netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

259 odpowiedzi15 679 wyświetleńzałożony przez Jaguar, 13.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 260 ]

131

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Cynicznahipo napisał/a:

Dziś synek ma 5 miesięcy, a ja nadal nie mogę uprawiać seksu. Każda próba kończy się bólem i płaczem. Byłam u kilku lekarzy, każdy z nich twierdzi, że zrobiono mi krzywdę. Sugerują plastykę pochwy. Plastyka pochwy w wieku 23lat? Spoko! A kto mi da na nią kilka tysięcy złotych? Bo przecież nie ten debil, który spieprzył mój poród...

Miałam podobnie. Po pierwszym porodzie dostałam infekcji, miałam dziwne cięcie, źle założone szwy, które popękały i została mi paskudna bolesna blizna. Seksu albo wcale nie było albo ze znieczuleniem i zaciśniętymi zębami sad . Jakoś zaszłam w ciążę drugi raz i podczas porodu NIESPODZIANKA! Trafiłam na młodego lekarza, który tak pięknie mnie ciął i zaszył, że plastyka pochwy do niczego nie była mi już do niczego potrzebna.

A wracając do tematu....
Jedyne co mogłoby mnie zmotywować do posiadania kolejnego dziecka to gwarancja pracy w godzinach 7-15. Bo o ile na żłobek czy przedszkole mnie stać, to na opiekunkę już nie. Poza tym po cholerę mi dzieci jeżeli mam pracować do 18 czy 19? Mam je tylko w weekendy widzieć?

132

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

ale się gorący wątek zrobił, jeśli na forum jest socjolog to ma niezłą bazę danych:)

133

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Gamble napisał/a:

Każda sytuacja jest inna, ale z moich obserwacji wynika, że ludzie nie decydują się na dzieci głównie ze względu na wygodę. Większość ludzi nie wyobraża sobie, że musieli by zrezygnować przez pewien czas ze swojego hobby, z comiesięcznego wyjścia do kina, z cotygodniowych, suto zakrapianych imprez itp.

Eee tam dziwnie ci to wyszlo.
Comiesieczne wyjscie do kina nie rujnuje mnie finansowo.
Nie uprawiam suto zakrapianych imprez.
Dziecka miec nie chce z innych powodow.

Gamble napisał/a:

My nie chcemy płodzić dzieciaków głównie przez wygodę i chore ambicje (oczywiście każde dziecko obligatoryjnie musi chodzić na dodatkowy język, na basen, najlepiej jak gra na jakimś instrumencie, no i musi minimum 2 razy do roku mieć jakiś wyjazd, jak nie ma iPhona to jest tragedia).

Chore ambicje?
Chwileczke.
Dodatkowy jezyk daje wiecej mozliwosci na rynku pracy, to lepszy start i lepsza przyszlosc dla dziecka zeby byc moze nie musialo sie uzerac z zyciem tak jak jego rodzice. Co zlego w tym ze rodzice chca zapewnic jak najlepszy start?
Basen czy inne sporty... A co w tym zlego? To przeciez proba zapewnienia zdrowia i sprawnosci wlasnemu dziecku zeby byc moze nie musialo sie uzerac z nadwaga, chorobami stawow i innymi powiklaniami. Czy rodzice maja sie biczowac bo chca dobrze?
Co zlego z gra na instrumencie jesli dzieckiak tego chce? Sama bym chciala zeby moja mame bylo stac na nauke gry na jakims intrumencie dla mnie. No ale juz tego nie zmienie. Co nie znaczy ze kazdy rodzic ma dziecku odmawiac poszerzania horyzontow.
Z wyjazdami to nie wiem czy wiesz ale czesto nawet za charytatywne wyjazdy gdzie dzieciaki pracuja trzeba zaplacic. Oboz jezykowy za granica polaczony z praca kosztuje ciezkie pieniadze. Wolontariat w Serengeti to tez niezly wydatek. Ale za to jak poszerza horyzonty! Ilu wspanialych rzeczy uczy!! Za mozliwosc wolontaryjnej pracy w Afryce placi sie grube tysiace.

Iceni napisał/a:

No tak, ale żeby mieć rodzinę i cieszyć się uśmiechem dziecka niekoniecznie trzeba mieć od razu czwórkę.

Zgadzam sie!!

Gamble napisał/a:

Nie chciałbym zrobić dziecku krzywdy i nie dawać mu rodzeństwa. Niestety 90% jedynaków mi znanych to typy aspołeczne, osobiście jedynaka poznam z daleka (mam tylko jednego kumpla- jedynaka, który jest w 100% normalny).

Z ta krzywda to sie lepiej wstrzymaj bo znam wiele przypadkow rodzenstwa gdzie posiadanie braci i siostr okazalo sie pieklem w porownaniu do zycia aspolecznych jedynakow.

134

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Odpowiadam na pytanie z pierwszego posta: NIC. Nie ma takiej opcji, żeby ktoś mógł na mnie w tej kwestii wpłynąć.
A nie, przepraszam, jest - niech to mój mąż chodzi przez 9 miesięcy w ciąży, ja nawet mogę to dziecko na koniec urodzić big_smile. To oczywiście tylko żart.

Do siódmego miesiąca ciążę znosiłam bardzo dobrze, poród miałam lekki, fizycznie się nie zmieniłam (piszę o tym, bo są kobiety, które zmiany, jakie następują w ich ciele, skutecznie zniechęcają do macierzyństwa), pierwsze tygodnie po porodzie wspominam jako jedne z najcudowniejszych w życiu, zero depresji, zero stresu, kocham mojego syna wielką miłością, jestem z niego dumna i oddałabym mu wszystko, a jednak świadomie nie zdecydowałabym się już na drugie dziecko. I doprawdy wcale nie chodzi o mój wiek, bo ja po prostu nie chcę mieć więcej dzieci. Tak zwyczajnie. Jest mi dobrze, jak jest i nie widzę specjalnej potrzeby, aby się komuś z tego tłumaczyć.

135

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

W ogole to nie podoba mi sie sam pomysł motywowania do posiadania takiej czy innej liczby dzieci. Co to, rodziny (albo i kobiety) to jakies maszynki do produkcji dzieci? big_smile

Kazdy ma, ile chce i ile zdola. Ja mam dwie i naprawde wystarczy. Nie ma czynnika, ktory moglby mnie zmotywowac. Czy ktos z tych zakichanych decydentow zastanawia sie w ogole, ze wychowanie dzieci to nie tylko finanse, ale przed wszystkim odpowiedzialnosc?

Jestem zdegustowana jeszcze bardziej naszymi politykami, a wydawalo mi sie, ze to juz niemozliwe wink

136 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-10-15 00:13:16)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Napisalam w tym samym zdaniu 'dobrymi rodzicami' Luc, a nie byle jakimi.
Duzo wielkich ludzi jest niesamowicie opetanych swoja praca, stad efekty i wynalazki.
Czy ich to tak bardzo cieszy ze dziela to z dziecmi? No nie wiem
A Ty znasz jakas taka osobe, ktora jest naprawde w czyms wazna na skale swiatowa?

137

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Czy ich to tak bardzo cieszy ze dziela to z dziecmi? No nie wiem
A Ty znasz jakas taka osobe, ktora jest naprawde w czyms wazna na skale swiatowa?

Nie będę tego rozwijać.
W każdym razie, inaczej bym o tym nie pisała.

138

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Benita72 napisał/a:

W ogole to nie podoba mi sie sam pomysł motywowania do posiadania takiej czy innej liczby dzieci. Co to, rodziny (albo i kobiety) to jakies maszynki do produkcji dzieci? big_smile

Kazdy ma, ile chce i ile zdola. Ja mam dwie i naprawde wystarczy. Nie ma czynnika, ktory moglby mnie zmotywowac. Czy ktos z tych zakichanych decydentow zastanawia sie w ogole, ze wychowanie dzieci to nie tylko finanse, ale przed wszystkim odpowiedzialnosc?

Jestem zdegustowana jeszcze bardziej naszymi politykami, a wydawalo mi sie, ze to juz niemozliwe wink

Ciężkie jest życie polityka. Nie daje - źle. Daje - jeszcze gorzej. Ty masz dwójkę dzieci, więcej nie chcesz, a co Ci przeszkadza, że ktoś chce wesprzeć te kobiety, które rodzą po cztery i więcej? Zawiść?

139

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
bbasia napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ale z tym robieniem sobie dobrego nastroju przez usmiechy dzieci, to chyba jednak nie trafilas. To nie jest to samo co kupienie nowej pary butow czy pozarcie paczki belgijskich pralinek, usmiech dziecka jest czyms nieporownywalnym. Matki slepo kochaja dzieci, dzieci kochaja bezwarunkowo matki - nie zawsze niestety ale takiej czystej radosci jaka daje usmiech czy przytulenie sie dziecka nie mozna nazwac wywolywaniem nastroju.

Mussuka, strasznie niejasno napisałaś. Ale jeżeli chciałaś napisać to, co ja mogę wywnioskować z Twojej wypowiedzi, to mi jest Ciebie żal, że rzeczy materialne typu buty czy czekoladki stawiasz wyżej w swojej hierarchii wartości...

no tak, dodalas 2 do 2 i wyszlo Ci 5:)Gdzie, w ktorym miejscu JA stawiam dzieci za czekoladkami czy butami?

140 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-10-15 10:40:46)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Napisalam w tym samym zdaniu 'dobrymi rodzicami' Luc, a nie byle jakimi.
Duzo wielkich ludzi jest niesamowicie opetanych swoja praca, stad efekty i wynalazki.
Czy ich to tak bardzo cieszy ze dziela to z dziecmi? No nie wiem
A Ty znasz jakas taka osobe, ktora jest naprawde w czyms wazna na skale swiatowa?

wiekszosc prezydentow jest. I dzieci maja. O ile sie nie myle, to przecietna rodzina sklada sie z dwojga rodzicow i dzieci. Wiec jesli jedno wpadnie w szal niebieskich cial i straci kontakt z Ziemia to jest jeszcze ta druga osoba, ktora przejmie ster w rodzinie.

A przy okazji, gdybym byla o pare lat mlodsza, to chetnie bym sobie jeszcze powiekszyla gromadke, ie tylko dla wlasnego "dobra" ale tez dla pozostalych dzieci w rodzinie. Smutne jest zycie jedynaka:(
Poza tym, calkiem juz egoistycznie piszac - dzieci wydluzaja nasza mlodosc:)

141

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Mussuka, przepraszam. Chyba rzeczywiście jakieś zaćmienie miałam, bo parę razy czytałam Twój tekst i za każdym razem taki sam wniosek mi się nasuwał. A dziś jak przeczytałam to się sama zastanawiam , dlaczego uznałam przekaz za niejasny....
A co do jedynaków, to się z Tobą zgadza. Głównym powodem decyzji o drugim dziecku w moim przypadku było to, żeby syn miał rodzeństwo.
Poza tym wygodna byłam, bo jak się któryś nudził, to zawsze mogłam powiedzieć: idź się bawić z bratem. wink

142

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
bbasia napisał/a:

Mussuka, przepraszam. Chyba rzeczywiście jakieś zaćmienie miałam, bo parę razy czytałam Twój tekst i za każdym razem taki sam wniosek mi się nasuwał. A dziś jak przeczytałam to się sama zastanawiam , dlaczego uznałam przekaz za niejasny....
A co do jedynaków, to się z Tobą zgadza. Głównym powodem decyzji o drugim dziecku w moim przypadku było to, żeby syn miał rodzeństwo.
Poza tym wygodna byłam, bo jak się któryś nudził, to zawsze mogłam powiedzieć: idź się bawić z bratem. wink

Spoko, nic sie nie stalo:)

Otoz to, dzieci lepiej podobno chowaja sie w wiekszym gronie. Moze nie zawsze, nie tam, gdzie bida az piszczy i zaczynaja ze soba walczyc o dobra materialne ale pominmy skrajnosci. Oboje moi rodzice pochodza ze wsi (roznych, odleglych;) i oboje mieli mniej wiecej podobny poziom zycia - ani za duzo ani za malo, jak to po wojnie na wsiach bywalo. Tata zostal jedynakiem, mama ma 4 siostry i brata. Pamietam Wigilie u babci (tej od duzej rodziny) i jak bardzo mojemu tacie wowczas brakowalo swojego rodzenstwa. Po trosze zcul sie jak rodzynek w tej gwarnej rodzinie.

Nam sie wydaje, ze dziecko potrzebuje strasznej ilosci kasy, a tak naprawde wystarczy wikt i opierunek i duzo milosci. A nie drogie zabawki, kursa wszelakie, wycieczki zagraniczne - i samotnosc w pustym domu.

Oczywiscie, w rodzinach biednych czy patologicznych nie ma sensu dokladac jeszcze jednej geby do wykarmienia, ale jesli te minimalne podstawowe warunki do posiadania dzieci sa, to czemu nadal ograniczamy sie do rodzin 2+1 albo maksymalnie 2+2?

143

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Dlaczego nie 2+2 albo więcej?...

Może dlatego, że świat jest przeludniony?
Przez ostatnie 150 lat liczba ludzi zwiększyła się o 6 MILIARDÓW ( liczba ludności Europy zwiększyła się trzykrotnie)

Może po prostu ludzkość nie wytrzymuje psychicznie stresu zwiaazanego z tlokiem i instynkty rozrodcze się wyłączają? Może to działa wbudowany w nas naturalny hamulec bezpieczeństwa?...

144

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Iceni big_smile
Chodzi ci o Ziemię ? pisząc "świat" ? tongue
Przeludnione co najwyżej mogą być miasta ,duże skupiska ,kolonie ludzi na określony obszar odcinka Ziemi ..
Cała reszta Ziemi, potężne połacie nie zaludnionych obszarów,  udźwignie jeszcze nie jeden miliard czy nawet dziesiątki miliardów ludzi..
Hamulec boże być co najwyżej powodowany naszym wygodnictwem, robieniem kariery ,brakiem finansów.
Biologia sama w sobie nie jest regresywna.. (nie wliczam homoseksualistów )

145

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:

Iceni big_smile
Chodzi ci o Ziemię ? pisząc "świat" ? tongue
Przeludnione co najwyżej mogą być miasta ,duże skupiska ,kolonie ludzi na określony obszar odcinka Ziemi ..
Cała reszta Ziemi, potężne połacie nie zaludnionych obszarów,  udźwignie jeszcze nie jeden miliard czy nawet dziesiątki miliardów ludzi..
Hamulec boże być co najwyżej powodowany naszym wygodnictwem, robieniem kariery ,brakiem finansów.
Biologia sama w sobie nie jest regresywna.. (nie wliczam homoseksualistów )

Popieram, u nas cala Laponia lezy odlogiem i czeka na zaludnienie;) Sami Laponczycy juz nie nadazaja, choc jak mowi dowcip latem lubia ryby i seks, a zima..nie chodza na ryby:))

146

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Mussuka napisał/a:

Popieram, u nas cala Laponia lezy odlogiem i czeka na zaludnienie;) Sami Laponczycy juz nie nadazaja, choc jak mowi dowcip latem lubia ryby i seks, a zima..nie chodza na ryby:))

Tam zaraz Laponia lol
u nas w Polsce odludniają się wsie ,umierają śmiercią naturalną, leżą odłogiem bo młodzi wyjeżdżają robić karierę do miasta i cisnąć się w mrówkowcach na własne życzenie..

147

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Popieram, u nas cala Laponia lezy odlogiem i czeka na zaludnienie;) Sami Laponczycy juz nie nadazaja, choc jak mowi dowcip latem lubia ryby i seks, a zima..nie chodza na ryby:))

Tam zaraz Laponia lol
u nas w Polsce odludniają się wsie ,umierają śmiercią naturalną, leżą odłogiem bo młodzi wyjeżdżają robić karierę do miasta i cisnąć się w mrówkowcach na własne życzenie..

Tu pomoglaby juz nawet lepsza infrastruktura i komunikacja droga ladowa. Niech tam sobie mlodzi pracuja w tych miejskich korporacjach;) ale majac odpowiednie zaplecze na miejscu (szkole, przedszkole, sklep, lekarza) i mozliwosc szybkiego dojazdu z domu do pracy i nazad:)) niejeden wybralby maly domek pod lasem dla siebie i rodziny zamiast apartamentu na 20 pietrze z widokiem na A2.  Wszystkim by sie luzniej zrobilo.

148

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Udźwignie? Wystarczy spojrzeć globalnie.
Jeżeli istnieją miejsca niezaludnione to dlatego, ze nie sa to miejsca odpowiednie do życia dla ludzi.

Chyba, że kosztem rujnowania ekologii ziemi. Bałtyk już jest prawie martwym morzem. M. Północne jest zrujnowane przez wydobywanie ropy - to dzieje się na całym świecie.

Ok, w Laponii jest pusto? No to wprowadzmy tam kolejny milion ludzi? Samymi rybami będą żyli? A gdzie ekologgiczne koszty? Samo ogrzewanie przez 3/4 roku to już ogromne zużycie energii. Ziemi uprawnej tam nie ma. A jeśli jest, to okres wegetacyjny sięga 3-4 miesiecy. Co będą uprawiać? Salate?

Owszem, przeludnione sa miasta, ale to w miastach żyje 3/4 ludzi.

Z przeludnieniem to nie jest mój pomysł przecież - to już od lat jest zauważane prrzez ssocjologów, że metropolie sa bardzo obciazajjace psychicznie.

Pomysl sobie, ze w rejonie Nowego Jorku mieszka tyle ludzi, co w całej Polsce big_smile

Owszem, Ziemia jest w stanie wyżywić 20 mld ludzi.
Tak samo jak ja jestem w stanie zarobić milion.

Hipotetycznie...

149

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Pawełku, a ty chciałbyś miesszkac w jakiejś popegeerowskiej wsi na Lubelszczyźnie, ggdzie do najbliższej szkoły czy lekarza masz 20km i jest to maala miescinka i zero specjalistów? Pracy też nie dostaniesz, bo nie ma. Będziesz żył z pola? Ok, ziemia cię wyżywi. A z czego zapłacisz podatki? Zaniesiesz worek ziemniaków do urzędu skarbowego?
Tego, co wyhodujesz nie sprzedasz bo będzie za drogie a sprzedawaac po cenach z supermarketu ci się nie będzie opłaciło.

Naprawdę uwazasz, ze polska wieś to kraina mlekiem i miodem płynącą, a młodzi uciekają z wygody? big_smile

150

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Przeludnieniem to niech się martwią ci co mają przeludnienie. W Polsce przeludnienia nie ma. Jesteśmy eksporterem żywności więc możemy wykarmić dużo więcej gąb. Mało tego. Nasza produkcja żywności jest wręcz ograniczana żebyśmy za dużo nie wyprodukowali. W takich krajach jak Polska, a więc wysoko rozwiniętych nie przeludnienie jest problemem ale starzenie się społeczeństwa. Mniej rodzących się dzieci i wydłużanie średniej życia daje coraz mniej rąk do pracy, a coraz więcej do karmienia.

151

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

Udźwignie? Wystarczy spojrzeć globalnie.
Jeżeli istnieją miejsca niezaludnione to dlatego, ze nie sa to miejsca odpowiednie do życia dla ludzi.

Chyba, że kosztem rujnowania ekologii ziemi. Bałtyk już jest prawie martwym morzem. M. Północne jest zrujnowane przez wydobywanie ropy - to dzieje się na całym świecie.

Ok, w Laponii jest pusto? No to wprowadzmy tam kolejny milion ludzi? Samymi rybami będą żyli? A gdzie ekologgiczne koszty? Samo ogrzewanie przez 3/4 roku to już ogromne zużycie energii. Ziemi uprawnej tam nie ma. A jeśli jest, to okres wegetacyjny sięga 3-4 miesiecy. Co będą uprawiać? Salate?

Owszem, przeludnione sa miasta, ale to w miastach żyje 3/4 ludzi.

Z przeludnieniem to nie jest mój pomysł przecież - to już od lat jest zauważane prrzez ssocjologów, że metropolie sa bardzo obciazajjace psychicznie.

Pomysl sobie, ze w rejonie Nowego Jorku mieszka tyle ludzi, co w całej Polsce big_smile

Owszem, Ziemia jest w stanie wyżywić 20 mld ludzi.
Tak samo jak ja jestem w stanie zarobić milion.

Hipotetycznie...

Po tej wizji katastrofy swiata z przeludnienia nalezaloby jak najszybciej wywolac kilka wojen na skale swiatowa, dla rownowagi w naturze:)

152

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

Jeżeli istnieją miejsca niezaludnione to dlatego, ze nie sa to miejsca odpowiednie do życia dla ludzi.

A jakie to są odpowiednie miejsca ? Internet, puby, hipermarkety i praca za rogiem.

Ja się wyprowadziłem na wieś mając 20 lat nikogo tam nie znając ,odremontowałem dom po dziadkach w bardzo zapuszczonym stanie. Do miasta mam dużo ponad 10km ,do pracy przez wiele lat dojeżdżałem rowerem .Dziś mam firmę i samochód ,nawet jeśli trzeba jadę pół Polski do klienta .
MOŻNA? ale pewnie można tez wiecznie narzekać..
Wytrwałość cierpliwość ,samozaparcie , nie pomaga myślenie o korporacjach i od zaraz wszystko na już ,bo jestem po studiach i mi się należy ,przykładów można by mnożyć..

153

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Nieodpowiednie w sensie klimatyyczno geograficznym. Spojrzalam w trochę większej skali niż Polska bo spadek dzieetnosci dotyka nie tylko Polskę, ale i kraje o wiele bogatsze od naszego.

Widzisz, tobie się udało - ja mam rodzinę na takiej wsi jak opisalam, tam, jak to się poetycko mówi, psy dupami szczekają. Jest wieś i w promieniu kilkunastu kilometrów dalej wwies. Trochę lasów. I znowu wieś. Najbliższe miasteczko ma 15 tys mieszkańców i ponad 20% bezrobocia. Otworzysz swój interes to ci upadnie, bo klientów nie będzie. Chyba, ze otworzysz tani zakład pogrzebowy. Następne miasto to Sandomierz. Czy to miasto z perspektywami to nie wiem, bo nie byłam tam od 15 lat. Fakt, ze obaj moi bracia do tego sandomierza codziennie dojeżdżają do pracy. Bez pracy z pola się nie utrzymają. No oczywiście nie muszą mieć TV, internetu, czy opalu na zimę.. Prawda?
Ta ziemia wykarmila wszystkie poprzednie pokolenia, a oni nie dają rady

Jeżeli pracujesz na etat to nie masz czasu zajmować się polem.

Ja nie wiem jak ty to godzisz, ale ja bym TAM za nic mieszkać nie chciała w takich warunkach jak jesst to możliwe obecnie.

Bo dla mnie to jest poziom 100 lat wstecz. Błoto, dwa kursy autobusu dzziennie i jjeden sklep w promieniu 5 km.

Ludzie tam głupieja, bo to życie jak na jakiejś Syberii. .

154 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-15 15:26:36)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:

Przeludnieniem to niech się martwią ci co mają przeludnienie. W Polsce przeludnienia nie ma. Jesteśmy eksporterem żywności więc możemy wykarmić dużo więcej gąb. Mało tego. Nasza produkcja żywności jest wręcz ograniczana żebyśmy za dużo nie wyprodukowali. W takich krajach jak Polska, a więc wysoko rozwiniętych nie przeludnienie jest problemem ale starzenie się społeczeństwa. Mniej rodzących się dzieci i wydłużanie średniej życia daje coraz mniej rąk do pracy, a coraz więcej do karmienia.

Przeludnienie to nie tylko problem braku żywności ale też, a może przede wszystkim, problem dewastacji środowiska naturalnego.
Owszem, polska potrafi wyprodukowad DUŻO na sprzedaż. Nie należy tylko zapominać, ze ścieki pozostają u nas.

A poza tym skoro produkujemy tak dużo żywności to skąd afery o sprowadzaniu jakiegoś taniego mięsa 20-letniego? My eksportujemy swoje, bo jest tanie, za to sprowadzamy jakąś padline nie wiadomo skąd bo jest jeszcze tańsza tongue

sądzicię, że fakt, że mamy świadomość tego, ze musimy jeść świństwa wpływa pozytywnie na naszaa płodnośc i chęci posiadania dzieci?...

155

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Iceni ,to chyba zależy od priorytetów ,celów w życiu i umiejętności cieszenia się tym co się ma, a nie zamartwianie się tym czego się nie ma ..
Mnie znowu nigdy ,wołami by mnie nikt nie zaciągnął z powrotem do bloku mimo trudności o których pisała Muss i ty.. Wcale nie twierdzę że jest łatwo i ze młodzi ją łatwy start . Może faktycznie mi było trochę łatwiej z uwagi na bardziej uprzemysłowione miasto, ale też częściowo pomogła mi praca za granicą..
Mogłem też położyć lachę i mieszkać sobie wygodnie u teściów np. Ale dopiero tam bym "zgłupiał" z lenistwa i bierności.
Drażniąca jest tylko taka bezradność u ludzi którzy mają zaplecze o wiele większe od mojego a wiecznie tylko narzekają i wyciągają ręce po pomoc, i jak już pisałem młodzi którym się wydaje że im się wszystko należy od zaraz..

156

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:
Benita72 napisał/a:

W ogole to nie podoba mi sie sam pomysł motywowania do posiadania takiej czy innej liczby dzieci. Co to, rodziny (albo i kobiety) to jakies maszynki do produkcji dzieci? big_smile

Kazdy ma, ile chce i ile zdola. Ja mam dwie i naprawde wystarczy. Nie ma czynnika, ktory moglby mnie zmotywowac. Czy ktos z tych zakichanych decydentow zastanawia sie w ogole, ze wychowanie dzieci to nie tylko finanse, ale przed wszystkim odpowiedzialnosc?

Jestem zdegustowana jeszcze bardziej naszymi politykami, a wydawalo mi sie, ze to juz niemozliwe wink

Ciężkie jest życie polityka. Nie daje - źle. Daje - jeszcze gorzej. Ty masz dwójkę dzieci, więcej nie chcesz, a co Ci przeszkadza, że ktoś chce wesprzeć te kobiety, które rodzą po cztery i więcej? Zawiść?

Ty tak na powaznie? Nie ktoś, tylko podatnik w takiej czy innej formie - zauważasz róznicę? Kazdemu, kto patrzy na rece politykom w kwestii dzielenia kasy ze wspólnej puli zarzucasz zawiść? Naprawde myslisz, ze pieniadze na to wezma sie znikad?

157

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

No tak, bo jak ktos ma dwoje dzieci, jedno albo zero to juz czuje zawisc do tych co maja dziesięć.
Niestety, ale w odwrotna strone czesto zdarza sie.
Moja kolezanka dawna, nienawidzi kobiet ktore nie chca miec dzieci i krzywo na nie patrzy, i naklania do ciazy,
Na takiej zasadzie na jakiej Petunia Dursley nienawidzila swojej siostry i magii big_smile

158

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Benita72 napisał/a:

Ty tak na powaznie? Nie ktoś, tylko podatnik w takiej czy innej formie - zauważasz róznicę? Kazdemu, kto patrzy na rece politykom w kwestii dzielenia kasy ze wspólnej puli zarzucasz zawiść? Naprawde myslisz, ze pieniadze na to wezma sie znikad?

Ty możesz rozpatrywać swoje życie w kategoriach wygody lub nie wygody. Możesz powiedzieć, że nie chcesz mieć w ogóle dzieci bo interesuje cię w życiu coś innego. Możesz powiedzieć, że wystarczy ci jedno czy dwójka dzieci, a więcej nie chcesz bo chcesz dalej pracować, wrócić do linii, bo tak. Takie jest Twoje indywidualne prawo. Obowiązkiem polityka jest myśleć w kategoriach szerszych niż obwód w pasie tysięcy Polek. Nie ulega najmniejszym wątpliwościom, że mniejsza ilość rodzących się dzieci to kłopot dla finansów teraźniejszych i przyszłych pokoleń. Obowiązkiem polityków jest myśleć o tym i proponować rozwiązania zapobiegające tym skutkom. Nie chcesz rodzić więcej dzieci? To zapłać tym co chcą. Proste. Wystarczy w swoim myśleniu wyjrzeć poza horyzont własnych czterech liter...

159

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
bbasia napisał/a:

A co do jedynaków, to się z Tobą zgadza. Głównym powodem decyzji o drugim dziecku w moim przypadku było to, żeby syn miał rodzeństwo.
Poza tym wygodna byłam, bo jak się któryś nudził, to zawsze mogłam powiedzieć: idź się bawić z bratem. wink

Nie rozumiem tego argumentu za posiadaniem rodzenstwa.

Moj maz ma dwojke rodzenstwa brata i siostre. Pelna rodzina, rodzice wychowywali wspolnie, dali dobry przyklad, pomagali i nadal pomagaja gdzie i jak moga....rodzenstwo ze soba nie rozmawia i jedno na drugie wilkiem patrzy. Konkurencji o zaden spadek nie ma, kazdy na starcie dostal rowne szanse i na tyle by bylo.
Ewenement jak dla mnie... smile

Posiadanie rodzenstwa nie jest zapewnieniem wsparcia czy "towarzystwa" na przyszlosc.
Czasem wrecz przeciwnie.

160

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:

Nie chcesz rodzić więcej dzieci? To zapłać tym co chcą. Proste.

Ale dlaczego?


Snake napisał/a:

Wystarczy w swoim myśleniu wyjrzeć poza horyzont własnych czterech liter...

Ale przeciez nie ma przymusu uprawiania charytatywy smile
Jesli ja o swoich 4 literach nie pomysle to kto to zrobi?
Ty? smile

161

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Polska jest przeludniona, poniewaz nie moze dostarczyc pracy dla wszystkich. Kolejne rodzone dzieci beda skazane na bezrobocie. Kazde dziecko sporo kosztuje - matka nie pracuje, wiec nie placi podatkow, tylko bierze pieniadze od panstwa. Potem koszty opieki w czasie ciazy/porodu. dziecku trzeba zapewnic bezplatna opieke zdrowotna. Potem edukacje. Rozne doplaty, zajecia pozalekcyjne, obozy itp. Na koniec taka osoba, ktora byla duzym wydatkiem dla panstwa, i tak musi wyjechac, bo w kraju pracy nie znajdzie. Jakby trend sie odwrocil, i bezrobocie zaczelo spadac, to optymalnie liczac potrzeba przynajmniej tyle czasu, ile bezrobocie roslo. Nie wierze w jakies czary- mary, w wyniku ktorych Polska stanie sie potega gospodarcza w ciagu mniej niz 20 lat. Wiec czasu na podjecie decyzji o posiadaniu wiekszej ilosci dzieci bedzie dosyc.
Bardziej oplaca sie przyjecie robotnikow z zewnatrz, ktorzy przyjada na wlasny koszt, wyksztalceni, w porzadanym wieku stanie zdrowotnym itp. Moze lepiej popracowac nad przepisami imigracyjnymi.

Nie twierdze, ze kazda rodzina wielodzietna to patologia. Ale wiekszosc tak.
Moja siostra mieszkala w poblizu budynkow, do ktorych przesiedlano ludzi nieplacacych czynszu. Jakies 30 rodzin, wszystkie wielodzietne. Osrodek dzialal przez kilkanascie lat. Osoby, ktore przybyly tam jako dzieci, mieszkaly potem ze swoimi rodzinami.
Przed budynkami wystawione byly stare meble, na nich caly dzien siedzieli ludzie z piwkiem. Skad mieli na nie pieniadze?
Male dzieci zebraly w okolicznych budynkach, troche starsze kradly. Kiedys siostra w czasie wieczornego spaceru z psem znalazla w srodku lasu (bylo juz ciemno) malutkie dziecko. Chodzilo, ale nie potrafilo mowic. Siostra sie domyslila, ze to z osrodka. Oczywiscie, przed budynkiem rodzice pili w towarzystwie innych mieszkancow. Siostra zagrozila, ze nastepnym razem wezwie policje. Nie przejeli sie tym.
Kiedys widzialysmy, jak przywieziono koks do kotlowni. Mieszkancy przygladali sie, jak robotnicy go wyladowuja - zaden sie nie kwapil z pomoca. A to byl koks do ich budynku.

Sostra pracowala (jako wspolwlascicel) na lecznicy weterynaryjnej. Przyszla do niej kobieta (ale nie z tego osrodka) i zadala darmowej uslugi. Bo ma piecioro dzieci, dwa psy i cztery koty. Siostra jej odpowiedziala - ja mam jedno dziecko i jednego psa. Na wiecej mnie nie stac.

162

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Szkoda tylko tych psow i kotow.

163 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-15 21:30:31)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
femte napisał/a:

Polska jest przeludniona, poniewaz nie moze dostarczyc pracy dla wszystkich.

To że nie ma miejsc pracy bo zostały firmy zdefraudowane ,lub z przyczyn ekonomicznych i polityki państwa zostały "zabite" nie ma związku z wyżem demograficznym i jak słusznie Snake zauważył przeludnienia nie ma i na pewno nie będzie..

femte napisał/a:

Nie twierdze, ze kazda rodzina wielodzietna to patologia. Ale wiekszosc tak.

Statystyka z...? Mojego podwórka smile
femte z całym szacunkiem, lepiej chyba by zabrzmiało jak byś napisała:
  Niech się lepiej patologia nie rozmnaża bo potomstwo ludzi bezradnych będzie czerpało wzorce z rodziców i będzie tylko czekało żeby Polska znalazła im pracę ,względnie wyżywiła bo taki jest jej zasrany obowiązek

femte napisał/a:

Siostra jej odpowiedziala - ja mam jedno dziecko i jednego psa. Na wiecej mnie nie stac.

Może być tak (odpukać) że jutro nawet na to jedno nie będzie jej stać  i co wtedy? będzie żałować? A może ta klientka była w okresie kiedy było ją stać i zrobiła sobie czwórkę ?
Tak więc dla świętego spokoju lepiej w ogóle nie mieć dzieci ,bo może przyjdzie taki okres że będzie bidnie... wink

164 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-10-15 21:54:35)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:

Nie chcesz rodzić więcej dzieci? To zapłać tym co chcą. ...

Po moim trupie . Łap fige smile
Chcieć to sobie mogą , niech zapewnią odpowiednie warunki życiowe( finansowe, mieszkaniowe-podstawy )dzieciom z WŁASNEGO budżetu. Nie mojego .
W sponsora to ja się mogę zabawiać z własnej woli a nie z odgórnego nakazu ,bo im się rzekomo należy.
Należy to się nie raz porządny kop w dupsko ,ze porywają się z motyka na słonce będąc zupełnie nie wydolnym kapitałowo z  WLASNYCH finansów, też wychowawczo niepodołanego obowiązku rodzicielskiego ,bo realia przerastają, a mimo tego żadnych wniosków na przyszłość nie raczą wyciągać tylko oczekują, że wszyscy z musu będąc skakać wokół nich i im pod nos podtykać , to co sami zorganizować muszą, jako ponoszone  konsekwencje swoich planów . To powinno leżeć w ich zakresie obowiązków, a nie innych w to fatygować .
Nie wystarczy samo chcieć, trzeba również stawić czoła wyzwaniu na co się decyduje ktoś mając marzenie wielodzietności   ,w tym ponosić OSOBIŚCIE odpowiedzialność swoich decyzji 

Jeśli ktoś potrafi zachować rozsądek, ten nie będzie żądać płacenia na jego fanaberie , tylko ograniczy własne zachcianki i widzimisię ilości dzieci  kierując się swoją wydolnością jaką jest w stanie podołać a nie walić tekstami do mnie, ze ty masz mi dawać kasę na moje marzenia i to jeszcze w tonie " bo mi się należy "
Nie powiem dosadniej w niektórych rodzinach wielodzietnych z taką postawą  co się należy.

165

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:
Snake napisał/a:

Nie chcesz rodzić więcej dzieci? To zapłać tym co chcą. Proste.

Ale dlaczego?

Podpinam się pod pytanie Jaguar.
Osobiście zupełnie nie rozumiem dlaczego z tego powodu, że nie chcę po raz kolejny zostać matką, miałabym sobie i własnemu dziecku czegoś odmawiać, aby dać komuś, kto świadomie (w dobie powszechnego i łatwego dostępu do wiedzy oraz antykoncepcji zakładam, że można dziś mówić o świadomym rodzicielstwie) zdecydował się na większą rodzinę. Jeśli jednak umiesz mi to racjonalnie wytłumaczyć, to kto wie, może zmienię zdanie wink.

166

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Szkoda tylko tych psow i kotow.

Eee, zawsze można dać znajomym skośnookim na kotlety...


femte napisał/a:

Polska jest przeludniona, poniewaz nie moze dostarczyc pracy dla wszystkich. Kolejne rodzone dzieci beda skazane na bezrobocie. Kazde dziecko sporo kosztuje - matka nie pracuje, wiec nie placi podatkow, tylko bierze pieniadze od panstwa. Potem koszty opieki w czasie ciazy/porodu. dziecku trzeba zapewnic bezplatna opieke zdrowotna. Potem edukacje. Rozne doplaty, zajecia pozalekcyjne, obozy itp. Na koniec taka osoba, ktora byla duzym wydatkiem dla panstwa, i tak musi wyjechac, bo w kraju pracy nie znajdzie. Jakby trend sie odwrocil, i bezrobocie zaczelo spadac, to optymalnie liczac potrzeba przynajmniej tyle czasu, ile bezrobocie roslo. Nie wierze w jakies czary- mary, w wyniku ktorych Polska stanie sie potega gospodarcza w ciagu mniej niz 20 lat. Wiec czasu na podjecie decyzji o posiadaniu wiekszej ilosci dzieci bedzie dosyc.
Bardziej oplaca sie przyjecie robotnikow z zewnatrz, ktorzy przyjada na wlasny koszt, wyksztalceni, w porzadanym wieku stanie zdrowotnym itp. Moze lepiej popracowac nad przepisami imigracyjnymi.

Czary mary..., a jak przychodzi do zbioru owoców to nie ma kto w polu robić tylko trzeba szukać ludzi z Białorusi i Ukrainy. Tacy to bezrobotni co przychodzą podbić kwit, że pracy dla nich nie ma i czasu nie mają bo się urwali z roboty na czarno...
Pewnie można ściągnąć ludzi z zewnątrz, tylko ciekawe kto przyjedzie. Musi muzułmanie z różnych stron świata, a potem znów można będzie biadolić po internecie, że w gości przyjechali i się panoszą...

167

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Szkoda tylko tych psow i kotow.

Eee, zawsze można dać znajomym skośnookim na kotlety...

lol lol
Przestańcie bo się nie mogę się napić i muszę co chwile wycierać monitor big_smile

Olinka, nie sądzisz że rodzeństwo daje więcej dziecku niż materiały ?

168

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:

Olinka, nie sądzisz że rodzeństwo daje więcej dziecku niż materiały ?

O jakich materiałach piszesz?
I dlaczego na siłę upieracie się, że jedynak musi być z tego powodu, że jest jedynakiem, nieszczęśliwy?
Kolejne pytanie - jak to się ma do mojej poprzedniej wypowiedzi?

169

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Rodzenstwo? Hahha. Bardzo czesto wielkie G daje wink
A poza tym, te osoby co innym prawia od egoistow bo nie chca wspomagac panstwa poprzez rodzenie dzieci, albo placenie tym co dzieci maja, te osoby sa wlasnie egoistami, ale na skale swiatowa. Panstwo ich obchodzi, przyszlosc ludzkosci, zycie na ziemi maja gleboko w nosie. Po nich to chocby i koniec swiata. Po nich to chocby ludzie zyjacy bez wody zdatnej do picia, po nich to 50 ludzi na jeden metr kwadratowy. Po nich to nawet morze porzuconych dzieci, bez pracy i przyszlosci.
Oczywiscie, bo oni mysla w skali lat kilkudziesieciu, w skali kraju. Egoisci.
A co do placenia kazdy ma swoje marzenia, jak dla kogos marzeniem jest piątka dzieci, a stac ich na dwoje to nie moj problem, ani nikogo innego. Mi nikt szkoly nie oplacal zebym mogla spelniac marzenia.

170

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Olinka napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Olinka, nie sądzisz że rodzeństwo daje więcej dziecku niż materiały ?

O jakich materiałach piszesz?
I dlaczego na siłę upieracie się, że jedynak musi być z tego powodu, że jest jedynakiem, nieszczęśliwy?
Kolejne pytanie - jak to się ma do mojej poprzedniej wypowiedzi?

Wielu jedynaków/ek  zazdrościło mi rodzeństwa .
Ogólnie też wiadomo że jedynak "zbyt" chuchany ,później ciężej jest mu o inicjację w społeczeństwie? Alienacja w świecie kolonii ludzi  z racji ciągłej potrzeby (materiałów) zapewnianych przez zatroskanych rodziców ,jako jedyne oczko w głowie..
Materiał = dobra doczesne .

171

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Mi nikt szkoly nie oplacal zebym mogla spelniac marzenia.

A mnie tak. Państwo i społeczeństwo dało mi darmową podstawówkę, darmową niezłą szkołę średnią, darmowe porządne studia wyższe. Dostawałem stypendia socjalne, naukowe i nigdy nie widziałem powodu dla którego miałbym efekty tego co mi dano oddawać na pożytek innych nacji. Na szczęście efekty mojej rekompensaty za to co we mnie włożono mogę obserwować na żywo i bardzo mnie to cieszy, że są one tu, a nie gdzie indziej.

172

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:

Wielu jedynaków/ek  zazdrościło mi rodzeństwa .
Ogólnie też wiadomo że jedynak "zbyt" chuchany ,później ciężej jest mu o inicjację w społeczeństwie? Alienacja w świecie kolonii ludzi  z racji ciągłej potrzeby (materiałów) zapewnianych przez zatroskanych rodziców ,jako jedyne oczko w głowie..
Materiał = dobra doczesne .

Mój syn nie ma parcia na rodzeństwo, jeśli go zapytasz czy jest szczęśliwy, to z nutą pewności w głosie odpowiada ,,tak". Jest radosnym, pogodnym i pewnym swojej wartości dzieckiem, a przy tym posiada wrażliwość i na pewno nie jest egoistą.
Dziecko trzeba umieć mądrze wychowywać, zarówno to jedno, jak i pięcioro. Wychowanie jedynaka jest być może większym wyzwaniem niż dwójki czy trójki, ale to nie znaczy, że nie można wychować szczęśliwego, radzącego sobie w dorosłym życiu człowieka. 

I nigdzie nie napisałam, że dobra doczesne stawiam ponad inne wartości yikes, ja tylko nie rozumiem stwierdzenia Snake, że powinnam sobie coś odbierać, aby obce, cudze dzieci miały tych dóbr więcej. Mnie nikt nigdy nie pytał czy to była moja, w pełni przemyślana, decyzja, czy może zdecydował za mnie los, a jeśli los, to dlaczego miałabym ponosić podwójne konsekwencje? W tym miejscu nie twierdzę czy tak było, czy nie - zadaję pytanie wink.

173

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Rodzenstwo? Hahha. Bardzo czesto wielkie G daje wink

Ninko ,głównie z autopsji jakoś niezgodziłwszy się , zawsze mogę liczyć na brata a brat na mnie.. Nie znam też osób z otoczenia gdzie rodzeństwo w chwilach potrzeby nie stara się jakoś pomóc..
Ale wiem o co ci loto big_smile
Tym którzy (u mnie w rodzinie) dobrze się wiedzie ,to psy na sobie wieszają i żeby tylko pokazać który lepiej sobie radzi , kto ma więcej ,ehh  przykre to lecz prawdziwe niestety hmm

174

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Więc jedyną sprawdzoną i pewną metoda na baby-boom jest wojna. Po wojnie zawsze i wszędzie, niezależnie od kraju, religii, czasów i okoliczności rodzi się mnóstwo dzieci.

Innej sprawdzonej metody nie ma.

No chyba, ze nagle faceci zaczną chodzić w ciąży i przestaną nam dyktować co mamy robić z własnymi macicami tongue Powodzenia w rodzeniu hurtowym, panowie big_smile big_smile wink

175

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Olinka napisał/a:

Mój syn nie ma parcia na rodzeństwo, jeśli go zapytasz czy jest szczęśliwy, to z nutą pewności w głosie odpowiada ,,tak".

Oczywiście smile Żadne dziecko nie chce się dzielić miłością matki a już tym bardziej zabawkami big_smile
Ale rozumiem , stawiasz na umiejętność wychowania w przekonaniu że owa umiejętność (która ma zastąpić rodzeństwo) wychowa go tak ,żeby nie czuł się samotny, nie potrzebny , by umiał się dzielić ,umiał wytrzymać wśród niedoskonałości i wad wśród innych.. Myślę że jest to wykonalne ale o wiele trudniejsze jak mogła by "odwalić"  tą robotę druga latorośl ?

176

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Olinka napisał/a:

ja tylko nie rozumiem stwierdzenia Snake, że powinnam sobie coś odbierać, aby obce, cudze dzieci miały tych dóbr więcej.

A co, już ogłosili, że Ci zabiorą żeby im dać? Możesz swój punkt widzenia śmiało rozszerzyć. Stać Cię na przykład na prywatnego lekarza więc czemu ktoś z Twoich podatków ma chodzić do publicznego. Czemu, czemu, czemu... Może czas sobie poszukać jakiejś własnej bezludnej wyspy?

177

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

Więc jedyną sprawdzoną i pewną metoda na baby-boom jest wojna. Po wojnie zawsze i wszędzie, niezależnie od kraju, religii, czasów i okoliczności rodzi się mnóstwo dzieci.

Iceni HAHAHAA lol Co ty z tą wojną ? lol
Wiesz jak się obchodzi z kobietami podczas "W" ? big_smile  Chciała byś być wśród facetów którzy nie mają nic do stracenia i nie ma organów które by ich ścigały za przestępstwa? Poświęciła byś się dla dobra i odludnienia? (zakładając że by to uzdrowiło uciśnionych)
No ręce opadywują big_smile

178

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

piszę przecież, że PO wojnie, a nie w czasie tongue

179

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:

A co, już ogłosili, że Ci zabiorą żeby im dać? Możesz swój punkt widzenia śmiało rozszerzyć. Stać Cię na przykład na prywatnego lekarza więc czemu ktoś z Twoich podatków ma chodzić do publicznego. Czemu, czemu, czemu... Może czas sobie poszukać jakiejś własnej bezludnej wyspy?

No przeciez sam powiedziales  "Nie chcesz rodzić więcej dzieci? To zapłać tym co chcą. Proste."

Pytamy sie...dlaczego mielibysmy tak uczynic?
Bo co?
Charity begins at home smile

Snake napisał/a:

Stać Cię na przykład na prywatnego lekarza więc czemu ktoś z Twoich podatków ma chodzić do publicznego. Czemu, czemu, czemu... Może czas sobie poszukać jakiejś własnej bezludnej wyspy?

To ze w spoleczenstwie mieszkam nie znaczy ze musze do niego dokladac wiecej niz zwykle i ze ma sie na mnie nakladac kary za nieporadnosc osob trzecich.
Czemu mam sie komus dokladac do prywatnego lekarza skoro mnie sie nikt nie doklada?
Karac mnie nalezy bo wiecej zarabiam?

180

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:
Olinka napisał/a:

ja tylko nie rozumiem stwierdzenia Snake, że powinnam sobie coś odbierać, aby obce, cudze dzieci miały tych dóbr więcej.

A co, już ogłosili, że Ci zabiorą żeby im dać? Możesz swój punkt widzenia śmiało rozszerzyć. Stać Cię na przykład na prywatnego lekarza więc czemu ktoś z Twoich podatków ma chodzić do publicznego. Czemu, czemu, czemu... Może czas sobie poszukać jakiejś własnej bezludnej wyspy?

Ale ja poproszę o argumenty, nie atak na moje poglądy. W Twojej wypowiedzi nie widzę ani jednego rzeczowego argumentu. Po drodze zadałam kilka pytań - nie odpowiedziałeś na żadne z nich. Interesuje mnie wyłącznie konstruktywna dyskusja, w przepychanki bawić się nie zamierzam.

Paweł-1979 napisał/a:

Ale rozumiem , stawiasz na umiejętność wychowania w przekonaniu że owa umiejętność (która ma zastąpić rodzeństwo) wychowa go tak ,żeby nie czuł się samotny, niepotrzebny, by umiał się dzielić ,umiał wytrzymać wśród niedoskonałości i wad wśród innych.. Myślę że jest to wykonalne ale o wiele trudniejsze jak mogła by "odwalić"  tą robotę druga latorośl ?

Tak, zdaję sobie z tego sprawę i świadomie podjęłam się tego trudu wychowania. Odnoszę zresztą wrażenie, że wychodzi mi to nie najgorzej wink. Znam też wartości, jakie wynikają z wychowywania się wraz z rodzeństwem, niemniej nie wszystko i nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli, prawda?

181

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

piszę przecież, że PO wojnie, a nie w czasie tongue

Rozumiem że II wojna przyniosła same korzyści i dobrobyt iż wychodzisz z takich wniosków tongue

182

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Olinka napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Ale rozumiem , stawiasz na umiejętność wychowania w przekonaniu że owa umiejętność (która ma zastąpić rodzeństwo) wychowa go tak ,żeby nie czuł się samotny, niepotrzebny, by umiał się dzielić ,umiał wytrzymać wśród niedoskonałości i wad wśród innych.. Myślę że jest to wykonalne ale o wiele trudniejsze jak mogła by "odwalić"  tą robotę druga latorośl ?

Tak, zdaję sobie z tego sprawę i świadomie podjęłam się tego trudu wychowania. Odnoszę zresztą wrażenie, że wychodzi mi to nie najgorzej wink. Znam też wartości, jakie wynikają z wychowywania się wraz z rodzeństwem, niemniej nie wszystko i nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli, prawda?

Oczywiście. smile  Olinko jeśli kiedykolwiek otworzę rozgłośnie radiową to będziesz w pierwszej kolejności do zaproszenia jako redaktor wink

183

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Stereotypy o jedynakach , a rodzenstwo wykorzystuje sie jako niańki i zastepstwo za dobre wychowanie.
Znam rozpuszczonych jedynakow, i znam tez rozpuszczone dzieci, ktore maja czworke rodzenstwa. Malo tego znam rozpuszcozne dzieci ktore maja dwunastke rodzenstwa - moja prababka.

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek, nawet jesli policze podstawowke i liceum w ktore nieustannie musialam pakowac kase (przy tym nie dajac mi zadnego dobrego wyksztalcenia ani startu, ktory musialam sama sobie zapewnic uczac sie na wlasna reke w domu rzeczy przydatnych).

'Nie znam też osób z otoczenia gdzie rodzeństwo w chwilach potrzeby nie stara się jakoś pomóc..'
A ja znam.
Takich co siebie wzajemnie okradaja rowniez.
Moj maz ma piatke rodzenstwa, nigdy nie mieli zadnych sporow, nie stalo sie nic miedzy nimi, wszyscy ktorzy zyja z rodzenstwa sa przecietnie normalni, zadni debile. Moj maz ich nie kocha , nie kochal, nie maja kontaktu ze soba wzajemnie i nie ma zadnej wiezi pomiedzy nimi.
Przy tym on jest kompletnie nie przystosowanym do zycia z inna osoba w domu samotnikiem. Nie odnajduje sie w spoleczenstwie.

Nie znam zadnego jedynaka, ktory czuje sie samotny albo niepotrzebny. To nie ma nic wspolnego z rodzenstwem.
Samotne to sie czuje dziecko jak brat czy siostra zajmuja czas rodzicow i sa faworyzowani.

Rodzenie dzieci, zeby zrobic dobrze panstwu bez patrzenia na ludzkość w ogóle i przyszłość nas na Ziemi - egoizm
rodzenie dzieci zeby sie zaopiekowaly na starosc - egoizm
żądanie żeby ktoś płacił nam bo ma dwoje dzieci, a my chcemy pięć i nas nie stać - egoizm
rodzenie rodzeństwa dla dziecka żeby to rodzeństwo nauczyło go tego czy tamtego, czy zajęło się tym dzieckiem kiedy nam sie nie chce - egoizm

Nikt z was nie robi sobie dzieci z myslami o panstwie w głowie. Robicie sobie dzieci bo tak chcecie - egoistycznie i kierując się swoimi uczuciami. Nie ma sensu domyślać jakiś filozofii bo sie nimi nie kierujecie w momencie podejmowania decyzji o dziecku. Ale chcielibyście żeby inni nimi się kierowali. wink
Nie tak to działa i nie będzie działać.  Jak ktoś chce to nigdy nie zrozumie tego co nie chce i nie ma tej checi by zrozumieć. Nie myśli się szeroko, nie umie się wczuć.

184

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Stereotypy o jedynakach , a rodzenstwo wykorzystuje sie jako niańki i zastepstwo za dobre wychowanie.
Znam rozpuszczonych jedynakow, i znam tez rozpuszczone dzieci, ktore maja czworke rodzenstwa. Malo tego znam rozpuszcozne dzieci ktore maja dwunastke rodzenstwa - moja prababka.

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek, nawet jesli policze podstawowke i liceum w ktore nieustannie musialam pakowac kase (przy tym nie dajac mi zadnego dobrego wyksztalcenia ani startu, ktory musialam sama sobie zapewnic uczac sie na wlasna reke w domu rzeczy przydatnych).

'Nie znam też osób z otoczenia gdzie rodzeństwo w chwilach potrzeby nie stara się jakoś pomóc..'
A ja znam.
Takich co siebie wzajemnie okradaja rowniez.
Moj maz ma piatke rodzenstwa, nigdy nie mieli zadnych sporow, nie stalo sie nic miedzy nimi, wszyscy ktorzy zyja z rodzenstwa sa przecietnie normalni, zadni debile. Moj maz ich nie kocha , nie kochal, nie maja kontaktu ze soba wzajemnie i nie ma zadnej wiezi pomiedzy nimi.
Przy tym on jest kompletnie nie przystosowanym do zycia z inna osoba w domu samotnikiem. Nie odnajduje sie w spoleczenstwie.

Nie znam zadnego jedynaka, ktory czuje sie samotny albo niepotrzebny. To nie ma nic wspolnego z rodzenstwem.
Samotne to sie czuje dziecko jak brat czy siostra zajmuja czas rodzicow i sa faworyzowani.

Rodzenie dzieci, zeby zrobic dobrze panstwu bez patrzenia na ludzkość w ogóle i przyszłość nas na Ziemi - egoizm
rodzenie dzieci zeby sie zaopiekowaly na starosc - egoizm
żądanie żeby ktoś płacił nam bo ma dwoje dzieci, a my chcemy pięć i nas nie stać - egoizm
rodzenie rodzeństwa dla dziecka żeby to rodzeństwo nauczyło go tego czy tamtego, czy zajęło się tym dzieckiem kiedy nam sie nie chce - egoizm

Nikt z was nie robi sobie dzieci z myslami o panstwie w głowie. Robicie sobie dzieci bo tak chcecie - egoistycznie i kierując się swoimi uczuciami. Nie ma sensu domyślać jakiś filozofii bo sie nimi nie kierujecie w momencie podejmowania decyzji o dziecku. Ale chcielibyście żeby inni nimi się kierowali. wink
Nie tak to działa i nie będzie działać.  Jak ktoś chce to nigdy nie zrozumie tego co nie chce i nie ma tej checi by zrozumieć. Nie myśli się szeroko, nie umie się wczuć.

Kwint esencja tematu smile
Osoba ktora nie chce dziecka jest egoista.
Osoba ktora podejmuje decyzje o macierzynstwie (tylko i wylacznie dla siebie) nagle staje sie osoba godna nasladowania.
Wzorem i idealem. smile
Ciekawe...

185

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Olinka napisał/a:

Ale ja poproszę o argumenty, nie atak na moje poglądy. W Twojej wypowiedzi nie widzę ani jednego rzeczowego argumentu.

Ależ pisałem to nie raz, dlaczego społeczeństwu opłaca się inwestować w dzieci i wspierać tych co decydują się mieć ich większą ilość. Z punktu widzenia społeczeństwa, jeśli już słowo państwo u kogoś budzi obrzydzenie jest to oczywiste. Problem Polaków jako członków wspólnoty zwanej społeczeństwem jest to, że króluje u nich postawa - moja chata z kraja...

NinaLafairy napisał/a:

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek.

I dlatego siedzisz na polskim forum i ciągle wypowiadasz się na tematy życia w Polsce. Z bezpiecznej odległości jest to bardzo wygodne. Pamiętam, że kiedyś po różnych miejscach internetu poruszał się taki internauta lub jego naśladowcy, który komentował każdą informację zaczynając od - a u nas w Ameryce...

186

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:
Olinka napisał/a:

Ale ja poproszę o argumenty, nie atak na moje poglądy. W Twojej wypowiedzi nie widzę ani jednego rzeczowego argumentu.

Ależ pisałem to nie raz, dlaczego społeczeństwu opłaca się inwestować w dzieci i wspierać tych co decydują się mieć ich większą ilość. Z punktu widzenia społeczeństwa, jeśli już słowo państwo u kogoś budzi obrzydzenie jest to oczywiste. Problem Polaków jako członków wspólnoty zwanej społeczeństwem jest to, że króluje u nich postawa - moja chata z kraja...

NinaLafairy napisał/a:

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek.

I dlatego siedzisz na polskim forum i ciągle wypowiadasz się na tematy życia w Polsce. Z bezpiecznej odległości jest to bardzo wygodne. Pamiętam, że kiedyś po różnych miejscach internetu poruszał się taki internauta lub jego naśladowcy, który komentował każdą informację zaczynając od - a u nas w Ameryce...

Bardzo sensowny post i zgadzam sie z Snakem pod kazdym wzgledem. Nie rozumiem tej licytacji o to komu lepiej komu gorzej w zaleznosci od posiadanych dzieci. Jak ktos nie chce, niech nie rodzi, jak chce niech ma nawet i 10. Ale prawda jest, ze myslec nalezy splecznie a nie jednostkowo - a w tym niestety Polacy najlepsi nie sa. I nie, zebym tu jechala na swoj wlasny kraj, bo w przeciwienstwie do Niny uwazam, ze bardzo wele mi dal, z czego teraz korzysta inna nacja, ale sadze, ze w niektorych aspektach moglibysmy sie wzorowac na przykladach innych panstw.

Ja mieszkam w kraju, gdzie wlasnie nie mysli sie tylko o tym co dla MNIE jest najlepsze ale o tym, co jest najlepsze dla NAS - calego spoleczenstwa, dla NASZYCH dzieci w przyszlosci a nie juz teraz. Dzieki takiej zbiorowej odpowiedzialnosci i "poswieceniu sie" jednostek dla ogolu (chocby placenia podatkow na rzecz innych) jest to kraj, gdzie KAZDE dziecko ma zapewniona darmowa i dobra edukacje, KAZDY starszy czlowiek dostaje godziwa emeryture, KAZDY chory ma bezplatna opieke lekarska i KAZDY bezrobotny ma dach nad glowa i wystarczajace srodki na zycie.

Sa tez takie nacje, gdzie mozna sobie przy krawezniku na zgon poczekac, jesli nie ma sie wykupionego ubezpieczenia - tam wlasnie rzadzi kult jednostki.

Wiec ja, jako mama dwojki dzieci wcale nie protestowalabym aby inna kobieta, ktora urodzila wieksza gromadke i przez to pewnie nie miala szans "zarobic" praca zawodowa na emeryture, dostala na starosc srodki od panstwa na zycie. Jej opieka nad dziecmi to tez praca, taka sama jaka ja wykonuje w biurze a ona przy gromadce dzieci.

187 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-16 10:14:02)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek,

No to dałaś po garach .. Ninko mimo całej sympatii do ciebie to ci powiem, że to przynajmniej zaleciało nietaktem..
Nie myślisz chyba że takie zdanie (o reszcie nie pomnę) pozostało by bez echa? 
Może i zbytniego patriotyzmu w dzisiejszych czasach nie ma co wymagać ale "plucie na godło" (ja tak to odebrałem) To już lekka przeginka..

188

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Tak mi się nasunęło a' propos rozrodczości:

Nie będę niewolnicą żadnej miłości.
Nikomu
nie oddam celu swego życia,
swego prawa do nieustającego rośnięcia
aż po ostatni oddech.

Spętana ciemnym instynktem macierzyństwa,
spragniona czułości jak astmatyk powietrza,
z jakim mozołem buduję w sobie
swój piękny człowieczy egoizm,
zastrzeżony od wieków
dla mężczyzny.

Przeciw mnie
są wszystkie cywilizacje świata,
wszystkie święte księgi ludzkości
pisane przez mistycznych aniołów
wymownym piórem z błyskawicy.
Dziesięciu Mahometów
w dziesięciu wytwornie omszałych językach
grozi mi potępieniem
na ziemi i wiecznym niebie.

Przeciw mnie
jest moje własne serce.
Tresowane przez tysiąclecia
w okrutnej cnocie ofiary.

189

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Zaczne od tych psow i kotow. Siostra czesto daje znizki albo leczy za darmo. Ale ludziom, ktorzy na to zasluzyli. Emerytka, ktora, sama zyjaca za grosze, przygarnie psa czy kota. Panie opiekujace sie piwnicznymi kotami. Ludzi w ciezkiej sytuacji, ktorzy odmawiaja sobie na leki, zeby leczyc kilkunastoletniego psa. Ale dlaczego ma doplacac do kobiety, ktora narobila sobie dzieci i uwaza, ze wszystko jej sie za darmo nalezy? Lecznica wet, to normalne przedsiebiorstwo, trzeba placic czynsz, podatki, ZUS, kupic leki itp. I jeszce z niej wyzyc.
Obojetnie, czy nazwiemy to przeludnieniem, czy jakos inaczej, Polska nie jest w stanie zapewnic pracy i bytu tej  ilosci ludzi, ktora jest teraz. Nie zmieni tego fakt, ze zatrudnia sie robotnikow sezonowych - poza zbiorami pracy i mozliwosci utrzymania dla nich nie ma. Czy ktos z nas moglby sie utrzymac ze zbiorow truskawek, ktore trwaja 2-3 miesiace? A co w zimie? Wiec dobrze, ze ci sezonowi przyjada.
Robotnicy przyjada, kiedy tylko pojawi sie praca. Z Nigerii, Pakistanu, Filipin. Na razie pracy nie ma, to ich tez jeszce nie ma.
Przypomnial mi sie dowcip, chociaz podobno to fakt. Opowiadano mi to w Belfascie. Murzyn, ktoremu cos kazano zrobic, a to cos mu nie odpowiadalo, odparl - A co to, ja Polak jestem?

190

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Paweł a co jest nietaktowne? To, że powiedziałam prawdę?
Wielu osobom coś dała, ale mi nie i nie będę mówić , że jest inaczej, żeby kogoś ucieszyć.
Inny kraj dał mi męża, dał mi tradycje, dał mi ogromne możliwości życiowe, dał mi wolność bycia sobą,  dał mi ogromne możliwości finansowe, dał mi dumę z historii, daj mi świetne wykształcenie, dał mi i to najważniejsze ze wszystkiego dom, prawdziwy dom i miejsce na ziemi i poczucie bezpieczenstwa.
Polska nigdy nie była w stanie mi zapewnić tych wszystkich rzeczy. Ani dobrej edukacji, ani poczucia bezpieczenstwa. To co wyniosłam to zasługa moich rodziców i mojego samozaparcia.
Powiedzenie, że inny kraj dał mi wszystko to plucie na godło. A jak ktoś mówi, że mu się nie podoba w Anglii to to jest plucie na flage brytyjską i mam się obrazić?
Bez przesady. Polska to żadna dla mnie ojczyzna, jestem dzieckiem imigrantów i nie jestem związana z Polską emocjonalnie, ani z jej tradycją. Dla mnie to tylko jedno z państw i łatwiej mi się wypowiedzieć o niej bez emocji.
Piszę z ludźmi, którzy mieszkają w Grecji i też wypowiadam się na temat ich państwa, to, że Polska to nie jest moj dom, ani ojczyzna to nie znaczy, ze nie moge o niej mowic . Tym bardziej ze wychowalam sie tam.

191

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Inna nacja dala mi wszystko i wiecej niz Polska kiedykolwiek,

No to dałaś po garach .. Ninko mimo całej sympatii do ciebie to ci powiem, że to przynajmniej zaleciało nietaktem..
Nie myślisz chyba że takie zdanie (o reszcie nie pomnę) pozostało by bez echa? 
Może i zbytniego patriotyzmu w dzisiejszych czasach nie ma co wymagać ale "plucie na godło" (ja tak to odebrałem) To już lekka przeginka..

Przesadzasz i wyolbrzymiasz.

192

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Gdybym powiedziala co mysle, to by dopiero mozna bylo powiedziec, ze pluje na czyjeś godło.

193

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Premier Piechociński  obiecuje matkom emerytury na starość w zamian za wychowanie co najmniej czwórki dzieci. Nic nie mówi o ojcu, bo przecież nie chodzi o rodziny, chodzi o więcej dzieci. Tonący brzytwy się chwyta i tak wygląda ta propozycja.
Moim zdaniem, w naszym kraju, gdzie nie można byc pewnym niczego, ani pracy, ani mieszkania, ani opieki społecznej czy medycznej, a także żłobka, przedszkola, szkoły we własnej wsi, a juz najmniej tego, że jakas instytucja pomoże ci w razie problemów , a nie zabierze dzieci, jak w takim kraju można decydować się na 4 dzieci ze względu na bliżej nie określoną emeryturę? Nawet pełna i zdrowa rodzina, z przeciętnym uposażeniem ma problemy z wychowaniem 4 dzieci. Czy rodzić i wychowywać dzieci dla emerytury to jest uczciwa propozycja? Myślę, że nie bardzo.

194

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Paweł a co jest nietaktowne? To, że powiedziałam prawdę?
Wielu osobom coś dała, ale mi nie i nie będę mówić , że jest inaczej, żeby kogoś ucieszyć.
Inny kraj dał mi męża, dał mi tradycje, dał mi ogromne możliwości życiowe, dał mi wolność bycia sobą,  dał mi ogromne możliwości finansowe, dał mi dumę z historii, daj mi świetne wykształcenie, dał mi i to najważniejsze ze wszystkiego dom, prawdziwy dom i miejsce na ziemi i poczucie bezpieczenstwa.

Eee no wybacz ale to brzmi zabawnie. Podobnie zabawnie brzmiało by to w ustach młodego Polaka, którzy po pół roku mycia naczyń w Londynie mówi, że jest dumny z naszej brytyjskiej tradycji. Tradycję to mają oni swoją, my swoją. Imigranci to się mogą co najwyżej pod tą tradycję podczepiać.
Zresztą nie wiem czy jesteś dumna z ich historii w całości czy tak wybierasz tylko te lepsze momenty. Bo wiesz, Brytyjczycy jak mało kto mają sporo za uszami...

195

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
NinaLafairy napisał/a:

Polska to żadna dla mnie ojczyzna, jestem dzieckiem imigrantów i nie jestem związana z Polską emocjonalnie, ani z jej tradycją. Dla mnie to tylko jedno z państw i łatwiej mi się wypowiedzieć o niej bez emocji.
Piszę z ludźmi, którzy mieszkają w Grecji i też wypowiadam się na temat ich państwa, to, że Polska to nie jest moj dom, ani ojczyzna to nie znaczy, ze nie moge o niej mowic . Tym bardziej ze wychowalam sie tam.

skoro jestes outsiderem a nie Polka, to postaraj sie pisac o NASZYM kraju do NAS z jakims chociaz minimalnym szacunkiem. Jesli w Polsce sie wychowalas, to jednak cos temu krajowi zawdzieczasz, chyba wiecej niz lawke w Hyde parku przez rok.

Nie wyobrazam sobie, zebym weszla na forum innego narodu i zaczela tam obrazac ich kraj. Moze mi sie tam nic nie podobac ale wtedy biore manele w reke i wyjezdzam i nie narzekam jaka to mi krzywde los wyrzadzil, ze przez nascie lat mnie tam "wieziono". Nawet nielubiani ogolnie Rumuni (czyli Cyganie tak naprawde) nie sa przykuci do ulic, na ktorych zebrza.

Tyle w off-topicu, bo o dzieciach mialo byc, tych rodzonych w POLSCE. Nie w GB.

Posty [ 131 do 195 z 260 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026