monaliza34 napisał/a:Ja też nie wiedziałam, że można tak cierpieć. Najgorsze, że dopiero docenia sie to co się miało, jak już tego nie ma. I nic nie mozna zrobić. KasikaKasika jakie masz pomysły na odzyskanie go. Mój na razie zgodził się na tą terapię, ale cienko to widzę. Powiedział, że pójdzie ale dużej wiary w to nie ma.
Zniknął podczas mojej nieobecności w domu, zabrał swoje rzeczy i przez pierwszy miesiąc nie chciał mnie znać. Nie odbierał telefonu, nie pisał, nie chciał mnie wpuścić do swojego domu. MIAŁ ŻAL! BYŁ ZŁY! I JEST ZŁY NA MNIE DO DZIŚ!
Wszelkie próby kontaktu kończyły się niczym!
Wpadłam na taki pomysł, że kupię nową kartę telefoniczną, zaczepię go i się udało. po pierwszej pół godzinie pisania sms-ów domyślił się że to ja! Poprosiłam go, żebyśmy "się pobawili", zgodził się.
Więc tym sposobem znalazłam z nim kontakt, po miesiącu całkowitej ciszy...
Piszemy do siebie jako nowo poznani ludzie, w międzyczasie rozwiązując nasze stare problemy. Chcę go zauroczyć jako nowa osoba, bo starej mnie nie chce znać. Dałam mu popalić, choć i on nie był złoty, jednak w końcowej fazie to ja byłam podła i ja się w dużej mierze przyczyniłam do jego zniknięcia.
Wcześniej owszem dawał mi znaki że źle robię, że źle się dzieje w naszym związku, że długo tak nie pociągnie, ale ja nie chciałam tego widzieć a tym bardziej naprawiać. Zaparłam się jak osioł, prosił o zmianę, ale ja nie byłam gotowa. Podejrzewam, że to co zrobił teraz to chciał wywołać we mnie terapię wstrząsową, nie wiem, bo tylko mi się wydaje...
Spotykamy się też jako nowo poznani ludzie, a jednak oboje wiemy że to my.
Wiem, że nadal mnie mocno kocha, że nie ma innej, dlatego mogłam zagrać w ten sposób.
Nie wiem czy to coś da, czy odzyskam go, ale powiedział mi nawet wczoraj, że nie chce gadać z ta starą mną, bo ona nie jest taka fajna jak ta nowa
.... Sam pierwszy nie pisze, ale widzę jak się cieszy kontaktem ze mną.
Ale czy to jest sposób??? Może tylko na chwilę? Ale to i tak dużo jak dla mnie.
Postęp jest taki, że mam z nim kontakt. Lubi nową mnie, chcę mu pokazać tym, że popełniłam wiele błędów w naszym związku i już nigdy, przenigdy nie będę ignorować jego znaków, że jest źle.
Najfajniejsze jest to, że żalimy się sobie na wzajem na nasz związek