Spałam z kolegą w jednym łóżku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Spałam z kolegą w jednym łóżku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2015-06-22 15:17:37)

Temat: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Sprawa wygląda tak
Spotkałam ostatnio starego kolegę, nie widzieliśmy się dość długo, on ma dziewczynę, (z tego powodu nie wychodzi nigdzie zbyt często). Chwili obecnej i ona jak i mój chłopak są za granicą. Całą noc siedzieliśmy w barze i rozmawialiśmy, później poszliśmy do mnie oglądaliśmy filmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy. No i skończyło się na tym ze spaliśmy w jednym łóżku. Nie było żadnego seksu ani nic, przytuliliśmy się i poszliśmy grzecznie spać. Mam wyrzuty sumienia bo nie chciałabym, żeby mój facet spał z koleżanką.
Rano rozmawialiśmy o tym i było nam głupio w stosunku do tych drugich osób, ale między nami było wszystko ok bo nic sie nie wydarzyło, miło spędziliśmy czas i poprzytulaliśmy się i tyle. Oboje mamy teraz więcej czasu wiec spotykamy się częściej, po powrocie naszych par, pewnie znów nie będziemy się widzieć zbyt często. Wiem ze wszystko to brzmi niedorzecznie big_smile
Znamy się od jakiś 10 lat, nigdy nie chcieliśmy być razem, ale fajnie razem spędzaliśmy czas. Teraz znów jest tak jak kiedyś, dla nas to nic nie znaczy, kiedyś było to dla nas normalne, tylko teraz mamy tą 2 osobą i obojgu nam na nich zależy i to bardzo, on się będzie oświadczał. Miedzy mna a moim chłopakiem jest roznica 12 lat, ale zarowno jego rodzice jak i moja rodzina nie widza w tym problemu bo sie bardzo dobrze dogadujemy, ja jestem bardzo dojzała powazna jak na swoj wiek on zas strasznie dziecinny czasem.
No i teraz sama nie wiem o co mi chodzi big_smile
Chyba o to że z jednej strony  mam okropne wyrzuty sumienia ze spaliśmy razem, a z drugiej zastanawiam sie dlaczego bo dla mnei to nic nie znaczyła, tak jak bym spałą z bratem i tyle.
Oboje stwierdziliśmy że nie chcemy zeby nasze połowki sie o tym dowiedziały, ale pewnie i tak im powiemy. Nie ukrywamy sie z wyjsciami, razem wychodzimy do baru na spacery, nad jezioro.


sama nie wiem o co mi chodzi ;/

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Spanie w jednym łózku ze znajomym to nie zdrada ani nic złego jak nie doszło do niczego więcej, więc spokojnie wink

3

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Polemizowałbym czy to w porządku i to bardzo.

"Każdy poznany mi człowiek jest w jakiś sposób lepszy ode mnie"

4

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Uważam, że to, co zrobiliście ABSOLUTNIE NIE JEST w porządku.
Chciałabyś, żeby Twój facet przytulał inną kobietę?

5

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

no właśnie o to chodzi że nie chciałabym, żeby tak zrobil ;/
zwłaszcza ze miał kiedys taka koleżankę, tylko ta sie pchła do łóżka i do okropnie, mimo ze jest mężatka ;/ niby z nia nie spał ale to co ona do niego wypisywała przerasta pojecie. NIe bylismy wtedy razem, ale ona do cholery jest męzatka...;/ no ale facet zawsze uwaza ze jest ok ;/

najgorsze jest to ze nie czuje sie jakos specjalnie winna, że zrobiłam coś zlego, uważam ze zrobiłam ze to było po prostu niestosowne, bo nie chciałabym zeby on zrobil ot mi ;/ masło maślane płone na stosie

6

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Dla mnie to zależy. Ja również mam bardzo bliskiego przyjaciela i zdarzało się nam spać w jednym łóżku. Znamy się od 10 lat i jak się spotykamy i coś popijemy to zazwyczaj zostajemy u siebie na noc (mieszkamy daleko od siebie i nieczęsto się widzimy). Kiedyś bez problemu pożyczył mi piżamę. Wiem, że wydaje się to dziwne i brzmi może nawet strasznie. Ale zapewniam, że łączy nas tylko przyjaźń, nigdy mi się nie podobał jako facet do łózka i nigdy nic z nas by nie było. A zdrady mi nie w głowie, bo życie mam poukładane.

Natomiast odwrotna sytuacja byłaby dla mnie nie do przejścia (mój chłopak+jego przyjaciółka). Beznadziejne, ale tak jest. big_smile Nie zawsze wszystko jest w życiu po równo. Najważniejsze, aby wszystkim stronom sporu taka sytuacja pasowała i byli o tym poinformowani (u mnie tak jest).

No i najważniejsze są chyba intencje. Mężczyźni i kobiety którzy się przyjaźnią nie zawsze są dla siebie materiałem na partnerów.

7

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
karola999 napisał/a:

Sprawa wygląda tak
Spotkałam ostatnio starego kolegę, nie widzieliśmy się dość długo, on ma dziewczynę, (z tego powodu nie wychodzi nigdzie zbyt często). Chwili obecnej i ona jak i mój chłopak są za granicą. Całą noc siedzieliśmy w barze i rozmawialiśmy, później poszliśmy do mnie oglądaliśmy filmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy. No i skończyło się na tym ze spaliśmy w jednym łóżku. Nie było żadnego seksu ani nic, przytuliliśmy się i poszliśmy grzecznie spać. Mam wyrzuty sumienia bo nie chciałabym, żeby mój facet spał z koleżanką.
Rano rozmawialiśmy o tym i było nam głupio w stosunku do tych drugich osób, ale między nami było wszystko ok bo nic sie nie wydarzyło, miło spędziliśmy czas i poprzytulaliśmy się i tyle. Oboje mamy teraz więcej czasu wiec spotykamy się częściej, po powrocie naszych par, pewnie znów nie będziemy się widzieć zbyt często. Wiem ze wszystko to brzmi niedorzecznie big_smile
Znamy się od jakiś 10 lat, nigdy nie chcieliśmy być razem, ale fajnie razem spędzaliśmy czas. Teraz znów jest tak jak kiedyś, dla nas to nic nie znaczy, kiedyś było to dla nas normalne, tylko teraz mamy tą 2 osobą i obojgu nam na nich zależy i to bardzo, on się będzie oświadczał. Miedzy mna a moim chłopakiem jest roznica 12 lat, ale zarowno jego rodzice jak i moja rodzina nie widza w tym problemu bo sie bardzo dobrze dogadujemy, ja jestem bardzo dojzała powazna jak na swoj wiek on zas strasznie dziecinny czasem.
No i teraz sama nie wiem o co mi chodzi big_smile
Chyba o to że z jednej strony  mam okropne wyrzuty sumienia ze spaliśmy razem, a z drugiej zastanawiam sie dlaczego bo dla mnei to nic nie znaczyła, tak jak bym spałą z bratem i tyle.
Oboje stwierdziliśmy że nie chcemy zeby nasze połowki sie o tym dowiedziały, ale pewnie i tak im powiemy. Nie ukrywamy sie z wyjsciami, razem wychodzimy do baru na spacery, nad jezioro.


sama nie wiem o co mi chodzi ;/

karola skoro sama nie wiesz o co Ci chodzi to nie powinnaś mieć problemu by nie dopuszczać do spania i przytulania się w łóżku z nie swoim facetem, przyjaźń przyjaźnią ale takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Wyrzuty sumienia powinny Wam dać do myślenia bo Wasze polówki zwyczajnie ranicie taką zażyłością. Dajcie sobie na wstrzymanie.

8

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Połówek nie ranimy, bo odkąd one się pojawiły nasz kontakt sie praktycznie urwał, teraz ich nie ma, wiec oboje mamy czas i  spedzamy go ze sobą, jejku tak jak byście z najlepsza przyjaciółka spędzały czas po tym jak was nie było rok albo dwa. Gdy wszystko wroci do normy, czyli nasi zagraniczni wczasowicze wócą, nasz kontakt sie znowu urwie, bo kazde z nas ma swoje zycie i jest mu w nim dobrze.

Ani jemu, ani mi nie chodzi o nic więcej. Po prostu czujemy sie samotni, a to ze zawsze dobrze sie dogadywaliśmy to jest tak jest. NIe zdadzamy ich, to oni znowu wyjechali, bo im sie tak podobało. Zawsze siedzialam w domu i czekalam jak wroci, teraz tez czekam ale w inny sposob

9

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Robisz z igły widły. Byłby problem gdyby ta sytuacja miała podtekst erotyczny, ale sam fakt SPANIA obok faceta nie robi z ciebie grzesznicy. Równie dobrze mogłabyś przytulać się do koleżanki - i co? Też byłby problem?
Czasem po prostu miło jest poczuć bliskość innej osoby, przytulanie to bardzo dobra terapia odstresowująca i NIE JEST zdradą.

10

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
karola999 napisał/a:

Połówek nie ranimy, bo odkąd one się pojawiły nasz kontakt sie praktycznie urwał, teraz ich nie ma, wiec oboje mamy czas i  spedzamy go ze sobą, jejku tak jak byście z najlepsza przyjaciółka spędzały czas po tym jak was nie było rok albo dwa. Gdy wszystko wroci do normy, czyli nasi zagraniczni wczasowicze wócą, nasz kontakt sie znowu urwie, bo kazde z nas ma swoje zycie i jest mu w nim dobrze.

Ani jemu, ani mi nie chodzi o nic więcej. Po prostu czujemy sie samotni, a to ze zawsze dobrze sie dogadywaliśmy to jest tak jest. NIe zdadzamy ich, to oni znowu wyjechali, bo im sie tak podobało. Zawsze siedzialam w domu i czekalam jak wroci, teraz tez czekam ale w inny sposob

za 2 lata będziesz też czekała i znowu w inny sposób - tym razem się z nim bzykając. Też wówczas będziesz się usprawiedliwiać, że to tylko fizyczny kontakt, oboje nie traktowaliście tego jako zdradę ale Ty nie chciałabyś aby Twój chłopak to zrobił z przyjaciółką.


Jejku oby na świecie było jak najmniej takich egoistycznych hipokrytów.

11

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Ty doskonale wiesz co się święci i stąd ten cały wątek. Po pierwsze nie traktujesz tego kolegę tylko jak kolegę, bo dlaczego po powrocie waszych partnerów nie utrzymujecie kontaktu? Normalni znajomi mogą utrzymywać relacje 2+2 bez żadnego problemu, czemu wasza znajomość odżywa dopiero jak jesteście bez partnerów?

Poza tym ten tekst: NIe zdadzamy ich, to oni znowu wyjechali, bo im sie tak podobało.

Szukasz wymówek swojego zachowania, bo wiesz, że było fatalne. Oboje to wiecie. I wiecie że to dąży do jednego i nie jesteście dla siebie tylko kolegami. Ale czego ty od nas oczekujesz, rozgrzeszenia?

12

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

szuka postów takich jak napisała Iceni

13

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Ci, którzy piszą, że to niedopuszczalne i nie fair chyba nie mają przyjaciela płci przeciwnej... Ja mam i też zdarzało się spać w jednym łóżku, bez podtekstu erotycznego, tak samo mogłaby to być przyjaciółka, matka, brat. Jeśli 10 lat znają się i ich do siebie nie ciągnie, to raczej się to nie zmieni od nocy przespanej w jednym łóżku.

14

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

to przeczytaj raz jeszcze post karola999 tym razem ze zrozumieniem. Sama zdecydowanie nie chciałaby aby tak postąpił jej partner. Poza tym wyraźnie widać, że nie chodziło tylko o samo spanie ale było również przytulanie.

15

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Robisz cos czego nie chcialabys u partnera... dla mnie to chore i polecam moze psychologa albo wiecej autorefleksji. Tez padlem ofiara takiej damy, czego to ona by nie zrobila gdyby mnie jakas pocalowala itd... po roku zgadnij co sie stalo? wink
Pustak to za malo...

16

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Karola ma kaca moralnego, a wszystko, co pisze później jest dorabianiem ideologii do niewłaściwego postępowania, z którego dwuznaczności doskonale zdaje sobie sprawę.
Rozumiem, nocuję u przyjaciółki, bo czuję się samotny. Co więc robię? Pakuję się jej do łóżka, bo ona równie samotna i przytulam się do niej "na łyżeczkę"?
Nie. Jeśli nie mam możliwości przenocowania gdzie indziej, wybieram inny pokój, kanapę lub podłogę i przytulam poduchę, nie przyjaciółkę.
Bo to po prostu niewłaściwe.

facet po przejściach

17

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Nie tyle spanie w jednym łóżku, a tuli-tuli w jednym łóżku. Kto po melanżu nie spał z zupełnie obcymi osobami na jednym łóżku? Posunięcie czysto logistyczne, żeby na podłodze nie wylądować, bez najmniejszego kontaktu fizycznego.  Ale spanie przytulonym do obcego chłopa to przegięcie. Mam kumpli płci męskiej i w życiu do żadnego nie tuliłam się w łóżku. Aż sobie nawet takiej sytuacji nie wyobrażam teraz, a co dopiero mając chłopaka...

18

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Powiedz o tym swojemu facetowi miej odwagę teraz na to i wiedz, że nie w porządku się zachowałaś wink

Życie nie toczy się tak, jak powinno, ale jest takie jak jest. Sposób w jaki sobie z tym radzisz, stanowi całą różnicę. - Virginia Satir

Jeśli w życiu, brakuje miejsca na odwagę, to inne cnoty, są bez znaczenia  - W. Churchill

19

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Cóż... owszem, to nie jest zdrada sama w sobie, ale na pewno jest nie porządku w sytuacji, gdyby PARTNER SOBIE TEGO NIE ŻYCZYŁ. Gdyby chłopak autorki i dziewczyna jej kolegi nie mieli nic przeciwko, nie byłoby w tym nic gorszącego.

Ja mam jednego bardzo dobrego przyjaciela, między nami nie ma chemii ani ciągot natury pozakoleżeńskiej, spokojnie moglibyśmy spać w jednym łóżku bez odwalania maniany, ale mimo to nie zdecydowałam się nigdy na to (choć okazji było wiele) i nie zdecyduję. Już wolę, by któreś z nas spało na podłodze albo w ogóle nie spało, niż miałabym dopuszczać się sytuacji, w której sama ze sobą czułabym się nie w porządku, gdyż wiem, że taka akcja bardzo zabolałaby mojego faceta. Nawet gdyby się o tym nie dowiedział, czułabym się z tym podle. A ja z natury lubię mieć czyste sumienie.
Jakbym się dowiedziała, że mój spał w jednym łóżku z koleżanką, z miejsca zostałby skreślony. Tak już mam.

20

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

To wszystko podejrzane, że macie takie rozterki. Gdyby naprawdę to nic dla was nie znaczyło, to nie byłoby tego tematu, a tak coś się kroi, dlatego sądzę, tak na przyszłość jako przestroga dla innych, że lepiej unikać takich sytuacji, niby nic, a potem jakoś głupio.

21

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Cześć,wydaje mi się,że sama sie doszukujesz problemu w niczym. Skoro do niczego nie doszło,to po co robisz z igły widły?

22

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Bo dziewczyna wie, że to w nie w porządku i gdyby to samo zrobił jej facet, dostałaby szału tongue

23

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Dla mnie to by była zdrada.

Nie wiem co o tym myśli twój chłopak, ale powiedz mu o tym.

24

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Nie, nie mów mu o tym i więcej tego nie rób. Po prostu.

25

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Lwica_ napisał/a:

Nie, nie mów mu o tym i więcej tego nie rób. Po prostu.

Zgadzam się z Lwicą. Wiesz, że to nie w porządku co zrobiłaś. Na szczęście jeszcze nie tragedia. Nie mów o niczym i nie rób tego nigdy więcej;) Dobrze, że chociaż wyrzuty masz.

"Marzy mi się taka miłość.(...) taka, jaka łączy człowieka i psa. Bo ona jest całkowicie bezinteresowna, nie ma w niej zazdrości ani strachu, że się skończy, nie ma udawania ani chęci przerobienia psa na swój ideał. (...) Psa nie męczą te same głupie zabawy ze starą piłką, nie powie ci: ?Może byśmy dla odmiany poszli na spacer w góry??. Nie męczy go powtarzalność"

26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-06-24 23:51:14)

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Łada napisał/a:

Dla mnie to zależy. Ja również mam bardzo bliskiego przyjaciela i zdarzało się nam spać w jednym łóżku. Znamy się od 10 lat i jak się spotykamy i coś popijemy to zazwyczaj zostajemy u siebie na noc (mieszkamy daleko od siebie i nieczęsto się widzimy). Kiedyś bez problemu pożyczył mi piżamę. Wiem, że wydaje się to dziwne i brzmi może nawet strasznie. Ale zapewniam, że łączy nas tylko przyjaźń, nigdy mi się nie podobał jako facet do łózka i nigdy nic z nas by nie było. A zdrady mi nie w głowie, bo życie mam poukładane.

Natomiast odwrotna sytuacja byłaby dla mnie nie do przejścia (mój chłopak+jego przyjaciółka). Beznadziejne, ale tak jest. big_smile Nie zawsze wszystko jest w życiu po równo. Najważniejsze, aby wszystkim stronom sporu taka sytuacja pasowała i byli o tym poinformowani (u mnie tak jest).

No i najważniejsze są chyba intencje. Mężczyźni i kobiety którzy się przyjaźnią nie zawsze są dla siebie materiałem na partnerów.

Nie za bardzo rozumiem czemu obok przyjaciela np. zdarzy Ci się spać, a miałabyś problem, gdyby Twój facet spał obok przyjaciółki wink

Dla mnie jednak takie podwójne standardy nie powinny mieć miejsca. Wprowadzają nierówność jednak praw, takie poczucie, że facet ma się zgodzić, ale my się nie zgodzimy.

Ja np. uważam, że to nie fair. Tzn u Was w związku może nie autorko, ale jednak w moim jednak tak bym to postrzegała, jako niezbyt fajne. Może sama nie do końca wierzę w przyjaźń damsko-męską, ale wiele już było przykładów, gdzie przyjaciele przez lata do siebie nic nie czuli, a po latach jednak coś było. A tutaj wydaje się sytuacja tym bardziej nie do końca uczciwa, bo Twój facet wyjechał, jego dziewczyna też, teraz nagle spędzacie dużo czasu, łatwo wtedy dać się ponieść emocjom. No i piszesz, że jak oni są to rzadko się widujecie, także czy to naprawdę taka w porządku znajomość? No chyba, że Wasi partnerzy są zazdrośni. Niemniej, nie wiem jakie podejście ma Twój facet, ja jednak byłabym niezadowolona w takiej sytuacji. Nie mówię też, że to zdrada, niemniej nie podobałoby mi się to. Jak piszesz ten wątek, to pewnie Twój facet nie byłby zachwycony. No i jak spanie po imprezie, to mogę zrozumieć, ale też przytulanie się w łóżku, nawet jak przyjaciel, to już nie bardzo. To jest moim zdaniem bliskie przekroczenia granic. Co innego dla mnie przytulenie jak się stoi czy siedzi, jakieś przywitanie czy jako wsparcie, a co innego leżenie i przytulanie się - to już dla mnie takie całkiem ok nie jest.

Owszem, z przyjaciółką np śpię obok siebie jak zaprosi mnie na noc, ale jednak tutaj nie jestem ani bi ani nic, dla mnie to co innego niż gdybym spała obok innego faceta, nawet przyjaciela. No i co innego niż tulenie się w łóżku, co jest w pewnym sensie dwuznaczne mimo wszystko i można to sobie odpuścić.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

27

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Truskaweczka, wszystko zależy od sytuacji ;-) My się wszyscy we trójkę znamy. To nie jest też dla mnie jakaś śmiertelnie poważna sprawa. Napisałam, że by mi to przeszkadzało chyba głównie dlatego, że nie musiałam się zmierzyć z taką sytuacją. Mój facet nie ma żadnej przyjaciółki i sądząc po jego stylu towarzyskim nigdy nie będzie chciał mieć. A gdyby miał, to nie chciałby spać z nią w jednym łóżku (taki typ, który nie lubi bliskości i przytulania z obcymi ludźmi). Ja na przykład bardzo lubię kontakt fizyczny - i głównie o to właśnie chodzi w tym podwójnym standardzie.

Ale nie zgadzam się na takie ogólne równiutkie standardy wobec wszystkiego. To się ustala wewnątrz związku. Mamy obopólną zgodę na moje kontakty seksualne z kobietami, ale on na takie z mężczyznami nie ma (i nie chce) - tak dla najlepszego przykładu, że takie pryncypia nie działają.

28

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

jak powiesz chłopakowi to od razu wyobrazi sobie coś więcej...więc tak jak pisały koleżanki wyżej, nic nie mów i więcej tego nie rób skoro rozkminiasz to...

29

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Swoich facetów też tak okłamujecie? A co ze szczerością w związku?

30

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Susane napisał/a:

Swoich facetów też tak okłamujecie? A co ze szczerością w związku?

Zgadzam się. Każdy może zrobić błąd, ale ukrywanie tego jest megasłabe hmm

31

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Spanie w jednym łóżku fakt nie oznacza zdrady , ale ja bym nie chciała żeby mój mąż spał z inną w łóżku nawet jeśli tylko spał i do tego przytulał, i wgl nie istnieje dla mie przyjaźń damsko męska a jeśli tak to tylko w wypadku gdy facet jest np gejem

32

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Moim zdaniem spanie w jednym łóżku z kimś kto jest przyjacielem to nic złego. Ja sama jestem bardzo wyluzowana i podchodzę do niemalże wszystkiego z maksymalnym dystansem. Nawet do związku. Widziałam parę komentarzy typu: a chciałabyś, żeby on przytulał inną kobietę? Po pierwsze: a co jest złego w tym, że ktoś się do kogoś przytula? Czy to zdrada? Nie. To tylko przytulenie. Zdrada jest wtedy kiedy, dajmy na to, mój chłopak przespałby się z inną dziewczyną, albo na odwrót - ja z innym facetem. Przytulanie się to nic złego.
Tak długo jak będziecie sobie nawzajem wierni i będziecie ze sobą szczerzy wszystko będzie dobrze ^^

33

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Gerta napisał/a:

Moim zdaniem spanie w jednym łóżku z kimś kto jest przyjacielem to nic złego. Ja sama jestem bardzo wyluzowana i podchodzę do niemalże wszystkiego z maksymalnym dystansem. Nawet do związku. Widziałam parę komentarzy typu: a chciałabyś, żeby on przytulał inną kobietę? Po pierwsze: a co jest złego w tym, że ktoś się do kogoś przytula? Czy to zdrada? Nie. To tylko przytulenie. Zdrada jest wtedy kiedy, dajmy na to, mój chłopak przespałby się z inną dziewczyną, albo na odwrót - ja z innym facetem. Przytulanie się to nic złego.
Tak długo jak będziecie sobie nawzajem wierni i będziecie ze sobą szczerzy wszystko będzie dobrze ^^

Maksymalnie zdystansowana czyli nie zakochana. Jak sie zakochasz to bedziesz pruć oczami jak zobaczysz ze twoj facet przytula inna, albo spojrzy na inną.

34

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Podchodzę tak jak większość ludzi do tej sytuacji. Po pierwsze skoro o tym piszesz to myślę, że jednak coś czujesz do tego kolegi albo jak sama napisałaś oboje czuliście się samotni i jedno dla drugiego jest taką zapchajdziurą. Najbardziej dziwi mnie to, że regularnie spotykasz się z tym kolegą, a jak Wasze połówki wrócą to zerwiecie kontakt. Zakrawa na zdradę, na razie emocjonalną. Nie zdziwię się jak przekroczycie jakąś granicę. Sama wiesz co czujesz i wiesz, czy to było dobre i czy coś się za tym kryje. Bądź szczera sama ze sobą.

35

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Susane napisał/a:

Swoich facetów też tak okłamujecie? A co ze szczerością w związku?

Jeden z większych błędów jaki można popełnić w związku to właśnie zbyt dosadnie rozumiana szczerość. Jeśli zdradziłaś i chcesz rozwalić związek to faktycznie idź i wykrzycz całemu światu, że dałaś... koledze. Jeśli chcesz ratować związek to po prostu nie rób tego więcej i o niczym nie mów.
Osobiście wolałbym zostać okłamany, zakładając, że moja partnerka zaprzestanie tego co robi.

Ogólnie tu chodzi o zdrowie psychiczne. Zdrada rujnuje psychikę, mało kto jest w stanie po akcie zdrady podnieść się do punktu wyjściowego. Niby można ułożyć sobie na nowo, ale generalnie "rysa" zostaje na zawsze.
Poinformowanie o tym fakcie partnera to jak strzał w tył głowy, bez ostrzeżenia. Uważam osobiście, że dla zdrowia psychicznego drugiej osoby najlepiej wsadzić sobie w tym danym momencie tą wydumaną szczerość w D.
Zdradziłaś? Męcz się z tym sama. Oszczędź tego partnerowi.
Ja bym o zdradzie nie powiedział i również nigdy nie chciałbym być przez swoją partnerkę o takowej poinformowany. To jest ten jedyny moment kiedy naprawdę, osobiście wolę żyć w błogiej nieświadomości. Spieprzyłaś to męcz się z wyrzutami sama, staraj się naprawić, ale zachowaj to dla siebie. Popełniłaś błąd, zachowaj go dla siebie, wyciągnij wnioski, więcej tego nie rób.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

36 Ostatnio edytowany przez authority (2016-11-20 13:13:13)

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Lasolitude napisał/a:

Robisz cos czego nie chcialabys u partnera... dla mnie to chore i polecam moze psychologa albo wiecej autorefleksji. Tez padlem ofiara takiej damy, czego to ona by nie zrobila gdyby mnie jakas pocalowala itd... po roku zgadnij co sie stalo? wink
Pustak to za malo...

Nie obrażaj jej pustakiem na pewno nie jest tylko z tego powodu jeśli do niczego nie doszło to nie widzę w tym nic złego. Kurna nie rób tego więcej tak miał mój znajomy a dotąd czuję do niego za to odrazę ponieważ dobrze znam jego żonę. Na szczęście debil się nie przyznał ale nie robili nic więcej skonfrontowałem jego słowa z tą u której był i zgadzało się w innym przypadku powiedziałbym to jego żonie.
Teraz pytanie z innej beczki  ponieważ zauważyłem coś dziwnego mianowicie moje pytanie brzmi  jak to możliwe Adellaa która wcześniej miała inną ksywę Susanne co widać po zacytowaniu jej postu przez  Endar spire to jakaś magia big_smile

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

37

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Do niczego nie doszło, a masz wyrzuty sumienia? Czy za chwilę będziesz miała wyrzuty sumienia, że w ogóle widujesz się z innymi ludźmi, bo powinnaś być z partnerem? <facepalm>

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

38

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku

Archeolodzy. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

39

Odp: Spałam z kolegą w jednym łóżku
Wielokropek napisał/a:

Archeolodzy. smile

Ech, znów nie spojrzałam, że to wątek z 2015... Powinny być jakieś kolorki na stare wątki wink

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Spałam z kolegą w jednym łóżku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018