Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 456 ]

39

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Oczywiście znajdzie się zaraz znów ktoś kto powie, że nie jestem bez winy. Święta racja jestem tylko facetem ze wszystkimi swoimi wadami. Wina jest ale nie taka żeby aż tak zniszczyć i upodlić człowieka. Gdyby każda kobieta postepowała tak jak moja żona i puszczała w trąbę faceta za to, że w związek wkradła się rutyna i codzienność zamiast to po prostu zmienić naprawić to 90% małżeństw przestałoby w jednej chwili istnieć.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Kiedy moj byly maz zostawil mnie dla kochanki myslalam o samobojstwie - moje zycie stracilo sens - ja jego jeszcze nadal kochalam a dla niego bylam juz tylko kawalkiem drewna a nie osoba, ktora cierpi. Ja walczylam o moj zwiazek 8 lat - finansowalam jego, nasze dziecko i ta k... - tak , tak spala z nim za moje pieniadze, ktore jemu dawalam. On z  romansem z nia zeszedl w podziemie a ja udawalam ze jest OK. Mialam strasznie glupia teorie, ze jak bierze ode mnie prezenty i pieniadze to jest ze mna w zwiazku - on ze mna sypial ( i z nia tez).
Ja ucieklam w prace - jak pracowalam to nie myslalam i mnie nie bolalo.

To tez byla jego kolezanka z pracy - przy niej czul sie wielkim facetem zwlaszcza jak ja obsypywal prezentami za moje pieniadze i wozil nowym samochodem kupionym za moja ciezka prace.
Jak on wreszcie mnie zostawil (odziedziczyl jakies pieniadze i juz nie musial sie starac o moje) to przezylam to strasznie - zajelo mi co najmiej 2 lata zanim przeszla mi ta moja "rozpaczliwa" milosc do niego. Dziecko - juz dorosle, ktore bylo w srodku tej sytuacji przez wiele lat ma na zawsze spieprzona psychike - tak jak tatus zaczal klamac, oszukiwac i wyciagac ode mnie pieniadze oraz stosowac szantaz emocjonalny.

Przeciaganie takiej sytuacji jest chore - ja zmarnowalam 8 lat mojego zycia ciagle  majac nadzieje, ze wszystko sie jakos ulozy (kochanka byla mezatka - jej maz sie rozpil i odszedl; jemu tez zmarnowala zycie).

Teraz mam nowego meza i nowe dzieci - zaluje tamtych zmarowanych lat; ale patrzac na wszystko z perspektywy wielu lat to moze byla to cena, ktora musialam zaplacic za to co mam teraz - staram sie do tego podejsc filozoficznie i dziekuje Bogu ze mi dal druga szanse stworzenia szczesliwej rodziny.

Monia i Rufio - znajdziecie innych partnerow - bedziecie ich kochac inna, dojrzalsza miloscia - nie wiem dlaczego musicie oboje przejsc przez takie doswiadczenia w zyciu, ale napewno jest jakis powod; gdyby mnie byly maz nie zostawil nie spotkalabym tego wspanialego czlowieka z ktorym obecnie dziele zycie, nie miala bym tych cudownych dzieci......

Musicie sie teraz skoncentrowac na dzieciach i nie kompensowac im braku ojca czy matki pieniedzmi i prezentami ale troska, miloscia i akceptacja.
Nie starajcie sie na sile przyciagnac bylych partnerow - to oni sami musza dojrzec do powrotu - mozecie ich wtedy przyjac lub nie - to bedzie zalezec od was. A jesli na dobre odejda, to tylko dlatego ze w waszym zyciu potrzebne jest miejce na kogos innego - duzo lepszego od bylego partnera.

41 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-27 12:33:47)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Nie wiem czy po przeczytaniu tych wszystkich postów (nie tylko na tym forum) czuję się lepiej czy nie  - chyba nie bo potwierdzają sie tylko moje przemyślenia których nie chciałem do siebie dopuścić z miłości do tej kobiety. Moje serce  cały czas chce żeby coś się zmieniło i żeby wróciła, a rozum podpowiada żeby dać sobie spokój i wreszcie pójść swoją drogą, zająć się sobą i synem. Dowiedziałem sie tylko jednego - ile ludzi jest w podobmych sytuacjach do mojej zarówno pojednej stronie medalu jak i po drugiej. Przykre...

42

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Witaj!

Też jestem w podobnej sytuacji. O tyle jednak w lepszej, że nie jesteśmy małżeństwem. Przeżyliśmy jako para dwa lata (znamy się dłużej) i on nagle stwierdził, że nie możemy być dalej, bo nie akceptuje tego, że przed nim spotykałam się z jednym chłopakiem.

Dlaczego nie powiedział mi o tym na początku a nie teraz??? Po dwóch latach związku??

Wiem, że pisze do innej dziewczyny, ale pisze również do mnie. Nadal chce spędzać razem weekendy i jest u mnie prawie codziennie.

Wiem że nie ma to sensu ale tak ciężko zerwać kontakt......

Rufio... moim zdaniem powinieś dać jej odejść. Wiem że łatwo się tak mówi. Mój (juz ex) zrobił mi już tak kiedyś a teraz sytuacja się powtarza. Tak więc skoro Ciebie żona tak traktuje to nawet jeśli wróci nie będziesz miał nigdy pewności czy nie zrobi tego znowu. A po co żyć w niepewności i za jakiś czas znowu to przeżywać. Lepierj uporać się z tym teraz i zacząć dbać o siebie. Na pewno gdzieś czeka na nas ktoś kto będzie kochał nas bezgranicznie.

Ja postanowiłam definotywnie zerwać z ex. Po co mi ktoś kto mówi że kocha a jednoście pisze do innej że ma ochotę na sex i chce z nią być. Nie chce być jego kołem ratunkowym. Chce kochać i być kochana .

43

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Tyle że jeszcze dziś jestem w stanie podjąć ryzyko tej niepewności. Jedynym warunkiem jest to, że wróci gdy zda sobie sprawę, że jednak to mnie kocha. Nie ze względu na syna czy z rozsądku bo jak powiedziałem ja potrzebuje żony a nie wspólokatorki w drugim końcu łóżka.

44

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Jeśli jesteś gotów jej wybaczyć i wspólnie dalej z nią żyć to życzę wytrwałości i powodzenia. Macie przecież o co walczyć! Te wszytskie lata wspólnie spędzony i synek, który potrzebuje jej ciepła.... Jednak po tym co opisałeś wnioskuję że ona nie jest gotowa na macierzyństwo:( Albo ten facet ma na nią taki zły wpływ że wszystko stało się dla niej obojętne. Bo jaka kobieta matka zostawia swoje dziecko.... ten facet ja omamił

45

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Rufio!
Ja walczyłam rok!
Przegrałam!

46

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Ja walczę dopiero albo aż 3 miesiące (od mometu kiedy się o tym dowiedziałem) ale mam wrażenie że już też przegrałem. Ale kto wie...

47

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Ja walczę dopiero albo aż 3 miesiące (od mometu kiedy się o tym dowiedziałem) ale mam wrażenie że już też przegrałem. Ale kto wie...

Bo w tym wszystkim chodzi o to, zeby oboje tego chcieli...sam nic nie wskórasz...wiem, bo to wszystko przerobiłam na własnym tyłku...
I żałuję, że rok temu nie kazałam mu sie wynosić...może dziś byłabym już w zupełnie innej kondycji....

48

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Może i powinienem od razu powiedzieć do widzenia. Tyle że w życiu bym sobie nie wybaczył tego że nie próbowałem - moj syn pewnie też nie. Przynajmniej z czystym sumieniem będę mu w stanie kiedyś powiedzieć że zrobiłem wszystko co potrafiłem żeby tą rodzinę uratować.

49

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Fajny z Ciebie facet:) i tak myslisz o synku, to naprawde w porzadku.
Przykro mi ze tak sie ulozylo, mam nadzieje ze i tak bedziesz jeszcze szczesliwy:) moze nie koniecznie z Twoja zona..

50

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

poprostuania

Dzięki :-)

51

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Dobry cytat z innego wątku:

"Ehhh... Może z łaski swojej spróbujesz naprawić swój związek a nie jak tania lafirynda latać za jakimś pacanem? Jak widzę takie chore problemy to aż się we mnie gotuje... Czy Ty myślisz, że ten kolega nie ma wad? Że w życiu codziennym nie jets jak każdy typowy facet? Mylisz się! Otóż na 100% jest jak każdy facet, lubi się poobijać czasami nie rozumie o co chodzi itp. Ludzie ogarnijcie się. Problem się rozwiązuje a nie szuka nowego faceta, jak tylko coś jest nie tak! Pomyśleć ile teraz jest rozbitych rodzin, bo "mamusia i tatuś nie mogli się dogadać więc znaleźli sobie jakieś szmaciarstwo na boku"... Yhh....."

Trafił w samo sedno mojej sprawy!

52 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-27 13:46:32)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Może i powinienem od razu powiedzieć do widzenia. Tyle że w życiu bym sobie nie wybaczył tego że nie próbowałem - moj syn pewnie też nie. Przynajmniej z czystym sumieniem będę mu w stanie kiedyś powiedzieć że zrobiłem wszystko co potrafiłem żeby tą rodzinę uratować.

Rozumiem Twoje rozterki...dla mojej córki to wszystko próbowałam ratować, bo nie wyobrażałam sobie jak ona na to zareaguje...
Niestety na mnie spadło powiedzenie dziecku o tym, że tatuś mamusi już nie kocha i wyprowadza się.....tej chwili nie zapomnę do końca życia....
A czeka mnie jeszcze jeden moment bardzo trudny - że tatuś ma inną panią i dlatego odszedł.....tego na razie nie mogę z siebie wydusić..

53 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-27 13:53:48)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Moja żona już z synem rozmawiała. Dlatego synek czasami wyskoczy z takim tekstem że aż w gardle staje. Co dziwne tylko przy mnie. Przy mamie ani słowa. Najgorzej jest wieczorami jak jej nie ma bo to już przerobiłem. Płacze do niej , chce żeby przyszła. Potem jak jej to opowiadam to nie wiem, chyba myśli że chce ją na litość zatrzymać przy dziecku? Ogólnie mały zawsze płacze za kimś kogo aktualnie nie ma. Jak jestem w pracy czy na wyjeździe to non stop pyta mamy kiedy ja wrócę. Potem słyszę teksty w stylu: Mały jest i tak za tobą to sobie poradzicie. Tyle że jak jej nie ma to sytuacja się odwraca tylko ona tego nie widzi.

Z czasem sie przyzwyczai ale jakim kosztem? To dopiero się okaże.

54 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-27 15:50:59)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Spytałem ją przed chwilą co taka zadowolona chodzi. Mówi że z tego bo się wyprowadza i może wreszcie zająć się tylko sobą. Całe życie harowała jako sprzątaczka i praczka dla facetów najpierw dla ojca potam dla mnie. Jakiekolwiek  argumenty z mojej strony napotykają na jedyną odpowiedź : już za późno... ona już nigdy nie pozwoli sobie więcej na coś takiego. Czyli normalnej rodziny już nigdy mieć nie będzie? No bo nie wyobrażam sobie nie robić nic nawet z najlepszym podziałem obowiązków z facetem. Jeszcze przychodzi mi płacić za błędy teścia czy jak?

Moim zdaniem nigdy nie jest za późno jeżeli chodzi o ratowanie rodziny szczególnie że mamy syna. No ale to tylko moje zdanie w tym co zniej zostało...

55

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Czasem jak człowiekowi tak palma odbije to już żadne słowa tego nie zmienią. Skoro tak gardzi rodziną, to tylko można jej współczuć. Za kilkanaście lat obudzi się z ręką w nocniku i niemożnością spojrzenia w lustro. Kiedyś dogonią ją jej własne demony....

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

56 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-27 16:42:25)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Na razie twierdzi że jest typem samotnika (indywidualisty) i samotności się nie boi. Na takiego samego kretyna trafiła. A skruszoną wracającą żoną nie zamierza być nawet gdyby miała zostać zupełnie sama. Rodzinę już zostawiła i nas i swoją (rodzice itp.). To najlepsza droga do tego co mówisz yoghurt

57

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Chyba zaczynam się uzależniać od tych postów. Jakoś mi lepiej jak sobie poczytam co o tym wszystkim sądzicie.

58

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Spytałem ją przed chwilą co taka zadowolona chodzi. Mówi że z tego bo się wyprowadza i może wreszcie zająć się tylko sobą. Całe życie harowała jako sprzątaczka i praczka dla facetów najpierw dla ojca potam dla mnie.

rzeczywiscie aż tak źle było?

59

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Nie wydaje mi się. Myślę że to wszystko to usprawiedliwianie siebie bo puściło się męża w trąbę... To jakiś totalny amok z którego ona długo nie wyjdzie. jak można przekreślić tyle lat życia takimi tłumaczeniem. Po prostu nie umiała i nie chciała ze mną poważnie porozmawiać.  Najpierw przyzwyczaiła człowieka że robi w domu wszysto a potem pretensję do całego świata. Nie jestem człowiekiem dla którego gary pozmywane 30 sekund po zjedzeniu to najważniejsza sprawa dnia.  Ja już pisałem nie raz że bez winy nie jestem ale o zgrozo nie tak postępują dorośli poważni ludzie. Jest wiele sposobów aby takiego leniucha jak ja doprowadzić do porządku (nigdy nie wypierałem się swoich wad) ale nie w ten sposób!!!

60

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Jak czytam inne poboczne wątki to stwierdzam że ja wogóle jakiślewy jestem. Nie zdradzałem, nie biłem, nie znęcałem się psychicznie, nie unikałem sexu a nawet odwrotnie. A tu taaaaki kop w dupę ..... Teraz to już sobie trochę żartuję po paru głębszych w towarzystwie prawie ex żony. Jakoś ta cała sytuacja nie przeszkadz jej z prawie ex mążem paru kieliszków wściekłych psów wypić. I co ja mam na ten temat myśleć nie wiem.

61

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Jak czytam inne poboczne wątki to stwierdzam że ja wogóle jakiślewy jestem. Nie zdradzałem, nie biłem, nie znęcałem się psychicznie, nie unikałem sexu a nawet odwrotnie. A tu taaaaki kop w dupę ..... Teraz to już sobie trochę żartuję po paru głębszych w towarzystwie prawie ex żony. Jakoś ta cała sytuacja nie przeszkadz jej z prawie ex mążem paru kieliszków wściekłych psów wypić. I co ja mam na ten temat myśleć nie wiem.

Po raz kolejny napiszę!
Znam, przerabiałam!
Razem wypilismy morze alkoholu!

62

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Rufio - jak czytam Twoje wypowiedzi to stwierdzam, że jesteś fajny facet. Czuje się Twoją wielką miłość do syna.
Nie wypierasz się swoich błędów. Nawet jeśli je robiłeś to żona w pierwszej kolejności powinna z Tobą o tym porozmawiać. Nie zrobiła tego - masz rację, tak nie postępują dorośli ludzie i dodałabym ludzie odpowiedzialni. Ona nie jest odpowiedzialna - zostawienie syna to już dla mnie rzecz niepojęta.

Czy Twojej żonie amok minie czy nie to już chyba bez znaczenia. Bo czy byłbyś w stanie ją jeszcze przyjąć, wybaczyć?

Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego syna.
Życzę Wam dużo szczęścia, tak jak na to zasługujecie.

63 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-27 22:20:32)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Rufio!

Szkoda, że mój jmąż nie ma takich priorytetów życiowych jak Ty...
Szacun!

64

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Oj, chłopie, to Ci się porobiło. Tu nie znajdziesz recepty - każdy będzie pisał wedle swoego widzimisię. Ja też. Ale sam musisz sobie poradzić, może z pomocą jakiegoś psychologa, jakaś terapia rodzinna albo coś. Przede wszystkim potrzeba duuuuuużo czasu. Dla Ciebie i dla niej, zebyście sobie emocje poukładali. Na żywca, kiedy bardzo boli, nie da się racjonalnie postępować. Jak wyjdzie - czas pokaże, choć pewnie Ty chciałbyś już znaleźć rozwiązanie - a tak się nie da. Trzymaj się dzielnie, jak nie dla siebie to dla syna, przecież wiesz, że warto.

Hmm...........

65

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Rufio, cała ta sytuacja nie sprzyja życiu dziecka, taka szarpanina, stres, oraz bezowocne dyskusje z żoną niczego nie wyjaśniają ani nie ułatwiają Wam życia. Ty się szarpiesz aż w końcu psychicznie nie wytrzymasz i popadniesz w depresję a dziecko musi mieć zdrowych rodziców. Jeśli tak się stało to nie staraj się cokolwiek kleić bo nie skleisz a wszyscy będziecie cierpieć. Pogódż się z sytuacją , wez rozwod i uregulujcie kontakty Wasze z dzieckiem. przychodzi czas kiedy trzeba podjąć decyzje. powodzenia.

66 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-28 11:57:12)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Nowe fakty. Po paru kielichach wódeczki. Okazało sie że mam płacić za błędy rdziców mojej żony którzy non stop się  kłocili i klęli na siebie. Moja żona stwierdziła że wynisła tak z domu że tylko krzykem można coś wynegocjować. No i sedno sprawy znalezione. Tyle że i tak już za późno jej zdaniem bo jest inny którego pokochała. Jak wyjechała czsami wrzaskiem na mnie to ja nie reagowałem i byłem ten zły. Sory tu już chyba jakiś lekarz potrzebny ....Czemu ja przez te 13 lat nie dowiedziałem się jak to rzeczywiście było. Aż tu nagle wypominanie błedów teściów jako ważniejsza z przyczyn naszego rozstania? Nie kumam zupełnie o co biega... I ten jej fagas zupełnie bez winy biedny skrzywdzony przez życie jak ona, który szafkami kuchennymi boi się trezaskać bo mama tak robiła jak na starego wnerwiona chodziła . Jezus czemu ja musze za to beknąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

67

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Witam
Nawet jakby Ci się udało zatrzymać ją w tym szaleństwie, to ona i tak bedzie się dusić przy Tobie a Ty będziesz cierpiał.
To bez sensu.
Przepędź ją na 4 wiatry, niech se idzie do tego swojego gogusia jak taka w nim zakochana, z nim też długo nie wytrzyma, no chyba że facet se sam skarpetki pierze i gotuje.
I niech nie pieprzy, że była kuchtą i straszna krzywda jej się z tego powodu działa, bo nie gotowała w końcu dla wojska, tylko dla 3 osobowej rodziny. To samo ze sprzątaniem, praniem itd. Miliony kobiet tak mają i nie płaczą z tego powodu.
Ja wiem, że Cię to wszystko bardzo boli, ale "popłaczesz" przez chwile i Ci przejdzie. A na jej miejsce niejedna chętna się znajdzie i z radością będzie wypełniać swoje obowiązki domowe.
Żal mi bardzo Waszego synka. Bidulek bardzo to przeżywa. Ale jak nim umiejętnie pokierujesz, to nie będzie miał żadnej schizy związanej z odejściem "mamusi".
Trzymam za Was obojga kciuki wink

My kobiety jesteśmy aniołami lecz gdy nam się podetnie skrzydła - lecimy dalej...... NA MIOTLE big_smile

68 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-28 13:39:33)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

I jeszcze wkurza mnie tekstami że jak najszybciej pozna mojego syna z tym kolesiem bo on ma bardzo dobre podejście do dzieci i na pewno go zaakceptuje. Nie wyrabiam ...

Synek wczoraj spytał mamę czy pojedziemy rqazem nad morze jak w zeszłym roku. Mama na to że już nie będzie nad morze jeździć. Dziś się spytał czy pojedziemy wszyscy razem w góry. Ona że zobaczymy. To słyszałem od syna. Ten dzieciak czuje co się święci, pamięta że na wyjazdach było fajnie że rodzice się kochali więc próbuje po swojemu ratować sytuację...

69

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

rany.. ta kobieta nawet nie zwraca uwagi na to, jak to się odbija na maluchu! No rece i ngoi mi opadają! Czy ona jest tak głupia, ze nie widzi, jak krzywdzi dziecko takimi tekstami?? Tylko ona jest radosna z takiego obrotu spraw, niech nie oczekuje, ze cały świat będzie się z nia cieszył!

Tak a propos jej "umęczenia". Widocznie zacny pan, do ktorego poleciała- obiecał jej, ze zamienią się rolami?:D Ona będzie pracowała na familię, a on w domu zapitalał na czworakach i tak umyje jej podłogi, ze nawet gdy je poliże, to nic się jej nie stanie?:D Ciekawa jestem, co ona sobie wyobraża big_smile
A może to po prostu obowiązki przy dziecku ją zmęczyły? Też mam 5 letniego synka. W tym wieku dziecko potrafi się zająć samo sobą, nie jest tak absorbujące i pozwala "odetchnąć". Bardziej potrzebuje rozmów, niż wtrącania matki w budowanie wieży z klocków big_smile

Nie no.. Otworz oczy Rufio i powiedz jej stanowczo, że to, ze ją cieszy taki obrót spraw nie oznacza, że dziecko będzie podzielało jej radość. I żeby darowała sobie skladanie głupich obietnic bez pokrycia, lub trzymanie dziecka w niepewnosci choćby w sprawie głupich wakacji.  Bo jest pewne, że nigdzie razem nie pojedziecie,a ona daje maluchowi nadzieję.
A obietnic składanym dzieciom się nie łamie.

Jestem ciekawa, co będzie, kiedy czar pryśnie i przyjdzie jej spojrzeć w lustro. Tzn nie no, nie jestem ciekawa. wiem,co będzie. Przyleci tam, gdzie jej wygodniej -do Ciebie- i wciśnie kit, jak jej tam u niego było źle. I moze jeszcze zapyta łzawie synka "chcesz, zeby mamusia mieszkała z tatusiem??"

Oszczędź nerwów sobie i synkowi.

Słowa ranią najbardziej. Szczególnie takie jak: "nie ma mleka do kawy" i "zjedz sałatę".

70 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-28 14:23:44)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Jeszcze jakieś 1  max 2 tygodnie wspólnego mieszkania obok siebie i wyprowadzka żony po raz n-ty. Tyle że tym razem już nie będzie przychodzenia do dziecka i przesiadywania u mnie w domu. Będzie zabierać syna do siebie i spędzać z nim czas. Może jak nie będę jej codziennie widział będzie mi łatwiej. Może ona też sobie to wszystko jeszcze przemyśli. Pożyjemy zobaczymy - muszę wrzucić na luz bo zwariuję.

71

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Rufio napisał/a:

Może jak nie będę jej codziennie widział będzie mi łatwiej.

Oczywiście, że będzie łatwiej. W końcu się do tego przyzwyczaisz wink

My kobiety jesteśmy aniołami lecz gdy nam się podetnie skrzydła - lecimy dalej...... NA MIOTLE big_smile

72 Ostatnio edytowany przez Rufio (2012-07-28 17:09:49)

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Ciężko będzie ale nie mam innego wyjścia jak tylko się przyzwyczaić. Trudno to sobie na razie wyobrazić gdy ona siedzi jeszcze obok w pokoju... Jak tak na nią patrzę to nie moge uwierzyć ze to wszystko sie dzieje. Wygląda siedzac z synem tak jakby nic sie nie stalo. A ja jak ten kretyn ciagle ja kocham.

73

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Poszedłem z małym na plac zabaw. Po powrocie żony nie było w domu, psa też - poszli na spacer. Mały zaczął płakać gdzie jest mama i że chce do niej. Zaczął się wypytywać czy już się wyprowadziła. Powiedziałem że niedługo wróci bo jest na spacerku z pieskiem. Niestety przez pół godziny płakał, że chce do mamy i nie mogłem mu nic wytłumaczyć. Już się boje tego co mnie czeka wieczorami z synem jak faktycznie się wyprowadzi. On jest bardzo związany z każdym z nas i nie wiem jak on to będzie znosił. Szlag mnie trafia w takich momentach i czuję na nią taką złość ....ehhh...

74

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Jezu noooo sad Biedna dziecinka sad
Weź się uśmiechnij... musisz robić dobrą minę do złej gry. Nie daj małemu poznać, że dzieje się coś złego... Powiedz np, że pojechała z pieskiem do lekarza, nie wiem wymyśl coś. Niech się dzieciak nie męczy.

My kobiety jesteśmy aniołami lecz gdy nam się podetnie skrzydła - lecimy dalej...... NA MIOTLE big_smile

75

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?
Obiektywna napisał/a:

Jezu noooo sad Biedna dziecinka sad
Weź się uśmiechnij... musisz robić dobrą minę do złej gry. Nie daj małemu poznać, że dzieje się coś złego... Powiedz np, że pojechała z pieskiem do lekarza, nie wiem wymyśl coś. Niech się dzieciak nie męczy.

Nie wiem czy to dobre rozwiazanie, bo ona przeciez i tak odejdzie. Naprawde wstyd mi, ze tacy ludzie sa wsrod nas, a poza alimentami, prawnie nie grozi jej zupelnie nic.

Jest moze jakas opcja Twojego wyjazdu z synkiem gdzies, gdzie nie bedzie musial o tym myslec? Pisales, ze pieniedzy masz pod dostatkiem. Moze jakis wiekszy park rozrywki, ktorym bedzie zyl nawet kilka dni po powrocie?

76

Odp: Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

I tak będę musiał mu w końcu mówić prawdę za każdym razem jak będzie chciał do niej wieczorami. Z czasem się przyzwyczai tylko nie wiem ile to będzie trwało.

Posty [ 39 do 76 z 456 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochała się w innym - czy można ją w tym szaleństwie zatrzymać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018