mam ogromny dylemat...ciężka sprawa... więc uganiał się za mna taki chłopak ale niestety nic z tego wtedy nie wyszło, ponieważ istniało masę itp problemów które już nie istnieja ponieważ zakochałam sie po uszy.... zaczeliśmy się spotykać ale nagle... niestety ów wybranek zaczął podejrzewam ze na złość trzymać mnie w niepewności... jednym słowem mnie olewa:( niby zaczęliśmy się spotykać ale teraz mówi ze nie ma czasu itp to jest strasznie męczące i czuję że robi to specjalnie... żebym teraz ja się za nim uganiała;( pomózcie co robić;( bo nie wierzę że mu się odmieniło z dnia na dzień a jak się go pytam czy tęskni itp to mówi że tak... dziwne to
Podobne tematy
Uważam, że powinnaś z nim o tym szczerze i otwarcie porozmawiać. Powiedzieć co Ci nie pasuje. Mam takie pytanie po ile macie lat?
3 2010-08-01 22:59:48 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-08-01 23:08:32)
ja mam 24 a on 26:( więc swoje lata już mamy... wiesz kiedy ja się pytam jego o co chodzi on mówi że niby wszystko ok;(
i chodzi o to , ze ja się boję napierać ponieważ boję się że się wystraszy... że chcą go usidlac czy coś...
To w takim razie może spróbuj go na nowo rozkochać w sobie, czasami związki przechodzą takie rozterki a o niczym złym one nie świadczą, a odrobina romantycznego nastroju zmienia podejscie partnera. Chociaż ja nie dałabym się zwieźć słowami, wszystko jest ok. powiedziałabym mu wprost dokładnie co mi doskwiera, co chciałabym zmienić. Ewentualnie może spróbuj się też przez pewien czas nie angażować maksymalnie, a może wtedy zobaczy, iż nie jest wszystko ok?
W jaki sposób uzasadnia Ci to, że nie ma czasu?
i bardzo bym chciała zeby wyszedł z inijatywą spotkania się ze mną w koncu.... ale narazie to robi uniki i chyba się na mnie mści... już nie wiem co ja mam myśłeć;( MÓWI MI że tęskni za mną a jednocześnie unika spotkania...
To zaaranżuj romantyczne spotkanie świece, wino etc. może po takim wyczynie zaangażowania z Twojej strony zapomni i zrezygnuje z mszczenia się?
on mieszka w innym mieście i dzieli nas 200 kilometrów, na tygodniu pracuje.... wiesz on mi często wypomina, że dlaczego ja go tak kiedyś unikałam? a ja nie wiem co mam mu powiedzieć.... bo prawda jest taka że po prostu najzwyzjaniej w świecie musiął mnie zdobyć....
a powiedz mi jak mam go namówić na to spotkanie?:( i co ja mam się jemu tłumaczyć bo on mi ciągle wygaduje że tyle za mną biegał a ze niby ja go olewałam ;( bo mówi mi ciągle że mu przykro było itp ale to jest nienormalne jak dla mnie poneiwaz wiele związków się zaczyna od tego że ktos kogoś zdobył
Przecież to jest niedorzeczne, żeby wypominać wciąż komuś coś co było dawniej. Ile czasu jesteście razem?
To podgrzej w ciągu tygodnia atmosferę smsami czy też rozmowami, i zaproponuj mu weekendową niespodziankę, to go zmobilizuje do spotkania z Tobą, a wowczas sie wykaż nieziemsko(chyba rozumiesz co mam na mysli
) lub też Ty go odwiedz w weekend(zrob sie na bóstwo, oszołom go itd.)
niedługo on ma urodziny tzn za dwa tygodnie... to może jakoś do tego nawiązać?
dziękuję Ci że mi pomagasz;) jestesmy 7 miesięcy ale rzadko się bardzo spotykamy....ostatnio miesiąc temu go widziałam;( a znamy się z 5 lat w sumie....
tzn ale nie widzielismy się kilka lat i niedawno tzn w styczniu sie spotkalismy przypadkiem i tak się zaczęło..
No pewnie
idealna okazja
Kup sobie jakieś fajne ciuchy bieliznę itd. Chyba sama najlepiej wiesz co lubi Twój facet. No i nie zapominaj o podkręcaniu atmosfery wg mnie sam wówczas nie będzie mógł się doczekać spotkania ![]()
Spedzać je macie u niego czy u Ciebie?
wiem że to jest niedorzeczne ale ostatnio tak się zastanawiałam że moze mu powiem; że od zawsze mi się podobał bardzo ale nie wiem czemu tak nie wychodziło... ale z drugiej strony to ejst chore ze ja mam sie tłumaczyc z tego że on mnie zdobywał: bez przesady...
Wiesz pokomplementować go zawsze możesz, mój facet lubi jak go chwale i widzę jak mu wzrasta samoocena jak się cieszy, że mi się podoba ![]()
Jak dlugo kazalas sie zdobywac?
no właśnie problem w tym że jeszcze o tym nie gadaliśmy... i ja nie wiem czy powinnam pierwsza wyjśc z inicjatywą spotkania się w jego urodziny bo serio powiem CI szczerze ze ja mam taki charakter ze boję się ze zostanę odtrącona... jesli mielibysmy sie spotkac to myslę ze raczej on by przyjechał poniewaz ma rodzinę w moim miescie tez... a czy to będzie nachalne jak ja się spytam pierwsza o to spotkanie??? bo wiesz ja sie tak dziwnie teraz czuje ze on mnie olewa.... a z tą bielizną to niezły pomysl:P
10 miesięcy to trwało:( ale w sumie nie za często mnie ''atakowął''' hmm mysle że tak kilka razy w miesiacu się odzywał i się widzieliśmy wiec nie było to takie intensywne podrywanie mnie... jako znajomi gdzięs na spacer poslzismy czy coś takiego ale on twierdzi ze baaaaaardzo go olewałam,co moim zdaniem wyolbrzymia.. i wytyka mi kazdy raz analizują dokłądnie że dlaczego np ja np nie chciałam pójsc z nim na lodowisko;p
Kochana żaden wstyd zapytać się własnego faceta, zaproponuj mu ba nawet może sama coś zorganizuj. Różne opcje są może gdzieś wypad za miasto i tam coś rozniecić? Nie planujecie wspólnych wakacji? Jak odtrąci Twoje starania to widocznie podłoże problemu jest inne niż mszczenie się za Twoją niedostępność.
masz rację;) narazie o wakacjach to mogę zapomnieć bo on jest hmm biedny i nie ma za bardzo teraz kasy:( wiesz on tez jest strasznie nieśmiały i to mnie denerwuje w nim, bo ja tez jestem i nasz zwiazek wyglada jak flaki z olejem... nikt nie wychodzi z inicjatywa a potem kazdy siebie obwinia nawzajem ze czego np nie proponuje pogadania np na gg w wolnym czasie/ a jeszcze CI coś powiem; on mi kiedyś powiedział jak jeszcze się mało znalismy że go odstrasza jak dziewczyna za nim za bardzo lata.. i dlatego mnie paralizuje strach jak mam mu cos proponowac... ale powiedz mi bo ja juz zaczynam wariować.. a moze on sie boi zaangazować teraz bardziej bo mieszkamy daleko od siebie a poza tym jak to on mi ciagle wypomina ze moze on się boi mnie czy cos? bo juz sama nie wiem
Nie masz się czego bać, wystartuj z 1 krokiem. Jak nie doceni to jest trąba
Wiekszosc facetow, ktorym zalezy by sie skusilo na sama wizję
Skoro on nie pokazuje inicjatywy to Ty musisz żeby nie było właśnie tych flaków z olejem ![]()
Tak z innej beczki w ogóle dyskutowaliście o wspólnej przyszłości? No nie wiem o mieszkaniu wspólnie czy coś? Żeby ten związek nie był taki na 200 km?
narazie nie, bo ja nie chcę do odstraszyć że go chcę na męża czy coś;P ale bardzo bym skrycie chciała... może rzeczywiście powinnam się go spytać co on ode mnie chce?? bo kurde myślałam że się coś zmieni z czasem ale narazie to jak Ci mówiłam że stoimy w miejscu... ja moze pogadam z nim i powiem tak: hmm powiedz mi czego Ty ode mnie oczekujesz poniewaz wydawało mi sie za bardzo Ci zalezy na znajomosci ze mna i powiedz mi co planujesz?? -------------------czy to będzie nachalne?
bo wiesz mi sie wydaje ze moze on nie do konca uwaza mnie za dziewczyne... no ale w sumie sypiam z nim to juz sama nie wiem.... a moze on mnie traktuje jak jakies koło ratunkowe?:P
ale moze pogadac z nim na gg chociaz czy to bez sensu?
przepraszam ze Cie tak bombarduje pytaniami ale bardzo mi pomagasz;):))*
Nie sądzę aby odebrał to za nachalność. Nie możesz bać się wyrażania swoich emocji i swojego zdania. Aby związek fajnie funkcjonował muszą być jasno określone oczekiwania. Jak mój M. pogłębia się w swojej pracy to ja mu jasno komunikuje ,,hallo ja tu jestem, zainteresuj się mna" albo wprost mówię chodz ze mna na spacer itp. nie ma sie czego obawiac. Racjonalne argumenty z Twojej strony sa najwazniejszym atutem. Skoro nie piszesz do niego co 5min ,, co robisz?" a za chwile ,, a co teraz robisz?" to mu sie nie narzucasz
bo kilkukrotna w ciagu dnia wymiana informacji w zwiazku na odleglosc jest konieczna dla utrzymania wiezi. Jak on nie odpisuje to nie zasypuj go wiadomosciami. Cierpliwie czekaj. Jak on tego nie doceni to widocznie coś innego z nim jest nie tak jak powinno.
dziękuję Ci:) tak zrobię;)spytam go o co jemu chodzi właściwie i zaproponuje się spotkac jesli mi odmówi to sobie dam z nim spokój.... będzie to znaczyło ze mam mnie w dupie tzn zawsze mial i moze tylko chciało mu sie ze mna pobzykać;D
To pogadaj z nim jak najszybciej nie ma na co czekac
no i oczywiscie czekam na relacje z jego reakcji ![]()
dobrze:) jak tylko pogadam to dam znać;) dziękuję CIl:************* ja ide spać hehe
Nie ma sprawy
Trzymam kciuki za pomyślność:)
jeśli unikacie Ciebie dość długo to musi mieć jakiś powód.
Zaprpponuj mu spotkanie jeśli urzyję głupiej wymówki, zerwij z nim.