Adikami, zastanawiam się, na jakiej podstawie mnie oceniłaś, bo nie bardzo wiem. Wydałaś dość krzywdzącą ocenę wobec mnie. Skoro nie mam doświadczenia, to czy jest w ogóle sens w tym, żebym szukała pracy, skoro bez doświadczenia nigdzie jej nie dostanę? Dlaczego uważasz, że czymkolwiek się zasłaniam? Może po prostu za dużo razy trafiłam na przypadki, gdzie ludziom się nie udało? Może w mojej ocenie za dużo mam do stracenia? Może po prostu szukam kogoś, kto mi da konkretne wskazówki, gdzie konkretnie mogę pytać i o co, żeby mieć szansę wyjść na prostą? Nie wiesz kompletnie nic o moich umiejętnościach ani o wątpliwościach. Wydałaś prosto i szybko ocenę - bo TY znasz ludzi, którzy mając tylko laptop i internet założyli własną działalność, więc ja z pewnością się zasłaniam. Oczywiście w tym momencie bez znaczenia zupełnie jest fakt, że ja znam ludzi, którym się NIE udało, którzy pomylili się przeceniając swoje możliwości i teraz mają masakryczne problemy. Nie znam ludzi, którzy w ostatnim czasie założyli działalność i im się wiedzie.
I jakim prawem stwierdzasz, że nie mam parcia na sukces? Nie wiesz, czego chcę od życia. Jasne, byłoby świetnie zarabiać nawet 30 tys/msc, mieć własną, prężnie rozwijającą się firmą, piękny dom (ba, nawet wiem, jaki...)... Ale jestem realistką i przede wszystkim mam parcie na przetrwanie. W tej chwili myślę o tym, co potrzebuję na już. Tak na najbliższy rok, góra dwa, żeby móc opłacić studia i móc opłacić młodemu przedszkole. Ale teraz zastanawiam się, czy w ogóle mam jakiekolwiek szanse, bo szczerze w to wątpię.
Nie jestem z gatunku tych osób, które słysząc negatywną krytykę z przekory pokazują, że druga osoba się myli. Jestem w tym miejscu, gdzie potrzeba konkretnych wskazówek i pozytywności, a jeśli koniecznie potrzebna jest krytyka, to konstruktywna.
Co do PS. Gdybym miała takie doświadczenie i umiejętności w handlu, to pracowałabym zapewne w międzynarodowym kolosie i nie byłoby przede mną zamkniętych drzwi. NIestety jestem zwykłą, prostą dziewczyną ze wsi, która uzna za cud, jeżeli znajdzie pracę za ladą w podrzędnym spożywczaku, bo to będzie dawało względnie stały dochód sięgający tych 1200 zł netto. Tak, w tej chwili mi to wystarczy.