Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Pytanie do tych które zostawiły swych mężczyzn...co myślałyście? w ogóle myślałyście o nim? jak długo to trwało? chciałyście powrotów? jakie fazy przechodziłyście?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Jeśli zostawiają dla kogoś innego, to czują ulge, radość. Jeśli odchodzą, bo mezczyzna zawiodl, lub coś zrobil. To umierają z tesknoty, placza tak dlugo az łzy zamieniają się w ogien i pieką nas w twarz smile Cos okropnego, przezyłam to dzisiaj !

3

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Powiedziała mi, że nic nie czuje, nie tęskni, nie wie czy kocha...nikt sie nie pojawił w jej życiu...nie wie co ma dalej robić...chce czasu...wiem, że zawiodłem...chce naprawić..chce się zmienić...już się zmieniam...chcecie powrotów w takich sytuacjach?

4

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
wujo napisał/a:

Powiedziała mi, że nic nie czuje, nie tęskni, nie wie czy kocha...nikt sie nie pojawił w jej życiu...nie wie co ma dalej robić...chce czasu...wiem, że zawiodłem...chce naprawić..chce się zmienić...już się zmieniam...chcecie powrotów w takich sytuacjach?

Może kobiety chcą, ale mają wewnętrzną blokadę i lęk? Odzyskanie zaufania to długi proces. Tak samo, jak zdobycie nieufnej i niełatwej kobiety. Tylko że za drugim razem bardzo boli.

5

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Do decyzji dojrzewałam kilka lat. W tym czasie czułam sie jak na kolejce górskiej- miodowe tygodnie i koszmarne doliny. Na zmianę. W końcu pomyślałam, że to się musi skończyć, bo dłużej tego nie zniosę .

Gdy mu powiedziałam, że to koniec, wziął mnie na litość :
co ja bez ciebie zrobię ? 
nie możesz wyrzucić do śmieci naszych 18  wspólnych lat ! 
Czy ja już nic dla ciebie nie znaczę?
jak możesz być taką egoistką ? 
chcesz mnie zostawić z niczym ?
ja wszystko zrozumiałem- zmienię się .
ja cię kocham !
nie zabieraj dzieciom ojca !
itp, itd. 

po wielu godzinach zgodziłam się .

I przez kilka miesięcy oboje bardzo sie staraliśmy,żeby się udało.
Ale pewnego dnia uświadomiłam sobie, że znowu jadę kolejką górską ! W DÓŁ !
I wtedy napisałam i złożyłam pozew- powiedziałam mu po kilku dniach. I kazałam się wyprowadzić .

Dla niego jestem egoistką do potęgi n-tej, ale ja dopiero teraz mogę sobie spojrzeć w lustro ! Nie udaję , nie robię dobrej miny do złej gry, nie wracam do domu z duszą na ramieniu.
JESTEM SOBĄ !

Miałam do wyboru swoje szczęście albo jego. Było mi ciężko, ale  wybrałam siebie. Bo życie mam tylko jedno.

Carpe Diem !

6

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

"..chcecie powrotów w takich sytuacjach?"

Rozstanie z kimś kogo kochaliśmy nie jest tak bolesne - jak bolesne jest wspomnienie powodów. Ja nie uznaję czegoś takiego jak powrót, bo nie wierzę że ktoś potrafi się "cudownie" zmienić. Nawet nie chciałabym żeby ktoś zmieniał się dla mnie. Każdy ma prawo być szczęśliwy taki jaki jest - dlatego traktuję to jako "zwracanie wolności" sobie i jemu.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

7

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
wujo napisał/a:

Powiedziała mi, że nic nie czuje, nie tęskni, nie wie czy kocha...nikt sie nie pojawił w jej życiu...nie wie co ma dalej robić...chce czasu...wiem, że zawiodłem...chce naprawić..chce się zmienić...już się zmieniam...chcecie powrotów w takich sytuacjach?

Ja wróciłam do porzuconego przez siebie faceta. Ale ani on mnie nie zranił, ani ja Jego. Po prostu myślałam, że nie akceptuje mojego syna z poprzedniego małżeństwa. Nie umieliśmy bez siebie żyć i pewnego dnia przyznaliśmy się do tego smile

8

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
alfaalfa napisał/a:

"..chcecie powrotów w takich sytuacjach?"

Rozstanie z kimś kogo kochaliśmy nie jest tak bolesne - jak bolesne jest wspomnienie powodów. Ja nie uznaję czegoś takiego jak powrót, bo nie wierzę że ktoś potrafi się "cudownie" zmienić. Nawet nie chciałabym żeby ktoś zmieniał się dla mnie. Każdy ma prawo być szczęśliwy taki jaki jest - dlatego traktuję to jako "zwracanie wolności" sobie i jemu.

czasem pewne rzeczy w życiu powodują iż człowiek trochę zmienia swoje zachowanie (praca, stres z nią związany itp.) choć wcale taki nie jest, a poważna rozmowa może wiele zdziałać. W moim przypadku było podobnie, jednak przed końcem związku nie było rozmów o ewentualnym stanie uczuć i myśli. Dopiero po rozstaniu wyrzuciła z siebie to co w niej siedziało, nie było wcześniej żadnych sygnałów o tym że jest naprawdę źle...

9

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

"Dopiero po rozstaniu wyrzuciła z siebie to co w niej siedziało, nie było wcześniej żadnych sygnałów o tym że jest naprawdę źle..."

Twoja odpowiedź jest dowodem, że każdy z nas jest inny. Jeśli wyrzuciła to z siebie po rozstaniu i nadal z Tobą rozmawia, masz cień szansy odbudować związek.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

10

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Jeśli tak mówi, to pewnie jej uczucia mineły, lub gdzieś się zapodziały. Musi sie zastanowić, a Ty musisz dać jej czas

11

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

niestety nie rozmawia...od 13 dni juz taka cisza trwa. Jednak mam w głebi jej sms "potrzebuje czasu by wszystko przemyśleć, poukładać, zobaczyć czy zatęsknię, czy będę potrzebować i poczuję brak Ciebie"...zamiast lepiej jest coraz gorzej...a czas podobno leczy rany...

12

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Ja też uważam, że nikt nie potrafi się zmienić na stałe o 180 czy 120 stopni. I ja tego nie oczekiwałam.
Panowie!
Małżeństwo jest jak ogród- trzeba o niego dbać ! A jak wszystkie kwiaty zwiędły,to nawet najlepszy ogrodnik nie pomoże . Większość z Was dopiero wtedy zauważa, że coś jest nie tak. I wierzcie mi - każda kobieta daje sygnały. Ale można je odebrać tylko, gdy się nadaje na tych samych falach.

Carpe Diem !

13

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Albatros,gratuluje Ci i zazdroszcze.Ja tez dojrzewam,nie tak dlugo ale bardzo intensywnie.Od czasu,gdy poczulam,ze spadam w dol,ze sie rozmywam...W końcu pomyślałam, że to się musi skończyć, bo dłużej tego nie zniosę .
Nie wiem,jak bede sie czula po odejsciu,pewnie bede wspominac,bo nie odchodze do kogos.  Ale juz teraz mi zal mego starania przez tyle lat. Na szczescie nie bedzie mnie szantazowal dziecmi. Teraz moim problemem jest-co zabraz odchodzac?Kolekcje Aniołow?Ulubione ksiazki?Zdjecia?Stare przedmioty,ktore zbieralam?Co sie zabiera odchodzac? Zostac nie moge.

14

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

wujo.nie chcę być dla Ciebie dosadny w tym co powiem...wiele z tego co piszesz ja tak samo usłyszałem...prawie 3 miesiące temu...od tej pory nasze relacje były różne...raz była miła a raz zła o wszystko...ciągłe jakieś wypominanie co robiłem źle ile to ja jej przykrości zrobiłem.zostałem doprowadzony takim mówieniem do skraju myśli samobójczych-bo uwierzyłem w to co ona mi mówi.mówiła nie kocham cie już, mówiła nigdy z toba juz nie będę, mówiła nie odzywaj sie już do mnie po co to robisz...pewnego dnia usiadłem i powiedziałem sobie dosyć.skontaktowałem się z nią i powiedziałem-jeśli moją miłośc mogę udowodnić odejściem tak też zrobię...złożyłem życzenie świąteczne i noworoczne dużo czasu wcześniej i tak też zrobiłem.nie odzywałem się i nagle mija pewien czas i się do mnie odzywa...ale znowu wjeżdżając mi na psychikę-tym że dodałem inna kobiete to znajomych-pokazales mi że resztki moich uczuc zgasły do ciebie.możesz czekać i czekać az ona znajdzie sobie innego...a póki tego nie zrobi bedzie potrzebowac twojej bliskosci zapewnienia ze jeszcze jestes...gdy pojawi sie ktos inny...myslisz ze ona sie odwdzięczy ze ty byles?miej swoja godnosc i honor...jesli dzieje sie zle cos glebszego sie dzieje.nie daj sie wykorzystac do kobiecej gry...bo nie wiesz do czego sa zdolne oczywiscie nie wszystkie kobiety.nie obrażając pań które są fer wobec swoich mężczyzn.usiądz i sie zastanów.na spokojnie.wiesz co jest wazne?abys nie szukal jej...nie patrzył na nia...wspomnienia teraz odsuwaj... i pomyśl o sobie...bo ona własnie teraz mysli o sobie...nie o was.uwierz w to co mowie.mow sobie ze jestes twardy...silny i ze dasz rade.wiem co mowie.ja przechodzilem dramat do dnia kiedy nie zrobilem tego rachunku...za co mam tak cierpieć...???czasem miłosci nie ma jest urok...przywiazanie...gdy jest milosc-takie cos sie nie dzieje.nie mozna mylic milosci od wszystkich innych aspektow zwiazku...nie kieruj sie sypialnia nie kieruj sie jej dobrymi cechami...skoro robi takie cos tobie chodzi o cos innego...kieruj sie swoim dobrem.zacisnij pasa teraz.i wazne jest aby wyjsc do ludzi.zrob to.nie masz jej zdradzac...ale masz odetchnąć.to dobra rada stary.

15

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Od pozwu minęło 2,5 miesiąca. W tym czasie wydarzyło się strasznie dużo rzeczy - bolesnych, trudnych, nieprzewidzianych i nieprzewidywalnych. Ale nie żałuję.

Droga Babo !
zabierz , co najważniejsze dla Ciebie. Masz przewagę- możesz to przemyśleć. Później tego raczej nie odzyskasz. Szkoda czasu na kłótnie o filiżankę.

Carpe Diem !

16

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
wujo napisał/a:

niestety nie rozmawia...od 13 dni juz taka cisza trwa. Jednak mam w głebi jej sms "potrzebuje czasu by wszystko przemyśleć, poukładać, zobaczyć czy zatęsknię, czy będę potrzebować i poczuję brak Ciebie"...zamiast lepiej jest coraz gorzej...a czas podobno leczy rany...

13 dni to na prawdę krótki okres czasu, chociaż wiem, że dla Ciebie może to być jak wieczność.
Nie wiem kto i jak bardzo zawinił w Waszym przypadku. Jeżeli Ci zależy - daj jej czas, ale np. wyślij smsa raz w tygodniu. Takiego neutralnego, "Co u Ciebie, jak ze zdrowiem, pracą, czy w porządku ogólnie?" I nie wysyłaj dubli. Później możesz wysyłać coraz mniej, raz na dwa tygodnie, raz w miesiącu. O co w tym chodzi? O to, żebyś sam wziął się w garść i zadbał o siebie. Żeby ona przekonała się, że jeżeli coś czuje, to Ty nadal czekasz, ale nie będziesz czekał wiecznie. I to nie jest gra - to szacunek dla siebie i szacunek wobec jej decyzji o odejściu od Ciebie.

17

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
bezradny23 napisał/a:

wujo.nie chcę być dla Ciebie dosadny w tym co powiem...wiele z tego co piszesz ja tak samo usłyszałem...prawie 3 miesiące temu...od tej pory nasze relacje były różne...raz była miła a raz zła o wszystko...ciągłe jakieś wypominanie co robiłem źle ile to ja jej przykrości zrobiłem.zostałem doprowadzony takim mówieniem do skraju myśli samobójczych-bo uwierzyłem w to co ona mi mówi.mówiła nie kocham cie już, mówiła nigdy z toba juz nie będę, mówiła nie odzywaj sie już do mnie po co to robisz...pewnego dnia usiadłem i powiedziałem sobie dosyć.skontaktowałem się z nią i powiedziałem-jeśli moją miłośc mogę udowodnić odejściem tak też zrobię...złożyłem życzenie świąteczne i noworoczne dużo czasu wcześniej i tak też zrobiłem.nie odzywałem się i nagle mija pewien czas i się do mnie odzywa...ale znowu wjeżdżając mi na psychikę-tym że dodałem inna kobiete to znajomych-pokazales mi że resztki moich uczuc zgasły do ciebie.możesz czekać i czekać az ona znajdzie sobie innego...a póki tego nie zrobi bedzie potrzebowac twojej bliskosci zapewnienia ze jeszcze jestes...gdy pojawi sie ktos inny...myslisz ze ona sie odwdzięczy ze ty byles?miej swoja godnosc i honor...jesli dzieje sie zle cos glebszego sie dzieje.nie daj sie wykorzystac do kobiecej gry...bo nie wiesz do czego sa zdolne oczywiscie nie wszystkie kobiety.nie obrażając pań które są fer wobec swoich mężczyzn.usiądz i sie zastanów.na spokojnie.wiesz co jest wazne?abys nie szukal jej...nie patrzył na nia...wspomnienia teraz odsuwaj... i pomyśl o sobie...bo ona własnie teraz mysli o sobie...nie o was.uwierz w to co mowie.mow sobie ze jestes twardy...silny i ze dasz rade.wiem co mowie.ja przechodzilem dramat do dnia kiedy nie zrobilem tego rachunku...za co mam tak cierpieć...???czasem miłosci nie ma jest urok...przywiazanie...gdy jest milosc-takie cos sie nie dzieje.nie mozna mylic milosci od wszystkich innych aspektow zwiazku...nie kieruj sie sypialnia nie kieruj sie jej dobrymi cechami...skoro robi takie cos tobie chodzi o cos innego...kieruj sie swoim dobrem.zacisnij pasa teraz.i wazne jest aby wyjsc do ludzi.zrob to.nie masz jej zdradzac...ale masz odetchnąć.to dobra rada stary.

Dzięki bezradny. Twój post dał mi troche inne spojrzenie na sprawę. Choć cały czas mam w głowie to jej poświęcenie przez ten czas. Cały trud jaki wkładała w bycie ze mną. Wiem że nie byłem jakimś strasznie złym w tym związku i zawsze ale to zawsze kierowałem się jej dobrem choć czasem inaczej to wychodziło, albo ona inaczej odbierała to co chciałem przekazać. Wstydzę się paru rzeczy z tego związku. Powiedziałem, przeprosiłem.

dopiero 3 tygodnie minęły od rozstania. 13 dni sie nie kontaktujemy. Jest mi strasznie ciężko...nie wiem jak mam rozumieć jej zachowanie obecnie. Żyje nadal nadzieją, jednak wiem im szybciej z tego zejdę tym szybciej poczuję się lepiej...jednak obecnie nie umiem inaczej ...

18

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

wujo.przeczytaj moje posty...zrozumiesz...poczatek mialem ochote przenosic gory dla niej...ale za kazdym razem dostalem batem przez plecy...w koncu tych ran zebralo sie tak wiele ze teraz nawet jesli jest z kims innym spi z nim cokolwiek nie rusza mnie juz to...wiesz dlaczego?bo jesli ktos robi takie cos osobie ktorej raz mowi ze kocha a raz ze juz cie nie kocham..o czym to swiadczy?nie mozesz sobie dopowiadac czegos czego nie ma...zrozum.nie rob tego.odpychaj mysli.nie mysl sobie bo to zapewne cie niszczy-ona byla idealna,najmadrzejasza,sliczna jak zadna inna i wiele innych-tak jest zawsze gdy ktos kocha.ale zrozum ze im wiecej sobie dasz czasu tym bardziej dasz sobie szanse.badz twardy...nie pokazuj jej ze zawsze bedziesz...zacznij sie realizowac...zadbaj o siebie.zmien fryzure w szare dni idz sobie na slarium...dostarczysz witaminy D troszke zmienie sie tok twojego myslenia...kiedys przyjdzie dzien na to ze dopuścisz mile wspomnienia i powiesz bylo minelo...to jest zycie.uwierz mi gdy bedziesz mial te jedyna u swego boku-bedziesz to czul-ona nigdy cie nie skrzywdzi a ty jej.zacznij myslec o sobie jak o fajnym facecie.i nie wmawiaj sobie ze wszystko to twoja wina.ja popelnialme bledy ktos inny je popelnil...i tak bedzie do konca swiata.gdyby bylo tak ze pierwsza milosc i sukces...wiesz co by to bylo???na tej ziemi...teatr ktory nigdy sie nie skonczy a tak mamy kurtyne ktora zawsze moze opasc...zrozum sens swojego istnienia i nie daj po sobie poznac ze jestes zbity jak pies...bo kobiety na samotnych facetow mniej zwracaja uwage...kazdego dnia planuj sobie kolejny dzien-bedzie brak motywacji-dlatego jesli chcesz sobie pomoc-zaplanowany wczesniej dzien zrealizuj zawsze.wierz mi ze nie warto dostawac tyle zimnych slow ze one tak cie ochlodza jak mnie.badz twardy.a ta lekcja da tobie tyle ze kolejna kobieta-bedzie milion razy bardziej szczesliwa niz ta...i nigdy tobie tego nie zrobi.mowie tak bo kazdy zwiazek daje nam piekna nauke i kazdy etap nas szykuje do zycia.bad tak meski jak nigdy.woda po goleniu...swizy zapach-badz mezczyzna.powiedz to sobie.wiem co mowie.

19

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
wujo napisał/a:

Pytanie do tych które zostawiły swych mężczyzn...co myślałyście? w ogóle myślałyście o nim? jak długo to trwało? chciałyście powrotów? jakie fazy przechodziłyście?

Co myslalam jak zostawialam swoich mezczyzn? Niewiele w trakcie samego zostawiania. Myslenie zazwyczaj przeprowadalam zanim rzucalam faceta. Jesli podjelam decyzje o rozstaniu to zazwyczaj oparta na solidnych podstawach. Po rozstaniu juz o facecie nie myslalam ani nie dazylam do zadnych kontaktow. Zlamania proste goja sie krocej wiec szopki z powrotami i zrywaniem, znowu powrot i znowu zerwanie sobie darowalam. Chociaz tyle moglam facetowi dac.
Jakie fazy przechodzilam? Zadnych. Wbrew pozorom bylam raczej spokojniejsza niz bedac w zwiazku z niewlasciwym mezczyzna.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

20 Ostatnio edytowany przez invisible (2012-01-12 13:19:04)

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
bezradny23 napisał/a:

wujo.przeczytaj moje posty...zrozumiesz...poczatek mialem ochote przenosic gory dla niej...ale za kazdym razem dostalem batem przez plecy...w koncu tych ran zebralo sie tak wiele ze teraz nawet jesli jest z kims innym spi z nim cokolwiek nie rusza mnie juz to...wiesz dlaczego?bo jesli ktos robi takie cos osobie ktorej raz mowi ze kocha a raz ze juz cie nie kocham..o czym to swiadczy?nie mozesz sobie dopowiadac czegos czego nie ma...zrozum.nie rob tego.odpychaj mysli.nie mysl sobie bo to zapewne cie niszczy-ona byla idealna,najmadrzejasza,sliczna jak zadna inna i wiele innych-tak jest zawsze gdy ktos kocha.ale zrozum ze im wiecej sobie dasz czasu tym bardziej dasz sobie szanse.badz twardy...nie pokazuj jej ze zawsze bedziesz...zacznij sie realizowac...zadbaj o siebie.zmien fryzure w szare dni idz sobie na slarium...dostarczysz witaminy D troszke zmienie sie tok twojego myslenia...kiedys przyjdzie dzien na to ze dopuścisz mile wspomnienia i powiesz bylo minelo...to jest zycie.uwierz mi gdy bedziesz mial te jedyna u swego boku-bedziesz to czul-ona nigdy cie nie skrzywdzi a ty jej.zacznij myslec o sobie jak o fajnym facecie.i nie wmawiaj sobie ze wszystko to twoja wina.ja popelnialme bledy ktos inny je popelnil...i tak bedzie do konca swiata.gdyby bylo tak ze pierwsza milosc i sukces...wiesz co by to bylo???na tej ziemi...teatr ktory nigdy sie nie skonczy a tak mamy kurtyne ktora zawsze moze opasc...zrozum sens swojego istnienia i nie daj po sobie poznac ze jestes zbity jak pies...bo kobiety na samotnych facetow mniej zwracaja uwage...kazdego dnia planuj sobie kolejny dzien-bedzie brak motywacji-dlatego jesli chcesz sobie pomoc-zaplanowany wczesniej dzien zrealizuj zawsze.wierz mi ze nie warto dostawac tyle zimnych slow ze one tak cie ochlodza jak mnie.badz twardy.a ta lekcja da tobie tyle ze kolejna kobieta-bedzie milion razy bardziej szczesliwa niz ta...i nigdy tobie tego nie zrobi.mowie tak bo kazdy zwiazek daje nam piekna nauke i kazdy etap nas szykuje do zycia.bad tak meski jak nigdy.woda po goleniu...swizy zapach-badz mezczyzna.powiedz to sobie.wiem co mowie.

Obserwuje Cie i jestem pod wrażeniem Twojej przemiany, nie zgub nigdy tych myśli...nie pozwol by emocje wziely gore nad Toba..

Do autora: dokladnie zastanow sie trzy razy czy aby na pewno wina lezy calkowicie po Twojej stronie..? nie wiem co sie wydarzylo...jak ją skrzywdziles... ale slowa "zobaczymy czy bedzie mi Ciebie brak i czy zatesknie"- brzmią jak sprawdzian, test- miłości sie nie sprawdza ona jest niezaleznie czy ją skrzywdziles czy nie.. a jezeli jest milosc to i tesknota i żal... i czlowiek doskonale wie ze bedzie mu ciezko, że bedzie mu brakowalo obiektu uczuć..

Ja niestety nie zostawilam faceta w momencie gdy powinnam byla, tylko obawiajac sie tego bolu i cierpienia, zostawilam go dopiero wtedy gdy juz krzywda jaka mi robil byla jak bardzo mocno wymierzony policzek- wtedy juz musialam odejsc bo bol mnie rozrywal od srodka- ale w dniu gdy odeszlam odetchnelam z ulga. Potem probowal mnie straszyc, ze sie zabije itp ale niestety ja juz nie odpowiadam za skrzywiona psychike goscia, ktory najpierw "kopie Cie po twarzy" w zwiazku a potem idzie sie zabijać gdy odchodzisz..

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

21 Ostatnio edytowany przez wujo (2012-01-12 17:44:41)

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Invisible, Twój post dodał mi trochę nadziei. Cóż, ukochana moja strasznie wrażliwą osobą jest, może przez ciężkie dzieciństwo, może z charakteru. Czasem myśląc, że jest dobrze robiłem coś co ją raniło. Na zewnątrz nie pokazywała tego więc nawet wniosków nie mogłem wyciągnąć. Trzymała w sobie wszystko, bała się powiedzieć mi o tych moich nieświadomych czynach które ją tak bolały. Nie mówiła bo bała się że mnie straci. Dopiero po rozstaniu wyrzuciła wszystko. Rzeczy które były dawno temu tak mocno pamieta do dziś. Mogły faktycznie boleć ją pewne moje czyny czy słowa, dopiero teraz jak na to patrzę to były to głupie sprawy z mojej strony. Jednak nigdy nie miałem złych zamiarów wobec jej osoby. Zawsze chciałem jak najlepiej dla niej.

Po rozstaniu powiedziała, że czuje się teraz wolna, że cos co było jej marzeniem stało się ciężarem, że bała się życia beze mnie, jednak na wigilii (gdzie mieliśmy sie spotkać tylko na 5 min w miejscu neutralnym, powiedziała że muszę wejść do domu koniecznie) płakała, mówiła ze jest zagubiona, nie wie co ma robić, ze rozum jej mówi by dać jeszcze jedną szanse a serce, że to musztarda po obiedzie...

Wracając do tych etapów które kobiety odczuwają po rozstaniu.Wyczytałem gdzieś, że kobiety przechodzą początkowo dwie takie fazy :
1- obrzucanie winą partnera za to co się stało (było tak w momencie gdy po rozstaniu sie kontaktowaliśmy, po tych wszystkich wyrzutach czułem sie jak śmieć, ona wtedy wogóle nie umiała sobie przypomnieć dobrych naszych chwil)

2- drugą fazą jest obarczanie siebie za to co się stało (jest to troche dziwne bo w rozmowie w której wyszło ze to koniec, powiedziała że bierze całą winę na siebie, dopiero po kilku dniach gdy sie spotkalismy by spokojnie wszystko powiedzieć, powiedziałem jej o moich błedach, że je rozumiem  i przepraszam, nic nie mówiłem o jej złych rzeczach które robiła, a właściwie tych których nie zrobiła. Mam tu na myśli brak rozmowy na tematy które ją bolały)

Czy faktycznie takie fazy występują?

22

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

jeśli zostawiałam kogoś z rozsądku (nie układało nam się, kłóciliśmy się itp.), a mimo to kochałam - bardzo cierpiałam i tak czy siak wracałam. jeśli zostawiłam kogoś, bo zdałam sobie sprawę, że nie kocham - odczuwałam ulgę.

23

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
albatros napisał/a:

I wierzcie mi - każda kobieta daje sygnały. Ale można je odebrać tylko, gdy się nadaje na tych samych falach.

A dlaczego kobiety nie mówią wprost co je boli? Byłoby dobrze dla nich samych i dla drugiej osoby... Bez sensu.

24

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
bounty napisał/a:

Jeśli tak mówi, to pewnie jej uczucia mineły, lub gdzieś się zapodziały. Musi sie zastanowić, a Ty musisz dać jej czas

Musieć.. to musimy oddychać, żeby żyć.. Z własnego doświadczenia wiem, że takie zastanawiania się, czy dawanie sobie czasu, żeby zatęsknić, to tylko wymówka przed tym, co i tak już zaplanowane. Trzeba ze sobą rozmawiać, chociażby z szacunku do drugiej osoby.
Oczywiście nie można wrzucić każdego do jednego worka, każdy jest inny i tak naprawdę nie wiemy co też wydarzyło się w sytuacji autora wątku, ale moim zdaniem taka postawa niczego dobrego nie wróży.. Obym się mylił, ale tak jak mówię, znam taki temat z autopsji. W moim przypadku potrzebowała przerwy, żeby zatęsknić, później stwierdziła, że nie chce związku, zobowiązań, chce wolności itp.. dziwne tylko, że ze trzy tygodnie później spotykała się już z innym kolesiem, do samego końca wypierając się prawdy, o której wiedziałem od samego początku.. żenada.

25

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
focus napisał/a:

A dlaczego kobiety nie mówią wprost co je boli? Byłoby dobrze dla nich samych i dla drugiej osoby... Bez sensu.

Mówią. Ale trzeba je tego nauczyć od początku związku. Trzeba nauczyć się rozmawiać ze sobą. O wszystkim na spokojnie i nie przy świadkach. Tak samo facet powinien o wszystkim mówić. Nie chodzi tutaj o wystrzelanie jak z karabinu bolesnej prawdy, byleby poczuć ulgę.

Coś w tym guście:
Facet nie potrafi tańczyć, nie chce się do tego przyznać, ale idzie z dziewczyną na zabawę. Taniec się nie układa z wiadomego powodu. On zaczyna się denerwować coraz bardziej i przesiaduje częściej przy stołach. Dziewczyna go wyciąga, a ten grymasi i jest oporny za każdym razem. Impreza się kończy, wracają do domu wściekli na siebie. Po powrocie wzajemne przeprosiny i niby jest okay.
Wcale okay nie jest! Ten "kwiatek" znowu w przyszłości wyskoczy wiele razy. Dotyczy to mnóstwa innych "kwiatków", o których nie rozmawiano od początku związku i w trakcie. Wystarczyło przed imprezą powiedzieć dziewczynie na spokojnie, że: "nie potrafię tańczyć i się obawiam, że popsuję Ci zabawę na parkiecie, czuję się niepewnie." Dzięki temu dziewczyna podczas imprezy nie będzie się martwiła i przejmowała, że nie rozumie tego, że inne pary potrafią się bawić, a jej ukochanego ciągle coś gryzie i robi się coraz bardziej zły i marudny. Rozwiążą ten problem wspólnie - np. pójdą razem na kurs tańca.

26 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-12 20:15:10)

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Dawałam czas, obserwowałam, rozmawiałam i nic. Brałam pod uwagę powrót i czekałam no i prawie wróciliśmy ale niestety ludzie się nie zmieniają i jeżeli nie kochamy czyiś wad to nie kochamy tego człowieka.
Ja należy do osób co w konsekwencji robią zimną kalkulację być może Twoja dziewczyna bardziej kieruje się sercem...

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.

27

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
focus napisał/a:
albatros napisał/a:

I wierzcie mi - każda kobieta daje sygnały. Ale można je odebrać tylko, gdy się nadaje na tych samych falach.

A dlaczego kobiety nie mówią wprost co je boli? Byłoby dobrze dla nich samych i dla drugiej osoby... Bez sensu.

Wiele kobiet mówi wprost. Słuchać a słyszeć to nie to samo - często o tym zapominacie, bo wam się wydaje, że to tylko takie "babskie gadanie".

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

28

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Ja wystąpiłam o rozwód po 26 latach małżeństwa. Cały czas mówiłam,prosiłam i ostrzegałam,że wiele już wytrzymałam ale jak tak dalej będzie to mogę nie dać rady.
Moje słowa "latały" w powietrzu i znikały.
Były dzieci to jakoś to wytrzymywałam,dla nich.A teraz....czara się przelała i wreszcie mogę oddychać swobodnie.
A z mojego małżeństwa pozostały ukochane dzieci i wspomnienia,które z każdym dniem wywołują coraz mniej emocji.

Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić.

29

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Mój mąż też myślał: gada, gada i przestanie. Pewnie ma okres...

Pól roku przez złożeniem pozwu powiedziałam WPROST , że to ostatnia szansa dla naszego małżeństwa.
A po tych latach on zachowywał sie w sądzie, jakby go ktoś z choinki zerwał- BYŁ ZDZIWIONY !

A ja flaki sobie wypruwałam , żeby być z nim , mino braku miłości.

Carpe Diem !

30

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

ja niestety nie miałem żadnych sygnałów. Nawet próby ratowania związku nie było. Dostałem tylko informacje o końcu. A przecież tyle razy mówiła, że pierwszy raz takie uczucie ją dopadło. Nie rozumiem...Nie rozumiem...

31

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Żeby była jasność- 3 lata temu byliśmy na terapii małżeńskiej. Czy to wystarczający sygnał ?

Carpe Diem !

32

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
wujo napisał/a:

ja niestety nie miałem żadnych sygnałów. Nawet próby ratowania związku nie było. Dostałem tylko informacje o końcu. A przecież tyle razy mówiła, że pierwszy raz takie uczucie ją dopadło. Nie rozumiem...Nie rozumiem...

Być może nie chciała z Tobą być (rozum podpowiada żeby dać drugą szansę a serce ,że musztarda po obiedzie). Wygląda na to ,że ona nie ma Ciebie w sercu. Osoby ,które miały ciężkie dzieciństwo bardzo często pakują się w związek dla bezpieczeństwa i stabilizacji. W miarę jak się usamodzielniają szukają czegoś jeszcze. Ona zdecydowała ,że to koniec i powinieneś uszanować jej decyzje-dać jej czas co nie znaczy ,że masz zastygać w miejscu bo być może Tobie jest pisany ktoś inny..

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.

33

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
focus napisał/a:
albatros napisał/a:

I wierzcie mi - każda kobieta daje sygnały. Ale można je odebrać tylko, gdy się nadaje na tych samych falach.

A dlaczego kobiety nie mówią wprost co je boli? Byłoby dobrze dla nich samych i dla drugiej osoby... Bez sensu.

W tej kwestii popieram mężczyzn. Kobiety to mistrzynie aluzji, przenośni itp. Gdyby mówiły co jest nie tak, facet by to wiedział a nie musiał się domyślać.
Ja staram się mówić w prost co i jak, mam nadzieje, że mi to wychodzi i też tego oczekuję od innych.

34

Odp: Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...
focus napisał/a:
bounty napisał/a:

Jeśli tak mówi, to pewnie jej uczucia mineły, lub gdzieś się zapodziały. Musi sie zastanowić, a Ty musisz dać jej czas

Musieć.. to musimy oddychać, żeby żyć.. Z własnego doświadczenia wiem, że takie zastanawiania się, czy dawanie sobie czasu, żeby zatęsknić, to tylko wymówka przed tym, co i tak już zaplanowane. Trzeba ze sobą rozmawiać, chociażby z szacunku do drugiej osoby.
Oczywiście nie można wrzucić każdego do jednego worka, każdy jest inny i tak naprawdę nie wiemy co też wydarzyło się w sytuacji autora wątku, ale moim zdaniem taka postawa niczego dobrego nie wróży.. Obym się mylił, ale tak jak mówię, znam taki temat z autopsji. W moim przypadku potrzebowała przerwy, żeby zatęsknić, później stwierdziła, że nie chce związku, zobowiązań, chce wolności itp.. dziwne tylko, że ze trzy tygodnie później spotykała się już z innym kolesiem, do samego końca wypierając się prawdy, o której wiedziałem od samego początku.. żenada.

Z drugiej strony mężczyźni tez nie mówią o co chodzi.
Ode mnie facet odszedł bez słowa. Przestał się odzywać. Nie wiedziałam co mam robić. Czekałam na telefon jak zwykle czy wiadomość a tu nic. Gdy chciałam zadzwonić nie odebrał. Przestałam się odzywać. Po jakimś czasie obustronnej ciszy stwierdził, że nie chce związku. a jak się okazało, niedługo wszedł w następny.
...więc mężczyźni tez mogliby chociaż oficjalnie zerwać a nie chować głowę w piach.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak kobiety przeżywają rozstanie gdy to one zostawiają...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018