netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

129 odpowiedzi13 725 wyświetleńzałożony przez komicznynick, 18.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

66

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Excop napisał/a:
komicznynick napisał/a:
Excop napisał/a:

Przede wszystkim, przestań mówić o matce Twojego dziecka per "żona", chyba, że z tym określeniem "była".
Taka jest rzeczywistość, którą wykreowałeś lata temu.
Chcesz niby jej szczęścia, ale moim zdaniem, tylko takiego, które zależałoby od Ciebie.
Komu i czego zazdrościsz?
Jemu, bo potrafił jej dać to, czego Ty nie nie chciałeś jej ofiarować?
Czy jesteś raczej zły, że ona śmie być szczęśliwa z kim innym, niż Ty?

Jemu , bo posiada te cechy , których brak było mi . Bo ma kobietę , której pragnę , którą kocham ... Ale nie ważne .
Dziś byłem z córką w kinie . Znowu wspomniała coś o tamtym . Powiedziała , że Tomek ( on ) zdradza mamę , a ona się na to godzi... Co mam z tym zrobić ... Nie wiem czy córka zmysla . Powiedziałem jej dzisiaj by nie wtracala się do ich życia , że to sprawy dorosłych ...

Dobrze zareagowałeś na słowa córki, nawet jeśli to prawda, co mówi.
Ty również nie ingeruj w życie tych dwojga, bo matka dziewczynki jest silną kobietą, z tego co piszesz.
I poradzi sobie z tym bez Twojej pomocy, zaś ingerencją możesz narobić więcej szkód w ich związku, niż pomóc.
Chyba, że Ci na rękę ewentualne ich kłopoty małżeńskie.
Twoje deklaracje o pragnieniu jej szczęścia należałoby uznać w takim wypadku za pustosłowie.

Natomiast nie widzę przeszkód, by z była żoną porozmawiać o córce. Między innymi o jej relacjach z mężem Twojej byłej i zmianach w zachowaniu córki.
Bo przecież masz prawo wiedzieć, jak wygląda opieka nad nią pod okiem matki.
Wówczas będziesz miał jakąś możliwość weryfikacji słów córki, bez "wtrącania się".

Dzięki , właśnie tak zrobię .

67 Ostatnio edytowany przez renesans (2015-01-19 20:18:31)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

To nie musi być odrzucenie, to nie ma być oskarżenie, to chodzi o jej samopoczucie, o jej sposób myślenia, nie działaj pochopnie, bo to może być prowokacja.

Nie daj się wciągnąć i tym samym byłej żony w grę bo to może być próba sprowokowania Ciebie. jeśli macie ze sobą dobry kontakt wystarczy porozmawiać o tym czy czegoś nie brakuje córce i czy nie szuka "sprzymierzeńca" w którymś z rodziców dla własnych celów.
Może to dobry pomysł aby córka mogła też pomieszkać trochę u Ciebie pod warunkiem że nie pozwolisz jej się zbałamucić smile

Co do nicku to przeoczyłam literkę wink.
Faktycznie "komiczny" tym bardziej nie rozumiem z czego chcesz się pośmiać w przypadku swojej osoby?

68 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-19 20:20:16)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
renesans napisał/a:

Zapoznałam się z tym co powyżej i pierwsze moje skojarzenie było takie :
czy Kosmiczny rozmawia sam ze sobą?
Dziwny wybrałeś nick, czym się sugerowałeś? Co w Tobie kosmicznego? Że z innej planety?

Yyyyyy? Kosmiczny nick a komicznynick to dwa rózne nicki i dwie zupełnie różne osoby smile
Niestety, ale trudno uniknąć takich sytuacji - wypadałoby "zaklepać sobie" parę zbliżonych wygladem czy brzmieniem... A to sprzeczne z regulaminem (tylko jedno konto). Podobne niefortunne podobieństwo pewnie ciąży Elle88, bo niedawno pojawiła sie jakaś nowa uzytkowniczka z nickiem Elle_88, co i mnie samego na początku wprowadziło w błąd...

69 Ostatnio edytowany przez renesans (2015-01-19 20:24:54)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
kosmiczny nick napisał/a:
renesans napisał/a:

Zapoznałam się z tym co powyżej i pierwsze moje skojarzenie było takie :
czy Kosmiczny rozmawia sam ze sobą?
Dziwny wybrałeś nick, czym się sugerowałeś? Co w Tobie kosmicznego? Że z innej planety?

Yyyyyy? Kosmiczny nick a komicznynick to dwa rózne nicki i dwie zupełnie różne osoby smile

Bardzo przepraszam, nieuważnie czytałam i tak mi podobnie zabrzmiało.
Już się poprawiam:)

A jak już zapytałam choć niewłaściwej osoby to może i przy okazji u źródła tym razem zapytam skąd ten kosmos?

70

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
renesans napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:
renesans napisał/a:

Zapoznałam się z tym co powyżej i pierwsze moje skojarzenie było takie :
czy Kosmiczny rozmawia sam ze sobą?
Dziwny wybrałeś nick, czym się sugerowałeś? Co w Tobie kosmicznego? Że z innej planety?

Yyyyyy? Kosmiczny nick a komicznynick to dwa rózne nicki i dwie zupełnie różne osoby smile

Bardzo przepraszam, nieuważnie czytałam i tak mi podobnie zabrzmiało.
Już się poprawiam:)

Wrrrrrrr... No dobrze big_smile
Wyjaśniłem wyżej smile

71

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Porozmawiam z byłą żoną o zachowaniu córki . Zapytam jak jest . Jeżeli się zgodzi wezme córkę do siebie na jakiś czas ...

72

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Porozmawiam z byłą żoną o zachowaniu córki . Zapytam jak jest . Jeżeli się zgodzi wezme córkę do siebie na jakiś czas ...

Jeśli rzeczywiście tak zaprzątają Cię te sprawy z życia byłej żony - musisz wykazać się niezwykłym taktem i dyskrecją... I ogromna cierpliwością. A i tak musisz liczyc się z porażką, bo co innego zainteresowanie byłej (jesli jej pytania o Ciebie to nie jest wytwór wobraźni czy knuta intryga córki), a co innego mysli o jakims powrocie...

73

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Porozmawiam z byłą żoną o zachowaniu córki . Zapytam jak jest . Jeżeli się zgodzi wezme córkę do siebie na jakiś czas ...

Dodam jeszcze, że córka jest w wieku gdzie pewnie rozszerzy swe zainteresowanie płcią przeciwną, stąd jej przyglądanie się nowemu partnerowi mamy, Tobie pewnie z bliska, szukanie jakiegoś wzorca i konfrontacja z poznawanymi przez siebie młodzieńcami.

74

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Komiczny... Ciekawi mnie skąd nagle zainteresowanie życiem Twojej byłej żony....

75

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Sponiewierana napisał/a:

Komiczny... Ciekawi mnie skąd nagle zainteresowanie życiem Twojej byłej żony....

Napisałem przecież na początku postu .

76

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Chyba rozumiem Sponiewieraną, i też zapytam może nie żeby to od Ciebie usłyszeć ale żebyś się nad tym zastanowił.

Dlaczego była żona Cię interesuje?

77

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
renesans napisał/a:

Chyba rozumiem Sponiewieraną, i też zapytam może nie żeby to od Ciebie usłyszeć ale żebyś się nad tym zastanowił.

Dlaczego była żona Cię interesuje?

A jak myślicie ?
Gdybym jej nie kochał to bym się nie interesował ... Nic na to nie poradze !

78

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

To ciekawe. Gdybym kogoś oskarżała o zdradę to "za wczasów" załatwiłabym sobie jakieś dowody smile. Bo inaczej to oczernianie. Mam nadzieję, że Twoja córka zdaje sobie z tego sprawę.
Rozmowa z byłą żona jak najbardziej, ale bez pretensji. ŻADNYCH dowodów nie masz, że córka rzeczywiście jest zaniedbywana uczuciowo. Jest w dość trudnym wieku, w którym młodzież cechuje się raczej egoistycznym podejściem do życia tongue.
Zrób jak w każdym porządnym wywiadzie. Sprawdź prawdziwość doniesień informatora. Tak możesz zniszczyć tylko dobre relacje z byłą żoną. Może pomyśleć, że to TY podburzasz córkę.

79 Ostatnio edytowany przez renesans (2015-01-19 21:11:08)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Znasz to :

http://youtu.be/ekBR3DDr-00


To dlaczego w tytule wątku użyłeś słowa "zazdrość"?

80

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Znam smile
Wiem , wiem . Nawet gdyby to była prawda nie będę miał do żony pretensji .
Ja też nie byłem idealny ...

81

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
renesans napisał/a:

Znasz to :

http://youtu.be/ekBR3DDr-00


To dlaczego w tytule wątku użyłeś słowa "zazdrość"?

Bo zazdroszcze jej partnerowi , że on ją ma , a właściwie , że potrafi dać jej to czego ja nie umialem ...

82

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Nikt nikogo nie ma na własność, inaczej jest to niewola.

Ona wybrała, Ty przystałeś na ten wybór, a właściwie nie dałeś jej innego wyboru...

To o czym piszesz to raczej niezdrowa forma wyobrażenia o miłości, a Twoja żona jest człowiekiem nie przedmiotem posiadania.

A jeśli zazdrościsz partnerowi, to chyba nie chodzi o nią tylko o jego cechy których Tobie brak dobrze zrozumiałam?

83

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Oczywiście , że kobiety nie można mieć na własność ja tak nie uważam . Przepraszam , źle to zabrzmialo ...

84

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Czasami wieczorami zastanawiam się dlaczego nie mogę w życiu spotkać drugiej takiej kobiety jak ona i zadaje sobie pytanie czemu doceniany coś dopiero , gdy to stracimy .
Dostałem SMS-a od córki czy mógłbym wczesniej po nią przyjechać , bo umowilismy się na 11 ( mamy jechać na basen ) . W sumie dobrze , że wziąłem parę dni wolnego . Na pewno jutro czeka mnie trudna rozmowa . Mam nadzieje , że była żona nie będzie miała pretensji , ale robię to też dla dobra córki .

85

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Czasem tak nam się wydaje że tak nie uważamy ale tak jesteśmy odbierani.

Piszesz że chciałbyś powrotu byłej żony, tylko co ona by wtedy zastała?
Z tego co pisałeś niewiele się zmieniłeś, oprócz tego, że strata żony jakby wywołała niepowodzenia w innych ważniejszych dla Ciebie sferach życia (kariera) jakby jakiś  nieistotny do tej pory filar zbudowanego przez Ciebie świata zawalił Twą misternie budowaną hierarchię.

Nie zwracałeś uwagi jak podmywało fundamenty, jak trzeszczały belki, trochę tak jakbyś wymagał tylko wsparcia, pomocy.
Jak widać w grze zespołowej nie liczy się tylko ten kto trafia do celu ale także ten co podaje.

Chcesz powrotu do tego co było?

86

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Czasami wieczorami zastanawiam się dlaczego nie mogę w życiu spotkać drugiej takiej kobiety jak ona i zadaje sobie pytanie czemu doceniany coś dopiero , gdy to stracimy .

Ach.. znów wielkie słowa..
Czy słyszałam swego czasu to samo? Oczywiście.
Tylko z momentem dania drugiej szansy, po upewnieniu się, że można mieć nadal to, nad czym tak się ubolewało, że się straciło - wartość 'obiektu' spadła po udowodnieniu sobie kolejny raz, że MOŻNA smile

Mam dziwne wrażenie, że w Twoim przypadku byłoby tak samo.

87

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Czasami wieczorami zastanawiam się dlaczego nie mogę w życiu spotkać drugiej takiej kobiety jak ona i zadaje sobie pytanie czemu doceniany coś dopiero , gdy to stracimy .
Dostałem SMS-a od córki czy mógłbym wczesniej po nią przyjechać , bo umowilismy się na 11 ( mamy jechać na basen ) . W sumie dobrze , że wziąłem parę dni wolnego . Na pewno jutro czeka mnie trudna rozmowa . Mam nadzieje , że była żona nie będzie miała pretensji , ale robię to też dla dobra córki .

Po co się tak spieszysz, ta rozmowa nie musi być jutro, przecież nikomu nie grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Inni też pisali że to ma być delikatne i sprawdzone, najpierw pobądź z córką zaobserwuj czy to co mówi jest spójne z rzeczywistością, bo może Cię to wiele kosztować w relacji z jej mamą.

88

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Wróciłem do domu przed chwilą . To był miły dzień .
Rozmawiałem trochę z byłą żoną , trochę bardzo trochę , bo spieszyła się z małym do lekarza . Z jej zachowania nic nie wywnioskowalem , a córka dalej kontynuuje swoje teorie i nadal nie wiem czy są prawdziwe .

89

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Komicznynicu, po co Ci to wszystko?
Twoja BYŁA żona ma swoją, nową rodzinę. Nie chcesz zamknąć tego tematu i zając się sobą i córką?! Wiesz, jakie popełniłeś błędy, tak więc wnioski wyciągnięte na przyszłość. Znajdź sobie kobietę, poznaj ją dobrze, zacznij życie budować sobie od nowa.
Widziałabym szanse na zejście się z ex-małżonką pod warunkiem, że ona byłaby sama.
Życzę mądrych decyzji!

90

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Niestety z tego co usłyszałem od kumpla (wiem , że miałem go nie pytać , ale nie wytrzymałem) jej nowy mąż to człowiek sportu . Częściej jest na siłowni niż w domu . Podobno ma ogromne powodzenie u kobiet . Ma opinie ogromnego kobieciarza , jest od żony młodszy prawie sześć lat . Mam nadzieje , że jej nie skrzywdzi , bo inaczej zabije go własnymi rękami .

91

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Liwia napisał/a:

Komicznynicu, po co Ci to wszystko?
Twoja BYŁA żona ma swoją, nową rodzinę. Nie chcesz zamknąć tego tematu i zając się sobą i córką?! Wiesz, jakie popełniłeś błędy, tak więc wnioski wyciągnięte na przyszłość. Znajdź sobie kobietę, poznaj ją dobrze, zacznij życie budować sobie od nowa.
Widziałabym szanse na zejście się z ex-małżonką pod warunkiem, że ona byłaby sama.
Życzę mądrych decyzji!

Liwia , wiem , że ona ma już swoją rodzinę , wiem , a pomimo to nie potrafię o niej nie myśleć ...
Nie potrafię być z nikim innym ...

92

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Komiczny... Nie złość się na mnie, ale ja nadal nie wiem skąd Twoje dla mnie nagłe zainteresowanie byłą żoną sad

Chyba nie chodzi o to, że spotkałeś ją (ich) na nartach. Możesz mi to wyjaśnić? Tylko się nie złość, dobrze?

93

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Sponiewierana napisał/a:

Komiczny... Nie złość się na mnie, ale ja nadal nie wiem skąd Twoje dla mnie nagłe zainteresowanie byłą żoną sad

Chyba nie chodzi o to, że spotkałeś ją (ich) na nartach. Możesz mi to wyjaśnić? Tylko się nie złość, dobrze?

Samotny, zdesperowany, czas ucieka a on sam.
A ten post wyżej, że jeżeli skrzywdzi mu ŻONĘ to zabije go własnymi rękoma jest wręcz rozbrajający smile

CZy ty nie możesz pojąć, że łączy was tylko córka?
Zajmij się kimś wolnym.

94

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Samotny, zdesperowany, czas ucieka a on sam.
A ten post wyżej, że jeżeli skrzywdzi mu ŻONĘ to zabije go własnymi rękoma jest wręcz rozbrajający smile

Ta.. Ma gość niezły tupet i poczucie humoru trzeba przyznać wink

95

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Jeśli nie chcesz na tą chwilę z nikim być to ok. Pobądź sam. Ochłoń. Zajmij się tylko sobą i córką. Może miłość przyjdzie sama, z nienacka.

Co Cię interesuje ON? To co, że młodszy, że siłownia. Może JEJ to odpowiada. Jeśli kobieciarz to czas to zweryfikuje.

Póki co-odchoruj wszystko ponownie, zacznij żyć własnym życiem. Jeśli jest Wam pisane zejście się-to tak się stanie, ale Ty się wyłącz!

96

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Niestety z tego co usłyszałem od kumpla (wiem , że miałem go nie pytać , ale nie wytrzymałem) jej nowy mąż to człowiek sportu . Częściej jest na siłowni niż w domu . Podobno ma ogromne powodzenie u kobiet . Ma opinie ogromnego kobieciarza , jest od żony młodszy prawie sześć lat . Mam nadzieje , że jej nie skrzywdzi , bo inaczej zabije go własnymi rękami .

Twojej byłej może to imponować albo odpowiadać, pomyślałeś że właśnie dlatego nie jest taki jak Ty bo ma być inny?

97

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Mistrzu olej to nie wkręcaj się bo zryjesz sobie psyche jeszcze bardziej,potrzebne Ci to?Ja nie oceniam ale jak dla mnie to umarło zdechło i poszło w niebyt nie łudź się nawet nie warto będziesz tylko cierpiał.Nie znam jakiegoś cudownego antidotum ale dopóki nie dotrze to do Twojej głowy będziesz Trwać jak na haju.Zrób coś dla siebie dla duszy dla ciała nie wiem jeśli masz możliwość wyjedź oderwij się od tego chocholego tańca.Masz córkę zabierz ją gdzieś na ferie o reszcie nie myśl.Niech to będzie jak zły sen,który jest już za Tobą daj jej spokój sobie daj na luz i zacznij jakoś od nowa układać klocki.Jeśli nie umiesz nie chcesz to pokaż życiu środkowy palec i zajmij się tym co umiesz najlepiej czyli pracą może fajnie nie będzie ale za to godnie.Pozdro i trzym się:)

98

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:
Liwia napisał/a:

Komicznynicu, po co Ci to wszystko?
Twoja BYŁA żona ma swoją, nową rodzinę. Nie chcesz zamknąć tego tematu i zając się sobą i córką?! Wiesz, jakie popełniłeś błędy, tak więc wnioski wyciągnięte na przyszłość. Znajdź sobie kobietę, poznaj ją dobrze, zacznij życie budować sobie od nowa.
Widziałabym szanse na zejście się z ex-małżonką pod warunkiem, że ona byłaby sama.
Życzę mądrych decyzji!

Liwia , wiem , że ona ma już swoją rodzinę , wiem , a pomimo to nie potrafię o niej nie myśleć ...
Nie potrafię być z nikim innym ...

Więc pobądź sam. Sam ze sobą. Wiele zrozumiesz Komiczny.... To działa.

99

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Dziś rano odbierałem córkę od byłej żony (będzie u mnie nocowała ) i wydarzyła się pewna sprawa .
Była żona czekała z małym na tego faceta miał je zawieść do byłej teściowej i się nie doczekała . Skorzystała z podwozki , a jaka była zła na męża .
Wiem , że to głupie , ale ucieszylem się , no mogłem zrobić cos dobrego dla niej , dla kobiety którą kocham ...

100

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Dziś rano odbierałem córkę od byłej żony (będzie u mnie nocowała ) i wydarzyła się pewna sprawa .
Była żona czekała z małym na tego faceta miał je zawieść do byłej teściowej i się nie doczekała . Skorzystała z podwozki , a jaka była zła na męża .
Wiem , że to głupie , ale ucieszylem się , no mogłem zrobić cos dobrego dla niej , dla kobiety którą kocham ...

Niesamowite...
Egoista niezły z Ciebie tak w ogóle.

101

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Dziś rano odbierałem córkę od byłej żony (będzie u mnie nocowała ) i wydarzyła się pewna sprawa .
Była żona czekała z małym na tego faceta miał je zawieść do byłej teściowej i się nie doczekała . Skorzystała z podwozki , a jaka była zła na męża .
Wiem , że to głupie , ale ucieszylem się , no mogłem zrobić cos dobrego dla niej , dla kobiety którą kocham ...

I co się niby zmieniło? Może wpadła z deszczu pod rynnę? Będzie tak może od jednego odchodzić, do drugiego przychodzić mając dziecko z obydwoma? Widziałem taką sytuację już, tylko że tam kobieta kochała naprawdę tylko jednego. Drugi był tzw. "pocieszycielem".

102

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Zawsze mogę mieć garstkę nadzieji , że to mnie nadal kocha - a tamten był pocieszeniem , a może też być na odwrót .

103

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Słuchaj wiesz co bez obrazy ale musisz zasięgnąć opinii specjalisty bo się zatruwasz.Pomyśl o tym.

104

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Zdaję się, że spotkania z córką jedynie intensyfikują Twoje myśli o żonie. Bo kiedy patrzysz na dziecko, wasze dziecko....

Efekt placebo.... Taki miłostkowy. Wmawiasz może sobie, że szczęście da Tobie tylko żona. 10 lat to szmat czasu - zdajesz sobie sprawę jak ludzie się zmieniają w takim okresie?

105

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Ja bym spytał ex prosto z mostu. Szkoda czasu, życie ucieka przez palce. A to co myśli kobieta jest jedną wielką zagadką.

106

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
rafatal napisał/a:

Ja bym spytał ex prosto z mostu. Szkoda czasu, życie ucieka przez palce. A to co myśli kobieta jest jedną wielką zagadką.

Najprostsza metoda. Bez zbędnych zabiegów. smile

107

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Zawsze mogę mieć garstkę nadzieji , że to mnie nadal kocha - a tamten był pocieszeniem , a może też być na odwrót .

Mając swoje lata mógłbyś pomyśleć że nic nie stoi w miejscu, Popatrz na siebie, widzisz już inaczej i patrzysz już na kogoś innego. Nie rozumiesz tego?
Masz prawo mieć nadzieję na wszystko, ale wydaje się że nie można żyć samymi nadziejami...

108

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Nie burz jej tego co sobie zbudowała ..
Miałeś swoja szansę.
Bez względu na to co tobą wówczas kierowało nie masz na dzień dzisiejszy prawa włazić w jej życie z buciorami, bo teraz sobie przypomniałeś,ze ja kochasz.
A ja sądzę, że to tylko zazdrość - zżera cię to,że  ona  zwyczajnie w świecie jest szczęśliwa u boku innego. To urażona męska duma nie żadna miłość.. Miłość sobie wmówiłeś..Zwyczajnie nie możesz znieść tego,że ona jest szczęśliwa.

109

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Zawsze mogę mieć garstkę nadzieji , że to mnie nadal kocha - a tamten był pocieszeniem , a może też być na odwrót .

Ale on nie był pocieszeniem...
Głupiejesz z samotności.

110

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Dlaczego nie chcesz odważyć się na szczerą rozmowę z żoną? Co Cię powstrzymuje?

111

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Rozmawiałem z żoną ...
Zapytałem prosto z mostu ...
Czy coś do mnie jeszcze czuje ...
I co odpowiedziała ?
"Że to i tak nie ma znaczenia ..."

112

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Daj jej spokoj chcesz zniszczyc kolejna rodzine nie badz egosita...

113 Ostatnio edytowany przez komicznynick (2015-01-23 20:27:34)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Po tym jak żona powiedziała , że "to czy nadal cos do mnie czuje " nie mają znaczenia zastanawiam się co miała na myśli ...
Ten jej wzrok ...
I wcale nie oglupialem z samotności . Potrafię rozróżnić miłość od przywiązania i zazdrości !

114

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Po tym jak żona powiedziała , że "to czy nadal cos do mnie czuje " nie mają znaczenia zastanawiam się co miała na myśli ...
Ten jej wzrok ...
I wcale nie oglupialem z samotności . Potrafię rozróżnić miłość od przywiązania i zazdrości !

Nie, to nie to. Zdobędziesz ją i....
Spójrz na siebie. Zawsze dążyłeś do sukcesu. Wtedy nie interesowało Ciebie nic po drodze. Tylko Ty... Teraz jest tak samo. Zostaw ją w spokoju, nawet jeśli ma jakieś kłopoty.

115

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Uwaga: moja interpretacja może być bardzo specyficzna.

Wydaje mi się, że po rozwodzie uczucia nie są czyste - ani w stosunku do starego, ani do nowego partnera. "Coś" zawsze zostaje w stosunku do kogoś, z kim kobieta długo żyła i kto jest ojcem jej dzieci. Co? Jeśli wygasły te negatywne wspomnienia, może to być ciepło, sentyment etc. Ale decyzje życiowe i ich konsekwencja są podyktowane są nie tylko uczuciami, zwłaszcza tymi, które nie przetrwały próby czasu. I dlatego to już nie ma znaczenia.

116

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Enona napisał/a:

Uwaga: moja interpretacja może być bardzo specyficzna.

Wydaje mi się, że po rozwodzie uczucia nie są czyste - ani w stosunku do starego, ani do nowego partnera. "Coś" zawsze zostaje w stosunku do kogoś, z kim kobieta długo żyła i kto jest ojcem jej dzieci. Co? Jeśli wygasły te negatywne wspomnienia, może to być ciepło, sentyment etc. Ale decyzje życiowe i ich konsekwencja są podyktowane są nie tylko uczuciami, zwłaszcza tymi, które nie przetrwały próby czasu. I dlatego to już nie ma znaczenia.

Ale ja się z nią absolutnie zgadzam.Kiedy po wieloletnim związku zostałam "sama' odezwał się do mnie ex (wiadomo inaczej bo nie byliśmy małżeństwem ani nie mieliśmy dzieci, ale to była moja pierwsza poważna miłość, nawet mi się oświadczył..). No ale nawiązując do wątku - on skontaktował się ze mną zadając to samo pytanie co Autor a ja odpowiedziałam tak samo - ' to już nie ma znaczenia". A co miałam na myśli - kochałam Cię, mam sentyment (pomimo tego co się wydarzyło - ale wolimy dobre chwile zachowywać w pamięci) ale jesteśmy teraz a innym etapie, jesteśmy innymi ludźmi, mamy swoje życie - nie ma do czego wracać.

117

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Anastacjaa napisał/a:
Enona napisał/a:

Uwaga: moja interpretacja może być bardzo specyficzna.

Wydaje mi się, że po rozwodzie uczucia nie są czyste - ani w stosunku do starego, ani do nowego partnera. "Coś" zawsze zostaje w stosunku do kogoś, z kim kobieta długo żyła i kto jest ojcem jej dzieci. Co? Jeśli wygasły te negatywne wspomnienia, może to być ciepło, sentyment etc. Ale decyzje życiowe i ich konsekwencja są podyktowane są nie tylko uczuciami, zwłaszcza tymi, które nie przetrwały próby czasu. I dlatego to już nie ma znaczenia.

Ale ja się z nią absolutnie zgadzam.Kiedy po wieloletnim związku zostałam "sama' odezwał się do mnie ex (wiadomo inaczej bo nie byliśmy małżeństwem ani nie mieliśmy dzieci, ale to była moja pierwsza poważna miłość, nawet mi się oświadczył..). No ale nawiązując do wątku - on skontaktował się ze mną zadając to samo pytanie co Autor a ja odpowiedziałam tak samo - ' to już nie ma znaczenia". A co miałam na myśli - kochałam Cię, mam sentyment (pomimo tego co się wydarzyło - ale wolimy dobre chwile zachowywać w pamięci) ale jesteśmy teraz a innym etapie, jesteśmy innymi ludźmi, mamy swoje życie - nie ma do czego wracać.

Nie widzialabys żadnych szans na powrót nawet gdybyś kochała ?

118 Ostatnio edytowany przez komicznynick (2015-01-23 21:28:32)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Powiedziała mi , że pomimo tego co było jestem dla niej fajnym facetem MAM SOBIE KOGOŚ ZNALEŹĆ , bo ona nie może zostawić swojego obecnego faceta pomimo tego , że nie zawsze jest szczęśliwa ... Że nie ważne jest to o kim myśli przed zaśnięciem , nic nie jest wazne ..
Cieszę się , że przynajmniej czasem dobrze o mnie myśli pomimo przeszłości ...

119

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Powiedziała mi , że pomimo tego co było jestem dla niej fajnym facetem MAM SOBIE KOGOŚ ZNALEŹĆ , bo ona nie może zostawić swojego obecnego faceta pomimo tego , że nie zawsze jest szczęśliwa ... Że nie ważne jest to o kim myśli przed zaśnięciem , nic nie jest wazne ..
Cieszę się , że przynajmniej czasem dobrze o mnie myśli pomimo przeszłości ...

No proszę... Jesteś pewien, że o Tobie? big_smile Wybacz...
Swoja drogą ciekawe, ze tego jakoś "zostawić" nie moze, a Ciebie kiedys tam ...zostawiła. Byłbyś rzeczywiście az tak wówczas beznadziejnym i "gorszym"" od aktualnego? "Nie może zostawić swojego obecnego faceta pomimo tego , że nie zawsze jest szczęśliwa ... Że nie ważne jest to o kim myśli przed zaśnięciem , nic nie jest wazne" - tak właśnie chyba wygląda podejście do kolejnego związku kogoś, kto w przeszłosci zostawia osobę, która - w porównaniu z aktualnym partnerem - była JEDNAK najlepszą osobą...
To jakieś potwierdzenie reguły, ze kobieta odchodząca ze związku - przekonana, że to "pomyłka" - wiąże się z kimś okazującym się po czasie ostatnim ch...jem (często), a potem świadoma złej decyzji (odejścia, nowego kochasia) - świadomie już i konsekwentnie tkwi w bagnie znosząc sytuacje, jakiś ledwie cień kiedyś budził decyzję o odejściu big_smile Bo może JESZCZE GORZEJ trafić? Jak to w rzeczywistości wygląda (pytanie do kobiet)?
Nie, zebym Cię podburzał Autorze... To taka moja ...dygresja, na marginesie smile

120

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

kosmiczny: Po pierwsze, z tego co napisał o drugim partnerze żony autor, ja nie widzę by ten nowy był większym ch... wink od samego autora. Po drugie, to że ona nie chce nawet rozważać możliwości dania szansy jest dla mnie zrozumiałe z prostego powodu: po tym jak ją tyle lat zawodził i olewał, jakie ona może mieć pobudki (ale REALNE) do tego, by uwierzyć, że jak tylko postawi wszystko na 1 kartę i podejmie decyzję o próbie powrotu do autora, a ten po chwilowej euforii ze zwycięstwa jaką kieruje się większość tego typu facetów (rozumiejących po czasie): "HA! Nawet po tych wszystkich świństwach, ona dalej mnie chce. Jestem chyba jakimś Bogiem! <nanana> znów nie powróci do dawnych zachowań?

I niby czym ja przekonał, że się cokolwiek zmienił? Pytaniem, z którym wyskoczył jak filip z konopi? wink

121

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Enona napisał/a:

Uwaga: moja interpretacja może być bardzo specyficzna.

Wydaje mi się, że po rozwodzie uczucia nie są czyste - ani w stosunku do starego, ani do nowego partnera. "Coś" zawsze zostaje w stosunku do kogoś, z kim kobieta długo żyła i kto jest ojcem jej dzieci. Co? Jeśli wygasły te negatywne wspomnienia, może to być ciepło, sentyment etc. Ale decyzje życiowe i ich konsekwencja są podyktowane są nie tylko uczuciami, zwłaszcza tymi, które nie przetrwały próby czasu. I dlatego to już nie ma znaczenia.

Ale ja się z nią absolutnie zgadzam.Kiedy po wieloletnim związku zostałam "sama' odezwał się do mnie ex (wiadomo inaczej bo nie byliśmy małżeństwem ani nie mieliśmy dzieci, ale to była moja pierwsza poważna miłość, nawet mi się oświadczył..). No ale nawiązując do wątku - on skontaktował się ze mną zadając to samo pytanie co Autor a ja odpowiedziałam tak samo - ' to już nie ma znaczenia". A co miałam na myśli - kochałam Cię, mam sentyment (pomimo tego co się wydarzyło - ale wolimy dobre chwile zachowywać w pamięci) ale jesteśmy teraz a innym etapie, jesteśmy innymi ludźmi, mamy swoje życie - nie ma do czego wracać.

Nie widzialabys żadnych szans na powrót nawet gdybyś kochała ?

Może po kilku miesiącach, roku ale nie kilku dobrych latach...

122

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Powiedziała mi , że pomimo tego co było jestem dla niej fajnym facetem MAM SOBIE KOGOŚ ZNALEŹĆ , bo ona nie może zostawić swojego obecnego faceta pomimo tego , że nie zawsze jest szczęśliwa ... Że nie ważne jest to o kim myśli przed zaśnięciem , nic nie jest wazne ..
Cieszę się , że przynajmniej czasem dobrze o mnie myśli pomimo przeszłości ...

Normalne i uczciwe - ja mam tak samo..

123

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Dlaczego Ty po prostu nie ruszysz dalej,   uczepiles sie tej pseudomilosci do niej i stoisz w miejscu...
Tak nie moze byc..
Nie niszcz czyjegoś małżeństwa , bo masz nadzieje.
Chcesz budowac zycie, na rozpadzie i nieszczesciu tej rodziny?
Ty juz miałeś swoją  okazję.  Teraz rusz dalej...
Kochaj corke, dbaj o nią , ale  to wszystko..

124

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Tak ja swoją szansę już przegrałem ...
Dziś córka przy byłej żonie wykrzyczala , że chce mieszkać ze mną , a nie z tym jak to nazwała "pajacem " ...
Żona na to odparła , że się zgadza .., Tam na prawdę musi dziać się coś złego , nigdy wczesniej by się nie zgodziła by córka mieszkała ze mna , a teraz ...

125

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Albo córka daje Jej tak w kość. Słuchaj jeśli NA SERIO dzieje się tam tak źle (bez wyolbrzymiania) to Twoja córka nie może pokazać Ci żadnych DOWODÓW?

126 Ostatnio edytowany przez komicznynick (2015-01-24 21:15:55)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
Nektarynka53 napisał/a:

Albo córka daje Jej tak w kość. Słuchaj jeśli NA SERIO dzieje się tam tak źle (bez wyolbrzymiania) to Twoja córka nie może pokazać Ci żadnych DOWODÓW?

Moja córka narazie dużo mówi , bardzo dużo .
Dziś w domu nie było nowego męża żony , a córka wykrzyczala "no mamo pokaż tacie ręce jak niby on jest dla Ciebie taki dobry " , a po tym wyleciała . Była żona nie chciała oczywiście nic pokazać , tylko się zdenerwowala i poszła na góre , ale gryzie mnie to strasznie ...
Kolega wspomniał mi natomiast ostatnio , że on na tej siłowni to codziennie ma inną ... W cholerę ...

127

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

No to jeśli uważasz, że jest tak źle i chcesz pomóc nie byłej żonie, ale matce własnego dziecka to musicie ponownie porozmawiać o Waszej córce. Tym razem bez durnych pytań "czy nadal mnie kochasz", tylko cała rozmowa ma być o córce i tym, że cierpi z powodu Jej zachowania, braku szacunku do własnej osoby.
Dowody też są wskazane, bo może była żona obrała taktykę: nikt nie widzi, to nic się nie dzieje. Jak je zobaczy to może wystąpi u Niej samorefleksja. Wiesz często osoby, które są ofiarami w przemocy domowej mają BARDZO NISKĄ samoocenę i myślą, że nie zasługują na pomoc, wstydzą się przyznać, że do tego dopuściły, albo są zastraszane.
No i dowody (ale rzeczowe, nie tylko świadkowie) mogą się przydać w ostateczności, gdy była żona pomimo Waszych oczekiwań nie zasięgnie pomocy. Wówczas Sam możesz poprosić o interwencję policji, opieki społecznej i pokazać materiał obciążający.

Ale powtarzam jeszcze raz: zastanów się bardzo dobrze, czy rzeczywiście potrzebuje Ona pomocy. Jeśli nie odbierze to jako atak z Twojej strony.

128 Ostatnio edytowany przez komicznynick (2015-01-24 21:40:56)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Przecież zrobię wszystko by jej pomoc . Nie jako byłej żonie , czy matce mojej córki , ale przede wszystkim kobiecie !
Spróbuje z nią porozmawiać ... Tam naprawdę coś się dzieje . Nie sądzę by córka aż tak udawała , że boi się tam mieszkać . Żona wyglądała na taką szczęśliwa , a jednak ...
Przecież gdyby było okej pokazała by te ręce  dla świętego spokoju ...

129 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-24 22:24:10)

Odp: Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać
komicznynick napisał/a:

Przecież zrobię wszystko by jej pomoc . Nie jako byłej żonie , czy matce mojej córki , ale przede wszystkim kobiecie !
Spróbuje z nią porozmawiać ... Tam naprawdę coś się dzieje . Nie sądzę by córka aż tak udawała , że boi się tam mieszkać . Żona wyglądała na taką szczęśliwa , a jednak ...
Przecież gdyby było okej pokazała by te ręce  dla świętego spokoju ...

Zazdrość, że ktoś - przynajmniej przez jakiś czas dawał jej to czego ty nie mogłeś to dość marna podstawa walki o jej powrót.
Jakaś samcza satysfakcja w której odbierasz kobietę gościowi na którego lecą wszystkie baby w "środowisku siłownianym" to też marna podstawa.

Czy masz już w sobie potencjał pozwalający dać jej to czego zabrakło w waszym małżeństwie? Czy umiesz robić to w dziesiątkach / setkach codziennych sytuacji, mimo zmęczania, kryzysów finansowych, wzrostu kursu franka, zepsutego samochodu? Skąd niby ta siła miała ci się wziąć? Kiedy i od kogo się tego nauczyłeś? Bo na logikę, to byłaby jakaś realna podstawa.

Pogadać z nią można, właściwie jest tylko jedna szansa:
Jeśli ona nigdy nie przestawiła się do końca na nowego gościa, to nic dziwnego, że im się nie układa. Ale za mało danych. Dowiedz się. Nie wydaje mi się to możliwe, bo sama zakończyła związek, ale może liczyła że zawalczysz. Ożenek po roku to "cóś za szybko" jak na taki kryzys.

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Poczułem zazdrość , bo ją kocham i chce odzyskać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026