netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

146 odpowiedzi13 282 wyświetleniazałożony przez strzała, 06.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 147 ]

66

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

Strzała, ale to nie ma znaczenia, ile ma i kiedy ustawa wejdzie w życie.
Chodzi o sam fakt posiadania dodatkowej kasy. Możliwość czerpania pieniędzy już sama w sobie jest EKSTRA GRATKĄ.
Popatrz, 5 dzieci. Na każde plus/minus 100zł. Przecież takie pieniądze na ziemi nie leżą.

Fakt nie leżą, ale to kropla w morzu.
Przecież jeśli nie przekraczasz dochodów to też możesz taką kasę dostac.

67

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Strzała, ale to nie ma znaczenia, ile ma i kiedy ustawa wejdzie w życie.
Chodzi o sam fakt posiadania dodatkowej kasy. Możliwość czerpania pieniędzy już sama w sobie jest EKSTRA GRATKĄ.
Popatrz, 5 dzieci. Na każde plus/minus 100zł. Przecież takie pieniądze na ziemi nie leżą.

Fakt nie leżą, ale to kropla w morzu.
Przecież jeśli nie przekraczasz dochodów to też możesz taką kasę dostac.

Tak, już lecę dzieci robić, żeby dostać 500zł... Proszę Cię, tu nie o zazdrość żadną chodzi...

68

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

Chodzi o sam fakt posiadania dodatkowej kasy. Możliwość czerpania pieniędzy już sama w sobie jest EKSTRA GRATKĄ.
Popatrz, 5 dzieci. Na każde plus/minus 100zł. Przecież takie pieniądze na ziemi nie leżą.

Ekstra Gratka, można i tak ...

69

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

Tak, już lecę dzieci robić, żeby dostać 500zł... Proszę Cię, tu nie o zazdrość żadną chodzi...

Ale po co dzieci miałabyś robic.
Nie rozmawiamy o tym 500zł, bo tego jeszcze nie ma.
Ale skoro masz jedno dziecko i jeśli nie przekraczas dochodu to też możesz dostac rodzinne.
I wtedy zobaczysz, jaki to ogromny zastrzyk gotówki ta niby stówa.

I swoją drogą, jeśli ustawa wejdzie w życie to nie wierzę, ze jeśli nie przekroczysz dochodu, to wyrzekniesz się tej kasy na cele charytatywne.

70 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-12-07 23:36:08)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
in_ka napisał/a:

nie chce dać na żadną składkę szakisz, zauważasz różnicę,

Tak a w tym samym czasie, przychodzi na zebrania umalowana i modnie ubrana, zauważasz różnicę? To nie jest tak, że tam nie mają co do gara włożyć czy w co się ubrać. Gdyby u mnie szkoła uznała niepłacenie składek (typu wyjazdy, wycieczki, kolonie, mikołajki, które przecież nie są obowiązkowe) jako podstawę do ingerencji to na następny dzień chyba bym tę szkołę rozniósł. Iceni ci to tłumaczyła, Cyniczna ci to tłumaczyła - tak długo jak dziecku nie dzieje się krzywda, nie dostajemy wyraźnych sygnałów że coś jest nie tak, nie mamy prawa mieszać się w metody wychowawcze innych osób.

71 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-07 23:47:08)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
szakisz napisał/a:
in_ka napisał/a:

nie chce dać na żadną składkę szakisz, zauważasz różnicę,

Tak a w tym samym czasie, przychodzi na zebrania umalowana i modnie ubrana, zauważasz różnicę? To nie jest tak, że tam nie mają co do gara włożyć czy w co się ubrać. Gdyby u mnie szkoła uznała niepłacenie składek (typu wyjazdy, wycieczki, kolonie, mikołajki, które przecież nie są obowiązkowe) jako podstawę do ingerencji to na następny dzień chyba bym tę szkołę rozniósł.

jaką podstawę do ingerencji szakisz, co ty pitolisz,
zupełnie chyba nie kumasz o czym ja mówię, a jak chcesz to sobie szkołę roznoś, a kto broni
jeszcze raz jak "krowie na rowie"
dlaczego mama nie chce dokładać się do klasowych składek? "bo nie", czy bo jej nie stać ...czy jeszcze jest inna przyczyna ( wiemy, że zmiana miejsca życia, przeprowadzka, może jakieś problemy emocjonalne i mamy i dziecka),
jeżeli "bo nie" to porozmawiać z nią na ten temat, że może jednak warto aby dziecko nie czuło się "pokrzywdzone", izolowane, uświadomić mamie, że jej wybór ma wpływ na dziecko może większy niż jej się wydaje, że ważne dla dziecka jest uczestniczenie w takich imprezach klasowych, itd.
a jeżeli, bo jej nie stać, to zorganizować pomoc i tyle

72

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Tak, już lecę dzieci robić, żeby dostać 500zł... Proszę Cię, tu nie o zazdrość żadną chodzi...

Ale po co dzieci miałabyś robic.
Nie rozmawiamy o tym 500zł, bo tego jeszcze nie ma.
Ale skoro masz jedno dziecko i jeśli nie przekraczas dochodu to też możesz dostac rodzinne.
I wtedy zobaczysz, jaki to ogromny zastrzyk gotówki ta niby stówa.

I swoją drogą, jeśli ustawa wejdzie w życie to nie wierzę, ze jeśli nie przekroczysz dochodu, to wyrzekniesz się tej kasy na cele charytatywne.

Strzała, ja wiem doskonale, co mi się należy.
I powtarzam po raz kolejny, że nie o zazdrość, że ktoś ma więcej mi chodzi.
Pisząc 500zł - mam na myśli sumę na pięcioro dzieci... A nie nową ustawę, która wejdzie w życie kiedyś tam - co mam głęboko w tyłku, bo mnie ta sprawa nie obejmuje.

Chodziło mi o prostą rzecz - jak ktoś dostaje kasę na dzieci, to mu łatwiej kupić tym dzieciom prezenty pod choinkę.
TYLKO TYLE.

P.S Dla mnie stówa to jest dużo kasy. Za stówę mam paczkę pampersów Dada (29zł) - starcza mi praktycznie na miesiąc. Resztę zabieram do lumpeksu i kupuję synowi kurtkę na zimę i buty, plus parę koszulek, bluzę. Płacę za to ok. 60zł, a mam dziecko ubrane na całą zimę. Za resztę robię zakupy spożywcze typu chleb, wędlina, masło etc. 100zł może uratować życie. Dla mnie to dużo kasy i tyle. Nauczyłam się pieniądze szanować. Może to nie jest OGROMNY ZASTRZYK GOTÓWKI. Ale to jest coś. I trzeba być wdzięcznym, jeśli się ma dodatkową kasę. Takie moje zdanie.

73 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-08 00:06:51)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

Jasne, że są. Szczególnie teraz - policz sobie. Na 4 dzieci po 500zł to jest 2000zł rodzinnego co miesiąc.
Z takich pieniędzy owszem, jest co odłożyć. Plus jeszcze ma do tego pensję i stypendium, o którym wspomniałaś.
Więc jak na mój gust Twoja koleżanka ma b. dobrą sytuację.

to chyba Cyniczna nie pamiętasz co napisałaś ...

74 Ostatnio edytowany przez strzała (2015-12-08 00:19:34)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Cyniczna prawie się powtarzam.
Jeśli ktoś dostaje chociażby rodzinne na dzieci, tzn, że nie ma dochodów które byłyby wystarczające na utrzymanie tych dzieci.
Czyli w prosty sposób ma dużo mniej, bo np jeden rodzic nie pracuje, już bez różnicy z jakiego powodu.
Więc w jaki sposób  kwota 500 zł za piątkę dzieci jest zastrzykiem gotówki? Owszem to duża kwota, ale tutaj jest też dużo dzieci.
Oni przecież i tak mają za mało tej kasy, to w jaki sposób im łatwo?
Inaczej już nie umiem chyba wytłumaczyc.

Na prezenty mają, chociażby drobne dla dzieci.

75

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Pierwsza myśl po zamknięciu wypok.pl - bo ich nie stać xDD I w sumie to chyba miałbym rację bo u nas to bardzo głęboko zakorzeniona tradycja, tylko biedaka albo wojującego ateusza podejrzewałbym o to.

76 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-12-08 07:57:50)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
in_ka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jasne, że są. Szczególnie teraz - policz sobie. Na 4 dzieci po 500zł to jest 2000zł rodzinnego co miesiąc.
Z takich pieniędzy owszem, jest co odłożyć. Plus jeszcze ma do tego pensję i stypendium, o którym wspomniałaś.
Więc jak na mój gust Twoja koleżanka ma b. dobrą sytuację.

to chyba Cyniczna nie pamiętasz co napisałaś ...

Tak, ale potem pisałam o kwocie ok. 500zł na całą piątkę...

Strzała - no to ja też się powtórzę.
Przedstawiłaś koleżankę jako wzór zaradności.
Więc ja Ci przedstawiłam moje zdanie - łatwo jest radzić sobie lepiej, jak się ma pomoc od państwa.
Dla mnie to żaden wzór i tyle.

-----------------------------------

A wracając do tematu wątku - myślę, że odpowiedzi są tylko dwie.
Nie kupują - bo ich nie stać. Nie kupują - bo nie chcą.

Brak kasy można jeszcze przeżyć w najgorszym wypadku, choć u mojej mamy bieda piszczała, a drobiazg pod choinką był ZAWSZE...
Myślę więc, że to kwestia chcenia.

77 Ostatnio edytowany przez strzała (2015-12-08 09:28:38)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

Strzała - no to ja też się powtórzę.
Przedstawiłaś koleżankę jako wzór zaradności.
Więc ja Ci przedstawiłam moje zdanie - łatwo jest radzić sobie lepiej, jak się ma pomoc od państwa.
Dla mnie to żaden wzór i tyle.

Cyniczna, po pierwsze nigdzie nie pisałam, że koleżanka to wzór zaradności.
Podałam tylko sytuacje w jaki sposób sobie radzi.

Po drugie, zobacz, jest mama i tata.
Mama pracuje ile się da, a tata się obija, czasem coś zarobi.
Dostają kasę na 5 dzieci, te 500zł miesięcznie.

A w innej rodzinie też jest mama i tata.
Mama pracuje i tata pracuje.
Nie dostają kasy z MOPSU, bo przekraczają im dochody.

Czyli Twoim zdaniem ci co dostają kasę z opieki mają lepiej, łatwiej.
Bo dostają 500 rodzinnego na 5 dzieci.


Co do prezentów, to się chyba zgadzam.
Bo jedni nie dają bo nie chcą, a inni nie dają, bo nie mają.
Lub nie uważają tego za coś co byc musi.

78

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

To ja dorzuce swoje trzy grosze. Zyjemy w Europie, tak? Tradycje Mikolaja (z prezentami) znamy prawie wszyscy od malego, tak? Skoro 99,9% dzieciakow prezenty dostaje i na nie caly rok czeka, to sorry, ale psim obowiazkiem rodzica jest postarac sie swojego milusinskiego nie rozczarowac pustka pod choinka. Bo dziecinstwo ma sie w zyciu tylko raz. Nie ma kasy? A to recznie juz nic nie potrafimy zrobic? Szalika, rekawiczek albo fajnego swetra wydziergac? Ze starego plaszcza miska albo lale piekna uszyc? Jak sie chce, to mozna. Nie chodzi o komercje i nauczanie, ze Boze Narodzenie = kupa prezentow za 1000 zlotych na lebka (ha ha Ludmila dala znow popis:), bo caly okres przed i swiateczny mozna pieknie spedzic na wspolnym koledowaniu, przygotowaniach, jak ktos wierzy, to na modlitwie, rozwazaniach itp. Prezent choinkowy, to jedynie tradycja, wieloletnia. Skoro dziadek i tata przebierali sie w kozuchy baranem do gory i jakies brody doklejali, to czemu teraz mialabym powiedziec swojemu malcowi, ze ten Mikolaj to pic na wode?

Co do zachowania owej mademoiselle szkolnej, na dywanik do dyrekcji i niech ktos kobicie lopatologicznie wytlumaczy jaki jest cel uczestnictwa we wspolnych zajeciach, rowniez pozaszkolnych. O ile jestem w stanie zrozumiec rzeczywisty brak kasy na skladki (naprawde sa tak horrendalne?), brak zgody na uczestniczenie dziecka w zajeciach majacych jakies podloze swiatopogladowe, odmienne do wlasnego, o tyle wykluczanie dziecka z wszelkich zajec i zabaw grupowych (wycieczki, wyjscia do teatru, zabawy szkolne itp.) dla wlasnego widzimisie jest dla mnie niczym innym jak egoizmem w najczystszej postaci.

79 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-12-08 09:31:54)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Strzała - no to ja też się powtórzę.
Przedstawiłaś koleżankę jako wzór zaradności.
Więc ja Ci przedstawiłam moje zdanie - łatwo jest radzić sobie lepiej, jak się ma pomoc od państwa.
Dla mnie to żaden wzór i tyle.


Czyli Twoim zdaniem ci co dostają kasę z opieki mają lepiej, łatwiej.
Bo dostają 500 rodzinnego na 5 dzieci.

Skoro mogą sobie pozwolić na to, by się ojciec obijał, to najwidoczniej tak.
Dla mnie to jest postawa pasożytnicza - łatwiej wziąć kasę z MOPS-u, niż iść do roboty.
No sorry.

Dosłownie nie napisałaś, że jest wzorem zaradności, ale tak ją przedstawiłaś.
Jak dla mnie nie ma się czym chwalić.

80

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Mussuka napisał/a:

To ja dorzuce swoje trzy grosze. Zyjemy w Europie, tak? Tradycje Mikolaja (z prezentami) znamy prawie wszyscy od malego, tak? Skoro 99,9% dzieciakow prezenty dostaje i na nie caly rok czeka, to sorry, ale psim obowiazkiem rodzica jest postarac sie swojego milusinskiego nie rozczarowac pustka pod choinka. Bo dziecinstwo ma sie w zyciu tylko raz. Nie ma kasy? A to recznie juz nic nie potrafimy zrobic? Szalika, rekawiczek albo fajnego swetra wydziergac? Ze starego plaszcza miska albo lale piekna uszyc? Jak sie chce, to mozna. Nie chodzi o komercje i nauczanie, ze Boze Narodzenie = kupa prezentow za 1000 zlotych na lebka (ha ha Ludmila dala znow popis:), bo caly okres przed i swiateczny mozna pieknie spedzic na wspolnym koledowaniu, przygotowaniach, jak ktos wierzy, to na modlitwie, rozwazaniach itp. Prezent choinkowy, to jedynie tradycja, wieloletnia. Skoro dziadek i tata przebierali sie w kozuchy baranem do gory i jakies brody doklejali, to czemu teraz mialabym powiedziec swojemu malcowi, ze ten Mikolaj to pic na wode?

Oczywiście, zgadzam się.
Dzieciństwo mamy tylko jedno i warto dołożyc starań, aby te dzieci mogły się nim cieszyc w różny sposób.
A Mikołaj jest właśnie takim jednym z wielu symboli dziecięcego świata.


Cyniczna na pewno wiesz, że to nie wszystko jest takie łatwe.
I jeśli jest taka sytuacja, to czy żona odpowiada za to, że mąż nie chce podjąc pracy?
Czy jeśli jest alkoholik w domu, to wina żony?
To nie jest tak, że to oni mogą sobie pozwolic, żeby ojciec się obijał.
Tak jak z alkoholikiem, jego nie obchodzi często, czy ktoś ma co jeśc, jego obchodzi, czy on ma co wypic.

81

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:
Mussuka napisał/a:

To ja dorzuce swoje trzy grosze. Zyjemy w Europie, tak? Tradycje Mikolaja (z prezentami) znamy prawie wszyscy od malego, tak? Skoro 99,9% dzieciakow prezenty dostaje i na nie caly rok czeka, to sorry, ale psim obowiazkiem rodzica jest postarac sie swojego milusinskiego nie rozczarowac pustka pod choinka. Bo dziecinstwo ma sie w zyciu tylko raz. Nie ma kasy? A to recznie juz nic nie potrafimy zrobic? Szalika, rekawiczek albo fajnego swetra wydziergac? Ze starego plaszcza miska albo lale piekna uszyc? Jak sie chce, to mozna. Nie chodzi o komercje i nauczanie, ze Boze Narodzenie = kupa prezentow za 1000 zlotych na lebka (ha ha Ludmila dala znow popis:), bo caly okres przed i swiateczny mozna pieknie spedzic na wspolnym koledowaniu, przygotowaniach, jak ktos wierzy, to na modlitwie, rozwazaniach itp. Prezent choinkowy, to jedynie tradycja, wieloletnia. Skoro dziadek i tata przebierali sie w kozuchy baranem do gory i jakies brody doklejali, to czemu teraz mialabym powiedziec swojemu malcowi, ze ten Mikolaj to pic na wode?

Oczywiście, zgadzam się.
Dzieciństwo mamy tylko jedno i warto dołożyc starań, aby te dzieci mogły się nim cieszyc w różny sposób.
A Mikołaj jest właśnie takim jednym z wielu symboli dziecięcego świata.


Cyniczna na pewno wiesz, że to nie wszystko jest takie łatwe.
I jeśli jest taka sytuacja, to czy żona odpowiada za to, że mąż nie chce podjąc pracy?
Czy jeśli jest alkoholik w domu, to wina żony?
To nie jest tak, że to oni mogą sobie pozwolic, żeby ojciec się obijał.
Tak jak z alkoholikiem, jego nie obchodzi często, czy ktoś ma co jeśc, jego obchodzi, czy on ma co wypic.

Tak, to wina żony, że utrzymuje nieroba i alkoholika.
I kasa idzie na alkohol.

Gdyby to ode mnie zależało, taka rodzina nie dostałaby ani grosza, dopóki matka się nie ogarnie i nie pogoni pasożyta.

82 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-08 10:22:10)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:

Czy jeśli jest alkoholik w domu, to wina żony?

Tak. Bo powinna go wywalić na zbity pysk, a nie utrzymywać darmozjada.

Gdyby to ode mnie zależało, taka rodzina nie dostałaby ani grosza, dopóki matka się nie ogarnie i nie pogoni pasożyta.

Gdyby ode mnie zależało, to też by nie dostała lub ewentualnie nie kasę do ręki, a faktycznie coś co pójdzie dla dzieci, czyli pomoc rzeczowa, dopłaty do przedszkola/żłobka, wykupienie obiadów etc.

83

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Wszystko fajnie gdyby takiego pasożyta było tak łatwo pogonić.
Cyniczna nie oglądałaś nieraz programów jak ciężko wyeksmitować pijaka z domu,nawet po wyroku.
Pewnie najlepiej samemu się wyprowadzić tylko gdzie.
Życie nie zawsze jest czarno białe jak się niektórym wydaje.

84

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Niki ma racje, poza tym byc moze mieszkaja w jego domu.

85 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-08 11:28:59)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

No proszę, jaki świat prosty wink
tu wyrzucić, tam nie dać, a z stamtąd nie brać ...
i tylko dzieci żal sad

Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby to ode mnie zależało, taka rodzina nie dostałaby ani grosza, dopóki matka się nie ogarnie i nie pogoni pasożyta.

a niech tam sobie zdechnie z głodu a co wink

86

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

tak na marginesie, to mialo byc o dzieciach, prezentach i Mikolaju, a nie o tym kto  z kim i za co zyje.

Dzieciom, wszystkim bez wyjatku, nalezy sie milosc, radosc z dziecinstwa i chocby namiastka swiat. Sobie moge prezenty darowac, dzieciom nigdy.

87 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-08 11:35:10)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Ja ktoś żył przez wiele lat z alkoholikiem pod jednym dachem to wie, że to jedyna możliwość. Trudna, ale nie do zrealizowana. Jak ktoś nie żył, to lepiej niech się nie wypowiada, bo jego porady są w tym momencie gówno warte.

Dzieciom, wszystkim bez wyjatku, nalezy sie milosc, radosc z dziecinstwa i chocby namiastka swiat. Sobie moge prezenty darowac, dzieciom nigdy.

Z tym się zgadzam i dlatego twierdzę, ze jeśli pomoc ma być dla dzieci to trzeba doprowadzić do tego, żeby to faktycznie dzieci korzystały.

88 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-08 11:42:36)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
większość kupuje i dobrze, a ci którzy tego nie robią mają rożne problemy, najczęściej finansowe bywa, że sami są zwyczajnie dysfunkcyjni i nie potrafią inaczej,
nie spotkałam się z sytuacją, że nie kupują prezentu "bo nie", zawsze jest powód, często niewidoczny z zewnątrz a przez to niewłaściwie zinterpretowany

może i ty przyłączysz się do akcji
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

89 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-12-08 11:49:05)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Mussuka napisał/a:

tak na marginesie, to mialo byc o dzieciach, prezentach i Mikolaju, a nie o tym kto  z kim i za co zyje.

Dzieciom, wszystkim bez wyjatku, nalezy sie milosc, radosc z dziecinstwa i chocby namiastka swiat. Sobie moge prezenty darowac, dzieciom nigdy.

Racja .W życiu dorosłym różnie bywa,więc chociaż dzieciństwo powinno być szczęśliwe.
To jakby podstawa do tego żeby później radzić sobie z różnymi problemami.

90 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-12-08 12:22:08)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
in_ka napisał/a:

No proszę, jaki świat prosty wink
tu wyrzucić, tam nie dać, a z stamtąd nie brać ...
i tylko dzieci żal sad

Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby to ode mnie zależało, taka rodzina nie dostałaby ani grosza, dopóki matka się nie ogarnie i nie pogoni pasożyta.

a niech tam sobie zdechnie z głodu a co wink

In_ka, ja dzieciom pieniędzy nie żałuję. Ale takiemu, co wyda kasę na wódę i fajki już tak.
--------------------------------

Co się tyczy życia z pijakiem - ja mam bardzo ostrą opinię.
Z takimi osobami zero kompromisów.
Ale to temat na inny wątek.

Mussuka napisał/a:

Dzieciom, wszystkim bez wyjatku, nalezy sie milosc, radosc z dziecinstwa i chocby namiastka swiat. Sobie moge prezenty darowac, dzieciom nigdy.

Zgadzam się.

91

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Cyniczna, jeśli już czytasz, to czytaj ze zrozumieniem i nie doprawiaj swoich ideologii.
A po drugie wspomnienie o alkoholiku tutaj  było przenośnią.
I te pieniądze idą głównie na dzieci.
Ale oczywiście uważasz, że mają lepiej.
A jak coś nie tak, to pogonic jednego od drugiego.
I matka niech się ogarnie(która dba o dzieci), to jest żałosne.
Znudziło mi się już powtarzac to, co już pisałam, że dzieci mają i wycieczki, i chodzą na różne imprezy klasowe i  mają wyjazdy na wakacje.
Mają też prezenty gwiazdkowe.
Ale co ja tam wiem.
Inni wiedzą lepiej.

92 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-12-08 14:52:19)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
strzała napisał/a:

Cyniczna, jeśli już czytasz, to czytaj ze zrozumieniem i nie doprawiaj swoich ideologii.
A po drugie wspomnienie o alkoholiku tutaj  było przenośnią.
I te pieniądze idą głównie na dzieci.
Ale oczywiście uważasz, że mają lepiej.
A jak coś nie tak, to pogonic jednego od drugiego.
I matka niech się ogarnie(która dba o dzieci), to jest żałosne.
Znudziło mi się już powtarzac to, co już pisałam, że dzieci mają i wycieczki, i chodzą na różne imprezy klasowe i  mają wyjazdy na wakacje.
Mają też prezenty gwiazdkowe.
Ale co ja tam wiem.
Inni wiedzą lepiej.

To może zastanów się, co piszesz - piszesz, że matka pracuje i że mąż obibok alkoholik - nie dziw się, że ludzie to interpretują tak, nie inaczej.
Ja nie siedzę w Twojej głowie, więc skąd mam wiedzieć, kiedy przenośnia, a kiedy serio? Z kontekstu wynikało tak, a nie inaczej. I nie tylko ja to tak zrozumiałam.

93 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-08 15:08:05)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

A ja się jeszcze tak zapytam - ile znacie dzieci, które W OGÓLE  nie dostają prezentów na Gwiazdkę? Ale zero. Null.
Bo tu jest cały czas wałkowany problem, kiedy kobieta nie chce się zgodzić na prezenty W SZKOLE.

A nie dostac prezentu w szkole, a nie dostać go w ogóle to, jakby nie było, różnica jest zasadnicza.

Proszę mi udowodnić, że kobieta ze wspomnianego przykładu nie daje dziecku prezentów na Święta w ogóle - bo jeżeli cała awantura kreci się wokól prezentów W SZKOLE to moim zdaniem jest wyssana z palca - naprawdę to nie jest wielka sztuka wytłumaczyć dziecku, że SZKOŁA to nie jest miejsce na takie okazje.

Moje dziecko też nie dostaje prezentów w szkole, choć tylko dlatego, że tutaj  organizować takich imprez po prostu nie wolno tongue


Ktoś tu chciał już bodaj opiekę społeczną na nią nasyłać, bo się nie chce zgodzić na prezenty w szkole big_smile big_smile big_smile

Az się boje pomyśleć kogo by nasłali gdyby na przykład dziecko za przekonaniami rodziców było weganinem big_smile Chyba by mu kotleciki na siłę wciskali, bo jak to można dla własnego widzimisię pozbawiać dziecka prz yjemności jedzenia mięsa! Ba! i nawet w domu tego nie dostaje! big_smile

94

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Iceni napisał/a:

A ja się jeszcze tak zapytam - ile znacie dzieci, które W OGÓLE  nie dostają prezentów na Gwiazdkę? Ale zero. Null.
Bo tu jest cały czas wałkowany problem, kiedy kobieta nie chce się zgodzić na prezenty W SZKOLE.

A nie dostac prezentu w szkole, a nie dostać go w ogóle to, jakby nie było, różnica jest zasadnicza.

Proszę mi udowodnić, że kobieta ze wspomnianego przykładu nie daje dziecku prezentów na Święta

Znam tylko jedną taką rodzinę, patologiczną. Gdzie chleją i dziecko już było parę razy zabierane rodzicom. Aktualnie mieszka z babcią i teraz ma zapewnione wszystko, co mu trzeba. Prezenty pewnie też.

95

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja się jeszcze tak zapytam - ile znacie dzieci, które W OGÓLE  nie dostają prezentów na Gwiazdkę? Ale zero. Null.
Bo tu jest cały czas wałkowany problem, kiedy kobieta nie chce się zgodzić na prezenty W SZKOLE.

A nie dostac prezentu w szkole, a nie dostać go w ogóle to, jakby nie było, różnica jest zasadnicza.

Proszę mi udowodnić, że kobieta ze wspomnianego przykładu nie daje dziecku prezentów na Święta

Znam tylko jedną taką rodzinę, patologiczną. Gdzie chleją i dziecko już było parę razy zabierane rodzicom. Aktualnie mieszka z babcią i teraz ma zapewnione wszystko, co mu trzeba. Prezenty pewnie też.


No to w takim wypadku prezent jest chyba najmniejszym problemem i fakt jego dostania nie sprawi, że dziecko będzie szczęsliwe tongue
(no, będzie być może przez 3 dni ..)

96 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-08 16:23:05)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

No ludzie, przecież odłożyć na grudnia ok 1000 tysiąc zł na 2 dwoje dzieci to chyba nie aż takie trudne yikes

Chciałabym zobaczyć, jak z 1200zł wypłaty odkładasz miesięcznie 100zł, żeby było na prezenty dla dzieci.
......Zapewne punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - choć moim zdaniem kupno dwulatkowi prezentu za 500zł to zwyczajna głupota

Nie wyobrażam sobie przy 1200 zł wypłaty mieć dziecko. No sorry ale dla mnie to debilizm i wytłumaczenie skąd się bierze bieda i patologia społeczna.
1200zł dla jednej osoby to nawet rozsądna kwota na miesiąc, bez luksusów, ale da się przeżyć.
No ale 1200 zł dla rodziny na miesiąc yikes yikes Szaleństwo!!!
A gdzie tu mówić o Mikołaju.....

Ale jeżeli mowa o Mikołaju i o tym podobnych. Znam takich nietypowych ludzi którzy się nie składają bo....,,bo nie'' otóż tacy są Świadkowie Jehowy
Nie uważają, żadnych świąt mikołaja, karnawału itd i krzywdzą swoje dzieci bo im nie wolno uczestniczyć w takich zabawach.
Pamiętam, że chodziłam kiedyś do szkoły z takim chłopcem ŚJ i jego rodzice mieli kasę. Ale on nigdy w niczym nie uczestniczył, bo oni tego nie uważali. yikes
Dla mnie chore.

97

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

OFFTOP: Ludmiła -> ŚJ to nietrafione porównanie bo to sekta a sekty to inna 'rzeczywistość'. Znam osobę, która 'uciekła' od ŚJ i jednocześnie znam taką, która 'sama' się przekonwertowała z ateizmu. Ta pierwsza to po dziś dzień zbiera swoją osobowość do kupy a minęło już wiele lat od kiedy uwolniła się. Druga natomiast kiedy nie ma postronnych w pobliżu to wygłasza takie poglądy, że ISIS to umiarkowani się wydają przy nim.

98

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

No ja też uważam, że sekta, ale w Polsce bardzo tolerowana, uważająca się za religię. I tym różni się od innych sekt, że gdyby nauczyciele się dowiedzieli, ze rodzice są w jakiejś tam sekcie to zaraz by był kurator itd.
A ŚJ na nikim nie robią wrażenia. Ale tak mi się skojarzyło, że oni właściwe bezzasadnie niczego nie uważają, nigdy ani nie dają prezentów ani nie dostają, ich dzieci tak samo. W rodzinie ŚJ  nigdy żadnych prezentów, imprez, urodzin, świąt yikes i to nie o kasę chodzi, a o przekonanie yikes

99 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-08 16:55:10)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

nawet gdyby stac mnie bylo na to zeby dzieciom zrobic mikolaja dla dwojki za 1 tysiac to bym nie chciala uczyc dzieci materializmu gdzie oprocz mikolaja jest duzo innych okazji aby dziecku kupic prezenty
dzieci tez moga oszczedzac na swoje wymarzone drogie zabawki i jestem pewna ze wtedy sto razy bardziej docenia wartosc tej rzeczy niz gdy rodzice kasa rekompensuja swoje porazki wychowawcze czy brak czasu dla dzieci tak jak napisałaś Ludmila
niczym wartościowym nie jest kupienie bardzo drogiego perezentu gdy sie wprost mówi ze sie nie sprawdza jako matka
przypominasz mi bardzo bliska mi osobe ktora tez woli dac kase czy prezenty i miec święty spokój

Mikolaj, święta to nie jest czas tylko na kupowanie prezentów. Owszem jest to bardzo wazne dla dzieci ale nie tylko to. Dzieci w domu dziecka tez dostaja prezenty i to niejednokrotnie drogie i takie super a marzą zapewne o czym innym..

Nie znam zadnej rodziny gdzie z zasady nie byloby żadnych prezentów dla dzieci.

100 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-08 17:08:21)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
mariola856 napisał/a:

dzieci tez moga oszczedzac na swoje wymarzone drogie zabawki i jestem pewna ze wtedy sto razy bardziej docenia wartosc tej rzeczy niz gdy rodzice kasa rekompensuja swoje porazki wychowawcze czy brak czasu dla dzieci tak jak napisałaś Ludmila
niczym wartościowym nie jest kupienie bardzo drogiego perezentu gdy sie wprost mówi ze sie nie sprawdza jako matka
przypominasz mi bardzo bliska mi osobe ktora tez woli dac kase czy prezenty i miec święty spokój

Ja tam wolę nie uczyć dziadostwa i nie udawać greka, ze pieniądze niepotrzebne cool
Ja zawsze dostawałam prezenty, więc mam jakiś wzór i sama też zawsze dzieciom daję.
Na moją mamę i dziadków wiele rzeczy mogę powiedzieć niefajnych, ale nie to, że mi nie dawali, wręcz przeciwnie, więc też mam im wiele za dobre.

No i sama się umiem skarcić, że jak o nich źle pomyślę czy coś to mi się przypomni:  ,,no a pamiętasz komu zawdzięczasz... a kto Ci dał na....''
Więc też mam świadomość, że się  na swój sposób starali. I doceniam.

101 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-08 17:23:08)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

kto niby mowi ze pieniądze niepotrzebne?
jednak wazniejsze jest jakie sa relacje w rodzinie a nie kto jaki prezent dal dziecku
bo tu jest mowa o rodzinach gdzie wogole nie ma prezentow z roznych powodow
a nie o ich cene czy ilosc
raczej malo jest takich rodzin gdzie nie dba sie o potrzeby dzieci
ja nie znam takiej zadnej
choc sa niewatpliwie

dziadowstem nie jest uczenie dziecka szacunku do pieniędzy, oszczędzania swoich pieniedzy ktore dostaly np na urodziny czy gospodarowanie swoim kieszonkowym

102

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Ludmiłaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

No ludzie, przecież odłożyć na grudnia ok 1000 tysiąc zł na 2 dwoje dzieci to chyba nie aż takie trudne yikes

Chciałabym zobaczyć, jak z 1200zł wypłaty odkładasz miesięcznie 100zł, żeby było na prezenty dla dzieci.
......Zapewne punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - choć moim zdaniem kupno dwulatkowi prezentu za 500zł to zwyczajna głupota

Nie wyobrażam sobie przy 1200 zł wypłaty mieć dziecko. No sorry ale dla mnie to debilizm i wytłumaczenie skąd się bierze bieda i patologia społeczna.
1200zł dla jednej osoby to nawet rozsądna kwota na miesiąc, bez luksusów, ale da się przeżyć.
No ale 1200 zł dla rodziny na miesiąc yikes yikes Szaleństwo!!!
A gdzie tu mówić o Mikołaju.....

No widzisz! A mój mąż tyle zarabia i jakoś żyjemy.
I śmiem twierdzić, że patologią nie jesteśmy.

103

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Martainn napisał/a:
strzała napisał/a:

Czy jeśli jest alkoholik w domu, to wina żony?

Tak. Bo powinna go wywalić na zbity pysk, a nie utrzymywać darmozjada.

Gdyby to ode mnie zależało, taka rodzina nie dostałaby ani grosza, dopóki matka się nie ogarnie i nie pogoni pasożyta.

Gdyby ode mnie zależało, to też by nie dostała lub ewentualnie nie kasę do ręki, a faktycznie coś co pójdzie dla dzieci, czyli pomoc rzeczowa, dopłaty do przedszkola/żłobka, wykupienie obiadów etc.

Masz racje. Samą winą żony nie jest, że mąż nie pracuje, nie odpowiadamy w tym względzie za kogoś, ale to, że żyje z nim, a on pije i dziecko cierpi to już jest jej wina. To może nie są łatwe sytuacje, ale w pierwszej kolejności powinno się myśleć o dziecku, zwłaszcza, że jest na świecie.

104

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Averyl napisał/a:

Dlaczego uważasz, że istotą świąt jest ich komercjalizacja - KUPOWANIE prezentów?
Równolegle jest taki temat - jakich prezentów nie kupować, jedna z rad dotyczy używanej odzieży. Pamiętam moją koleżankę, która mając mało pieniędzy robiła sama upominki lub kupowała bardzo tanie rzeczy np. swojej mamie kupiła używany żakiet, bo tylko na taki ją było stać! To były bardzo sympatyczne prezenty, nikt nie odczuwał, że są gorsze, bo tanie.
Myślę, że dzieci z ubogich rodzin, wiedzą jak wygląda ich sytuacja i nie oczekują, że Mikołaj z TV przyniesie im tablety, telefony, ogromne telewizory....

Nie widzę niczego złego w komercjalizacji świąt.
Nie każdy musi głęboko przeżywać święta, dla niektórych to po prostu odpoczynek, dekoracje, zabawa, prezenty.
Przede wszystkim dla dzieci, ale nie tylko.

105 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-08 23:11:59)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:

No widzisz! A mój mąż tyle zarabia i jakoś żyjemy.
I śmiem twierdzić, że patologią nie jesteśmy.

No bez obrazy Cynicznahipo. Ja sobie zdaję sprawę, że wiele osób tak zarabia. Ale jeszcze jak jest jedno dziecko to może jakoś można, tymczasowo przeżyć. No ale dajmy na to masz jedno dziecko to ono podrośnie ty też pójdziesz do pracy jakbyś zarobiła 1200 zł tak samo. To już byłoby na początek ok. Ale jak są takie rodziny co 1200 zł jest na co najmniej 5 osób? To to jest normalne?

106 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-12-08 23:27:38)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Ludmiłko zejdź na ziemię .Pięciosobowa rodzina mająca 1200 zł dostaje pomoc z Mopsu w różnej formie.
Nawet podejrzewam że trzyosobowej mającej 1200 zł ta pomoc się należy.I to nie tylko w formie rodzinnego.Są zasiłki celowe,dodatek mieszkaniowy,stypendia jeśli dzieci są w szkole,bezpłatne posiłki.
Inaczej po opłaceniu rachunków starczyłoby na chleb ze smalcem.
W sumie to nie dziwię się że ktoś mając takie marne grosze i dzieci chodzi po pomoc.
A tu można napisać wszystko ,że to 1200 na wszystko wystarcza.
Ciekawe jakim cudem. Trochę nie na temat ale zbulwersowało mnie jacy to ludzie są oszczędni,szok po prostu.

107

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
niki71 napisał/a:

Nawet podejrzewam że trzyosobowej mającej 1200 zł ta pomoc się należy.I to nie tylko w formie rodzinnego.Są zasiłki celowe,dodatek mieszkaniowy,stypendia jeśli dzieci są w szkole,bezpłatne posiłki.

I taką pomoc to ja rozumiem. Bo wtedy faktycznie korzystają Ci co korzystać mają.

108

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Ludmiłaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

No widzisz! A mój mąż tyle zarabia i jakoś żyjemy.
I śmiem twierdzić, że patologią nie jesteśmy.

Ale jak są takie rodziny co 1200 zł jest na co najmniej 5 osób? To to jest normalne?

Jasne, że nie.

109 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-09 16:14:43)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
Cynicznahipo napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

No widzisz! A mój mąż tyle zarabia i jakoś żyjemy.
I śmiem twierdzić, że patologią nie jesteśmy.

Ale jak są takie rodziny co 1200 zł jest na co najmniej 5 osób? To to jest normalne?

Jasne, że nie.

Ty z tego co wiem masz jedno dziecko. To jest zupełnie co innego.
Ale jak ktoś sobie "nastuka" piątkę dzieci przy niskich zarobkach, to u mnie nie wzbudza ani współczucia, ani w ogóle żadnych dobrych emocji. Jest idiotą i nie można powiedzieć, że nie.
Nie bez powodu w rodzinach bezdzietnych czy z jednym dzieckiem statystycznie poziom ubóstwa jest minimalny - prawie nie istnieje, bardzo rzadkie są sytuacje, że nie ma co dać dziecku jeść.
Ja rozumiem że w pokoleniu naszych dziadków i naszych rodziców było inaczej. Ale DZISIAJ jak widzę dziewczynę w przedziale 20-30 z piątką dzieci i nie mającą na podstawowe środku utrzymania to w ogóle mi jej nie żal. Za głupotę trzeba płacić.

A, właśnie widzę że mowa o prezentach W SZKOLE.
Również jestem przeciw. Zdecydowanie przeciw.
1. Szkoła to nie jest miejsce na "prezentowanie" się. Na "wigilie" klasowe również nie, dla mnie to ciut śmieszne, w liceum już na nie nie chodziłam - wcale. Udawałam chorą (przed koleżankami), rodzicom powiedziałam, że chodzić nie chcę. I te fałszywe życzenia big_smile Jasne, każdy każdemu życzy jak najlepiej big_smile
2. Prezenty w szkole są tak nietrafione, jak tylko można.
3. Wkurzały mnie nawet szopki z częstowaniem słodyczami na urodziny.
Zwłaszcza to się tyczy liceów. To są prawie dorośli ludzie, powinno być tak, jak na studiach - żadnych wigilii nie ma, składania życzeń też nie, nikt nie wie kto jakiej jest wiary, nikt nie wie kiedy kto ma urodziny (chyba że fb poinformuje), wszyscy mają wszystko w *upie tak powinnno być.

110 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-09 16:32:42)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
kammiś napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Ale jak są takie rodziny co 1200 zł jest na co najmniej 5 osób? To to jest normalne?

Jasne, że nie.

Ty z tego co wiem masz jedno dziecko. To jest zupełnie co innego.
Ale jak ktoś sobie "nastuka" piątkę dzieci przy niskich zarobkach, to u mnie nie wzbudza ani współczucia, ani w ogóle żadnych dobrych emocji. Jest idiotą i nie można powiedzieć, że nie.
Nie bez powodu w rodzinach bezdzietnych czy z jednym dzieckiem statystycznie poziom ubóstwa jest minimalny - prawie nie istnieje, bardzo rzadkie są sytuacje, że nie ma co dać dziecku jeść.
Ja rozumiem że w pokoleniu naszych dziadków i naszych rodziców było inaczej. Ale DZISIAJ jak widzę dziewczynę w przedziale 20-30 z piątką dzieci i nie mającą na podstawowe środku utrzymania to w ogóle mi jej nie żal. Za głupotę trzeba płacić..

to akurat racja
dlatego teraz w wiekszosci rodzin jest jedno dwoje no góra troje dzieci
bo wszystko kosztuje a najwiecej edukacja dziecka, wliczajac w to takze te wszystkie wycieczki, skladki itd w szkole

111

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
kammiś napisał/a:

Szkoła to nie jest miejsce na "prezentowanie" się. Na "wigilie" klasowe również nie, dla mnie to ciut śmieszne, w liceum już na nie nie chodziłam - wcale. Udawałam chorą (przed koleżankami), rodzicom powiedziałam, że chodzić nie chcę. I te fałszywe życzenia big_smile Jasne, każdy każdemu życzy jak najlepiej big_smile

szkoła to miejsce, gdzie oprócz nauki np.matematyki uczy się dzieci/młodzież o otaczającym świecie, szkoła to również miejsce, gdzie realizuje się program wychowawczy a tym samym zapoznaje dzieci/uczniów z tradycjami/rytuałami, jednym z nich jest właśnie Wigilia,
organizacja jej tzn., forma zależy od szkoły czy grupy rówieśniczej, zdecydowanie prezenty są dobrowolne

112 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-09 17:41:01)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

ja jestem za tym zeby byly w szkole organizowane mikołajki i wycieczki itd bo to jest dla dzieci
ale faktem jest tez to ze rodzice i wychowawca ustalają to razem i kazdy rodzic ma prawo zdecydowac czy dziecko bedzie uczestniczyć w danym przedsięwzięciu czy sie zgdadza na dana skladke
gorzej gdy jest czesc rodzicow która wymysla i np z pasowania na ucznia chce zrobic wielka fete
nie patrzac na innych rodzicow na ich mozliwosci finansowe
choć w klasie mojej corki tak nie ma i rodzice podchodza rozsadnie do tego
jak sie skladaja to wszyscy zazwyczaj bez problemu
natomiast w pobliskim przedszkolu nie ma miesiąca gdzie nie byly robione zdjecia dzieciom czy propowane do kupienia książki ale to juz jest wplyw dyrektorki, niby dobrowolne a w rezultacie kazdy sie na to zgdadza a ci co nie bardzo chca sa w mniejszosci

113

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
in_ka napisał/a:
kammiś napisał/a:

Szkoła to nie jest miejsce na "prezentowanie" się. Na "wigilie" klasowe również nie, dla mnie to ciut śmieszne, w liceum już na nie nie chodziłam - wcale. Udawałam chorą (przed koleżankami), rodzicom powiedziałam, że chodzić nie chcę. I te fałszywe życzenia big_smile Jasne, każdy każdemu życzy jak najlepiej big_smile

szkoła to miejsce, gdzie oprócz nauki np.matematyki uczy się dzieci/młodzież o otaczającym świecie, szkoła to również miejsce, gdzie realizuje się program wychowawczy a tym samym zapoznaje dzieci/uczniów z tradycjami/rytuałami, jednym z nich jest właśnie Wigilia,
organizacja jej tzn., forma zależy od szkoły czy grupy rówieśniczej, zdecydowanie prezenty są dobrowolne

Co w liceach jest zwyczajnie zbędne...
Zapoznajemy z tradycjami i rytuałami? No, to szabat - czemu nie organizujemy? Może ramadan? To też jedne z rytuałów.

114 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-09 18:16:04)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
kammiś napisał/a:

Co w liceach jest zwyczajnie zbędne...
Zapoznajemy z tradycjami i rytuałami? No, to szabat - czemu nie organizujemy? Może ramadan? To też jedne z rytuałów.

tradycjami wokół nas, żyjemy kammiś w Polsce, przede wszystkim właśnie w tej tradycji się wychowujemy,
ale nie widzę żadnych przeszkód (i ich nie ma) w poznawaniu innych kultur, religii czy zwyczajów,
i tak np. na halloween organizuje się zabawy i dzieci/młodzież się przebierają, przygotowują dynie, są konkursy, itd.

115 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-09 18:21:43)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

mowimy tu o malych dzieciach, o szkole podstawowej, gimnazjum a nie o liceum 
o tym, ze dziecko moze czuc sie zle gdy reszta klasy dostaje prezent a on jeden nie , gdy dzieci sie smieja ze jego mama nie placi na skladke a inni rodzice i wychowawca  maja problem czy zlozyc sie na to dziecko czy ma zostac w domu
wiadomo inaczej gdy dziecko wyznaje inna wiare niz cala reszta klasy i nie obchodzi swiat mikolajek niz gdy problemem jest bieda albo obojetnosc rodzicow na potrzeby dziecka co nie zawsze idzie w parze
bo taka obojetnosc nie zdarza sie tylko w biedniejszych rodzinach

116

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
kammiś napisał/a:

Zapoznajemy z tradycjami i rytuałami? No, to szabat - czemu nie organizujemy?

Bo szabat obchodzi się w sobotę? A w sobotę w polskich szkołach zajęć nie ma...

117

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Naprawdę nie ma co popadać w histerię jakie to straszne narzucać innym swoją religię.
Ja nie jestem wyznania katolickiego ale odkąd pamiętam brałam udział w jasełkach szkolnych,chodziłam na zabawy choinkowe,kupowałam i dostawałam prezenty mikołajkowe jak tylko trafiłam do polskiej szkoły.
Moi rodzice nie stawiali sobie za punkt honoru by pokazać,że nie jesteśmy katolikami,wręcz przeciwnie-chcieli bym nauczyła się i zobaczyła jak wyglądają tradycje religijne w innych wyznaniach.Co w tym złego?

W klasie córki jest buddystka,która również przynosi mikołajkowy prezent,która gra w jasełkach,która uczestniczy w klasowej wigilii.To całkiem normalne przecież.I tu nie chodzi o to w co kto wierzy tylko o bycie razem z klasą,o integrację,o to by dziewczynka nie czuła się w żaden sposób odrzucona.
Ja to tak rozumiem i uważam,że trzeba mądrych,myślących rodziców by w ten prosty sposób ten cały mikołajkowy  zwyczaj przyjęli.

118 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-10 00:27:23)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
gojka102 napisał/a:

I tu nie chodzi o to w co kto wierzy tylko o bycie razem z klasą,o integrację,o to by dziewczynka nie czuła się w żaden sposób odrzucona.
Ja to tak rozumiem i uważam,że trzeba mądrych,myślących rodziców by w ten prosty sposób ten cały mikołajkowy  zwyczaj przyjęli.

proste, a jakże ważne dla dziecka smile

119

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
gojka102 napisał/a:

I tu nie chodzi o to w co kto wierzy tylko o bycie razem z klasą,o integrację,o to by dziewczynka nie czuła się w żaden sposób odrzucona.
Ja to tak rozumiem i uważam,że trzeba mądrych,myślących rodziców by w ten prosty sposób ten cały mikołajkowy  zwyczaj przyjęli.

Pewnie, że fajnie. Tylko że mogą być rodzice, którzy nie chcą dla swojego dziecka takiej integracji w stylu Mikołajek czy wycieczek szkolnych. Tak może być z różnych przyczyn, czasem nawet nie z powodu przyczyn religijnych. Należało by wtedy taki pogląd uszanować, a nie szukać od razu jakiś dysfunkcji czy problemów, jak niektórzy.

120

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
szakisz napisał/a:

Tylko że mogą być rodzice, którzy nie chcą dla swojego dziecka takiej integracji w stylu Mikołajek czy wycieczek szkolnych. Tak może być z różnych przyczyn, czasem nawet nie z powodu przyczyn religijnych. Należało by wtedy taki pogląd uszanować, a nie szukać od razu jakiś dysfunkcji czy problemów, jak niektórzy.

komu szakisz zrobią krzywdę? innym czy własnemu dziecku, jak myślisz?

121 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-10 01:37:27)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:

Zapoznajemy z tradycjami i rytuałami? No, to szabat - czemu nie organizujemy?

Bo szabat obchodzi się w sobotę? A w sobotę w polskich szkołach zajęć nie ma...

A wigilia jest obchodzona w dzień wigilii? wink
Swoją drogą jedynym "świętem" jakie mi się podobało w szkole były andrzejki.
Przebrałam się za Hermionę Granger i wszystkim analizowałam numerologiczne znaczenie imienia i nazwiska - oczywiście w pełni profesjonalnie, z czarodziejską księgą, bo miałam świra na punkcie Harry'ego Pottera i posiagałam tiarę, czarne szaty, różdżkę i wszystkie księgi które warto mieć: "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", "Quidditch przez wieki" itd. Mówię Wam, każdy tom Harrego Pottera, dostanie szachów czarojedziów, fasolek wszystkich smaków, to było coś! Święta to pikuś i nuda przy tym była tongue Żarcie na wigiliach klasowych było ohydne.
Zatem warto obchodzić święta ATRAKCYJNE DLA DZIECIAKÓW.
Kurde, wspomnienia. Dalej się tym jaram, oglądam różdzki na Allegro big_smile big_smile big_smile tak, to jest zdecydowanie dzieciństwo! big_smile

122

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Właściwie Mikołajki niewiele mają wspólnego z tradycją katolicką.Taki zwyczaj i już.
Dziecko które jest z tego wyłączone przez widzimisie rodziców na pewno okropnie się czuje.Piszę o tych młodszych.
Miałam w klasie syna takich rodziców.Dziecko nie brało udziału  przy takich okazjach bo nie.I nie dlatego że byli biedni tylko mieli takie zdanie.Ciekawe czy tacy idioci myślą choć przez chwilę jak ich dziecko się czuje.
Pamiętam imprezę na zakończenie 6 klasy.Najpierw była dyskoteka potem jakieś kanapki,ciasto.
Dziewczyna przyszła ale jak wszyscy poszli do sali gdzie było jedzenie staneła w kącie.
Ja i jeszcze inne mamy powiedzieliśmy jej żeby siadła ze wszystkimi.Ona na to że nie bo nie dała składki.My na to że ma  siąść ze wszystkimi.
A ona nie bo mama jej nie dała na składkę.I tak stała w kącie.Nawet my rodzice czuliśmy się głupio.
I zastanawiałam się czemu jej walnięta mamusia nie kazała zostać w domu,skoro już była przeciwna tej imprezie.Takie szopki z tą rodziną były całą podstawówkę przy różnych okazjach.

123

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
szakisz napisał/a:
gojka102 napisał/a:

I tu nie chodzi o to w co kto wierzy tylko o bycie razem z klasą,o integrację,o to by dziewczynka nie czuła się w żaden sposób odrzucona.
Ja to tak rozumiem i uważam,że trzeba mądrych,myślących rodziców by w ten prosty sposób ten cały mikołajkowy  zwyczaj przyjęli.

Pewnie, że fajnie. Tylko że mogą być rodzice, którzy nie chcą dla swojego dziecka takiej integracji w stylu Mikołajek czy wycieczek szkolnych. Tak może być z różnych przyczyn, czasem nawet nie z powodu przyczyn religijnych. Należało by wtedy taki pogląd uszanować, a nie szukać od razu jakiś dysfunkcji czy problemów, jak niektórzy.

Ten przypadek o którym pisze to nie był z przyczyn religijnych a tym bardziej finansowych.
Tym rodzicom nigdy się nic nie podobało.Na każdej wywiadówce mamusia latała do nauczycieli że na pewno jej córkę źle oceniają.
Szaszkisz a masz dzieci?
Wiesz jak takie dziecko się czuje jak wszyscy dostają paczki na Mikołajki a ono nie.Dla małych dzieci to atrakcja.I nie chodzi o to co jest w paczce tylko o sam fakt.

124

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
niki71 napisał/a:

Wiesz jak takie dziecko się czuje jak wszyscy dostają paczki na Mikołajki a ono nie.Dla małych dzieci to atrakcja.I nie chodzi o to co jest w paczce tylko o sam fakt.

A jak się czuje dziecko brzydkie, rude, grube czy niepełnosprawne, z którego wszyscy się śmieją? Jest odpychane przez 10 miesięcy w roku, a nie jeden dzień.
Widzisz, to jest tak, każdy rodzic wychowuje swoje dziecko wedle wybranego przez siebie modelu wartości. Mnie też się nie podoba to co matka robi temu dzieciakowi, potępiam to. Babka uważa, że wycieczki, kolonie, Mikołajki to durne wymysły szkoły na które nie będzie się składać. Na pewno wcale nie mniejszym nietaktem i niezręczną sytuacją będzie zaprzężenie wychowawcy i pedagoga szkolnego żeby jak to zostało określone "objaśniło jej skutki takiej decyzji na stan samopoczucia dziecka" (czytaj. wywierało zwyczajnie naciski na matkę w tej kwestii). Możemy ją potępiać, możemy ją nazwać matką złą i samolubną, ale kwestionowanie decyzji rodzica nie jest wcale lepsze, szczególnie przy podłożu właśnie takim: "Spojrzy Pani na nią. Wie Pani jak takie dziecko się czuje jak wszyscy dostają paczki na Mikołajki a ono nie?" Chwyty emocjonalne są naprawdę poniżej pasa.

125 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-10 13:31:12)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
szakisz napisał/a:

A jak się czuje dziecko brzydkie, rude, grube czy niepełnosprawne, z którego wszyscy się śmieją? Jest odpychane przez 10 miesięcy w roku, a nie jeden dzień.
Widzisz, to jest tak, każdy rodzic wychowuje swoje dziecko wedle wybranego przez siebie modelu wartości. Mnie też się nie podoba to co matka robi temu dzieciakowi, potępiam to. Babka uważa, że wycieczki, kolonie, Mikołajki to durne wymysły szkoły na które nie będzie się składać. Na pewno wcale nie mniejszym nietaktem i niezręczną sytuacją będzie zaprzężenie wychowawcy i pedagoga szkolnego żeby jak to zostało określone "objaśniło jej skutki takiej decyzji na stan samopoczucia dziecka" (czytaj. wywierało zwyczajnie naciski na matkę w tej kwestii). Możemy ją potępiać, możemy ją nazwać matką złą i samolubną, ale kwestionowanie decyzji rodzica nie jest wcale lepsze, szczególnie przy podłożu właśnie takim: "Spojrzy Pani na nią. Wie Pani jak takie dziecko się czuje jak wszyscy dostają paczki na Mikołajki a ono nie?" Chwyty emocjonalne są naprawdę poniżej pasa.

szakisz, w szkole również prowadzi się rozmowy z rodzicami nt powiedzmy ogólnie pedagogiczne, rodzic nie jest "nietykalny", i żadnym jak to piszesz nietaktem nie jest taka rozmowa z rodzicem, wręcz wskazana jak najbardziej,
i może ciebie zadziwi ale jeżeli rodzic niewłaściwie wywiązuje się ze swoich zadań, i nie wypełnia prawidłowo władzy rodzicielskiej to taka instytucja jak szkoła podejmuje interwencje i ma do tego wszelkie PRAWO,
nie mówię konkretnie o tym przypadku, chociaż uważam, że z tego co pisze strzała matka nie jest zrównoważona emocjonalnie i warto byłoby jej się przyjrzeć i zdiagnozować sytuacje rodzinna tego dziecka,
a co do odrzucenia rudowłosych to nieaktualne już raczej, tak jak i okularników wink
grube dziecko często rzeczywiście dostaje od kolegów, bo z reguły zwyczajnie jest mniej sprawne,
i to też należy do zadań szkoły, rozmowa z rodzicem na temat prawidłowego odżywiania oraz uświadomienie mu skutków jakie niesie ze sobą otyłość

a praca pedagogiczna to nie są jak piszesz "chwyty emocjonalne", chociaż masz prawo do własnej interpretacji, bo kto zabroni big_smile
a, że nijak to się ma do rzeczywistości, to już odrębna sprawa ...

126

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Tak, powinno się myśleć przede wszystkim o dobru dziecka. Tylko ja widziałam też odwrotną sytuację, bo miałam w szkole chłopaka, którego rodzice byli ateistami i nie obchodzili świąt, Mikołajek itp. On też nie uczestniczył w jasełkach, wigiliach klasowych itp. Tylko jemu to kompletnie nie przeszkadzało i uważał za coś dziwnego, by mógł obchodzić jakieś tradycje, które go nie dotyczą. Nauczyciele natomiast na siłę namawiali rodziców i przekonywali, że dziecku robią krzywdę. To było aż absurdalne. W drugiej klasie gimnazjum ja już właściwie byłam niewierząca, choć może jeszcze nie tak w pełni świadomie, ale to bez znaczenia. Nie chciałam brać udziału w jasełkach, które najpierw były wystawiane w szkole, a potem w kościele. Oczywiście był telefon do rodziców. big_smile No i to było niby dla mojego dobra? Sens mojej wypowiedzi jest taki, że są różne dzieci. Jeśli dziecko faktycznie stoi biedne w kącie, bo rodzice nie pozwalają mu uczestniczyć w takich uroczystościach, to ok, trzeba rozmawiać z rodzicami. Jednak nie można popadać w drugą skrajność i na siłę wszystkich dopasowywać, bo większość klasy chce jasełek/Mikołajek/wigilii klasowej itp. Są przecież dzieci, które nie obchodzą takich rzeczy i wcale nie odczuwają braku. Tak samo jak niewierzące dziecko niekoniecznie musi odczuwać brak prezentów z okazji I komunii, a wmawia się mu, że jest takie biedne, bo reszta klasy się chwali nowymi quadami. Trochę przesada, bo tutaj wszystko zależy od wychowania.

127 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-10 14:27:31)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
cslady napisał/a:

Sens mojej wypowiedzi jest taki, że są różne dzieci. Jeśli dziecko faktycznie stoi biedne w kącie, bo rodzice nie pozwalają mu uczestniczyć w takich uroczystościach, to ok, trzeba rozmawiać z rodzicami. Jednak nie można popadać w drugą skrajność i na siłę wszystkich dopasowywać, bo większość klasy chce jasełek/Mikołajek/wigilii klasowej itp. Są przecież dzieci, które nie obchodzą takich rzeczy i wcale nie odczuwają braku. Tak samo jak niewierzące dziecko niekoniecznie musi odczuwać brak prezentów z okazji I komunii, a wmawia się mu, że jest takie biedne, bo reszta klasy się chwali nowymi quadami. Trochę przesada, bo tutaj wszystko zależy od wychowania.

tu wszystko zależy od postawy rodziców i ich wyborów oraz pracy wychowawczej z dzieckiem,
świadomy, odpowiedzialny rodzic nie krzywdzi swojego dziecka, proste jak budowa cepa

128

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Oczywiście ty in_ka wiesz najlepiej jak funkcjonuje polska szkoła, jak funkcjonować powinna, czego potrzebują uczniowie. Jak zawsze zresztą big_smile A tak jak pisze cslady ktoś rozmawiał w ogóle z tą dziewczynką, czy ona w ogóle odczuwa potrzebę uczestniczenia w takich zabawach? Jestem pewien, że nie. Z góry wszyscy założyli że tak wink

Kilka dni temu była wywiadówka w szkole mojej siostry. Matka wróciła zła, bo dowiedziała się o wycieczce do stolicy, o której młoda nawet nie powiedziała (moi rodzice wysyłają na takie eventy big_smile) Nie powiedziała o wycieczce, bo uważa, że Wa-wa jest nudna, szara i wszystko już tam widziała (bez urazy dla Warszawiaków, to jej słowa, nie moje tongue) Też uważasz że takiego dzieciaka, należało by wysłać na wycieczkę w ramach integracji z grupą, nawet wbrew jego woli?

Inna sprawa, wszystko można ładnie opakować w papierek i nazwać słodko i niegroźnie. Ja np mogę ćwiczyć wywieranie wpływu na ludzi i powiedzieć że "poszerzam moją wiedzę i umiejętności z zakresu psychologii". Mogę tak powiedzieć? Mogę. A kto mi zabroni big_smile Ty to nazywaj "pracą pedagogiczną", ja mówię że to jest wywieranie nacisku i presji na matkę. Oczywiście z udziałem pedagoga, który też zazwyczaj musi mieć całkiem niezły warsztat psychologiczny.

W ogóle ty już fenomenalnie przebiłaś samą siebie przypisując uwaga!!! niechęć rodzica do uczestnictwa w różnego rodzaju zbiórkach szkolnych (cały czas rozmawiamy w tym kontekście) pod "niewłaściwie wywiązywanie się ze swoich zadań, nieprawidłowe wypełnianie władzy rodzicielskiej" Ooo, ja czuję że już nie długo odebranie praw tę kobietę czeka big_smile

129 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-10 15:00:16)

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
szakisz napisał/a:

Oczywiście ty in_ka wiesz najlepiej jak funkcjonuje polska szkoła, jak funkcjonować powinna, czego potrzebują uczniowie. Jak zawsze zresztą big_smile

a ja gdzieś napisałam, że wiem najlepiej ? to pokaż szakisz,
zwykła twoja złośliwość wobec mnie szakisz - studencie słodziaku, nic więcej...
no w grę może jeszcze wchodzić zawiść, że jednak wiesz mniej niż ja wink

szakisz napisał/a:

W ogóle ty już fenomenalnie przebiłaś samą siebie przypisując uwaga!!! niechęć rodzica do uczestnictwa w różnego rodzaju zbiórkach szkolnych (cały czas rozmawiamy w tym kontekście) pod "niewłaściwie wywiązywanie się ze swoich zadań, nieprawidłowe wypełnianie władzy rodzicielskiej" Ooo, ja czuję że już nie długo odebranie praw tę kobietę czeka big_smile

i znowu zwykła złośliwość pod moim adresem szakisz - studencie słodziaku,
ewentualnie nadinterpretacja lub brak zrozumienia czytanego tekstu, przeczytaj dokładnie i z uwagą jeszcze raz mój post, przyda się wink

kammiś napisał/a:

Zatem warto obchodzić święta ATRAKCYJNE DLA DZIECIAKÓW.

a jednak kammiś, ja ci powiem (tak wiesz z własnego doświadczenia i obserwacji), że dla małych dzieciaków wigilia czy Mikołajki z prezentami, to niezwykle atrakcyjne święto jest, wzbudza tyle emocji, tyle podniecenia, wow smile

130

Odp: Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?
in_ka napisał/a:
szakisz napisał/a:

Tylko że mogą być rodzice, którzy nie chcą dla swojego dziecka takiej integracji w stylu Mikołajek czy wycieczek szkolnych. Tak może być z różnych przyczyn, czasem nawet nie z powodu przyczyn religijnych. Należało by wtedy taki pogląd uszanować, a nie szukać od razu jakiś dysfunkcji czy problemów, jak niektórzy.

komu szakisz zrobią krzywdę? innym czy własnemu dziecku, jak myślisz?

Czemu krzywdę? Ja np. odbierałam jako krzywdę to że musiałam brać udział w wigilii klasowej z ludźmi którzy mnie nie znoszą, i których ja nie znosiłam, a nie odwrotnie. Nigdy nie godziłam się na to by brać udział w mikołajkach, bo nie chciałam żeby Mama niepotrzebnie wydawała pieniądze na paczkę w której swoją drogą miały być same slodycze (jakby to w domu nie było). Pamiętam do dziś jak nauczycielka przedrzeźniała moją Mamę na korytarzu, nie wiedząc że ja stoję w pobliżu. Na wycieczki też nie jeździłam, bo dla mnie to była męczarnia, a jak coś jest męczarnią to nie zamierzam na to wydawać pieniędzy (w dodatku mojej Mamy).

Zaraz tam dysfunkcje, czy problemy.

Posty [ 66 do 130 z 147 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego rodzice nie kupują dzieciom prezentów na gwiazdkę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026