Nickelback przeczytałam właśnie cały post od początku i byłam ciekawa czy przez ten rok, od pierwszego zamieszczenia przez ciebie postu coś się zmieni. No i zmieniło się, ale moim zdaniem na gorsze dla ciebie.
Zobacz ty masz przewagę, wymienię ci to w punktach:
1. jesteś zaradny, finansowo poradzisz sobie BEZ NIEJ - i to jest najważniejsze, bo ludzie tkwią w związkach jak nie mogą odejść bo np. nie poradzą sobie finansowo
2. masz wsparcie w rodzinie, która jest normalna, niepatologiczna, nawet to w jaki sposób twoja mama ci doradza, nie narzucając swojej woli,
Natomiast ona:
1. nie ma porządnej pracy, więc uwiesiła się ciebie i pasozutuje na tobie, jeszcze jest roszczeniowa
2. skąd wiesz co robi jak jesteś w delegacji ? po co jej mieszkanie blisko w mieście ? i ten pomysł o wynajmowaniu ? przecież ewidentnie dala do zrozumienia że jej NA TOBIE nie zależy, tylko na kasie.
A dlaczego uważam że zmieniło się na gorsze? też wymienię w punktach:
1. bo mając tą przewagę, pozwoliłeś na to, że ona postawiła na swoim i wyprowadziłeś się z domu, za którym tęsknisz
2. bo nic się nie zmieniło, ona nadal pasożytem jest.
A jak będziecie mieli dziecko to na 100% będziesz utrzymywał waszą trojkę i jeszcze żebyś nie popadł w tarapaty finansowe. Ja bym sie takiej kobiety bała i nie ufała jej. Mówisz, że jest twoją przyjaciółką, że wysłucha ciebie itd. A wsparcie, czy uważasz że ona ciebie wspiera ? Co z tego że cię wysłucha jak i tak robi swoje.
Szczerze, to podziwiam taką kobietę, jak można sobie tak wartościowego faceta, owinąć wokół palca w białych rękawiczkach ? Że jeszcze dobrze o niej myślisz ?
I szkoda, że tak marnujesz swoje zycie, mógłbyś dać szczęście innej kobiecie która by to doceniła i odwzajemniła. Teraz brakuje takich mężczyzn jak ty, z kręgosłupem moralnym, odpowiedzialnych i dążących do czegoś, żeby coś osiągnąć, coś zrobić. Szkoda, że takich mężczyzn jest tak mało i szkoda, że jak tam jeden chodzi po ziemi, to tak jest krzywdzony.