netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

455 odpowiedzi94 216 wyświetleńzałożony przez Rufio, 26.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 456 ]

196

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:
ona1990ona napisał/a:

a po co masz się dziś spotkać z nią ostatni raz ???

moim zdaniem nie taki ostatni, ponieważ będzie odwiedzać syna (powinna przynajmniej ) i będziesz z nią w stalym kontakcie. jeśli będzie przychodzić do syna powinieneś zostawiać ich samych w domu i w tym czasie gdzieś wychodzić rower siłownia basen kawa ze znajomymi zakupy itd a jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie to najlepiej jakbyć wogóle nie okazał jej żednych emocji ale wiem że to będzie trudne wręcz nie wykonalne sad

życzę ci powodzenia i wytrwałości i opisz nam później jak przebiegło to spotkanie

W sumie nijak. Jeden wymuszony uścisk "misiak" i tekst od żony:
- Nie chcę żadnych rozpaczliwych smsów
- Nie zamierzam ci wysyłać żadnych bez potrzeby - odparłem
I wyszedłem z synem z domu na spacer.

Dobrze! Jestem z Ciebie dumna!

197

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

Jak sie teraz czujesz po jej wyprowadzce? Jakas ulga?:)

Cholera wie na razie siedze z przyjaciolmi i pije piwo. Syn bawi sie z ich dziecmi. Tluka mi do glowy pozytywne teksty i czuje sie fajnie. Pytanie co będzie jak do domu wroce.

198 Ostatnio edytowany przez kilosz (2012-08-02 20:16:06)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
monia&Co napisał/a:

Poglądy się weryfikuje! I doświadczenie akurat daje pewien pogląd na sytuację!
I nie musisz się tak unosić! Każdy ma prawo do swoich opinii!
I jeśli się pewnych rzeczy nie przerobi na własnym tyłku to nie można być pewnym swego zachowania w tej czy innej sytuacji!
Jest takie powiedzenie: nigdy nie mów nigdy!

Kto się unosi ten się unosi, bo ja nie krzyczę. To jest argument typu: nie oceniajcie tego sportowca, weźcie sami spróbujcie i się przekonajcie. Nie macie możliwości porównywać go do innych sportowców na tle których wypada miernie. Jakby tylko oceniać sytuację w których się było to by nic nie można było oceniać. Poniekąd byłoby lepiej. 

Zasada zaś tyczy się bardziej kobiet, bo mężczyzna ma większą odwagę odejść bez perspektyw na nową miłość. To nie my tak się boimy samotności.

Nigdy nie mów nigdy? Hm... Wolę bardziej powiedzenie: lepiej uczyć się na błędach innych.

Ja nie zamierzam się kłócić tylko wymieniać poglądy i spostrzeżenia. Wolę być szorstki, ale skuteczny. Nie upiększać rzeczywistości.

--------

Autorze wiem, że teraz nie wierzysz w szczęście z kobietą, ale jeszcze wiatr dla Ciebie powieje dobrze:)

199

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
monia&Co napisał/a:
Rufio napisał/a:
ona1990ona napisał/a:

a po co masz się dziś spotkać z nią ostatni raz ???

moim zdaniem nie taki ostatni, ponieważ będzie odwiedzać syna (powinna przynajmniej ) i będziesz z nią w stalym kontakcie. jeśli będzie przychodzić do syna powinieneś zostawiać ich samych w domu i w tym czasie gdzieś wychodzić rower siłownia basen kawa ze znajomymi zakupy itd a jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie to najlepiej jakbyć wogóle nie okazał jej żednych emocji ale wiem że to będzie trudne wręcz nie wykonalne sad

życzę ci powodzenia i wytrwałości i opisz nam później jak przebiegło to spotkanie

W sumie nijak. Jeden wymuszony uścisk "misiak" i tekst od żony:
- Nie chcę żadnych rozpaczliwych smsów
- Nie zamierzam ci wysyłać żadnych bez potrzeby - odparłem
I wyszedłem z synem z domu na spacer.

Dobrze! Jestem z Ciebie dumna!

:-) o ile jest sie z czego śmiać

200 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-08-02 20:22:08)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:
monia&Co napisał/a:
Rufio napisał/a:

W sumie nijak. Jeden wymuszony uścisk "misiak" i tekst od żony:
- Nie chcę żadnych rozpaczliwych smsów
- Nie zamierzam ci wysyłać żadnych bez potrzeby - odparłem
I wyszedłem z synem z domu na spacer.

Dobrze! Jestem z Ciebie dumna!

:-) o ile jest sie z czego śmiać

Uwierz mi rozumiem i czuję całą sobą Twój ból.....wiem że nie jest Ci do śmiechu i długo nie będzie.....
Dobrze, że masz przyjaciół, to pomaga choć na chwilę....
A co do tego jak poradzisz sobie po powrocie do domu...
Praca fizyczna, sprzątaj, zrób remont mieszkania, nawet jeśli był niedawno robiony....szoruj na kolanach podłogi...musisz sie wyżyć fizycznie....płacz, rzucaj kurwami, krzycz.....wszystkie metody są dobre by ulżyć sobie, dać upust...
Dobra rada: nie pij!
Ja piłam za dużo ostatnio i wiele mi nie brakuje, aby sie uzależnić...to nie jest dobra droga...

201 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-02 21:26:18)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

No i jest pierwszy wieczór i moje obawy stają się rzeczywistością. Mały beczy totalnie że chce do mamy. Umówiliśmy się że w razie czego to będzie z nim gadać. Dzwonie do nie j i mały z nią rozmawia. Cały czas mówi: ja chcę do ciebie teraz. Mamusia że spotkamy się jutro. Mały uparcie że on chce do niej. Ona na to że jak tak będzie z nią tak rozmawiał szantażując płaczem to się rozłączy. Dosłownie beczałem razem z nim. Chyba już nie będę dawał mu dzwonić do mamy bo nic z tego dobrego nie wynika. Chyba lepiej przytulić ugłaskać i położyć spać niż fundować mu coś czego i tak się nie doczeka. Własnie dlatego walczyłem i robiłem z siebie pajaca żeby mały nie musiał płakać za mamą...

202

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Wiem po co walczyłeś, ale również wiedziałem, że nic to nie da. Czasem nie lubię mieć racji. Posłuchaj mnie i stawiaj na spontaniczność. Dzwoń do pracy o urlop, pakuj klamoty swoje i syna i wyjedź np. do Chorwacji na 2 tygodnie:) Odsapniecie od tego wszystkiego. Ona ma klapki na oczach, bo się zakochała i ma tylko wzgląd na to. Nie powinna mieć nic przeciwko Twojemu wyjazdowi, a nawet powinno być to Jej na rękę i pochwali ten plan.

Czas działać, a nie smutać się. Dzieciakowi zwłaszczca teraz należą się wakację, opowiadaj mu bajeczki, kupuj lody, pokaż nowy świat. Podróże kształcą:)

203

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
kilosz napisał/a:

Wiem po co walczyłeś, ale również wiedziałem, że nic to nie da. Czasem nie lubię mieć racji. Posłuchaj mnie i stawiaj na spontaniczność. Dzwoń do pracy o urlop, pakuj klamoty swoje i syna i wyjedź np. do Chorwacji na 2 tygodnie:) Odsapniecie od tego wszystkiego. Ona ma klapki na oczach, bo się zakochała i ma tylko wzgląd na to. Nie powinna mieć nic przeciwko Twojemu wyjazdowi, a nawet powinno być to Jej na rękę i pochwali ten plan.

Czas działać, a nie smutać się. Dzieciakowi zwłaszczca teraz należą się wakację, opowiadaj mu bajeczki, kupuj lody, pokaż nowy świat. Podróże kształcą:)

Tak też myślałem i już to planuję . A do niej oprócz tęsknoty i nadszarpniętej miłości zaczyna dochodzić totalna złość. Jeszcze parę takich wieczorów z małym płaczącym za mamą i ta moja miłość będzie tylko wspomnieniem. Jak ja jej w takich momentach nienawidzę. Podobno od miłości do nienawiści bardzo krótka droga a ja nią właśnie kroczę.

204

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
monia&Co napisał/a:
Rufio napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Dobrze! Jestem z Ciebie dumna!

:-) o ile jest sie z czego śmiać

Uwierz mi rozumiem i czuję całą sobą Twój ból.....wiem że nie jest Ci do śmiechu i długo nie będzie.....
Dobrze, że masz przyjaciół, to pomaga choć na chwilę....
A co do tego jak poradzisz sobie po powrocie do domu...
Praca fizyczna, sprzątaj, zrób remont mieszkania, nawet jeśli był niedawno robiony....szoruj na kolanach podłogi...musisz sie wyżyć fizycznie....płacz, rzucaj kurwami, krzycz.....wszystkie metody są dobre by ulżyć sobie, dać upust...
Dobra rada: nie pij!
Ja piłam za dużo ostatnio i wiele mi nie brakuje, aby sie uzależnić...to nie jest dobra droga...

Akurat picie przeszło mi totalnie 3 miechy temu i ta cała sytuacja raczej odstawiła mnie od alkoholu. Widzę mały pozytyw.

205 Ostatnio edytowany przez kilosz (2012-08-02 21:39:36)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Wiem, że to trochę Ci zejdzie, bo z pracą nigdy hop siup,ale postaraj się nie zwlekać. Zwłaszcza, że wakacji zostało tylko już mc. Nie tylko Synka, ale Ciebie też rozwinie ta podróż. Zobaczysz nowe kobiety. Nie wstydź się tego. TY BYŁEŚ FAIR. ZROBIŁEŚ WSZYSTKO CO MOGŁEŚ. Masz prawo podziwiać wdzięki nowych Pań.

Jak nosisz obrączkę to zdejmij i schowaj do pudełka.

Pomińmy sobie hasełka i nie idźmy proszę na skróty. Nienawiść to zawsze jakieś uczucia, a Twoja ex żona nie zasługuje na żadne. Obojętność boli najlepiej i koi najlepiej. W ogóle nie myśl o niej. Co pomyślisz to pompki, aż będziesz padał.

Nienawiść zniszczy Ciebie, zamknie Cię na nowych ludzi. Zanim się z nią uporasz minie kilka lat. Nie każde kobiety takie są, po prostu miałeś pecha, nie mogłeś tego przewidzieć, nikt nie mógł. Jednak zawsze masz szansę na nową miłość. Nie szukaj po desperacku już na teraz, ale zabaw się z jakąś kobietą choćby z Nią tańcząc, żartuj z Nimi. Byle się nie smuć, bo nikt nie lubi się smucić. Nie mów o tym co złe, a co dobre.  Miłość przyjdzie sama, w najmniej spodziewanym momencie.Nie wypatruj. Po prostu się baw i poprawiaj siebie by być lepszym wzorcem dla Synka.

Należy Wam się z Synkiem morze zabawy. Pomyśl Ona się bawi w najlepsze, jest wesoła, radosna. Czemu Ty nie masz? Zrobiłeś coś złego?Nic.

Baw się:) Nie miej żadnych wyrzutów sumienia ani nienawiści:) Bądź otwarty i wesoły. Skocz na jakąś stronę z żartami i czytaj, czytaj. Śmiej się nawet z musu. Powtarzaj nawyk codziennie:) Śmiech to zdrowie;)

206

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Ja bym jednak optowal za czyms w rodzaju Disneylandu - Chorwacja to fajna atrakcja dla doroslych czy duzego nastolatka, a nie tak malego dziecka. Zabierz go gdzies, gdzie nie bedzie sie nudzil nawet przez chwile i co wazniejsze, bedzie zaabsorbowany.

207

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Midi powiem Ci, że Twój pomysł jest o niebo lepszy. Fakt dla dziecka Disneyland. Dla Ojca masa rozrywek,wiele kulturalnych rozrywke, zapoznanie Synka z historią najznakomitszych twórcow,miasto miłości. Haha, a jego ex żona padnie trupem jak usłyszy o Paryżu, bo, która kobieta by nie chciała tam być choć na chwilę. Haha zaraz zacznie swojemu lubemu zrzedzić, że czemu jej nigdzie nie zabiera. Taka mała słodka zemsta przy okazji.

208

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
kilosz napisał/a:

Wiem po co walczyłeś, ale również wiedziałem, że nic to nie da. Czasem nie lubię mieć racji. Posłuchaj mnie i stawiaj na spontaniczność. Dzwoń do pracy o urlop, pakuj klamoty swoje i syna i wyjedź np. do Chorwacji na 2 tygodnie:) Odsapniecie od tego wszystkiego. Ona ma klapki na oczach, bo się zakochała i ma tylko wzgląd na to. Nie powinna mieć nic przeciwko Twojemu wyjazdowi, a nawet powinno być to Jej na rękę i pochwali ten plan.

Czas działać, a nie smutać się. Dzieciakowi zwłaszczca teraz należą się wakację, opowiadaj mu bajeczki, kupuj lody, pokaż nowy świat. Podróże kształcą:)

O tu się zgodzę z kolegą!
Ja tak robię niedługo!
Biorę córcie na wakacje i będziemy szaleć do upadłego!
I ani słowa o tatusiu chujoplącie!

209

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
kilosz napisał/a:

Midi powiem Ci, że Twój pomysł jest o niebo lepszy. Fakt dla dziecka Disneyland. Dla Ojca masa rozrywek,wiele kulturalnych rozrywke, zapoznanie Synka z historią najznakomitszych twórcow,miasto miłości. Haha, a jego ex żona padnie trupem jak usłyszy o Paryżu, bo, która kobieta by nie chciała tam być choć na chwilę. Haha zaraz zacznie swojemu lubemu zrzedzić, że czemu jej nigdzie nie zabiera. Taka mała słodka zemsta przy okazji.

Jezu a ja właśnie obiecałam córce podróz do Paryża właśnie! I do Disneylandu! Tyle że za rok, bo kurde z kasą nietęgo...ale po trupach, choćbym miała suchy chleb jeść zabiorę ją tam...

210

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
monia&Co napisał/a:

Jezu a ja właśnie obiecałam córce podróz do Paryża właśnie! I do Disneylandu! Tyle że za rok, bo kurde z kasą nietęgo...ale po trupach, choćbym miała suchy chleb jeść zabiorę ją tam...

Jeżeli chodzi o tą postawę to kobiety są bezkonkurencyjne w stosunku do mężczyzn.Lubię takie zawzięcie:) Życzę Pani dojścia do celu jednak w jak najmilszy i najprostszy sposób.

Specjalnie się tu zarejestrowałem by pomóc dwóm mężczyznom w tym Tobie. Było szorstko, ale widać, że po prostu mam stałość poglądów i wierzę w co mówię. Czasem trzeba przegryźć kapsułkę goryczy, aby następnie spożyć słodki napar. Szkoda zaś katować się goryczą skoro jest sposobność na łakocie.

Zatem masy łakoci i szczęścia Autorze:) Gorycz już miałeś, czas na słodycz:)

Cel mojej obecności dobiegł końca:)

211

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Przepraszam wszystkich których uraziłem. Zmieszała mnie baba z błotem i taki tego efekt, że przestaję się kontrolować i łatwo wyrażam opinie których potem żałuje.

Obrazileś płaczliwa cioto nie tylko mnie, ale i moją matkę. Dziwi mnie brak reakcji moderacji na takie zachowanie.

212

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Rufio,

Przyjmuję do wiadomości, ze Twoja żona rzeczywiście może nie chcieć być żoną czy matką.
Brzmi okropnie? Już wyjaśniam wink

Przyjmowany jest ogólnie przyjety obraz szczęścia w zyciu: ogólnie dziewczynkom wmawia się, ze nażyczony, potem mąży, dzieci, dom ... rodzina. Płci przeciwnej wmawia się jak to leciało? Spłodzić syna, posadzić drzewo, wybudować dom.
I ok dla większości jest to droga do szczęścia. Ale ilu jest ludzi, którzy nie zastanowili sie czego naprawde chcą? Ulegli nieświadomie temu co wdrukowali im rodzice czy społeczeństwo? Uznali, ze skoro inni tak robią to też jest dla nich droga...

Ja nie bronię Twojej zony. Twierdzę, że za podjęte przez siebie decyzje trzeba brać odpowiedzialność. Tylko, ze czasem nie jesteśmy świadomi że te decyzje nie były nasze... A narzucone przez to, ze tak wypada czy, ze tak robią inni albo, ze ktoś od nas tego oczekuje ...

Dla mnie też jest niezrozumiałym porzucenie swojego dziecka. Ale to dla mnie.

Rozumiem, że jest Ci cięzko - to  w końcu kilkanascie lat Twojego zycia. Masz o co walczyć bo syn potrzebuje mamy....

Tylko pytania brzmią:
- czy jeśli Twoja zona zostanie na siłe w domu będziecie szczęśliwi bo przymus i  zostawanie w dla dziecka kiedyś wyjdzie, wyleje się na dziecko ze zdwojoną siłą...
- czy sprawi Ci satysfakcje jeśli Ona zostanie w domu nie z powodu kochania Ciebie? bo jesli ją kochasz to dasz Jej odejśc żeby była szczęśliwsza z kimś innym ..... brzmi strasznie? taka jest istota kochania...

Chyba takie przysłowie jest
puść wolno jeśli wróci jest Twoje ...

213

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Vuk napisał/a:
Rufio napisał/a:

Przepraszam wszystkich których uraziłem. Zmieszała mnie baba z błotem i taki tego efekt, że przestaję się kontrolować i łatwo wyrażam opinie których potem żałuje.

Obrazileś płaczliwa cioto nie tylko mnie, ale i moją matkę. Dziwi mnie brak reakcji moderacji na takie zachowanie.

Przeprosił, wystarczy...

214 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-03 08:21:16)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
LI napisał/a:

Rufio,

Przyjmuję do wiadomości, ze Twoja żona rzeczywiście może nie chcieć być żoną czy matką.
Brzmi okropnie? Już wyjaśniam wink

Przyjmowany jest ogólnie przyjety obraz szczęścia w zyciu: ogólnie dziewczynkom wmawia się, ze nażyczony, potem mąży, dzieci, dom ... rodzina. Płci przeciwnej wmawia się jak to leciało? Spłodzić syna, posadzić drzewo, wybudować dom.
I ok dla większości jest to droga do szczęścia. Ale ilu jest ludzi, którzy nie zastanowili sie czego naprawde chcą? Ulegli nieświadomie temu co wdrukowali im rodzice czy społeczeństwo? Uznali, ze skoro inni tak robią to też jest dla nich droga...

Ja nie bronię Twojej zony. Twierdzę, że za podjęte przez siebie decyzje trzeba brać odpowiedzialność. Tylko, ze czasem nie jesteśmy świadomi że te decyzje nie były nasze... A narzucone przez to, ze tak wypada czy, ze tak robią inni albo, ze ktoś od nas tego oczekuje ...

Dla mnie też jest niezrozumiałym porzucenie swojego dziecka. Ale to dla mnie.

Rozumiem, że jest Ci cięzko - to  w końcu kilkanascie lat Twojego zycia. Masz o co walczyć bo syn potrzebuje mamy....

Tylko pytania brzmią:
- czy jeśli Twoja zona zostanie na siłe w domu będziecie szczęśliwi bo przymus i  zostawanie w dla dziecka kiedyś wyjdzie, wyleje się na dziecko ze zdwojoną siłą...
- czy sprawi Ci satysfakcje jeśli Ona zostanie w domu nie z powodu kochania Ciebie? bo jesli ją kochasz to dasz Jej odejśc żeby była szczęśliwsza z kimś innym ..... brzmi strasznie? taka jest istota kochania...

Chyba takie przysłowie jest
puść wolno jeśli wróci jest Twoje ...

Nikt jej do małżeństwa czy macieżyństwa nie zmuszał. Jeżeli nie chciała to po co cały ten cyrk. Nie łatwiej było powiedzieć kilka lat temu że to nie jej bajka. No chyba że byłem królikiem doświadczalnym ..
Odpowiadając na pytania:
- nie
- nie
Jedyna możliwość na dalsze z nią życie to jeżeli wróci dla mnie.

215

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Vuk napisał/a:
Rufio napisał/a:

Przepraszam wszystkich których uraziłem. Zmieszała mnie baba z błotem i taki tego efekt, że przestaję się kontrolować i łatwo wyrażam opinie których potem żałuje.

Obrazileś płaczliwa cioto nie tylko mnie, ale i moją matkę. Dziwi mnie brak reakcji moderacji na takie zachowanie.

Odpuść człowieku!

216

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Siedzę i myślę jak to będzie. Przestałem sie martwić sobą (przynajmniej tak sobie mówię) tylko nie mogę przestać myśleć jak sobie poradzi synek. Po wczorajszym wieczorze boję się co bedzie dalej. Ile jeszcze takich przepłakanych za mamą wieczorów przed zasypianiem mnie czeka? Kiedy przyzwyczai się do tej sytuacji? Jak z nim rozmawiam to on kompletnie nie rozumie dlaczego tak się dzieje. W sumie mu sie nie dziwie . On nie zna innego życia jak z mamą i tatą razem.

217

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Przyzwyczai się ... ale kiedy to nie wiadomo. W sumie zalezy od charakteru dziecka, czy bardzo wrazliwe jest itd. Przeciez wiele małżeństw się rozwodzi, dzielą się dziećmi. Nie masz takich znajomych? Moze poradziliby juz cos skoro sami przez to przeszli... Albo nawet jakbys mial kogos znajomego to mozesz mu podac taki przykład... moze to dziwnie brzmi ale wtedy maly nie bedzie czuc sie ze to tylko u niego w rodzinie, wytlumaczysz mu to ze tak sie dzieje czasem i trzeba to zaakceptowac. Tłumacz mu na spokojnie. Staraj sie zajac jego czas zeby o tym nie myslal. Najgorsza sytuacja jest wtedy jak siedzicie z malym sami w domu i rozmyslacie a on placze itd. Zrób tak zeby nie mial chwili myslec o tej sytuacji. Zajmij go czyms.

218

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Siedzę i myślę jak to będzie. Przestałem sie martwić sobą (przynajmniej tak sobie mówię) tylko nie mogę przestać myśleć jak sobie poradzi synek. Po wczorajszym wieczorze boję się co bedzie dalej. Ile jeszcze takich przepłakanych za mamą wieczorów przed zasypianiem mnie czeka? Kiedy przyzwyczai się do tej sytuacji? Jak z nim rozmawiam to on kompletnie nie rozumie dlaczego tak się dzieje. W sumie mu sie nie dziwie . On nie zna innego życia jak z mamą i tatą razem.

Rufio, będzie ciężko!
Przerabiam to z moją córką, a ona ma 10 lat, więc już więcej rozumie...
Pozwól mu się wypłakać i zapewniaj że go kochasz...przytulaj, pozwól mu spać z Tobą czasem....

219

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Poczytaj mu bajeczki, albo glaskaj po glowce az zasnie...oddaj swoja cala milosc dla syna, przynajmniej warto bo z wzajemnoscia i w przyszlosci Ci sie odwdzieczy.
Poswiec sie, dzieci szybko rosna, nie pozalujesz.

220

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Staram się właśnie go zajmować. Wczoraj byłem z nim u znajomych. Bawił się z ich córką do upadłego. Do domu wróciliśmy zaraz przed jego porą spania aby od razu padł do łóżka. Przed samym snem był pałacz za mamą. Nie wiem jak by nie był zmęczony zabawą i tak widzi że jej nie ma. Niestety cokolwiek bym z nim nie robił nie da się tego uniknąć w końcu całe 5 lat miał nas razem wieczorami i jak wstawał rano. Dziś mama odbiera go z przedszkola o 16.00 i o 19.00 odstawia go do mnie. Na wieczór przychodzą znajomi z dziećmi żeby bawił się i nie myślał. Najgorsze jest to że mamusia już zapowiedziała żebym zabrał gdzieś syna na weekend bo ona chce sobie odpocząć...

Do tej pory zdarzało się że synek zostawał u jednej babci czy u drugiej nawet kilka dni bez żadnego marudzenia. Przez tą całą sytuację z tym też bedzie problem bo wie że coś jest nie tak i zaczął bardziej za nami tęsknić. Chce szybciej wracać do domu do mamy i taty (tak było ostatnim razem 2 dni temu).

221 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-08-03 22:23:11)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Do tej pory zdarzało się że synek zostawał u jednej babci czy u drugiej nawet kilka dni bez żadnego marudzenia. Przez tą całą sytuację z tym też bedzie problem bo wie że coś jest nie tak i zaczął bardziej za nami tęsknić. Chce szybciej wracać do domu do mamy i taty (tak było ostatnim razem 2 dni temu).

To normalne!
Moja córka non stop do mnie wydzwania, jak jestem w pracy. A nie daj Bóg jak czasem nie odbiorę....to rozpacz na całego!
Jak musze iść do sklepu czy gdzieś to smutna dopytuje kiedy wracam....

Kilka dni po odejściu taty chodziła za mną jak cień, tak jakby się bała, że ja też zniknę jej z  oczu....

222

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

"W sumie nijak. Jeden wymuszony uścisk "misiak" i tekst od żony:
- Nie chcę żadnych rozpaczliwych smsów
- Nie zamierzam ci wysyłać żadnych bez potrzeby - odparłem
I wyszedłem z synem z domu na spacer."


Brawo! jestem dumna z Twojej postawy smile tak trzymaj

223

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

synek musi zaakceptowac nową sytuacje i na pewno to troche potrwa musisz mu jednak ciagle powtarzac ze go kochasz i nigdy nie opuscisz i ze zawsze moze na ciebie liczyc... a na weekend wez go na maly wypad na basen czy jeziorko

224 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-03 12:02:32)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
ona1990ona napisał/a:

"W sumie nijak. Jeden wymuszony uścisk "misiak" i tekst od żony:
- Nie chcę żadnych rozpaczliwych smsów
- Nie zamierzam ci wysyłać żadnych bez potrzeby - odparłem
I wyszedłem z synem z domu na spacer."


Brawo! jestem dumna z Twojej postawy smile tak trzymaj

Nie łatwo było bo żal mi du.... ściskał niesamowicie. Kocham ją strasznie i ten tekst o rozpaczliwych sms ... Ona dobrze wie co mi w duszy siedzi. Ja niestety nie mam zielonego pojęcia co siedzi u niej w głowie. Czy jeszcze jakieś uczucia w niej zostały czy nie. Ta kobieta za szybko popadała w skrajności, zmieniała zdanie z dnia na dzień a nawet w przeciągu kilku godzin. Przynajmniej teraz wiem na czym stoję. Nie ma już tej niepewności - teraz jest jutro już może jej nie być. Powoli się uspokajam bo już nie czekam na jej decyzję. Oswajam się z obecną sytuacją.

225

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
ona1990ona napisał/a:

synek musi zaakceptowac nową sytuacje i na pewno to troche potrwa musisz mu jednak ciagle powtarzac ze go kochasz i nigdy nie opuscisz i ze zawsze moze na ciebie liczyc... a na weekend wez go na maly wypad na basen czy jeziorko

Akurat nad jeziorkiem mieszkam więc o to nietrudno :-)

226

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Bardzo podoba mi się to, co pisze kilosz. Kierunek na Paryż i niech ją zżera z zazdrości. I maska obojętności- to też ją zaboli, bo na razie czuje się niezastąpiona. Dziecko płacze, mąż płacze, drugi facet czeka- znaczy niezastąpiona jest.

A ja Ci powiem, że cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.

Kiedy pokażesz jej, że nie jest dla Ciebie powietrzem, wtedy zacznie myśleć nad tym, co straciła. Synek też, prędzej czy później, zaakceptuje nową sytuację. Wystąp jeszcze o alimenty na dziecko, bo ma taki obowiązek!

Myślałeś może nad rozmową z psychologiem dziecięcym, jak teraz rozmawiać z synkiem, żeby nie wpadał w taką panikę?

227

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Nikt jej do małżeństwa czy macieżyństwa nie zmuszał. Jeżeli nie chciała to po co cały ten cyrk. Nie łatwiej było powiedzieć kilka lat temu że to nie jej bajka. No chyba że byłem królikiem doświadczalnym ..
Odpowiadając na pytania:
- nie
- nie
Jedyna możliwość na dalsze z nią życie to jeżeli wróci dla mnie.

Rufio a nie zmuszał ale może Ona nie wiedziała, że to nie jej bajka.

Nie bronię Twojej żony. Ciągle powtarzam, że za podjęte przez siebie decyzje trzeba brać odpowiedzialność.
Ale zrozumienie motywów jak wcześniej mówiłam pozwala wybaczyć. A jak za chwile sam Ty zobaczysz bez wybaczenie nie będziesz miał zycia ani Ty ani Twój syn.
Jej decyzje wyrządziły wielką krzywdę Waszemu synkowi- i na coś takiego nie ma wytłumaczenia. I nie umniejszam win ale noszenie w sobie żalu to nie zycie Rufio. Żal zatruwa jak trucizna i zyć nie pozwala.

Co do twojego synka. On po prostu nie rozumie, czuje się opuszczony, jedyny świat jaki znał mu się zawalił.
Myślę, ze potrzebuje teraz dużo twojej uwagi, zapewnień, ze go kochasz nie tylko w słowach ale także w czynach.
Mam nadzieję, że jesteś na tyle rozsądnym facetem że nie mówisz mu nic złego na temat mamy.

Pomyśl o psychologu dopóki jesteście na początku tej drogi ...

228

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
busiu napisał/a:

Bardzo podoba mi się to, co pisze kilosz. Kierunek na Paryż i niech ją zżera z zazdrości. I maska obojętności- to też ją zaboli, bo na razie czuje się niezastąpiona. Dziecko płacze, mąż płacze, drugi facet czeka- znaczy niezastąpiona jest.

A ja Ci powiem, że cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.

Kiedy pokażesz jej, że nie jest dla Ciebie powietrzem, wtedy zacznie myśleć nad tym, co straciła. Synek też, prędzej czy później, zaakceptuje nową sytuację. Wystąp jeszcze o alimenty na dziecko, bo ma taki obowiązek!

Myślałeś może nad rozmową z psychologiem dziecięcym, jak teraz rozmawiać z synkiem, żeby nie wpadał w taką panikę?

o


Alimenty odpadają bo podpisujemy ugodę - mieszkanie z wyposażeniem , samochód zostają przy mnie (notarialnie) w zamian za to że nie będę z niej ściągał alimentów. Ona się tego boi bo finansowo nie za dobrze stoi. Ja się uparłem że rozwód tylko z orzeczeniem o jej winie - niepotrzebne mi potem problemy z roszczeniami o obniżony standard życia żony po rozwodzie. Taka ugoda to dla mnie lepsze wyjście bo nie będzie podziału majątku i nie będę jej winien kupę kasy. Cholera by mnie wzięła jakbym miał jej jeszcze prezent robić na nową drogę życia. Tak będzie zaczynać od zera bez własnego domu z rozerwanymi kontaktami z synem i z idealnym (jak jej sięteraz zdaje) facetem, którego będzie musiała po wyprowadzce od rodziców przygarnąć do siebie bo małolat jeszcze w domu rodziców mieszka.

A kierunek to nad morze. Ona zawsze lubiła tam jeździć. Jak wyjeżdzaliśmy z powrotem do domu to zawsze płakała : misiu obiecasz mi że przyjedziemy za rok? Niech wie że my tam byliśmy i co rok będziemy (mały bardzo morze lubi)

229

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Tak będzie zaczynać od zera bez własnego domu z rozerwanymi kontaktami z synem i z idealnym (jak jej sięteraz zdaje) facetem, którego będzie musiała po wyprowadzce od rodziców przygarnąć do siebie bo małolat jeszcze w domu rodziców mieszka.

To ile on ma lat?? Tak duzo mlodszy od niej??
To niezle ją wzięło jak tak sie uparła na niego pomimo tego wszystkiego...

230

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:
Rufio napisał/a:

Tak będzie zaczynać od zera bez własnego domu z rozerwanymi kontaktami z synem i z idealnym (jak jej sięteraz zdaje) facetem, którego będzie musiała po wyprowadzce od rodziców przygarnąć do siebie bo małolat jeszcze w domu rodziców mieszka.

To ile on ma lat?? Tak duzo mlodszy od niej??
To niezle ją wzięło jak tak sie uparła na niego pomimo tego wszystkiego...

On 32 lata ona 36

231

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Najgorsze jest to że mamusia już zapowiedziała żebym zabrał gdzieś syna na weekend bo ona chce sobie odpocząć...

To niech sie cwana mamusia dolozy do wyjazdu! To nie sa alimenty, pieniadze na biezace utrzymanie, ale zorganizowanie mu wakacji, co lezy w gestii was obojga, nie tylko Twojej.

232

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Midi napisał/a:
Rufio napisał/a:

Najgorsze jest to że mamusia już zapowiedziała żebym zabrał gdzieś syna na weekend bo ona chce sobie odpocząć...

To niech sie cwana mamusia dolozy do wyjazdu! To nie sa alimenty, pieniadze na biezace utrzymanie, ale zorganizowanie mu wakacji, co lezy w gestii was obojga, nie tylko Twojej.

W d... mam jej pomoc. Poradzę sobie bez jej dokładania. Akurat nie pieniądze od mamusi są teraz potrzebne synowi.

233

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

mieszkasz na  mazurach?? jesli tak to zazdroszcze:)
a co do dziecka to nie myslales isc do psychologa poprosic o porade jak sobie radzic z ta sytulacja? jak tlumaczyc dla dziecka i jak sie zachowywac??
wspaniale se radzisz
trzymam za ciebie kciuki

234

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
syla135 napisał/a:

mieszkasz na  mazurach?? jesli tak to zazdroszcze:)
a co do dziecka to nie myslales isc do psychologa poprosic o porade jak sobie radzic z ta sytulacja? jak tlumaczyc dla dziecka i jak sie zachowywac??
wspaniale se radzisz
trzymam za ciebie kciuki

Na razie zobaczę jak on będzie znosił taką żąglerkę pomiędzy 2 domami przez najbliższe dni. Dziś był pierwszy raz u mamy. Odpękała swoje.  Odprowadziła go pod drzwi, pożegnała się z nim i do poniedziałku ma fajrant...

235

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Midi napisał/a:
Rufio napisał/a:

Najgorsze jest to że mamusia już zapowiedziała żebym zabrał gdzieś syna na weekend bo ona chce sobie odpocząć...

To niech sie cwana mamusia dolozy do wyjazdu! To nie sa alimenty, pieniadze na biezace utrzymanie, ale zorganizowanie mu wakacji, co lezy w gestii was obojga, nie tylko Twojej.

Nie proś o pieniądze, ona sama powinna się domyśleć i zaproponować jakby co. Ty masz wszystko co do życia potrzebne, więc dasz radę.

236 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-04 10:30:30)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Ok. Kierunek nad morze. Zapraszam ochotników do wyjazdu we wspólne miejsce. Może będziemy mieli razem okazję do zmieszania z błotem naszych niewiernych współmałżonków przy butelce piwa lub czegoś mocniejszego!!! Ja z synem jadę klamka zapadła nie ma odwrotu. Nie wiem jeszcze konkretnie kiedy (data nie ustalona) ale jadę. Co prawda decyzja pod wpływem paru głębszych ale lepsza taka niż żadna...

Pomysł na wieczór ze znajomymi z dziećmi sprawdził się . Mały padł zmęczony podczas zabawy. Wieczór bez płaczu za mamą przynajmniej jeden...
Ja myślałem że trochę zapomnę i odpocznę. Nie dało rady. 90% myśli było przy niej...

Dobranoc jeszcze nie śpiącym. W sumie co tu robicie o tej porze :-)

237 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-04 10:33:04)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Sobotni poranek okropny. Czuję taką pustkę pomimo tego że syn bawi się w pokoju obok. Brakuje mi jej strasznie... Z trudem opanowuje się przed wysłaniem choćby SMSa.

238 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-08-04 10:37:33)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Jak ładna pogoda to pakuj prowiant zabawki małego i wyjazd nad jakąś wodę smile a może i jakichś znajomych namówisz na wspólny wypad ?

239

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Sobotni poranek okropny. Czuję taką pustkę pomimo tego że syn bawi się w pokoju obok. Brakuje mi jej strasznie... Z trudem opanowuje się przed wysłaniem choćby SMSa.

Cos wydaje mi sie, ze on predzej pogodzi sie z tą sytuacją niż Ty...

240

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:
Rufio napisał/a:

Sobotni poranek okropny. Czuję taką pustkę pomimo tego że syn bawi się w pokoju obok. Brakuje mi jej strasznie... Z trudem opanowuje się przed wysłaniem choćby SMSa.

Cos wydaje mi sie, ze on predzej pogodzi sie z tą sytuacją niż Ty...

Mi też

241

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

A ona Ci na te Twoje smsy chociaz odpisuje?:)

242

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

A ona Ci na te Twoje smsy chociaz odpisuje?:)

Jeszcze przed wspólnym wyjazdem odpisywała, że w nas wierzy, że wszystko się ułoży tylko potrzebuje czasu żeby życie pozbierać do kupy. Potem po wjeździe była w domu więc nie pisałem.  Jak już się jej odwidziało wspólne życie parę dni temu to napisałem z pracy ze dwa i już odzewu nie było, więc myślę że dziś by nie odpisała. Z resztą nie będę pisał i sprawiał jej tym satysfakcji... kusi mnie bo czuję się źle ale nie będę ...

243

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

A Ty tez zamiast siedzieć i o niej myśleć to zajmij sobie jakoś czas - obejrzyj fajny film, poczytaj książkę, coś żeby zająć myśli... Częściej wychodź ze znajomymi - zawsze i Ty mozesz kogoś poznać:)

244

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

A Ty tez zamiast siedzieć i o niej myśleć to zajmij sobie jakoś czas - obejrzyj fajny film, poczytaj książkę, coś żeby zająć myśli... Częściej wychodź ze znajomymi - zawsze i Ty mozesz kogoś poznać:)

Wdrazam plan dnia. Byl spacerek z synem po promenadzie nad jeziorem. Teraz czekamy obiad w knajpce i potem na plaze miejska. Maly zadowolony. Ja staram sie myslec pozytywnie tylko jak widze te szczesliwe rodzinki z dziecmi nad jeziorem to mnie cholera bierze. Co tej pani nie pasowalo w takim zyciu?

245

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Ludzie maja różne priorytety.... mnie np rodzinki z dziećmi (póki co) nie ruszają:) czasem im nawet współczuję;p

no jak ona sie zakochała to wiesz... najwazniejszy nowy facet i to on jej sprawia tyle radości.

A jak mały? Nadal płacze i tęskni za nią? Mam nadzieje ze nie ma kiedy:)

246

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

Ludzie maja różne priorytety.... mnie np rodzinki z dziećmi (póki co) nie ruszają:) czasem im nawet współczuję;p

no jak ona sie zakochała to wiesz... najwazniejszy nowy facet i to on jej sprawia tyle radości.

A jak mały? Nadal płacze i tęskni za nią? Mam nadzieje ze nie ma kiedy:)

Wczoraj padl wieczorempodczas zabawy. Teraz na plazy bawi sie zdziecmiwiec nie wspomina. Wieczorem postaram mu sie towarzystwo zorganizowac do zabaw. Jakos do poniedzialku doczeka i z mama sie zobaczy.

247

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

A jak było po tej ostatniej wizycie u mamy? mówił coś? wrocil zadowolony? poznał jej nowego? a od tamtej wizyty w ogole płakał?

248 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-08-04 21:07:58)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

A jak było po tej ostatniej wizycie u mamy? mówił coś? wrocil zadowolony? poznał jej nowego? a od tamtej wizyty w ogole płakał?

U mamy juz raz byl. Nowego nie poznal bo jeszcze z nim (chyba) nie mieszka. Tak jak pisalem on do niej sie odezwie dopiero gdy zona zalatwi sprawy ze mna i pokarze mu ze jest juz wolna. Na razie puki co chyba mieszka sama i na ksiecia czeka. Od razu jak maly od niej wrócił to czekaly na niego dzieci znajomych wiec nie mial czasu na myslenie. Dzis caly dzien nad jeziorem wiec podobnie. Zobaczymy jak bedzie dalej. Na razie to ja gorzej znosze jej brak w ciągu dnia niż on.

249

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

No i w sobotni wieczór zostałem sam. Żony nie ma i to mnie najbardziej boli bo była zawsze gdzieś obok. Wszyscy znajomi  powyjeżdżali z rodzinkami na wakacje. Tych co zostali męczyłem swoją obecnością przez ostatnie parę dni więc już sumienia nie mam. Siostra ze szwagrem też na wakacjach. Ja nie mogę bo urlopu nie dostanę. Syn przyszedł taki zmęczony po całym dniu atrakcji że nie zdążył butów zdjąć a już spał :-). A ja siedzę i zastanawiam się co ze sobą zrobić...Miotam się z kąta w kąt. Nic w szklanym ekranie mnie nie bawi. Po 3 stronach książki cisnąłem nią o glebę. Alkoholu mi się pić nie chce...Na razie siedzę i pustoszę lodówkę... przynajmniej jeść mi się chce wreszcie i w gardle nie staje....tylko co dalej?

250

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Doskonale Cię rozumiem bo u mnie podobnie. Pierwsze wakacje od 21 lat, gdy nie jadę już z mężem, on się bawi ale z inną w tym samym miejscu gdzie byliśmy rok temu na wakacjach i nic nie zapowiadało, że się to zmieni. Ciężko jak cholera. Trzeba patrzeć w przód nie oglądać się za siebie, tak wszyscy mówią, ale jak to zrobić? Ty masz małe dziecko, nie da Ci synek abyś się nudził. Wieczory jednak będą się ciągnęły i te myśli-dlaczego? pozdr.

251

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Maja66 napisał/a:

Doskonale Cię rozumiem bo u mnie podobnie. Pierwsze wakacje od 21 lat, gdy nie jadę już z mężem, on się bawi ale z inną w tym samym miejscu gdzie byliśmy rok temu na wakacjach i nic nie zapowiadało, że się to zmieni. Ciężko jak cholera. Trzeba patrzeć w przód nie oglądać się za siebie, tak wszyscy mówią, ale jak to zrobić? Ty masz małe dziecko, nie da Ci synek abyś się nudził. Wieczory jednak będą się ciągnęły i te myśli-dlaczego? pozdr.

Ja też z córką jadę sama po raz pierwszy i to niestety w nasze ulubione miejsce. Nie chciałam tam jechać, ale córka bardzo chciała. Muszę jakimś cudem nie wspominać i nie płakać jak tam będę.
Ciężko i trudno to wszystko wytrzymać. Dziś mój mąż wynosił z domu ostatnie swoje rzeczy. Nie wytrzymałam i głupio zapytałam go, czy przyjemnie mu jak jego córka na to patrzy?
Powzdychał, że mu ciężko...ja mu na to, że sam tego chciał....
Do kitu!
Nie mam dziś weny!

252

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
moniaCo napisał/a:
Maja66 napisał/a:

Doskonale Cię rozumiem bo u mnie podobnie. Pierwsze wakacje od 21 lat, gdy nie jadę już z mężem, on się bawi ale z inną w tym samym miejscu gdzie byliśmy rok temu na wakacjach i nic nie zapowiadało, że się to zmieni. Ciężko jak cholera. Trzeba patrzeć w przód nie oglądać się za siebie, tak wszyscy mówią, ale jak to zrobić? Ty masz małe dziecko, nie da Ci synek abyś się nudził. Wieczory jednak będą się ciągnęły i te myśli-dlaczego? pozdr.

Ja też z córką jadę sama po raz pierwszy i to niestety w nasze ulubione miejsce. Nie chciałam tam jechać, ale córka bardzo chciała. Muszę jakimś cudem nie wspominać i nie płakać jak tam będę.
Ciężko i trudno to wszystko wytrzymać. Dziś mój mąż wynosił z domu ostatnie swoje rzeczy. Nie wytrzymałam i głupio zapytałam go, czy przyjemnie mu jak jego córka na to patrzy?
Powzdychał, że mu ciężko...ja mu na to, że sam tego chciał....
Do kitu!
Nie mam dziś weny!

Czarna sobota :-(

253

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Od jakiegoś czasu są to czarne weekendy. No ale co nas nie zabije to nas wzmocni, musimy w to wierzyć bo nic innego nam nie pozostaje. Pogodzić się z całą tą sytuacją i planować przyszłość, kto wie co nas czeka może będzie o niebo lepsza. Bosze, pocieszam się jak mogę sad

254

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Nigdy nie wiadomo co kogo czeka:) moze wlasnie bedzie dobrze:)

Rufio, duze pocieszenie to to, ze synek tak tego nie przezywa:)

255

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
cytrynka1985 napisał/a:

Nigdy nie wiadomo co kogo czeka:) moze wlasnie bedzie dobrze:)

Rufio, duze pocieszenie to to, ze synek tak tego nie przezywa:)

Do dobrze to jeszcze długa droga. Na razie co bym nie robił to 90% moich myśli jest przy niej (co robi, czy o nas, o mnie myśli, dlaczego tak się stało, czy nie można było tego małżeństwa uratować). Tym bardziej że kontakt zerwał się totalnie to jeszcze bardziej potęguje ten efekt. Myślałem że chociaż smsa wyśle w trakcie weekendu jak tam syn. Nic cisza ....

256

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

W wątku kobiet na zakręcie Teo podała 9 zaleceń terapii Gestalta:

1/ Żyj teraz. Zajmij się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością.
2/ Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym co obecne, a nie z tym, czego nie ma.
3/ Przestań sobie coś wyobrażać. Doświadczaj tego co realne.
4/ Powstrzymaj niepotrzebne myślenie. Raczej smakuj i spostrzegaj.
5/ Raczej wyrażaj (express), zamiast manipulować, wyjaśniać, oceniać czy osądzać.
6/ Poddawaj się nieprzyjemności i bólowi dokładnie tak samo jak przyjemności. Nie ograniczaj swojej świadomości.
7/ Nie akceptuj żadnego innego "muszę"i "powinienem" niż Twoje własne.
8/ Weź pełną odpowiedzialność za swoje czyny, uczucia i myśli.
9/ Poddaj się byciu takim, jaki jesteś.

Pozostało teraz nam wprowadzać je w życie. Pozdrawiam

257

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Kiedy mówię małemu że gdzieś idziemy cały czas pyta czy razem z mamą. Mówię mu w tedy że już nie będziemy chodzić nigdzie razem z mamą. Jeżeli będzie w domu będzie chodził tylko ze mną a jak pójdzie do mamy tylko z mamą. Od tej pory mama z tatą mieszkają oddzielnie i wszystko robią oddzielnie. Oczywiście rodzą się od razu pytania a dlaczego? A czy już nigdy nie pojedziemy razem z mamą na wakacje tak jak kiedyś? A czy jak pojedziemy do babci (matka żony) to wszyscy razem?

258

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Powiedz mu ze czasem tak bywa że ludzie sie nie dogadują i nie mogą być razem. Ze tak po prostu bywa nie obwiniając nikogo... Wyjasnij ze sytuacja miedzy mama i tata sie zmieniła i juz nie bedzie jak dawniej ale ze to nie dotyczy jego, ze on nadal bedzie chodzil gdzies z mama i z tata ale nie wszyscy razem... Musisz mowic delikatnie ale wprost, nie kręcić bo sie dziecko pogubi, mały jeszcze tak tego nie rozumie...

259 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-08-05 15:29:56)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Kiedy mówię małemu że gdzieś idziemy cały czas pyta czy razem z mamą. Mówię mu w tedy że już nie będziemy chodzić nigdzie razem z mamą. Jeżeli będzie w domu będzie chodził tylko ze mną a jak pójdzie do mamy tylko z mamą. Od tej pory mama z tatą mieszkają oddzielnie i wszystko robią oddzielnie. Oczywiście rodzą się od razu pytania a dlaczego? A czy już nigdy nie pojedziemy razem z mamą na wakacje tak jak kiedyś? A czy jak pojedziemy do babci (matka żony) to wszyscy razem?

Według mnie powinniście czasem wspólnie gdzieś z małym wyjść, pojechać. Tak aby czuł, że wasze rozstanie- to nie jego wina. Małe dzieci nie rozumieją że dorośli przestają się kochać, szukają winy w sobie. Powinniście oboje dążyć do tego aby wierzył, że jest dla was obojga nadal ważny i nigdy nie przestanie.

Wiem, że łatwo się mówi i patrzy na wszystko z boku.. tym bardziej, że Twoje żona nie wykazuje przejawów czy chęci współpracy.. Jesteście jednak dorośli, dlatego myślę że z czasem wszystko się między wami poukłada.

260

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Kobieta zauroczyła się niczym nastolatka, gdyby tak była pewna braku miłości do Ciebie, nie wracałaby i nie odchodziła.
Prawdopodobnie indywidualista ostro ja wydupczył i naobiecywał bóg wie co, ona to łyka, a on korzysta...
Nie wydaje mi się, że z jego strony to wielka miłość , skoro stwierdził ,że poczeka pół roku i sam przy tym odpuścił.
Prawdopodobnie ona mąci , bo wie , że w każdej chwili może wrócić, na razie mieszka w domu , więc z pewnością nie czuje się zagrożona, jest przekonana ,że może robić co jej się podoba bo każda ze stron za równo kochanek jak i ty macie ramiona otwarte, a ona prawo wyboru niczym księżniczka.Na Twoim miejscu, wiem, że to trudne postawiłabym twarde warunki, tak jej się śpieszy do samodzielnego mieszkania , wypiepszyłabym ją z domu i kazała nie wracać nastraszyła sądem alimentami - dała kopniaka, wtedy byś zobaczył czy w dobie twojej twardej męskiej ręki , zmiękłaby wróciła z podkulonym ogonem, czy faktycznie Cie nie kocha i odeszłaby tak jak to zapowiada.

Dopóki ty tolerujesz jej skok w bok i wybaczasz jej błędy , ona ma poczucie, że nie jest z mężczyzną , a z mięczakiem , do którego i tak w razie niepowodzenia będzie mogła wrócić

Z całym szacunkiem do Twojej osoby , bardzo mi przykro i współczuję , ale starałam się wcielić w jej role

Posty [ 196 do 260 z 456 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026