Wiesz... Tak sobie czytam Twój wątek i... Mam rozumieć, ze mimo wszystko chcesz z Nią być i zalezy Ci na Pani M.?
Co do nie odzywania się może tylko skończyć się scenami rozpaczy, skoro tak rozchwiana jest Twoja kobieta. Może najzwyklejsza szczera rozmowa cos pomoże? A jeśli nie, mozesz spróbować się odrobinę 'wycofać', tylko to moze przyniesc jeszcze gorsze efekty..
Podobne tematy
Wiesz... Tak sobie czytam Twój wątek i... Mam rozumieć, ze mimo wszystko chcesz z Nią być i zalezy Ci na Pani M.?
Co do nie odzywania się może tylko skończyć się scenami rozpaczy, skoro tak rozchwiana jest Twoja kobieta. Może najzwyklejsza szczera rozmowa cos pomoże? A jeśli nie, mozesz spróbować się odrobinę 'wycofać', tylko to moze przyniesc jeszcze gorsze efekty..
Tak chce być, mimo dziwnych zachowań itd jednak ja kocham. Ona nie okaże pierwsza tego że tęskni już taka jest uparta. Rozmowa ? Próbowałem co z tego jak w jednym momencie przytakuje jak pózniej to samo bedzie....
Postanowiłem się nie odzywać parę dni skoro ostatnio 2-3 tyg temu bała się ze mnie stracić to chyba jej nie przeszła ta myśl z głowy
Przejść nie przeszła. Chcesz ją tak testowac? Jesteś pewien, że w ramach pokazania całemu swiatu jak cierpi, nic sobie nie zrobi?
Przejść nie przeszła. Chcesz ją tak testowac? Jesteś pewien, że w ramach pokazania całemu swiatu jak cierpi, nic sobie nie zrobi?
Skoro mnie miesza z błotem i każe mi iść w cholerę to jednak chyba sobie nic nie zrobi tym razem...
Kiedy pytam czemu było normalnie ostatnie dni a dzis o 180Stopni to zaraz piany na pysku dostaje i pyta czemu wypominam ?!
Ciężki ten Twój przypadek.
Spróbuj zrobić tak jak Ci podpowiada serducho ![]()
Panna_Nikt napisał/a:Przejść nie przeszła. Chcesz ją tak testowac? Jesteś pewien, że w ramach pokazania całemu swiatu jak cierpi, nic sobie nie zrobi?
Skoro mnie miesza z błotem i każe mi iść w cholerę to jednak chyba sobie nic nie zrobi tym razem...
Kiedy pytam czemu było normalnie ostatnie dni a dzis o 180Stopni to zaraz piany na pysku dostaje i pyta czemu wypominam ?!
Coś jest powodem tego, że tak reaguje. Albo jest rozchwiana emocjonalnie i nadal próbuje Tobą sterować albo nie wiem o co jej chodzi.
Rozmowa naprawdę nie pomaga? To może zrób jak piszesz - daj sobie parę dni na wstrzymanie i się nie odzywaj.
666 napisał/a:Panna_Nikt napisał/a:Przejść nie przeszła. Chcesz ją tak testowac? Jesteś pewien, że w ramach pokazania całemu swiatu jak cierpi, nic sobie nie zrobi?
Skoro mnie miesza z błotem i każe mi iść w cholerę to jednak chyba sobie nic nie zrobi tym razem...
Kiedy pytam czemu było normalnie ostatnie dni a dzis o 180Stopni to zaraz piany na pysku dostaje i pyta czemu wypominam ?!Coś jest powodem tego, że tak reaguje. Albo jest rozchwiana emocjonalnie i nadal próbuje Tobą sterować albo nie wiem o co jej chodzi.
Rozmowa naprawdę nie pomaga? To może zrób jak piszesz - daj sobie parę dni na wstrzymanie i się nie odzywaj.
Jej byl chłopak powiedział jej kiedyś że jest histeryczką ...
Myślę ze wina leży również w jej wychowaniu jak księżniczkę, jest jedynaczka i czasem mam wrażenie że to ona ustawia rodziców. Choć mając 24 lata nie mogę w jej domu przy rodzicach jej przytulić trzymać za rękę itd jej Rodzice żyja pewnie w przekonaniu że jeszcze w łóżku nie była ...
A po za tym mają problem jak po 23 wraca
Więc problem też tkwi w jej relacji z rodzicami,wychodzi na to,że jest im podporządkowana.
A ona zerwała z tamtym byłym czy on z nią ?
Więc problem też tkwi w jej relacji z rodzicami,wychodzi na to,że jest im podporządkowana.
A ona zerwała z tamtym byłym czy on z nią ?
Twierdzi że ona z nim generalnie byli ze soba 2 lata poźniej on ja zdradził póżniej wrocili do siebie i później chyba umarło z tego co wiem, nie wypytuje o byłych bo uważam że to nie mój interes
Pytam, bo zastanawiałam się nad tym co napisałeś
''Jej byl chłopak powiedział jej kiedyś że jest histeryczką ...''
Myślałam, ze wtedy ona z nim zerwała po usłyszeniu takich słów.
Pytam, bo zastanawiałam się nad tym co napisałeś
''Jej byl chłopak powiedział jej kiedyś że jest histeryczką ...''
Myślałam, ze wtedy ona z nim zerwała po usłyszeniu takich słów.
Nie potrafię ci powiedzieć kiedy to było być może na koniec, powiedziała mi jedynie że kiedyś ja tak nazwał... A jakie ma to znaczenie ?
Bo jeśli ją tak nazwał to miał ku temu powód, a jeśli zerwała też przez te słowa to widocznie były prawdą.
Przecież sam widzisz, że ona robi fochy itp żeby Cię ustawiać, prawda ?
Więc z nią jest coś nie tak.
Bo jeśli ją tak nazwał to miał ku temu powód, a jeśli zerwała też przez te słowa to widocznie były prawdą.
Przecież sam widzisz, że ona robi fochy itp żeby Cię ustawiać, prawda ?
Więc z nią jest coś nie tak.
Sam nie wiem o co tu chodzi ?! Powód rozstania był taki że ona wywaliła się na jakiejś desce rolkach czy coś takiego pozdzierała się zadzwoniła do niego a on miał ja w dupie ... Tyle wiem
Dziwne to wszystko.
Jak próbujesz z nią rozmawiać to ona ciągle mówi 'o nieee, znów to samo/znów wracasz do tego?' tak ?
Odzywała się do Ciebie czy macie teraz ciche dni ?
Mniej więcej tak jak napisałaś jak się spytałem o co chodzi to znów że ja się nie zmienię ?! to chyba po to żeby mnie bardziej zdenerwować i że nie mamy wspólnych hobby a kto ma wspólne hobby ?!
Chciała chodzić na basen to zacząłem, chciała żebyśmy zaczeli chodzić na kurs tańca bo nie umiem tańczyć to w końcu się zebrałem i po 4 dniach powiedziałem że ok to chodźmy wysłałem jej jakieś liniki do szkół to było że teraz ona już nie chce
Tak wiem z boku wygląda to na chore zdaje sobie z tego sprawę ...
A dlaczego do cholery to Ty masz się zmieniać ?
Jeśli Cię kocha to powinna Cię akceptować całego, a nie przerabiać ciągle.
Kurs tańca =ok , pewnie by się przydał, bo fajnie jak facet umie tańczyć, ale jeśli masz to robić tylko i wyłącznie dla JEJ przyjemności to chyba nie jest ok, prawda ? Dlaczego ona nie akceptuje tego jaki jesteś i tego, że nie chcesz wszystkiego w sobie zmienić ?
Wszystkich czyli 2 poprzednich przerabiała jak to twierdzi na ludzi po czym się rozchodzili. Tak jak pisałem wcześniej nie które rzeczy rozumiem że chciała zmienić bo wiem że każda chce mieć przystojnego zadbanego faceta którym może się pochwalić a nie wstydzić. Zaczęło jednak mnie zastanawiać to jak moja była sprzed 8 lat zobaczyła mnie i stwierdziła co się ze mna stało czemu mam włosy i chodzę w niebieskim sweterku i gdzie podziałem się dawny stanowczy JA
No to gdzie jest tamten stanowczy facet ?
I po to ich przerobiła żeby później odeszli ? ![]()
Ja tu czegoś nie rozumiem, coś jest z nią nie tak i chce to przesłonić zmieniając partnera.
Fajnie jak się ma zadbanego faceta, jak nie chodzi w brudnej, przepoconej bluzie przez 2 tygodnie [ nie mówię, że Ty tak robiłeś/robisz], ale są też jakieś granice. Nie wszystko da się zmieniać. I nie wszystko można zmienić, bo może dana osoba NIE chce zmiany ?
Czy nie czujesz się zmuszany do tych wszystkich rzeczy ? Cze jeśli czegoś nie zrobisz nie ma nagle focha z jej strony?
Foch się pojawia nie nagle ale za chwile, ona sama przytaknęła w piątek bodajże że specjalnie robi niektóre rzeczy żeby mnie sprawdzić? No czuje się trochę zmuszany ale co mam zrobić "miłość uczucie głupie zaczyna się na ustach a kończy na dupie" Wiele jej humorów też zależy od jej kompleksów tak jak pisałem że próbuje schudnąć a nie może itd choć ja uważam że nie musi i nie wymagam od niej tego mówiłem jej o tym wiele razy to Ona wymyśla teksty że widzi jak się patrze na jej "brzuch" choć w cale tak nie jest a z drugiej strony sama mnie chce odchudzać jeszcze ...
Foch się pojawia nie nagle ale za chwile, ona sama przytaknęła w piątek bodajże że specjalnie robi niektóre rzeczy żeby mnie sprawdzić? No czuje się trochę zmuszany ale co mam zrobić "miłość uczucie głupie zaczyna się na ustach a kończy na dupie" .
Księżniczka.
To związek polega na ciągłym 'sprawdzaniu' reakcji 2 osoby ?
Nie wiedziałam.
Sam pisałeś,że kiedyś byłeś stanowczą osobą, gdzie uciekła ta cecha ? Na pewno nie zdążyła zapaść się pod ziemię.
Jak ona dalej będzie wymagała zmian tylko od Ciebie, a sama nic nie będzie robiła to ja kiepsko to widzę.
Kiedy masz zamiar się z nią spotkać ? Czy na razie obrałeś taktykę 'poczekam, sama przyjdzie' ?
No nie mogę jej zarzucić w wyglądzie nic bo akurat ma pierdolca na punkcie dbania o siebie. Pierwsza się nie odezwie uparty typ prędzej po np FB zobaczę jak wrzuci jakaś dołująca piosenkę.
Gdzie się podział ? heh zmiana środowiska, choroba, ciśnienie żeby dorobić się mocno i tak jakoś samo się stało ... nie mam planu 2 dzień milczę może w czwartek się odezwę
ona też się nie odzywa ?
Nie chodzi o zmiany w jej wyglądzie, ale widzisz - od Ciebie oczekuje byś się zmienił, byś polubił jej znajomych itd, a jeśli coś jej nie pasuje to się obraża, bo nie jest tak jak ona CHCE. A sama też mogłaby się nauczyć z Tobą rozmawiać i akceptować niektóre rzeczy.
Tak jak ci pisałem sama się nie odezwie bo i tak pierwszy wymiękam.
Inny przykład byliśmy w Manufakturze u nas w Łodzi oglądała pierścionki, bo myślałem o zaręczynach wszystko fajnie zachwycona kilka dni później że awantura ona mnie nie chce od dawna itd no to pytam po co temat zaręczyn pierścionka itd odp a tak po prostu ogladała i żeona nie chce zareczyn jakies 2 tyg pozniej znow byliśmy w Manu i gapi się na te pierścionki pytam przecież nie chciałaś zaręczyn itd. Odp: że tak tylko powiedziała w złości i maślane oczy?! Więc jak ja mam być zrównoważony przy niej ?! Jak nie wymagam od niej wiele tylko trochę czasu i ciepła nic po za tym ...
awantura ona mnie nie chce od dawna itd no to pytam po co temat zaręczyn pierścionka itd odp a tak po prostu ogladała i żeona nie chce zareczyn .
Jak Ty z nia wytrzymujesz? Rozumiem,że kochasz, ale ile można znosić takie humorki ?
Ja też jestem babą ;p ale aż takich awantur nie robiłam partnerowi.
Może tym razem to ona powinna się pierwsza odezwać? W końcu to ona ciągle fochy stroi, nie Ty.
666 napisał/a:awantura ona mnie nie chce od dawna itd no to pytam po co temat zaręczyn pierścionka itd odp a tak po prostu ogladała i żeona nie chce zareczyn .
Jak Ty z nia wytrzymujesz? Rozumiem,że kochasz, ale ile można znosić takie humorki ?
Ja też jestem babą ;p ale aż takich awantur nie robiłam partnerowi.
Może tym razem to ona powinna się pierwsza odezwać? W końcu to ona ciągle fochy stroi, nie Ty.
Nie wiem sam się zastanawiam może to przez to że czuje się winny cały czas
Heh na razie walczę ze sobą żeby się dziś nie odezwać do niej ...
Te facet,
coś ty taki 'miętki'
weź się w garść i szanuj się !!!
Nie wiem sam się zastanawiam może to przez to że czuje się winny cały czas
Heh na razie walczę ze sobą żeby się dziś nie odezwać do niej ...
Widzisz, czujesz się winny, bo tak Tobą manipuluje, a to chyba ona za fochy powinna przeprosić, nie Ty.
To jak dasz radę to się nie odzywaj, ona pierwsza powinna to zrobić.
Heh odezwałem się i cisza widzę ze czyta ode mnie wiadomości ale zero reakcji więc postanowiłem się poddać, i po prosiłem o ostania szczerą rozmowę a później dam jej spokój. Chyba pękło coś we mnie, czuje się z tym źle bo myślałem że w tym roku się oświadczę że jakoś to się ułoży. A dochodzi do mnie że jestem frajerem po co się starać? Dbać o kogoś bardziej niż o siebie? Jak i tak wielkie G.... z tego jest. ![]()
. A dochodzi do mnie że jestem frajerem po co się starać? Dbać o kogoś bardziej niż o siebie? Jak i tak wielkie G.... z tego jest.
Nie jesteś frajerem! To ona jest idiotką jeśli nie widzi jakiego ma fajnego faceta.
Ale racja, jak jest taka możliwość to porozmawiajcie szczerze i wtedy podejmij decyzję co dalej.