netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

45 odpowiedzi12 617 wyświetleńzałożony przez grzesiek9062, 19.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-19 11:20:44)

Temat: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Witam mam 23 lata
Moja kobieta życia ma też 23 lata
Byliśmy 4 lata razem ponad
Związek się rozpadł . Zostawiła mnie na początku myślałem że to jej wina i to tak mnie to bolało że ból zmienił się w nienawiść . Po tym nie chciałem z nią być juz nigdy myślalem nawet o poszukaniu innej dziewczyny ale szukanie kogoś na siłę to nie wyjście i zresztą nawet nie moglem o niej przestać myśleć , dlatego też odpuściłem , zacząłem popijać grubiej ale ogarnąłem się . Po krótkim czasie zrozumiałem że głównym problemem byłem ja . Byłem obojętny , nie zawsze ją wspierałem , ale zawsze się starałem co chciała to zawsze robiłem żeby to miała . Moje lenistwo brak chęci wyjścia gdzieś w niedziele , poprawiałem się ale na chwilę . No i pękła wkoncu . Kocham dziewczynę ponad życie i wiem że to ta jedyna , mielismy plany ślub dom i wgl . Ślub niestety odwołaliśmy z powodu finansowych i w sumie to chyba ja bardziej za tym byłem , bałem się , ale obiecałem jej ślub za jakiś czas na plaży we dwoje , powiedzcie mi co zrobić , ona mówi że nic do mnie nie czuje , ale wiem że nie mowi prawdy bo 4 lata zawsze mówiła że jestem jej jedynym . Spieszyłem sprawę swoim zachowaniem ale nigdy jej nie skrzywdziłem nie uderzyłem nie uważałem że mnie zdradza bo ufałem jej bezgranicznie . Wiem też że po rozstaniu byłem nachalny prosiłem żeby wróciła denerwowałem się i na pewno też tym ja trochę od siebie odsunałem ale naprawdę chce z nią być i zmieniam się i zmienię bo wiem że dla niej warto . Napewno ja skrzywdziłem tym wszystkim bo czasami drobne rzeczy bardziej bolą jak te większe . Ale zrobię wszystko by dalej ją mieć . Bo to napewno na jedyna od pierwszego dnia związku widziałem że to ona i po dzień dzisiejszy to wiem . Nigdy w życiu takich słów nie rzucam bez podstawnie.
Powiedzcie co myślicie

2

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Czy możesz dokładniej opisać na czym polegała obojętność? Na co byłeś obojętny? Nie byłeś czuły? Nie okazywałeś uczuć?
Z jednej strony mówisz, że kochasz ją nad życie, a z drugiej strony były obojętność i brak wsparcia i mogły być powodami, dla których odeszła.

Skoro twierdzi, że nic do Ciebie nie czuje to obawiam się, że pozostaje Ci tylko pogodzić się z jej decyzją.

3

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Shoggies napisał/a:

Czy możesz dokładniej opisać na czym polegała obojętność? Na co byłeś obojętny? Nie byłeś czuły? Nie okazywałeś uczuć?
Z jednej strony mówisz, że kochasz ją nad życie, a z drugiej strony były obojętność i brak wsparcia i mogły być powodami, dla których odeszła.

Skoro twierdzi, że nic do Ciebie nie czuje to obawiam się, że pozostaje Ci tylko pogodzić się z jej decyzją.

Może źle to opisałem . Nie obojętny a wydaje mi się że moje wsparcie nie było w 100 procentach . Mimo że jak miała jakiś problem to zawsze jej pomagałem
Mogła mi powiedzieć o wszystkim i wysłuchiwałem ja ale wydaje mi się że to moje wsparcie było za mało dla niej ,

4

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Shoggies napisał/a:

Czy możesz dokładniej opisać na czym polegała obojętność? Na co byłeś obojętny? Nie byłeś czuły? Nie okazywałeś uczuć?
Z jednej strony mówisz, że kochasz ją nad życie, a z drugiej strony były obojętność i brak wsparcia i mogły być powodami, dla których odeszła.

Skoro twierdzi, że nic do Ciebie nie czuje to obawiam się, że pozostaje Ci tylko pogodzić się z jej decyzją.

Uczucia zawsze jej pokazywałem codziennie mówiłem że ja kocham , codziennie przed wyjściem do pracy całowałem ją w policzek jak jeszcze spala

5 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-09-19 11:45:47)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Dam Ci rozwiązanie, ale z pewnością stchórzysz...

Jakie to rozwiązanie?

Wydrukuj posta który napisałeś wyżej, znajdź ją i jej do ręki daj ten wydruk. Potem niech się dzieje co chce... Jak nie przyjmie to wyślij maila, na facebooku... Jak nie odbiera elektronicznie to wyślij list, albo 10 listów przez 10 tygodni.

Dlaczego tak? Bo jak ona Cie zobaczy, to może nie chcieć rozmawiać.


grzesiek napisał/a:

Ale zrobię wszystko by dalej ją mieć .

No to zrób. Napisz nam na końcu co znaczy "wszystko" smile smile Chętnie poznam owo "wszystko" i końcowy rezultat...

6

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Gary napisał/a:

Dam Ci rozwiązanie, ale z pewnością stchórzysz...

Jakie to rozwiązanie?

Wydrukuj posta który napisałeś wyżej, znajdź ją i jej do ręki daj ten wydruk. Potem niech się dzieje co chce... Jak nie przyjmie to wyślij maila, na facebooku... Jak nie odbiera elektronicznie to wyślij list, albo 10 listów przez 10 tygodni.

Dlaczego tak? Bo jak ona Cie zobaczy, to może nie chcieć rozmawiać.

grzesiek napisał/a:

Ale zrobię wszystko by dalej ją mieć .

No to zrób. Napisz nam na końcu co znaczy "wszystko" smile smile Chętnie poznam owo "wszystko" i końcowy rezultat...


Dla mnie to nie problem wiesz . Tylko mam obawy że uzna to za niewiem jak to nazwać yyy coś w stylu kompromitacji

7

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Ona wydaje mi się że tez jest na mnie zla że po rozstaniu pokazywalem jej że ja cierpię i wgl a nie spytałem jej co ona odczuwa . Bo wiem że też przeżywała to rozstanie

8

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:

Dla mnie to nie problem wiesz . Tylko mam obawy że uzna to za niewiem jak to nazwać yyy coś w stylu kompromitacji

Tak, tak... wiem, że teraz będziesz wymyślać milion przeszkód, aby jej przekazać tę informacje z pierwszego twojego posta... aby szczerze się nawrócić... szczerze jej powiedizeć, że jej zależy...    bo się boisz, że ona Cię odtrąci i będziesz jak zbity pies...  bo twoje ego na tym ucierpi.    Bo się skompromiptujesz, bo ona Cię nie uszanuje, bo co ona pomyśli...

9

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

A ile czasu minelo od rozstania ?

10

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Tak, tak... wiem, że teraz będziesz wymyślać milion przeszkód, aby jej przekazać tę informacje z pierwszego twojego posta... aby szczerze się nawrócić... szczerze jej powiedizeć, że jej zależy...    bo się boisz, że ona Cię odtrąci i będziesz jak zbity pies...  bo twoje ego na tym ucierpi.    Bo się skompromiptujesz, bo ona Cię nie uszanuje, bo co ona pomyśli



Wiesz co ta tą chwilę to wisi mi co kota o mnie pomyśli czy coś w tym stylu.  Jak ze mną zerwała to uwazalem że to jej wina . I znajomi byli ze mną w tej wierze . I to było też chamskie napewno z mojej strony . Ale jak zrozumiałem że to moja wina odrazu wszystkim znajomym oznajmiłem że to ja to spieszyłem i to moja wina nie jej że to jednak ja tu jestem tym złym . A co do tego posta tak jak mówisz . Pokażę jej to w jakiś sposób

11

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
KoloroweSny napisał/a:

A ile czasu minelo od rozstania ?


Teraz już naprawde ci nie powiem bo mam sito w głowie ale coś lekko ponad miesiąc . Owszem mieliśmy jakiś tam kontakt ale raz lepszy raz tragiczny

12

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:

Wiesz co ta tą chwilę to wisi mi co kota o mnie pomyśli czy coś w tym stylu.  Jak ze mną zerwała to uwazalem że to jej wina . I znajomi byli ze mną w tej wierze . I to było też chamskie napewno z mojej strony . Ale jak zrozumiałem że to moja wina odrazu wszystkim znajomym oznajmiłem że to ja to spieszyłem i to moja wina nie jej że to jednak ja tu jestem tym złym . A co do tego posta tak jak mówisz . Pokażę jej to w jakiś sposób

Znajomym? A sorry, co znajomi mają do tego? Wyście zerwali i wasze problemy znalazły się na językach waszych znajomych? No porażka. Poza tym, jeżeli rozgraniczasz związek na to kto był zły a kto dobry...to może do związku po prostu nie dorosłeś.
Tak ją mocno kochasz, a nie wiesz ile minęło od rozstania? To moze w takim razie Ty wcale nie żałujesz, tylko Twoja duma i teraz bedziesz na siłe coś udowadniać. Wez usiadz chłopie i się zastanów nad sobą. Ostudz emocje, daj tej dziewczynie też ochłonąć. I dopiero jak porządniesz przemyślisz to podejmuj decyzje wchodzisz w to po męsku albo dajesz sobie spokoj.

13 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-19 12:27:18)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
KoloroweSny napisał/a:
grzesiek9062 napisał/a:

Wiesz co ta tą chwilę to wisi mi co kota o mnie pomyśli czy coś w tym stylu.  Jak ze mną zerwała to uwazalem że to jej wina . I znajomi byli ze mną w tej wierze . I to było też chamskie napewno z mojej strony . Ale jak zrozumiałem że to moja wina odrazu wszystkim znajomym oznajmiłem że to ja to spieszyłem i to moja wina nie jej że to jednak ja tu jestem tym złym . A co do tego posta tak jak mówisz . Pokażę jej to w jakiś sposób

Znajomym? A sorry, co znajomi mają do tego? Wyście zerwali i wasze problemy znalazły się na językach waszych znajomych? No porażka. Poza tym, jeżeli rozgraniczasz związek na to kto był zły a kto dobry...to może do związku po prostu nie dorosłeś.
Tak ją mocno kochasz, a nie wiesz ile minęło od rozstania? To moze w takim razie Ty wcale nie żałujesz, tylko Twoja duma i teraz bedziesz na siłe coś udowadniać. Wez usiadz chłopie i się zastanów nad sobą. Ostudz emocje, daj tej dziewczynie też ochłonąć. I dopiero jak porządniesz przemyślisz to podejmuj decyzje wchodzisz w to po męsku albo dajesz sobie spokoj.

10 sierpnia ze mną zerwała .  Dziewczyna była w Niemczech przyjechała na urlop do Polski na tydzień (też siedzę w Niemczech ale byłem na urlopie w polsce szybciej przed nią bo musiał sprawy pozałatwiać ) i na tym tygodniu urlopu pokazywałem jej jak ją kocham . Kwiaty kolacja prezenty , romantyczny wieczór , wypady do znajomych . A z tymi znajomymi to było tak jak razem siedzieliśmy to poprostu wiedzieli o tym wszystkim tak znali tylko moja opinie , owszem po czasie powiedziałem im  że moja opinia była zła , przyznaje się bez bicia że to było zle z mojej strony ale potafie się przyznać do błędu i pokazać każdego ze to moja wina

14

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Jak sie ma 23 lata to sie jeszcze przejmuje opinia „znajomych” - dzieki bogu mija to z wiekiem i nabytym doswiadczeniem.
Jak to czytam wszystko to jest tak chaotyczne i „po lebkach” ze az przerazona jestem . Taki wspanialy byl - kwiatki,kolacje pokazywanie jak sie kocha a tu nagle bum - ona zerwala - i w tym calym chaotycznym wywodzie to w zasadzie prawie nic o niej nie ma. Tylko ja i ja i moja duma i moje ego.
Moze ona i starala sie wczesnien skomunikowac ze swoim „partnerem” bo cos jej nie pasowalo ale skoro on widzi tylko czubek swojego nosa - nic sie nuz na to nie poradzi .
Popieram ze skopiuj swoj post i jej wyslij - argumentow przeciw bedzie cala masa. Bo to jest wlasnie taka chec powrotu - zrobilbym wszystko ale w sumie to nie zrobie nic tylko bede sie nad soba uzalal i plakal nad rozlanym mlekiem i wtedy ona jak aniol przyleci i sie nade mna zlituje i znowu bedziemy razem i bedzie super !!
Drosnij !

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-09-19 14:31:51)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Bbaselle napisał/a:

Jak sie ma 23 lata to sie jeszcze przejmuje opinia „znajomych” - dzieki bogu mija to z wiekiem i nabytym doswiadczeniem.
Jak to czytam wszystko to jest tak chaotyczne i „po lebkach” ze az przerazona jestem . Taki wspanialy byl - kwiatki,kolacje pokazywanie jak sie kocha a tu nagle bum - ona zerwala - i w tym calym chaotycznym wywodzie to w zasadzie prawie nic o niej nie ma. Tylko ja i ja i moja duma i moje ego.
Moze ona i starala sie wczesnien skomunikowac ze swoim „partnerem” bo cos jej nie pasowalo ale skoro on widzi tylko czubek swojego nosa - nic sie nuz na to nie poradzi .
Popieram ze skopiuj swoj post i jej wyslij - argumentow przeciw bedzie cala masa. Bo to jest wlasnie taka chec powrotu - zrobilbym wszystko ale w sumie to nie zrobie nic tylko bede sie nad soba uzalal i plakal nad rozlanym mlekiem i wtedy ona jak aniol przyleci i sie nade mna zlituje i znowu bedziemy razem i bedzie super !!
Drosnij !


Szanuję twoja opinię . Ale ja nie użalam się nad sobą . I to nie jest tak że zrobie coś ale w sumie nie . Bo pracuje nad sobą i staram się wszystkie błędy naprawic. Dobrze wiem że ja zraniłem . I żałuję tego i napisałem to tutaj bo chodziłem usłyszeć waszą opinie . Zrobie dla niej wszystko i będę się starał o nią chodź bym miał zdechnąć ale też nie chce być nachalny bo to jest nie miłe . Popełniłem błędy jestem ich świadomy w pełnym stopniu

16 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-19 14:08:08)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Poprawiałem się na chwilę . Ona to widziała i mi o tym mówiła jak najbardziej . Tylko że poprawiałem się na chwilę i znowu wracałem do tego samego

17 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-19 14:23:44)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

To że ja się skompromituje w swoich oczach to nawet o tym nie pomyślałem bo wisi mi to. Nie boje się kompromitować  . Potrafię dumę schować do kieszeni . Tylko chodzi mi o to czy w jej oczach to nie będzie wyglądać tak jakbym się chwalił że napisalem coś takiego . I odbierze to źle .

18

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

grzesiek9062, nie pisz, proszę, posta pod postem. To niezgodne z naszym Regulaminem. Pod każdą Twoją wypowiedzią znajdziesz opcję „edytuj”, której możesz użyć, gdy będziesz chciał coś dopisać.

19

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:

Witam mam 23 lata
Moja kobieta życia ma też 23 lata
Byliśmy 4 lata razem ponad

Powiedzcie co myślicie

Tak na pierwszy rzut oka, myślę, że jesteś jednym z wielu facetów, którzy ignorują, co kobieta mówi, uważają, że marudzi, czepia się, ignorują tygodniami, miesiącami. A jak kobieta ma dość i odchodzi, to wtedy olaboga! Zostawiła mnie! Biedny ja! Teraz jestem gotów się zmienić, bo to kobieta mojego życia!

Tylko, że teraz już za późno. Odeszła i uważam, że dobrze zrobiła, bo młoda jest. Po co miałaby tkwić w niesatysfakcjonującym związku? Dziewczyna dawała wam szansę, i to niejedną, a teraz postanowiła dać szansę sobie. I ja jej dobrze życzę.

A co do tego, że to kobieta Twojego życia, to przesadzasz. Masz 23 lata. Jeszcze niejedną taka poznasz. Wyciągnij z tego lekcję.

20 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-19 20:45:38)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
CatLady napisał/a:
grzesiek9062 napisał/a:

Witam mam 23 lata
Moja kobieta życia ma też 23 lata
Byliśmy 4 lata razem ponad

Powiedzcie co myślicie

Tak na pierwszy rzut oka, myślę, że jesteś jednym z wielu facetów, którzy ignorują, co kobieta mówi, uważają, że marudzi, czepia się, ignorują tygodniami, miesiącami. A jak kobieta ma dość i odchodzi, to wtedy olaboga! Zostawiła mnie! Biedny ja! Teraz jestem gotów się zmienić, bo to kobieta mojego życia!

Tylko, że teraz już za późno. Odeszła i uważam, że dobrze zrobiła, bo młoda jest. Po co miałaby tkwić w niesatysfakcjonującym związku? Dziewczyna dawała wam szansę, i to niejedną, a teraz postanowiła dać szansę sobie. I ja jej dobrze życzę.

A co do tego, że to kobieta Twojego życia, to przesadzasz. Masz 23 lata. Jeszcze niejedną taka poznasz. Wyciągnij z tego lekcję.

Nigdy nie uważałem że się czepia czy marudzi . Nie znasz dobrze sytuacji a opowiadasz jakbyś się znali szmat czasu na pierwszy rzut oka to można promocje w sklepie wyczaic . I nie wiem czy kiedyś naprawdę kochałaś skoro twierdzisz że nie jedna taka spotkam . Zawinilem i jestem tego świadom zmieniam i się pracuje nad sobą . Jezeli nie będzie chciała ze mną być to poszanuje jej decyzję bo wolę sobie w życiu powiedzieć że probowalem niz grysc się że odpuscilem za wcześnie .
Kocham ją ponad życie i zrobię dla niej wszystko . Ludzie wyżej w komentarzach daja jakieś wskazówki i wiedzą że zajebałem ale pokazują tą wiarę że człowiek się zmienia . Dziękuję ci za twoją opinię szanuje ja jak najbardziej .

21

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:

Nigdy nie uważałem że się czepia czy marudzi .

ale przyznałeś, że ją ignorowałeś. Na jedno wychodzi.

.

grzesiek9062 napisał/a:

I nie wiem czy kiedyś naprawdę kochałaś skoro twierdzisz że nie jedna taka spotkam .  .  .

Kochałam, owszem, ale też rozpoznaję, co mówi Twoja młodość. Masz 23 lata i wydaje Ci się, że to ta jedyna, że miłość może być tylko jedna. Za 10 lat będziesz na to patrzył inaczej - nie tylko na ten konkretny związek, ale ogólnie na związki.

Nie chcę brzmieć jak stara zblazowana baba, dlatego mówię: wyciągnij lekcję z tej sytuacji, byś w przyszłości wiedział czego unikać i jak się zachować w związku. Wydaje mi się, że do poprzedniego trochę nie dojrzałeś, ale jesteś jeszcze młody i wszystko przed Tobą.

22

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
CatLady napisał/a:
grzesiek9062 napisał/a:

Nigdy nie uważałem że się czepia czy marudzi .

ale przyznałeś, że ją ignorowałeś. Na jedno wychodzi.

.

grzesiek9062 napisał/a:

I nie wiem czy kiedyś naprawdę kochałaś skoro twierdzisz że nie jedna taka spotkam .  .  .

Kochałam, owszem, ale też rozpoznaję, co mówi Twoja młodość. Masz 23 lata i wydaje Ci się, że to ta jedyna, że miłość może być tylko jedna. Za 10 lat będziesz na to patrzył inaczej - nie tylko na ten konkretny związek, ale ogólnie na związki.

Nie chcę brzmieć jak stara zblazowana baba, dlatego mówię: wyciągnij lekcję z tej sytuacji, byś w przyszłości wiedział czego unikać i jak się zachować w związku. Wydaje mi się, że do poprzedniego trochę nie dojrzałeś, ale jesteś jeszcze młody i wszystko przed Tobą.

Tego to w sumie nie wiadomo. Skad wiesz, ze nie poznal milosci zycia teraz?

Z kolei caly watek to jest typowe zachowanie jak wlasnie opisalas.

'Spieszyłem sprawę swoim zachowaniem ale nigdy jej nie skrzywdziłem nie uderzyłem nie uważałem że mnie zdradza bo ufałem jej bezgranicznie '

No to jest dopiero osiagniecie, wspanialy zwiazek. A mogl zabic! Ludzki pan.
Daj jej spokoj juz.

23

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Bo oni wszyscy myślą, że krzywdzić można tylko jak się komuś da w łeb. A tu się okazuje, że nie tylko...i że można nie dać, a dziewczyna może w końcu mieć dość i odejść.
Jasne zabiegaj. Tylko jak usłyszysz pare razy nie, to uszanuj. Nic na siłe.

24

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Piszesz same ogólniki i ani jednego konkretu. "Zmienię się, pracuję nad sobą, zrobię wszystko". A co tak naprawdę, na serio, robisz? Przez ile godzin? Jakie działania, jakie słowa, przez ile czasu? Jakie błędy w jaki sposób naprawiasz?

Czy w ogóle wiesz czego ONA chce? Tak po ludzku, jakich ona zachowań od Ciebie chciała, a nie tego, co TY sobie wyobrażasz, że ona może chcieć?
Potrafisz poświęcić chociaż godzinę na to, żeby naprawdę dowiedzieć się, czego ona chce, co lubi, co jest dla niej fajne, a co jej przeszkadza, co jest nie okej, żeby tylko myśleć o niej, a nie o swoim ego i "skompromituję się"?

25 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-20 20:25:20)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Monoceros napisał/a:

Piszesz same ogólniki i ani jednego konkretu. "Zmienię się, pracuję nad sobą, zrobię wszystko". A co tak naprawdę, na serio, robisz? Przez ile godzin? Jakie działania, jakie słowa, przez ile czasu? Jakie błędy w jaki sposób naprawiasz?

Czy w ogóle wiesz czego ONA chce? Tak po ludzku, jakich ona zachowań od Ciebie chciała, a nie tego, co TY sobie wyobrażasz, że ona może chcieć?
Potrafisz poświęcić chociaż godzinę na to, żeby naprawdę dowiedzieć się, czego ona chce, co lubi, co jest dla niej fajne, a co jej przeszkadza, co jest nie okej, żeby tylko myśleć o niej, a nie o swoim ego i "skompromituję się"?

Spędzam całe dnie nad tym aby być aktywny ,wysłuchuje kogo kolwiek z jakimś problemem i staram się mu pomóc i pokazać drogę która ma iść , dbam o relacje z ludźmi , jeżeli chodzi o to czy wiem czego ona chce chce stabilności i wsparcia , aktywności czasami rozrywki , pozartowania razem ,porozmawiania o najprostszych sprawach , rozmowy o byle czym , wspólnych wieczorów , wspólnych wyjść , ale glowną sprawa to wsparcie i pomoc pomoc i wiarę w nią .
Czy chodz godzinę jestem w stanie poswiecic na to żeby dowiedzieć się czego chce . Spędzam całe dnie oraz część nocy żeby się dowiedzieć czego pragnie nie myślę o tym od wczoraj myślę nad od dłuższego czasu , wiem co lubi co jest dla niej fajne Co we mnie jej przeszkadzało
Przeszkadzało jej na pewno to że wspierałem ja za mało , to że nie zawsze mialem ochotę wyjść gdzieś w niedzielę , to ze  dochodziłem do celów życiowych wolniej . Myślę non stop o nie , i mam w dupie swoją kompromitację

26

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

27

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Gary napisał/a:

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

Ale ty tak na serio, ze on ma wydrukować pierwszy post i jej pokazać? "Głownym problemem byłem ja", "Kocham dziewczynę ponad życie", "Zrobię wszystko by dalej ją mieć", "Bo to na pewno ta jedyna". Chyba jednak są granice płaszczenia się. Może niech jeszcze leży plackiem przed jej domem i błaga o powrót? Laska go zostawiła i trzeba to uszanować, nie prosić, nie błagać, nie robić z siebie widowiska. Najważniejsze dla autora to wyciągnięcie konsekwencji na przyszłość i zrozumienie swojej postawy oraz swojego wpływu na rozpad tej relacji. Tu już nie ma czego naprawiać, tu jest czas na naukę.

28

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
BEKAśmiechu napisał/a:
Gary napisał/a:

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

Ale ty tak na serio, ze on ma wydrukować pierwszy post i jej pokazać? "Głownym problemem byłem ja", "Kocham dziewczynę ponad życie", "Zrobię wszystko by dalej ją mieć", "Bo to na pewno ta jedyna". Chyba jednak są granice płaszczenia się. Może niech jeszcze leży plackiem przed jej domem i błaga o powrót? Laska go zostawiła i trzeba to uszanować, nie prosić, nie błagać, nie robić z siebie widowiska. Najważniejsze dla autora to wyciągnięcie konsekwencji na przyszłość i zrozumienie swojej postawy oraz swojego wpływu na rozpad tej relacji. Tu już nie ma czego naprawiać, tu jest czas na naukę.

Jak powie jej co czuje to nic sie nie stanie bo niby co zlego ma byc z prawdy?

29

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Winter.Kween napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:
Gary napisał/a:

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

Ale ty tak na serio, ze on ma wydrukować pierwszy post i jej pokazać? "Głownym problemem byłem ja", "Kocham dziewczynę ponad życie", "Zrobię wszystko by dalej ją mieć", "Bo to na pewno ta jedyna". Chyba jednak są granice płaszczenia się. Może niech jeszcze leży plackiem przed jej domem i błaga o powrót? Laska go zostawiła i trzeba to uszanować, nie prosić, nie błagać, nie robić z siebie widowiska. Najważniejsze dla autora to wyciągnięcie konsekwencji na przyszłość i zrozumienie swojej postawy oraz swojego wpływu na rozpad tej relacji. Tu już nie ma czego naprawiać, tu jest czas na naukę.

Jak powie jej co czuje to nic sie nie stanie bo niby co zlego ma byc z prawdy?

Nic złego nie bedzie z prawdy, ale jaka to jest "prawda"? Facet rozsypał się emocjonalnie po odrzuceniu i teraz jest w fazie "tej jedynej" bez której nie wyobraża sobie dalszego istnienia. Niech sobie najpierw poradzi z tym co ma w głowie, a później powie jej to co czuje. Poza tym patrząc pragmatycznego/taktycznego punktu widzenia - takie lamenty, wynurzenia, romantyczne porno nie sprawią, ze ona spojrzy na niego przychylnie. Raczej spowoduje jeszcze wieksze oddalenie... Ale są oczywiście różne szkoły:)

30

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Hmmm, jak dla mnie mało tutaj konkretów odnośnie wymagań tej dziewczyny i tego jak Autor nad sobą pracuje. Dla mnie znamienne było stwierdzenie, że Autor poprawiał się na chwilę - z reguły jak robimy coś mocno wbrew sobie to niestety nie może to trwać zbyt długo.
Zastanawia mnie też to, że była dziewczyna Autora wymagała żeby szybciej dochodził do celów życiowych czy te wyjścia w niedzielę... Po pierwsze, wydaje mi się, że nieelegancko jest ingerować w życiowe ambicje partnera, każdy ma swój czas dochodzenia do celów i jestem zdania, że trzeba to akceptować i raczej wspierać, jeśli zaś chodzi o te wyjścia w niedzielę, hmmm, jeśli Autor często organizował wyjścia i wspólny czas to jakaś wolna niedziela też się należy wink

Tutaj chyba dobrze byłoby dać sobie czas, ochłonąć i stanąć w prawdzie (Autor będzie najlepiej wiedział jaka jest ta prawda), zastanowić się ile dał, ile dostał, czy uważnie słuchał i czy wie czego brakowało partnerce (może jej postulaty były nierealne, może oczekiwała zbyt wiele - tak też się zdarza) i czy byłby zdolny dostosować się do jej wymagań na stałe. Rzecz w tym, że gdy mgła emocji opadnie, może Autor dojdzie do wniosku, że dał w tym związku 100% siebie i po prostu nie pasował do swojej partnerki, a może okaże się, że pasował, ale faktycznie popełnił dużo błędów, a może to ona miała zbyt wysokie oczekiwania. Po przepuszczeniu tego związku przez sito rozsądku i dobrej woli ewentualnie rozważyłabym czy warto wyciągnąć rękę i poprosić o drugą szansę. Ale decyzja należy do Autora, mogę się mylić.

Niemniej, może też się okazać, że przyjdzie Autorowi pogodzić się z decyzją byłej dziewczyny.

31 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-09-21 10:18:14)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
BEKAśmiechu napisał/a:
Gary napisał/a:

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

Ale ty tak na serio, ze on ma wydrukować pierwszy post i jej pokazać? "Głownym problemem byłem ja", "Kocham dziewczynę ponad życie", "Zrobię wszystko by dalej ją mieć", "Bo to na pewno ta jedyna". Chyba jednak są granice płaszczenia się. Może niech jeszcze leży plackiem przed jej domem i błaga o powrót?

Jak się gość płaszczy to nie jest atrakcyjne. Jak zawalił, upił się, myślał przez siedem dni i nocy, wytrzeźwiał, zrozumiał błąd, to teraz trzeba zrobić ostatni najazd... udany lub nie...

Dlatego w takich sytuacjach podkreślam skuteczność dostarczenia informacji. Nie chodzi o reakcję dziewczyny, ale o skuteczne dostarczenie jej przekazu. Ona może nawet nie chcieć z nim rozmawiać.

To jest taki jeden, jedyny ostatni nabój.

Z postów widzisz jak to wygląda -- niby chce wrócić, niby walczy o miłość, ale naciśnięty boi się o swoje ego, bo zostanie źle potraktowany.

Jak skutecznie wręczyć informację? Najlepiej listem do ręki (żadna rozmowa, bo ona nie będzie chciała z nim mówić, a on może wystękać "przyjmij ode mnie tylko ten list" i uciec). Można wysłać polecony, albo paczkę... Można na facebooku albo mailem...

Nie stalkować, ale jedna szansa, jeden ostatni skok.

Tutaj jest prosta gra... nie żaden podryw... nie zbliżanie się do niej... żadne miękkie działanie. To jest gra va-bank, na całego, jedna rakieta tylko.

32

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Gary napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:
Gary napisał/a:

Minął dzień i pół... Podjąłeś działania?

Ale ty tak na serio, ze on ma wydrukować pierwszy post i jej pokazać? "Głownym problemem byłem ja", "Kocham dziewczynę ponad życie", "Zrobię wszystko by dalej ją mieć", "Bo to na pewno ta jedyna". Chyba jednak są granice płaszczenia się. Może niech jeszcze leży plackiem przed jej domem i błaga o powrót?

Jak się gość płaszczy to nie jest atrakcyjne. Jak zawalił, upił się, myślał przez siedem dni i nocy, wytrzeźwiał, zrozumiał błąd, to teraz trzeba zrobić ostatni najazd... udany lub nie...

Dlatego w takich sytuacjach podkreślam skuteczność dostarczenia informacji. Nie chodzi o reakcję dziewczyny, ale o skuteczne dostarczenie jej przekazu. Ona może nawet nie chcieć z nim rozmawiać.

To jest taki jeden, jedyny ostatni nabój.

Z postów widzisz jak to wygląda -- niby chce wrócić, niby walczy o miłość, ale naciśnięty boi się o swoje ego, bo zostanie źle potraktowany.

Jak skutecznie wręczyć informację? Najlepiej listem do ręki (żadna rozmowa, bo ona nie będzie chciała z nim mówić, a on może wystękać "przyjmij ode mnie tylko ten list" i uciec). Można wysłać polecony, albo paczkę... Można na facebooku albo mailem...

Nie stalkować, ale jedna szansa, jeden ostatni skok.

Tutaj jest prosta gra... nie żaden podryw... nie zbliżanie się do niej... żadne miękkie działanie. To jest gra va-bank, na całego, jedna rakieta tylko.

Wiem o co ci chodzi. Ja po prostu wychodzę z założenia, że w takiej sytuacji lepiej iść na grzyby.

33

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:

Witam mam 23 lata
Moja kobieta życia ma też 23 lata
Byliśmy 4 lata razem ponad
Związek się rozpadł . Zostawiła mnie na początku myślałem że to jej wina i to tak mnie to bolało że ból zmienił się w nienawiść . Po tym nie chciałem z nią być juz nigdy myślalem nawet o poszukaniu innej dziewczyny ale szukanie kogoś na siłę to nie wyjście i zresztą nawet nie moglem o niej przestać myśleć , dlatego też odpuściłem , zacząłem popijać grubiej ale ogarnąłem się . Po krótkim czasie zrozumiałem że głównym problemem byłem ja . Byłem obojętny , nie zawsze ją wspierałem , ale zawsze się starałem co chciała to zawsze robiłem żeby to miała . Moje lenistwo brak chęci wyjścia gdzieś w niedziele , poprawiałem się ale na chwilę . No i pękła wkoncu . Kocham dziewczynę ponad życie i wiem że to ta jedyna , mielismy plany ślub dom i wgl . Ślub niestety odwołaliśmy z powodu finansowych i w sumie to chyba ja bardziej za tym byłem , bałem się , ale obiecałem jej ślub za jakiś czas na plaży we dwoje , powiedzcie mi co zrobić , ona mówi że nic do mnie nie czuje , ale wiem że nie mowi prawdy bo 4 lata zawsze mówiła że jestem jej jedynym . Spieszyłem sprawę swoim zachowaniem ale nigdy jej nie skrzywdziłem nie uderzyłem nie uważałem że mnie zdradza bo ufałem jej bezgranicznie . Wiem też że po rozstaniu byłem nachalny prosiłem żeby wróciła denerwowałem się i na pewno też tym ja trochę od siebie odsunałem ale naprawdę chce z nią być i zmieniam się i zmienię bo wiem że dla niej warto . Napewno ja skrzywdziłem tym wszystkim bo czasami drobne rzeczy bardziej bolą jak te większe . Ale zrobię wszystko by dalej ją mieć . Bo to napewno na jedyna od pierwszego dnia związku widziałem że to ona i po dzień dzisiejszy to wiem . Nigdy w życiu takich słów nie rzucam bez podstawnie.
Powiedzcie co myślicie

Odpuść. W pojedynkę związku nie zbudujesz, a ona Ciebie nie chce.
W Twoim poście uwagę zwraca element zasłużenie na miłość. A to nie tak. Miłość jest, albo jej nie ma, nie można na nią zasłużyć w sposób taki, jak to opisujesz, więc nie doszukuj się tego, co zrobiłeś nie tak, dlaczego nie zasłużyłeś. Wiem, że teraz to dla Ciebie brzmi dziwnie, ale spotkasz jeszcze dziewczynę, dla której nie będziesz musiał skakać przez płonące obręcze a i tak będzie Cię kochać.
Ona w pewnym momencie zobaczyła po prostu, że z jej strony miłości nie ma i powiedziała pas. Zrób to samo.
Wierz mi, bo byłam w jej sytuacji. Zmienisz tylko resztki sentymentu do Ciebie w niechęć na długi czas. A w najlepszym przypadku Twoje wyznanie podziała na nią jak ego booster, ale miłości to nie wyprodukuje.

34

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
BEKAśmiechu napisał/a:
Gary napisał/a:

...Tutaj jest prosta gra... nie żaden podryw... nie zbliżanie się do niej... żadne miękkie działanie. To jest gra va-bank, na całego, jedna rakieta tylko.

Wiem o co ci chodzi. Ja po prostu wychodzę z założenia, że w takiej sytuacji lepiej iść na grzyby.

Potem lata mijają, człowiek jest stary i się zastanawia "może gdybym 20 lat temu zrobił to i tamto, to dzisiaj byłbym szczęśliwszy?". Dlatego zalecam przygotowanie jednego pocisku z informacją, wysłanie pocisku do dziewczyny, i w tym momencie koniec kontaktu. Jedna szansa, jeden strzał, gra va bank, bez wstydu.

Po wysłaniu pocisku, idziemy na grzyby szczęśliwi z myślą "Zrobiłem wszystko co mogłem... Gdbyym się wrócił w czasie, to nic więcej nie dałbym rady zrobić...".

35

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

minęło mało czasu na podjęcie jakiegokolwiek działania, idealizujesz ex co jest teraz normalne.
Daj sobie czas ochlon z emocji, poukładaj sobie wszystko w głowie i nie kontaktuj się z nią.  Jej napewno też jest ciężko.Teraz cokolwiek zrobisz będzie odpychajace dla niej

36 Ostatnio edytowany przez Britan (2020-09-21 11:26:35)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Jakby to było kilka miesięcy to można by to jakoś ratować. Ale jesteście razem 4 lata, a to dużo czasu na poznanie siebie i wyrobienie solidnej opinii o drugim człowieku.
Jestem zdania jak Magdalena. W pojedynkę związku nie zbudujesz, a ona Cię już dosyć dobrze poznała i zdecydowała, że nie pasujecie do siebie.

Daj sobie czas, im dłużej tym lepiej. Po tym czasie dużo chłodniej na to spojrzysz i może stwierdzisz, że jednak nie była taka idealna.
A jak była to możesz zastanowić się nad pociskiem, jak Gary napisał wink

37 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-21 21:52:20)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Dziękuję wszystkim za opinie te dobre jak i te źle pomaga to czlowiekowi . Pokażę jej czynami że się zmieniam ale jeżeli to nie pomoże to uszanuje jej decyzję . Dziękuję wszystkim za własne zdanie na ten temat .

38 Ostatnio edytowany przez Britan (2020-09-21 22:06:11)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Po prostu ją olewałeś. Musiałeś to długo robić, jak zdecydowała się na taki krok.
Wiem, ludzie często nie zdają sobie z tego sprawy, wchodzi rutyna i nadchodzi tragedia.

Jak masz pokazać, że się zmieniłeś (a jak pisałem olewałeś ją pewnie grube miesiące, więc to nie są przelewki) to pewnie musiałbyś nieźle się postarać, aby znów przy tobie czuła się w kobiecej energii.
A najważniejsze to być świadomym, tu i teraz. Druga ważna rzecz to komunikacja, taka szczera. Coś nie pasuje? Mówisz o tym (bez owijania w bawełnę) i o to samo prosisz partnera.
Tego, jak i wszystkiego innego da się nauczyć.

39

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Chłopie, masz 23 lata... Świat przed tobą. Nie zmusisz dziewczyny, by ponownie z tobą była, kiedy ona tego nie czuje. Jeżeli ktoś jest tobie pisany to cię znów zejdziecie.

40

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

A czy po rozstaniu porozmawialiście szczerze? Miałeś możliwość wysłuchać jej i poznać "dlaczego"?

41

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Aga_K95 napisał/a:

A czy po rozstaniu porozmawialiście szczerze? Miałeś możliwość wysłuchać jej i poznać "dlaczego"?


Wczoraj porozmawialiśmy w cztery oczy właśnie szczerze . I powiem że naprawdę było miło , przeprosiłem ja za swoje błędy , uświadomiłem ją że widzę te swoje błędy że bardzo żałuję że tak wyszło że żałuję wszystkiego . Ona wytłumaczyła też że popełniła parę błędów , Cala rozmowa przebiegła miło i na koniec rozeszliśmy się z uśmiechem na twarzy . Na robię sobie nadzieji z tego ale czuję że coś może z tego jeszcze być . Pracuje nad soba i będę ją uświadamiał w tym że się zmieniam i że będzie miała we mnie oparcie którego kiedyś nie miała

42 Ostatnio edytowany przez Britan (2020-09-25 15:41:25)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:
Aga_K95 napisał/a:

A czy po rozstaniu porozmawialiście szczerze? Miałeś możliwość wysłuchać jej i poznać "dlaczego"?


Wczoraj porozmawialiśmy w cztery oczy właśnie szczerze . I powiem że naprawdę było miło , przeprosiłem ja za swoje błędy , uświadomiłem ją że widzę te swoje błędy że bardzo żałuję że tak wyszło że żałuję wszystkiego . Ona wytłumaczyła też że popełniła parę błędów , Cala rozmowa przebiegła miło i na koniec rozeszliśmy się z uśmiechem na twarzy . Na robię sobie nadzieji z tego ale czuję że coś może z tego jeszcze być . Pracuje nad soba i będę ją uświadamiał w tym że się zmieniam i że będzie miała we mnie oparcie którego kiedyś nie miała

I bardzo dobrze. Walcz.

Zauważyłem, że tutaj na forum panuje tendencja porad typu olej i tyle.
Czasem jednak warto walczyć o kobietę jako całość, ale nie o uczucia.

43 Ostatnio edytowany przez grzesiek9062 (2020-09-25 15:50:41)

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Britan napisał/a:
grzesiek9062 napisał/a:
Aga_K95 napisał/a:

A czy po rozstaniu porozmawialiście szczerze? Miałeś możliwość wysłuchać jej i poznać "dlaczego"?


Wczoraj porozmawialiśmy w cztery oczy właśnie szczerze . I powiem że naprawdę było miło , przeprosiłem ja za swoje błędy , uświadomiłem ją że widzę te swoje błędy że bardzo żałuję że tak wyszło że żałuję wszystkiego . Ona wytłumaczyła też że popełniła parę błędów , Cala rozmowa przebiegła miło i na koniec rozeszliśmy się z uśmiechem na twarzy . Na robię sobie nadzieji z tego ale czuję że coś może z tego jeszcze być . Pracuje nad soba i będę ją uświadamiał w tym że się zmieniam i że będzie miała we mnie oparcie którego kiedyś nie miała

I bardzo dobrze. Walcz.

Zauważyłem, że tutaj na forum panuje tendencja porad typu olej i tyle.
Czasem jednak warto walczyć o kobietę jako całość, ale nie o uczucia.

Dzięki Ci wielkie najlepiej olać ale to nie dla mnie , czeka mnie długa długa droga ale nie zamierzam się poddawać , kocham Ją  i muszę zawalczyć bo wiem że jak odpuszczę to będę tego żałował

44

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

A ja uważam, że o prawdziwą miłość nie trzeba walczyć. Ona albo jest albo jej nie ma. I nie można tego zmienić na siłę. Skoro dziewczyna wyznała Ci szczerze, że nic do Ciebie nie czuje to chyba tak jest. Może na tym spotkaniu potraktowała Cię jak fajnego kolegę a nie jak partnera.

45

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
Karina 36 napisał/a:

A ja uważam, że o prawdziwą miłość nie trzeba walczyć. Ona albo jest albo jej nie ma. I nie można tego zmienić na siłę. Skoro dziewczyna wyznała Ci szczerze, że nic do Ciebie nie czuje to chyba tak jest. Może na tym spotkaniu potraktowała Cię jak fajnego kolegę a nie jak partnera.


Być może tego niestety niewiem ona tylko to wie. Wydawało mi się że na tym spotkaniu mimo wszystko coś do mnie czuje

46

Odp: Kocham ją ale ona nie chce ze mną być
grzesiek9062 napisał/a:
Karina 36 napisał/a:

A ja uważam, że o prawdziwą miłość nie trzeba walczyć. Ona albo jest albo jej nie ma. I nie można tego zmienić na siłę. Skoro dziewczyna wyznała Ci szczerze, że nic do Ciebie nie czuje to chyba tak jest. Może na tym spotkaniu potraktowała Cię jak fajnego kolegę a nie jak partnera.


Być może tego niestety niewiem ona tylko to wie. Wydawało mi się że na tym spotkaniu mimo wszystko coś do mnie czuje

Wydawac to Ci sie moze nawet, ze trawa jest niebieska.
Jezeli ona powiedziala, ze nic do Ciebie nie czuje i tego stwierdzenia nie odwolala, to znaczy ze nie czuje i tyle.
Wszystkie proby to jest reanimowanie trupa. Dziewczyna w koncu bedzie miec dosc, zablokuje Cie wszedzie i bedzie placz.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kocham ją ale ona nie chce ze mną być

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026