netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

29 odpowiedzi8 168 wyświetleńzałożony przez atra, 01.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-01 22:49:56)

Temat: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Czesc Wam smile
Długo nosiłam się z zamiarem napisania mojego problemu na forum,ale w końcu postanowiłam poprosić Was o radę:)
Na wstępie chciałabym przeprosić Was jeśli piszę tu gdzie nie trzeba, jestem tu nowa i narazie niewiele się orientuję co gdzie i jak.
Przeczytałam kilka wątków i myślę , że żaden nie pasuje do mojej histori, więc postanowiłam założyć nowy.

Prosiłam kiedyś Boga o poznanie faajnego chłopaka.Długo nie czekałam,bo już za jakiś miesiąc poznałam Tomka(w moim wieku). Niestety nie w realu,a przez internet.Nie była to żadna strona randkowa,ani nic,nigdy nie miałam na takich stronach konta i jak narazie nie zamierzam.Po prostu weszłam na pewną stronę (nie chcę dokładnie podawać,aby przypadkiem on tego nie przeczytał) i jakoś zaczęliśmy ze sobą pisać.Pod wieczór poprosił o mój numer gg. Dałam. Rozmawialiśmy codziennie, zawsze gdy tylko pojawiałam się na dostępnym on od razu do mnie pisał. Pisaliśmy o szkole, co słychać, jak minął dzień. Z każdym dniem poznawaliśmy się lepiej.Myślę,ze z czasem zaczęło nam na sobie zależeć. Kiedyś podczas rozmowy i standardowego pytania co słychać, co porabiasz , napisał mi że pisze z koleżanką, "ale to TYLKO zwykla koleżanka".Poczułam się tak jakby się przede mną tłumaczył,a wcale od niego tego nie oczekiwałam. Przez miesiąc było tak cudownie.Po miesiącu jakoś podczas miłej rozmowy wyjechał z chamskim tekstem. Nie był on bezpośrednio skierowany do mnie, ale też nie było mi miło tego czytać. Zanim zdążyłam cokolwiek mu na to odpisać zaczął mnie przepraszać. Czasami myslalam,zeby skonczyc tę znajomość, ale już za bardzo mi na Nim zależało. Przypomniałam sobie wszystkie cudowne rozmowy z Nim, szkoda mi było to wszystko przekreślać. Mimo iż z drugiej strony wiedziałam ze jak mi już na Nim zależy to potem będzie jeszcze bardziej , a wszystko kiedyś się skończy i będę cierpieć. Nie wiedziałam co robić więc przeczytałam sobie horoskop , a coo big_smile pisało w nim, żebym szła za głosem serca,a nie rozumu. Więc poszłam i kontynuowaliśmy znajomość

No i następny cudowny miesiąc, codzienne rozmowy i nagle cisza! Wchodze na gadu, jego nie ma. Nastepnego dnia to samo. Po tygodniu tej ciszy zaczęłam sobie dawać z Nim spokój, starałam się o Nim nie myśleć. Myślałam,że nie chce ze mną już gadać. Nie wiedzialam tylko czemu. Skasowalam Jego nr, żeby było mi łatwiej zapomnieć. Chociaż były chwile kiedy pod wpływem emocji chciałam mu wyrzucić wszystko co myślę. Na szczescie nic nie napisalam. W końcu pewnego pięknego wieczoru dostałam wiadomość od nieznanego numeru. jak juz sie zapewne domyślacie był to Tomek.Przepraszał ze tak dlugo nie pisał, wytłumaczył się.No i znowu zaczęlismy pisac.Tylko tym razem nie codziennie, a co 3-4 dni.Czasem potrafił nie pisać tydzień.

A własnie , chciałam jeszcze napomknąć,że przez pierwszy miesiąc zwracaliśmy się po imieniu, potem jeszcze dochodziło  "mój/moja" na koniec zaczął pisać "kochanie". wiem, ze to być może nic wielkiego, ale wiem też, ze słowa "Kocham Cie'' wiele dla niego znaczą. Nigdy mi ich nie napisał, więc to chyba dobrze o Nim świadczy.

W ostatnim czasie pisaliśmy co kilka dni, co tydzień,czasami dłużej. Pokłóciliśmy się. Zirytowało mnie,że piszmy ze sobą ok.5 miesiecy ,a on nie pamieta o mnie rzeczy, które powinien wiedzieć o osobie, na ktorej  mu "Zalezy". Przepraszał,pisał ze mu zależy, że nie chce mnie stracić, że się zmieni i będzie tak jak kiedyś. Co do tego ostatniego akurat miałam wątpliwości,bo wiem ze nigdy nie będzie tak jak było kiedyś ,na początku . A szkoda. Za kilka dni napisał mi co z nami będzie, czy mu wybaczę. Napisałam,że możemy spróbować jeszcze raz. Od tego momentu cisza. 3 dni nie pisaliśmy, 4 dnia chował się przede mną na gadu.  Jak tylko pojawiałam się na dostepny on momentalnie znikał. Byłam strasznie zła,ale postanowiłam się uspokoić. Tłumaczyłam sobie że być może musi to sobie wszystko poukladać. Nie było to dla mnie łatwe, ale postanowiłam dać mu czas i nic nie pisać, tylko poczekać na wiad.od Niego.Zawsze on pierwszy do mnie pisał. A może on ma takie samo podejście jak ja, może czeka aż ja napiszę do Niego? i tu się koło zamyka. Ja czekam, być może on też i się oboje nie doczekamy.

Ważne jest też to, że jak tylko widzę ,że jest On dostepny to pojawia mi się takie przyjemne ciepełko w brzuszku. Albo to tzw. "motylki" albo akurat mi się wtedy pokarm trawi big_smile No nie wiem, w każdym badź razie jestem 100% pewna ,że mi na Nim zalezy. Mielismy się też spotkac na wakacje. Bardzo bym chciała , boje sie tylko że nie mielibyśmy o czym gadać, albo że się sobie nie spodobamy, choć oboje widzielismy się na nk. Zastanawiałam się czy może to też jest przyczyną Jego milczenia. Zostal miesiąc wakacji,czasu coraz mniej, a on obiecał przyjechać. Moze teraz zmienił zdanie i mu głupio, wiec woli nie pisać...

A pierwsze zdania zaczynające moja historię napisałam nie bez powodu.Prosiłam o chłopaka, podałam swoje wymagania big_smile i za niedlugo poznałam Tomka, który dokładnie odpowiadał moim wymaganiom co do charakteru. Wiec mialam podstawy aby sądzić ,że poznałam Go nie bez powodu. Podobno przypadki nie istnieją. Tym bardziej ze poznaliśmy się na stronie na której jest pełnoo ludzi z róznych miast, wojewodztw. A Tomek akurat jest z mojego wojewodztwa i ok 100 km ode mnie. tak swietnie się dogadywaliśmy, nie wiem dlaczego wszystko musiało się popsuć.

Podsumowując: On milczy a ja szukam przyczyny.Wiem,że to jest bezsensu bo sama nigdy nie zrozumiem o co mu chodzi. Cały dzień o Nim myślę , nie mogę jeść, spać, zasypiam myśląc o Nim, budzę się-myslę o Nim. I cały dzień to samo. Ostatnio płaczę z tej bezsilności i mam tego dosyć juz sad

i tu mam do Was prośbę. Pomóżcie mi zrozumieć Jego zachowanie. Nie oczekuję porad w stylu"olej go,nie myśl o Nim" bo wiadomo,że to będzie strasznie trudne.Wiem,ze byc moze wydaje sie Wam ,ze jestem młoda,głupia,naiwna. Ale bardzo liczę na Waszą pomoc. czytałam niektóre wątki i widziałam,że staracie się pomóc innym z ich problemami. Będę Wam bardzo wdzieczna.

ps.Przepraszam za baaaardzo długi opis,ale naprawdę trudno jest krótko streścić te 5 miesięcy. wink

Pozdrawiam smile

2

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Uważam, że skoro chłopak jest tak niestabilny emocjonalnie to są 2 drogi napisać do niego czemu tak zmiennie się zachowuje (100km to żadna odległość) lub zignorować go starać się zająć sobą, a jak mu naprawdę będzie zależało to sam się odezwie i wyjdzie z inicjatywą spotkania. Rozumiem, że się zauroczyłaś chłopakiem bo narobił Ci nadziei, aczkolwiek ja osobiście sądzę, iż jest jeszcze bardzo niedojrzały.
Widze, że chciałabyś zaznać prawdziwego uczucia, ale uwierz gdy komuś zależy na 2 osobie to nie szuka śmiesznych wytłumaczeń. Co najważniejsze Ty nie tłumacz sobie jego zachowania, nie usprawiedliwiaj go przed samą sobą.

3

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Po pierwsze: ja bym próbowała po tylu miesiącach rozmów spotkać się z nim. Jednak rozmowa na gg, a w cztery oczy to są dwie różne rzeczy.

Dwa: nie chcę Cię straszyć i dopatrywać się rzeczy, których nie ma... ale te nagłe przerwy są podejrzane. Czym się tłumaczył?

4

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Dziękuję dziewczyny za odpowiedź, bo szczerze mówiąc nie spodziwałam się , przynajmniej nie tak szybko smile
Pisałam to też bo musialam to z siebie wyrzucic, za długo to dusze w sobie.
Wiem, ze spotkanie byłoby najodpowiedniejsze, ale nie chce na Niego naciskac, bo się całkiem zamknie w sobie. Chcociaż jakiś miesiąc temu pisał, że do mnie przyjedzie. Ja do takich obietnic bez pokrycia podchodzę nieufnie. Powiedziałam mu wprost,że nie wierzę w to, a on odpisał ,że przyjedzie nie po to,żeby mi coś udowodnić, tylko po to że sam tego chce. Nie myślcie też, że chłopak napisał parę miłych słów i ja od razu wielce zauroczona, najpierw podchodziłam do Niego z dystansem, po jakimś czasie dałam mu szanse bycia bliżej.
a co do tej przerwy to napisał ,że zmienił numer a mojego nie miał nigdzie zapisanego. Ale w końcu znalazł i nie wie jak ja,ale On się bardzo z tego cieszy.

5

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

To może podpytaj o to spotkanie, nie masz nic do stracenia a bynajmniej bedziesz miala klarowna sytuacje

6

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Chciałabym,ale jak mam to zrobić , jak on sie przede mna chowa? Na nastepny dzien, weszłam na gg na dostępny i za 2 minuty on wszedł, wiec nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy siedział na niewidocznym dopóki ja nie weszłam. A z kolei jak sie juz pojawi na dostepnym to nic nie pisze, a ja też raczej nie zacznę rozmowy od pytania kiedy się spotkamy,bo mi ucieknie i tyle będe z tego miała tongue
Może jest taki niestabilny emocjonalnie bo mamy dopiero nawet  po 18 lat.
Kiedyś 2 razy ja do Niego zaczęłam pisać, raz pisaliśmy i napisał "zw" po czym nie wracał 2 godziny,więc sobie dałam spokój i poszłam spać. Za drugim razem nic nie odpisał. Nie chcę sobie robić niepotrzebnie nadziei, ale za długo z Nim pisałam,zeby teraz to ot tak kończyc,jakby nigdy nic nie było.

7

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

No nie wiem, a numer telefonu czy coś masz do niego? Jak nie to zostaw mu wiadomość na gg jak odpisze będziesz miała jasność, a jak nie to znaczy, że coś jest niezbyt fajnie

8

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

jutro wyjezdzam na kilka dni z koleżankami, wiec dam mu czas do myślenia, nie chce sie mu narzucać. Postaram się o Nim zapomnieć,bo choć nie chcę dopuścić do siebie tej myśli, to wiem,że raczej nic z tego nie będzie. Im szybciej to zrozumiem tym lepiej, tak mi się wydaje.
Ale jak myślisz, dlaczego On najpierw przeprasza mnie przez kilka dni po kłótni , prosi o ostatnią szanse, mówi że się zmieni, potem pyta co z nami będzie, a jak odpisuje mu,że spróbujemy to naprawić to On nagle znika? Od kilku dni go nie ma na gg albo siedzi na niewidocznym.

9

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Ciezko jest mi spekulowac dlaczego on jest taki zmienny. Moze faktycznie jak pojedziesz to po powrocie sie wszystko wyklaruje smile

10

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Witajcie!
Ja kiedys zrobiłam identycznie w sensie prosiłam Boga o chłopaka,ale go nie dostałam,przynajmniej nie wtedy,w porównaniu do ciebie zarejestrowałam się na portalu randkowym,ale nie po to zeby kogoś znaleźć,tylko z nudów,może troche dla zabawy tak poznac troche ludzi,pogadać z nimi,ale poznałam tam chłopaka,mieszka około 40 km ode mnie,balam się,ale poszłam na spotkanie,od 3 miesięcy jesteśmy razem,ale widujemy się tylko weekendami-to tyle o mnie,a co do ciebie,to myślę,że on jest po prostu niezdecydowany nie wie co zrobić,a moze boi się że czymś cię urazi i że pokłócicie się o coś z jego winy. Miałam podobna sytuację tylko ze chłopaka poznałam na imprezie przez koleżankę,zdobyłam jego gg i pisalismy,duzo obiecywał,a mało robił wyobrażałam sobie wielką miłośc,wchodziłam na gg,a on wychodził,pisałam do niego,a on nie odpisywał,umówił się ze mną,a chwile przed spotkaniem napisał ze ma grype i nie moze pojsc ze mna na impreze,potem dowiedziałam się że sam był na innej i nastepnego dnia nie wytrzymałam i napisałam do niego,a on na to że nie chciał mnie urazić i w ogóle. Więc za dużo ci nie poradzę,ale myślę,że powinnaś pisać nawet jesli nie jest dostępny,wiadomości sa o tyle dobrym sposobem,że zawsze sie je przeczyta,wieć pisz, niekierowywuj go na spotkanie,ale tak żeby wyszło to od niego,żeby do niego dotarło to,że powinien w związku z tobą podjąć jakąs decyzje,bo nie mozna żyć wiecznie w niepewności,a w szczególności drwić z czyiś uczuć,bo ty czujesz cos do niego,a to uczucie może być silniejsze niz ci się wydaje.

11

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Myślę, że o tym czy ktoś był nam przeznaczony nie można wiedzieć od razu smile Też modliłam się wielokrotnie o chłopaków, ale z żadnym później poznanym nie wyszło, dopiero rok temu się udało smile

Wiesz, facetom nie można się narzucać. Oni czasem potrzebują uciec do tej swojej jaskini, nie wiedząc, że często sposób w jaki to robią, rani kobietę.  Daj mu i sobie również trochę czasu na uporządkowanie uczuć smile

12

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Będę szczera : Wydaje mi się że dla niego jest to znajomość tylko na gg Jeśli faktycznie chciałby czegoś poza zwykłymi rozmowami to raczej sam dążyłby do spotkania a jak widać tego nie robi To że napisał że chce się spotkać to nie znaczy że faktycznie tak zamierza zrobić Słowa to jedno a czyny drugie To że Cię przeprasza i obiecuje zmianę uwierz mi też o niczym nie świadczy a powiem Ci że wiem o tym z własnego doświadczenia wink Wiem że próbujesz sobie tłumaczyć jego zachowanie ' a może to a może to' To normalne ale czasem lepiej od razu spojrzeć prawdzie w oczy tzn : nie odzywa się- nie zależy mu i proste Nie zrozum mnie źle to jeszcze młody chłopak a wiemy jak bardzo niedojrzali są w tym wieku zresztą nie tylko w tym wink i uważam że on nie traktuje tego poważnie zwłaszcza że nie mieszkacie w 1 mieście a 100km może i nie jest wielką odległością ale na pewno potrafi zniechęcić Co do przeznaczenia jeśli już Bóg miałby wysłuchać Twoich modlitw to raczej postawiłby na Twojej drodze zdecydowanego chłopaka :-] Zresztą sprawa wiary to już inny temat Reasumując nie jestem wyrocznią ale spróbuj choć trochę wyluzować wink wiem że łatwo się mówi ale czasem nie ma innego wyjścia

13

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

ja tez bede szczera. nie wiem ile masz lat ale faceci to prawdziwe swinie. nie uwazam ze wszyscy, ale troche latek mam i naprawde wiem co mowie bo duzo juz sie przezylo. hmmm....uwazasz ze go kochasz tak?  ja tez tak wiele razy uwazalam a okazywalo sie to zwyklym zauroczeniem. moim zdaniem ciezej dziewczynie rozstac sie jezeli wspolzyla z facetem a jesli nie to jakos to przejdzie z czasem. dziewczyno fecet Cie olewa!!!jakby mu zalezalo to by przyjechal do Ciebie, przeciez 100km to nie koniec swiata. a druga sprawa to te jego nie odzywanie mowi samo za siebie ze bawi sie Toba:( i odzywa sie do Ciebie  jak mu sie chce. nie zapominaj ze jestes kobieta i ze to Ty powinnas dawac mu do zrozumienia ze masz swoja wartosc i ze Ciebie stac na kogos fajnego. nie ma co plaszczyc sie do faceta.kiedys przyjdzie taki czas ze ktos wyjatkowy bedzie zabiegal o Twoje wzgledy i bedziesz szczesliwa. fecet o ktorego sie placze to zero. facet powinien wszystko robic zeby panna czula sie dobrze... pokaz ze masz honor. nie badz zla za szczerosc!

14

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć
frytka292 napisał/a:

nie ma co plaszczyc sie do faceta.kiedys przyjdzie taki czas ze ktos wyjatkowy bedzie zabiegal o Twoje wzgledy i bedziesz szczesliwa.

dokładnie

15

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Witam
Dość długo myślałem czy wgl mam prawo w tym temacie cokolwiek pisać jednak się zdecydowałem. Jak dla mnie to on się Tobą najzwyczajniej w świecie bawi... Wiem że może przykro to czytać ale wysłuchałem wielu opowieści o "podbojąch miłosnych" moich byłych już teraz (dzięki temu forum) znajomych. Te historię były żałosne z która to on czego nie robił a jaką tamtą była świetna w tym czy w tamtym... Ją nazywam to grą na cudzych uczuciach ale to tyle z zasłyszanych opowieści... Sam nigdy nie miałem dziewczyny więc co ją tam mogę wiedzieć też pewnie jestem niedojrzały tak jak napisałem w swoim poście szczeniak że mnie ale mimo wszystko może pomogę komuś albo chociaż dam do myślenia. Pozdrawiam i przepraszam że tak strasznie się rozwodzę...

16 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-15 00:06:41)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Marlenka- tez pomyslalam o tym,ze byc moze boi się pisać zebysmy się nie pokłócili z jego winy. Co nie zmienia faktu,że głupio się zachował z tym chowaniem.
Frytka - nie płaszcze sie przed nim wink nie narzucam, nie pisze do Niego. Wiem,że to chłopak powinien się starać, a nie odwrotnie, więc nie robię nic , czym mogłabym go odstraszyć. W sumie im bardziej go olewałam,tym bardziej się starał, zauważyłam. Nie wiem,czemu tak to działa,ale taktyki nie zmieniam:D Myślę, że to nie była/nie jest miłość. Coś do Niego czułam, ale sama nie wiem, czym to określić. Byc moze zauroczenie, po prostu bardzo go lubiłam , o. tongue I nie jestem zła na szczerość, wręcz przeciwnie, jestem Wam wdzięczna,że pomagacie mi, mimo że czasem wolałabym nie słyszeć prawdy tongue

Mertyr - cieszę się,że jednak zdecydowałeś się napisać. Jesteś chłopakiem, więc myślę,że jego zachowanie łatwiej Ci zrozumieć. Co do podbojów miłosnych,to jestem przekonana,że on akurat nie miałby o czym opowiadać. big_smile Z naszych wcześniejszych rozmów wywnioskowałam,że w realu nie potrafi dogadać się z dziewczynami, przez co zapewne próbuje rozmawiać z nimi w internecie. Wiecie, anonimowość. Jak napisze coś głupiego, to wykasuje numer i nie będzie pamiętał, w realu się tak nie da. Dlatego też o tym naszym niby spotkaniu nie wspomina właśnie z tego względu,tak mi się wydaje. Poza tym czasami miał takie napady użalania się nad sobą, a to że boi się ,że mi się nie spodoba,a to że ja go nie lubię ,a piszę z Nim, żeby mu nie było przykro. Szczerze mówiąc co do wyglądu to miał rację. Wymieniliśmy się kiedyś zdjęciami i jakoś nie przypadł mi do gustu. Całkowicie nie był w moim typie. Ale to nie było dla mnie zaskoczeniem, brałam taką opcję pod uwagę. Jednak dla mnie ważniejsze jest to , co kto ma w środku, a nie na zewnątrz. Choć jeśli mam być całkowicie z Wami szczera to miałam chwile słabości. Kiedy pisałam z Nim patrząc na Jego zdjęcie to aż odechciewało mi się odpisywać,bo miał takie wyczucie,że akurat w owym momencie pisał mi że chciałby mnie przytulić. Zresztą to wszystko co mi pisał, kompletnie nie pasowało do Jego wyglądu. Poza tym,wiem że jest takim typowym maminsynkiem, robi wszystko to,co mu mama każe, a to już totalna porażka ;P

W ogóle z jednej strony wiem,że cała ta znajomość jest bezsensu, bo do spotkania pewnie nigdy nie dojdzie, a ciągnąć tego też nie będziemy w nieskończoność , jednak z drugiej strony chciałabym ją kontynuować, choć właściwie nie wiem czemu. Jak miałam jakiś problem, to wiem,że raczej mogłam na Niego liczyć. On też mi czasami opowiadał o swoich. Czasem nie oczekiwał rady, pisał tak o żeby się wygadać. Ale często też nawalał, pisał jedno ,robił drugie. Wiem,że bajerował też inne dziewczyny. Nie wiem, czy w takim stopniu jak mnie , ale myślę, (a przynajmniej mam taka nadzieje) że nie.
dobra tak się nagadałam, że aż mnie ręce bolą tongue
i jeszcze raz Wam wszystkim bardzo baaardzo dziękuję za uświadomienie mi kilku spraw. Pozdrawiam cieplutko smile

17 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-21 23:44:16)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Miałam już tu nic nie pisać,żeby Was nie zanudzać. Ale czuję, że muszę. Wybaczcie tongue

Tym razem chodzi o to,że co bym nie robiła, to łapię się na tym, że dosyć często o Nim myślę. Kilka dni temu z Nim pisałam i niby wszystko sobie wyjaśniliśmy.No właśnie,niby,bo ja nadal nic nie wiem.Postanowiliśmy naprawić naszą znajomość, ale Jego nigdy nie ma na gg, a ja nie mam zamiaru wiecznie czekać. Już zauważyłam,że wchodząc na gadu wcale nie patrzę,kto jest dostępny, patrzę tylko czy aby przypadkiem Jego tam nie ma. Zaczyna mnie to przerażać, że co bym nie robiła to nagle przypomina mi się Tomek i te wszystkie rozmowy. Wmawiam sobie,że muszę Go zapomnieć bo w tej sytuacji będzie to dla mnie najlepsze, ale nie potrafię. Im bardziej sobie to wmawiam, tym mniej w to wierzę. Wrrrr. tongue Co byście zrobili na moim miejscu? Co zrobić by zapomnieć?:)

18

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Przyczyn takiego zachowania może byc kilka:

-Poznał w rzeczywistości jakąś dziewczynę.
-Miał od początku dziewczynę, ale wyjechała na wakcje, więc poświęcał czas Tobie, a teraz wróciła, więc Cię unika.
-Nie spodobałaś mu się po obejrzeniu profilu na NK
-Chce wyłącznie znajomości internetowej - wizja spotkania go przeraża, Ty naciskasz, a on robi uniki.
-Byłaś jego sposobem na zabicie nudy, a teraz Cię najwyraźniej już nie potrzebuje.

19

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Dziękuję bardzo Tisha za odpowiedz smile

-Myślę, że dziewczyny raczej nie poznał i nie ma, bo nie porafi dogadać się z nimi w realu.Dużo czasu to poświęcał mi przed wakacjami, w wakacje bardzo rzadko pisaliśmy, teraz to w ogóle nie widuję go na gg.
-Być może mu się nie spodobałam, ale jak mnie zobaczył to nadal pisał,że mu na mnie zależy i na naszej znajomości. On też z wyglądu mi się nie podoba, ale ma fajny charakter.Zresztą nikt nie powiedział, że z tego coś musi być. smile To,że być może ja sobie coś wkręciłam,to teraz muszę sie z tego wykręcić, nie wiem tylko jak.
-Może rzeczywiście on chce tylko znajomości internetowej.I wcale go nie naciskam na spotkanie! smile Nie chcę Go do niczego zmuszać. Przed wakacjami sam mi pisał kilka razy,że do mnie przyjedzie. A ja sobie teraz cierpliwie czekam. tongue
A co do tego ostatniego to pewnie masz rację. Byłam potrzebna tylko wtedy jak mu się nudziło.

Teraz chciałabym tylko o Nim zapomnieć i nie myśleć codziennie. Wolałabym mieć jasną sytuację, wtedy byłoby mi łatwiej. A tak to pisze jedno robi drugie. Niby mu zależy,ale już od jakiegoś czasu nie rozmawiamy,nie pojawia się na gg. Jakby mu naprawdę zależało to znalazłby chwilkę,żeby wejść i pogadać, prawda? Albo chociaż wysłać głupiego smsa.
Wiem ze to jest bezsensu i trzeba z tym wreszcie skończyć. Chciałabym o Nim zapomnieć, ale nie mogę, nie potrafię, szkoda przekreślać mi tych kilku fajnych miesięcy. Już sama nie wiem co mam robić.. Czy czekać na Niego, czy skończyć to bez Jego wiedzy (bo przecież nawet nie mam jak z Nim pogadać) i starać się zapomnieć? Tylko jak?

20

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Jak to jak zapomnieć? Metod jest wiele, zwłaszcza, że nie było między Wami jakichś większych uczuć. Proponuję:

-Spędzać więcej czasu ze znajomymi z rzeczywistości
-Wykasować wszelkie kontakty do niego, żeby Cię już nie spamował.
-Poświęcać czas na swoje hobby i babskie pierdoły.
-Ewentualnie możesz poszukać nowego znajomego w sieci.. Do wyboru do koloru, może tym razem uda Cię dogadac z kimś z Twojego miasta? smile

21 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-22 23:48:27)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Staram się spędzać jak najmniej czasu przed komputerem. Im dłużej nie piszemy tym bardziej przestaje mi na Nim zależeć, bo przyznam, że przez ten czas co pisaliśmy poczułam coś do Niego. To chyba nic wielkiego, po prostu lubiłam z Nim pisać, rozmawiać na różne tematy, żartować. Potrafiliśmy przegadać kilka dobrych godzin. Wiem,że to głupie,ale nic na to nie poradzę. A kiedy już prawie całkiem zapominałam, on wtedy zaczynał do mnie znowu pisać i wszystko zaczynało się od początku. Boję się,że tym razem będzie tak samo. Ja już prawie zapomnę, a On znów napisze i sru. Wszystko od nowa.
Chciałabym z Nim pogadać, wyjaśnić wszystko. Żebym miała pewność,że ostatecznie to kończę i juz nie dostanę nigdy od Niego wiadomości. Tylko,że w głębi serca nie chcę tego kończyć. Naprawdę go polubiłam. Z kolei rozum podpowiada,że to najlepsze wyjście. A Ty jak myślisz? Co byłoby najrozsądniejsze?

22

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Oczywiście, że powinnaś zerwać kontakty. Zablokuj go na GG, wywal jego numer, e-mail oznacz jako spam.

Zastanów się, chcesz utrzymywać z nim kontakt, gdzie każda rozmowa będzie dla niego tylko rozmową, a dla Ciebie manną z nieba?
Chcesz płaszczyć się przed nim i z wdzięcznością przyjmować ochłapy w postaci nic nieznaczących dla niego zdań?

ZASŁUGUJESZ NA COŚ WIĘCEJ niż od niechcenia, od czasu do czasu odzywający się facet.

A takich znajomości w swoim życiu miałam sporo i wbrew temu co Ci się teraz wydaje, po ich zakończeniu szybko się o nich  zapomina.

23 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-23 21:33:25)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Masz rację. Dziękuję Ci za pomoc smile Zrobię tak jak piszesz, pousuwam jego numery i.. postaram się o wszystkim zapomnieć. smile

24

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Witam! Ja mam podobne przeżycia, co prawda poznałam tego mężczyznę na jednym z portali, i piszemy tylko maile, sms od dwóch miesięcy. Mieliśmy się spotkać ale nie wyszło. Nie wiem do dziś dlaczego nie próbuje ponowić spotkania. Zależy mi na nim, odpowiada mi charakterologicznie. Nigdy nie powiedział mi też co o mnie myśli i kim dla niego jestem. Od dwóch dni milczy, tydzień temu zdarzyło się to samo, w odpowiedzi usłyszałam, że jak ktoś nie pisze to nie znaczy że nie chce rozmaiwać. Ja to odbieram inaczej,czasem myślę, ze mu poprostu nie zależy i nie ma odwagi zerwać tej znajomości, Nie wiem co mam robić? Dziś napisałam mu maila, żeby w końcu powidział, dlaczego milczy, czy to z mojego powodu a jeśli tak to dalsza znajomość nie ma sensu. Podobnie jak Ty prosiłam Boga o prawdziwe i szczere uczucie. Jestem starsza od Ciebie ale schemat braku uczucia nieodwzajemnionego jest ten sam-ból, smutek, pustka, rozerwanie...Może ktoś przeżył to samo, i doradzi mi co robić, czy odpuścić sobie czy walczyć? Nigdy wcześniej nie kochałam a na Nim mi naprawde zależy, choć do kochania daleko, bo nie widzieliśmy się. A gdybym miała Ci poradzić to posłuchaj swego serca, przynajmniej później nie będziesz mieć wyrzutów sumienia i nie będziesz winić siebie, że mogłaś zrobić coś a nie zrobiłaś nic. Postaw go przed faktem dokonanym, albo powie czy coś czuje i czy jesteś ważna dla niego albo spróbuj zapomnieć o nim. Szukamy miłości i uczucia, tylko nie mamy pewności czy u tego kogoś ją znajdziemy. Może Ty będziesz mieć więcej szczęścia. Powodzenia i odwagi w podjęciu decyzji:) Chyba sama muszę to zastosować jeśli on się nie odezwie:(

25 Ostatnio edytowany przez atra (2010-08-23 23:03:55)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć
lilia napisał/a:

Nigdy wcześniej nie kochałam a na Nim mi naprawde zależy, choć do kochania daleko, bo nie widzieliśmy się.

Myślę,że wiem, co czujesz, bo ja czuję dokładnie to samo.
Niestety nie wiem, co Ci poradzić, pewnie dlatego,że jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji i sama nie wiem co robić, jak się zachować. Denerwuje mnie takie milczenie, olewanie.Z tego wnioskuję,że komuś nie zależy.Bo co innego to może oznaczać?
Mimo,że Tomek zapewniał mnie, że mu zależy na mnie i chce kontynuować znajomość, to to milczenie mówi samo za siebie. Chciałabym mu wierzyć, ale myślę,że gdyby mu naprawdę zależało, to znalazłby chwilke, aby napisać. A w ostatnim czasie wolał np. iść na spacer/ na rower/pograć z kolegami niż ze mną pisać. Więc ja niestety nawet nie mam jak z Nim porozmawiać, bo od kilkunastu dni nie pojawia się w ogóle na gg.

A co do Was,to jesteście z jednej miejscowości? Myślę, że jeśli coś do Niego czujesz, to powinnaś walczyć, ale też nie naciskaj na Niego, nie zasypuj  wiadomościami. Nie wiem, jak wytłumaczyć Jego milczenie. Być może ma problemy z ktorymi musi sobie sam poradzić/ musi sobie przemyśleć co w związku z Tobą/nie ma dostępu do neta/ nie ma czasu(chociaż jak komuś zależy to czas zawsze znajdzie) a może po prostu chce byś za Nim zatęskniła? smile Wiem,że takie milczenie boli, a najbardziej ta niepewność i bezradność, ale myślę,że lepiej przeczekać niż pisać coś pod wpływem emocji. Najlepiej chyba nie starać się szukać wytłumaczenia tego milczenia, bo różne rzeczy przychodzą do głowy. Zazwyczaj nietrafione i niepotrzebnie się tylko zamartwiamy. Koleś pisze z Tobą dwa miesiące, więc gdyby mu nie zależało to chyba by już skończył tę znajomość. Ale nie wiem, być może mam zły sposób myślenia, nie chcę Cię wprowadzać w błąd.
I nie myśl o najgorszym, napewno się odezwie,to milczenie nie będzie trwało w nieskończoność smile

26 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2010-09-06 02:31:48)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Ale dlaczego tak trudno tobie zrozumieć że on milczy ?BO CIĘ OLEWA, proste. Przecież zakochany w tobie chłopak chciałby się z tobą widywać, kontaktowac. Po co w kółko wyobrażasz sobie niewiadomo co i usprawiedliwiasz tego typa? przecież on nie czuje potrzeby kontaktowania się z toba to i milczy, bo mu nie zalezy i przyjmij to do wiadomości.Nie ma czego tu analizowac naprawdę.
Poza tym nawet dobrze sie nie znacie, bo znacie sie tylko ze strzepków rozmów na gg, a realia potrafią być inne niż świat wirtualny.
Milczy i nie powie ci dlaczego sie nie odzywa, bo tak mu jest wygodniej, niemal każdy facet tak własnie robi gdy mu nie zalezy na dziewczynie.Zacznij go olewac, bo szkoda czasu na roztkliwianie sie nad nim, dla twojego dobra. Szkoda twoich nerwów.

27 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2010-09-06 10:06:15)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Bardzo dużo osób wypowiedziało to, co sama chciałam Ci powiedzieć. Wybacz, będę okrutna, może tak do Ciebie dotrze.
Atra, nie chcesz skreślać tych kilku miesięcy? O jakich miesiącach my mówimy? Tych cudownych z fruwającymi motylami w brzuchu gdzie oprócz kilku wiadomości NIC totalnie NIC się nie działo? Ach tak, teraz będziesz się zasłaniać emocjami, tym że go poznałaś, poznałaś jego wrażliwą stronę, TŁUMACZYSZ GO... Skarbie, pobuda! ON MA CIĘ W DU*** !!! A tak na prawdę NIC o nim nie wiesz. Wiesz jak to jest gdy Cię przytula? NIE, jak smakują jego usta? NIE, Jak bardzo potrafi być romantyczny podczas spotkania? NIE!!! Wiesz o nim całe NIC bo go nigdy nie widziałaś i nie zobaczysz. Utworzyłaś sobie w główce bajkę (dar od Boga <LOL>) w którą sama uwierzyłaś. Takich samych emocji mogłabym Ci sama dostarczyć podsuwając się pod jakiegoś przystojniaka (bo jestem kobietą). Twój światek jest wylukrowaną hipokryzją, totalną stratą czasu. Wyjdź do ludzi i tak! Czy Ci się podoba czy nie zakończ to... W tej chwili męczysz się dla paru egoistycznych motyli w brzuchu. Faszerujesz się marzeniami i ćpasz każde jego wypowiedziane słowo. Wiesz co to jest narkotyk? Uważasz, że to coś dobrego? Alkoholik też mówi, że nie pije. Proponuje rozpoczęcie detoxu, zacznij życie bez niego. Mówisz, że zdajesz sobie sprawę, że się zauroczyłaś, tłumaczysz swoje chwile słabości, że już się nie odezwiesz, a jednak, dlaczego on się nie odzywa, co on myśli, gdzie jest jak go nie ma... TŁUMACZYSZ SIĘ JEGO SIĘ JEGO SIĘ JEGO... Bleeeeeee

Kolo ma Cię gdzieś a jak chcesz trwać w tej kupie to proszę bardzo.
Ps: 100 km to jedno wielkie NIC!

28

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

przykro mi to pisać, ale zgadzam się w 100% z tym co napisały dziewczyny wyżej. 100km to jest 2,5 godziny drogi- to jest nic. Są ludzie, w tym ja i mój chłopak, którzy jeżdżą 800km żeby się ze sobą spotkać (mieszkam na Podkarpaciu, on na Pomorzu).
W sumie też miałam podobnie do Ciebie w jednej znajomości, coś tam po kilku miesiącach, po roku zaczęłam myśleć, że może to "ten". problem był w tym, że miał dziewczynę, więc niczego więcej nie oczekiwałam. I tak rozwijała się spokojnie nasza znajomość- do dziś się nie spotkaliśmy. Dlaczego? Bo on się boi. Nie wiem czego, ale teraz jest to dla mnie bez znaczenia. Mam chłopaka, którego kocham i z którym jestem szczęśliwa.

Miłość, o którą trzeba prosić, nie jest miłością.

Możliwe, że on najzwyczajniej w świecie nie chce być z Tobą, rozmawiać, zawracać Ci głowy i robić nadziei, ale może nie wie jak to skończyć. Całkiem możliwe jest też to, co pisały przedmówczynie- znalazł inną dziewczynę w realu. I tu mówienie, że on słabo sobie z tym radzi <czyt. z kontaktami z dziewczynami>, jest głupie, bo w internecie każdy jest tym, kim chce w danej chwili być. W świecie rzeczywistym może mieć tak gadane, że w 5 minut dziewczyna chce być z nim.

Lepiej daj sobie z tym spokój. Gdyby chciał, to by napisał. Gdyby chciał, to by się z Tobą spotkał. Wniosek jest jeden: nie chce.

29 Ostatnio edytowany przez atra (2010-09-09 22:28:38)

Odp: przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Wiem,że mu nie zależy,pomimo tych wcześniejszych zapewnień,ale nie chciałam tej myśli do siebie dopuścić, wolałam sama się okłamywać. Chciałam wierzyć w jego słowa... Wiem,głupia jestem.. Chyba właśnie potrzebowałam takiej "okrutnej prawdy" jaką zaserwowała mi Okruszka. tongue Nie wiem jak to jest gdy przytula, nie wiem jak smakują jego usta, nie wiem tez jaki potrafi być romantyczny.. i czy w ogóle potrafi tongue Tak, macie rację, tak naprawdę nie wiem o nim NIC, zupełnie NIC. Skończę to, TAK SKOŃCZĘ. tylko co dalej? będę coraz mniej o nim myslała,az całkiem zapomnę. Pewnie troche czasu mi to zajmie, ale nie chcę siedzieć w tej KUPIE jak to, całkiem trafnie określiła Okruszka. Dobra wyrzucam jego numery, z pamięci też go kasuję, i tyle. W chwilach słabości zjem czekoladę, przyjde na forum po następnego kopniaka i jakoś dam radę smile A Wam Dziewczyny strasznie dziękuję za pomoc, za kopniaki, za wszystko smile Okruszka, dziękuję za to okrutne,ale szczere wyjaśnienie smile

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » przeznaczenie czy przypadek? -pomóżcie mi to zrozumieć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026