiec obowiazkami nalezy sie dzielic i nie robic tego bo trzeba tylko dla tego bo sie chce..to po pierwsze.Po drugie...ja cenie kazde zaangazowanie kobiety w kazda sprawe..mysle ze duzo faceto widzi to,ale nie umie tego pokazac..ja doceniam,nie zawsze powiem ale mam usmiech na twazy i mysle ze to juz jest sygnal ze jestem zadowolony..Sam robie to samo co kobieta,ale czy kiedys uslyszalem od kobiety mile slowo? hmm.pamietam,to bylo raz.

Ale oprucz kury domowej nalezalo by tez zostawic troche miejsca na spontanicznosc,luz i swobode.Ja jako facet moge powiedziec ze lubie jak kobiata jest troche spontaniczna ale przedewszystkim najwiekszy blad jaki popelniaja kobiety - wszystko jest wazne,sprzatanie,gotowanie,zajmowaniem sie dzieckiem i wszystkie inne "roboty"domowe i zawodowe a na samym koncu zostaje malutka mini przestrzen dla tego co powinno byc na pierwszym miejscu czyli milosc,zwiazek,przyjemnosci zycia..oczywiscie nie wszystkich sie to tyczy,ale tyczy mysle ze wiekszosci ludzi...dla tego puzniej sa,klutnie,frustracje,nerwy,rozwody itd. smile

Pozdrawiam

59

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Temat widze juz kilkuletni ale napisze o moim sposobie na meza,ktory np czasem ma przeblysk i mowi, ze ja w domu sobie odpoczywam z niemowlakiem,mianowicie mowie mu, ze jak chce to mozemy sie zamienic,on posiedzi,ugotuje, sprzatnie, zajmie się dziecieciem...od razu jakos mu przechodzi i mowi, ze super sie sprawdzam i mam prawo do odpoczynku:-)
ale ogolnie to męza mam spox,mozna go o wiele poprosic,dziecko sam bierze na rece, karmi,nawet nic nie trzeba mowic.Mnie tylko juz mierzi to siedzenie w domu, popadam w straszną rutynę, wszystko mnie denerwuje...siedze juz 1,5 roku liczac jeszcze zwolenienie w ciazy, dla mnie to za duzo.Chcialabym zrobic cos dla siebie wreszcie wiekszego i nie chodzi o wyjscie do fryzjera czy do kolezanki tylko np do pracy, na jakies kursy, miec swoje obowiazki poza domem....ale poki co to mam jak mam i jeszcze troche tak bedzie niestety

60

Odp: CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Zdecydowanie faceci nie doceniają kobiet będących na urlopie macierzyńskim. Prawo również nie pomaga, bo facet na tacierzyńskim to nadal jakiś wybryk losu. Te osoby co dzieckiem się opiekują wiedzą ile nerwów, stresu, czasu, nieprzespanych nocy to zabiera.

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY MĘŹCZYŹNI DOCENIAJĄ KOBIETY, KTÓRE "PRACUJĄ" W DOMU??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026