netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek a znajomi kobiety

94 odpowiedzi9 711 wyświetleńzałożony przez 666, 29.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek a znajomi kobiety

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 95 ]

1

Temat: Związek a znajomi kobiety

Hej

Może kilka słów najpierw o sobie, jestem raczej typem zamkniętym w sobie owszem mam bardzo wielu znajomych ale nie utrzymuje raczej jakiś bliskich kontaktów z nimi. Jestem skupiony głownie na pracy i zapewnieniu nam dobrej przyszłości ale proszę nie brać mnie za jakiegoś materialistę po prostu chciał bym się zabezpieczyć w życiu. A teraz przejdźmy do problemu jestem w związku z moja kobietą od 1,5 roku oboje jesteśmy w wieku 23-24 lat. Moja partnerka bardzo chciała mnie zmienić na co z czasem się zgodziłem tz ciuchy, wygląd itd krótko mówiąc z "łysego karka"
z znajomymi z pół światka na kogoś bardziej "normalnego" wszystko ok na początku nie chętnie do tego podchodziłem ale z czasem zrozumiałem że to jest dobre i jestem wdzięczny jej za to kim jestem teraz. Ale nie potrafię zmienić nastawienia do jej znajomych po prostu drążnia mnie ci ludzie żyjący w świecie wiecznych imprez i zabawy rozumiem że jest młoda i chce się jeszcze wyszaleć ale mnie nie koniecznie podoba się taka forma spędzania czasu. Stałem na bramkach trochę czasu i wiem co się dzieje w klubach to nie kwestia braku zaufania ale obawy że ktoś może zrobić jej krzywdę co do niej nie dociera. Co widzę jej znajomych to jest awantura że z nimi nie rozmawiam że jestem dla nich nie miły itd
Bo po prostu nie mam o czym rozmawiać z tymi ludźmi.
Po za tym tym problemem dogadujemy się ze sobą bardzo dobrze i ta jedna rzecz psuje nasz cały związek, Próbowałem się przełamać do nich ale nie potrafię ;/ Co gorsza słyszę za znajomi są najważniejsi i zawsze byli, bo niby zawsze są tylko jak jest jakiś problem to zawsze ja jestem obok a nie oni więc trochę śmieszy mnie takie gadanie...
Do tego dochodzi jej przyjaciółka która mnie nie lubi i wzajemnie więc ogólnie troche chory układ. Ma ktoś jakiś pomysł jak rozwiązać tą sytuacje ? może ktoś miał podobny problem ? Z góry dzięki za odp

2

Odp: Związek a znajomi kobiety

Nie byłam w dokładnie takie sytuacji ale mój ex. raczej nie lubi moich znajomych, zarówno tych z dzieciństwa i tych ze studiów... zawsze coś mu nie pasowało, po 1-2 spotkanich miał o każdym wyrobione zdanie, potrafił obgadać.. a tak naprawdę nie zna. Wynik był taki, że ja spotykałam się głównie bez niego, jakies urodziny koleżanki szłam na chwilę sama, on zły bo nie zabieram go ale jak mogłam,kiedy wiecznie coś my nie pasowało O.o ja też niezadowolona bo szłam na impreze na 1 h. a pózniej wracałam do chłopaka.
Generalnie masz kłopot, ją rozumiem że nie chce tracic kontaktu z przyjaciółmi, wypracujcie może jakis kompromis, mniej tych wyjśc, więcej czasu razem? A ty postaraj się dostrzec cos fajnego w tych ludziach i  na tym sie skup.

3

Odp: Związek a znajomi kobiety
przeminęłozwiatrem napisał/a:

Nie byłam w dokładnie takie sytuacji ale mój ex. raczej nie lubi moich znajomych, zarówno tych z dzieciństwa i tych ze studiów... zawsze coś mu nie pasowało, po 1-2 spotkanich miał o każdym wyrobione zdanie, potrafił obgadać.. a tak naprawdę nie zna. Wynik był taki, że ja spotykałam się głównie bez niego, jakies urodziny koleżanki szłam na chwilę sama, on zły bo nie zabieram go ale jak mogłam,kiedy wiecznie coś my nie pasowało O.o ja też niezadowolona bo szłam na impreze na 1 h. a pózniej wracałam do chłopaka.
Generalnie masz kłopot, ją rozumiem że nie chce tracic kontaktu z przyjaciółmi, wypracujcie może jakis kompromis, mniej tych wyjśc, więcej czasu razem? A ty postaraj się dostrzec cos fajnego w tych ludziach i  na tym sie skup.

Tylko w tym problem że w nich nie ma nic fajnego... Jesteśmy z zupełnie innych światów mamy inne wartości itd. Owszem jestem osobą która raczej ma problem z nawiązywaniem nowych kontaktów ale zmuszanie mnie do akceptowania ich też nie jest chyba dobrą drogą. Słucham cały czas ze z byłm chłopakiem nie miała takiego problemu i to w jakiś sposób również mnie zniechęca bo średnio mi się widzi to żeby ona się gdzieś poprzez znajomych z nim widziała. Nie nie jestem chorobliwie zazdrosny bo to ona jest bardziej zazdrosna o mnie ale przeszkadza mi to

4

Odp: Związek a znajomi kobiety

Jedyną możliwością, jaką widzę w Twojej sytuacji, jest po prostu rozdzielenie spotkań na "Twoje" i "jej". Niech ona spotyka się ze swoimi znajomymi, ale Ciebie ze sobą do nich nie ciąga, podobnie Ty - spotykaj się ze swoimi znajomymi, a czas wspólny niech będzie tylko dla Was.

Jednak jest jeszcze inna kwestia, być może bardziej istotna: jeśli, jak piszesz, Ty i znajomi Twojej dziewczyny pochodzicie z zupełnie różnych światów i wyznajecie różne wartości, to prawdopodobnie Twoja dziewczyna wyznaje te same wartości, co jej przyjaciele.

5 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 11:51:06)

Odp: Związek a znajomi kobiety
Anemonne napisał/a:

Jedyną możliwością, jaką widzę w Twojej sytuacji, jest po prostu rozdzielenie spotkań na "Twoje" i "jej". Niech ona spotyka się ze swoimi znajomymi, ale Ciebie ze sobą do nich nie ciąga, podobnie Ty - spotykaj się ze swoimi znajomymi, a czas wspólny niech będzie tylko dla Was.

Jednak jest jeszcze inna kwestia, być może bardziej istotna: jeśli, jak piszesz, Ty i znajomi Twojej dziewczyny pochodzicie z zupełnie różnych światów i wyznajecie różne wartości, to prawdopodobnie Twoja dziewczyna wyznaje te same wartości, co jej przyjaciele.

I tu się muszę z tobą nie zgodzić bo wielu sprawach zgadzamy sie ze sobą i mamy podobny sposób myślenia jej chodzi głównie o to że wolny czas chciała by spędzać w układzie  ja+ona+jej znajomi
Zresztą na samy początku sama powiedziała że pochodzimy z różnych "światów" i chce żebyśmy zbudowali jeden wspólny
Nie rozumiem jej ślepego parcia na tych ludzi, to nie z nimi będzie zakładać rodzinę itd
Znajomi są a później ich nie ma w końcu oni też założą rodziny itd i każdy pójdzie w swoją stronę

6

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

Zresztą na samy początku sama powiedziała że pochodzimy z różnych "światów" i chce żebyśmy zbudowali jeden wspólny

Takie plany wychodzą bardzo różnie, ale cóż - życzę jak najlepiej.

666 napisał/a:

I tu się muszę z tobą nie zgodzić bo wielu sprawach zgadzamy sie ze sobą i mamy podobny sposób myślenia jej chodzi głównie o to że wolny czas chciała by spędzać w układzie  ja+ona+jej znajomi

"Ona by chciała", ale z drugiej strony nie może przecierpieć, że Ty jej znajomych nie lubisz. Czyli, w dużym skrócie: dziewczyna chce z Tobą być i się spotykać, ale na jej warunkach, a najlepiej, żebyś Ty się zmienił w człowieka, jakim ona Ciebie chce widzieć. Oczywiste jest, że tak się nie da, więc albo będziecie spotykać się oddzielnie (Ty+ona i ona+znajomi), albo Ty będziesz się męczył, albo ewentualnie zaczniesz udawać sympatię do jej znajomych (ta opcja jest najmniej realna, bo ciężko jest coś takiego udawać).

7

Odp: Związek a znajomi kobiety
Anemonne napisał/a:
666 napisał/a:

Zresztą na samy początku sama powiedziała że pochodzimy z różnych "światów" i chce żebyśmy zbudowali jeden wspólny

Takie plany wychodzą bardzo różnie, ale cóż - życzę jak najlepiej.

666 napisał/a:

I tu się muszę z tobą nie zgodzić bo wielu sprawach zgadzamy sie ze sobą i mamy podobny sposób myślenia jej chodzi głównie o to że wolny czas chciała by spędzać w układzie  ja+ona+jej znajomi

"Ona by chciała", ale z drugiej strony nie może przecierpieć, że Ty jej znajomych nie lubisz. Czyli, w dużym skrócie: dziewczyna chce z Tobą być i się spotykać, ale na jej warunkach, a najlepiej, żebyś Ty się zmienił w człowieka, jakim ona Ciebie chce widzieć. Oczywiste jest, że tak się nie da, więc albo będziecie spotykać się oddzielnie (Ty+ona i ona+znajomi), albo Ty będziesz się męczył, albo ewentualnie zaczniesz udawać sympatię do jej znajomych (ta opcja jest najmniej realna, bo ciężko jest coś takiego udawać).

Dokładnie ale nie uważasz że zmieniając już swoje życie o 180 stopni dla niej to bardzo dużo ?
Żałuje że za każdym razem biorę cała winę na siebie i to ja przepraszam dążąc  do tego żeby było dobrze.
Dla mnie to chore ze jednego dnia słyszę ze mnie kocha, o jakimś ślubie etc a jedna sprzeczka i zamiast usiąść i pogadać to jest foch i zakończmy to bo to nie ma sensu i tak się nie zmienisz ...
Przez takie nastawienie jak mam być miły dla jej znajomych skoro przez nich są awantury i zapewne w ich gronie jestem wrogiem nr 1

8

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

Dokładnie ale nie uważasz że zmieniając już swoje życie o 180 stopni dla niej to bardzo dużo ?

Tak, uważam nawet, że to zbyt dużo. Sądzę, że jeżeli ktoś jest z drugą osobą tylko dlatego, żeby "urobić" ją wedle własnego wyobrażenia, to absolutnie mija się to z celem. Lepiej nie tracić czasu i energii i po prostu dalej szukać swojego księcia na białym koniu.

9

Odp: Związek a znajomi kobiety
Anemonne napisał/a:
666 napisał/a:

Dokładnie ale nie uważasz że zmieniając już swoje życie o 180 stopni dla niej to bardzo dużo ?

Tak, uważam nawet, że to zbyt dużo. Sądzę, że jeżeli ktoś jest z drugą osobą tylko dlatego, żeby "urobić" ją wedle własnego wyobrażenia, to absolutnie mija się to z celem. Lepiej nie tracić czasu i energii i po prostu dalej szukać swojego księcia na białym koniu.

Podobno to dla mojego dobra smile

10 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-10-29 12:30:16)

Odp: Związek a znajomi kobiety

To świetnie, że Twoja dziewczyna wie lepiej, co jest dla Ciebie dobre... Jakież to wspaniałomyślne i altruistyczne! hmm

11

Odp: Związek a znajomi kobiety

Moim zdaniem Twoja dziewczyna za dużą uwagę poświęca swoim znajomym, wiem że dobrze mieć w życiu przyjaciół ale nie można wszystko stawiać względem nich. Powinna się cieszyć że ma z kim wiązać swoją przyszłość bo widzę że jesteś typem chłopaka który chce w związku zapewnić jakąś przyszłość bo nie liczą się w życiu tylko imprezy trzeba kiedyś wydorośleć.

12

Odp: Związek a znajomi kobiety

Tz poniekąd ja rozumiem bo dzięki niej zacząłem bardziej dbać o siebie bo rozumiem że chce mieć przystojnego i zadbanego faceta ale nie jestem typem człowieka który przywiązuje do ubrań jakaś szczególną uwagę oprócz tego że powinny byc wygodne smile ale to chyba każda kobieta ma bzika na punkcie ciuchów i butów tongue

No próbuje jej to wytłumaczyć  ale z marnym skutkiem a ona obwinia mnie za to że chce się z nią zobaczyć to ona nie ma czasu dla znajomych i że ja się wkurzam bo mało czasu mi poświecą.
Proponowałem wspólne mieszkanie  to ona się boi że się nie utrzyma, bo studiuje dziennie i pracuje. Sama zauważyła ze spędzając czas razem nie kłócimy się wszystko kłótnie są przez jakieś durne komunikatory

13

Odp: Związek a znajomi kobiety

Nie rozumiem jak może  Cię obwiniać że przez Ciebie nie może spotkać się ze znajomymi?? jesteście parą więc jak normalnie przystało to osoba która kocha chce jak najwięcej czasu spędzać z ukochanym człowiekiem a nie że tylko liczą się znajomi tak nie powinno być.

14 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 13:45:28)

Odp: Związek a znajomi kobiety
Agnieszka2323 napisał/a:

Nie rozumiem jak może  Cię obwiniać że przez Ciebie nie może spotkać się ze znajomymi?? jesteście parą więc jak normalnie przystało to osoba która kocha chce jak najwięcej czasu spędzać z ukochanym człowiekiem a nie że tylko liczą się znajomi tak nie powinno być.

Bo chce mieć swoją przestrzeń tak mi to tłumaczy, ja do swojej pracy potrzebuje komputera i dostępu do internetu czego też nie może pojąć bo dla niej to nie praca jak się nie idzie na 8 h gdzieś tam i nie ważne jest tłumaczenie ze przez taka prace średnio zarabiam 8x tyle co ona bo to nie praca. Podpisałem kontrakt 2 tyg temu i normalnie jeszcze dodatkowo pracuje w dzień teraz i ja nie widzę problemu żeby po pracy ogarnąć się i jechać do niej nawet jak jestem zmęczony po dniu ... bo cieszę się ze ja zobaczę a  mi tłumaczy że jej starcza poczucie ze jestem nie daleko i ona nie ma potrzeby widzieć się np codziennie tylko starczy jej 2-3 razy w tyg co mnie osobiście troche boli

Na forum nie używamy wulgaryzmów, dostosuj swój język do obowiązujących zasad. Anemonne


Przepraszam smile

15

Odp: Związek a znajomi kobiety

Musisz z nią porozmawiać szczerze o Waszym związku bo ona chyba nie traktuje tego związku tak poważnie jak Ty.... chyba nie umie Cię docenić i zauważyć co dla niej robisz, wydaje mi się że to nie wróży nic dobrego dla Was....

16

Odp: Związek a znajomi kobiety

No to moze zwrocic je uwage:
"Kotku ja sie dla ciebie bardzo zmienilem, nie uwazasz ze bylo by milo gdybys przez wzglad na mnie nieco ograniczyla kontakty ze swoimi przyjaciolmin i spedzila troszke czasu tylko ze mna?"

Jesli nie podziala to ja nie wiem...nalezaloby sie zastanowic czy chcesz miec zwiazek czy grupowke ze jej znajomymi.

17 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 13:46:01)

Odp: Związek a znajomi kobiety
Agnieszka2323 napisał/a:

Musisz z nią porozmawiać szczerze o Waszym związku bo ona chyba nie traktuje tego związku tak poważnie jak Ty.... chyba nie umie Cię docenić i zauważyć co dla niej robisz, wydaje mi się że to nie wróży nic dobrego dla Was....

Inaczej
Na początku związku mi powiedziała że ona nie będzie się aż tak starać i okazywać  uczuć bo się  zawiodła wcześniej, bo ja zdradzili itd
Generalnie z czasem sie to trochę zmieniło i jak jest dobrze to jest idealnie ale jedno nie porozumienie i się wszystko wali i zamiast po gadać to zawsze tylko słyszę ze to moja wina a ona mi daje szanse i ze to ja je podobno marnuje ...
Wiem że to jest osoba z która mógł bym spędzić zycie ale niestety jak pojawia sie temat znajomych to już kaplica
Niszczą mnie bardzo te awantury fizycznie jestem poważnie chory na serce, przez to jestem smutny i zamknięty w sobie bo czuję się, przez chorobe również słaby i gorszy  musiałem skończyć karierę sportową itd
A jak jej tłumaczę ze nie chciałem się kłócić tylko źle się czułem to jest ze zasłaniam się choroba czasem mam wrażenie ze po prostu nie potrafi tego pojąć. Zaczynam mieć wrażenie że to facecie zrobili się bardziej wrażliwi i słabsi patrząc po różnych znajomych a wam Drogie Panie testosteron rośnie

18

Odp: Związek a znajomi kobiety

Zawsze najwygodniej zrzucić jest winę na kogoś a może ona jeszcze się nie wyszalała i nie chce się wiązać na stałe bo zbyt dużą uwagę przywiązuje do znajomych a to już nie jest takie uczciwe względem Ciebie przecież z nimi nie ułoży sobie życia ona chyba jeszcze tego nie rozumie... porozmawiaj sobie z nią o przyszłości Waszego związku powiedz co Cię boli że chciał byś żeby ograniczyła swoje kontakty i częściej widywała się z Tobą jeśli powie że nie zrobi tego albo chociaż nie spróbuje to uwierz mi że szkoda Twojego czasu.

19

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

Na początku związku mi powiedziała że ona nie będzie się aż tak starać i okazywać  uczuć bo się  zawiodła wcześniej, bo ja zdradzili itd

Jednym slowem zostawila sobie otwarta furtke na nietaktowne zachowania i fochy smile
Sorry ale to durne wytlumaczenie jest.
Nie jest twoja wina ze ktos ja tam wczesniej zawiodl czy zdradzil.
Nie jestes tym czlowiekiem co ja zawiodl i zdradzil.
Czemu masz znosic rozne "kary" skoro na nie nie zasluzyles?

666 napisał/a:

Generalnie z czasem sie to trochę zmieniło i jak jest dobrze to jest idealnie ale jedno nie porozumienie i się wszystko wali i zamiast po gadać to zawsze tylko słyszę ze to moja wina a ona mi daje szanse i ze to ja je podobno marnuje ...

To niech jasno powie kiedy i jakie to szanse?
Bo tak gadac to sobie kazdy moze.

666 napisał/a:

Wiem że to jest osoba z która mógł bym spędzić zycie ale niestety jak pojawia sie temat znajomych to już kaplica

Byc moze nalezy rozwazyc opcje ze to nie jest osoba z ktora mozesz spedzic zycie.
Ludzie popelniaja bledy. smile

666 napisał/a:

Niszczą mnie bardzo te awantury fizycznie jestem poważnie chory na serce, przez to jestem smutny i zamknięty w sobie bo czuję się, przez chorobe również słaby i gorszy  musiałem skończyć karierę sportową itd

Przykro mi.
Nie jestes gorszy. smile

666 napisał/a:

A jak jej tłumaczę ze nie chciałem się kłócić tylko źle się czułem to jest ze zasłaniam się choroba czasem mam wrażenie ze po prostu nie potrafi tego pojąć.

No definitywnie nie potrafi.
Z tym sie zgodze.
I ty chcesz spedzic zycie z osoba ktora nie traktuje twojej wady serca powaznie?

20

Odp: Związek a znajomi kobiety

Rozmawialiśmy ona chce się wyszaleć ja to rozumiem i szanuje bo przecież nie zabronię jej tego ale nie może mnie zmuszać do tego ja wole założyć słuchawki włączyć balade rockowa i w ten sposób odpocząć. Agnieszka ja jej nie chce nic ograniczać chce to niech sie z nimi widuje ale nie chce żeby oczekiwała ode mnie tego że będę się z nimi dobrze bawił bo nie będę

21 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 14:22:57)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Odpowiedz dla Sadie:

Nie wiem to wy kobiety dziwne jesteście smile

Niby po każdej wiekszej kłótni, bo wierzy że się zmienię jeszcze bardziej

Nie traktuje jej jak błędu tylko nie wiem jak dotrzeć do niej

Trudno zmienić swoje ego wiem jaki byłem kiedyś a widzę jak się bardzo zmieniłem przez to

Wiem że się martwi itd ale nie potrafi zrozumieć że przez to się zmieniłem na gorszę nie bo chciałem tylko tak to na mnie wpłynęło

Sorry anie nie ogarniam html na waszym forum smile

22

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ona powinna Cię zrozumieć że nie chcesz widywać się z jej znajomymi w końcu nic na siłę nie wiem czy ona czasem nie woli bardziej swoich znajomych niż Ciebie a nad tym powinieneś się zastanowić czy chcesz być na drugim planie?  miałam chłopaka który też wolał swoich znajomych zmarnowałam z nim 3 lata bo i tak nic z tego dobrego nie wyszło nie rozumiał tego co mu tłumaczyłam i u Ciebie jest podobnie.

23

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ona nie kocha Ciebie, tylko tego-którym-kiedyś-się-staniesz gdy Cię odpowiednio urobi... Albo przerobi.

Każdy jest inny i każdy związek jest inny. Jestem z Kochanym 24/7 i wciąż mi mało, a gdy już musimy się rozstać, tęsknię. I on ma tak samo. Kobiety na Forum często mówią o przestrzeni dla siebie. I że nie czują się dobrze, gdy są z chłopakiem cały czas. Mają inne potrzeby. Nie nadawałyby się dla mojego Kochanego. A dla mnie nie nadawałby się mężczyzna, który by chciał mieć bogate życie towarzyskie. Dość mam kontaktu z ludźmi w pracy, jak chcę spotkam się czy pogadam z przyjaciółką + obowiązkowe (świąteczne, a tych świąt od cholery) spotkania z rodziną.

Może po prostu do siebie nie pasujecie. Może istnieje kobieta, która nie baluje ze znajomymi i czeka na kogoś takiego jak Ty - gotowa szanować Twoją pracę i troszczyć się o Ciebie. Może czeka tuż za rogiem a Ty tracisz czas na niunię, która niewiele rozumie, ale chce rządzić.

Jeśli masz się komuś podporządkować, nie sądzisz, że lepiej wybrać sobie kogoś mądrzejszego?

24 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 14:35:52)

Odp: Związek a znajomi kobiety
Artemida napisał/a:

Ona nie kocha Ciebie, tylko tego-którym-kiedyś-się-staniesz gdy Cię odpowiednio urobi... Albo przerobi.

Każdy jest inny i każdy związek jest inny. Jestem z Kochanym 24/7 i wciąż mi mało, a gdy już musimy się rozstać, tęsknię. I on ma tak samo. Kobiety na Forum często mówią o przestrzeni dla siebie. I że nie czują się dobrze, gdy są z chłopakiem cały czas. Mają inne potrzeby. Nie nadawałyby się dla mojego Kochanego. A dla mnie nie nadawałby się mężczyzna, który by chciał mieć bogate życie towarzyskie. Dość mam kontaktu z ludźmi w pracy, jak chcę spotkam się czy pogadam z przyjaciółką + obowiązkowe (świąteczne, a tych świąt od cholery) spotkania z rodziną.

Może po prostu do siebie nie pasujecie. Może istnieje kobieta, która nie baluje ze znajomymi i czeka na kogoś takiego jak Ty - gotowa szanować Twoją pracę i troszczyć się o Ciebie. Może czeka tuż za rogiem a Ty tracisz czas na niunię, która niewiele rozumie, ale chce rządzić.

Jeśli masz się komuś podporządkować, nie sądzisz, że lepiej wybrać sobie kogoś mądrzejszego?

Myślę że zle to troche odebrałaś szanuje twoje zdanie ale  jesteś ciutkę starsza i inaczej na to patrzysz M nie jest głupia niunią, uwierz że to mądra dziewczyna wrażliwa i potrafi sprawić ze jest idealnie miedzy nami
Problem leży chyba w tym że zbyt przejmuje się opiniami innych ludzi znajomych, swojej matki która mnie podobno nie lubi
Ma koleżankę ze studiów która bardzo lubię byliśmy u niej na ślubie ostatnio i ona była by idealna przyjaciółka wg mnie dla mnie
Ja też jestem specyficznym człowiekiem mnie się lubi albo nienawidzi
Uwierz że nie chciałaś by mnie spotkać nocą na ulicy ludzie bali się obok mnie siadać w MPK gdy w środku jestem zupełnie inna osobą i potrafię sie wzruszyć widząc bezdomnego psa
Jestem konfliktowy i oboje chyba chcemy rządzić w związku tylko ze chyba za bardzo sie starałem żeby było dobrze

Agnieszka2323 napisał/a:

Ona powinna Cię zrozumieć że nie chcesz widywać się z jej znajomymi w końcu nic na siłę nie wiem czy ona czasem nie woli bardziej swoich znajomych niż Ciebie a nad tym powinieneś się zastanowić czy chcesz być na drugim planie?  miałam chłopaka który też wolał swoich znajomych zmarnowałam z nim 3 lata bo i tak nic z tego dobrego nie wyszło nie rozumiał tego co mu tłumaczyłam i u Ciebie jest podobnie.

No to chyba jestem egoista ale wolał bym być jednak na 1 planie

25

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ty ją tak kochasz że usprawiedliwiasz jej każde zachowanie....  doceń siebie i nie pozwól by wszystko co jest źle było tylko Twoją winą. Tak jak pisała Artemida może lepiej zastanów się czy to jest kobieta dla Ciebie?  ona ślepo zapatrzona jest nie w te osoby co byś chciał czy nie uważasz że stać Cię na dziewczynę która Cię doceni i dla której Ty będziesz numerem 1? Ona chce żebyś robił wszystko pod jej dyktando  tu chyba miłości nie ma z jej strony tylko przyzwyczajenie bo gdyby kochała to nie robiła by tak a tym bardziej nie rozumiem jak można komuś  mówić że wymiguje się chorobą? czy jej by było miło jak Ty byś jej tak mówił? nie sądzę ona widzi tylko swoje potrzeby może fatycznie dobra jest z niej dziewczyna ale nie dla Ciebie...

26

Odp: Związek a znajomi kobiety

Po prostu wiem że jestem trudnym partnerem to nie jest mój pierwszy jakiś poważny związek, nie chce wychodzić tu na niewinnego bo jest ze mnie czasem kwał C*** i potrafię sprawić jej przykrość

Problem że znajomymi zaczął się od naszej pierwszej awantury kiedy to powiedziałem że ich hmm powybijam smile trochę mnie poniosło wtedy i cały czas mi to ma za złe

27

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

Odpowiedz dla Sadie:

Nie wiem to wy kobiety dziwne jesteście smile

Niby po każdej wiekszej kłótni, bo wierzy że się zmienię jeszcze bardziej

Nie traktuje jej jak błędu tylko nie wiem jak dotrzeć do niej

Trudno zmienić swoje ego wiem jaki byłem kiedyś a widzę jak się bardzo zmieniłem przez to

Wiem że się martwi itd ale nie potrafi zrozumieć że przez to się zmieniłem na gorszę nie bo chciałem tylko tak to na mnie wpłynęło

Sorry anie nie ogarniam html na waszym forum smile

Probuje ci powiedziec ze nie ma drogi i jakiegos schematu jakby tu do takiej osoby dotrzec.
Bo z tego co czytam to wynika mi ze ona ma w glowie jakis obraz twojej osoby i do niego dazy.
I dziwi sie kiedy jej metody nie dzialaja a twoj wizerunek odbiega od wymyslonego przez nia.
Probuje ci powiedziec ze jak sie kocha to sie akceptuje caloksztalt danej osoby: stroj, zachowanie, znajomych, hobby i inne.
Ok, rozumiem ze czesc dokonanych przez nia zmian wyszla ci na dobre ale widzisz wlasnie rozbiles sie o taka zmiane ktora dla ciebie jest nienaturalna.

Mozna sie zmienic dla ukochanej osoby ale tylko w ograniczonym zakresie.

Jesli rozmowa nie pomaga to po prostu dokonac konsekwentnego podzialu na spotkania twoje i jej.
Ja tez z mezem tak mam. Niektorych jego znajomych lubie i chodzimy do nich razem a dla niektorych szkoda mi czasu. Wtedy on idzie sam.
I odwrotnie. Ja chodze sama do niektorych a do niektorych z nim.
I jest ok.
Nie wymagam od niego lubienia wszystkich, tak sie po prostu nie da.

Dziwi mnie ze twoja kobieta tego nie pojmuje...

28

Odp: Związek a znajomi kobiety
Sadie napisał/a:
666 napisał/a:

Odpowiedz dla Sadie:

Nie wiem to wy kobiety dziwne jesteście smile

Niby po każdej wiekszej kłótni, bo wierzy że się zmienię jeszcze bardziej

Nie traktuje jej jak błędu tylko nie wiem jak dotrzeć do niej

Trudno zmienić swoje ego wiem jaki byłem kiedyś a widzę jak się bardzo zmieniłem przez to

Wiem że się martwi itd ale nie potrafi zrozumieć że przez to się zmieniłem na gorszę nie bo chciałem tylko tak to na mnie wpłynęło

Sorry anie nie ogarniam html na waszym forum smile

Probuje ci powiedziec ze nie ma drogi i jakiegos schematu jakby tu do takiej osoby dotrzec.
Bo z tego co czytam to wynika mi ze ona ma w glowie jakis obraz twojej osoby i do niego dazy.
I dziwi sie kiedy jej metody nie dzialaja a twoj wizerunek odbiega od wymyslonego przez nia.
Probuje ci powiedziec ze jak sie kocha to sie akceptuje caloksztalt danej osoby: stroj, zachowanie, znajomych, hobby i inne.
Ok, rozumiem ze czesc dokonanych przez nia zmian wyszla ci na dobre ale widzisz wlasnie rozbiles sie o taka zmiane ktora dla ciebie jest nienaturalna.

Mozna sie zmienic dla ukochanej osoby ale tylko w ograniczonym zakresie.

Jesli rozmowa nie pomaga to po prostu dokonac konsekwentnego podzialu na spotkania twoje i jej.
Ja tez z mezem tak mam. Niektorych jego znajomych lubie i chodzimy do nich razem a dla niektorych szkoda mi czasu. Wtedy on idzie sam.
I odwrotnie. Ja chodze sama do niektorych a do niektorych z nim.
I jest ok.
Nie wymagam od niego lubienia wszystkich, tak sie po prostu nie da.

Dziwi mnie ze twoja kobieta tego nie pojmuje...

To wytłumaczę ci to tak 2 poprzednich swoich też zmieniała a jak ich zmieniła na ludzi to ja zostawiali dla innej ...
Nie potrafię zrozumieć zachowania że jednego dnia cudownie a drugiego foch blokowanie na FB gg i nie odbieranie telefonów jak dziecko
Bo poszliśmy do kina po drodze spotkała jednyc znajomych oczywiście musiała się zatrzymać co mnei juz zagotowało bo ich rok niby nie widziała a 2 w kinie też jakaś kolezanka była jej z chlopakiem i nie poszedłem sie przywitać bo akurat klient do mnie zadzwonił i z nim rozmawiałem to już foch że jej wstyd przyniosłem i co sobie pomyśleli

29

Odp: Związek a znajomi kobiety

Skoro wiesz że jesteś trudnym partnerem to ona chyba też jest trudną partnerką i dlatego nie możecie się dogadać.... każdy ma jakieś wady ale to nie znaczy że jedna osoba chce podporządkować drugą a Twoja partnerka chce Cię tak wychować żebyś robił jak ona chce

30

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

To wytłumaczę ci to tak 2 poprzednich swoich też zmieniała a jak ich zmieniła na ludzi to ja zostawiali dla innej ...

Dziwisz sie?
Jakby mnie facet probowal za bardzo zmieniac to tez bym go w trabe puscila.
Owszem, moge posluchac sugesti w jakims temacie, owszem moge zamiast tak zrobic inaczej jesli akurat wiem ze to sprawi partnerowi przyjemnosc. Ale nadchodzi taka chwila kiedy proponowana mi zmiana staje sie dla mnie...nienaturalna. Jesli bym chciala ja zastosowac to nie bede soba ale bede musiala grac. Grac ze kogos lubie, grac ze cos lubie, grac ze mnie to nie obchodzi/obchodzi.
Jak bys zareagowal gdyby cie ktos fizycznie sila probowal zmusic do czegos?
Wstalbys i przy...lil big_smile
I tak samo w kwestiach towarzyskich/psychicznych/spolecznych.

666 napisał/a:

Nie potrafię zrozumieć zachowania że jednego dnia cudownie a drugiego foch blokowanie na FB gg i nie odbieranie telefonów jak dziecko

To sie nazywa szantaz emocjonalny. smile
Kara za nieposluszenstwo i omylkowe wychodzenie z zalozenia, ze jestes dzieckiem, ktore na takie zachowanie zatrzesie ze strachu portkami i zacznie sie w koncu zachowywac jak ona sobie zazyczy smile

666 napisał/a:

Bo poszliśmy do kina po drodze spotkała jednyc znajomych oczywiście musiała się zatrzymać co mnei juz zagotowało bo ich rok niby nie widziała a 2 w kinie też jakaś kolezanka była jej z chlopakiem i nie poszedłem sie przywitać bo akurat klient do mnie zadzwonił i z nim rozmawiałem to już foch że jej wstyd przyniosłem i co sobie pomyśleli

A ty pewnie masz w du..e to co sobie pomysleli? big_smile
Slusznie...:D

Albo sie tym zmianom podporzadkujesz albo nie.
Decyzja twoja. smile
Zrozumienia tu nie szukaj.
Sama jestem kobieta ale nie rozumiem smile
Mnie sie nie chcialo nigdy nikogo zmieniac big_smile

31

Odp: Związek a znajomi kobiety

I tu niestety muszę się poddać bo boję się jej stracić boje się ze już nikogo nie znajdę po prostu boję się ze w każdej chwili może się mi pogorszyć i zostanę sam co mnie w ogóle przybija sad

Owszem mam w du**e co ludzie o mnie myślą niestety moja druga połówka sie za bardzo tym przejmuje ...

32

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

I tu niestety muszę się poddać bo boję się jej stracić boje się ze już nikogo nie znajdę po prostu boję się ze w każdej chwili może się mi pogorszyć i zostanę sam co mnie w ogóle przybija sad

Owszem mam w du**e co ludzie o mnie myślą niestety moja druga połówka sie za bardzo tym przejmuje ...

Uwazam ze nie masz powodow zeby sie zbytnio martwic.
Czy zamartwianie sie cos zmienia? smile
Nie sadze smile
Ja tez mam ciezki charakter i tez kilka razy polozylam na sobie krzyzyk ale jednak okazalo sie ze z wlasciwym czlowiekiem jestem wrecz cudowna big_smile

A i jeszcze jedno...nie chodz na kompromisy jesli chcesz "odpokutowac" swoj "ciezki" charakter. Albo "wynagrodzic" komus swoj "ciezki" charakter. To nie ma sensu. smile
Nie poprawi ci to samopoczucia a jedynie sprawi ze poczujesz sie uwieziony w plataninie, ktora ciezko zrozumiec.
Ciezki charakter ma sie tylko wtedy kiedy sie on nie zgadza z charakterem drugiej osoby.

33

Odp: Związek a znajomi kobiety

Zwiazek to nie tylko robienie czegos dla "kogos" ,a przede wszystkim dla siebie.
Nie chodzi ,by budowac wlasny swiat, bo w kazdym zwiazku posiadanie swoejgo swiata i siebie ,jest nieodzowna czescia bycia zdrowym emocjonalnie  czlowiekiem.

Jesli ktos posiada ciezki ,charakter powinien zawsze wiedziec ze kazdy czlowiek jest inny posiada ,wlasny system wartosci i spojrzenia ,poprostu nie trzeba lubic  innych ,jesli sie niechce wazne byc zyc ,i wiedziec ze wszyscy mamy prawo do wlasnych pogladow.

34

Odp: Związek a znajomi kobiety

Pati za cieżko mówisz na moja skacowana głowę smile

Sadie masz @ ode mnie

35

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

Pati za cieżko mówisz na moja skacowana głowę smile

Sadie masz @ ode mnie

Eeeee to znaczy porzadne lanie..??

36

Odp: Związek a znajomi kobiety
Sadie napisał/a:
666 napisał/a:

Pati za cieżko mówisz na moja skacowana głowę smile

Sadie masz @ ode mnie

Eeeee to znaczy porzadne lanie..??

To znaczy e mail/prywatna wiadomość smile

37

Odp: Związek a znajomi kobiety

Wyslij jeszcze raz bo nie doszlo. smile

38 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-29 18:49:59)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Poszło smile

Jak nie doszło to odezwij się proszę do mnie na jst0@o2.pl mam parę pytań do ciebie z góry dzieki

39 Ostatnio edytowany przez Sadie (2012-10-29 18:56:20)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Nie doszlo ale wyslalam ci od siebie.
Jesli znowu nie dojdzie twoj mail to podam ci moj inny.

Odezwe sie nie martw sie smile

40

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

ludzie żyjący w świecie wiecznych imprez i zabawy rozumiem że jest młoda i chce się jeszcze wyszaleć ale mnie nie koniecznie podoba się taka forma spędzania czasu.

Nie widzę tu mądrości tylko brak wyobraźni.

666 napisał/a:

Stałem na bramkach trochę czasu i wiem co się dzieje w klubach to nie kwestia braku zaufania ale obawy że ktoś może zrobić jej krzywdę co do niej nie dociera.

A tu poza brakiem wyobraźni jeszcze zamknięcie na wiedzę.

666 napisał/a:

znajomi są najważniejsi i zawsze byli, bo niby zawsze są tylko jak jest jakiś problem to zawsze ja jestem obok a nie oni więc trochę śmieszy mnie takie gadanie...

Tu nie widzę, żebyś Ty wysoko cenił jej inteligencję.

666 napisał/a:

Do tego dochodzi jej przyjaciółka która mnie nie lubi i wzajemnie więc ogólnie troche chory układ

Nie trochę, lecz zupełnie chory.

Jeśli masz zamiar mi odpowiadać, stosuj formy takie jak ja. Piszę Ty, wielką literą i to jest ogólnie przyjęty sposób okazywania szacunku (mnie się podoba jak widać).

Na miejscu Twojej dziewczyny wściekłabym się, że chcesz mnie odcinać od przyjaciół albo dobierać mi przyjaciół. Co masz zrobić jeśli to pacany? Zastanowić się. Jeśli ktoś słucha głupich to sam jaki jest? Mądry? 

Twój cyrk, Twoje małpy. Zrobisz co zechcesz. Kobietom zwykle pomaga, gdy się wypiszą, zwerbalizują co im chodzi po głowie. Ty napisałeś a teraz się rakiem wycofujesz... Powiadam: nie moja sprawa. Pytasz o opinie, wypowiedziałam swoją. Jasne, że mam więcej lat i więcej doświadczenia. Jeśli to wada, nie bierz moich opinii pod uwagę.

41 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-30 09:33:48)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Pokaż mi proszę gdzie napisałem że dobieram jej przyjaciół?  Tak samo nie bronie jej kontaktu z nimi.
Denerwuje mnie fakt zmuszania mnie do nich a co się za tym wiąże awantura później...

Czy to złe ze chce mieć Ją  cała dla siebie kiedy jest to tylko możliwe ?
Kiedy umawiam się z Nią do kina to chyba mam prawo się wk***** skoro 30 metrów  przede mna musisz się z jednymi znajomymi najpierw zobaczyć a później mnie jeszcze zmuszać do drugich. Tym bardziej że to nie ja chyba powinienem się pierwszy przedstawiać tylko Ona mnie z nim ?

42

Odp: Związek a znajomi kobiety

Wasze wyobrażenie na temat związku bardzo sie różni ..bo ona chce pół na pół dzielić czas na swoich znajomych i Ciebie, a może nawet i mniej na Ciebie, a Ty chciałbyś większość czasu spędzać razem.
Zmieniła Cię na lepszego.. bo pomogła dobrać ubrania i fryzurę tak że teraz lepiej się prezentujesz. I to jest pozytywne. Ale Zmuszania do kontaktów z jej znajomymi zupełnie nie powinna.. owszem zawsze można spróbować ale jeśli partner/ka nie chce to trzeba dać spokój. Spotykacie się i tak niewiele bo 2-3 razy w tygodniu a ona jeszcze w te spotkania wplata pogawędki ze znajomymi.. hm coś tu jest nie tak. Rozumiem na minutę zatrzymać się kiedy się kogoś spotyka ale żeby zaraz wdawać się w dyskusję i być jeszcze złą za to że Ty nie chcesz porozmawiać to już jest "nie halo". Powiedz jej że Ty sobie tego tak nie wyobrażasz, że jeśli się umawiacie na wyjście we dwójkę to niech nie idzie wtedy do znajomych tylko się z nimi umówi na inny dzień.. a czas którego i tak macie mało poświęci wyłącznie Tobie.
Rozumiem że są chwile kiedy jesteście szczęśliwi ale w życiu nie chodzi o huśtawkę.

43

Odp: Związek a znajomi kobiety

Dla  tego uważam że rozwiązaniem dla tej sytuacji było by wspólne zamieszkanie wtedy wieczorem mam ja dla siebie a w dzień każdy żyje swoim życiem.
Argumentuje to tym że nie widziała ich rok bo ma prace, studia, swoje obowiązki i mnie wiec na nich już nie ma czasu ...
Ale te huśtawki są tylko i włącznie w 99% o znajomych już zygam jak tylko o nich słyszę im bardziej naciska tym bardziej odczuwam wstręt do tego...

44

Odp: Związek a znajomi kobiety
666 napisał/a:

już zygam jak tylko o nich słyszę im bardziej naciska tym bardziej odczuwam wstręt do tego...

No bo zblizasz sie do granicy poza ktora juz nie dasz rady sie zmienic dla kogos innego.
Im bardziej cie zmusza tym wiekszy protest.
Jak dla mnie slusznie.
A co ona na propozycje wspolnego zamieszkania?

45 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-30 14:19:40)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Dopiero jak się w maju obroni, bo teraz nie ma za co się utrzymać itd
Byłem nawet w stanie ostatnio na jej urodzinach znieść jej przyjaciółkę ale jak przyszedł jej jakiś kolego którego posłucham 1 h to mnie krew zalała pożegnałem się z nia i poszedłem
To się obraziła na mnie bo powiedziałem że pół mózga nie bede słuchał i nie wiem jak inteligentna dziewczyna może obracać sie w taki towarzystwem

P.s dostałaś moją odp na e mail końcówka o2.co.uk

46

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ten email juz nie dziala.
Wyslalam ci wiadomosc z innego wczoraj smile

47 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-30 14:38:53)

Odp: Związek a znajomi kobiety

No niestety nic nie dostałem oprócz tego z uk sad

666
Zarejestrowany: 2012-10-29
Posty: 31
E-mail   <---- spróbuj przez forum dochodzą do mnie wiadomości od innnych bo sprawdzałem

Pozdrawiam

P.s Doszło z innej odpisałem smile

48

Odp: Związek a znajomi kobiety

Poszlo

49

Odp: Związek a znajomi kobiety

Co by tu mądrego napisać poza - ceń swoje zdrowie, olej gówniarę?

Układ wygląda następująco i choćbyś nie wiem jak zaprzeczał i ją tłumaczył to faktów nie zmienisz:
1. Jak juz Sadie napisała, szantaż emocjonalny pełną gębą. Oznaki już były na początku, gdzie powiedziała Ci, ze nie będzie się tak bardzo starać i okazywać uczuć, bo została zraniona wcześniej. Już w tym miejscu powinien Ci się włączyć alarm, bo to najstarsza i najgłupsza wymówka świata. Co ona chciała przez to powiedzieć? Nie mniej, nie więcej jak: pobiegaj za mną i postaraj się bardzo o mnie, a może spotka cię nagroda. Ja się wysilać nie będę, bo to o mnie trzeba zabiegać.

2. Przekonawszy się, że jesteś jej "wiernym pieskiem" wprowadziła plan b - zmiana wyglądu fizycznego. Tutaj nie będę potępiać, bo niektórym facetom by się taka metamorfoza przydała, a jeżeli sam twierdzisz, że na złe Ci nie wyszło to tylko pogratulować. Niemniej jednak nie wiem jakich metod użyła, bo co innego jest kupić raz na jakiś czas w prezencie sweter, albo wybrać się na zakupy i coś doradzi, a co innego kategoryczne krytykowanie, wmuszanie, tłumaczenie nie znoszące sprzeciwu.
Tak czy inaczej udało się! Zmieniłeś się fizycznie, a to umocniło ją w jej "cudowności i genialności" jeszcze bardziej.

3. Czas na Twoje upodobania i charakter. Gładko poszło z kazaniem Ci o nią zabiegać, łatwo poszło z ciuchami to czemu ma nie być łatwo i z tym? No i tu się nadziała, bo okazało się, że jednak charakter i upodobania zmienić jest najgorzej. Okazało się, że jej znajomi to banda kretynów, a Tobie wcale nie zależy na tym co ludzie powiedzą. Odstajesz od reszty bo pracujesz w domu na kompie, nie ważne, że zarabiasz kupę kasy, jej znajomi określają Cię jako nieroba, bo jak można nie siedzieć w biurze po 8 godzin?!? No nie do pomyślenia!
Nagle okazało się, że jej nie słuchasz! Zaczęły się fochy, blokowanie na fb, gg, kręcenie nosem, zrywanie, "bezsens związku" i inne tego typu pierdolety, które mają Cię zmusić do podporządkowania się jej woli. Ona nadal nie może uwierzyć, że do tej pory szło bardzo dobrze i nagle łup! Nie idzie dalej.

Mnie by zastanowiła jeszcze jej niesamowita chęć do zmiany swoich partnerów. Po co? Na co? Wygląda to tak, jakby ona sobie wymyśliła jakiś tam ideał i zamiast go szukać, to bierze materiał w miarę pasujący i zmienia, urabia, tworzy sobie.

Jest różnica między chęcią zmienienia dla dobra ogółu a chęcią kontroli. Gdyby ona te zmiany chciała wprowadzać dla Twojego dobra to w momencie, gdy powiedziałeś "nie" jej znajomym odpuściłaby, znalazła konsensus, jakieś rozwiązanie. To byłoby dla Twojego dobra. Ona jednak drąży, chce zmusić Cię do rzeczy, których Ty nie trawisz i robi to ciągle, nie zważając zupełnie na to jakie masz o tym zdanie. Ona chce kontrolować, ona chce zmieniać, ona chce "wypracować ideał", ale zapomniała, że dorosły człowiek to ciężki materiał do pracy. Więc się dziwi i focha, bo tylko to potrafi. Ona ma klapki na oczach i będzie dążyła do swojego celu mimo wszystko. Pytanie czy Ty dasz radę? Co więcej ja mam wrażenie, że ona doskonale wyczuwa Twoją słabość, Twoją chorobę, Twoje obawy, że nikt Cię nie będzie chciał, że zostaniesz sam i doskonale to wykorzystuje mając 1000 % pewność, że jej nie zostawisz, bo przecież nikt Cie nie chce, a one Cię chce i zrobi z Tobą co jej się żywnie podoba.

50 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-30 15:52:09)

Odp: Związek a znajomi kobiety

Dzięki Teo za bardzo konkretną odpowiedź
Generalnie poznaliśmy się jakieś 11 lat temu na obozie gdzie się nie cierpliśmy smile
i później przez te 10 lat zero kontaktu do czasu kiedy mnie w tamtym roku zaczepiła i jakoś tak poszło ona świeżo po rozstaniu ja też i nie było żadnego kwasu miedzy nami z początku byłem nawet miły dla nich wszystkich do puki jej przyjaciółka nie przegięła pały w stosunku do mnie stąd się głownie moja niechęć do nich wzięła. Z jednej strony ja który mówię ze pora się ogarnąć i wejść w dorosłe życie z drugi przyjaciółka jesteś młoda, baw się, korzystaj

Owszem boje się  jej stracić ale nie mam problemu z kobietami przez jeszcze bardzo długi czas wiele moich koleżanek pisało i nadal pisze chcąc  się ze mna umówić i nie koniecznie na kawę ... Choć byłem na tyle ok że wszystko jej zawsze pokazywałem i nie miałem tajemnicy to i tak był płacz że ja zdradzę. Teraz słyszę ze każda jest szmatą i idź zaliczaj skoro ci tak źle. Jest na tyle zazdrosna że ma problem o moja przyjaciółkę która ma chłopaka itd
Bo jej znajomi mnie nie lubią bo ona prze ze mnie płaczę itd a ja ma ****** co sądzą bo naszym materacem nie są więc jak mogą mnie oceniać ?!

+ oczywiście mam wielki minus u niej i rodziców bo rzuciłem studia po prostu nie chciałem tego robić w życiu i już. Najważniejsze że daje sobie bez nich radę


TEO napisała:
Mnie by zastanowiła jeszcze jej niesamowita chęć do zmiany swoich partnerów. Po co? Na co? Wygląda to tak, jakby ona sobie wymyśliła jakiś tam ideał i zamiast go szukać, to bierze materiał w miarę pasujący i zmienia, urabia, tworzy sobie.

Wwierz że nie jestem w ogóle podobny do poprzedniego chłopaka pod żadnym względem
Ja 184cm 124kg bydle tongue  teraz tylko 107kg sad  a on szczur może z 5 cm wyższy ode mnie

51

Odp: Związek a znajomi kobiety

Rozbierzmy to na czynniki pierwsze:


666 napisał/a:

z początku byłem nawet miły dla nich wszystkich do puki jej przyjaciółka nie przegięła pały w stosunku do mnie stąd się głownie moja niechęć do nich wzięła. Z jednej strony ja który mówię ze pora się ogarnąć i wejść w dorosłe życie z drugi przyjaciółka jesteś młoda, baw się, korzystaj

Hymmm... A mógłbyś dokładniej przybliżyć czym Cię ta przyjaciółka tak zagotowała? Twoje podejście "pora się ogarnąć i wejść w dorosłe życie" jest słuszne, ale nie każdy w tym samym wieku tak robi. Oczywiście, że jest czas na zabawę, ale przychodzi taki moment że się powoli stopuje. Z tego co rozumiem ona ma 23 lata. Na dobrą sprawę to do czego ma się spieszyć? Jest młoda, niech się bawi! Dorosła będzie całe życie. Rozumiem gdyby miała 32, ale 23? Dobry wiek na zabawę.
Innymi słowy, macie inne priorytety na daną chwilę i inaczej postrzegacie życie, co nie jest ani złe, ani dobre. Wystarczy tylko znaleźć złoty środek.

666 napisał/a:

Owszem boje się  jej stracić ale nie mam problemu z kobietami przez jeszcze bardzo długi czas wiele moich koleżanek pisało i nadal pisze chcąc  się ze mna umówić i nie koniecznie na kawę ... Choć byłem na tyle ok że wszystko jej zawsze pokazywałem i nie miałem tajemnicy to i tak był płacz że ja zdradzę. Teraz słyszę ze każda jest szmatą i idź zaliczaj skoro ci tak źle. Jest na tyle zazdrosna że ma problem o moja przyjaciółkę która ma chłopaka itd
Bo jej znajomi mnie nie lubią bo ona prze ze mnie płaczę itd a ja ma ****** co sądzą bo naszym materacem nie są więc jak mogą mnie oceniać ?!

No tutaj widzę Twoją winę i to sporą. Po co pokazywać takie wiadomości i o tym mówić drugiej osobie? Nie rozumiem tego. Jedyny powód jaki się takie rzeczy robi to by pokazać jaki jestem rozchwytywany. Jeżeli dostawałeś takie wiadomości to sam powinieneś z tym skończyć i wyraźnie wszystkim dać do zrozumienia, że jesteś zajęty.
Zazdrość Twojej dziewczyny nie wzięła się znikąd, aczkolwiek jest bardzo przesadzona i mam wrażenie, że jest to też narzędzie kontroli by wyciągnąć z Ciebie poczucie winy i służalczość.

Co do przyjaciół, patrząc z ich perspektywy to mają prawo Cię nie lubić. Nie rozmawiasz z nimi, czują od Ciebie pogardę, a do tego ona przez Ciebie ciągle płacze. Wiem, że ona jest manipulantką histeryczką, a oni opierają się tylko na tym co ona im powie i co oni widzą, ale tak jest. To jest fakt. Z ich punktu widzenia mają pełne, usprawiedliwione prawo Cię nie lubić.


666 napisał/a:

+ oczywiście mam wielki minus u niej i rodziców bo rzuciłem studia po prostu nie chciałem tego robić w życiu i już. Najważniejsze że daje sobie bez nich radę

No z tym nie wygrasz. Są ludzie, którzy zwracają uwagę jedynie na papier, a nie na rzeczywistą wiedzę i osiągnięcia. Ważne jest jak ona na to reaguje i jak ona Cię postrzega.


666 napisał/a:

TEO napisała:
Mnie by zastanowiła jeszcze jej niesamowita chęć do zmiany swoich partnerów. Po co? Na co? Wygląda to tak, jakby ona sobie wymyśliła jakiś tam ideał i zamiast go szukać, to bierze materiał w miarę pasujący i zmienia, urabia, tworzy sobie.

Wwierz że nie jestem w ogóle podobny do poprzedniego chłopaka pod żadnym względem
Ja 184cm 124kg bydle tongue  teraz tylko 107kg sad  a on szczur może z 5 cm wyższy ode mnie

Ale to nie o to chodzi, że ona ma wzór i pod wzór podstawia. Ona po prostu uwielbia zmieniać "zagubione" duszyczki. Bo nie ważne z czego, ważny efekt końcowy.

52 Ostatnio edytowany przez 666 (2012-10-30 18:19:23)

Odp: Związek a znajomi kobiety

ona 24 ja 23 
Tym że podczas naszej rozmowy telefonicznej Moje i M już nie pamiętam o czy na pewno nie kłótnia wywaliła przyjaciól tekst to niech spierda**.

Nie to nie był powód pokazywałem bo sama widziała i mnie o to prosiła żeby był z nią szczery i uwierz a odp że nie jestem zainteresowany  albo olewałem
Na jej prośbę to było ...

Nie osadza się kogoś kogo się nie zna prawda ?
Wystarczyło mi że pare razy z nią poszedłem i ich posłuchałem: Skoro ktoś ma rozterki typu że wino w Lidlu w Niemczech jest tańsze 1 euro niż w Polsce to sorry ale ja nie ogarniam takie pułapu neutral

Nie byłem zagubioną duszyczką to ona ze mnie zrobiła po części pantofla hmm o co mam sam do siebie pretensje

Drogie Panie dostałem właśnie skierowanie  do szpitala więc do usłyszenia niebawem

53

Odp: Związek a znajomi kobiety

To ja podsumuje...
chrzanic to wsio.
Wasze priorytety sa inne, wasz krag znajomych jest inny, wasze poglady i wartosci inne.
Rodzice cie nie lubia i uwierz mi lepiej nie bedzie. smile
Przyjaciele cie nie lubia i tutaj tez juz niewiele sie zdziala. Tobie nie zalezy, co mnie nie dziwi a im tym bardziej nie zalezy.
Panna jest manipulantka, gra na tobie jak na marnej jakosci flecie (sorry ale tak mi do glowy przyszlo), plus oczywiscie bedac soba ty jej nie pasujesz...Albo sie uplastycznisz jak ona tego chce albo wcale...
A teraz pomysl przyszlosciowo...
Czy za 10 lat bedzie z nia lepiej?
Czy za 10 lat nagle przestanie cie zmieniac czy tez bedzie to krucjata "do konca i na zawsze"?
Ona studia konczy, wczesniej czy pozniej rodzice czy inni znajomin zaczna jej glowe suszyc ze moglaby sobie wziac chlopa po studiach...
I sie sprawa rypnie... smile
Niestety nie wroze wam szczescia i wesolosci.

54

Odp: Związek a znajomi kobiety
Sadie napisał/a:

To ja podsumuje...
chrzanic to wsio.
Wasze priorytety sa inne, wasz krag znajomych jest inny, wasze poglady i wartosci inne.
Rodzice cie nie lubia i uwierz mi lepiej nie bedzie. smile
Przyjaciele cie nie lubia i tutaj tez juz niewiele sie zdziala. Tobie nie zalezy, co mnie nie dziwi a im tym bardziej nie zalezy.
Panna jest manipulantka, gra na tobie jak na marnej jakosci flecie (sorry ale tak mi do glowy przyszlo), plus oczywiscie bedac soba ty jej nie pasujesz...Albo sie uplastycznisz jak ona tego chce albo wcale...
A teraz pomysl przyszlosciowo...
Czy za 10 lat bedzie z nia lepiej?
Czy za 10 lat nagle przestanie cie zmieniac czy tez bedzie to krucjata "do konca i na zawsze"?
Ona studia konczy, wczesniej czy pozniej rodzice czy inni znajomin zaczna jej glowe suszyc ze moglaby sobie wziac chlopa po studiach...
I sie sprawa rypnie... smile
Niestety nie wroze wam szczescia i wesolosci.

Nie wszyscy jej znajomi mi nie pasują pisałem o tym wcześniej, poglądy i wartości mamy takie same
Priorytety inne masz racje
Rzuciłem studia bo szkoły oficerskiej się przenoszę
I nie napisałem że mi nie zależy jak by tak było to nie pisał  bym o tym tu tylko olał ...
Chciałem usłyszeć w głównej mierze to co Teo napisała i to mi bardzo pomogło
Sadie tobie również dziękuje za wytłumaczenie pewnych rzeczy

Do usłyszenia !!!

55

Odp: Związek a znajomi kobiety

No to powodzenia zycze smile
I zdrowia.

56 Ostatnio edytowany przez 666 (2013-03-03 22:21:43)

Odp: Związek a znajomi kobiety

No niestety ale chyba znów muszę zasięgnąć rady ...

Sprawa ma się na dzień dzisiejszy tak:
Pogodziłem się z jej przyjaciółko o dziwo rozmawiamy czasem, byliśmy razem na imprezie itd więc można powiedzieć że temat zamknięty. Kwestia ubioru itd także. Więc po co piszę ? A no sprawa ma się dziwnie... Byliśmy razem na sylwestra w górach narty itd było można rzecz na prawdę idealnie sama mnie za to M chwaliła. A po powrocie po kilku dniach znów zaczęły się dziwne humory. Co doprowadziło ogólnie do tego że miała depresje z powodu sesji swojego wyglądu słabej pracy itd Na tyle poważne że siedziałem z nią bo chciała sobie ręce ciąć, jak kazała mi odejść to po prostu bez słowa odszedłem po czym następnego dnia wydzwaniała że pierwszy raz bała się mnie stracić. Zaliczyła sesje pojechała na obóz z dzieciakami i w miarę był spokój
Po czym wyjeżdża mi z tekstami że nie widzi wspólnej przyszłości że to moja wina bo nie mamy wspólnych zainteresowań itd. Po czym 2 dni się nie odzywamy spotykamy się tydzień jest normalnie patrzy się na mnie jak w obrazek itd i znów to samo koło weekendu. Nie wiem czy to kwestia tego że ostatnie 1,5 miecha odstawiła pigłuy i nie ma okresu czy co? Po prostu taka nie stabilność mnie wykańcza. Z jednej strony mówi o dzieciach wspólna przyszłość itd a z drugiej wyskakuje mi z tekstami żebym dał jej spokój że nie jesteśmy razem itd
Może jestem dziwny ale wkurza mnie jej ciągła krytyka co bym nie zrobił i tak jestem fuuu a jak chce o tym pogadać to zaraz słyszę ze wszystkie się czepiam że szukam problemu i znów zaczynam
Czasem na prawdę mam ochotę jej pocisnąć ale jakoś zawsze zagryzam język.
Miało być odchudzam się na lato będę zajebista dupa 3 dni poćwiczył próbowała dietę trzymać i olała a ode mnie wymaga żeby był idealny pod każdym względem.
Pomoże mi któraś z Was to zrozumieć ?
Mam się nie odzywać parę dni ? Mam wrażenie że to wszystko dzieje się przez to że za bardzo  się staram a ona za pewnie się czuje
Wszyscy w okół zauważaj jak bardzo się zmieniłem nawet jej rodzice tylko ona jak by nie

57

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ktoś coś sie wypowie jak to widzi z boku ?

58

Odp: Związek a znajomi kobiety

Widać, że laska jest niestabilna emocjonalnie. I jak już ktoś wcześniej zauważył  - niezła z niej manipulantka.
Czemu chciała się ciąć? Przecież to normalne już nie jest.
Też jestem kobietą, wiem, że ciężko nas zrozumieć, ale Twoją M.naprawdę ciężko ogarnąć.

59

Odp: Związek a znajomi kobiety
Gadzikowa napisał/a:

Widać, że laska jest niestabilna emocjonalnie. I jak już ktoś wcześniej zauważył  - niezła z niej manipulantka.
Czemu chciała się ciąć? Przecież to normalne już nie jest.
Też jestem kobietą, wiem, że ciężko nas zrozumieć, ale Twoją M.naprawdę ciężko ogarnąć.

No i co mam z tym faktem zrobić przecież jej nie powiem jesteś psychicznie chora idź się  leczyć nie potrzebnie chyba mam jakieś poczucie winny neutral. Wydaje mi się ze za pewnie się czuje i powinna poczuć że może mnie zabraknąć na serio wtedy może zacznie normalnie myśleć

60

Odp: Związek a znajomi kobiety

Ja nie twierdzę, że masz jej powiedzieć, ze jest chora psychicznie. Pytałam tylko dlaczego chciała się ciąć. Wiesz dlaczego ?
Ona Cię owinęła wokół palca, przerobiła na swój 'model', a jak podskakujesz to się obraża. Jak księżniczka.
Sam napisałeś, że każdy widzi, że się zmieniłeś, tylko nie ona. To o czym to świadczy?

61

Odp: Związek a znajomi kobiety
Gadzikowa napisał/a:

Ja nie twierdzę, że masz jej powiedzieć, ze jest chora psychicznie. Pytałam tylko dlaczego chciała się ciąć. Wiesz dlaczego ?
Ona Cię owinęła wokół palca, przerobiła na swój 'model', a jak podskakujesz to się obraża. Jak księżniczka.
Sam napisałeś, że każdy widzi, że się zmieniłeś, tylko nie ona. To o czym to świadczy?

Bo twierdziła  że nie daje sobie rady z magisterka ze nie ma na nic czasu, ze mało zarabia itd
Wiem że już w przeszłości to robiła. Ciągle jest zazdrosna o jakieś moje koleżanki i ciągle mówi żeby sobie do nich poszedł itd. Ok mam w miarę powodzenie ale nigdy nie przeszło mi przez głowę żeby ja zdradzić więc nie wiem skąd ta podejrzliwość i zapewniam ja o tym na każdym kroku. Nie wiem o czym świadczy czasami jest kochana a czasem jak zimna suka się zachowuje neutral

62

Odp: Związek a znajomi kobiety

A możliwe, że ma niską samoocenę? Bo przeważnie takie osoby robią bezpodstawne sceny zazdrości.

63

Odp: Związek a znajomi kobiety
Gadzikowa napisał/a:

A możliwe, że ma niską samoocenę? Bo przeważnie takie osoby robią bezpodstawne sceny zazdrości.

Ma niską samoocenę ale to powód do robienia takich wahań nastroju jednego dnia kocha a drugiego opierdala z góry na dół  za nic ?!
Czemu innym umiem doradzić i w 99% mam racje a sam nie mogę się ogarnąć we własnym związku  hmm zal.pl

64

Odp: Związek a znajomi kobiety

Mam tak samo. Innym daję radę, a sama nie ogarniam tego co zrobił mój EX. I już nie próbuję.

Nie wiem dlaczego Twoja dziewczyna się tak zachowuje. Może jest tak jak pisałeś, że czuje się za pewnie, a jednocześnie się czegoś obawia? Nie znam jej, ale widać, że chciała Cię 'urobić' na kogoś kim nie jesteś. Ubrania itp - ok, może i na dobre Ci to wyszło, sam o tym wspomniałeś. Ale zachowania nie zmieni, zwłaszcza jak będzie to robiła w taki sposób. Fochy i pretensje w niczym jej nie pomogą, a wręcz zaszkodzą.

65

Odp: Związek a znajomi kobiety

Wypomina mi sytuacje z przeszłości o której wspominałem wcześniej i ciągle powtarza że nigdy się nie zmienię ?! Jak patrzę na to teraz z boku to z pewnego siebie kolesia znającego swoja wartość zrobiłem się za przeproszeniem :cipą: bo ona chciała żebym był lepszy i co mi to dało ?! Myślę ze po prostu muszę odpuścić na tydzień może 2 tygodnie żeby poczuła że tym razem nie przyjdę się płaszczyć przed nią ... Zresztą to bardzo uparty typ człowieka

Posty [ 1 do 65 z 95 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek a znajomi kobiety

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026