netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

259 odpowiedzi15 677 wyświetleńzałożony przez Jaguar, 13.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 260 ]

1

Temat: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Wicepremier Janusz Piechocinski zapowiedzial ze ludowcy będą przekonywać do wprowadzenia zapisu gwarantującego państwową emeryturę kobietom, które urodziły i wychowały minimum czworo dzieci.
Pomine tutaj osobiste komentarze na temat tego co mysle o tej idei ale zastanowilo mnie jedno.

Co by kobiety w Polsce zmotywowalo do posiadania dzieci lub posiadania wiekszej ich liczby.
Jako osoba bezdzietna z wyboru moge sobie wybrazic lepsze warunki placowe i mieszkaniowe....ale co jeszcze?

A po drugie co myslicie o pomysle Piechocinskiego?
Gdyby rzucil ze dwoje dzieci to jeszcze moge swoje zrozumienie na to rozciagnac ale czworo?? Czyz dwojka nie potrafi niezle dac w kosc? A tu o czworce mowa.
No i gdzie w tym wszystkim mezczyzna?
Ojciec czworga dzieci ale z tego tytulu mu zaden "przywilej" nie przysluguje. To co oficjanie robi za dawce nasienie i wsio?

No i czemu po raz kolejny facet ma "blyskotliwy" pomysl nt tego jak kobieta powinna sterowac swoim zyciem i plodnoscia?

Takie moje niedzielne rozwazania przy kawie wink

2

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

mam dwójkę,i to mi wystarczy,chociaz się nie wyrzekam bo wpadki sie zdarzają i jestem tego swiadoma
jednak za żadną emeryturę nie zdecydowała bym się na 4 dzieci,ani za inne obiecanki cacanki
no i właśnie dlaczego tylko mowa o 4 dzieci,a co 2 to juz gorsze? a nawet i jedno,przeciez to tez dziecko i matka tez sie poświeciła


pewnie niech dadzą ta emeryturkę (co oczywiscie chyba nigdy nie przejdzie) a patologia zaczęłaby sobie klepać dzieci na potegę

3

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

No dobrze ale co by cie zmotywowalo do posiadanie kolejnego dziecka?

Gdybys mogla pstryknac palcami i miec co zechcesz to co bys sobie zazyczyla? smile

Lepszej pracy? Wiekszego mieszkania? Przedszkola blizej?

4

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

nie lepszej pracy tylko w ogóle pracy, przedszkola owszem też
mimo tego ze nie mam tych 2 rzeczy wymienionych wyżej w zasięgu ręki,a mam warunki nawet i na tą 4 dzieci,
to się nie zdecyduje na taką gromadkę nigdy

5

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
lena812 napisał/a:

...pewnie niech dadzą ta emeryturkę (co oczywiscie chyba nigdy nie przejdzie) a patologia zaczęłaby sobie klepać dzieci na potegę

Leniu, tylko że te dzieci (mimo iż z patologii ) będą pracować później na twoją emeryturę ,bo z tego co wiem i co bardzo prawdopodobne to ani OFE ni ZUS  nas nie wyżywi sad .. Z pustego i Salomon nie naleje sad
Odnośnie ilości dzieci w domu ,to ja jako facet dla własnego bezpieczeństwa w szczególności na tym forum lepiej się nie wypowiem big_smile
Bo przecież to nie ja będę rodził tongue

6

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Czyli mamy pierwsze...

1. Praca jakakolwiek.

zgadza sie?

Pawle twierdzisz ze ta patologia bedzie pracowac na emerytury...tylko ze wlasnie z lana ustalilysmy ze tej pracy jest jak na lekarstwo. smile
Optymistyczne podejscie masz smile

7

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

jakoś mało z tej patologii pracuje na moją emeryturkę,zazwyczaj ta patologia z pokolenia na pokolenie uczy się jak wyciągnąć jak najwięcej z opieki społecznej,a jeśli juz pracuje to na czarno
zamiast dawać na emerytury takie może lepiej niech podniosą trochę zasiłek rodzinny jeśli już taki jest,i niech jest na każde dziecko niezależnie od dochodu

Paweł-1979 no właśnie Ty nie będziesz rodził,to jest też powód dla którego nie chcę mieć więcej dzieci,bo ciąża i poród jakby nie było obciąża organizm kobiety

8

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Praca przekładająca się na wysoką płacę, moi drodzy... Czwórka dzieci? mój Boże, przecież to gigantyczna odpowiedzialność, a za co tyle dzieci nakarmić, ubrać, zapewnić książki do szkoły, zajęcia pozaszkolne. Ja już pomijam fakt, że te dzieci przede wszystkim trzeba wychować i wziąć odpowiedzialność za ich czyny, zanim nie staną się pełnoletnie... Gratuluję pomysłu rządzącym, ciekawe gdzie dwudziestoparolatkowie mieliby się pomieścić z czwórką dzieci, skoro ledwo stać ich na kredyt mieszkaniowy na jakąś małą klitkę na nowowybudowanym osiedlu.

Ja rozumiem, jak jakaś Angelina Jolie płodzi dzieci z Bradem Pittem i adoptuje kolejne. Tyle, że ona ma mnóstwo pieniędzy, wolnego czasu i fundusze na opiekunki dla każdego dziecka. Ja nie wyobrażam sobie jednego dziecka, a co dopiero czwórki.

9

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Mnie zmotywowała by mnie sytuacja  w której było by miejsce w przedszkolu oraz gdybym wynajęła opiekunkę to musiałoby mi zostać tyle pieniędzy co mam teraz, wtedy pójdę na 2 dziecko więcej już nie wink
Inna sprawa że pan Piechociński jak i cały rząd z góry zakłada mylne założenie że żyjemy dłużej słuchając TOK-FM w rozmowie z ekspertem dowiedziałam się że dłużej żyje owszem ale tzw stary przedwojenny materiał a dzisiejsze pokolenie będzie pierwszy raz w historii Polski żyło krócej od obecnego.

10

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:

Optymistyczne podejscie masz smile

To nie podejście jakiś pewnik ,tylko szukanie rozwiań ? hmm
Idąc pesymistycznym podejściem ,to nie powinniśmy się w ogóle rozmnażać, bo nie ma pracy płacy itd.
Na świat niech przychodzą ino te z zamożnych rodzin ,które mają zabezpieczenie finansowe dożywotnie.

11

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Od dawna wiadomo, że w Polsce średnia wieku rośnie. Młodzi, którzy mogą wyjeżdżają, ci którzy nie mogą i zostają, decydują się na 1 góra 2 dzieci. Rząd obawia się, że nie będzie miał kto zarabiać dla kraju i płacić podatki tylko troszeczkę chyba za późno się obudzili. Odnośnie rodzenia dzieci ja się nie wypowiadam dokładnie z tych samych powodów co Paweł big_smile

12

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
szakisz napisał/a:

..tylko troszeczkę chyba za późno się obudzili.

To dopiero optymizm jak zakładasz że już nie śpią lol

13 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-13 14:01:58)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Co by mnie zmotywowało? Wydłużenie urlopu macierzyńskiego, bezpłatny zlobek/przedszkole i doliczanie urlopu wychowawczego do emerytury. Bezpłatna nauka w szkole - rrowniez podręczniki, zeszyty, mundurki itp.  Możliwośc uznania za pracę zawodową wychowywanie powyżej 3 dzieci w wieku do 14r. z.

A co do posiadania dzieci, bo ktoś musi pracować na nasze emerytury to jedna wielka bzdura - osoba bezdzietna jest w stanie w ciągu życia odłożyć o wiele więcej niż jest w stanie zapewnić jej jakakolwiek emerytura po prostu wrzucajac pieniądze, których nie wyda na dziecko, na konto oszczędnościowe.
WSZYSTKIE osoby bezdzietne, które znam,  maja LEPSZA sytuacje finansowa od tych, którzy dzieci posiadają. Również na starość.
(oczywiście pomijam patologie w stylu bezdomności na życzenie, alllkoholizmu czy życia ponad stan)

To chora polityka, że ktoś musi na nas pracować na starość - to przezucanie odpowiedzialności za NASZA przyszłośc na kolejne pokolenie! A do czego to prowadzi to wystarczy się rozejrzeć wokół.

Poza tym do czego prowadzi wielodzietnośc to mamy przykład Chin - fakt, ze nagle ich się zrobiło ponad miliard wcale ich sytuacji finansowej nie poprawił - dopiero ograniczenie liczby posiadanych dzieci a potem boom przemysłowy sprawił, że dziś stają się potęga na skale światowa.
A Europa próbuje zrobić z siebie takie drugie Chiny sprzed pol wieku - zanieczyszczone środowisko, przeludnienie i życie w metropoliach po kilkanaście milionów ludzi.

Rodzenie dzieci jest dopingowane tylko z jednego powodu - im więcej ludzi na świecie tym większy konsumpcjonizm i tym większe zyski dla przemysłu. To napędzanie komercjalizmu - sprzedać jak najwięcej by mieć jak największe zyski, a jak nie ma już komu sprzedawać to namówić ludzi żeby rodzili więcej dzieci bo to dodatkowy milon kllientow.


To właśnie NIE POSIADANIE dzieci powinno być premiowane!

14

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Chciałbym więcej dzieci ( obecnie 2 ), ale już teraz jest mi ciężko z finansami.Państwo prawie nie pomaga.Ja nie wiem jak radzą sobie rodziny z dwójką dzieci w sytuacji gdy jedno z rodziców przynosi do domu 1200 - 1500zł. Niby jest na dziecko te 1200 w skali roku  ,ale co to jest !? Książki do szkoły to 200zł ; tornister 70 ; ołówki, zeszyty, piórniki itd - 50zł; Ubezpieczenie - 50zł....Posiłki też kosztują nie mało. Ubranie dzieci ,wyżywienie i wiele innych przerasta możliwości baaardzo wielu rodziców.

15

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

nasz rząd w ogóle nie jest przyjaźnie nastawiony do tego aby w tym kraju dzieci się rodziły
opieka lekarska dla dzieci jaka jest? byle jaka,aby się dostać do specjalisty to trzeba iść prywatnie albo czekać pół roku na wizytę
nawet leki na takie błache choroby jak angina,dużo kosztują,a wiadomo jak jest więcej dzieci to i więcej się wydaje na te leki
nauka niby bezpłatna,ale na każdym kroku trzeba płacić za coś, chociażby za to co wymienił Chandler
nie mówiąc już o zapewnieniu rozrywek dzieciom ,np kina,basenu,teatru itd

16

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Polska jest chyba na 209 miejscu na świecie pod względem ilości urodzeń... Czy nie można by było przekazywać książek klasom młodszym , aby rodzice nie wydawali w głupi sposób kasy co roku na nowe podręczniki !?

17

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Mnie jeszcze zastanawia czynnik dyskryminacji w wypowiedzi Piechocinskiego.
No bo co z kobietami i mezczyznami ktorzy nie moga miec dzieci?
Kobieta nie moze ich miec, biologicznie, fizycznie, medycznie... Wyglada to na rzadowa kare, nie masz dzieci nie mozesz miec emerytury. Bo oczywiscie bezplodnosc nie jest zadna tragedia sama w sobie (cynizm)
A z drugiej strony jesli facet nie moze to co ma kobieta zrobic? Rozwiesc sie i znalezc byczka napelnionego sperma i testosteronem po uszy w celach tylko i wylacznie rozrodczych?
Kolejno...czemu tylko kobieta z rodziny z czworka dzieci ma dostac emeryture za to osiagniecie?
Poprawcie mnie jesli sie myle ale wydawalo mi sie ze facet w rodzinie pelni wiecej funkcji niz tylko zarabianie pieniedzy. Czyz mezczyzni nie powinni uczestniczyc aktywnie w zyciu rodzinnym? Wiec skoro juz tak to ta emerytura powinna byc dla obojga rodzicow a nie tylko dla matki.

Wypowiedz wpremiera sugeruje ze facet ma isc i zarabiac (i jest szczesciarzem jesli po latach moze miec jakakolwiek malutka emeryturke) a kobita siedziec w domu i rodzic dzieci.
Stereotypowanie pelna geba   big_smile

18

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

chandler wiesz mój syn poszedł raz z uzywaną książką od niemieckiego na zajęcia,pan powiedział że muszę mu nową kupić bo uzywanej nie moze mieć,no dobra kupiłam,jeden jedyny raz,w następnej klasie też dałam uzywaną i czekałam na jakieś uwagi,na szczeście sie nie pojawiły bo bym w szkole zrobiła awanturę
czyja to wina że dzieci nie mogą mieć książek po sobie? nauczycieli i nasza rodziców że na to pozwalamy

19

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
chandler napisał/a:

Polska jest chyba na 209 miejscu na świecie pod względem ilości urodzeń... Czy nie można by było przekazywać książek klasom młodszym , aby rodzice nie wydawali w głupi sposób kasy co roku na nowe podręczniki !?

Pewnie by mozna gdyby nie fakt ze co roku mamy "nowe wydanie", "kolejna edycje" "poprawiona serie" i czesto podreczniki z jednego roku zawierac moga informacje ktore juz sa w jakis sposob nieaktualne.
Dodaj zmiany w programie nauczania (?) i juz jestes w du...ie z wydatkami szkolnymi smile

20

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

1) Pracy!
2) Wyższej średniej krajowej.
3) NORMALNEJ opieki zdrowotnej!
3) Więcej zainteresowania urodzonymi dziećmi i ich matkami.
4) Przedszkoli.

21

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Cynicznahipo napisał/a:

1) Pracy!
2) Wyższej średniej krajowej.
3) NORMALNEJ opieki zdrowotnej!
3) Więcej zainteresowania urodzonymi dziećmi i ich matkami.
4) Przedszkoli.

Czy mozesz rozwinac punkty 3 i 3? smile
Poprosze.. smile

22

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

a co tu rozwijać?
opieka zdrowotna jest do niczego tak jak wyżej napisałam,
zainteresowanie dziecmi i matkami jest,tylko w obliczu kolejnej tragedii czyli matka udusiła dziecko,matka spaliła dziecko itd
a gdzie to zainteresowanie przed tym?

23

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

To chora polityka, że ktoś musi na nas pracować na starość - to przezucanie odpowiedzialności za NASZA przyszłośc na kolejne pokolenie! A do czego to prowadzi to wystarczy się rozejrzeć wokół.

Więc co? każdy tylko na siebie? A co z chorymi, bezrobotnymi itd. Do utylizacji? yikes
A może zaczniemy sobie drukować pieniądze jak Hamerykanie ? hmm
Kapitalizm to najgorszy ustój polityczny tylko nie licząc dotychczasowych wink
Przykład Chin nie ma tu kompletnie związku myślę ..
Wszyscy narzekamy, ale do urn nie ma komu iść . Ja też nie byłem tongue ale dla tego że nie chcę wybierać mniejszego zła.
Możemy się tylko aktywizować i próbować coś zmieniać ,wymuszać na rząd ,potrafimy jak widać po ACTA .

24

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
lena812 napisał/a:

a co tu rozwijać?
opieka zdrowotna jest do niczego tak jak wyżej napisałam,
zainteresowanie dziecmi i matkami jest,tylko w obliczu kolejnej tragedii czyli matka udusiła dziecko,matka spaliła dziecko itd
a gdzie to zainteresowanie przed tym?

Dokładnie tak, jak napisała Lena - do pediatry u mnie z chorym dzieckiem czeka się kilka tygodni. Napiszecie, że jest pogotowie, jasne, że jest, ale tam też się czeka. Wszędzie kolejki. U nie się prosi znajomych i stoją za Ciebie, kiedy Ty nie możesz, bo jesteś w pracy. Ostatnim razem weszłam do ginekologa po 4 godzinach!!!!

A matką i dzieckiem nikt się nie interesuje. Jeśli nie masz pieniędzy, to zdechniesz. Ile teraz wynosi pomoc z Opieki? 60 parę złotych na dziecko miesięcznie? Co za to kupią najbiedniejsi? Paczkę pampersów i bochenek chleba...

25

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:
Iceni napisał/a:

To chora polityka, że ktoś musi na nas pracować na starość - to przezucanie odpowiedzialności za NASZA przyszłośc na kolejne pokolenie! A do czego to prowadzi to wystarczy się rozejrzeć wokół.

Więc co? każdy tylko na siebie? A co z chorymi, bezrobotnymi itd. Do utylizacji? yikes
A może zaczniemy sobie drukować pieniądze jak Hamerykanie ? hmm
Kapitalizm to najgorszy ustój polityczny tylko nie licząc dotychczasowych wink
Przykład Chin nie ma tu kompletnie związku myślę ..
Wszyscy narzekamy, ale do urn nie ma komu iść . Ja też nie byłem tongue ale dla tego że nie chcę wybierać mniejszego zła.
Możemy się tylko aktywizować i próbować coś zmieniać ,wymuszać na rząd ,potrafimy jak widać po ACTA .

A czy ja gdzieś napisałam, że powinniśmy w ogole przestać płacić podatki? Czytaj ze zrozumieniem - nie oczekuję, że będziemy sponsorowani przez ufołudki, tylko nie podoba mi się pomysł rodzenia dzieco PO TO żeby pracowały na nasze emerytury. 
Czy napisałam gdziekolwiek, że rezygnujemy w ogóle z finansowania państwa? Nie. Pisze tylko i wyłącznie o naszych własnych emeryturach. My zapracujmy na własne a nasze dzieci niech pracują na swoje.

Dlaczego wplatujesz w to szpitale czy edukację? To się finansuje z wpywow z bieżących, naszych, podatków, a nie z podatkow przyszłego pokolenia.


A czy przykład Chin jjest nietrafiony? No to inne kraje: Indie, kraje Afrykańskie ... Który z tych krajów ZYSKAŁ na wyżu demograficznym?

Albo jeszcze inaczej - sam mi wskaz kraj, w którym kultywuje się wielodzietnosc i kraj właśnie DLATEGO się rozwiją, ze jest ich coraz więcej?

26

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

[
Dlaczego wplatujesz w to szpitale czy edukację? To się finansuje z wpywow z bieżących, naszych, podatków, a nie z podatkow przyszłego pokolenia.

Pisałem o tych którzy zmuszeni są korzystać z ZUS, tam już ponoć nie ma pieniędzy ,a zarabianie tylko na siebie nie poprawi sytuacji ogólnej a wręcz przeciwnie  wink  pieniądze pozyskane od nowego "ludu" mogą tę sytuacje zmienić ,na tyle rząd się wysilił stawiając na wyż wink Masz jakiś lepszy pomysł? 
Przykłady historyczne  państw o innym ustroju, dyktaturze ,komunizmie itp. Nie powinno się brać pod uwagę rozważając poprawę sytuacji gospodarczej naszego kraju w przyszłości ...

27

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Cynicznahipo napisał/a:

A matką i dzieckiem nikt się nie interesuje. Jeśli nie masz pieniędzy, to zdechniesz. Ile teraz wynosi pomoc z Opieki? 60 parę złotych na dziecko miesięcznie? Co za to kupią najbiedniejsi? Paczkę pampersów i bochenek chleba...

Czyli chcialabys zeby "zainteresowanie" objawialo sie w postaci pomocy finansowej dla rodzin, tak? Np ulg podatkowych cos w tym stylu?
Draze temat bo jestem ciekawa a nie po to zeby cie z blotem zmieszac.
Nie mieszkam w Polsce, nie do konca znam rzeczywistosc tam panujaca. Stad moje pytania.

Pawel to ja ci napisze.
Jestem za zarabianiem tylko na siebie.
Podatki podatkami, to jak smierc... nieuniknione. Ale cala reszta to niech bedzie tylko na siebie.
Bezrobotni? No coz ani to moja wina ani zasluga ze nie maja pracy. Czesc moich podatkow i tak idzie na nich.
Chorzy? No coz kazdy jest chyba swiadomy ze choroby sie zdarzaja i jesli nie potrafi sie zabezpieczyc na wypadek niedyspozycji to kto ma to zrobic? Nie moja wina ani zasluga ze ZUS na ostatnich nogach. Wrecz placilam na te plage odkad zaczelam pracowac smile
Gdybym mogla nie placic ZUSU (w krainie moich marzen) i odkladala te pieniadze miesiecznie na osobne konto z ktorego korzystalabym kiedy zajdzie medyczna potrzeba to mialabym spokojnie na prywatne leczenie w ekskluzywnej klinice, rehabilitacje, butelke dobrego szampana na zakonczenie i jeszcze by mi zostalo dla spadkobiercow. A tak to ludzie placa i g...o z tego maja smile

28

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Znowu jakoś to strasznie ograniczasz. Piszę tak niejasno? Nie chodzi o zarabianie TYLKO na siebie. Chodzi o to, żeby zarabiać samemu na swoją emeryturę. A pisząc "swoją" mam na myśli całe POKOLENIE a nie poszczególnych ludzi. Innymi słowy JA zarabiam na swoją emeryturę, na moje (czyli ludzi żyjących TERAZ) leczenie, edukację itp.  A moje dziecko niech zarabia na SWOJĄ emeryturę i edukację swoich dzieci.

Bo dzisiejsza polityka finansowa wygląda tak, jakbyś ty kupił sobie dom na raty na 70 lat, mieszkał w nim a spłacanie tych rat pozostawił swoim dzieciom a może nawet i wnukom. A jak się okaże, ze wnuki finansowo nie wydola to nakazał dzieciom urodzić jeszcze więcej wnuków, żeby ci domu za 40 lat nie zabrali.

A skoro ZUS nie ma pieniędzy to może pora zacząć ich rozliczać z marmurowych posądzek, samochodów służbowych i innych "koniecznych" wydatków?

A nie licczyć, ze nasze dzieci naprawia ich błędy i niegospodarność?

29

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Iceni napisał/a:

A nie licczyć, ze nasze dzieci naprawia ich błędy i niegospodarność?

Tak czy siak drogie panie jesteśmy ponoć w wielkiej D...
Rząd obawiam się niczego nie wymyśli żeby było lepiej a niestety w naszej gestii będzie wymiana darmozjadów oby nie na leniwszych wink
Myślę że małym krokiem ku polepszeniu sytuacji są jednomandatowe okręgi ,choć też nie gwarantują większych zmian , ale będziemy mogli rozliczać posłów z ich obietnic i pracy bo sami będziemy mieli wpływ kto będzie rządził a nie jak do tej pory..
Więc dobrze napisałaś ,nie liczmy na nasze dzieci ,tylko sami coś róbmy wink

30

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Czyli wracajac do tematu motywowania rodzin do posiadania wiekszej liczby dzieci kwestia glownie rozbija sie o czynniki finansowe, tak?

31

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

O kwestie finansowe i czasowe tj właśnie przedszkola w przypadku kobiet pracujących, no chyba ze przedszkole zastąpi opiekunka wtedy to tylko kwestia pieniędzy.

32

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:

Czyli wracajac do tematu motywowania rodzin do posiadania wiekszej liczby dzieci kwestia glownie rozbija sie o czynniki finansowe, tak?

Jaguar a co ciebie by zmotywowało? Bo odnoszę takie wrażenie że wg. Ciebie jakiekolwiek motywacje są nie wskazane a wręcz złe (tym bardziej przez mężczyzn ,to już wiem wink  )

33

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:

Czyli wracajac do tematu motywowania rodzin do posiadania wiekszej liczby dzieci kwestia glownie rozbija sie o czynniki finansowe, tak?

Gglowwnie chyba tak. Choć "finanse" to nie tylko kwestia gotówki. Kobieta mająca  5 dzieci jest przez te 5 lat co najmniej wyłączona z rynku pracy.  Owszem w ciąży da się pracować powiedzmy przez pierwsze pol roku ciąży, ale co dalej? Mało która jest w stanie urodzić dziecko rok po roku - nawet trójka oznacza, ze będzie mniej konkurencyjna niż kobiety bezdzietne. Co z tego, że może świetnie zarabiać, bo ma zawód i możliwości, jak nikt jej nie zatrudni z obawy, ze połowę czasu będzie na zwolnieniu lekarskim, bo dzieci chore?


Mam znajomych w ciekawej sytuacji - oboje pracują w domu, ona jest tłumaczem, on robi jakieś projekty - nie wiem dokładnie jakie, ale 90% czasu spędza w domu - mieli jedno dziecko i było wszystko ok, zachciało im się druiego. Traf chciał, ze dostały im się trojaczki big_smile teraz maja po ok 4 lata.

No i się okazało, ze finansowo wymiekli - mimo, że nie maja żadnych problemów z praca nie maja czasu, żeby realizować zamówienia - maja w domu opiekunkę na stałe, bo tylko dzięki temu sa w stanie pracować big_smile i
Nawet nie chodzi o to, ze to trojaczki - bo gdyby mieli dzieci w różnym wieku sytuacja nie byłaby za wiele inna. Rzecz w tym, ze od samego rana te dzieci absorbuja większość ich czasu - trzeba je ubrać, przygotować posilki, zaprowadzić do przedszkola czy szkoły, bawić się znimi itd.  Itd. 

I co moja znajoma siada do komputera żeby popracować to jest zaraz "mamo bo..." i tak co 15 minut. I jedynym rozwiązaniem było przerobienie strychu na pracownie i odizolowanie jej od reszty domu. I ich życie wygląda teraz tak, ze oni siedzą na strychu i pracują, a na dole opiekunka z dziećmi.

Ale ile rodzin może sobie pozwolić na takie rozwiązanie?

34 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-10-13 16:28:52)

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Co do kupowania/niekupywania używanych książek dla dzieci. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Specjalnie niemal co roku zmienia się podstawa programowa, aby nie można było używać książek po starszym rodzeństwie. Nauczyciele mają podpisane umowy z konkretnymi wydawnictwami, których książek używają. Zamiast kupić używane nauczyciel zachęca,by za pośrednictwem jego usług kupić książkę w wydawnictwie. W zamian za to uczeń otrzymuje rabat (książka kosztuje 80-85% normalnej ceny księgarni), a nauczyciel ma prowizje od sprzedaży, którą przyznaje mu wydawnictwo. Nikt nie patrzy na to że całkowicie nowa wyprawka to wydatek rzędu 500 zł/dziecko.

Iceni napisał/a:

Co z tego, że może świetnie zarabiać, bo ma zawód i możliwości, jak nikt jej nie zatrudni z obawy, ze połowę czasu będzie na zwolnieniu lekarskim, bo dzieci chore?

Niestety to smutne ale prawdziwe. Podstawowym kryterium przy wyborze pracownika jest jego wydajność. Pracodawca nie zatrudni osoby gdy nie jest 100% pewny, że dana osoba będzie produktywna, zarobi na siebie i na firmę. Ja sam osobiście również bałbym się to zrobić.

35

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Tyle tylko że nie powiedziano chyba ile ma owa emerytura wynosić?
Pytam bo wczoraj przeczytałam, że dzisiejsi 30-latkowie mogą otrzymać na emeryturze max 50% - 60% ostatniej pensji brutto, a osoby pracujące na "umowach śmieciowych" otrzymają wg najnowszych wyliczeń nawet emeryturę wynoszącą po 100 - 200 zł.

Co by mnie zmotywowało?
W takiej sytuacji tylko wygrana w lotto lub praca i zamieszkanie poza granicami polski.

36

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Paweł-1979 napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Czyli wracajac do tematu motywowania rodzin do posiadania wiekszej liczby dzieci kwestia glownie rozbija sie o czynniki finansowe, tak?

Jaguar a co ciebie by zmotywowało? Bo odnoszę takie wrażenie że wg. Ciebie jakiekolwiek motywacje są nie wskazane a wręcz złe (tym bardziej przez mężczyzn ,to już wiem wink  )

Pudlo.
Ja nie chce miec dzieci i nie wchodza w to zadne wzgledy finansowe. To moj wybor.
Co nie znaczy ze nie moge o tym podyskutowac i wczuc sie w sytuacje rodzin w Polsce. Zwlaszcza jak slysze takie durne badz co badz wypowiedzi politykow.

Iceni slusznie zauwazyla ze dzieci to nie tylko kasa ale i tez czas. Czas ktory trzeba im poswiecic. Jedno potrafi byc absorbujace a czworka to juz w ogole poligon.
Jakos do tej pracy nalezaloby pojsc (bo nie kazdy ma mozliwosc pracy w domu co uwazam za bardzo zla sytuacje) i jakos te pieniadze zarobic.
Czworka dzieci...? Ja nie moge. Przeciez to jest pushing to the limits.
500zl/dziecko wyprawki szkolnej. Dla czworki to wydatek rzedu 2000. Plus normalne miesieczne wydatki. No ladnie. Rzad ma pojecie o rzeczywistosci czy nie? (pytanie retoryczne)

alfaalfa...ciekawe pytanie. smile Racja, nie powiedzieli ile ta emerytura mialaby wynosic. big_smile
Mam przeczucie ze...niewiele... smile

37

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Jaguar, jeżeli chce się, by w danym kraju rodziło się więcej dzieci, trzeba zaproponować lepsze warunki, by te dzieci mogły rosnąć i niczego im nie brakowało. A w Polsce nie ma warunków.

38

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
alfaalfa napisał/a:

Pytam bo wczoraj przeczytałam, że dzisiejsi 30-latkowie mogą otrzymać na emeryturze max 50% - 60% ostatniej pensji brutto, a osoby pracujące na "umowach śmieciowych" otrzymają wg najnowszych wyliczeń nawet emeryturę wynoszącą po 100 - 200 zł.

Ha, ha, chyba w snach... 30-40 % raczej. Bądźmy realistyczni. Pomysł na emeryturę dla matek czwórki dzieci ma im zrekompensować to, że właśnie nie są w stanie wypracować sobie emerytury, nawet pracując. Bo kilka urlopów macierzyńskich, jakieś wychowawcze, utrata pracy, okresy bezskładkowe i na koniec robi się nie ciekawie...
Za to ciekawe, że już kolejny raz czytam, że rodziny wielodzietne to domena patologii. Mam kilkoro znajomych, ludzi po dobrych studiach, z własnymi firmami, którzy mają po szóstkę dzieci. Muszę im przy najbliższej okazji powiedzieć, że są patologią...
Jako ojciec dwójki dzieci i człowiek jako tako zorientowany jak traktuje się młode kobiety na rynku pracy przestrzegałbym przed pozornymi korzyściami jak wydłużony urlop macierzyński, ochrona ciężarnej pracownicy przed zwolnieniem itp. To tylko zwiększa niechęć pracodawcy do zatrudniania kobiet. Sam przyznaję, że dziś nie zatrudniłbym młodej kobiety na umowę o pracę, a co dopiero dwóch, trzech. No chyba, że chciałbym popełnić finansowe samobójstwo. Jakoś tak bowiem się składa, że zaraz potem zachodzą w ciąże, jedna, potem druga i tak dalej. To, że zachodzą w ciąże, to jeszcze nic, przecież mogłaby pracować ale jest moda, że ciąża to choroba więc pracownica w ciąży od razu rzuca na stół zwolnienie lekarskie i tak do końca ciąży. Pracodawca zostaje ze składkami i wakatem. Kobiety więc muszą chcieć pracować w czasie ciąży i nie siedzieć na macierzyńskim. Aby mogły to robić potrzebne są przede wszystkim żłobki, przedszkola, dofinasowanie na to lub opiekę nad dzieckiem. Możliwość odpisania takich wydatków od podatku (to akurat jak każda tego rodzaju ulga premiuje dobrze zarabiających więc dofinasowanie też powinno być). To szkoła powinna zapewniać wszystkie pomoce dydaktyczne i podręczniki. To powinny być wręcz ujednolicone wyprawki szkolne dla wszystkich dzieci.

39

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Snake ja nie twierdze że rodziny dobrze sytuowane mające gromadke dzieci to patologia,bo chyba przyznasz że Twoj kolega zafundowal sobie 6 dzieciaczków świadomie bo wiedział że ma warunki
patologia jest tam gdzie jest totalna bieda,ktorys z rodzicow to alkoholik, żadne nie pracuje a co rok to prorok czyli rodzi sie dziecko za dzieckiem i powiedz czy ci ludzie mają świdomość co robią? Jakie życie na dzien dobry dają swoim dzieciom?

40

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

No właśnie nie miał/mieli. Dorabiali się wraz z kolejnymi dziećmi. Są tzw. klasą średnią, jasne że mieliby wszystkiego materialnie dużo więcej, gdyby ograniczyli się tylko do 1 czy 2 dzieci. To był jednak ich świadomy wybór, że wcale nie muszą mieć tego i owego ale chcą mieć dużo dzieci. Też bym chciał ale żona odmówiła współpracy big_smile

41

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Musze sie zgodzic ze Snake ze czesto kobiety wykorzystuja ciaze jako pretekst do dlugoterminowego zwolnienia za ktore maja zaplacone. Pomijam przypadki zagrozenia ciaz ale nie czarujmy sie jaki procent kobiet w ciazy na L4 ma rzeczywiste zagrozenie ciazy?

42

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:

Musze sie zgodzic ze Snake ze czesto kobiety wykorzystuja ciaze jako pretekst do dlugoterminowego zwolnienia za ktore maja zaplacone. Pomijam przypadki zagrozenia ciaz ale nie czarujmy sie jaki procent kobiet w ciazy na L4 ma rzeczywiste zagrozenie ciazy?

Chciałam tylko dodać, że teraz co druga ciąża jest określana przez lekarza jako zagrożona. Niedawno rodziłam i na patologii ciąży leżały jeszcze 4 babeczki, każda z nich miała ciążę zagrożoną, jak się okazało, bez większego powodu. Bo jakieś tam plamienie na początku ciąży, bo w pierwszym trymestrze problem z łożyskiem, bo nadciśnienie... Jak Ci lekarz mówi, że masz ciążę zagrożoną i każe Ci się oszczędzać i dużo odpoczywać, to sorry, wpadasz w panikę i lecisz po L4. Mnie to wcale nie dziwi.

43

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Snake napisał/a:

No właśnie nie miał/mieli. Dorabiali się wraz z kolejnymi dziećmi. Są tzw. klasą średnią, jasne że mieliby wszystkiego materialnie dużo więcej, gdyby ograniczyli się tylko do 1 czy 2 dzieci. To był jednak ich świadomy wybór, że wcale nie muszą mieć tego i owego ale chcą mieć dużo dzieci. Też bym chciał ale żona odmówiła współpracy big_smile

ja nie twierdzę że Twój kolega to patologia,widocznie świadomie spłodził tyle dzieci ,jego sprawa ,jego wybór
pewnie że fajnie mieć dużą rodzinę,tyle że po ludziach chodzą wypadki,choroby ,jednego z żywicieli zabraknie i co wtedy?
ja mam 2 dzieci i świadomie nie wpakuje się w następne,bo nie wiem co nas czeka za rok,dwa czy 10 lat,czy będziemy mieli tak dobre warunki jak teraz
mówiąc o patologii to miałam na myśli ludzi ,którzy klepią biedę,jedno z rodziców pije,a co rok to prorok się pojawia,mowa o dzieciach oczywiście rodzących się co roku,a czasami nawet 2 razy w roku jak co niektórzy dobrze się wyrabiają,powiedz mi Snake jaką Ci ludzie mają świadomość? no żadna chyba
jakie zycie serwują tym dzieciom na dzien dobry?

44

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

ja powiem, co mnie zniechęca do drugiego dziecka:
1. podczas porodu podejście jest nieludzkie i stres związany z tym, czy nie "spieprzą" mi dziecka podczas porodu jest za duży (mam słabe doświadczenia)
2. nie mam zagwarantowanego darmowego żłobka (albo chociaż za grosze)
3. nie mam zagwarantowanego darmowego przedszkola (albo chociaż za grosze), a teraz po nowej ustawie to nawet jeśli się dziecko dostanie to nie wolno mi zapłacić za dodatkowe zajęcia, bo ma być po równo (po równo źle)
4. pracodawcy nie lubią kobiet mających/chcących dzieci, nawet jeśli mówią inaczej = bardzo prawdopodobna strata pracy (ja akurat lubię swoją pracę i nie chciałabym jej stracić)
5. odliczenia od podatku na dziecko to śmiech na sali...
to tak na szybko co mi przyszło do głowy
no i kończy się na tym, że w większości przypadków kobieta z ambicjami zawodowymi ma max. jedno dziecko....

45

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Zgadzam się z linger!
Zapomniałam dodać, że rodzenie w tym chorym kraju to masakra.
Moje dziecko ważyło 4,5kg. USG pokazało 3,5kg (wtf?!)
Ledwo urodziłam, położnych podejście do mnie przypominało bardziej podejście rzeźnika do świń...
Cesarki mi nie chcieli zrobić, bo ''to kosztuje'', mimo iż powinni byli, ponieważ dziecko było o wiele za duże jak na moje możliwości.
Oczywiście popękałam, a do tego nacięli mnie za mocno, 4 tygodnie po wyjściu do domu dostałam infekcji.
Moje dziecko urodziło się ze złamanym obojczykiem, z główką potwornie zdeformowaną i niedotlenione, bo za długo było w kanale rodnym.
Wskazaniem do cc było również wysokie nadciśnienie, przez które zresztą trafiłam na patologię ciąży. Jakoś o tym zapomnieli, ciekawe dlaczego? Dziś synek ma 5 miesięcy, a ja nadal nie mogę uprawiać seksu. Każda próba kończy się bólem i płaczem. Byłam u kilku lekarzy, każdy z nich twierdzi, że zrobiono mi krzywdę. Sugerują plastykę pochwy. Plastyka pochwy w wieku 23lat? Spoko! A kto mi da na nią kilka tysięcy złotych? Bo przecież nie ten debil, który spieprzył mój poród...

46

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Cyniczna po co Ci plastyka pochwy,ty masz jeszcze z 4 dzieci urodzić według pana Piechocinskiego big_smile

a tak na serio linger i Cyniczna napisały prawdę o Polskiej rzeczywistości

47

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Cynicznahipo - strasznie mi przykro
u mnie całe szczęście wszystko dobrze się skończyło,ale nerwy były-miałam małowodzie a potem pękniecie boczne worka, które nie zostało zdiagnozowane i "mądry lekarz" twierdził, ze wymyślam odejście wód...całe szczęście pielęgniarki i położne miały jaja i wszystko poszło ok, ale nie chcę tego powtarzać..:(
poza tym znieczulenie w Polsce to fikcja...

48

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

No właśnie, a moja żona oboje dzieci rodziła przez cesarkę, o żadną nie prosiła, nie płaciła. W jednym szpitalu personel był słaby ale np. mój kontakt z dzieckiem był super. Mogłem siedzieć na oddziale od porodu. W drugim szpitalu personel był lepszy ale wizyty tylko w pokoju dla gości (co w sumie wydaje mi się lepsze dla matek i dzieci). A o zwolnienia w ciąży nie trzeba prosić. Moja żona chciała pracować jak najdłużej, to jej lekarz powiedział żeby się zdecydowała czy chce pracować czy dziecko rodzić. I L4 wypisał...

49

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
linger napisał/a:

Cynicznahipo - strasznie mi przykro
u mnie całe szczęście wszystko dobrze się skończyło,ale nerwy były-miałam małowodzie a potem pękniecie boczne worka, które nie zostało zdiagnozowane i "mądry lekarz" twierdził, ze wymyślam odejście wód...całe szczęście pielęgniarki i położne miały jaja i wszystko poszło ok, ale nie chcę tego powtarzać..:(
poza tym znieczulenie w Polsce to fikcja...

Rozumiem Cię i więcej nie chcę rodzić.
Żadnego znieczulenia nikt mi nie proponował.
Wody mi odeszły o 1 w nocy, a urodziłam przed 14... Dziecko oczywiście poobijane i wykończone... Wcześniej lekarz stwierdził, że wody się wchłaniają, ale kompletnie też nic nie zrobił... I jak tu rodzić... ''po ludzku''??

50

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Cynicznahipo napisał/a:

Zgadzam się z linger!
Zapomniałam dodać, że rodzenie w tym chorym kraju to masakra.
Moje dziecko ważyło 4,5kg. USG pokazało 3,5kg (wtf?!)
Ledwo urodziłam, położnych podejście do mnie przypominało bardziej podejście rzeźnika do świń...
Cesarki mi nie chcieli zrobić, bo ''to kosztuje'', mimo iż powinni byli, ponieważ dziecko było o wiele za duże jak na moje możliwości.
Oczywiście popękałam, a do tego nacięli mnie za mocno, 4 tygodnie po wyjściu do domu dostałam infekcji.
Moje dziecko urodziło się ze złamanym obojczykiem, z główką potwornie zdeformowaną i niedotlenione, bo za długo było w kanale rodnym.
Wskazaniem do cc było również wysokie nadciśnienie, przez które zresztą trafiłam na patologię ciąży. Jakoś o tym zapomnieli, ciekawe dlaczego? Dziś synek ma 5 miesięcy, a ja nadal nie mogę uprawiać seksu. Każda próba kończy się bólem i płaczem. Byłam u kilku lekarzy, każdy z nich twierdzi, że zrobiono mi krzywdę. Sugerują plastykę pochwy. Plastyka pochwy w wieku 23lat? Spoko! A kto mi da na nią kilka tysięcy złotych? Bo przecież nie ten debil, który spieprzył mój poród...

Noz sie w kieszeni otwiera jak sie czyta...

No ale Cyniczna ty tu sie nie rozpraszaj plastyka pochwy tylko kolejne trzy noworodki szybciutko produkowac prosze bo jak nie to nici z emeryturki (daleko posuniety cynizm) 
Kolejny argument to kiepska opieka okoloporodowa i poloznicza...

51

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Zgadzam się z linger!
Zapomniałam dodać, że rodzenie w tym chorym kraju to masakra.
Moje dziecko ważyło 4,5kg. USG pokazało 3,5kg (wtf?!)
Ledwo urodziłam, położnych podejście do mnie przypominało bardziej podejście rzeźnika do świń...
Cesarki mi nie chcieli zrobić, bo ''to kosztuje'', mimo iż powinni byli, ponieważ dziecko było o wiele za duże jak na moje możliwości.
Oczywiście popękałam, a do tego nacięli mnie za mocno, 4 tygodnie po wyjściu do domu dostałam infekcji.
Moje dziecko urodziło się ze złamanym obojczykiem, z główką potwornie zdeformowaną i niedotlenione, bo za długo było w kanale rodnym.
Wskazaniem do cc było również wysokie nadciśnienie, przez które zresztą trafiłam na patologię ciąży. Jakoś o tym zapomnieli, ciekawe dlaczego? Dziś synek ma 5 miesięcy, a ja nadal nie mogę uprawiać seksu. Każda próba kończy się bólem i płaczem. Byłam u kilku lekarzy, każdy z nich twierdzi, że zrobiono mi krzywdę. Sugerują plastykę pochwy. Plastyka pochwy w wieku 23lat? Spoko! A kto mi da na nią kilka tysięcy złotych? Bo przecież nie ten debil, który spieprzył mój poród...

Noz sie w kieszeni otwiera jak sie czyta...

No ale Cyniczna ty tu sie nie rozpraszaj plastyka pochwy tylko kolejne trzy noworodki szybciutko produkowac prosze bo jak nie to nici z emeryturki (daleko posuniety cynizm) 
Kolejny argument to kiepska opieka okoloporodowa i poloznicza...

Ooo taaaak, już majtki ściągam i robimy następne... przecież ma być czworo!!
A potem cienkie kocyki, beczki i inne świństwa...

52

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Opieka okoloporodowa i połoznicza zalezy od szpitala,gabinetu itp
sa szpitale i szpitale jeden dobry drugi straszny
jednak faktem jest ze Polsce jeszcze daleko jest do "rodzic po ludzku"

53

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

mnie nic nie przkona do posiadania choćby jednego dziecka a co dopiero 4 smile

54

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Tegan napisał/a:

mnie nic nie przkona do posiadania choćby jednego dziecka a co dopiero 4 smile

Wcale Ci się nie dziwię... Sytuacja w naszym kraju wcale nie zachęca nawet do posiadania instynktu macierzyńskiego...

55

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Nie mam dzieci i nie planuje bo:

nie stać mnie na kredyt hipotecznym 30 lat 2000 m-cznie +utrzymanie maleństwa
boję się o pracę
wszystko jest płatne przedszkola, szkoły,

56

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
Jaguar napisał/a:
chandler napisał/a:

Polska jest chyba na 209 miejscu na świecie pod względem ilości urodzeń... Czy nie można by było przekazywać książek klasom młodszym , aby rodzice nie wydawali w głupi sposób kasy co roku na nowe podręczniki !?

Pewnie by mozna gdyby nie fakt ze co roku mamy "nowe wydanie", "kolejna edycje" "poprawiona serie" i czesto podreczniki z jednego roku zawierac moga informacje ktore juz sa w jakis sposob nieaktualne.
Dodaj zmiany w programie nauczania (?) i juz jestes w du...ie z wydatkami szkolnymi smile

No właśnie.. Dlaczego ciągle wchodzą zmiany w programie i nowe wydania !? Co się może zmieniać w przedmiotach ? Jak chodziłem do podstawówki , to program był praktycznie niezmienny . Co się może zmieniać w matematyce , polskim , fizyce , chemii , historii itd ? O książki wtedy trzeba było dbać.Musieliśmy zdawać je klasie młodszej. Dostawaliśmy za to podręczniki od starszej. Jak ktoś swoje zniszczył , to nie dostał książek dla siebie i wtedy rodzice byli zmuszeni kupić. Zobaczcie ile lasów zaoszczędzono. W sumie ekologia. Obecnie zarówno podręczniki , jak i ćwiczenia lądują w śmietniku. Wydaje mi się że sprawdzone wzorce powinno się czerpać z socjal - izmu..

57

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

chandler
zgadzam się, ja dbałam o podręczniki  i mogłam na tym dorobić na sprzedaży smile
to uczyło też dzieci do szacunku dla książki

moim zdaniem dzieci powinny używać czytników e-book i podręczników w wersji cyfrowej, nie musiałyby tyle kg nosić...

58

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Mam dwoje dzieci. I mimo, że uważam, że dzieci to jest to co mi sie najlepszego i najpiękniejszego w życiu przytrafiło to nie ma takiej siły która by mnie zmotywowała do tego żeby te liczbę powiększyć. Żadne pieniądze, obietnice i piękne perspektywy. Powód jest prozaiczny - ja po prostu nie lubię dzieci. I jestem za wygodna, żeby znowu wkopywać się w pieluchy i nieprzespane noce. No i wiek już nie ten....
A poza tym za bardzo nie wierze w obietnice składane przez rządzących. Zwłaszcza przed wyborami... Bo przez te kilkadziesiąt lat to się może zmienić wszystko....

Tak czytając Wasze narzekania na opiekę zdrowotną, brak przedszkoli itp pomyślałam,że żyję albo w innym kraju albo mam za bardzo optymistycznie spaczone spojrzenie. Bo pediatra przyjmuje najpóźniej na drugi dzień, jak coś pilnego to można iść bez rejestracji lub skorzystać z usług innego lekarza rodzinnego i to nigdy nie jest problem. Z dostaniem się dzieci do przedszkola nie było problemu. Co prawda było to kilkanaście lat temu, ale podobno dzieci jest teraz mniej a ilość przedszkoli w mieście ciągle jest taka sama. Wydatki na dzieci - to przecież nie jest tak, że co miesiąc trzeba dziecku kupować coś do ubrania. Zwiększone wydatki są sierpień, wrzesień, kiedy to jednak książki i przybory szkolne trochę kosztują. Ale to chyba można przewidzieć i trochę odłożyć, coby się całej pensji nie pozbawić....

Ci, co się burzą , ze młodsze pokolenie pracuje na starsze niech pomyślą, że taki jest system emerytalny od końca drugiej wojny światowej i tego już się nie da zmienić. Bo gdyby te składki które zabierają nam z wynagrodzenia nagle zamrażać na naszych indywidualnych kontach to z czego byłyby płacone emerytury naszych rodziców i dziadków?

59

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

bbasia no nie oszukujmy się o tyle o ile nie mam problemu z pediatrą ,bo idę i mnie przyjmuje bez niczego to już ze specjalistą już tak
najkrótszy termin na który bym czekała do specjalisty alergologa to 3 tygodnie na kasę chorych,no stać mnie poszłam z dzieckiem prywatnie 80 zł dla mnie nie majątek,ale dla niektórych to tydzien jedzenia,
kolezanka z 4 letnią córką na wizyte do endykrynologa czekała pół roku,niestety ją nie stać na prywatne wizyty,a przez pół roku wiele może się zmienić  nie?

teraz napiszę na przykładzie kiedy ja chodziłam do podstawówki,raz na pół roku był wyjazd do stomatologa,zęby sprawdzane i od razu byliśmy zapisywani na naprawę ząbków,teraz nie ma sprawdzania,na kasę chorych czekasz, więc większość idzie prywatnie
glupie ważenie,mierzenie itp odbywało sie u nas w szkole na okrągło,i przez lekarza,teraz może raz na pół roku i przez pielęgniarkę szkolną

przedszkole? trzeba spełniac chore warunki żeby dziecko przyjeli
wydatki na szkołę to nie tylko lipiec i sierpien,wszak dziecko rośnie to potrzebuje ubran do tej szkoły,to jakaś wycieczka,to jakieś mikołajki,bale itp nie ma miesiąca żeby na coś nie wołali

teraz po prostu nie ma nic za darmo,nawet jeśli tyczy się to dzieci

60

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Jestem młodą mężatką, nie mam dziecka i nie spieszy mi się, żeby je miec, bo:
- mam umowę śmieciową - nie przysługuje mi z tego tytułu nic, o L4, macierzyńskim mogę zapomniec
- nie stac mnie - wizyta prywatna, jakieś witaminy/leki, 'ciąża' kosztuje, a już nie wspomnę o całej wyprawce dla malucha - to i tak początek ogromnych wydatków
- musiałabym szukac nowej pracy po porodzie
- nie mam z kim/gdzie zostawic dziecko, aby wrócic do pracy
- boję się porodu i jak ktoś w/w całej tej 'otoczki', trudnego porodu spartaczonego przez lekarzy - debili
- jak już dziecko urośnie i będzie musiało pójsc do szkoły - koszty w naszym kraju są ogromne.

Dlatego jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na dziecko, to tylko jedno.

61

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

mam prawie 27 let, dopiero niedawno dostalam umowe o prace choc pracuje ponad rok w firmie ktora wszedzie jest opisywana jako jedna z najlepszych dla pracownikow, powiedzmy ze mam na reke troche wiecej niz minimalna krajowa (blizej sredniej krajowej) ale splacam kredyt na 1/3 warotosci mieszkania w centrum duzego miasta i na dzien dzisiejszy stac mnie tylko na utrzymanie siebie z mezem ktory zarabia troche mniej i kotem, to nie sa warunki dla dziecka, nie wspomne o pracy codziennie do 18, chyba by moja dziecko nie wiedzialo w ogole jak mama wyglada, pomijam fakt braku instynktu macierzynskiego i niecheci do dzieci ale pomimo to moim zdaniem nie mamy  w obecnej sytuacji warunkow na dziecko

62

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

A ja jestem ciekawa ile by się dzieci dodatkowo urodziło, jakby rząd wpadł na pomysł, że emerytury dostaną tylko ci, którzy maja po co najmniej po jednym dziecku na osobę.... wink smile

63

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?
lena812 napisał/a:

najkrótszy termin na który bym czekała do specjalisty alergologa to 3 tygodnie na kasę chorych,no stać mnie poszłam z dzieckiem prywatnie 80 zł dla mnie nie majątek,ale dla niektórych to tydzien jedzenia,
kolezanka z 4 letnią córką na wizyte do endykrynologa czekała pół roku,niestety ją nie stać na prywatne wizyty,a przez pół roku wiele może się zmienić  nie?

A coś się stanie przez te 3 tygodnie? No błagam sprawdź, że w dużo bogatszych państwach od Polski w publicznej służbie zdrowia też się czeka. Dlatego bo jest to służba zdrowia publiczna, rozliczana centralnie, z limitami, które generują kolejki.

lena812 napisał/a:

glupie ważenie,mierzenie itp odbywało sie u nas w szkole na okrągło,i przez lekarza,teraz może raz na pół roku i przez pielęgniarkę szkolną

A teraz dziecko jest kontrolowane przez lekarza rodzinnego. Nie miałaś bilansów z dziećmi? Nie masz książeczki zdrowia dziecka z siatką centylową, wagi w domu i centymetra?

lena812 napisał/a:

przedszkole? trzeba spełniac chore warunki żeby dziecko przyjeli

A jakie tak z ciekawości? Bo ja o żadnych oddając dziecko najpierw do żłobka, a potem do przedszkola nie słyszałem. Żłobek publiczny, nasz "rejonowy". Przedszkole publiczne, akurat nie rejonowe ale kilka kroków od mojej pracy. Przyjęte bez najmniejszych problemów. Trzeba było się po prostu orientować we właściwym momencie. Z drugim dzieckiem za późno się zdecydowaliśmy na żłobek i w naszym publicznym po prostu zabrakło miejsca. Poszedł do prywatnego.

64

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Może moje miłe panie , gdybyście wszystkie miały umowy o pracę na czas nieokreślony , to byłby to czynnik bardziej zachęcający do wydania dzieci na świat. Rzeczywiście brak takich warunków pracy bardzo utrudnia podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny. Tu powinna być duża rola Państwa ( niestety nie jest ).. Zapewniać Polkom i Polakom stabilną pracę. Mam to ''szczęście '' pracować z umową na czas nieokreślony. Małżonka moje , chociaż pracuje od wielu lat , to otrzymuje tylko umowy terminowe..Dodatkowo , firma jej jest bliska zakończenia swojej działalności..Już nie wspomnę o tym że raczej wszyscy zarabiamy o wiele za mało w stosunku do standardów europejskich.Życie za to jest drogie.

65

Odp: Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Snake,w niektórych przypadkach 3 tygodnie to dużo,czekał byś tyle z dzieckiem  do onkologa powiedzmy z podejrzeniem nowotworu? pewnie nie

bilans masz raz na 2  lata ,ja napisałam że kiedyś odbywało się raz na pół roku przynajmniej

najblizszy żłobek który mam jest 100 km ode mnie big_smile

żeby dziecko dostało się do przedszkola musi być np .głupie,tak moze was to zdziwi ale taka propozycją wyszedł ostatnio logopeda do kolezanki z 3 letnim dzieckiem,trzeba być np samotnym rodzicem,albo 2 rodziców musi pracować,nawet spełniając te warunki dzieci się i tak do przedszkola nie dostały mimo obiecanek cacanek że wszystkie się dostaną, bo było otwierane nowe przedszkole

Snake no i nie każdy mieszka w mieście,ludzie zyją też na wsi gdzie są pozbawieni wielu możliwości

Posty [ 1 do 65 z 260 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co by was zmotywowalo do posiadanie wiekszej liczby dzieci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026