netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

"made in china"...kupujecie czy nie???

38 odpowiedzi19 810 wyświetleńzałożony przez huanita, 21.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "made in china"...kupujecie czy nie???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: "made in china"...kupujecie czy nie???

zastanawiam się jakie jest Wasze zdanie na temat rzeczy "made in china" czyli takich z tzw pudel,za grosze.przyznam szczerze że kiedyś skusiłam się na tanią praskę do czosnku i na pierwszym ząbku złamała się rączka od tamtej pory postanowiłam że już nigdy nie kupie niczego ,żadnego taniego bubla ponieważ jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto.o kupnie butów czy ciuchów nie ma nawet mowy.jakie jest Wasze zdanie  kupujecie coś z takich rzeczy czy wolicie dołożyć parę groszy i kupić produkt lepszej jakości?

2 Ostatnio edytowany przez Aneczka (2011-04-21 15:44:23)

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Musze przyznać, że czasem nawet sie nie spodziewałam, że kupiłam produkt chiński, a tu w domu- niespodzianka, na rynku dosłownie roi sie od chińskich produktów jest prawie wszystko.. ale ogolnie nie polecam  przyrządów do kuchni typu: miski,kubki itd. bo produkty są słabej jakości i szybko ulegają zniszczeniu. Czasem skusze sie na jakiś ciuszek no i naprawde okazyjnie zdaza sie w porządku wink

3

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

osobiście unikam i sprawdzam wszystko co kupuję, szczególnie odzież, zabawki i art. gospodarstwa domowego,
ja nie kupuję bo boję się zawartych chemikaliów w plastikach, gumach  i materiałach z których szyta jest odzież,
staram się kupować artykuły polskie, to taki mój mały patriotyzm, wolę kupić drożej bo wiem że polskie jest lepsze jakościowo no i polskie smile

4

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Jeśli chodzi o ciuchy to większość w seklepach to chyńszczyzna i nie ma rady kupuję. Ale jesli chodzi o buty to tylko polskie big_smile

5

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Raczej nie sprawdzam czy rzecz którą chcę kupić jest "made in china". To prawda większość rzeczy na naszym rynku jest  bublem "china", ale ja zawsze sprawdzam dokładnie czy mi to posłuży....Nie przypominam sobie o "wyrzuceniu pieniędzy w błoto"-może poprostu do tej pory miałam szczęście....

6

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

A Ja powiem wam pewien sekret. Większośc rzeczy ma poprostu odcinaną metkę made in china i doprawiana inną. Kiedyś pracowałąm w takiej fabryce dla znanej marki odzieżowej, nie będę wymieniac jakiej i tak właśnie sie robiło. Odcinałyśmy metki i kleiłyśmy inne. To, że myślimy iż dany produkt jest markowy , a nie podróba chińska to nie zawsze tak jest.

7

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

{Amore to cenna podpowiedź :0 Pokarzę to swojemu facetowi smile Będę miała ubaw.

8

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Tych "sekretów" jest znacznie więcej. Komputery, telewizory, niemalże cały sprzęt RTV i AGD jest też "made in china" (a tak naprawdę to nie ma znaczenia czy w Chinach, na Tajwanie, czy w Kambodży), opakowania tych do polskich produktów... niemalże każda rzecz którą używamy, niestety.

9

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

W normalnych sklepach jest bardzo dużo towaru z Chin dlatego na pewno zdarza mi się kupować produkty "made in China", chociaż staram się zwracać uwagę co kupuję. Na pewno nie kupuję artykułów gospodarstwa domowego - naczytałam się o tych wszystkich chemikaliach i się bardzo uprzedziłam. Jeśli chodzi o ciuchy, to zajrzałam kiedyś do tzw. chińczyka, czyli sklepu z artykułami pochodzącymi wyłącznie z Chin, ale nic nie kupiłam. Ubrania może i ładne, ale wykonane beznadziejnie, więc pewnie można je nosić do pierwszego prania - później i tak nic z nich nie zostanie wink Szkoda pieniędzy, poza tym w tych sklepach panuje taki dziwny zapach, jakby gumy, czy coś. Wszystko przywożone jest w wielkich kontenerach, kartonach. Jakoś mnie to zniechęca.

A to, że obecnie niemal wszystko jest z Chin, to już inna bajka. Większość wielkich, renomowanych firm ma swoje fabryki właśnie w Chinach, ale co innego jest kupić radio np. Sony za 300zł, niż typowe "made in china" za 20zł. Wiadomo, że szkoda pieniędzy na te supertanie, bo i tak nie posłuży, tylko od razu się zepsuje.

10

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Myślę, że ciężko kupić za przystępną cenę rzeczy nie "made in china"  - więc tak: kupujemy big_smile

11 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-05-12 14:57:30)

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach bardzo trudno uniknąć takich produktów. Prawie wszystko jest już tam produkowane, składane i pakowane. Niestety, jest to tania siła robocza, z której duuuużo firm chętnie korzysta.

Oczywiście, że zdarza mi się kupować takie produkty, w szczególności zabawki dla dzieci.

Lecz co innego gdy w grę wchodzi większa inwestycja, typu alufelgi, opony i części samochodowe, czy też sprzęt domowy.

12

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Tak jak pisały poprzedniczki, często kupujemy produkty z myślą że polskie, a tak naprawdę jest to ''china''. Czytałam gdzieś kiedyś że polskim sieciówkom (typu H&M, Cropp, House) dostarczane są produkty z materiałów chińskich. I powiem wam że kupiłam ostatio koszule w Croopie, i gdy pierwszy raz ją zakładałam, chciałam ją ściągnąć na dole, pociągnełam za troczki a tu bach, dziura! Chiny, Tajwan?
To samo jest ze słodyczami. Nie wiem czy wyobrażacie sobie jaka jest różnica smaku w niemieckim a polskim batonie ''Mars".
Środki czystości też są lepszej jakości na zachodzie, a niby ta sama firma, no ale to już inna bajka...

13

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Np. polski i niemiecki Lenor. Niebo a ziemia. Polski Lenor jest rzadszy i nie pachnie tak intensywnie. Niemiecki jest gęsty, bardziej skoncentrowany i pachnie bardziej intensywnie i dłużej.

14

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

A deichmann to jaka firma ? smile
lubię tam buty, ale made in china na pewno kupuje, bo tego w brod

15 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-06-25 21:25:12)

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Ja mam uczulenie na wszystko, co chińskie. Nie to, że jestem uprzedzona do Chińczyków czy coś, ale tyle się nasłuchałam różnych dziwnych rzeczy, że jakoś mnie odpycha. Na pewno nigdy nie kupię chińskich zabawek, art gospodarstwa domowego czy ubrań. Zawsze sprawdzam, tak na wszelki wypadek. Obawiam się tych rakotwórczych substancji. Na chińskie ubrania szkoda mi kasy, bo wyglądają ładnie do pierwszego prania a potem można z tego zrobić co najwyżej ścierkę do podłogi.
O tym przemienianiu metek też słyszałam. No ale na to nie mamy wpływu smile Natomiast jak gdzieś jest jasno i wyraźnie napisane "Made in China" to grzecznie odkładam na półeczkę smile
Poza tym w Chińskich Marketach Odzieżowych jest taki specyficzny zapach, że czym prędzej kieruję się do wyjścia. A na bezdechu raczej trudno chodzić między regałami big_smile

Przez pewien okres czasu zajmowałam się sprzedażą mebli z Chin. Nazwy firmy oczywiście nie wymienię. W ofercie mieli typowe pierdoły tj stoliki pod tv, stoliki kawowe, wieszaki, stoły, krzesła. Po otwarciu paczki:
a) instrukcja obsługi z niezrozumiałą, dla Polaka, logiką (pierwszy raz usłyszałam, że stronę stelaża krzesła określa się siedząc na krześle a nie stojąc przed nim - dla mnie ta druga opcja była oczywista, chińczycy uważają inaczej)
b) w elementach drewnianych zdarzają się korniki. Raz, w kanapie od chińskiego producenta, mogliśmy z kolegą podziwiać piękny okaz pająka, upasionego, jakby, sterydami. Wielkości był monstrualnych.
c) zdarza się, że części, które powinny do siebie pasować, nie pasują. Nie można czasem dokręcić śrub w efekcie taki np wieszak, kołysze się na wszystkie strony.
d) akcesoria do montażu bywają zardzewiałe.
Poza tym śmieszy mnie owijanie np. chromowanych nóg od stołu chińską gazetą tongue Zabawa przy rozszyfrowaniu tego pisma - bezcenna big_smile
e) opisywanie paczek też mają za nic. Jakiś czas temu klient zamawiał ławę, która przyjechała w paczce po wieszaku. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na paczce nie było ani słowa o ławie. Zgłupiałam kompletnie, bo wieszaka nie zamawiałam a Pan na magazynie mnie uświadomił, że często tak się zdarza.

A fotele bujane? Jak się usiądzie, to pupą dotyka się prawie podlogi a kolana ma sie wyżej jak głowę. Konstrukcyjnie niemożliwe? A jednak tongue Dla starszej osoby, mającej problem ze stawami kolanowymi - nie polecam. Jak usiądzie, może nie wstać. Przynajmniej nie sama.

Takich chińskich hitów to ja bym tutaj mogła mnożyć smile Wiem jedno: w miarę możliwości będę się wystrzegać wszystkiego, co stamtąd pochodzi smile

16

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Myślę, że czy chcemy, czy nie, i tak kupujemy - choćby przez przypadek.

17

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

A zajrzyjcie na metki komputerów na których właśnie pracujecie:) założę się że połowa to made in china smile choćby mój.

18

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Czasem skusze sie na jakiś ciuszek , ale drobiazgi do domu i buty raczej odpadają ale na naszym rynku już większosć jest chińskich produktów.

19

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Kupuję dość często rzeczy z takich sklepów, choć z ubraniami różnie to bywa, bo nie jestem bogata i wybieram co tańsze i oglądam 10 razy zanim kupię. Lakiery do paznokci, torebki, spodnie jeansowe, paski do spodni, trampki... kupiłam i nie zawiodłam się. Po prostu materiał materiałowi nierówny, przecież od razu widać, czy coś jest krzywo zszyte, kiepski materiał itp. Nie zawiodłam się jak na razie na chińskich rzeczach, a wiadomo, że większość i tak jest z Chin, czy tego chcemy, czy nie i często z niewiedzy, chcąc ominąć "made in China", po prostu się nie da. Niektóre kosmetyki są dobre, na pewno cienie do powiek Vollare, lakiery do paznokci, tuszy żadnych, z allegro Max Factor. big_smile Mam naprawdę wiele rzeczy z typowo chińskich sklepów. No i staniki też lubię, bo nie są drogie, a kolorów jak na skrzydłach u motyla. smile Kapelusz nawet sobie kupiłam i mam go do tej pory, jak nóweczka. Na pewno nie zrezygnuję z zakupów z tego typu sklepów, oczywiście AGD, RTV odpada, bo w tych rzeczach stawiam na firmę i jakość, od tego są markety i wiedza mojego chłopaka, bo sama się nie znam. big_smile

20

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Zależy do czego dany produkt mi jest potrzebny. Jeśli to jest jakiś drobiazg , który rzadko używam to czemu nie , natomiast zabawki dla dziecka bym nigdy nie kupiła od Chińskich producentów , ponieważ większość nie ma nawet atestów

21

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Zależy co, ale te rzeczy są na tyle tanie, że można kupić, a jeśli szybko się zepsuje (a raczej tak będzie), to z czystym sumieniem można wyrzucić i zapomnieć... Ja jestem więc raczej za...

22

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???
Plinka napisał/a:

Tak jak pisały poprzedniczki, często kupujemy produkty z myślą że polskie, a tak naprawdę jest to ''china''. Czytałam gdzieś kiedyś że polskim sieciówkom (typu H&M, Cropp, House) dostarczane są produkty z materiałów chińskich. I powiem wam że kupiłam ostatio koszule w Croopie, i gdy pierwszy raz ją zakładałam, chciałam ją ściągnąć na dole, pociągnełam za troczki a tu bach, dziura! Chiny, Tajwan?
To samo jest ze słodyczami. Nie wiem czy wyobrażacie sobie jaka jest różnica smaku w niemieckim a polskim batonie ''Mars".
Środki czystości też są lepszej jakości na zachodzie, a niby ta sama firma, no ale to już inna bajka...

JA tez kupilam sobie bluzkę w croopie i niby orginał a okazała sie totalną podrubą:/Co upiorę to odrywa sie kokarda i robią dziury jak w gazecie.Ale raz kupiłam sobie przez allegro chińska sukienke i musze przyznac ze mam ja do dzis i wszystko z nia ok,jak do mnie doszła przesyłka to byłam z niej bardzo zadowolona;)ostatnio mnie nawet kusiło kupić telefon ale tego sie trochę obawiam;)i raczej nie dokonam zakupu:)

23

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

powiem tak dzis wiekszosc rzecy, ciuchow butow czy innych jest wyprodukowana "malymi chinskimi raczkami" nawet kupujac buty oryginalne w sklepie nike kupisz buty a na jezyku napisane jest "made in china/japan" zal ale niestety dizs qwiekszosc ludzi chodzi w czyms takim. to jest jak plaga. nie pozbedziemy ise tego nigdy bo jest to na pewno tansze

24

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Trudno jest nie kupować. Wszystko prawie jest z chin. Nawet jakbym nie chciała.
Ale czasami chodzę do takiego sklepiku za 2,99 i kupuję tam jakieś klamerki, wieszaki, nożyczki i parę innych drobiazgów. I może raz czy dwa coś mi się szybko zepsuło, ale tak nawet dość długo służą.

Oczywiście nie kupuję kosmetyków perfum z chin. I staram się naczyń również nie kupować

25

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Ja kupuję i nie narzekam na niektóre rzeczy kupione w typowo chińskich sklepach.. Bo w końcu nie wszystkie są takie złe tongue

26 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-03-09 00:20:57)

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

mam już dość made-in-china.   nie kupuję- tylko dlatego że jest takie, kupuje się często rzeczy niepotrzebne. jestem na takim etapie, że wolę dołożyć ale kupić coś naprawdę porządnego gdyż jestem tego warta smile p


dla ścisłości:  ubrań. Bo niestety chińszczyzna nas zalała i nie mozna tego kontrolowac.

27 Ostatnio edytowany przez FollowMe (2012-03-09 17:44:18)

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Biżuteria w tym markowa, fotele bujane, dekoracje do domu, ręczniki, zabawki,odzież, buty, galanteria...80% rynku Polskiego to produkty pochodzenia chińskiego. Wiem, bo mam sklep i sama zaopatruję się w hurtowniach chińskich. Powód jest banalny-modna bransoletka 1 szt. kosztuje mnie 0,5 $, w hurtowni Polskiej (wcześniej też kupiona przecież w Chinach) 8zl. Jakość ta sama.
Piszecie o certyfikatach np. na zabawki. Taaa, jasne. Jeśli chciałabym certyfikat na dany produkt wystarczy jeden mail do mojego dostawcy i dostaję go, no ewentualnie kilka dolarów "w łapę". Wielkie, bardzo słynne firmy właśnie w taki sposób załatwiają swoje g**** warte certyfikaty.

Chińskie,szajsowate produkty, takie które są źle zszyte, kiepskiej jakości są tylko w "chińskich" sklepach, bazarkach... Prawdziwa (dobra) chińszczyna, na której zarabiają Polacy która uchodzi za oryginały (h&m,fisher price,asos i wieeeeele wiele innych) jest świetnej jakości i potencjalny klient nawet nie wie,że przypuśćmy modne tak teraz nausznice asos z ich logo to robota chińskiej siły roboczej, a Polski sprzedawca dał za takie cudo grosze a teraz niezle na tym zarabia...

28

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Chińskie rzeczy,które można kupić np w Stanach są rewelacyjnej jakości.Rzeczy,które tam kupiłam noszę do dziś,nie spiera się kolor,bawełna jest gruba,nie sztywnieje po praniu.
Buty adidasa,które kiedyś kupiłam, narty i buty dobrej firmy miały mały napis: made in china:)

29

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

gojka102 ....to mnie akurat nie dziwi-to samo w Niemczech...nie wiem czemu my stale jesteśmy rynkiem zbytu....

30

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

chcac nie chcac kupuje sie , bardzo duzo jest produktow made in china.

31

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Popieram krajową gospodarkę i unikam kupowania czegokolwiek co jest z zagranicy lub na zagranicznych papierach, w drugiej kolejności kupuję produkty krajów typu Słowacja, Czechy, Węgry, Grecja itp. W naszym interesie jest popieranie własnej gospodarki oraz krajów które nie stanowią dla nas zagrożenia ekonomicznego.

32

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

A czy teraz jeszcze można kupić coś nie chińskiego oprócz jogurtu  ?

Zachód, a szczególnie USA chciały wolnego handlu, wolnego przepływu kapitału no to mają i my przy okazji też...

Kapitał poszedł tam gdzie tania, zdolna i pracowita siła robocza = Chiny.

Chiny są teraz wielką światową fabryką.

Na zachodzie tworzy się jeszcze trochę technologii, ale niebawem Chińczycy w tej dziedzinie prześcigną zachód.
Oni nie produkują tylko majtek i gumek do mazania - większość elektroniki już u nich powstaje, teraz buduja własną stację kosmiczną (ostatnio Chinka poleciała w kosmos), dwa lata temu, ku wielkiemu zaskoczeniu USA Chińczycy oblatali swój własny supernowoczesny myśliwiec stealth...  Tak proszę państwa, czas zachodu się skończył, prawdziwa potęgą XXI wieku będą , a raczej już są Chiny.

Za 10 lat będziemy oglądali lądowanie Chińskiej wyprawy na Księżyc na chińskim TV ultra high definition 4K -  TLC

Ciekawe w jakiej dziedzinie będziemy w stanie konkurować z Chińczykami?   Szczeny wam opadną jak za kilka lat zobaczycie w markecie oscypki i bigos made in china....   Może chociaż produkcja kapusty kiszonej zostanie u nas ? ;-)

A wszystko to w dużej mierze przez debili ekonomistów z zachodu, którzy do niedawna twierdzili, że przemysł i produkcja są passe, że to nie jest zajęcie dla europejczyków, niech produkcją zajmują się Azjaci, a wzrost gospodarczy osiągniemy operacjami finansowymi i brandingiem.... Widać teraz ile warte są marki - Philips już nie produkuje TV, Sony już dawno straciło rolę lidera na rzecz Samsunga.
USA są dziś zadłużone po uszy w Chinach.

Dawniej chroniło się własny przemysł (a przez to miejsca pracy)  poprzez cła. Nie ma ceł, jest chińszczyzna, a my zadłużamy się dalej...

33

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

teraz wszystko jest chińskie,nawet ciuchy kupione w firmowym sklepie maja metke made in china

34

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

rzeczy produkowane z napisem np. Made in Germany mają PODZESPOŁY robione w Chinach.
Więc nawet gdy kupuje się elektronikę wyprodukowaną gdzie indziej, to te drobne części sa chinskie.

35

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???
gr3da napisał/a:

Ciekawe w jakiej dziedzinie będziemy w stanie konkurować z Chińczykami?   Szczeny wam opadną jak za kilka lat zobaczycie w markecie oscypki i bigos made in china....   Może chociaż produkcja kapusty kiszonej zostanie u nas ? ;-)

Kwestia czasu pewno; skoro już ciupagi są produkowane z Chinach, a papież rozdaje prosto z Watykanu różańce made in china wink

Co do konkurowania z Chińczykami to faktycznie jeszcze do niedawna było to ciężkie, gdyż oni robili wszystko za przysłowiową miskę ryżu. Ich status ekonomiczny jednak bardzo się poprawia i apetyt na większe zarobki rośnie.

Produkcja np. odzieży wyższej jakości wraca z Azji do Europy. Zaczyna się to bardziej kalkulować, gdyż umożliwia krótsze terminy dostaw. Jakość odzieży produkowanej w Chinach jest coraz gorsza, a odbiorcom zależy by była wysoka.

36

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

właśnie. ja nie mam nic przeciwko by coś było z Chin, byleby było dobrej jakości -w moim mieście jest kilka tzw" Chińskich marketów" ludzie tam chodzą masowo bo ubrania są tanie, kolorowe i potwornie.....sztuczne!

37

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???
gr3da napisał/a:

A wszystko to w dużej mierze przez debili ekonomistów z zachodu, którzy do niedawna twierdzili, że przemysł i produkcja są passe,

Jakich debili ekonomistów? Mówisz jakby to byli ludzie wdrażający plan w gospodarce centralnie planowej. Producenci sobie gdzie jest niższy koszt produkcji i ją tam ulokowali. To o czym mówisz to nie recepta tylko diagnoza sytuacji która ma miejsce już od lat 60tych, kiedy w USA i Europie zachodniej tworzyło się społeczeństwo post industrialne. Większa ilość forsy w portfelach sprawiła że ludzie mogli realizować nowe potrzeby, tak rozwinął się rynek usług i operacji finansowych.

gr3da napisał/a:

że to nie jest zajęcie dla europejczyków, niech produkcją zajmują się Azjaci,

Europejczycy po prostu nie wytrzymali konkurencji kosztów w oczach korporacji

gr3da napisał/a:

a wzrost gospodarczy osiągniemy operacjami finansowymi i brandingiem....

Dopóki nie przeszarżowano na spekulacjach jakoś to działało. Największym hamulcem wzrostu gospodarczego i tak są podatki i korporacjonizm. Gdyby podatki były niższe to koszty produkcji by spadły i więcej produkcji zostałoby w Europie, ale także prowadzenie działalności gospodarczej byłoby łatwiejsze z uwagi na mniejsze obciążenia. Poza tym mniej opodatkowani ludzie mogliby wydawać więcej pieniędzy na towary i usługi. Drugi problem, czyli korporacjonizm, polega na tym że miliony ludzi zamiast pracować na własny dochód, pracuje na dochód udziałowców.

38

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Mam chińską patelnię, duża, poręczna i sprawuje się dobrze, czyści się w miarę jeśli chodzi o spód. Nie jest teflonowa raczej, ale użytkuje się bardzo fajnie na smażenie. W prawdzie kupiona w markecie, a mianowicie Tesco, bo wszystko zamknięte, ale jak na pierwsze kilka razów smażenia tostów, chlebków i innych moich wymysłów jak najbardziej OK.
Co do ubrań... Wszystko jest co prawda chińskie, co nie znaczy, ze gorsze. Tania siła robocza przyciąga wielkie firmy i tym sposobem... Polska jest jedynie na mapie, nie w rzeczach, co aż przykre. Adidasy, Nike i w ogóle są robione masowo, ale nie znaczy to, że gorzej. Moje adidasy za kostkę sprawują się świetnie.
Chińskie ubrania... te z adidasa i w ogóle - TAK.
Ale do centrum chińskiego bym się chyba nie wybrała. Materiały nie powalają - wręcz przeciwnie.

39

Odp: "made in china"...kupujecie czy nie???

Ja polecam zakupy np w sklepie internetowym https://bombardina.pl/. Mają tam zapewne ciuchy z chin, ale jest to dobra jakość. Nie narzekam, jak za taką cenę.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "made in china"...kupujecie czy nie???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026