Hej,
Chciałabym się Was zapytać jak organizujecie urodziny swoim dzieciom? Moje dziecko ma 10 lat i zastanawiam się jak to jest u innych... U nas do tej pory były wyprawiane urodziny dla rodziny (kawa, kolacja) oraz urodziny dla kolegów z klasy. Po ostatnich urodzinach byliśmy wykończeni, już o finansach nie wspomnę.. Obecnie jestem w ciąży. W przygotowaniu mogę liczyć tylko na męża.. Zastanawiam się jak ugryźć w tym roku tą imprezę urodzinową. Czy Wy zapraszacie na urodziny starszych dzieci swoją rodzinę i robicie kawę i kolację, czy skromniej? Jak to jest u Was?
Najważniejsza rzecz: skoro uszczupla znacząco to wasz domowy budżet,to zróbcie je skromnie,tylko dla rodziny.
Mentalność zastaw sie a postaw, jest szkodliwa.
Mój syn ma 11 lat.
I od 3 lat niczego nie organizujemy.
Po prostu zabieramy syna tam gdzie chce, nie ma sensu trzymać sie tez tego konkretnego dnia.
Po prostu najbliższy weekend gdy wypadają jego urodziny,organizujemy wszystko tak jak on chce.
Gdzieś jedziemy i po prostu zajadamy się niezdrowym jedzeniem.
W dzień urodzin przychodzą dziadkowie i przyjaciele, ja upiekę ciasto i po prostu spędzamy razem czas.
I w zasadzie nie znam nikogo kto by jeszcze organizował przyjęcia urodzinowe.
Wydawało mi sie że to wyszło z mody.
No właśnie... każdy inaczej. Jedni lubią duże imprezy rodzinne i każda okazja jest dobra ![]()
Inni wręcz przeciwnie.
Dlatego tak rób jak sama uważasz, a nie jak robią inni.
wiesz,może dlatego że u nas rodzina blisko,sąsiednie wioski,to nie ma tygodnia żeby u kogoś nie było takiego rodzinnego obiadu,2 w miesiącu organizujemy my,i 2 organizują teściowie ,to ten kontakt jest cały czas.
A u nas pod terminem rodzina kryją sie tylko teściowie,z reszta kontaktu nie utrzymujemy.
Ale u przyjaciół syna tez nie ma takiego zwyczaju organizowania przyjęć takich dziecięcych,gdzie zapraszani są koledzy z klasy itp
Nie mam dzieci, ale mojej chrześniaczce też wyprawiają urodziny dwa razy. Z tym że ona jest młodsza i wiem, że jej rodzice powoli też zamierzają zrezygnować z jednej imprezy, tyle że z tej dla rodziny. Tzn. zawsze chętni będą mogli wpaść z prezentem na kawę i ciacho, ale to już bardziej jak indywidualna wizyta, a nie pełnoprawne przyjęcie.
No i tak a propos postów wyżej: ja, jako dziecko, zdecydowanie wolałam urodziny dla znajomych, za to wystarczała mi w zupełności zwykła wizyta dziadków czy to, że ciocia podrzuciła przy okazji prezent.
Ta impreza z dziećmi była zdecydowanie bardziej moja; mogłam planować zabawy, konkursy, menu, a urodziny rodzinne nie różniły się aż tak bardzo od spotkania z rodziną z innej okazji. Więc ja bym jednak pogadała z dzieckiem, co woli i jak to widzi, bo ja bym była bardzo rozczarowana, gdyby rodzice oznajmili, że koniec z urodzinami dla znajomych.
Już nie mam pomysłów. Urodziny w parku trampolin były, w sali zabaw też. A teraz córka chciałaby coś „innego”. Nie musi być drogo, ale chciałabym, żeby to było coś, co faktycznie ją zaskoczy i ucieszy. Macie coś ciekawego z Krakowa?
Hej,
Chciałabym się Was zapytać jak organizujecie urodziny swoim dzieciom? Moje dziecko ma 10 lat i zastanawiam się jak to jest u innych... U nas do tej pory były wyprawiane urodziny dla rodziny (kawa, kolacja) oraz urodziny dla kolegów z klasy. Po ostatnich urodzinach byliśmy wykończeni, już o finansach nie wspomnę.. Obecnie jestem w ciąży. W przygotowaniu mogę liczyć tylko na męża.. Zastanawiam się jak ugryźć w tym roku tą imprezę urodzinową. Czy Wy zapraszacie na urodziny starszych dzieci swoją rodzinę i robicie kawę i kolację, czy skromniej? Jak to jest u Was?
Jeśli mam coś sugerować, to kieruj się możliwościami swoimi, a nie zwyczajem innych ludzi. Masz prawo zrobić tak, jak chcesz.
Tort urodzinowy można podzielić na wiele osób. Ale czy koniecznie na wszystkich kolegów z klasy ? (No chyba, że wszyscy zapraszają na swoje urodziny). Kiedyś kolegów z klasy częstowało się dobrymi cukierkami.
Skoro jesteś w ciąży to masz pretekst, aby to potraktować jako sytuację wyjątkową.
Może warto zapytać Solenizanta, co by chciał w takie swoje święto.
Ja pamiętam że swojego życia rodzinnego, że - w podobnej sytuacji (Żona była w drugiej ciąży) - wpadliśmy na pomysł, aby zabrać czteroletniego Syna do restauracji i potem byliśmy pod wrażeniem, jak On się dojrzale zachowywał.
Wiem, o co chodzi – dzieci teraz mają wszystko i trudno je czymkolwiek zaskoczyć. Fajnym pomysłem mogą być np. urodziny w ogrodzie doświadczeń albo plenerowe warsztaty. Można też połączyć to z piknikiem i animacjami. Albo zobacz tutaj pomysły: https://glos24.pl/nietypowe-urodziny-dl … rganizowac – są tam opisane różne opcje, nawet takie, o których wcześniej nie słyszałam. Myślę, że coś z tego może Wam się spodobać. Niektóre z tych miejsc organizują wszystko kompleksowo, więc też mniej stresu dla rodzica.
Już nie mam pomysłów. Urodziny w parku trampolin były, w sali zabaw też. A teraz córka chciałaby coś „innego”. Nie musi być drogo, ale chciałabym, żeby to było coś, co faktycznie ją zaskoczy i ucieszy. Macie coś ciekawego z Krakowa?
Zabierz dzieciaki do ZOO. Niech popatrzą na zwierzaki.
Będzie egzotycznie.
My przez lata organizowaliśmy urodziny w domu, bo takie są zwyczaje w rodzinie męża. Mamy jednak najmłodsze dzieci, reszta kuzynostwa jest już dorosła więc były to urodziny dla samych dorosłych. Nasze dzieci siedziały i się nudziły, bo trzeba było obsługiwać starych przy stole - nie było chętnych się z nimi pobawić czy zająć. Irytował mnie ten stan rzeczy, bo gdybym chciała z nimi imprezować to zapełniłabym na grilla czy kawę. Tak więc od kilku lat nie urządzamy w ogóle, za to mamy zwyczaj wyskoczyć z dziećmi do restauracji i są bardzo szczęśliwe i zadowolone
ewentualnie zabieramy ze sobą koleżanki córki (jeśli ona chce) i jedziemy w miejsce gdzie są atrakcje dla dzieci. Zauważyłam że i nas dzieciom wystarczy zwykły wypad na rynek, na lody i są szczęśliwe bardziej niż z imprezy urodzinowej z tabunem gości
Czy na dziecięcych urodzinach częściej spotyka się zdrowe przekąski czy raczej standardowe słodycze i chipsy?
12 2025-10-03 11:05:13 Ostatnio edytowany przez jagczy (2025-10-03 11:05:21)
Pracowałam w sali zabaw przez ponad rok, gdzie urodziny odbywały się praktycznie codziennie (w weekendy nawet po kilka razy dziennie). I tylko raz w tym czasie rodzice zdecydowali się na zdrowy poczęstunek — były owoce, chipsy warzywne, bakalie. Cała reszta imprez to klasyka: babeczki, lody, cukierki, żelki, ciastka, popcorn, chipsy i paluszki. Tak że zdrowe opcje to naprawdę rzadkość .
A jeśli chcesz zobaczyć pomysły na fajne miejsca i atrakcje dla dzieci, zerknij tutaj:
https://scandal.pl/rodzinny-weekend-w-w … dla-dzieci
My po prostu robimy w domu imprezę dla znajomych z klasy.