Jak ja sie ciesze ze jestem na tym forum bo jakos dzieki tym co czytam,dzieki wsparciu osob jakos daje rade,musze dac rade,bo mam dziecko ktore musze wychowac...ale jest ciezko ,codziennie budze sie w nocy jak zapisał o 2;07.niewiem czemu ale codziennie o teh godzinie i mysle i nie moge zasnac......ale jest ranek pada deszcz i znów mysle o nim,ale weim ze nie jestem odosobniona jak pisales,wiec w kilka osob razniej...ale czuje sie jak na odwyku..jak taki alkoholik co musi przezyc bez wodki godzine,dzien,tak ja sie czuje,i walcze ze soba,wiem ze gdybym sie odezwala to bysmy dalej mieli kontakt,ale nie taki jak ja chce,zasługuje chyba na cos wiecej prawda.........dzisiaj deszcz,smutno bedzie...........pozdrawiam i rowniez milego dnia...a prochy naprawde pomagaja a co bierzesz?
U mnie też deszcze niestety, taka pogoda podobnie wpływa na mnie, tak jak gdzieś czytałem endorfin dodaje chociażby słońce i człowiekowi robi się lepiej, też gdyby nie to forum to bym chyba zwariował. Faktycznie to jak odwyk. Ja mam dwóch synów ale mieszkają ze swoją mamą dosyć daleko. Gdyby nie praca to bym pewnie zwariował. Nie mów,że nie zasługujesz na coś więcej, poprostu mieliśmy pecha. Biorę Trittico na noc, ale to powoduje że mam później sny co mnie budzą więc muszę to zmienić a na dzień Cipralex, podobno ma mi poprawić samopoczucie, no i doraźnie Neurol.