Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Cześć,

jestem z dziewczyną od roku w związku. Kochamy się bardzo mocno. Jednak tydzień temu wyznała mi, że ona nie chce mieć dzieci. Brzmiała bardzo stanowczo i tak jakby decyzję podjęła już dawno i nie chciała sie z niej wycofać.

Ja jestem rodzinnym człowiekiem, chce mieć wkrótce dzieci. Mam 23 lata, dobrze zarabiam. Myślę że za kilka lat będzie ten czas. Jednak wychodzi na to, że nie z nią.

Czy myślicie, że jest sens kontyuacji związku? Nie chcę naciskać, nie chcę też aby było tak, że namówiona przeze mnie nie będzie potem kochać tego dziecka.

Jestem na granicy zakończenia tej relacji. Czy uważacie że słusznie? Proszę o rady.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez terazszczesliwa (2019-03-11 17:57:16)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

W czasie studiów byłam opiekunka takiego dziecka, mamusia w albumie podpisała zdjęcia  z porodowki  - " zobacz co matce zrobilas", matka miała możliwość przenieśc się do miasta w którym mieszkali to wolała dojeżdżać 2 godziny autobusem, prawo jazdy miała auto też ale powiedziała że autem jest szybciej w domu. Wychodziła o 6 wracała ok 19 ojciec zajmował się dosłownie wszystkim od kupowania pieluch, ubranek, wizyt lekarskich po przygotowanie posiłków. Wiem że on wyjechał do IR za praca dziecko zostało z babcią, miał je ściągać, ona języka nie umiała i uczyć się nie chciała no horror. Przemysl to bo możecie zrobić wszystkim zainteresowanym kuku. Matka nie miała depresji sama była psychologiem wieziennym więc miała dostęp do wszelkiej pomocy psychologicznej, ona od początku mówiła otwarcie że nie chce dzieci.

3

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Odejdź, zanim stracisz masę czasu. Jeśli CIę kocha a powiesz że odchodzisz przez dzieci to może usłyszysz że jest gotowa zrobić CI przysługę i urodzić Ci dziecko

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...
Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
john.doe80 napisał/a:

Odejdź, zanim stracisz masę czasu. Jeśli CIę kocha a powiesz że odchodzisz przez dzieci to może usłyszysz że jest gotowa zrobić CI przysługę i urodzić Ci dziecko

I od razu zapisz siebie i nienarodzone do psychiatry. Przysługa to kupienie paczki papierosów w drodze z pracy dla kogoś a nie rodzenie dzieci chyba że sytuacja jest jasna sam je wychowujesz ona tylko rodzi.

5

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Skoro nie chce teraz mieć dzieci to nie. Młodzi jesteście, na pieluchy przyjdzie czas ;)

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

6

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Nie chce mieć dzieci TERAZ czy W OGÓLE? Bo to jest różnica.

Jeśli w ogóle a Ty chcesz, to nie ma sensu kontynuować relacji, ale jeśli w najbliższej przyszłości ona nie planuje dzieci, to przecież można tę kwestię wspólnie przegadać i ustalić coś w ramach kompromisu lub konsensusu.

Inna sprawa, że wszystko się może zmienić, bo ja mam 2 najbliższe przyjaciółki od lat i ta z nas, która jako jedyna mówiła o tym, jak to dzieci nie chce i mieć nie będzie od kilku miesięcy jest mamą :-D

7

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

czy słusznie chcesz zakończyć, czy jest sens kontynuacji - moim zdaniem zależy od całokształtu. Jeśli życie rodzinne z dziećmi jest dla Ciebie ważne, ważniejsze od tej konkretnej dziewczyny, wtedy w przyszłości możesz coraz bardziej odczuwać różnice pomiędzy wami.

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

8

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Moja piękna i mądra córka od zawsze mówiła, że nie chce mieć dzieci, że nie absolutnie, bo ona nie znosi dzieci. Tymczasem miała faceta, który chciał mieć dzieci, ale nie naciskał z tematem, tylko sobie żyli. Aż zaszli i oto pojawiło się dziecko, a moja córka jest najszczęśliwszą i najlepsza mama na świecie, aż jej nie poznaje. Jednak innych dzieci dalej nie lubi, zwariowała po prostu na punkcie własnej córeczki, zięć też i super sobie żyją.

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Też zależy od wieku. Osobiście miewam fazy „chcę/nie chcę”. Zależy też od uczuć. Jak są mocne to chcę, jak słabe to nie chcę. Ale to ja.

Najlepiej jakbyś rozwinął ten temat ze swoją partnerką, dowiedział się czegoś więcej, bardziej zagłębił temat. Większość kobiet jednak chce, więc jej postawa jest dość nietypowa a zarazem ciekawa.

10 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2019-03-12 01:34:43)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Tekst z przysluga o urodzeniu dziecka mnie przerazil. Ile lat ma Twoja dziewczyna? Jesli ok 22, to za wczesnie na podjecie decyzji o checi lub niecheci posiadania dziecka.
Ale jesli teraz stanowczo mowi, ze nie chce, a Ty wybierasz posiadanie rodziny zamiast niej, to nie ma to sensu. Lepiej sie rozejsc teraz, niz za pare lat...

JadziaNieMadzia postawa nie jest nietypowa. Wiele dziewczyn nie chce miec dzieci i to jest bardzo odwazna i madra decyzja, przede wszystkim dojrzala. Nie jest to nic dziwnego, a przynajmniej nie powinno byc.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

11

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Hmm... dla mnie nietypowa jednak ale może dlatego, że większość moich znajomych jest 25+, 30+, 40+? I właściwie wszystkie już dzieci mają, poza tymi, które robią kariery i macierzyństwo odkładają w czasie. Kiedy byłam młodsza 25- to wiele moich znajomych nie chciało dzieci TERAZ, chciały dopiero po 30-stce, co nadal jest wyrazem chęci. Takiej co nie chce WCALE i NIGDY osobiście nie poznałam i dlatego jest to dla mnie postawa ciekawa i nietypowa. Ale może żyję w innym świecie i Warszawa jest daleko?;) Nie twierdzę, że takich kobiet nie ma wcale, co nie chcą ale spotykałam je w TV tylko, np śp Czubaszek. Ale nawet w TV więcej jest matek niż niematek.

12 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2019-03-12 12:00:15)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
adam9696 napisał/a:

Cześć,

jestem z dziewczyną od roku w związku. Kochamy się bardzo mocno. Jednak tydzień temu wyznała mi, że ona nie chce mieć dzieci. Brzmiała bardzo stanowczo i tak jakby decyzję podjęła już dawno i nie chciała sie z niej wycofać.

Ja jestem rodzinnym człowiekiem, chce mieć wkrótce dzieci. Mam 23 lata, dobrze zarabiam. Myślę że za kilka lat będzie ten czas. Jednak wychodzi na to, że nie z nią.

Czy myślicie, że jest sens kontyuacji związku? Nie chcę naciskać, nie chcę też aby było tak, że namówiona przeze mnie nie będzie potem kochać tego dziecka.

Jestem na granicy zakończenia tej relacji. Czy uważacie że słusznie? Proszę o rady.

Moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu czekać na to, że "może jej się zmieni". Bo jeśli się nie zmieni, a to całkiem prawdopodobne i możliwe, to będziesz czuł jeszcze większy żal, a może nawet będziesz miał poczucie zmarnowanego czasu. Jeśli Ty wiesz, że na pewno dzieci chcesz mieć, a ona twierdzi, że na pewno nie, to rozmijacie się w aspekcie będącym podstawowym filarem związku, w którym nie ma miejsca na kompromis. Szkoda, że nie porozmawialiście o tym wcześniej. Niemniej każde z was powinno uszanować potrzeby drugiej osoby i każde powinno mieć szansę realizacji tych potrzeb. Wygląda na to, że w tym związku się wam to nie uda.


JadziaNieMadzia napisał/a:

Hmm... dla mnie nietypowa jednak ale może dlatego, że większość moich znajomych jest 25+, 30+, 40+? I właściwie wszystkie już dzieci mają, poza tymi, które robią kariery i macierzyństwo odkładają w czasie. Kiedy byłam młodsza 25- to wiele moich znajomych nie chciało dzieci TERAZ, chciały dopiero po 30-stce, co nadal jest wyrazem chęci. Takiej co nie chce WCALE i NIGDY osobiście nie poznałam i dlatego jest to dla mnie postawa ciekawa i nietypowa. Ale może żyję w innym świecie i Warszawa jest daleko?;) Nie twierdzę, że takich kobiet nie ma wcale, co nie chcą ale spotykałam je w TV tylko, np śp Czubaszek. Ale nawet w TV więcej jest matek niż niematek.

W moim otoczeniu taka postawa zupełnie nie jest dziwna. Na całe grono moich znajomych (naliczyłam kilkanaście par) tylko jedna para jest dzieciata, a obracam się w towarzystwie z przedziału 30-40 lat. Ja również nigdy nie chciałam mieć dzieci, a im jestem starsza, tym bardziej jestem tego pewna. Dlatego daleka byłabym od wygłaszania opinii w tonie "jeszcze zmieni zdanie" czy "na razie jest młoda, dojrzeje do macierzyństwa".

13

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
adam9696 napisał/a:

Cześć,

jestem z dziewczyną od roku w związku. Kochamy się bardzo mocno. Jednak tydzień temu wyznała mi, że ona nie chce mieć dzieci. Brzmiała bardzo stanowczo i tak jakby decyzję podjęła już dawno i nie chciała sie z niej wycofać.

Ja jestem rodzinnym człowiekiem, chce mieć wkrótce dzieci. Mam 23 lata, dobrze zarabiam. Myślę że za kilka lat będzie ten czas. Jednak wychodzi na to, że nie z nią.

Czy myślicie, że jest sens kontyuacji związku? Nie chcę naciskać, nie chcę też aby było tak, że namówiona przeze mnie nie będzie potem kochać tego dziecka.

Jestem na granicy zakończenia tej relacji. Czy uważacie że słusznie? Proszę o rady.

trudno być wróżką. Zakładam, że dziewczyna  jest młodsza od Ciebie, więc nie dziwi mnie, że dzieci to ostatnia  rzecz o jakiej mysli. W tym wieku rzeczywiście można uważać,, że się nie chce mieć dzieci. Nawet nigdy.  Potem może się to zmienic. Ale nie musi.
Jak masz takie parcie na dziecko, że już wkrótce musisz mieć to moze rzeczywiscie lepiej będzie, jak dasz obecnej dziewczynie spokoj.

14

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Zmusić jej nie możesz, gnębić również nie. No i na cud też liczyć nie możesz. Jeśli nie chce mieć dzieci, to nie ma żadnej gwarancji, że nagle zechce. To loteria- chcesz brać w niej udział? Musisz uzbroić się w cierpliwość i liczyć się z ryzykiem przegranej. Przegrasz czas (nikt Ci go nie zwróci), uczucia, nerwy i emocje. Pomyśl czy gra warta jest świeczki.

Porozmawiajcie. Ona ma prawo wiedzieć, że chcesz mieć dzieci. Być może ona się nie zmieni, a Ty nie odpuścisz- patowa sytuacja.
Rola kobiety nie musi sprowadzać się do bycia matką. Niektóre stawiają na karierę zawodową, życie bez zobowiązań i są szczęśliwe. I wcale nie przyszedł czas, że "dorosły do macierzyństwa". Dlaczego? Bo nie chcą. I należy to uszanować.

15

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

W ogole to bardzo dobrze, ze mimo tak mlodego wieku poruszyliscie ten temat. Wydaje sie, ze to podstawowa rzecz, o ktorej nalezy porozmawiac w zwiazku, jednak ja na wlasnym przykladzie wiem, ze musialam dojrzec do takiej rozmowy i w poprzednim zwiazku zrobilam to za pozno. Mojemu bylemu nawet nie przyszlo to do glowy, bo uznal, ze kazda kobieta MA miec dziecko. Dlugo probowal mnie do tego namowic stawiajac warunek, ze najpozniej majac 30 lat chce miec dziecko...
Dlatego szacunek dla Was, ze w ogole poruszyliscie ten temat.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

16 Ostatnio edytowany przez terazszczesliwa (2019-03-12 16:26:33)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Ile ludzi tyle opinii, dla mnie to ostatni dzwonek na takie rozmowy jak się nie dogadaja mogą swobodnie jeszcze szukać nowych partnerów na życie potem co rok to trudniej zwłaszcza dla kobiety a może on też nie chce być dziadkiem dla swoich dzieci.

17

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Nemezis, nie przekręcaj słów! Napisałam „ciekawa”, „nietypowa” a nie „dziwna”. Duża różnica, bo moje słowa mają wydźwięk pozytywny, ciekawości a nie jak u Ciebie „dziwna”, zalatuje negatywnie. Jestem ciekawa takiej postawy, bo się z nią nie spotkałam. Rozumiesz? Co za tym buntem na naturalną kolej losu stoi? To jest ciekawy temat a spotkałam się z nim po raz pierwszy w takiej mocnej formie w Japonii. Tam Panowie Japończycy mocno narzekają na ich Panie niechętne do małżeństwa i posiadania dzieci, w wieku biologicznie najlepiej do tego przeznaczonym :p Dopiero po 40-stce coś tam są chętne nawet ale Panowie już niekoniecznie... Ciekawe zjawisko i jeśli w Polsce również zaczyna przybierać na sile tym bardziej jestem ciekawa... czemu? Czy w ogóle jest jakiś powód? I z czym on się wiąże? Czy to nowa filozofia życia? Powołanie? Kariera? Wygoda? Niechęć do dzieci? Rewolucja rodzinna? Czy co?

18 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-12 16:32:34)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

Nemezis, nie przekręcaj słów! Napisałam „ciekawa”, „nietypowa” a nie „dziwna”. Duża różnica, bo moje słowa mają wydźwięk pozytywny, ciekawości a nie jak u Ciebie „dziwna”, zalatuje negatywnie. Jestem ciekawa takiej postawy, bo się z nią nie spotkałam. Rozumiesz? Co za tym buntem na naturalną kolej losu stoi? To jest ciekawy temat a spotkałam się z nim po raz pierwszy w takiej mocnej formie w Japonii. Tam Panowie Japończycy mocno narzekają na ich Panie niechętne do małżeństwa i posiadania dzieci, w wieku biologicznie najlepiej do tego przeznaczonym :p Dopiero po 40-stce coś tam są chętne nawet ale Panowie już niekoniecznie... Ciekawe zjawisko i jeśli w Polsce również zaczyna przybierać na sile tym bardziej jestem ciekawa... czemu? Czy w ogóle jest jakiś powód? I z czym on się wiąże? Czy to nowa filozofia życia? Powołanie? Kariera? Wygoda? Niechęć do dzieci? Rewolucja rodzinna? Czy co?

To po prostu marksizm kulturowy. Dla mnie to jest na ręke. Mógłbym przelać całą swoja miłość, uczucia tylko na partnerkę. Byłoby super. I jaka oszczedność czasu, zdrowia i pieniędzy ?  Ech szkoda, że na takie nie trafiam.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

19

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

Tam Panowie Japończycy mocno narzekają na ich Panie niechętne do małżeństwa i posiadania dzieci, w wieku biologicznie najlepiej do tego przeznaczonym :p Dopiero po 40-stce coś tam są chętne nawet ale Panowie już niekoniecznie... Ciekawe zjawisko i jeśli w Polsce również zaczyna przybierać na sile tym bardziej jestem ciekawa... czemu? Czy w ogóle jest jakiś powód? I z czym on się wiąże? Czy to nowa filozofia życia? Powołanie? Kariera? Wygoda? Niechęć do dzieci? Rewolucja rodzinna? Czy co?

zamiast przeznaczać czas na narzekanie, mogliby znaleźć taką dziewczynę, która ma podobne priorytety

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

20

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

To jest ciekawy temat a spotkałam się z nim po raz pierwszy w takiej mocnej formie w Japonii. Tam Panowie Japończycy mocno narzekają na ich Panie niechętne do małżeństwa i posiadania dzieci, w wieku biologicznie najlepiej do tego przeznaczonym :p Dopiero po 40-stce coś tam są chętne nawet ale Panowie już niekoniecznie... Ciekawe zjawisko i jeśli w Polsce również zaczyna przybierać na sile tym bardziej jestem ciekawa... czemu? Czy w ogóle jest jakiś powód? I z czym on się wiąże? Czy to nowa filozofia życia? Powołanie? Kariera? Wygoda? Niechęć do dzieci? Rewolucja rodzinna? Czy co?

No, ale dodaj, że Japończycy często mają tylko jedno dziecko, a gdy kobieta wychodzi za mąż niejako jest włączana do rodziny męża. Oznacza to często, że musi opiekować się starzejącymi się teściami i czasami podporządkowywać się im. W niektórych przypadkach zmuszana jest do rezygnacji z pracy i siedzenia w domu z dzieckiem/dziećmi. I jest to usankcjonowane u nich kulturowo.
Więc nie dziwię Japonkom się, że nie chcą rezygnować z rozwijającej się kariery i niezależności na rzecz zostania kura domową.

U nas też rośnie świadomość u ludzi, że pojawienie sie dziecka zmienia diametralnie życie rodziców. A szczególnie kobiet - czasami wymaga pójścia na L4 od początku ciąży dla dobra maluszka a potem różnie bywa po macierzyńskim. Czasami dziecko jest zdrowe, żłobek za rogiem i partner chętnie współpracuje w wychowywaniu dzieci, a czasami trzeba siedzieć w domu z dzieckiem, aż pójdzie do szkoły. I gdzie wówczas świetlana przyszłość, sukcesy w pracy i rozwijanie się ekonomiczne? Już nie mówiąc o tym, że niektórzy młodzi ludzie zwyczajnie nie chcą pchać się w pieluchy w tak młodym wieku.

Teraz nie rodzina i dzieci są wartością a osiąganie sukcesów :) Czy to dobrze, czy źle? Nie wiem. Jest jak jest.

21

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Może tak troszkę... ociupinkę;)... odbieram to jako bunt kobiet na panujący system patriarchalny. Bunt na kobiece niewolnictwo z powodu posiadania dzieci, bunt na zależność finansową od męża/partnera, który nie docenia starań kobiet i nie uznaje jej wkładu w wychowanie dzieci i prowadzenie domu jako wielka boża praca tylko często jako pasożytnictwo, nicnierobienie, wdomuwygodnesiedzenie. Do tego z każdej strony kobieta musi bić pokłony, dla męża żywiciela, który jak chce to się może poznęcać nad nią, bo to on zarabia, odejść nie za bardzo, to on robi karierę, to on wykonuje pracę, to on zdradza i jest spoko, a ona jak zdradzi to czemu by nie wymyślić jakiegoś barbarzyńskiego prawa, które by dopuszczało zabójstwo takiej kobiety, pokłony dla jego rodziny, jego znajomych, jego nałogom, jego złym zachowaniom itd
Kobieta chce pokazać, że mężczyźni żyją w błędzie i powinni nas lepiej traktować i współuczestniczyć w rozwoju rodziny, bo my również możemy zarabiać, możemy budować, możemy być partnerami, możemy robić prawie to wszystko co oni... możemy też zdradzać i tak samo jak oni mieć to gdzieś kłamiąc im i kochankom w oczy, bawić się życiem itd... z tymże tylko my możemy rodzić im dzieci. Duże ryzyko rodzić dzieci.
Odbieram to również jako zapewnienie sobie bezpieczeństwa jako kobiecie wolnej, nie uzależnionej od woli Pana.

Tak mnie prowadzą rozmyślania w tym temacie. Ale jestem ciekawa innych powodów. Jak inne osoby na to patrzą? Padła wygoda... no spoko. Jeszcze jakieś inne koncepcje? Niewiele mi przychodzi do głowy.

22

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Niekoniecznie.

Ja nigdy nie chciałam dzieci, dzieci nie mam i mieć nie chcę, ale wcale nie z jakiegoś buntu przeciw "patriarchatowi" (który nie istnieje), lecz dlatego, że dzieci nie lubię i nie mam najmniejszej potrzeby posiadania ich (mam już prawie 42 lata). Może i jestem egoistką, jednak wolę być panią własego losu i czasu, a nie niewolnikiem przez 18 lat. Wystarczy mi pies, który wymaga opieki, wyprowadzania na spacer, opiekuna gdy gdzieś wyjeżdżamy i nie możemy go zabrać, jak i też kosztuje realne pieniązki. On przynajmniej śpi po 16 godzin na dobe i domu pilnuje :D

23

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

Hmm... dla mnie nietypowa jednak ale może dlatego, że większość moich znajomych jest 25+, 30+, 40+? I właściwie wszystkie już dzieci mają, poza tymi, które robią kariery i macierzyństwo odkładają w czasie. Kiedy byłam młodsza 25- to wiele moich znajomych nie chciało dzieci TERAZ, chciały dopiero po 30-stce, co nadal jest wyrazem chęci. Takiej co nie chce WCALE i NIGDY osobiście nie poznałam i dlatego jest to dla mnie postawa ciekawa i nietypowa. Ale może żyję w innym świecie i Warszawa jest daleko?;) Nie twierdzę, że takich kobiet nie ma wcale, co nie chcą ale spotykałam je w TV tylko, np śp Czubaszek. Ale nawet w TV więcej jest matek niż niematek.

Zakonnice nie mają dzieci, bo żyją w celibacie albo dziewczyny dla których najważniejsze są kariera i pieniądze.

24 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-12 21:24:25)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

Może tak troszkę... ociupinkę;)... odbieram to jako bunt kobiet na panujący system patriarchalny. Bunt na kobiece niewolnictwo z powodu posiadania dzieci, bunt na zależność finansową od męża/partnera, który nie docenia starań kobiet i nie uznaje jej wkładu w wychowanie dzieci i prowadzenie domu jako wielka boża praca tylko często jako pasożytnictwo, nicnierobienie, wdomuwygodnesiedzenie. Do tego z każdej strony kobieta musi bić pokłony, dla męża żywiciela, który jak chce to się może poznęcać nad nią, bo to on zarabia, odejść nie za bardzo, to on robi karierę, to on wykonuje pracę, to on zdradza i jest spoko, a ona jak zdradzi to czemu by nie wymyślić jakiegoś barbarzyńskiego prawa, które by dopuszczało zabójstwo takiej kobiety, pokłony dla jego rodziny, jego znajomych, jego nałogom, jego złym zachowaniom itd
Kobieta chce pokazać, że mężczyźni żyją w błędzie i powinni nas lepiej traktować i współuczestniczyć w rozwoju rodziny, bo my również możemy zarabiać, możemy budować, możemy być partnerami, możemy robić prawie to wszystko co oni... możemy też zdradzać i tak samo jak oni mieć to gdzieś kłamiąc im i kochankom w oczy, bawić się życiem itd... z tymże tylko my możemy rodzić im dzieci. Duże ryzyko rodzić dzieci.
Odbieram to również jako zapewnienie sobie bezpieczeństwa jako kobiecie wolnej, nie uzależnionej od woli Pana.

Tak mnie prowadzą rozmyślania w tym temacie. Ale jestem ciekawa innych powodów. Jak inne osoby na to patrzą? Padła wygoda... no spoko. Jeszcze jakieś inne koncepcje? Niewiele mi przychodzi do głowy.

Czyżby ? No jakoś żadna kobieta nie garnie się do kopania rowów pod światłowody. Jakoś żadna kobieta nie garnie się do zapieprzania na budowie czy w kanalizacji. O tych mitycznych patentach i odkryciach kobiet też jakoś nie słychać pomimo kilkudziesięciu lat dostępu do edukacji. Co możecie budować ? To przecież mężczyźni utrzymują cała techniczną infrastrukturę cywilizacji.

Zgadzam się z Beyondblackie. Nie ma już patriarchatu w cywilizacji białego człowieka. I to od kilkudziesięciu lat. Jest za to neomatriarchat.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

25

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Uważam, że dyskusja o tytule - wkład cywilizacyjny kobiet i mężczyzn w rozwój człowieka nie jest głównym tematem tego wątku.
Chociaż może być to ciekawy temat. Załóżcie go sobie w pogaduchach czy gdzie tam.

Ja na miejscu autora poszukała bym kobiety, która także chce mieć szybko dużo dzieci. Jego dziewczyna jest bardzo młoda. On już chce mieć potomstwo albo w najbliższym czasie - ona może czeka aż poczuje ten biologiczny zegar. Na jego miejscu uszanowała bym swoje zdanie i jej zdanie, i poszukała bym innej partnerki.

26

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Chłopie masz 23 lata i nie dziwię się że nie wiesz co zrobić. Pogadaj z nią szczerze, jeśli nie zmieni zdania za 6 mc a Ty pragniesz mieć dzieci zmień kobietę która nadaje na Twoich falach. Może jest z Tobą dla kasy, nie kocha Cię, nie jest gotowa itd. Kobiety to świetne aktorki. Obserwuj i decyduj, trzymam kciuki!

27

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Wyraziłam tylko swoje zdanie i starannie dobrałam słowa Panie Mordimer!!! Gdybyś doczytał słowo „prawie” w tym zdaniu, które Cię najbardziej bulwersuje to byś na mnie nie szczekał. Ponadto uważam, że jeśli będzie trzeba kobieta z łopatą (kto dzisiaj jej używa?) też sobie poradzi. Wydajność mięśni mamy mniejszą ale możemy to wszystko zrobić... tylko wolniej :p Co do nauki i wynalazków... poczekaj no. Kobiety od niedawna swobodnie się edukują i już to owocuje a koło wynalazła kobieta :p bo i tak nie ma dowodów kto to zrobił. Prawda? Wiadomo... zaraz padnie hasło „feministka”, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, poza zgrabną dyskredytacją.
P.S. Czy to nadal jest damskie forum? Może tu kobieta po kobiecemu mówić, by nie była gryziona po tyłku przez nabuzowanego Pana? :(

Wracając do rzeczy. Spoko, jak kobieta nie chce dzieci, w porządku. Mnie to w sumie zwisa... bo sobie poradzę jak mi się dzieci zachce :p A facet to musi się posłużyć... :p A tu dziewczyna nie chce, nie wiadomo czy to prawda, półprawda czy tymczasowa prawda a może nieprawda.
Ale ludzie w związkach powinni rozmawiać. Rozmowa nie polega na namawianiu i przekonywaniu, tylko wymianie myśli itd W przypadku autora nie widzę innego wyjścia jak po prostu dowiedzieć się nieco więcej o jego dziewczynie, co tam jej w duszy gra i podjąć decyzje szanując jej stanowisko.

28

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Troszkę tego nie zrozumiałam. Ten temat wyszedł tak przez "przypadek", czy omawialiście jakieś poważne tematy dotyczące Waszego związku?
Kiedykolwiek poważnie rozmawialiście o formalizacji (ślub) Waszego związku, czy nie?
Może problem jest gdzie indziej - dla Niej jesteście w niezobowiązującym związku to nie chce wpadki?
Dlaczego co dopiero teraz rozmawiacie na tak istotne dla Ciebie tematy? (Sam wspomniałeś, że jesteś bardzo rodzinnym człowiekiem. Z góry zakładasz, iż każda kobieta chce mieć dzieci, jak tylko mężczyznę na nie stać?).
Jesteś osobą na której nigdy się nie zawiodła itp.? Lubi dzieci?

29

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
Leśny_owoc napisał/a:

Dlaczego co dopiero teraz rozmawiacie na tak istotne dla Ciebie tematy? (Sam wspomniałeś, że jesteś bardzo rodzinnym człowiekiem. Z góry zakładasz, iż każda kobieta chce mieć dzieci, jak tylko mężczyznę na nie stać?)

Spotykaja sie od roku. Sa bardzo mlodzi, to i tak wczesnie na taka rozmowe, tzn nie za wczesnie, ale pewnie wiele par w ich wieku nie podjelo takiego tematu... Mysle, ze autor wlasnie troche podswiadomie z gory zalozyl, ze kazda kobieta chce miec dzieci i nie przyszlo mu do glowy, ze jego wybranka nie bedzie chciala.

MadziaNieJadzia: odnoszac sie do Ciebie pisalam o "nietypowej" sytuacji, a uzywajac slowa "dziwne" mowilam o caloksztalcie tej sytuacji. Takze nie przekrecilam nic :)

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

30

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

To fundamentalna różnica, więc nie, nie ma sensu.

31

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

niektórzy nie lubią dzieci, więc ich nie mają.

32

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
nika05 napisał/a:

niektórzy nie lubią dzieci, więc ich nie mają.

Są też tacy co lubią a nie mają. Są i tacy co nie lubią i mają.

33 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2019-03-13 22:20:09)

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
Nemezys napisał/a:

Spotykaja sie od roku. Sa bardzo mlodzi, to i tak wczesnie na taka rozmowe, tzn nie za wczesnie, ale pewnie wiele par w ich wieku nie podjelo takiego tematu...

Moim zdaniem od samego początku powinno wiedzieć się w którym kierunku chce się rozwijać związek, bo od tego zależy wybór partnerki/partnera. Coś w stylu "jeśli będzie fajnie to weźmiemy się za to poważnie" jest infantylnym podejściem. Nie trudno się domyśleć do czego takie podejście może doprowadzić - braku chęci poważnego poznania partnera/partnerki. Rok czasu za moich "czasów" to naprawdę wystarczający okres, aby poruszyć takie tematy ;). Po prostu brak chęci wzięcia odpowiedzialności za własne życie.

Nemezys napisał/a:

Mysle, ze autor wlasnie troche podswiadomie z gory zalozyl, ze kazda kobieta chce miec dzieci i nie przyszlo mu do glowy, ze jego wybranka nie bedzie chciala.

Jak widać obraz udanego związku oparł na Jego satysfakcji i założeniach, które okazały się błędne. Chyba lepiej niech nabierze doświadczenia związkowego, a później myśli o ewentualnym spłodzeniu dzieci. To czy kobieta uzna mężczyznę za odpowiedniego kandydata na męża i ojca nie zależy głównie od zasobności portfela, raczej poczucia, że jeśli zajdzie w ciąże to komfort Jej życia nie spadnie.

34

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:
nika05 napisał/a:

niektórzy nie lubią dzieci, więc ich nie mają.

Są też tacy co lubią a nie mają. Są i tacy co nie lubią i mają.

I to ostatnie jest tragedia zyciowa wlasnie, ktorej wiele kobiet chce uniknac. Sama odpowiedzialas sobie na pytanie dlaczego kobiety nie chca miec dzieci :)

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

35

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Tragedia? E tam, tragizujesz. Człowiek się zmienia;) a dzieci zmieniają człowieka, który bierze za nie odpowiedzialność. Płytkie to Twoje myślenie. Bez urazy ale jakbym z samą sobą jakieś 15 lat temu gadała. Jeszcze raz bez urazy, po prostu przerabiałam takie myślenie kiedyś i w sumie jest mi znajome. U mnie okazało się tymczasowe. Moim zdaniem nie ma co robić problemu tam, gdzie on niekoniecznie musi być. Wystarczy otworzyć się na nowe możliwości i spróbować podejść do spraw w życiu inaczej, pozytywniej. Cieszę się, że dane mi było się o tym przekonać. Ba! To inny temat, ale nie wszystkie dzieci rodzą się zdrowe... i tu też dehumanizacja człowieka znalazła lukę w światopoglądzie mas... odnośnie aborcji oczywiście;) Biedni dorośli ludzie... dzieci są takie straszne. A guzik! Można się od nich wiele nauczyć. Naprawdę wiele... Tyle, że nie trzeba koniecznie mieć własnego, na zasadzie przymusu, co to to nie, absolutnie.

Nic to. Osobiście też bym nie chciała dziecka z facetem 30- będąc circa 20. Nie chodzi o portfel i chęci ale o ostatni czas beztroski i dojrzałość młodzieńca. Tak mam. Może (może) partnerka autora czuje się na to za młoda a może też się boi obowiązków. A może to a może tamto. Niech pogadają i podejmą decyzje. Jak się rozjeżdżają to choćby... a nie będę kończyć tego kolokwializmu;) W każdym razie lipa jeśli oboje nie chcą tego samego, zwłaszcza w tak kluczowej sprawie jak założenie rodziny.

36

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?
JadziaNieMadzia napisał/a:

Tragedia? E tam, tragizujesz. Człowiek się zmienia;) a dzieci zmieniają człowieka, który bierze za nie odpowiedzialność. Płytkie to Twoje myślenie. Bez urazy ale jakbym z samą sobą jakieś 15 lat temu gadała. Jeszcze raz bez urazy, po prostu przerabiałam takie myślenie kiedyś i w sumie jest mi znajome. U mnie okazało się tymczasowe. Moim zdaniem nie ma co robić problemu tam, gdzie on niekoniecznie musi być. Wystarczy otworzyć się na nowe możliwości i spróbować podejść do spraw w życiu inaczej, pozytywniej.

Nie do konca rozumiem Twoj styl myslenia... Sugerujesz, ze dojrzala kobieta, ktora swiadomie podjela decyzje o nieposiadaniu dziecka ma sie otworzyc na nowe mozliwosci i zdecydowac sie jednak na dziecko? Otworzyc sie na nowe mozliwosci moge zmianiajac prace albo miejsce zamieszkania, a nie decydujac sie na tak ogromna odpowiedzialnosc jaka jest dziecko.
Podejsc do spraw pozytywniej... To nie jest tak, ze kobieta mowi, ze nie chce miec dziecka bo przy dziecku jest za duzo roboty i to oznacza, ze negatywnie podchodzi do tematu i czarne scenariusze wymysla. Tylko mowi prawde - nie chce miec dziecka, bo jest przy nim za duzo roboty (nie jest tak?). I tutaj powtorze: pozytywniej moge podejsc do tematu np przeprowadzki z miasta na wies (bedzie super a jak nie to przeciez mozna wrocic). Z dzieckiem tak nie jest.
Rozumiem chyba co chcialas przekazac: nie ma sie co bac dzieci, zachowac pozytywne myslenie, kazda sobie jakos radzi itd. Ale to jest wlasnie to plytkie myslenie wedlug mnie. Mam wokol siebie mnostwo mlodych matek, ktore sa na granicy depresji, wtrzymalosci i cierpliwosci. Jedne z nich marzyly o dziecku, drugie absolutnie nie chcialy miec, przynajmniej przez jeszcze pare lat. I sytuacja, w ktorej kobieta nie chciala dziecka, ale je posiada i jest przy tym nieszczesliwa jest dla mnie wlasnie tragedia.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

37

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Jak dla mnie to dobrze myślisz. Jeśli ona się kiedyś zdecyduje na dziecko to faktycznie może być dlatego, że Ty bardzo chciałeś i będzie potem nieszczęśliwa co się odbije na całą rodzinę.

38

Odp: Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Moim zdaniem powinniście się rozstać. W kwestii posiadania potomstwa nie powinno się postępować wbrew sobie, więc żaden kompromis nie wchodzi w grę.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ona nie chce dzieci - jest sens dalej to ciągnąć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018