Randkowanie po 40-stce ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Randkowanie po 40-stce ?

Strony 1 2 3 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 547 ]

Temat: Randkowanie po 40-stce ?

Witam !

Jako że na tym forum jest mnóstwo kobiet to zapytam , bo jestem ciekawy opinii Pań ....

Sytuacja taka ...

47lat , rozwiedziony , 2 dzieci (nastolatki). Mieszkam w sam w nowy domu z ogrodem niedaleko miasta. Dzieci mieszkają z byłą żoną.
Powód rozwodu ? Żadna zdrada czy przemoc , tylko jak to mi była powiedziała przestała mnie kochać ..

Po 18 latach (w tym 16 małżeństwo). Wróciłem na portale randkowe. Moja była żona też znaleziona 18lat na portalu.

Byłem na Tinderze , Badoo , obecnie teraz sympatia i FB.

Co do mojego wyglądu. 178cm wysokości ,92 kg wagi , niebieskie oczy. Wygląd chyba nie najgorszy bo słyszałem komplementy od sporo młodszych kobiet ode mnie ..

Tam wpadła mi w oko jedna kobieta. 42 lata w zaawansowanej ciąży panna. Glupio mówić ale tak wpadła mi w oko że chciałem zagadać z ciekawości. Bardzo zadbana , świetnie ubrana , makijaż i itd.
Okazało się że się zauroczyłem niczym nastolatek. To było cudowne uczucie jakiego nie czułem od dłuuuuuuuuugiego czasu.
Związek był bardzo dziwny , bo był to połączenie na zasadzie przeciwności , jak ogien i woda i dosłownie NIC nas nie łączyło wspólnego.
Sex była bardzo dobry , wiedziała jak "zadbać" o faceta. Gadaliśmy godzinami o rzeczach które mnie zupełnie nie interesują (robienie paznokci , kosmetyka i inne tematy dziwne).
Było tak dobrze że zaproponowałem wspólne mieszkanie. Później urodził jej się syn i zajmowalem się dzieckiem jakby było moje (bardzo mi się podobało i wiem że spokojnie mógłbym mieć jeszcze dzieci)
Tyle że jak to bywa z zauroczeniem opadło a wspólne mieszkanie szybko pokazało jaka to osoba ..
Po około 5mc zakończyłem związek , no nie widziałem sensu tego ciągnąć bo nie była to kobieta zdatna do trwałego związku.
Z tego co wiem to Pani całe zycie żyła na koszt innych facetów i wymieniała. Tyle że byli to bogaci faceci. Zapewe była w "potrzebie" wiec mnie omotała , a że byłem w traumie po rozwodzie to byłem łatwym celem.

Wróciłem więc ponownie na "rynek" i mocno się rozczarowuje ..

Czego szukam ? Na pewno kobiety do trwałego związku. Do normalnego związku a nie na tylko sex , bo nie uznaję takich "związków".

Mam swoją grupę "wiekowa" 37-42 lata. Moja była była młodsza ode mnie o 7lat.
Mam pewne wymagania , wiem czego chcę a czego nie chcę.
Nie są to naprawdę wyśrubowanie wymagania i modelki nie szukam wink

Wysłanych pełno wiadomości ale otrzymanych zwrotnych kilka.
Z ciekawości wysłałem też do kilku młodszych 33 i 35 i 36 lat i też dobrze się rozmawiało.

Wszystkie kobiety z jakimi korespondowałem chciały się spotkać po pewnym czasie , tyle że część "odpadło" bo się okazało że wyszły pewne rzeczy które nie były dla mnie akceptowalne.

Spotkałem się z kilkoma i z każdą bardzo dobrze mi się rozmawiało , każda chciała dalej się spotykac i każda była mną zainteresowana.

Ja po jedna "odrzuciłem" , bo niestety zdjęcie na portalu a wygląd w rzeczywostości był zupełnie inny i nie podobała mi się w rzeczywistości (chodzi o figurę).
Druga mi się bardzo podobała , byliśmy na 2 randach (każda u mnie która każda trwała po 6-8 godzin). Tyle że po 3 tygodniach przestała odzywać sie i odbierać telefony. Wiem że dzień przez zakończeniem relacji byla  u niej i zapewne wybiła jej z głowy tą  znajomość (panna 36lat , bez dzieci) ..
Szkoda bo zależalo mi na niej  ..

Następna. Taka trochę małomówna , ale jakoś się gadalo. Po randce też chciała dalej sie spotykac , ale zauważyłem brak z jej strony "zaangażowania" (to ja zawsze pisałem i zaczyłem rozmowę). Kiedyś mnie ochrzaniła jak zapytałem czemu tak malo rozmawiamy i poczekałem aż sama się odezwie do mnie i ... nie odezwała.

Obecna kobieta. Nauczycielka 40lat. Rozwiedzina bez dzieci. Znamy się 2 tygodnie , tydzeiń temu byliśmy na randce w kawaiarni. Przegadaliśmy z 3 godziny , fajnie było , dzwonię do niej gadamy , czasami sama coś napisze , ale szczerze mówiąc nie wiem i nie czuję "zaangażowania" .
Na razie piszę , ale rozmowy robią sie monotonne , tak jakby z "grzeczności" ..

A szkoda bo naprawdę potrafię przegadać cały dzień i jak trafi się odpowiednia osoba to mogę gadać o wszystkim.

Ja wiem że zapewne to co mnie spotkało w tym roku (zauroczenie) sie nie trafi , bo tam trafiłem na osobę która "zawodowo" wyszukuje facetów i z tego żyje wink

Z tego co czytałem powyżej około 35lat kobiety i mężczyźni inaczej podchodzą do związku.
Zaczynają zamiast szukać zalet drugiej osoby zaczynają szukać wad i robią wszystko aby się nie zaangażować.

Czasami mam takie wrażenie że kobiety które niby szukają kogoś do trwałego związku wcale tego nie szukają , sam niewiem co myśleć.

Kiedyś osoba młoda myślała  sercem i to serce decydowało. Teraz to wygląda jak chłodna kalkulacja nie mająca nic wspólnego z miłoscią czy zauroczeniem. Raczej kalkulacja biznesowa. Co może mi dać i co moge "zyskać".

Wiem , wiem powrót do randkowania po prawie 18latach jest bolesny.
Nie wiem jednak czemu ale obecnie dziwnie się czuje.


Jak mówię o wartościach ważnych dla mnie (szczerość, zaufanie , wierność) to niektórzy patrzą jak na wariatach. Jak mówię że przez 16lat żony nigdy nie zdradziłem , to nikt nie wierzy ..
Jakaś masakra ...

Czy ktoś ma doświadczenie w randkowaniu a raczej w trwałym związku w tym wieku.
Pytam  bo ja nie chce randkować i ciagle szukać , tylko po prostu być z osobą która także tego naprawdę chce ...

Jednak głupio mówiąć ale nie mam pojęcia jak sie randuje w takim wieku , bo zapewne inaczej to wygląda jak było się 2x młodszym i są inne wymagania i inaczej ludzie do tego podchodzą.
Ne chciałbym wyjść na nadgorliwego ale też nie chce aby wyglądało że mi nie zależy i mam gdzieś drugą osobę.
Mi zależy , ale jak to mówią nic na siłę. Druga osoba też to musi mieć ..


Tyle że też nie jestem desperatem i wiem czeg chcę a czego nie chcę i nie zależy mi aby za wszelką cenę kogoś znaleźć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Normalnie się randkuje. Może już się nie chodzi po dyskotekach jak dawniej, ale reszta chyba się nie różni. Też po rozwodzie musiałem wrócić do obiegu i po jakimś roku z przerwami na portalu randkowym udało mi się kogoś poznać. Właśnie nam mija pierwsza rocznica.
Trzeba po prostu cierpliwości. To nie idzie szybko.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

3

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Przeczytałam całość
Obecną ko ostatnio 40lat, 2 tygodnie randkowania i Noe czujesz jej zaangażowania  dobrze zrozumiałam?
To za krótko czas, w 2 tygodnie to jesteście jeszcze dla siebie praktycznie obce osoby.

4

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Ja się bardzo angażuję.. do pierwszego bzykanka ..

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

5

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Ja się bardzo angażuję.. do pierwszego bzykanka ..

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

6 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-11-15 13:10:13)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Dubel

7

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Tak, mimo 40 daje radę dwa razy pod rząd smile

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

8

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:

Kiedyś osoba młoda myślała  sercem i to serce decydowało. Teraz to wygląda jak chłodna kalkulacja nie mająca nic wspólnego z miłoscią czy zauroczeniem. Raczej kalkulacja biznesowa. Co może mi dać i co moge "zyskać".

Kiedyś to nie serce, a głupota i chcica decydowały. Gdy rozsądek zaczyna grać pierwsze skrzypce to dobrze. Bo po co się angażować w związek bez przyszłości, z osobą z którą nic nas nie łączy? Niekompatybilną? Z którą życie nie stanie się lepsze?
Pomyśl jak chcesz aby wyglądała reszta Twojego życia i pod tym kątem szukaj partnerki i w takim środowisku.


Na portalach nie oczekuj zaangażowania zanim nie rozkochasz kobiety.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

9

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
M!ri napisał/a:

Na portalach nie oczekuj zaangażowania zanim nie rozkochasz kobiety.


Tyle jak rozkochać jak kobiety nie kierują się sercem a jedynie rozumem i zapewne chłodną kalkulacją ?
I do tego tak naprawdę czasami zdaje mi się że same nie wiedzą czy wolą być singlem czy być w związku ?

10

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Na portalach nie oczekuj zaangażowania zanim nie rozkochasz kobiety.


Tyle jak rozkochać jak kobiety nie kierują się sercem a jedynie rozumem i zapewne chłodną kalkulacją ?
I do tego tak naprawdę czasami zdaje mi się że same nie wiedzą czy wolą być singlem czy być w związku ?

To tak samo jakbyś uogólniał, że faceci kierują się jedynie fiutem i chłodną kalkulacją "jak przelecieć".

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

11

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

40 latki są w miarę ogarnięte w większości. Sieczkę to mają 20..

Już pomijam fakt że dwudziechy to garnki oglądają wyłącznie w masterszefie smile

A co..seksistowsko..old school wink

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

12

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Pomimo młodszego wieku mam podobne wnioski poparte obserwacjami i doświadczeniami. Ja także "wróciłem" na rynek po kilkunastoletnim związku i przypomina to zderzenie ze ścianą. Kilka razy pod rząd. Z pełną prędkością. Szczerość/wierność/lojalność/szacunek dla uczuć drugiej osoby to obecnie towar deficytowy, już chyba szybciej będzie znaleźć jednorożca. I ja tak samo nigdy nie zdradziłem mojej żony, zawsze traktowałem to bardzo poważnie...No cóż. Też (prawie) nikt nie wierzy smile

Kaszpir007 napisał/a:

Czasami mam takie wrażenie że kobiety które niby szukają kogoś do trwałego związku wcale tego nie szukają ,

Kaszpir007 napisał/a:

Raczej kalkulacja biznesowa

Tak, nie jesteś jedynym, który to zauważa.

"Noc wypełnią wyrzuty sumienia,
I zabłąkane powrócą wspomnienia,
Łamigłówki ludzkich spraw,
Labirynt uczuć, co ciągle jest w nas"

13

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Ty weź sobie przeczytaj raz jeszcze swój post. Piszesz, że szukasz wartości jak wierność i szczerość po czym piszesz, że odrzucasz laskę po pierwszym spotkaniu, bo za gruba była. Nawet nie dałeś jej szansy na to, żeby przekonała Cię jakie walory posiada. Po dwóch tygodniach z inną nie czujesz zaangażowania? Naprawdę? Oczekujesz, że po dwóch tygodniach laska będzie za Tobą biegać i inicjować kontakty? Kto tu jest łowcą? Ona czy Ty? Piszesz, że nie zależy Ci na związku opartym na seksie. A z Twojego postu aż bije to co jest dla Ciebie najważniejsze: żeby była ładna, szczupła i dobra w łóżku. Reszta jest mniej ważna. Choć oczywiście pisać można wszystko :-D
Zrewiduj swoje oczekiwania. Zastanów się proszę co jest dla Ciebie niezbędne w związku i ile potrzebujesz czasu żeby zweryfikować czy ta cecha występuje u wybranki czy też nie. Zacznij używać mózgu, a nie swojego małego przyjaciela. Nie masz już 20 lat.
Albo nie zmieniaj nic i pogódź się z faktem, że czasami będziesz w krótkotrwałych relacjach, ale nic satysfakcjonującego z tego dla Ciebie nie będzie.

14

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Randkowanie na portalu ma siłą rzeczy to do siebie że z jednej strony mamy przegląd cech (przynajmniej deklarowanych) babki, możemy więc bardziej wybierać wedle rozsądku. Druga strona medalu jest taka że nie ma gwarancji chemii: żeby ta chemia była, to trzeba pomyślnych wiatrów, a żeby było z tego naprawdę uczucie, to już trzeba nieco szczęścia. Tego ostatniego nie da się ot tak zamówić, więc albo godzisz się z ograniczeniami oferty na portalu i szukasz we własnym zakresie na żywo (co może potrwać nawet do us... śmierci) albo... wink

15

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

zgadzam się z titty.
sam z nadwagą ale laska z gorszą figurą do odstrzału? smile hahah dobre. no chyba że była z niedowagą a Ty szukasz właśnie takiej z BMI 30.

16

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
anna.zakochana napisał/a:

zgadzam się z titty.
sam z nadwagą ale laska z gorszą figurą do odstrzału? smile hahah dobre. no chyba że była z niedowagą a Ty szukasz właśnie takiej z BMI 30.

Oooo, właśnie. Też chciałem spytać, bo jak na 178 cm to 92 kg to trochę dużo. wink

17

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Z tą relacja z laska w ciąży to powiem szczerze zazdroszczę doznań ^^ Trzeba próbować i tyle jesteś starszy, starsze kobiety łatwiej się podrywa bo już nie maja wyboru tak dużego. Dziś jest łatwiej spotkać jednorożca niż przyjaźń, wierność i lojalność. Jeśli szukasz tych 3 cech to będzie ciężko coś upolować.

18

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Ej koleżanki chwila, przecież co ma wierność, lojalność, szacunek w relacji! Do tego, że jakaś kobieta po prostu fizycznie mu się nie podobała, z jakiego powodu by to nie było, czy nadwagi, czy koloru włosów, czy tonu głosu.

On nie wszedł w relację, nie oszukiwał, nie kombinował, po prostu nie nawiązał znajomości - a to akurat jest szczere.
Kobiety jego też pewnie wiele razy na wstępie odrzuciły z jakiś cech fizycznych które im się nie podobały.

Trochę luźniej, autor wydaje się spoko człowiekiem, nie róbcie z niego złego.


Johnny.B napisał/a:

Z tą relacja z laska w ciąży to powiem szczerze zazdroszczę doznań ^^ Trzeba próbować i tyle jesteś starszy, starsze kobiety łatwiej się podrywa bo już nie maja wyboru tak dużego. Dziś jest łatwiej spotkać jednorożca niż przyjaźń, wierność i lojalność. Jeśli szukasz tych 3 cech to będzie ciężko coś upolować.

Też chciałbym żeby autor rozwinął wątek, bo jeszcze dodał, że seksy z nią były dobre, a ona w zaawansowanej ciąży wink

19

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
titty napisał/a:

Ty weź sobie przeczytaj raz jeszcze swój post. Piszesz, że szukasz wartości jak wierność i szczerość po czym piszesz, że odrzucasz laskę po pierwszym spotkaniu, bo za gruba była..

Już ulżyło ? Czy może jakieś kompleksy ?

Jak każdy mam swoje preferencje i kobieta MUSI mi się podobać i mnie pociągać. Nie poszukuje  przyjaciółki z którą pogadam ale kobiety z którą spędzę resztę swojego zycia i musi mnie pociągać , bo tak sex też wchodzi w rachubę , tym bardziej że bardzo lubię ...
Nie musi być szczupła , może mieć też normalną sylwetkę.

Każdy lubi różne kobiety , jedni lubią pulchne , inni szczupłe. To sądzę kwestia preferencj i co każdemu się podoba.

Tak z Panią mi się świetnie rozmawiało i na stopie przyjacielskiej mogło by się udać , ale nie podobała mi się bo nie była w moim guście.

Wyszły jeszcze  inne rzeczy z powodu których zrezygnowałem , ale nie widzę sensu aby tutaj o tym pisać.

Fajnie mi było z tą 36latka i myslałem że coś z tego będzie bo jak zadzwoniłem po pierwszej randce do niej o jej wrażenia to widziałem że była tak podniecona że aż w głosie to odczułem że takie emocje w niej byly.
Tam czułem że mogło by coś z tego być , tyle że domyślam sie że jej siostra wybiła jej ten pomysł  z głowy a szkoda ...

Ależ oczywiście że na sexie mi zależy , lubię sex. To chyba normalne. Ale chce aby sex się pojawił z uczuciami. A nie aby zaliczyć i zapomnieć.
Nie zależy mi na sexie bez uczuć ...

Sex spaja związek i przybliża.
Dlatego też kobieta musi mnie pociągać.


Wiesz nie chce mi sie tłumaczyć a jak szukasz czegoś między wierszami to szukaj dalej.
Ja wiem czego szukam i nie jest to sex ani przelotna znajomość.

TO że byłem 18lat w związku już powinno być dowodem że nie szukam niczego przelotnego.
Osobiści wolałbym nigdy na portlal nie wrócić i zestarzeć się z moją byłą żoną , tym bardziej że mieliśmy już plany na starość (zamieszkanie we Włoszech czy Chorwacji ..)

20

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Resztę swojego życia? Co ty pleciesz?

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

21

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

Resztę swojego życia? Co ty pleciesz?

Wiesz, u normalnych ludzi tak z reguły jest że w momencie rozpoczynania związku nie zakłada się że to jedynie na pół roku, rok czy dwa. Normalny człowiek zakłada że jeżeli ta relacja wypali to docelowo będzie ostatnią wink

22

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:

Już ulżyło ? Czy może jakieś kompleksy ?

Pamiętaj, że wnioski wysnuwam tylko i wyłącznie na podstawie tego co piszesz. Nie znam Ciebie, Twojego myślenia i Twojej sytuacji.
Ja jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak Ty. Po 18 latach małżeństwa wróciłam na rynek. I Ty właśnie jesteś typowym męskim przedstawicielem tego rynku jaki na co dzień spotykam. Jestem zajebisty i mam wymagania. Albo mój ideał albo żadna. A tymczasem jesteśmy już w takim wieku, że powinniśmy sobie umieć pewne rzeczy racjonalizować. Wymarzony książę albo księżniczka? Super, fajnie, ale to w bajkach. Szanse na znalezienie kogoś takiego oczywiście są, ale jakby niezbyt duże. A tu mamy lekko skrzeczącą rzeczywistość. I teraz powinieneś sobie zadać pytanie: skoro zależy mi na długotrwałym związku opartym na zaufaniu i miłości i mimo zaliczenia kilkudziesięciu randek nikogo takiego nie znalazłem, to może czas zweryfikować swoje oczekiwania? Oczywiście najprostszym schematem jest myślenie: bo kobiety są złe i tradycyjne wartości nie są już ważne w dzisiejszym świecie. Ale obydwoje wiemy, że to nieprawda. Ani kobiety nie są wyłącznie złe, ani mężczyźni. To tylko my czasami trzymamy się kurczowo wizji idealnego partnera odrzucając po drodze kogoś z kim byłoby nam dobrze. Dlatego dobrze radze Ci zweryfikować swoje oczekiwania. Co jest absolutnym must have, a co możesz odpuścić.
Ja tak na przykład zrobiłam ze wzrostem. Zawsze kurczowo trzymałam się opcji, że facet musi być wyższy ode mnie (a sama mam 182). Teraz okazało się, że jest to warunek negocjowalny :-D
I daj już spokój z tym leczeniem kompleksów. W jaki niby sposób miałabym sobie pomóc dokopując randomowemu facetowi z netu? Weź :-D

23

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
titty napisał/a:

Ja tak na przykład zrobiłam ze wzrostem. Zawsze kurczowo trzymałam się opcji, że facet musi być wyższy ode mnie (a sama mam 182). Teraz okazało się, że jest to warunek negocjowalny :-D

Z czystej ciekawości: a co u Ciebie jest nienegocjowalne?
Jeszcze raz zaznaczę że pytam z czystej ciekawości, bo jestem zajęty (co ciekawe też z wysoką kobietą, choć nieznacznie od Ciebie niższą) i nie planuję zmieniać tego stanu wink I jakoś dziwnym trafem do niej też lgnęli niżsi wink

24

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
titty napisał/a:

Ja tak na przykład zrobiłam ze wzrostem. Zawsze kurczowo trzymałam się opcji, że facet musi być wyższy ode mnie (a sama mam 182). Teraz okazało się, że jest to warunek negocjowalny :-D

Z czystej ciekawości: a co u Ciebie jest nienegocjowalne?
Jeszcze raz zaznaczę że pytam z czystej ciekawości, bo jestem zajęty (co ciekawe też z wysoką kobietą, choć nieznacznie od Ciebie niższą) i nie planuję zmieniać tego stanu wink I jakoś dziwnym trafem do niej też lgnęli niżsi wink

25

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Johnny.B napisał/a:

Z tą relacja z laska w ciąży to powiem szczerze zazdroszczę doznań ^^ Trzeba próbować i tyle jesteś starszy, starsze kobiety łatwiej się podrywa bo już nie maja wyboru tak dużego.

Jeśli to by była prawda, to nie byłoby samotnych 40 czy 50 latek.

26 Ostatnio edytowany przez Behemoth666 (2022-11-15 16:31:26)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Nie wiem co znaczy normalność. Dla każdego coś innego. Monogamię wymyśliły kobiety smile ale i to im się znudziło.

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

27

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Behemoth666 napisał/a:

Resztę swojego życia? Co ty pleciesz?

Wiesz, u normalnych ludzi tak z reguły jest że w momencie rozpoczynania związku nie zakłada się że to jedynie na pół roku, rok czy dwa. Normalny człowiek zakłada że jeżeli ta relacja wypali to docelowo będzie ostatnią wink

A w życiu. Tzn kiedyś też tak myślałam. Teraz myślę, że nowa relacja ma być fajną relacją, a czy docelową to nie mam pojęcia. Nawet nie wiem co będę robić jutro, a co dopiero zakładać coś o relacji.

28

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:
Johnny.B napisał/a:

Z tą relacja z laska w ciąży to powiem szczerze zazdroszczę doznań ^^ Trzeba próbować i tyle jesteś starszy, starsze kobiety łatwiej się podrywa bo już nie maja wyboru tak dużego.

Jeśli to by była prawda, to nie byłoby samotnych 40 czy 50 latek.

Wiesz, to też trochę jak z pracą czy handlem: porozumienie następuje gdy strona A zgadza się na cenę określoną przez stronę B i równocześnie strona B godzi się na ofertę strony A. Im mniej chodliwy jest towar, tym bardziej trzeba spuszczać w dół oczekiwaną za niego cenę... aż dochodzimy do punktu, w którym nawet opuszczenie ceny do poziomu podłogi nie skłania kupca do pozytywnej decyzji.
Innymi słowy: wspomniane 40-50 latki mogą:
a) mieć wciąż wymagania za duże w stosunku do tego co oferują;
b) w skrajnym wypadku mieć do zaoferowania tyle że nie znajdzie się chętny nawet "za darmo" wink

29

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:
Johnny.B napisał/a:

Z tą relacja z laska w ciąży to powiem szczerze zazdroszczę doznań ^^ Trzeba próbować i tyle jesteś starszy, starsze kobiety łatwiej się podrywa bo już nie maja wyboru tak dużego.

Jeśli to by była prawda, to nie byłoby samotnych 40 czy 50 latek.

Wiesz, to też trochę jak z pracą czy handlem: porozumienie następuje gdy strona A zgadza się na cenę określoną przez stronę B i równocześnie strona B godzi się na ofertę strony A. Im mniej chodliwy jest towar, tym bardziej trzeba spuszczać w dół oczekiwaną za niego cenę... aż dochodzimy do punktu, w którym nawet opuszczenie ceny do poziomu podłogi nie skłania kupca do pozytywnej decyzji.
Innymi słowy: wspomniane 40-50 latki mogą:
a) mieć wciąż wymagania za duże w stosunku do tego co oferują;
b) w skrajnym wypadku mieć do zaoferowania tyle że nie znajdzie się chętny nawet "za darmo" wink

Kolega wyżej twierdzi, że z wiekiem spadają wymagania, więc stare baby łatwiej zdobyć. Jak więc sam widzisz, wymagania wcale z wiekiem nie spadają;)

Co do punktu b, to mówimy o średnich a nie o skrajnych przypadkach typu nimfomanka, narkomanka  , kobieta siedzącą w areszcie, bezdomna alkoholiczką i tak dalej. Bez obrazy.

30

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

Nie wiem co znaczy normalność. Dla każdego coś innego. Monogamię wymyśliły kobiety smile ale i to im się znudziło.

Tylko bez monogamii  jakj facet wytrzymałby w związku? Masz kobietę, a ona nie uznaje monogamii i skacze sobie poza domem z kwiatka na kwiatek. Kto to wytrzyma?

31

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:

Witam !

Jako że na tym forum jest mnóstwo kobiet to zapytam , bo jestem ciekawy opinii Pań ....

Sytuacja taka ...

47lat , rozwiedziony , 2 dzieci (nastolatki). Mieszkam w sam w nowy domu z ogrodem niedaleko miasta. Dzieci mieszkają z byłą żoną.
Powód rozwodu ? Żadna zdrada czy przemoc , tylko jak to mi była powiedziała przestała mnie kochać ..

Po 18 latach (w tym 16 małżeństwo). Wróciłem na portale randkowe. Moja była żona też znaleziona 18lat na portalu.

Byłem na Tinderze , Badoo , obecnie teraz sympatia i FB.

Co do mojego wyglądu. 178cm wysokości ,92 kg wagi , niebieskie oczy. Wygląd chyba nie najgorszy bo słyszałem komplementy od sporo młodszych kobiet ode mnie ..

Tam wpadła mi w oko jedna kobieta. 42 lata w zaawansowanej ciąży panna. Glupio mówić ale tak wpadła mi w oko że chciałem zagadać z ciekawości. Bardzo zadbana , świetnie ubrana , makijaż i itd.
Okazało się że się zauroczyłem niczym nastolatek. To było cudowne uczucie jakiego nie czułem od dłuuuuuuuuugiego czasu.
Związek był bardzo dziwny , bo był to połączenie na zasadzie przeciwności , jak ogien i woda i dosłownie NIC nas nie łączyło wspólnego.
Sex była bardzo dobry , wiedziała jak "zadbać" o faceta. Gadaliśmy godzinami o rzeczach które mnie zupełnie nie interesują (robienie paznokci , kosmetyka i inne tematy dziwne).
Było tak dobrze że zaproponowałem wspólne mieszkanie. Później urodził jej się syn i zajmowalem się dzieckiem jakby było moje (bardzo mi się podobało i wiem że spokojnie mógłbym mieć jeszcze dzieci)
Tyle że jak to bywa z zauroczeniem opadło a wspólne mieszkanie szybko pokazało jaka to osoba ..
Po około 5mc zakończyłem związek , no nie widziałem sensu tego ciągnąć bo nie była to kobieta zdatna do trwałego związku.
Z tego co wiem to Pani całe zycie żyła na koszt innych facetów i wymieniała. Tyle że byli to bogaci faceci. Zapewe była w "potrzebie" wiec mnie omotała , a że byłem w traumie po rozwodzie to byłem łatwym celem.

Wróciłem więc ponownie na "rynek" i mocno się rozczarowuje ..

Czego szukam ? Na pewno kobiety do trwałego związku. Do normalnego związku a nie na tylko sex , bo nie uznaję takich "związków".

Mam swoją grupę "wiekowa" 37-42 lata. Moja była była młodsza ode mnie o 7lat.
Mam pewne wymagania , wiem czego chcę a czego nie chcę.
Nie są to naprawdę wyśrubowanie wymagania i modelki nie szukam wink

Wysłanych pełno wiadomości ale otrzymanych zwrotnych kilka.
Z ciekawości wysłałem też do kilku młodszych 33 i 35 i 36 lat i też dobrze się rozmawiało.

Wszystkie kobiety z jakimi korespondowałem chciały się spotkać po pewnym czasie , tyle że część "odpadło" bo się okazało że wyszły pewne rzeczy które nie były dla mnie akceptowalne.

Spotkałem się z kilkoma i z każdą bardzo dobrze mi się rozmawiało , każda chciała dalej się spotykac i każda była mną zainteresowana.

Ja po jedna "odrzuciłem" , bo niestety zdjęcie na portalu a wygląd w rzeczywostości był zupełnie inny i nie podobała mi się w rzeczywistości (chodzi o figurę).
Druga mi się bardzo podobała , byliśmy na 2 randach (każda u mnie która każda trwała po 6-8 godzin). Tyle że po 3 tygodniach przestała odzywać sie i odbierać telefony. Wiem że dzień przez zakończeniem relacji byla  u niej i zapewne wybiła jej z głowy tą  znajomość (panna 36lat , bez dzieci) ..
Szkoda bo zależalo mi na niej  ..

Następna. Taka trochę małomówna , ale jakoś się gadalo. Po randce też chciała dalej sie spotykac , ale zauważyłem brak z jej strony "zaangażowania" (to ja zawsze pisałem i zaczyłem rozmowę). Kiedyś mnie ochrzaniła jak zapytałem czemu tak malo rozmawiamy i poczekałem aż sama się odezwie do mnie i ... nie odezwała.

Obecna kobieta. Nauczycielka 40lat. Rozwiedzina bez dzieci. Znamy się 2 tygodnie , tydzeiń temu byliśmy na randce w kawaiarni. Przegadaliśmy z 3 godziny , fajnie było , dzwonię do niej gadamy , czasami sama coś napisze , ale szczerze mówiąc nie wiem i nie czuję "zaangażowania" .
Na razie piszę , ale rozmowy robią sie monotonne , tak jakby z "grzeczności" ..

A szkoda bo naprawdę potrafię przegadać cały dzień i jak trafi się odpowiednia osoba to mogę gadać o wszystkim.

Ja wiem że zapewne to co mnie spotkało w tym roku (zauroczenie) sie nie trafi , bo tam trafiłem na osobę która "zawodowo" wyszukuje facetów i z tego żyje wink

Z tego co czytałem powyżej około 35lat kobiety i mężczyźni inaczej podchodzą do związku.
Zaczynają zamiast szukać zalet drugiej osoby zaczynają szukać wad i robią wszystko aby się nie zaangażować.

Czasami mam takie wrażenie że kobiety które niby szukają kogoś do trwałego związku wcale tego nie szukają , sam niewiem co myśleć.

Kiedyś osoba młoda myślała  sercem i to serce decydowało. Teraz to wygląda jak chłodna kalkulacja nie mająca nic wspólnego z miłoscią czy zauroczeniem. Raczej kalkulacja biznesowa. Co może mi dać i co moge "zyskać".

Wiem , wiem powrót do randkowania po prawie 18latach jest bolesny.
Nie wiem jednak czemu ale obecnie dziwnie się czuje.


Jak mówię o wartościach ważnych dla mnie (szczerość, zaufanie , wierność) to niektórzy patrzą jak na wariatach. Jak mówię że przez 16lat żony nigdy nie zdradziłem , to nikt nie wierzy ..
Jakaś masakra ...

Czy ktoś ma doświadczenie w randkowaniu a raczej w trwałym związku w tym wieku.
Pytam  bo ja nie chce randkować i ciagle szukać , tylko po prostu być z osobą która także tego naprawdę chce ...

Jednak głupio mówiąć ale nie mam pojęcia jak sie randuje w takim wieku , bo zapewne inaczej to wygląda jak było się 2x młodszym i są inne wymagania i inaczej ludzie do tego podchodzą.
Ne chciałbym wyjść na nadgorliwego ale też nie chce aby wyglądało że mi nie zależy i mam gdzieś drugą osobę.
Mi zależy , ale jak to mówią nic na siłę. Druga osoba też to musi mieć ..


Tyle że też nie jestem desperatem i wiem czeg chcę a czego nie chcę i nie zależy mi aby za wszelką cenę kogoś znaleźć.

Ja, jestem 8 lat po rozwodzie i tez bywałam na portalach i miałam kilka znajomości. Zazwyczaj u mnie wychodzilo po jakim czasie ze cos nie tak jest i teraz bym już się bała zaangażowac tak szybko. W tym wieku, mam 44 lata ma się swoje oczekiwania i wymagania, i dlatego ciężko kogoś poznać. Kobieta musi czuć ze facet zabiega o nią, piszę, dzowni, zaprasza, potrafi zaskoczyć na pewno na początku, musi mieć tez poczucie humoru. Piszę to ze swojej strony.

32

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jeśli to by była prawda, to nie byłoby samotnych 40 czy 50 latek.

Wiesz, to też trochę jak z pracą czy handlem: porozumienie następuje gdy strona A zgadza się na cenę określoną przez stronę B i równocześnie strona B godzi się na ofertę strony A. Im mniej chodliwy jest towar, tym bardziej trzeba spuszczać w dół oczekiwaną za niego cenę... aż dochodzimy do punktu, w którym nawet opuszczenie ceny do poziomu podłogi nie skłania kupca do pozytywnej decyzji.
Innymi słowy: wspomniane 40-50 latki mogą:
a) mieć wciąż wymagania za duże w stosunku do tego co oferują;
b) w skrajnym wypadku mieć do zaoferowania tyle że nie znajdzie się chętny nawet "za darmo" wink

Kolega wyżej twierdzi, że z wiekiem spadają wymagania, więc stare baby łatwiej zdobyć. Jak więc sam widzisz, wymagania wcale z wiekiem nie spadają;)

Co do punktu b, to mówimy o średnich a nie o skrajnych przypadkach typu nimfomanka, narkomanka  , kobieta siedzącą w areszcie, bezdomna alkoholiczką i tak dalej. Bez obrazy.

Jeśli nie spadają, to faktycznie zostaje sama; jeśli nie spadają wystarczająco, to też zostaje (ale co Ci będę to pisać, zdaje się że sama masz tę wiedzę).
A do punktu b dodałbym też nieuleczalny i totalny brak urody (przyznam że na portalach widywałem też przypadki beznadziejne lub prawie beznadziejne) oraz totalnie spie...ony charakter wink

33

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Wiesz, to też trochę jak z pracą czy handlem: porozumienie następuje gdy strona A zgadza się na cenę określoną przez stronę B i równocześnie strona B godzi się na ofertę strony A. Im mniej chodliwy jest towar, tym bardziej trzeba spuszczać w dół oczekiwaną za niego cenę... aż dochodzimy do punktu, w którym nawet opuszczenie ceny do poziomu podłogi nie skłania kupca do pozytywnej decyzji.
Innymi słowy: wspomniane 40-50 latki mogą:
a) mieć wciąż wymagania za duże w stosunku do tego co oferują;
b) w skrajnym wypadku mieć do zaoferowania tyle że nie znajdzie się chętny nawet "za darmo" wink

Kolega wyżej twierdzi, że z wiekiem spadają wymagania, więc stare baby łatwiej zdobyć. Jak więc sam widzisz, wymagania wcale z wiekiem nie spadają;)

Co do punktu b, to mówimy o średnich a nie o skrajnych przypadkach typu nimfomanka, narkomanka  , kobieta siedzącą w areszcie, bezdomna alkoholiczką i tak dalej. Bez obrazy.

Jeśli nie spadają, to faktycznie zostaje sama; jeśli nie spadają wystarczająco, to też zostaje (ale co Ci będę to pisać, zdaje się że sama masz tę wiedzę).
A do punktu b dodałbym też nieuleczalny i totalny brak urody (przyznam że na portalach widywałem też przypadki beznadziejne lub prawie beznadziejne) oraz totalnie spie...ony charakter wink

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

34

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:

Kolega wyżej twierdzi, że z wiekiem spadają wymagania, więc stare baby łatwiej zdobyć. Jak więc sam widzisz, wymagania wcale z wiekiem nie spadają;)

Co do punktu b, to mówimy o średnich a nie o skrajnych przypadkach typu nimfomanka, narkomanka  , kobieta siedzącą w areszcie, bezdomna alkoholiczką i tak dalej. Bez obrazy.

Jeśli nie spadają, to faktycznie zostaje sama; jeśli nie spadają wystarczająco, to też zostaje (ale co Ci będę to pisać, zdaje się że sama masz tę wiedzę).
A do punktu b dodałbym też nieuleczalny i totalny brak urody (przyznam że na portalach widywałem też przypadki beznadziejne lub prawie beznadziejne) oraz totalnie spie...ony charakter wink

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

Nie wiem, może też ma za wysokie. To zawsze się okazuje w praniu: jak masz za duże wymogi, to nie ma chętnych; jak masz za małe wymogi, to jest aż za dużo chętnych. To zawsze musi być rozsądny kompromis między możliwościami i oczekiwaniami.

35

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Jeśli nie spadają, to faktycznie zostaje sama; jeśli nie spadają wystarczająco, to też zostaje (ale co Ci będę to pisać, zdaje się że sama masz tę wiedzę).
A do punktu b dodałbym też nieuleczalny i totalny brak urody (przyznam że na portalach widywałem też przypadki beznadziejne lub prawie beznadziejne) oraz totalnie spie...ony charakter wink

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

Nie wiem, może też ma za wysokie. To zawsze się okazuje w praniu: jak masz za duże wymogi, to nie ma chętnych; jak masz za małe wymogi, to jest aż za dużo chętnych. To zawsze musi być rozsądny kompromis między możliwościami i oczekiwaniami.

Wlasnie. I nic na siłę. Ale też nie oczekiwac gwiazdki z nieba.
A najlepiej to niczego nie oczekiwac.

36

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

Nie wiem, może też ma za wysokie. To zawsze się okazuje w praniu: jak masz za duże wymogi, to nie ma chętnych; jak masz za małe wymogi, to jest aż za dużo chętnych. To zawsze musi być rozsądny kompromis między możliwościami i oczekiwaniami.

Wlasnie. I nic na siłę. Ale też nie oczekiwac gwiazdki z nieba.
A najlepiej to niczego nie oczekiwac.

Wiesz, akurat na tę formułkę (zwłaszcza w kwestii związków) mam lekką alergię (chociaż może do luźnych związków pasuje...).

37

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Nie wiem, może też ma za wysokie. To zawsze się okazuje w praniu: jak masz za duże wymogi, to nie ma chętnych; jak masz za małe wymogi, to jest aż za dużo chętnych. To zawsze musi być rozsądny kompromis między możliwościami i oczekiwaniami.

Wlasnie. I nic na siłę. Ale też nie oczekiwac gwiazdki z nieba.
A najlepiej to niczego nie oczekiwac.

Wiesz, akurat na tę formułkę (zwłaszcza w kwestii związków) mam lekką alergię (chociaż może do luźnych związków pasuje...).

To akurat moje motto od niedawna.

38

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
titty napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Już ulżyło ? Czy może jakieś kompleksy ?

Pamiętaj, że wnioski wysnuwam tylko i wyłącznie na podstawie tego co piszesz. Nie znam Ciebie, Twojego myślenia i Twojej sytuacji.
Ja jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak Ty. Po 18 latach małżeństwa wróciłam na rynek. I Ty właśnie jesteś typowym męskim przedstawicielem tego rynku jaki na co dzień spotykam. Jestem zajebisty i mam wymagania. Albo mój ideał albo żadna. A tymczasem jesteśmy już w takim wieku, że powinniśmy sobie umieć pewne rzeczy racjonalizować. Wymarzony książę albo księżniczka? Super, fajnie, ale to w bajkach. Szanse na znalezienie kogoś takiego oczywiście są, ale jakby niezbyt duże. A tu mamy lekko skrzeczącą rzeczywistość. I teraz powinieneś sobie zadać pytanie: skoro zależy mi na długotrwałym związku opartym na zaufaniu i miłości i mimo zaliczenia kilkudziesięciu randek nikogo takiego nie znalazłem, to może czas zweryfikować swoje oczekiwania? Oczywiście najprostszym schematem jest myślenie: bo kobiety są złe i tradycyjne wartości nie są już ważne w dzisiejszym świecie. Ale obydwoje wiemy, że to nieprawda. Ani kobiety nie są wyłącznie złe, ani mężczyźni. To tylko my czasami trzymamy się kurczowo wizji idealnego partnera odrzucając po drodze kogoś z kim byłoby nam dobrze. Dlatego dobrze radze Ci zweryfikować swoje oczekiwania. Co jest absolutnym must have, a co możesz odpuścić.
Ja tak na przykład zrobiłam ze wzrostem. Zawsze kurczowo trzymałam się opcji, że facet musi być wyższy ode mnie (a sama mam 182). Teraz okazało się, że jest to warunek negocjowalny :-D
I daj już spokój z tym leczeniem kompleksów. W jaki niby sposób miałabym sobie pomóc dokopując randomowemu facetowi z netu? Weź :-D

Fajnie się ocenia nie znając ...


Byłem na KILKU randkach a nie kilkudziesięciu , to chyba olbrzymia różnica ..
I mówimy o ... roku ...

Myślę że jakbym pokazał Ci zdjęcia tych kobiet to byś uwierzyła że nie były to księżniczki ani modelki. Zwykłe kobiety. Mi podobają się normalne kobiety a nie odpicowane laski.

Wolałbym aby pierwsza randka na jakiej byłem skończyła się tym że nie musiałbym iść na następne randki , bo mi bardzo zależało na tej kobiecie.


Wiesz na portalu randkowym wiele kobiet ma opis że facet ma mieć minimum 182cm (albo więcej) albo mieć odpowiedni ... kolor oczu.
Dla mnie to jakieś przegięcie.

Wiesz do ilu ZWYKŁYCH kobiet napisałem a ile odpisało ? Lepiej nie chcesz wiedzieć ..
I to nie były modelki , tylko kobiety przed 40-stką , często rozwódki z dzieckiem/dziećmi albo panny przed 40 ..

Pisałem zawsze do "zwykłych" bo kobiety zbotoksowane , wystawiające piersi czy tyłek mnie nie interesują ...

A nie uwierzę że spotkała byś się z facetem który zupełnie CI się nie podoba i byś chciała z nim być. Bo to albo była całkowita desperacja albo miał COŚ co przyćmiło by jego wygląd . Te coś to zapewne kasa ...
Taka jest brutalna prawda ...

Ja byłem szczery , po pierwszej randce zrezygnowałem i jej to powiedziałem aby nie udawać ani oszukiwać.
Po prostu nie spodobała mi się. Mam takie prawo jak każdy. Zapewne też wielu odrzuciłaś , wiec proszę bez takich tekstów ...

39

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:
titty napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Już ulżyło ? Czy może jakieś kompleksy ?

Pamiętaj, że wnioski wysnuwam tylko i wyłącznie na podstawie tego co piszesz. Nie znam Ciebie, Twojego myślenia i Twojej sytuacji.
Ja jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak Ty. Po 18 latach małżeństwa wróciłam na rynek. I Ty właśnie jesteś typowym męskim przedstawicielem tego rynku jaki na co dzień spotykam. Jestem zajebisty i mam wymagania. Albo mój ideał albo żadna. A tymczasem jesteśmy już w takim wieku, że powinniśmy sobie umieć pewne rzeczy racjonalizować. Wymarzony książę albo księżniczka? Super, fajnie, ale to w bajkach. Szanse na znalezienie kogoś takiego oczywiście są, ale jakby niezbyt duże. A tu mamy lekko skrzeczącą rzeczywistość. I teraz powinieneś sobie zadać pytanie: skoro zależy mi na długotrwałym związku opartym na zaufaniu i miłości i mimo zaliczenia kilkudziesięciu randek nikogo takiego nie znalazłem, to może czas zweryfikować swoje oczekiwania? Oczywiście najprostszym schematem jest myślenie: bo kobiety są złe i tradycyjne wartości nie są już ważne w dzisiejszym świecie. Ale obydwoje wiemy, że to nieprawda. Ani kobiety nie są wyłącznie złe, ani mężczyźni. To tylko my czasami trzymamy się kurczowo wizji idealnego partnera odrzucając po drodze kogoś z kim byłoby nam dobrze. Dlatego dobrze radze Ci zweryfikować swoje oczekiwania. Co jest absolutnym must have, a co możesz odpuścić.
Ja tak na przykład zrobiłam ze wzrostem. Zawsze kurczowo trzymałam się opcji, że facet musi być wyższy ode mnie (a sama mam 182). Teraz okazało się, że jest to warunek negocjowalny :-D
I daj już spokój z tym leczeniem kompleksów. W jaki niby sposób miałabym sobie pomóc dokopując randomowemu facetowi z netu? Weź :-D

Fajnie się ocenia nie znając ...


Byłem na KILKU randkach a nie kilkudziesięciu , to chyba olbrzymia różnica ..
I mówimy o ... roku ...

Myślę że jakbym pokazał Ci zdjęcia tych kobiet to byś uwierzyła że nie były to księżniczki ani modelki. Zwykłe kobiety. Mi podobają się normalne kobiety a nie odpicowane laski.

Wolałbym aby pierwsza randka na jakiej byłem skończyła się tym że nie musiałbym iść na następne randki , bo mi bardzo zależało na tej kobiecie.


Wiesz na portalu randkowym wiele kobiet ma opis że facet ma mieć minimum 182cm (albo więcej) albo mieć odpowiedni ... kolor oczu.
Dla mnie to jakieś przegięcie.

Wiesz do ilu ZWYKŁYCH kobiet napisałem a ile odpisało ? Lepiej nie chcesz wiedzieć ..
I to nie były modelki , tylko kobiety przed 40-stką , często rozwódki z dzieckiem/dziećmi albo panny przed 40 ..

Pisałem zawsze do "zwykłych" bo kobiety zbotoksowane , wystawiające piersi czy tyłek mnie nie interesują ...

A nie uwierzę że spotkała byś się z facetem który zupełnie CI się nie podoba i byś chciała z nim być. Bo to albo była całkowita desperacja albo miał COŚ co przyćmiło by jego wygląd . Te coś to zapewne kasa ...
Taka jest brutalna prawda ...

Ja byłem szczery , po pierwszej randce zrezygnowałem i jej to powiedziałem aby nie udawać ani oszukiwać.
Po prostu nie spodobała mi się. Mam takie prawo jak każdy. Zapewne też wielu odrzuciłaś , wiec proszę bez takich tekstów ...

Nie podnoś sobie tak ciśnienia wink

Też jestem w podobnym (no, symbolicznie młodszym) wieku, też po bardzo podobnym czasie co Ty trafiłem na rynek wtórny. OK, pod niektórymi względami mogłem mieć łatwiej (10 cm wzrostu więcej i ciemniejsze oczy), przez pewien czas ograniczałem się do babek które do mnie pisały i same zagadywały, ale tę z którą jestem to ja zagadałem. Nie będę też ściemniać i udawać że miałem jak Ty: na tymże portalu nie odpisały chyba ze cztery z tych do których zagaiłem (z czego dwie, co zauważyłem po czasie, od iluś miesięcy były nieaktywne, a dwie kolejne... zagadałem do nich głupio, kiedy miałem wieczór w którym byłem kompletnie pozbawiony weny twórczej; sam się potem dziwiłem że coś tak głupiego napisałem). Ale z drugiej strony nie pisałem do wielu, jedynie do tych które mnie interesowały. Ale ostatecznie znalazłem taką że "kliknęło" i w sumie czuć to było jak jeszcze pisaliśmy wink

40

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

przez pewien czas ograniczałem się do babek które do mnie pisały i same zagadywały

Takie istnieją?? oO

41 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2022-11-15 20:13:06)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
jakis_czlowiek napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

przez pewien czas ograniczałem się do babek które do mnie pisały i same zagadywały

Takie istnieją?? oO

I to całkiem sporo, ileś całkiem fajnych, niektóre nawet bardziej niż fajne.
Większość to były uśmiechy, czasem było jakieś zagadanie.

42 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-15 20:32:39)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Sorry, ale jesteś desperatem, wygląda jakbyś nawet na chwilę nie umiał być sam, by się zastanowić  nad sobą po tym rozwodzie,
Rzucileś się w związek z kobietą w zaawansowanej ciąży..  chciałeś wejść w rolę tatusia przeskakując jakiś etap, zasłużyć na miłość?
Nie za bardzo rozumiem z postów, kogo Ty właściwie szukasz,  bo zero refleksji nad tym jaką ta kobieta powinna być poza tym że chuda  w wieku 30 do 42 lat. .
Daj sobie czas przeżyć żałobę po związku który się rozpadł, znależć gdzieś swoją zaginioną męskość.
Masz pod 50 a rozkminy o randkowaniu masz jak 25 latki z forum.
Może to też odstrasza jakieś fajniejsze kandydatki
To, że się było w 18 letnim związku nie dowodzi żadnej powagi ani dojrzałości, niestety.
Ale w chęć kibicami i to nawet wierzę .
Bo widać, słychać i czuć, że bardzo chcesz gdzieś zakotwiczyć by poczuć się bezpiecznie.
To jest właśnie ta słynna desperacja.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

43

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

A z jakiego powodu mam obniżać ? W tym zakresie wiekowym i spełniająca moje wymogi znajduje.
A nawet młodsze.

Ja nie zaliczam kobiet i nie zaliczam randek i nie jest to dla mnie sposób na życie.
Umawiam się na randkę tylko z kobietą jaką chce poznać i która według mnie ma szansę na moją partnerką.

Wolałbym aby zakończyło się na pierwszej kobiecie z którą była na 2 randkach i świetnie nam się gadało.
Nawet jak z nią rozmawiałem i angażowałem sie to usunąłem wszsytkie konta z portali randkowych.

Wolałbym spotkać to jedną z którą będzie nam dobrze i zakończyć temat randkowania.
Obecnie od ponad 2 tygodni rozmawiam tylko z jedną i mam nadzieję że coś z tego będzie ..

Po to był ten temat założony aby dowiedzieć się jak postępować podczas "randkowania" a nie aby

44

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Też jestem w podobnym (no, symbolicznie młodszym) wieku, też po bardzo podobnym czasie co Ty trafiłem na rynek wtórny. OK, pod niektórymi względami mogłem mieć łatwiej (10 cm wzrostu więcej i ciemniejsze oczy), przez pewien czas ograniczałem się do babek które do mnie pisały i same zagadywały, ale tę z którą jestem to ja zagadałem. Nie będę też ściemniać i udawać że miałem jak Ty: na tymże portalu nie odpisały chyba ze cztery z tych do których zagaiłem (z czego dwie, co zauważyłem po czasie, od iluś miesięcy były nieaktywne, a dwie kolejne... zagadałem do nich głupio, kiedy miałem wieczór w którym byłem kompletnie pozbawiony weny twórczej; sam się potem dziwiłem że coś tak głupiego napisałem). Ale z drugiej strony nie pisałem do wielu, jedynie do tych które mnie interesowały. Ale ostatecznie znalazłem taką że "kliknęło" i w sumie czuć to było jak jeszcze pisaliśmy wink

Wiesz sądzę że dużo zależy w jakim mieście mieszkasz.
Ja mieszkam niedaleko niedużego miasta , wiec też ofert nie jest zbyt dużo.

Zapewne jakbym mieszkał w Warszawie to samych ofert było by z kilkadziesiąt razy więcej i szansa kilkadziesiąt razy większa , wiec olbrzymi wpływ ma też lokalizacja ..

45 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-15 20:48:41)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Powinieneś ogarnąć swoją panikę przed byciem samemu przez chwilę, sam gdzieś dla siebie zakotwiczyć w swoim życiu,  a potem szukać pasującej towarzyszki.

A same randki, powinno  się traktować jako przyjemność poznawania kogoś, fascynację drugą osobą, a nie jak ciągnięcia czegoś na siłę, by tylko dołączyć  do grona już sparowanych osób.
By ten nowy związek był lepszy niż poprzedni w oczywisty sposób.
Jesli Twoje wymagania dotyczą głównie wyglądu i wieku, to moim zdaniem są to bardzo niskie wymagania co do związku.
Jeśli ma się klapki  na oczach nawet na to, że babka jest w zaawansowanej ciąży czy wykorzystuje mężczyzn na bankomat, czy  jest nudna z nią gadka czy po prostu Ty ją mało interesujesz jako facet.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

46

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Autor tematu też na wymogi. Dlaczego mu nie napiszesz, aby je obniżył? wink

A z jakiego powodu mam obniżać ? W tym zakresie wiekowym i spełniająca moje wymogi znajduje.
A nawet młodsze.

Ja nie zaliczam kobiet i nie zaliczam randek i nie jest to dla mnie sposób na życie.
Umawiam się na randkę tylko z kobietą jaką chce poznać i która według mnie ma szansę na moją partnerką.

Wolałbym aby zakończyło się na pierwszej kobiecie z którą była na 2 randkach i świetnie nam się gadało.
Nawet jak z nią rozmawiałem i angażowałem sie to usunąłem wszsytkie konta z portali randkowych.

Wolałbym spotkać to jedną z którą będzie nam dobrze i zakończyć temat randkowania.
Obecnie od ponad 2 tygodni rozmawiam tylko z jedną i mam nadzieję że coś z tego będzie ..

Po to był ten temat założony aby dowiedzieć się jak postępować podczas "randkowania" a nie aby

Ale jednak znaleźć nie możesz, albo ona nie chce, albo Ty nie, a relacja z kobietą w ciąży też się rozpadła. Mi radzili, abym obniżyła wymagania. Więc spodziewaj się na forum takich porad. wink

47

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

to ja może dodam coś od siebie i rozwinę również swoją myśl dotyczącą wyglądu.

owszem, kobieta ma się podobać. i możesz mieć preferencje. nie ma w tym nic złego. sama mam wpisane że szukam szczupłego smile
ale zauważ kogo szukasz:
-> "Bardzo zadbana , świetnie ubrana , makijaż i itd."
-> szczupła/normalna sylwetka mają sylwetkę
-> szczera, lojalna, itd.

i teraz kwestia jest taka, że kobieta koło 40stki które jest szczupła i zadbana, robi makijaż i jest powyżej średniej jeśli chodzi o te kwestie jest taka z jakiegoś powodu. w wieku 20 lat to praktycznie każdy może być szczuplutki bez większego wysiłku, ale jednak jak się ma 40 lat to jest znacznei trudniej i trzeba to w priorytetach sobie ustawić. jest mało kobiet które "robią co chcą" i zachowują młody wygląd i zgrabną sylwetkę. więc albo sobie ceni zdrowe prowadzenie się, aktywny tryb życia (często też za tym idzie jednak kasa), albo wygląd to jej największa wartość smile rozumiem że w segment 2 nie celujesz. a kobiety z segmentu 1 szukają również zadbanego gościa bez brzucha. owszem, tak samo jak "Każdy lubi różne kobiety , jedni lubią pulchne , inni szczupłe. To sądzę kwestia preferencj i co każdemu się podoba." tak są kobiety którym się podobają pulchniejsi panowie. ale mało będzie takich kobiet z segmentu 1. śmiem twierdzić, że bardzo mało.

dlatego ja uważam że trochę masz za wysokie wymagania. celujesz w śmietankę wolnych 40stek, konkurencję masz bardzo dużą, nawet o tym nie wiesz smile

48 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-11-15 21:29:58)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Zerknęłam jeszcze razna pierwszy post. Przebijają sie tam głównie, jako kryteria, wygląd i wiek, oraz seks.
Głównie uwaga zostaje skierowana na walory fizyczne.Co do cech charakteru to wierna, lojalna i aby było zaufanie. Tylko, że to takie ogólniki. Nie ma osób, które chciałyby partnera niewiernego, nielojalnego plus brak zaufania.
Poza tym widelki wiekowe też są niebezpieczne. A co jeśli ominiesz jakąś fajną 35 latkę albo 45 latkę, bo w widelkach masz 37-42?
Co do wieku, to rozumiem, że tu jest kwestia ciazy( coś tam pisałeś, że jeszcze chciałbyś zostać kolejny raz ojcem, tak zrozumialam).

49

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
anna.zakochana napisał/a:

to ja może dodam coś od siebie i rozwinę również swoją myśl dotyczącą wyglądu.

owszem, kobieta ma się podobać. i możesz mieć preferencje. nie ma w tym nic złego. sama mam wpisane że szukam szczupłego smile
ale zauważ kogo szukasz:
-> "Bardzo zadbana , świetnie ubrana , makijaż i itd."
-> szczupła/normalna sylwetka mają sylwetkę
-> szczera, lojalna, itd.

dlatego ja uważam że trochę masz za wysokie wymagania. celujesz w śmietankę wolnych 40stek, konkurencję masz bardzo dużą, nawet o tym nie wiesz smile

Po pierwsze jak chcesz wiedzieć to bardziej podobają mi się kobiety naturalne. Jak ma jakieś zrobione usta (botoks) czy powiększone piersi to zupełnie mnie nie interesuje. Tak samo jak mocno umalowana to także nie.
Bardzie podobają mi sie normalne z wyglądu , bo wiadomo każdy się starzeje i nic w tym złego.
Raczej wolałbym rano obudzić się przy takiej osobie jaką widzę w ciagu dnia a nie zupełnie inaczej wyglądającą wink

Czy naprawdę to takie "wielkie wymagania". Szczuła albo normalna sylwetka , nie paląca ?
To są te kosmiczne wymagania ?

Nawet jak ma dziecko to nie skreślam takiej osoby , choć wolałbym bez dziecka.
Jedyne wymaganie "dodatkowe" to albo mieszkająca w bloku , albo wynajmująca mieszkanie lub coś i innego bo chciałbym aby kiedyś zamieszkała u mnie w domu , bo ja się z domu nie wyprowadzę.

A cechy ?

Myślę że kandydatka na partnerkę do trwalego związku musi mieć odpowiednie cechy i to chyba oczywiste ...

50

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Ja mając 40 na żadną 45 nawet okiem nie rzucę..szkoda oka smile

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

51

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

Ja mając 40 na żadną 45 nawet okiem nie rzucę..szkoda oka smile

Jesteś Cyklopem??

52

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

Nie i nie zamierzam.

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

53

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Kaszpir007 napisał/a:
anna.zakochana napisał/a:

to ja może dodam coś od siebie i rozwinę również swoją myśl dotyczącą wyglądu.

owszem, kobieta ma się podobać. i możesz mieć preferencje. nie ma w tym nic złego. sama mam wpisane że szukam szczupłego smile
ale zauważ kogo szukasz:
-> "Bardzo zadbana , świetnie ubrana , makijaż i itd."
-> szczupła/normalna sylwetka mają sylwetkę
-> szczera, lojalna, itd.

dlatego ja uważam że trochę masz za wysokie wymagania. celujesz w śmietankę wolnych 40stek, konkurencję masz bardzo dużą, nawet o tym nie wiesz smile

Po pierwsze jak chcesz wiedzieć to bardziej podobają mi się kobiety naturalne. Jak ma jakieś zrobione usta (botoks) czy powiększone piersi to zupełnie mnie nie interesuje. Tak samo jak mocno umalowana to także nie.
Bardzie podobają mi sie normalne z wyglądu , bo wiadomo każdy się starzeje i nic w tym złego.
Raczej wolałbym rano obudzić się przy takiej osobie jaką widzę w ciagu dnia a nie zupełnie inaczej wyglądającą wink

Czy naprawdę to takie "wielkie wymagania". Szczuła albo normalna sylwetka , nie paląca ?
To są te kosmiczne wymagania ?

Nawet jak ma dziecko to nie skreślam takiej osoby , choć wolałbym bez dziecka.
Jedyne wymaganie "dodatkowe" to albo mieszkająca w bloku , albo wynajmująca mieszkanie lub coś i innego bo chciałbym aby kiedyś zamieszkała u mnie w domu , bo ja się z domu nie wyprowadzę.

A cechy ?

Myślę że kandydatka na partnerkę do trwalego związku musi mieć odpowiednie cechy i to chyba oczywiste ...

a ja nic o botoksach i przerysowanych laskach nie pisałam.

54

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

Nie i nie zamierzam.

Kot też może być:O

55

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
rossanka napisał/a:

Zerknęłam jeszcze razna pierwszy post. Przebijają sie tam głównie, jako kryteria, wygląd i wiek, oraz seks.
Głównie uwaga zostaje skierowana na walory fizyczne.Co do cech charakteru to wierna, lojalna i aby było zaufanie. Tylko, że to takie ogólniki. Nie ma osób, które chciałyby partnera niewiernego, nielojalnego plus brak zaufania.

bardzo słuszna uwaga!

56 Ostatnio edytowany przez Behemoth666 (2022-11-15 22:15:03)

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

@rossanka ..spoko..z Tobą spróbuję..przygarniemy kota .. warunki mam smile

Dzizes ..teraz jestem wrożką bajuszką?!
Jprdl..kiedy to się skończy? smile

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

57

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

@rossanka ..spoko..z Tobą spróbuję..przygarniemy kota .. warunki mam  smile

Tylko się zastanawiam, czy sama chce przygarnąć kota.
I czy kot to kiciuś, czy kocur big_smile

58

Odp: Randkowanie po 40-stce ?

W łóżku kocur na kanapie przy tv kiciuś wink

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

59

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
anna.zakochana napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zerknęłam jeszcze razna pierwszy post. Przebijają sie tam głównie, jako kryteria, wygląd i wiek, oraz seks.
Głównie uwaga zostaje skierowana na walory fizyczne.Co do cech charakteru to wierna, lojalna i aby było zaufanie. Tylko, że to takie ogólniki. Nie ma osób, które chciałyby partnera niewiernego, nielojalnego plus brak zaufania.

bardzo słuszna uwaga!

Tak mi się rzuciło.
Poza tym skąd zaraz ten botoks, pompowane usta i tak dalej?

60

Odp: Randkowanie po 40-stce ?
Behemoth666 napisał/a:

W łóżku kocur na kanapie przy tv kiciuś wink

Już myślałam, że tygrys sad

Posty [ 1 do 60 z 547 ]

Strony 1 2 3 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Randkowanie po 40-stce ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021