Dwa lata temu rozeszlam sie z mezem po 15 latach bo mnie zdradzal. Wyjechalam za granice do pracy gdzie poznalam obecnego mojego partnera. On takze odszedl od zony bo go zdradzila. Ponad rok czasu zylismy swietnie i barfzo sie kochalismy. Miesiac temu bylismy na party z pracy gdzie moj partner spotkal swoja bardzo dobra kolezanke z ktora bardzo dlugo rozmawial. W pewnym momencie oby dwoje znikneli i wrocili po 15 minutach ze spacerku. Ta kobieta ma meza i male dziecko . Podobno kilka lat temu kiedy nie byla mezatka cos czula do mojego partnera . Twierdza ze tylko rozmawiali. On caly czas powtarza ze to jest jego bardzo dobra przyjacolka i by nie rozwalil jej malzenstwa. Twierdzi ze jest wazna osoba dla niego ale to mnie kocha i chce ze mna byc. Nie umiem sie pozbierac po tej sytuacji. Kim ona jest dla niego . Mam czekac az znowu ona sie gdziespojawi ?
Podobne tematy
Hej:) moj narzeczony tez spotykal sie ze swoja byla,ma duzo kolezanek i przyjaciolek. Tez bylam zazdrosna i chcialam go miec tylko dla siebie ale nie robilam mu pretensji.Wiem ze mnie kocha,powtarza mi to kazdego dnia,zawsze moge na niego liczyc i juz duzo razem przezylismy. Mam do niego zaufanie bo go kocham. Jesli zalezy ci na swoim partnerze to spróbuj mu zaufac chociaz troszke. Moze rzeczywiscie sa prawdziwymi przyjaciolmi i nic wiecej nich nie laczy. A jesli masz watpliwosci co dotego co ci mowi to porozmawiaj z nim szczerze,powiedz o swoich obawach,to powinno Ci pomoc. Czasami szczera rozmowa likwiduje wszystkie watpliwosci:)
Hej:) moj narzeczony tez spotykal sie ze swoja byla,ma duzo kolezanek i przyjaciolek. Tez bylam zazdrosna i chcialam go miec tylko dla siebie ale nie robilam mu pretensji.Wiem ze mnie kocha,powtarza mi to kazdego dnia,zawsze moge na niego liczyc i juz duzo razem przezylismy. Mam do niego zaufanie bo go kocham. Jesli zalezy ci na swoim partnerze to spróbuj mu zaufac chociaz troszke. Moze rzeczywiscie sa prawdziwymi przyjaciolmi i nic wiecej nich nie laczy. A jesli masz watpliwosci co dotego co ci mowi to porozmawiaj z nim szczerze,powiedz o swoich obawach,to powinno Ci pomoc. Czasami szczera rozmowa likwiduje wszystkie watpliwosci:)
Jasne, zaufanie... Sądzisz, ze powiedzenie o obawach, szczera rozmowa cokolwiek pomoze? Chyba tylko w lepszym ukrywaniu prawdziwych intencji...
Nie zawsze partner/partnerka mając przyjaciółkę/przyjaciela jest tak lojalny/lojalna jak Twój. Oby było tak jak piszesz, ale rzeczywistość wykazuje, że takich sytuacji - jak u Ciebie (jesli jest rzeczywiście tak jak Tobie samej sie wydaje
) - to ledwie kropla w całym oceanie niuczciwych relacji z "przyjacielem" wobec drugiej osoby w związku...
Sam spacer i rozmowa nie jest może jakimś szczególnym powodem do zazdrości, ale zastanowiłabym się nad argumentacją Twojego faceta; nie rozwaliłby jej małżeństwa - bardzo szlachetne, tylko że ja oczekiwałabym raczej na pierwszym miejscu stwierdzenia, że; nigdy nie rozwaliłbym naszego związku.
Rozmów było wiele o tym co się stało. Może i faktycznie to tylko bardzo dobra przyjacolka . Trudno mi jest zaufać na nowo . Tak naprawde tylko oni wiedza czy tylko rozmawiali. Po tym co przeszłam z moim eks mężem ,poczułam się tak samo. Pomimo że słyszę od mojego partnera że mnie kocha i chce być ze mną. Wiem że on zawsze ją szanował i bardzo lubił . Ona ma swoje teraz życie i on też. Ale nie chce być oszukiwana i może jednego dnia zdradzona.