netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Gdzie się podziało moje serce?

11 odpowiedzi4 464 wyświetleniazałożony przez Smokingcat, 27.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie się podziało moje serce?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Gdzie się podziało moje serce?

I cóż, czas płynie, świat kręci się dalej. Minął niecały miesiąc odkąd mnie zostawił i odkąd widzieliśmy się ostatni raz. Była czarna rozpacz, przemyślenia, złość i strach. A teraz coś dziwnego - nie wiem, ja chyba nie mam serca.
Po pierwsze czuję jakby w moim życiu ten związek wcale nie zaistniał, jakby ktoś wyciął te 3,5 roku z mojej biografii. Jakby moje serce wyparło pamięć o nim, tak jak organizm odrzuca nieudany przeszczep.
Po drugie mój eks, za którym jeszcze tak bardzo bardzo tęskniłam stał się w mojej głowie największym wrogiem, do którego czuję tylko strach - czuję jakby był jedyną osobą na świecie, która byłaby w stanie zadać mi ból. Chciałam się sprawdzić - przejrzałam stare zdjęcia, na których byliśmy razem. I co? Właśnie nic. Żadnego ukłucia bólu czy smutku.

Czy on pozbawił mnie serca? Przecież tak bardzo mi na nim zależało to skąd te emocje które teraz odczuwam? A konkretnie - ich b r a k. Jeszcze 3 tygodnie temu gdyby chciał wrócić przyjęłabym go na kolanach dziękując. A dziś wzruszyłabym tylko ramionami na jego widok.
Ta obojętność dała ulgę, ale boję się że stanę się zimna i oschła do czego niestety mam predyspozycje. Czuję nawet wyrzuty sumienia, że tak krótki czas minął a ja nie tęsknie i nie nasłuchuje czy przypadkiem nie idzie, by wrócić...

2

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

To tylko dowód na to, że BARDZO DOBRZE ,że się rozstaliście !
Czasem można coś zrozumieć dopiero po fakcie.
Miałam podobnie.... na pewno masz serce smile i niebawem przekonasz się, że ONO JEST i zaczyna odczuwać smile i nie jest już zahibernowane przez toksyczną miłość smile
Powodzenia, teraz będzie tylko lepiej, zobaczysz wink

3

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

zazdroszczę Ci tej obojętności wink chociaż... ja też tak mialam, przez 2 miesiace a potem mi się odmienilo, tyle, ze to ja zerwałam. Ale myślę, że teraz będzie Ci już tylko łatwiej, a przede wszystkim, musisz iść do przodu. Trzymam kciuki wink i też zapewniam, że serce masz, i to wielkie wink

4

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

Obecnie znów jestem choragiewką targaną przez wiatr emocji. Znów zaczęłam o nim myśleć, to wszystko wraca tak nagle. I co najgorsze, nie to co złe, ale właśnie to co było piękne, dobre w naszym związku. Z jednej strony wiem, że czemuś się to skończyło, że nie moglibyśmy dalej tak żyć, ale z drugiej strony tak bardzo mi go brakuje...Może dlatego, że tak naprawdę zostałam sama. Wszyscy zajmują się swoimi sprawy, już zapomnieli o tym całym moim zerwaniu, nawet nie pytają co u mnie. Ale nie mam żalu, każdy ma swoje własne życie.
Ale nie spodziewałam się, że znów mi się tak odwróci w głowie, myślałam, że już się pozbierałam sad A jednak zatęskniłam. I to chyba ze zdwojoną mocą. Założe się, że on już nawet o mnie nie myśli. Już zapomniał i ułożył sobie wszystko od nowa. Ja też muszę, wiem

5 Ostatnio edytowany przez Zlamana (2012-06-09 16:38:11)

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

smokingcat-nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze,ze udalo Ci sie wyprzec uczucia. U mnie odkad zostalam porzucona tez minal troche ponad miesiac (moj watek"porzucona z malym dzieckiem,a mialo byc tak pieknie")
Mam nadzieje,ze i ja doczekam tego dnia. Na dzien dzisiejszy jest coraz gorzej ze mna ;(( ja mam niestety predyspozycje do zalowania kogos przez wiele lat,kogos kto mnie skrzywdzil... chc jeszcze miesiac temu nie przypuszczalam,myslalam,ze to jest jedyna osoba,ktora mnie w zyciu nie skrzywdzi...a skrzywdzil jak dotad nikt.


ps nie doczytalam ostatniego posta...:(( a jednak...nie tak latwo jest jednak wyrzucic kogos z serca po kilku latach...Dziwi mnie,ze moj byly,choc jeszcze oficjalnie maz, potrafil to zrobic w kilka dni,minal miesiac a nic dla niego nie znacze...wiem,ze to dlatego,ze kogos ma...jedyna recepta na nieudana milosc,to druga milosc...najdziwniejsze w tym wszystkim,ze tak od razu po jednej wielkiej milosci jak w jego przypadku byam ja, zaraz za rogiem pojawila sie nastepna...:( Ja tak nie potrafie,jestem zbyt stala w uczuciach...

6

Odp: Gdzie się podziało moje serce?
Smokingcat napisał/a:

Obecnie znów jestem choragiewką targaną przez wiatr emocji. Znów zaczęłam o nim myśleć, to wszystko wraca tak nagle. I co najgorsze, nie to co złe, ale właśnie to co było piękne, dobre w naszym związku. Z jednej strony wiem, że czemuś się to skończyło, że nie moglibyśmy dalej tak żyć, ale z drugiej strony tak bardzo mi go brakuje...Może dlatego, że tak naprawdę zostałam sama. Wszyscy zajmują się swoimi sprawy, już zapomnieli o tym całym moim zerwaniu, nawet nie pytają co u mnie. Ale nie mam żalu, każdy ma swoje własne życie.
Ale nie spodziewałam się, że znów mi się tak odwróci w głowie, myślałam, że już się pozbierałam sad A jednak zatęskniłam. I to chyba ze zdwojoną mocą. Założe się, że on już nawet o mnie nie myśli. Już zapomniał i ułożył sobie wszystko od nowa. Ja też muszę, wiem

w 100% Cię rozumiem, też przechodzę takie wahania - z tym że mi się zmienia milion razy w ciągu dnia. budzę się rano i jestem pewna, że sobie poradzę, że będzie ok, że nie kocham i nie tęsknię, że nie potrzebuję,że nie pozwolę wrócić, a kilka chwil potem - wspominam, usycham z tęsknoty i miłości i marzę, by go dotknąć, pocałować itp.
ale wiem, że nie wróci, że już nie kocha, ba, nawet ma już nową, a niespełna 2 miesiące temu jeszcze zapewniał, że mnie i tylko mnie kocha i uwielbia, że tak będzie zawsze.

biorąc pod uwagę, że sama jeszcze się nie ogarnęłam, nie jestem pewnie najlepszym doradcą, ale szczerze wierzę w zbawienną moc czasu i braku jakiegokolwiek kontaktu. bądź dla siebie wyrozumiała. 3, 5 roku to szmat czasu w przypadku tak młodej osoby, jak Ty.
na pewno nie pozbawił Cię serca. nikt i nic nie może pozbawić człowieka zdolności kochania, może się tylko wyostrzyć ostrożność.

pozdrawiam Cię ciepło, trzymaj się. wink

7

Odp: Gdzie się podziało moje serce?
Zlamana napisał/a:

wiem,ze to dlatego,ze kogos ma...

florencja napisał/a:

ale wiem, że nie wróci, że już nie kocha, ba, nawet ma już nową, a niespełna 2 miesiące temu jeszcze zapewniał, że mnie i tylko mnie kocha i uwielbia, że tak będzie zawsze.

Nigdy, nigdy tego nie zrozumiem jak można od tak - strzelić palcami i być z kimś innym. Jakby to dla nich n i c nie znaczyło. Przecież jak kogoś ma się w sercu to nie przyjmuje się kogoś innego, to nie wykonalne. A jednak. Widocznie już tam wysprzątali.
Ja też podejrzewam, że on kogoś ma. Ba, że nawet zaczął w trakcie naszego związku. Głupia, ale łapię się na tym, że przypatruję się samochodom podobnym do jego i boję się, że zobaczę go i kogoś kto już zajął moje miejsce obok kierowcy. Musze się z tym liczyć, przecież mieszkamy w tym samym mieście.

8

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

hej dziewczyny, jestem w takiej samej sytuacji jak wy,mój  były po 6 latach wspólnych i wspólnym mieszkaniu z dnia na dzień zostawił mnie bo się "niby" kłóciliśmy, a prawda jest taka że miał już nawinięta inną pannę. rok temu tez mnie zostawił bo mnie okłamywał oczywiście była to moja wina i tez miał już inną. Z jednej strony cieszę się, że mnie zostawił bo nie zasługiwał na to co ja mu dawałam od siebie, a z drugiej strony nie mogę w to uwierzyć że mówił że kocha a po paru dniach zwinął manatki, wrócił do rodzinnego miasta i zakochał się w innej.  On chyba nie wie co to miłość, partnerstwo .

9 Ostatnio edytowany przez Zlamana (2012-06-10 10:40:36)

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

Ja tez nie wiem,jak mogl twiedzic przez tyle lat,i jeszcze ponad miesiac temu,ze jestem ja i corka dla niego calym swiatem i tylkonas kocha,i ze nigdy nawet po rozstaniu nie bylby w stanie sie w kims innym zakochac,ze tylko mnie bedzie zawsze miec w sercu,ale coz...i jaktu ufac...to prawda,ze musieli juz miec tam wysprzatane gdy nam to mowili,bo tak latwo sie odkochac i zakochac w kims innym,z dnia na dzien to chyba nierealne...
I czytalam gdzies pewien cytat: "FACET JEST JAK MALPA,NIE PUSCI JEDNEJ GALEZI DOPUKI SIE NASTEPNEJ NIE SCHWYCI", i drogie kobiety, nie wierzcie nigdy,w zadne klotnie,ze cos w nich w koncu "peklo",jak to mowilo naszym przypadku,prawda w koncu wyszla. Zawsze sie koocilismy i jakos on to trzymal,ze to bzdury,niczego niewarte,tymbardziej rozstania itp...trzymal doputy....wlasnie.... nastepna galąź sie nadazyla...

mnie tez to drazni,ze samochod ktory kupilismy  wtrakcie malzenstwa,jego ukochany samochod(kochanszy widocznie niz ja), teraz obok niego tam gdzie bylo tylko dla mnie miejsce,w nasyzm samochodzie,a z tylu fotelik z nasza coreczka, teraz bedzie nim jezdzic jakas lafirynda!

10

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

Tak, u mnie nawet tydzień przed tym jak mnie zostawił mówił - że nigdy nie byłby w stanie mnie opuścić, że nie wyobraża sobie życia beze mnie, no i mój ulubiony tekst - że jakby nam nie wyszło to nigdy już z nikim się nie zwiąże bo nie byłby w stanie. Teraz mogę się z tego jedynie śmiać, bo nieraz mówiłam że pewnie i tak się skończy że on z następną dziecko i ślub, a ja zostanę na lodzie. Przeklęte samospełniające się proroctwo. A może intuicja?
Na rozmowie pożegnalnej życzył mi bym znalazła miłość. Czy tak mówi ktoś komu niby zależy? Nie. Wniosek jest jeden - kłamał. Uśpił moją czujność.
Dziewczyny, musimy się trzymać - jakkolwiek banalnie to brzmi. Niech nie mają nad nami władz.

11

Odp: Gdzie się podziało moje serce?

smoking - bardzo dobrze,że taka jest Twoja rekcja, bo zawsze mogłoby być gorzej. A co do serca,zapewniam Ciebie,że go posiadasz i to tam gdzie jest jego miejsce,a o tym,że tak jest pewnie się przekonasz i to już niezbyt długo,jeśli poznasz kogoś wartościowego ( a tak będzie z całą pewnością),zresztą tego Ci życzę z całego serca.Bo każdy zasługuje na chociaż odrobinkę miłości. Trzymaj się, głowa do góry. Będzie okey.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie się podziało moje serce?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026