netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

10 odpowiedzi3 063 wyświetleniazałożony przez Averyl, 13.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Zdarza wam się zauważać u siebie cechy mieszczucha? Kim jest wg was mieszczuch i jakimi cechami się odznacza?

To może ja zacznę:

Ulegam miejskiemu pośpiechowi. 15 min to bardzo dużo czasu i mimo iż staram się nie spóźniać, to czasem pozwalam sobie wykorzystać 15 min, by później zaoszczędzić godzinę na specjalną wyprawę, by coś załatwić. 15 min to jest akurat tyle, by stworzyć złudzenie, że to znowu komunikacja nawaliła wink
Oczywiście jak już o tym piszę, to też muszę nadmienić, że uprawiam typowo miejską dyscyplinę sportu - bieganie w butach na obcasach do autobusu... czekać kolejnych 10 min na następny... och! strata czasu!

A wy też ulegacie "życiu miasta" (ewentualnie miasteczka, wsi, odludzia)?

2

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

ale ja jestem ze wsi i też nie lubię się spóźniać,wolę być 10 min wcześniej niż lecieć gdzieś z językiem na gębie tongue
niestety mam do czynienia z paroma mieszczuchami w rodzinie,fajni ludzie itp ale jedno mnie w nich wku**wia - to jest lansowanie się

3

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Jesli poprzez "mieszczuch" masz na mysli wieczny pospiech to ja tu czegos nie jarze.

Urodzilam sie i wychowalam w wielkim miescie, w kilku innych mieszkalam i jakos rzadko kiedy uprawialam bieganie w szpilkach do autobusu czy tramwaju. Wychodze z domu tak aby byc na miejscu wczesniej albo o czasie. Nie musze sie spieszyc.
W szpilkach nie biegam, w szpilkach jezdze samochodem smile
A jak musze w przeciagu pol godziny przejechac 30 km to biore motor smile

Nie lansuje sie bo nie musze. Po prostu nie odczuwam takiej potrzeby.

Mieszczuchem byc to moim zdaniem byc przyzwyczajonym do nieco krotszych dystansow. Przykladowo jesli zapragnie mi sie kina czy fryzjera to spacer do niego zajmie mi 5 minut. Osobie mieszkajacej na odleglej farmie juz niekoniecznie.... I tyle jesli chodzi o bycie mieszczuchem smile

4

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Jaguar - tak jak napisałam w temacie bardzo z przymrużeniem oka. Nie chodzi o to, by kogoś obrażać, wyśmiewać się, co jednak nie zmienia faktu, że są takie rzeczy, które wydają nam się dziwne, wynikające z próby optymalnego przystosowania się do miejsca zamieszkania.

Pośpiech wydaje mi się cechą przypiętą do wielkich miast. Napisałam o sobie, ale widzę to też u innych - tych którym bardziej się śpieszy do domu, czy do pracy, są ważniejsi, sprytniejsi, szybsi od innych, w efekcie robią jeszcze większy korek i niemiłą atmosferę na drodze.
Dla każdego słowo mieszczuch może mieć zupełnie inne cechy. Dla jedynych np. lans będzie czymś śmiesznym, a dla innych czymś normalnym - ot trzeba pokazać się w szkole, w pracy, a dla jeszcze innych w ogóle ten problem nie będzie istniał.

Słowo mieszczuch ma w sobie cechy pejoratywne. Jeśli żyje się w społeczności miejskiej/wiejskiej, to styka się również z tymi negatywnymi cechami, a mimo to, dalej trzeba egzystować razem, dlatego chyba najlepiej spojrzeć się na sprawę z przymrużeniem oka.

5

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

co do pośpiechu to racja,sama widzę jadąc na kilka dni do dużego miasta że tam wszystko jest w biegu,wszystko wyliczone na czas,no mieszkam na wsi tu tego pospiechu nie ma wcale,obok jest średnie miasto też pospiechu nie widać

6 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-10-15 18:33:08)

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Jako były mieszczuch, a w przyszłości byc może znowu mieszczuch ( miasto nas chce wchłonąc) uważam, że najważniejsze jest miec wszystko w zasięgu ręki. Nawet parę przystanków, to za daleko. Należy pikietowac pod ratuszem o wybudowanie wszystkiego pod naszym nosem, a co!  Tylko mały warunek: ci z poza miasta o numerach rejestracyjnych takich a takich, będą tu niemile widziani. Jeżdżą też beznadziejnie, wkurzają nas swoją nieporadnością, rozjeżdżaniem naszych trawników, zajmowaniem naszych parkingów.

I jak podoba się, na forum naszego miasta te i podobne tematy wiecznie żywe.

7

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Moje "mieszczuchostwo" objawia się przede wszystkim poprzez chroniczną niechęć do błota - brak chodnika z punktu A do punktu B powinien być karany grzywną! Brak toalet to już w ogóle ... ja rozumiem dzicz, może nie być nawet zwykłego toi-toia, ale chociaż papier toaletowy mogliby na co setnym drzewku powiesić...  I brak oświetlenia przy ulicy!

8

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Podobnie jak u Iceni moje "mieszczuchostwo" objawia sie ty, że nie lubię nie mieć oświetlenia na ulicy. Jak zgaszę światło u siebie to ma być w pokoju na tyle jasno, żebym widziała gdzie idę. Jeszce to, żeby w pobliżu był sklep a kawałek dalej drugi. I trzeci. Żeby dzieci do szkoły mogły pójść piechotą. I żebym jak mi się zachce wyjść do knajpy na piwo nie musiała organizować kogoś kto mnie tam podwiezie.

9

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Ja jestem mieszczuchem, którego cechuje wygodnictwo.
Bardzo cenię sobie to, że czasem nie muszę niczego planować, bo wiele rzeczy mam pod ręką; np. zachciewa mi się piwa o 24:00, to sobie po nie w kapciach idę, mam ochotę na kino, to wsiadam w samochód i już tam jestem.
To są udogodnienia, bez których oczywiście jestem w stanie normalnie funkcjonować, ale bardzo mi na rękę, że wszystko właściwie mam pod nosem.

10

Odp: Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

A ja czlowiek z wielkiego miasta;) i w zasadzie przez wiekszosc zycia mieszkajaca w miescie, bardzo cenie sobie teraz to, ze "moje" miasto to tak jakby polaczenie miaste z wsia, aglomeracja miejska wkomponowana w przyrode, na tyle, ze do sklepu (duzego) moge na rowerze podjechac w 5 minut, a na grzyby wyskoczyc przez plot:) I kiedy jestem 2 dni we Wrocku i widze te wiecznie przebierajace nogami osoby, byle szybciej, byle byc pierwszym, wszedzie tlok i ogolne poddenerwowanie, o halasie i korkach nie wspomne, to z radoscia i ulga wracam na swoja "wies" posluchac ptakow za oknem i pojsc na spacer nad jezioro.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mieszczuch - bardzo z przymrużeniem oka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026