Jeżeli tylko masz ochote to płacz, mi bardzo pomaga,
w tamtym roku odeszłam od męza, zakochałam sie i juz,
jestem juz po rozwodzie czy szczęsliwasza pewnie tak, mój mąz aby o mnie zapomiec zwiazał sie z byłą zona mojego partnera i tak nadal jestesmy zmuszeniu być razem, ja bardzo uboplewam bo nie mam ochoty przebywac w jego towarzystwie,
głowa do góry tyle fajnych jest kobiet
17 031 2013-06-28 16:33:03
Podobne tematy
17 032 2013-06-28 16:35:22
Jeżeli tylko masz ochote to płacz, mi bardzo pomaga,
w tamtym roku odeszłam od męza, zakochałam sie i juz,
jestem juz po rozwodzie czy szczęsliwasza pewnie tak, mój mąz aby o mnie zapomiec zwiazał sie z byłą zona mojego partnera i tak nadal jestesmy zmuszeniu być razem, ja bardzo uboplewam bo nie mam ochoty przebywac w jego towarzystwie,
głowa do góry tyle fajnych jest kobiet
17 033 2013-06-28 16:49:28 Ostatnio edytowany przez nowaja29 (2013-06-28 16:56:15)
Jeżeli tylko masz ochote to płacz, mi bardzo pomaga,
w tamtym roku odeszłam od męza, zakochałam sie i juz,
jestem juz po rozwodzie czy szczęsliwasza pewnie tak, mój mąz aby o mnie zapomiec zwiazał sie z byłą zona mojego partnera i tak nadal jestesmy zmuszeniu być razem, ja bardzo uboplewam bo nie mam ochoty przebywac w jego towarzystwie,
głowa do góry tyle fajnych jest kobiet
wow nie zle z zona partnera nie zly mix
ale Pan fluffy juz nie przebywa na forum bo chyba do niego ten post
.
17 034 2013-06-28 16:58:29
Ja się tam nie skupiłam a jedynie zwróciłam uwagę
Miłego weekendu życzę
od motylkow chyba sie zaczyna jakby co
martwilabym sie gdyby ich nie bylo
milego ![]()
17 035 2013-06-28 17:59:21
hm... napisał/a:Ja się tam nie skupiłam a jedynie zwróciłam uwagę
Miłego weekendu życzę
od motylkow chyba sie zaczyna jakby co
martwilabym sie gdyby ich nie bylo
milego
I motylek się znajdzie i dzdzowniczka i karaluch ![]()
Wera, no to ładnie ![]()
17 036 2013-06-28 20:34:02
nowaja29 napisał/a:hm... napisał/a:Ja się tam nie skupiłam a jedynie zwróciłam uwagę
Miłego weekendu życzę
od motylkow chyba sie zaczyna jakby co
martwilabym sie gdyby ich nie bylo
milego
I motylek się znajdzie i dzdzowniczka i karaluch
Wera, no to ładnie
oj zaraz tam karaluch i glizdka jakas
sarkazmem mi zalatuje.. Dawaj z mostu o co chodzi ;p
17 037 2013-06-28 20:51:30
hm... napisał/a:nowaja29 napisał/a:od motylkow chyba sie zaczyna jakby co
martwilabym sie gdyby ich nie bylo
milego
I motylek się znajdzie i dzdzowniczka i karaluch
Wera, no to ładnie
oj zaraz tam karaluch i glizdka jakas
sarkazmem mi zalatuje.. Dawaj z mostu o co chodzi ;p
Królewicz inaczej... karaluch... też na "K" ![]()
17 038 2013-06-28 22:51:15
hm... napisał/a:nowaja29 napisał/a:od motylkow chyba sie zaczyna jakby co
martwilabym sie gdyby ich nie bylo
milego
I motylek się znajdzie i dzdzowniczka i karaluch
Wera, no to ładnie
oj zaraz tam karaluch i glizdka jakas
sarkazmem mi zalatuje.. Dawaj z mostu o co chodzi ;p
To nie był sarkazmjak w życiu. Jeden motylkiem inny padalcem ![]()
17 039 2013-06-28 22:55:34
nowaja29 napisał/a:hm... napisał/a:I motylek się znajdzie i dzdzowniczka i karaluch
Wera, no to ładnie
oj zaraz tam karaluch i glizdka jakas
sarkazmem mi zalatuje.. Dawaj z mostu o co chodzi ;p
Królewicz inaczej... karaluch... też na "K"
Jeszcze mi inne rzeczy na tą literę do głowy przychodzą ![]()
17 040 2013-06-28 22:57:54
bags napisał/a:nowaja29 napisał/a:oj zaraz tam karaluch i glizdka jakas
sarkazmem mi zalatuje.. Dawaj z mostu o co chodzi ;p
Królewicz inaczej... karaluch... też na "K"
Jeszcze mi inne rzeczy na tą literę do głowy przychodzą
Ja tu prosze kurturarnie, bez "wyuzdanych" podtekstów, żeby nie było. ![]()
17 041 2013-06-28 23:16:30
hm... napisał/a:bags napisał/a:Królewicz inaczej... karaluch... też na "K"
Jeszcze mi inne rzeczy na tą literę do głowy przychodzą
Ja tu prosze kurturarnie, bez "wyuzdanych" podtekstów, żeby nie było.
Miałam na myśli słowo Kaktus ![]()
17 042 2013-06-29 08:35:10
bags napisał/a:hm... napisał/a:Jeszcze mi inne rzeczy na tą literę do głowy przychodzą
Ja tu prosze kurturarnie, bez "wyuzdanych" podtekstów, żeby nie było.
Miałam na myśli słowo Kaktus
hahaha a ja kwiatuszek;p ale skojarzylo mi sie z czyms innym hmm glodnemu itd.. A swoja droga moze i fakt motylki sa ale dzieki L troche inczej patrze na wiele spraw pomaga mi.. A to mile, ze jest ktos i wiesz, ze zawsze ma wyciagnieta dlon.. Mam swoje jazdy mam w glowie wiele sprzecznych mysli ale idac takimi kategoriami zawsze bede spychac do jednego worka kazdego.. Hm.. Ja obserwuje jestem duza dziwczynka nie dam sie skrzywdzic po raz kolejny..
17 043 2013-06-30 22:51:17
hm... napisał/a:bags napisał/a:Ja tu prosze kurturarnie, bez "wyuzdanych" podtekstów, żeby nie było.
Miałam na myśli słowo Kaktus
hahaha a ja kwiatuszek;p ale skojarzylo mi sie z czyms innym hmm glodnemu itd.. A swoja droga moze i fakt motylki sa ale dzieki L troche inczej patrze na wiele spraw pomaga mi.. A to mile, ze jest ktos i wiesz, ze zawsze ma wyciagnieta dlon.. Mam swoje jazdy mam w glowie wiele sprzecznych mysli ale idac takimi kategoriami zawsze bede spychac do jednego worka kazdego.. Hm.. Ja obserwuje jestem duza dziwczynka nie dam sie skrzywdzic po raz kolejny..
To świetnie ![]()
Chciałam tylko uczulić na to, że czasem ufamy komuś bardzo, otwieramy się, mamy w nim wsparcie, a potem tk się odwraca przdciw nam, nie każdy jednak tak postępuje. To tylko sygnał.
17 044 2013-07-01 00:19:33
nowaja29 napisał/a:A swoja droga moze i fakt motylki sa ale dzieki L troche inczej patrze na wiele spraw pomaga mi.. A to mile, ze jest ktos i wiesz, ze zawsze ma wyciagnieta dlon.. Mam swoje jazdy mam w glowie wiele sprzecznych mysli ale idac takimi kategoriami zawsze bede spychac do jednego worka kazdego.. Hm.. Ja obserwuje jestem duza dziwczynka nie dam sie skrzywdzic po raz kolejny..
To świetnie
Chciałam tylko uczulić na to, że czasem ufamy komuś bardzo, otwieramy się, mamy w nim wsparcie, a potem tk się odwraca przdciw nam, nie każdy jednak tak postępuje. To tylko sygnał.
Znalazło się "odskocznię" od tego konwejeru zawirowań w pierwotnym związku w osobie nowego partnera i już jest to prozaiczne zielone światełko na rejs na pełne żagle, ale... jeden gest, słowo, czyn "nie halo" i już jest pozamiatane.
Nie zapominaj Nowaja29, że jesteś dalej słoniem w składzie porcelany z podwójnym obciążeniem psychicznym, bo z jednej eks Cię śledzi i czeka na potknięcia, a z drugiej Twój motylek ma też swoje za pazuchą. I może być coś, co jemu nie zagra w Twoim zachowaniu, bo tego nie cierpiał u swojej eks i zostaniesz na lodzie. Sparing Twojego jm z motylkiem może mieć miejsce za Twoimi plecami i w konspiracji przed Tobą...
Masz niezamknięty temat z jm i nie wszystko przegadane z motylkiem... konfrontacja tego z jednym złym krokiem może być opłakana w skutkach... warczący motylek, warcząca Ty z kobiecymi problemami i wisienka na torcie... jm =..............
Podczytuję Dziewczyny na zakręcie i widzę, jak się "katują" z "wybrednymi" motylkami albo z "weteranami" w osobie swoich mężów.
Spokój grabarza i czujność sapera to podstawa ![]()
17 045 2013-07-01 07:53:32
hm... napisał/a:nowaja29 napisał/a:A swoja droga moze i fakt motylki sa ale dzieki L troche inczej patrze na wiele spraw pomaga mi.. A to mile, ze jest ktos i wiesz, ze zawsze ma wyciagnieta dlon.. Mam swoje jazdy mam w glowie wiele sprzecznych mysli ale idac takimi kategoriami zawsze bede spychac do jednego worka kazdego.. Hm.. Ja obserwuje jestem duza dziwczynka nie dam sie skrzywdzic po raz kolejny..
To świetnie
Chciałam tylko uczulić na to, że czasem ufamy komuś bardzo, otwieramy się, mamy w nim wsparcie, a potem tk się odwraca przdciw nam, nie każdy jednak tak postępuje. To tylko sygnał.Znalazło się "odskocznię" od tego konwejeru zawirowań w pierwotnym związku w osobie nowego partnera i już jest to prozaiczne zielone światełko na rejs na pełne żagle, ale... jeden gest, słowo, czyn "nie halo" i już jest pozamiatane.
Nie zapominaj Nowaja29, że jesteś dalej słoniem w składzie porcelany z podwójnym obciążeniem psychicznym, bo z jednej eks Cię śledzi i czeka na potknięcia, a z drugiej Twój motylek ma też swoje za pazuchą. I może być coś, co jemu nie zagra w Twoim zachowaniu, bo tego nie cierpiał u swojej eks i zostaniesz na lodzie. Sparing Twojego jm z motylkiem może mieć miejsce za Twoimi plecami i w konspiracji przed Tobą...Masz niezamknięty temat z jm i nie wszystko przegadane z motylkiem... konfrontacja tego z jednym złym krokiem może być opłakana w skutkach... warczący motylek, warcząca Ty z kobiecymi problemami i wisienka na torcie... jm =..............
Podczytuję Dziewczyny na zakręcie i widzę, jak się "katują" z "wybrednymi" motylkami albo z "weteranami" w osobie swoich mężów.
Spokój grabarza i czujność sapera to podstawa
Ty to umiesz nastraszyc ;p a tak serio dosc sensownie to napisales w sumie to co ja nie chcialam napisac ... I nawet troszke sie pokrywa np sparing.. Tylko, ze byl nie poza moimi plecami... Mam nadzieje, ze szybko poukladam i pozamykam wiele spraw bo takie zycie w zawieszeniu jest na dluzsza mete baaaardzo meczace...
17 046 2013-07-01 18:48:23
Tak Bags ![]()
17 047 2013-07-03 19:45:09
Helllołł tawarisze...
Stara gwardia wychodzi po wielu turbulencjach na prostą, tworząc swój "nowy, inny świat" i apartamentowe perypetie "wyciągnęły nogi" tudzież "wykopyrtnęły w ten tego i owszem"
i ciszaaaa.
Co jest z Wami Ekipo??? ![]()
Ja tam gorszy nie jestem... ale ciiiii, by nie zapeszyć za wczasu
się zaraz Nowaja wyżyje na mnie... omg ![]()
17 048 2013-07-03 20:23:41
Ciiiii...:):):):):):)
17 049 2013-07-03 22:23:13
Helllołł tawarisze...
Co jest z Wami Ekipo???
Ano pomaluśku kuśtykamy do przodu Bags
Fakt cichutko tutaj od jakiegoś czasu, choć nie wierzę, że wszystkim się ładnie poukładało
Może pierwsi lokatorzy apartamentowca się odezwą jak tam leci? czyżby się na dobre wyprowadzili? nikt przecież o wymeldowanie nie prosił, przynajmniej oficjalnych podań nie było. Dobrej nocki.
17 050 2013-07-05 12:21:10
Jako że pojawiałem się dość regularnie w tym wątku gdzieś pewnie między 100 a 300 stroną
i może ktoś jeszcze mnie pamięta to zacytuję moj post z własnego wątku co by zainteresowani wiedzieli co tam u mnie słychać a czego już nie słychać ![]()
"Pozdrawia wszystkich kawaler z odzysku. Rozwód przebiegł szybko i sprawnie i nawet sąd zbyt dużych wątpiwości nie miał. Żona olała wszystkie dane jej szanse. Dokonała ostatecznego wyboru. Kochaś jest jednak ważniejszy niż rodzina. Długo próbowałem dla siebie i syna, ale to była "walka z wiatrakami" w dodatku jak się okazało jednostronna. Czuję się z tym "kawalerstwem" o dziwo bardzo dobrze pomimo wszechobecnych wspomnień, bo wreszcie żyję bez niepewności, podejrzeń i strachu, że w każdej chwili może się wszystko rypnąć, bo się panience życie małżeńskie znów odwidzi. Poza tym syn sądownie został przy mnie i nie muszę się martwić o kontakty z nim. Mamusia ma też nieograniczone więc chcąc nie chcąc się widujemy jak go do siebie zabiera ale nie częściej niż to konieczne i powoli przestaje to we mnie budzić jakiekolwiek emocje. Dołączam do grona twierdzących, że "odgrzewane kotlety" są ciężkostrawne i w większości niejadalne i będę się tego w przyszłości trzymał. Obiecałem sobie jedno, że nigdy więcej zdrady i ku....stwa nie wybaczę. Amen"
17 051 2013-07-05 12:47:17
![]()
17 052 2013-07-05 14:27:43
Jako że pojawiałem się dość regularnie w tym wątku gdzieś pewnie między 100 a 300 stroną
i może ktoś jeszcze mnie pamięta to zacytuję moj post z własnego wątku co by zainteresowani wiedzieli co tam u mnie słychać a czego już nie słychać
"Pozdrawia wszystkich kawaler z odzysku. Rozwód przebiegł szybko i sprawnie i nawet sąd zbyt dużych wątpiwości nie miał. Żona olała wszystkie dane jej szanse. Dokonała ostatecznego wyboru. Kochaś jest jednak ważniejszy niż rodzina. Długo próbowałem dla siebie i syna, ale to była "walka z wiatrakami" w dodatku jak się okazało jednostronna. Czuję się z tym "kawalerstwem" o dziwo bardzo dobrze pomimo wszechobecnych wspomnień, bo wreszcie żyję bez niepewności, podejrzeń i strachu, że w każdej chwili może się wszystko rypnąć, bo się panience życie małżeńskie znów odwidzi. Poza tym syn sądownie został przy mnie i nie muszę się martwić o kontakty z nim. Mamusia ma też nieograniczone więc chcąc nie chcąc się widujemy jak go do siebie zabiera ale nie częściej niż to konieczne i powoli przestaje to we mnie budzić jakiekolwiek emocje. Dołączam do grona twierdzących, że "odgrzewane kotlety" są ciężkostrawne i w większości niejadalne i będę się tego w przyszłości trzymał. Obiecałem sobie jedno, że nigdy więcej zdrady i ku....stwa nie wybaczę. Amen"
![]()
17 053 2013-07-05 14:29:51
Rufio
mimo wszystko widzę, ze wychodzisz na prostą, tak trzymaj. Wierz mi, są jeszcze normalne, uczciwe kobiety. Powodzenia!
17 054 2013-07-05 22:31:39
Helllołł tawarisze...
Stara gwardia wychodzi po wielu turbulencjach na prostą, tworząc swój "nowy, inny świat" i apartamentowe perypetie "wyciągnęły nogi" tudzież "wykopyrtnęły w ten tego i owszem"
i ciszaaaa.
Co jest z Wami Ekipo???Ja tam gorszy nie jestem... ale ciiiii, by nie zapeszyć za wczasu
![]()
się zaraz Nowaja wyżyje na mnie... omg
juz bo sie boisz haha inaczej bys rozmawial face to face ;p
17 055 2013-07-06 13:33:46
Jako że pojawiałem się dość regularnie w tym wątku gdzieś pewnie między 100 a 300 stroną
i może ktoś jeszcze mnie pamięta to zacytuję moj post z własnego wątku co by zainteresowani wiedzieli co tam u mnie słychać a czego już nie słychać
We remember to You... nie tylko wirtualnie ![]()
"Pozdrawia wszystkich kawaler z odzysku. Długo "wałkowałem" to dla siebie, ale to była "walka z wiatrakami" w dodatku jak się okazało jednostronna. Czuję się z tym "kawalerstwem" o dziwo bardzo dobrze pomimo wszechobecnych wspomnień, bo wreszcie żyję bez niepewności, podejrzeń i strachu, że w każdej chwili może się wszystko rypnąć, bo się panience życie małżeńskie znów odwidzi. Obiecałem sobie jedno, że nigdy więcej zdrady i ku....stwa nie wybaczę. Amen"
Jakbym o sobie słyszał... ![]()
Dołączam do grona twierdzących, że "odgrzewane kotlety" są ciężkostrawne i w większości niejadalne i będę się tego w przyszłości trzymał.
Doktoraty i medale "zgagi roku" są raczej zbędne ![]()
juz bo sie boisz haha inaczej bys rozmawial face to face ;p
Z kobietami zzzzawsze... a przy kawie zwłaszcza przez duze "z" ![]()
17 056 2013-07-06 13:52:05
Dołączam do grona twierdzących, że "odgrzewane kotlety" są ciężkostrawne i w większości niejadalne i będę się tego w przyszłości trzymał. Obiecałem sobie jedno, że nigdy więcej zdrady i ku....stwa nie wybaczę. Amen"
I tego należy się trzymać. Gdybyśmy tego nie przerobili na własnej skórze nie doszlibyśmy do takich oczywistych wniosków. Było minęło. Teraz będzie już tylko lepiej, Rufio dobrze, że syn został przy Tobie nauczysz go uczciwości i szacunku do drugiego człowieka
powodzenia
17 057 2013-07-06 14:47:05
Jak się już raz przeżyje niestrawność drugi raz się odgrzewanego nie ruszy ![]()
Miłego weekendu ![]()
17 058 2013-07-12 08:56:47
Jako że pojawiałem się dość regularnie w tym wątku gdzieś pewnie między 100 a 300 stroną
i może ktoś jeszcze mnie pamięta to zacytuję moj post z własnego wątku co by zainteresowani wiedzieli co tam u mnie słychać a czego już nie słychać
"Pozdrawia wszystkich kawaler z odzysku. Rozwód przebiegł szybko i sprawnie i nawet sąd zbyt dużych wątpiwości nie miał. Żona olała wszystkie dane jej szanse. Dokonała ostatecznego wyboru. Kochaś jest jednak ważniejszy niż rodzina. Długo próbowałem dla siebie i syna, ale to była "walka z wiatrakami" w dodatku jak się okazało jednostronna. Czuję się z tym "kawalerstwem" o dziwo bardzo dobrze pomimo wszechobecnych wspomnień, bo wreszcie żyję bez niepewności, podejrzeń i strachu, że w każdej chwili może się wszystko rypnąć, bo się panience życie małżeńskie znów odwidzi. Poza tym syn sądownie został przy mnie i nie muszę się martwić o kontakty z nim. Mamusia ma też nieograniczone więc chcąc nie chcąc się widujemy jak go do siebie zabiera ale nie częściej niż to konieczne i powoli przestaje to we mnie budzić jakiekolwiek emocje. Dołączam do grona twierdzących, że "odgrzewane kotlety" są ciężkostrawne i w większości niejadalne i będę się tego w przyszłości trzymał. Obiecałem sobie jedno, że nigdy więcej zdrady i ku....stwa nie wybaczę. Amen"
witaj rufio. czytałem że zszedłeś sie z żoną , ale jak widze nie udało sie.
życze wszystkiego najlepszego i pozdrawiam wszystkich przetrąconych bywalców apartamentu.
17 059 2013-07-16 15:32:35
Witam ekipę, ale czy ona jeszcze jest 
Znając Hm? to wiem, że podgląda, ale co z resztą się stało 
Pozdrawiam Wszystkich i miłego dnia życzę.
17 060 2013-07-16 15:36:00 Ostatnio edytowany przez bags (2013-07-16 15:36:22)
Witam ekipę, ale czy ona jeszcze jest http://emotikona.pl/emotikony/pic/niewiem.gif
Znając Hm? to wiem, że podgląda, ale co z resztą się stało http://emotikona.pl/emotikony/pic/niewiem.gif
Pozdrawiam Wszystkich i miłego dnia życzę.
Hmmmm, nie tylko Hm... tu zagląda i podgląda...
Wątek "wyjechał" na karaiby albo inne seszele i kokosy zbija pod palmami ![]()
17 061 2013-07-16 15:41:30
I z owych seszeli też podgląda ![]()
To już przez te nawoływania do podglądającej ekipy zaczyna się wątek poszukiwaczy zaginionych w akcji kompanów robić
Za duży chyba sentyment do 36 mamy.... ![]()
17 062 2013-07-16 15:45:28 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-07-16 15:45:51)
Dodam tylko, że u mnie wszystko OK.
Domyślam się kiedy i gdzie popełniłem błąd.
Mnie po prostu bardzo zależało.
Teraz jako doświadczony i uświadomiony przez forum facet odkryłem, że mam jaja i o ty wie moja ż. Już nie boję się samotnoście i to dodaje mi dużo siły.
Rolę teraz się odwróciły. Oczywiście nie mam zamiaru swojej przewagi wykorzystywać.
Chę normalnie żyć, rozmawiać, śmiać sie etc. i jak ma razie tak jest :-).
17 063 2013-07-16 15:58:45
I z owych seszeli też podgląda
To już przez te nawoływania do podglądającej ekipy zaczyna się wątek poszukiwaczy zaginionych w akcji kompanów robićZa duży chyba sentyment do 36 mamy....
Nie bez kozery mamy przydomek przetrąconych
Sentyment tak już ma do siebie, że wraca się do tego co było dobre. Przynajmniej tutaj każdy z Nas dostał solidne antidotum antyalergiczne na zdrady wszelkiej maści. I co najciekawsze, to bez recept od konowałów i opłacania składek na NFZ ![]()
17 064 2013-07-16 15:59:26
Panowie, nie twierdzę, że każdy związek da się wyleczyć. Nie mam nawet gwarancji, że mnie się uda. Mąż mnie nie kocha i nie chce ze mną być - to jest stan dzisiejszy. Rozpoczęłam terapie z psychologiem, bo jak mówiłam - najważniejsze to zacząć od siebie. Nie wiem... nie znam się... zarobiona jestem:) ...ale mnie psycholog pomógł zrozumieć, co robię nie tak, co ja sama niszczę, z wielu spraw po prostu nie zdawałam sobie sprawy i nawet kiedy mąż wrócił, robiłam to dalej. Potrzebny był mi ktoś, kto mi otworzył oczy.
A skąd wiecie, czy podświadomie znowu nie zawalacie sprawy?:)
O właśnie dobry wybór.
17 065 2013-07-16 16:06:27
Wlasnie pojawia sie pytanie,czemu kobiety po rozstaniu tak usilnie unikaja kontaktu z mezczyzna?
Bo mają dość błagań i lamentów tak jak moja dziewczyna która unikała ex.
17 066 2013-07-16 16:17:58 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-07-16 16:19:46)
graka napisał/a:Nie zawsze to jest tak, ze tego kwiatu jest pól światu. Czasem są to związki dusz, i później okazuje się , że nikt nie był w stanie zastąpić danego partnera/ męża oitd.
Niestety ja tak czuję!
Byliśmy dla siebie jak dwie połówki jabłka. Swoje myśli odgadywaliśmy w pół słowa.
Byliśmy dla siebie oparciem, zawsze.....nie było sytuacji, że któres zawiodło...stworzyliśmy super rodzinkę, mamy wspaniałą córkę z która tata ma genialny kontakt....I dopada mojego męża kryzys,szuka czegoś, czegoś mu brakuje....nic mi nie mówił, że coś sie dzieje, nie dał po sobie poznać....
Sam nie wiedział o co chodzi, czuł że coś się musi wydarzyć....I sie wydarzyło! Jest ktoś trzeci..zabrnął w to już na maxa....nas już nie ma..........chociaż wciąż mnie kocha.....
Pozostaje żal, krzywda, że nie walczył o to piekne uczucue, które nas połączyło.....ja walczyłam ... cały rok...
On tylko sie użalał, że skrzywdził najbliższych, że mnie tym zabił....doprowadził się do poważnej depresji, ma ataki paniki....czeka na wizytę u psychiatry.....ja juz nie potrafię mu pomóc, ani sobie.....
Pozostaje tylko żal, potworny ból i smutne dalsze życie.....
przynajmniej widzisz jego "nieszczęście"szlachetna z ciebie osoba nie zasługiwałaś na życie z nim.
Swoją drogą godne uwag jest to że to nie ty mu wypominałaś zdradę a on się użalał nad sobą, żałosny typ.
To nie był chłop a kalesony.
17 067 2013-07-16 18:35:00
rowniez jestem i podgladam, nowe miasto , praca to i czasu nie bylo w internecie siedziec
moze wieczorem skrobne co u mnie ![]()
17 068 2013-07-16 21:04:42
Witam ekipę, ale czy ona jeszcze jest http://emotikona.pl/emotikony/pic/niewiem.gif
Znając Hm? to wiem, że podgląda, ale co z resztą się stało http://emotikona.pl/emotikony/pic/niewiem.gif
Pozdrawiam Wszystkich i miłego dnia życzę.
Osz... ![]()
Dopiero teraz podglądnęłam ![]()
17 069 2013-07-16 21:26:01
Osz...
Dopiero teraz podglądnęłam
Dlatego piszę na tym wątku aby nie szukać go na n-tej stronie
17 070 2013-07-16 21:27:08 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-07-16 21:27:28)
Hm... Ty jesteś wielka i ja wiem, że jesteś obecna.
Pozdrawiam cieplutko
17 071 2013-07-16 21:37:58
hm... napisał/a:Osz...
Dopiero teraz podglądnęłamDlatego piszę na tym wątku aby nie szukać go na n-tej stronie
Go?
17 072 2013-07-16 21:39:07
Hm... Ty jesteś wielka i ja wiem, że jesteś obecna.
Pozdrawiam cieplutko
Wielka mówisz?
No dopsz
:):):)
17 073 2013-07-16 22:02:01 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-07-16 22:02:20)
Wielka mówisz?
No dopsz:):):)
Bardzo wielka 
17 074 2013-07-16 22:05:35
hm... napisał/a:Wielka mówisz?
No dopsz:):):)
Bardzo wielka http://emotikona.pl/emotikony/pic/0tongue.gif
No nie
:D:D
17 075 2013-07-16 22:10:07 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-07-16 22:11:33)

17 076 2013-07-17 01:11:07
Melduję się w pokoju. U mnie wszystko w miarę ok. Czasem co wyłazi ale czasem. Nadal na swoim i sama
.
17 077 2013-07-17 12:21:53 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-07-17 12:23:14)
Witam Wszystkich bardzo ciepło.
U mnie jest wszystko w jak najlepszym porządku ale mam doła.
Analizuję całe swoje życie i wiem gdzie i kiedy popełniłem błędy. Tylko nie wiem co z tym zrobić?
Powiedzieć, porozmawiać?
Szczerze to mi bardzo na niej zależy i jej na mnie chyba też. Niby nic nie brakuje.
Ale ...., coś jest nie tak i najgorsze, że nie wiem co.
Miłego dnia wszystkim życzę.
17 078 2013-07-17 12:25:31
Lexpar napisał/a:hm... napisał/a:Wielka mówisz?
No dopsz:):):)
Bardzo wielka http://emotikona.pl/emotikony/pic/0tongue.gif
No nie
:D:D
Jesteś bardzo wielka 
17 079 2013-07-17 14:05:17
Pozdrawiam gorąco cały wątek.
Powoli podnoszę się z tego gówna. Myślę o rozwodzie, na razie zbieram siły na wojnę, którą on rozpoczął.
Lex-Ciebie szczególnie pozdrawiam ![]()
17 080 2013-07-17 14:09:43
stokrotko bez urazy , ale myslisz o rozwodzie i zbierasz sily juz od miesiecy. pora zaczac dzialac
uwierz sily Ci starczy, szkoda zycia na dalsze zawieszenie. trzymam kciuki
17 081 2013-07-17 14:12:41 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2013-07-17 14:13:16)
Daniel
tak, masz rację od miesięcy i myślę, że w miarę szybko z tego podniosłam. Prawda jest jednak taka, ze decyzję już podjęłam, ale mam problemy w pracy i musze ustabilizować swoją sytuację finansową a potem dopiero działać z rozwodem. We wrześniu planuję iść do prawnika i ocenić swoje szansę na rozwód z jego winy. Póki co cierpliwie czekam, ale zaczęłam normalnie żyć, już nie cierpię.
17 082 2013-07-17 14:15:49
A powiem Ci, że mi psychiatra ostatnio powiedziała, że po takie traumie jaką przeszłam czyli porzucenie z dwójką maleńkich dzieci, potem niepewność przez rok, to kobiety podnoszą się latami. Myślę, ze i tak jest nieźle i to bez żadnych leków.
17 083 2013-07-17 14:23:43
stokrotko bez urazy , ale myslisz o rozwodzie i zbierasz sily juz od miesiecy. pora zaczac dzialac
uwierz sily Ci starczy, szkoda zycia na dalsze zawieszenie. trzymam kciuki
ja zbierałam siły przez ponad rok.... od chwili kiedy podjęłam decyzję o odejściu od tego tyrana do wcielenia jej w życie minęło troche czasu. Złożyło sie na to wiele przyczyn, ale mentalnie, psychicznie odeszłam od niego dawno temu.
Teraz jestem na siebie zła, że nie od razu wtedy, ale czasu nie cofnę...
17 084 2013-07-17 14:27:02
aloiram
masz dzieci?
17 085 2013-07-17 14:32:30
tak, mam córkę
17 086 2013-07-17 14:39:23
aloiram
masz gdzieś może swoją historię? Ja wiem, że już bym składa pozew, ale niestety nie mogę sobie na to pozwolić bo nie mam stałej pracy. Na szczęście już nie mieszkamy razem od jakiegoś czasu i szczerze powiem, ze mi go w żaden sposób nie brakuje, nie zastanawiam się co robi. Niestety mijamy się przy dzieciach, zamienimy parę słów, ale staram się nie wchodzić na temat "my".
17 087 2013-07-17 14:47:46
Miałam, ale musiałam wszystko usunąć, bo mąż się w szpiega zaczął zabawiać i nawet sprawę w sadzie mi założył. Została umorzona, bo nie podawałam żadnych danych, więc nie było podstaw do oskarżenia ale niesmak pozostał.
W blogu uciekamydoprzodu opisałam swoją historię pt. żyć na nowo
17 088 2013-07-17 15:37:26
Witam Wszystkich bardzo ciepło.
U mnie jest wszystko w jak najlepszym porządku ale mam doła.
Analizuję całe swoje życie i wiem gdzie i kiedy popełniłem błędy. Tylko nie wiem co z tym zrobić?
Powiedzieć, porozmawiać?
Szczerze to mi bardzo na niej zależy i jej na mnie chyba też. Niby nic nie brakuje.
Ale ...., coś jest nie tak i najgorsze, że nie wiem co.
Miłego dnia wszystkim życzę.
Ale co się dzieje?
Pustka?
17 089 2013-07-17 15:46:20
hm... napisał/a:Lexpar napisał/a:Bardzo wielka http://emotikona.pl/emotikony/pic/0tongue.gif
No nie
:D:D
Jesteś bardzo wielka http://emotikona.pl/emotikony/pic/0recourse.gif
Jak statuja wolności czy, że co? ![]()
17 090 2013-07-17 15:48:38
aloiram
masz gdzieś może swoją historię? Ja wiem, że już bym składa pozew, ale niestety nie mogę sobie na to pozwolić bo nie mam stałej pracy. Na szczęście już nie mieszkamy razem od jakiegoś czasu i szczerze powiem, ze mi go w żaden sposób nie brakuje, nie zastanawiam się co robi. Niestety mijamy się przy dzieciach, zamienimy parę słów, ale staram się nie wchodzić na temat "my".
a czemu to nie mozesz pozwu zlozyc ? w czym brak kasy przeszkadza ? w tej sytuacji tym bardziej powinnas zlozyc.
17 091 2013-07-17 16:29:37
Witajcie
U mnie dół doła pogania. Nie piszę więc, bo ile można biadolić i się użalać. Należę chyba do tego grona kobiet, które dochodzą do siebie latami. Fajnie, że większość z was na prostej, daje to jakąś nadzieję, że i u mnie tak w końcu będzie.
17 092 2013-07-17 18:20:54
Miałam, ale musiałam wszystko usunąć, bo mąż się w szpiega zaczął zabawiać i nawet sprawę w sadzie mi założył. Została umorzona, bo nie podawałam żadnych danych, więc nie było podstaw do oskarżenia ale niesmak pozostał.
W blogu uciekamydoprzodu opisałam swoją historię pt. żyć na nowo
Właśnie zaczytałem się w twoim blogu i powiem jedno jesteś bystra wiesz czego chcesz i to mi się w tobie bardzo podoba.
17 093 2013-07-17 18:49:53
WItajcie kochani !!
Dlugo mnie tu nie bylo i widze nowych uczestnikow hehhe Witam i Pozdrawiam.
U mnie do przodu , ale nie bede juz sie bawila w zwiazki , jakos uwazam jako kobieta po 30 tce , ze kolejna para skarpetek do prania potrzebna mi nie jest .
Oczywiscie skonczylam znajomosc z nowym potencjalnym , nie jestem gotowa , ani mi sie nie chce
).
Mam duzo na glowie , kontuzje kolana dlatego mecze forum hehhe
Buziaki i trzymacjie sie nowi !!
17 094 2013-07-17 20:10:01
WItajcie kochani !!
Dlugo mnie tu nie bylo i widze nowych uczestnikow hehhe Witam i Pozdrawiam.
U mnie do przodu , ale nie bede juz sie bawila w zwiazki , jakos uwazam jako kobieta po 30 tce , ze kolejna para skarpetek do prania potrzebna mi nie jest .
Oczywiscie skonczylam znajomosc z nowym potencjalnym , nie jestem gotowa , ani mi sie nie chce).
Mam duzo na glowie , kontuzje kolana dlatego mecze forum hehhe
Buziaki i trzymacjie sie nowi !!
A co nowy nawywijał? Takie fajne rzeczy robił. ![]()
17 095 2013-07-17 21:39:28
Daniel
właśnie dlatego, że teraz dostaję kasę bez problemu i to na pewno więcej niż z alimentów, a jak pójdę na wojnę to nie będzie tak kolorowo. Muszę mieć zatem stałe źródło dochodu.