Nie wysłałam jednak cytatu. Nie ma sensu mówic komus o miłości, skoro ktos ten i tak w milość nie wierzy, albo wierzyc przestał (?)
Dzis jednak rozmawiałam ze znajomą, za która nie przepadam (lekko mówiąc) na jego temat, co o nim mysli - odpowiedziała, że jest dziwny. Tym bradziej jej opinia przekonała mnie o ty, ze jakieś braterstwo dusz (czy porozumienie) między nami było. ![]()
Pamietam jak rozmawialam z nim o ludziach, o tym jak daleko są, jacy są mi obcy, dalecy. Niby znajomi, ale nie rozumiem ich, dalecy. On zapytał - czy ja tez jestem obcy i odpowiedziałam wtedy zgodnie z prawda - nie jestes obcy.
Mam 30 na karku, ale on jest druga (może 3 cią) osobą, o ktorej moge powiedziec, ze nie jest,byl "obcy".
Szkoda mi utraty tego kontaktu ![]()