Mam problem związany z przyjaciółką. Facet zdradził ją I zostawił po kilkunastu latach związku. Zawsze była spokojna i musiałam namawiać ją na wyjście na piwo itp. Po kilku miesiącach od rozstania zaczęła się zmieniać. Schudła, zaczęła ubierać się w miniòwy, powiększyła usta. Nie byłoby to problemem gdyby nie chodziła co tydzień na całonocne imprezy do lokalnego baru gdzie schodzi cala patologia z miasta, nie piła do zgonu, nie kłóciła się tam z ludźmi i nie wychodziła ostatnia.. Poznała też bawidamka, ktòry na co dzień obraca panienki, każda po kolei wykorzystuje i zostawia. Jej się podoba i często go prosi żeby przyszedł do tego baru, pomimo że już ją wykorzystał a potem był z innymi co chętnie wrzuca do internetu. Niszczy sobie opinię, ludzie się z niej śmieją bo go znają i mówi, że to tylko kolega i nie interesuje ją co ludzie gadają. Ja jestem raczej spokojna, lubię poimprezować ale nie do rana. Martwię się o nią dlatego pytam jak jej pomóc czy olać bo to jej decyzje? Tłumaczę, ale jak grochem o ścianę mòwi że nie robi nic złego.
Mam problem związany z przyjaciółką. Facet zdradził ją I zostawił po kilkunastu latach związku. Zawsze była spokojna i musiałam namawiać ją na wyjście na piwo itp. Po kilku miesiącach od rozstania zaczęła się zmieniać. Schudła, zaczęła ubierać się w miniòwy, powiększyła usta. Nie byłoby to problemem gdyby nie chodziła co tydzień na całonocne imprezy do lokalnego baru gdzie schodzi cala patologia z miasta, nie piła do zgonu, nie kłóciła się tam z ludźmi i nie wychodziła ostatnia.. Poznała też bawidamka, ktòry na co dzień obraca panienki, każda po kolei wykorzystuje i zostawia. Jej się podoba i często go prosi żeby przyszedł do tego baru, pomimo że już ją wykorzystał a potem był z innymi co chętnie wrzuca do internetu. Niszczy sobie opinię, ludzie się z niej śmieją bo go znają i mówi, że to tylko kolega i nie interesuje ją co ludzie gadają. Ja jestem raczej spokojna, lubię poimprezować ale nie do rana. Martwię się o nią dlatego pytam jak jej pomóc czy olać bo to jej decyzje? Tłumaczę, ale jak grochem o ścianę mòwi że nie robi nic złego.
Twoja przyjaciółka przeistoczyła się w kogoś kto pewnie nie miałby szans na Twoją przyjaźń. Masz prawo ale i obowiązek powiedzieć że nie akceptujesz jej zmiany i jej nowego sposobu bycia, i zerwać kontakt lub go ochłodzić. Nie będziesz przecież przykładać ręki do jej staczania się, prawda?
zerwać kontakt lub go ochłodzić
Zajebista przyjaźń! ![]()
M!ri napisał/a:zerwać kontakt lub go ochłodzić
Zajebista przyjaźń!
A co ma zrobić, jeśli z koleżanki zrobił się szon i nie chce słuchać?
W pewnym momencie jest tak, że wstydzi się kolegi/koleżanki ...
5 2022-11-21 12:32:44 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-11-21 12:33:08)
nie chce słuchać?
Czyli trzeba zrywać przyjaźń gdy ktoś nie chce robić tego co ktoś inny każe? To w takim razie żadna przyjaźń tylko jakaś znajomość.
Boże, jakie szczęście że mam przyjaciół, którzy akceptują mnie mimo wszystko i vice versa.
M!ri napisał/a:zerwać kontakt lub go ochłodzić
Zajebista przyjaźń!
Przyjaciel nie jest od poklepywania po plecach. Czasami jego rolą jest dać w pysk.
Partnera też trzeba zostawić jeżeli się rozpił i nic do niego nie dociera. Może to być jedyny sposób, aby się ocknął.
Dziękuję za odpowiedzi
wczoraj jej powiedziałam co o tym myślę, pewnie na niewiele się to zda, ale przynajmniej czuję że jestem w porządku sama ze sobą
Wskoczyła na karuzelę..