netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jest źle - mam 36 lat i rozwód

17 440 odpowiedzi978 437 wyświetleńzałożony przez fluffy, 27.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 269 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 17 441 ]

846

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Witam Ekipowego podwodnego piromana- Bagsa smile

847

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

848

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

Gadanie do siebie jest cechą geniuszy.... i szaleńców wink
Swoją drogą zawsze warto z kimś inteligentnym pogadać, no nie?? wink

849

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
Cash napisał/a:

Witam Ekipowego podwodnego piromana- Bagsa smile

No ja Cię Cash proszę... jeszcze póki co stąpam twardo suchą stopą po ziemi a pod wodę - a raczej wódę - pójdę jak odpłynę po przegranej lub wygranej.
A do tego bój jeszcze długi i... a zresztą co ja będę się wysilał nad klawiaturą smile Sam doskonale wiesz...

850

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
Cash napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

Gadanie do siebie jest cechą geniuszy.... i szaleńców wink
Swoją drogą zawsze warto z kimś inteligentnym pogadać, no nie?? wink

święta racja;)

851

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

oszukana,
nie układaj sobie co chcesz powiedzieć, bo i tak rozmowa zejdzie na inny tor, to normalne.
Najważniejsze żebyś umiała zachować spokój, bez względu na okoliczności i wypowiedziane przez męża słowa.
Nie daj się sprowokować, bądź spokojna, mów łagodnie, bo tylko to pozwoli że "wyrzucisz" z siebie słowa które chcesz naprawdę przytoczyć.

852

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
Cash napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

Gadanie do siebie jest cechą geniuszy.... i szaleńców wink
Swoją drogą zawsze warto z kimś inteligentnym pogadać, no nie?? wink

Tylko potem powstaje taki słowotok zwany konwejerem bezsensu, tzn. co mówimy to słyszymy i co słyszymy to mówimy. I w efekcie nie wiemy co nam się o uszy obiło i co chcieliśmy przez to powiedzieć.
Ale debata pierwsza klasa z inteligentnym rozmówcą zaliczona. Nie ma co.

853

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

oszukana,
nie układaj sobie co chcesz powiedzieć, bo i tak rozmowa zejdzie na inny tor, to normalne.
Najważniejsze żebyś umiała zachować spokój, bez względu na okoliczności i wypowiedziane przez męża słowa.
Nie daj się sprowokować, bądź spokojna, mów łagodnie, bo tylko to pozwoli że "wyrzucisz" z siebie słowa które chcesz naprawdę przytoczyć.

Mam taki zamiar, być spokojną. Najpierw wysłucham co ma mi do powiedzenia a potem spokojnie i rzeczowo wyłożę swoje argumenty. Oby zamiar przerodził się w czyn. Chciałabym mieć już to za sobą. A tak to musze siedzieć i czekac na niego. On jest jeszcze z mamą w szpitalu, niby mają ją dzisiaj puścić już do domu.

854

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Czytałam Wasze historie i jestem na prawdę w szoku, wydawało mi się,że nie można tak kochać a jednak.
Ludzie tylko co to nam da ? Tak naprawdę nic ?
Mam wrażenie po sobie,że jak zgodzimy się na powrót żony/męża po takich cyrkach, to tak jak byśmy dali im przyzwolenie na jeszcze więcej. Bo skoro się skomle o miłość i to nie ma szacunku a to prowadzi do ruiny. W ich oczach jesteśmy nędznymi robakami.

855

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
cachmir napisał/a:

Czytałam Wasze historie i jestem na prawdę w szoku, wydawało mi się,że nie można tak kochać a jednak.
Ludzie tylko co to nam da ? Tak naprawdę nic ?
Mam wrażenie po sobie,że jak zgodzimy się na powrót żony/męża po takich cyrkach, to tak jak byśmy dali im przyzwolenie na jeszcze więcej. Bo skoro się skomle o miłość i to nie ma szacunku a to prowadzi do ruiny. W ich oczach jesteśmy nędznymi robakami.

Niestety a może stety powoli do mnie dociera to co piszesz. Bo ja zrobiłam straszny błąd, po romansie męża przyjęłam go praktycznie z otwartymi ramionami i niby ustaliliśmy jakieś zasady, ale jedna strona tylko tych zasad się trzymała. Tak jak pisałam wcześniej dawałam dużo od siebie, zadowolając się resztkami dla siebie. A jak się teraz okazuje dla męza to i tak było mało.

856

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

Trzy tabletki na uspokojenie zaczęły chyba działać bo czuję się odrobinę lepiej. Ale zaczynam szwankować bo siedzę i głośno gadam sama ze sobą, ćwiczę przed rozmową z mężem. No ale cóż, życie przeciez musi być urozmaicone, jak by było spokojnie to było by za nudno:(

oszukana,
nie układaj sobie co chcesz powiedzieć, bo i tak rozmowa zejdzie na inny tor, to normalne.
Najważniejsze żebyś umiała zachować spokój, bez względu na okoliczności i wypowiedziane przez męża słowa.
Nie daj się sprowokować, bądź spokojna, mów łagodnie, bo tylko to pozwoli że "wyrzucisz" z siebie słowa które chcesz naprawdę przytoczyć.

Mam taki zamiar, być spokojną. Najpierw wysłucham co ma mi do powiedzenia a potem spokojnie i rzeczowo wyłożę swoje argumenty. Oby zamiar przerodził się w czyn. Chciałabym mieć już to za sobą. A tak to musze siedzieć i czekac na niego. On jest jeszcze z mamą w szpitalu, niby mają ją dzisiaj puścić już do domu.

Jeśli jego rozmowa ma odbywać się w taki sposób, ze będzie Cie atakował i winił za zdrowie teściowej, to pognaj go w cztery wiatry (oczywiście łagodnym i ciepłym tonem).

857

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

kasikakasika, to na pewno będzie tak wygladało, przecież on tylko po to przyjdzie, żeby mnie obwinić. Ale ja się nie dam, powiem co mam do powiedzenia i grzecznie go pożegnam, oby tylko emocje nie wzięły góry.

858

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
cachmir napisał/a:

Czytałam Wasze historie i jestem na prawdę w szoku, wydawało mi się,że nie można tak kochać a jednak.
Ludzie tylko co to nam da ? Tak naprawdę nic ?
Mam wrażenie po sobie,że jak zgodzimy się na powrót żony/męża po takich cyrkach, to tak jak byśmy dali im przyzwolenie na jeszcze więcej. Bo skoro się skomle o miłość i to nie ma szacunku a to prowadzi do ruiny. W ich oczach jesteśmy nędznymi robakami.

Cachmir... pozwolisz że zapytam.

A zakładając na już - opierając się na naszych historiach zmiksowanych - zgodzisz się na powrót partnera na zasadzie "postaw piwo kobieto i jest git" bo nic się nie stało? Czy raczej dasz mu delikatnie do zrozumienia, że teraz Ty - owszem zgadzasz się na powrót - ale zaczynacie od zera i Ty "dyktujesz" warunki?

Przeczytaj mój wątek, raptem dwie strony, ale z uwagą przeczytaj pierwszego tytułowego posta... wrócisz w taki układ z pocałowaniem ręki? Oj nie sądzę.

859

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Sam moment powrotu jest czymś na co czekaliśmy,potem pierwsze fajne dni i po nich znowu szara rzeczywistość. Potem dochodzi znowu do awantur często większych,gorszych i bardziej krzywdzących i znowu odejście. Po takich kilku razach partner się przyzwyczai,że mu wolno a nam zostaje czekać. Nie tak sobie to wyobrażałam i mam już tego serdecznie dość.

860

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

tydzień temu ukradli mi auto w Niemczech i syn mi powiedział,że mąż to skwitował tak
"i bardzo dobrze, ma swoje wyjazdy"

861

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Witajcie poranieni, witam również nowych współcierpiących.

Trochę mi zabrało czasu nadrobienie zaległości na forum, bo dzisiaj starałam się zapełnić kolejny dzień, ale teraz znowu kolejny samotny wieczór, choć jest o wiele mi lepiej, bo jestem tu z Wami, z Waszymi problemami, i nachodzi mnie jedna refleksja, iż nie jestem sama, że Wy również przechodzicie to samo co ja.
Po kilku gorszych momentach w ostatnich dniach, dzisiaj miałam fory w postaci ciut lepszego samopoczucia, spotkałam się ze znajomymi, byłam w kinie, więc nie kotłowało mi się zbytnio w głowie.

Chociaż zdaje sobie sprawę iż przede mną jeszcze długa droga do uzyskania i odzyskania spokoju, bym mogła iść dalej, zostawić za sobą to wszystko co mnie spotkało, od mego męża nie miałam żadnych wieści, i wiecie co guzik mnie to obchodzi z kim się teraz gździ.

862

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

863

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Hej dziewczyny,
Wiecie co, mi chyba wszystko opada i już chyba daję sobie spokój. No bo jakby nawet wrócił to jak teraz życ z takim człowiekiem, chyba się nie da. Mam jakieś przeczucie, że on będzie chciał wrócić za jakiś czas i wiecie co chyba ja tego nie chcę. Mam nadzieję, że mi tak zostanie, choć pewnie niejeden dół się trafi wink

864

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

865

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Przeczytałam post Mark21 " zdradziłam męża chcę odzyskać jego miłość" pisze w nim tak dobitnie i stawia do pionu. Zamierzam zrobić podobnie,kolejnego powrotu nie będzie.
Powiedzcie mi jak to wygląda z pozwem,jeżeli mój mąż będzie w morzu i nie będzie mógł go odebrać?

866

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:

Hej dziewczyny,
Wiecie co, mi chyba wszystko opada i już chyba daję sobie spokój. No bo jakby nawet wrócił to jak teraz życ z takim człowiekiem, chyba się nie da. Mam jakieś przeczucie, że on będzie chciał wrócić za jakiś czas i wiecie co chyba ja tego nie chcę. Mam nadzieję, że mi tak zostanie, choć pewnie niejeden dół się trafi wink

monaliza34,
musisz dobrze przemyśleć tą decyzję i być przygotowaną na taki dzień.
ja mojego już nie chce, niech spada na szczaw ze swoimi panienkami.
Wczoraj usłyszałam, że ładnie się o mnie wyraża, tak ciepło... żałosny drań!
Będzie mi ciężko, bo kocham go ponad wszystko, ale takiej wybrakowanej sztuki to ja nie chcę!!!

867 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-08-15 22:18:46)

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

Hej dziewczyny,
Wiecie co, mi chyba wszystko opada i już chyba daję sobie spokój. No bo jakby nawet wrócił to jak teraz życ z takim człowiekiem, chyba się nie da. Mam jakieś przeczucie, że on będzie chciał wrócić za jakiś czas i wiecie co chyba ja tego nie chcę. Mam nadzieję, że mi tak zostanie, choć pewnie niejeden dół się trafi wink

monaliza34,
musisz dobrze przemyśleć tą decyzję i być przygotowaną na taki dzień.
ja mojego już nie chce, niech spada na szczaw ze swoimi panienkami.
Wczoraj usłyszałam, że ładnie się o mnie wyraża, tak ciepło... żałosny drań!
Będzie mi ciężko, bo kocham go ponad wszystko, ale takiej wybrakowanej sztuki to ja nie chcę!!!

kasia jak czytałam twoje posty zastanawiałam się skąd bierzesz tyle sił by kochać tego drania. Masz w sobie tyle uczuć i pozytywnej energii,ze może warto obdarować nią kogoś innego ?

868

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Mówisz i masz smile

869

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Mówisz i masz smile

Dziękuję bardzo wink

870

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
cachmir napisał/a:

kasia jak czytałam twoje posty zastanawiałam się skąd bierzesz tyle sił by kochać tego drania. Masz w sobie tyle uczuć i pozytywnej energii,ze może warto obdarować nią kogoś innego ?

skąd biorę siły żeby go kochać? z serca sad
kocham go odkąd go poznałam, nie znam innego związku, w moich myślach to był ten jeden, jedyny na całe życie i tak mnie zawiódł drań, że nie wiem jak mogłabym w kimś innym dostrzec partnera?
nie mieści mi się to w głowie!
A najgorsze, ze mój mąż wie jaka jestem i wie że kocham go do szaleństwa, dlatego to wykorzystuje skurczy....byk

871

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Mówisz i masz smile

Dziękuję bardzo wink

Proszę bardzo smile
tych łyków będzie trochę więcej, a więc za szczęście Was wszystkich kochani forumowicze smile

872

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Też by się winka napiła, ale leki mi nie pozwalają, być może kiedyś wypijemy za nasze nowe życie i szczęście bez tych zdradzających samców.

873

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Też by się winka napiła, ale leki mi nie pozwalają, być może kiedyś wypijemy za nasze nowe życie i szczęście bez tych zdradzających samców.

Na pewno, wierzę w to!!:-)

874

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Za mnie też smile

875

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

hej holubka,
miło słyszeć że miałaś miły dzień, mój też nie był najgorszy smile
a teraz piję wino przed snem smile i jest miło

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Za mnie też smile

holubka za Twoje szczęście był pierwszy łyk smile

876

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

Kasia wypij łyka za moje szczęście wink

Za mnie też smile

holubka za Twoje szczęście był pierwszy łyk smile

Dziękuję Kasiu smile

Dziękuję za to, że jesteście tuż obok.

877

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
holubka napisał/a:

Za mnie też smile

holubka za Twoje szczęście był pierwszy łyk smile

Dziękuję Kasiu smile

Dziękuję za to, że jesteście tuż obok.

Forum łączy ludzi smile

878

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

holubka za Twoje szczęście był pierwszy łyk smile

Dziękuję Kasiu smile

Dziękuję za to, że jesteście tuż obok.

Forum łączy ludzi smile

Szkoda że nie mieszkamy w jednym mieście:(

879

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
holubka napisał/a:

Dziękuję Kasiu smile

Dziękuję za to, że jesteście tuż obok.

Forum łączy ludzi smile

Szkoda że nie mieszkamy w jednym mieście:(

Szkoda sad

880

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Właśnie dzwonił mój syn, widział się ze swoim tatą i taki zainteresowany był mną mężuś że pytał syna czy jestem dziś w domu?
Ehhhhh............
ale jestem zła!

881

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

882

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Co go to interesuje? W końcu to on mnie kopnął i powiedział iż jestem wolna i mogę robić co chcę, a teraz nagle taki zainteresowany co robię w dzień wolny?
kolejne wieści! zaraz mnie szlak trafi!
zaraz mu nawciskam!

883

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

Nie przejmuj się, sam czuje się winny, dlatego atakuje Ciebie, zawsze trzeba znaleźć jakiegoś winnego. Olej to, myśl o sobie dobrze. Wiem, że to trudne, ale na pewno się uda jeśli będziesz wierzyć, ze to ty jesteś wyjątkowa.

884

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:

Co go to interesuje? W końcu to on mnie kopnął i powiedział iż jestem wolna i mogę robić co chcę, a teraz nagle taki zainteresowany co robię w dzień wolny?
kolejne wieści! zaraz mnie szlak trafi!
zaraz mu nawciskam!

Bo ty się nim nie interesujesz, więc nie wie o co chodzi, ha, ha.

885

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Myślałam, że uda mi się być twardą, ale nic z tego. Siedzę i ryczę. Dlaczego człowiek którego tak kocham, z których chciałam być do końca traktuje mnie w ten sposób, co ja mu zrobiłam.

886

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

Mam nadzieję, że nie dałaś się wyprowadzić z równowagi?
Cóż, tego można się było spodziewać, ale...
Nie obwiniaj się!
Grunt to trzeźwo myśleć!
To on Cię zdradzał, a Ty mu wybaczyłaś i dałaś kolejną szansę.
Kontakt z teściową zawsze powinnaś utrzymywać ze względu na dzieci, w końcu to ich babcia.
Pomyśl, gdybyś izolowała od niej dzieci, to dopiero byłabyś zła, więc nie obwiniaj się dziewczyno!

887

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

Forum łączy ludzi smile

Szkoda że nie mieszkamy w jednym mieście:(

Szkoda sad

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

888

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

Szkoda że nie mieszkamy w jednym mieście:(

Szkoda sad

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

889

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Ja się nie obwiniam, tylko to mój mąż twierdzi że to moja wina. Nie dam sobie tego wmówić, tylko boli mnie to, że człowiek, który jeszcze nie tak dawno był dla mnie taki czuły i kochany, teraz mówi do mnie takie słowa. na koniec powiedział mi, że mam się nad sobą nie użalać. Nie docierały do niego żadne argumenty, nic, zupełnie nic, na każdy mój argument reagował złośliwością.

890

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

Nie przejmuj się, sam czuje się winny, dlatego atakuje Ciebie, zawsze trzeba znaleźć jakiegoś winnego. Olej to, myśl o sobie dobrze. Wiem, że to trudne, ale na pewno się uda jeśli będziesz wierzyć, ze to ty jesteś wyjątkowa.

Potwierdzam jesteś wyjątkowa, a ten dupek zwala na Ciebie całe emocjonalne szambo, bo jest taki ograniczony, ze inaczej nie potrafi, nie daj się smile To ty jesteś wielka, a on słaby pamiętaj o tym, głowa do góry smile

891

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

Szkoda sad

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Dzięki za zaproszenie smile

892

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Dziękuję wam dziewczyny za wsparcie, to dużo dla mnie znaczy, ale samie wiecie jak to jest, emocji nie da sie tak po prostu wyłączyć.

893

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

Szkoda sad

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Gdzie mieszkasz monalizo?

894

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

Nie przejmuj się, sam czuje się winny, dlatego atakuje Ciebie, zawsze trzeba znaleźć jakiegoś winnego. Olej to, myśl o sobie dobrze. Wiem, że to trudne, ale na pewno się uda jeśli będziesz wierzyć, ze to ty jesteś wyjątkowa.

Zgadzam się z monalizą. zapamiętaj i zrozum jedno, że w przypadku takich osób najlepszą dla nich formą obrony samego siebie jest atak na partnera. W tym wypadku atak na Ciebie. Agresją zwrotną niczego nie zdziałasz; spokój opanowanie i śmiech. To ich zbija z tropu a z czasem będą żałować swojego zachowania.
Toksyczni ludzie; toksyczne związki - lektura dla Ciebie.

895

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Dzięki za zaproszenie smile

Kasia, Holubka, zbierajcie tyłki i przyjeżdzajcie, będzie fajnie :-)

896

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:

Ja też żałuję dziewczyny, było by fajnie spotkać się w realu.

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Gdzie mieszkasz monalizo?

Łódź

897

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Dzięki za zaproszenie smile

Kasia, Holubka, zbierajcie tyłki i przyjeżdzajcie, będzie fajnie :-)

Zrobimy sobie sabat czarownic heheh , nie wiem tylko jak długa droga mnie czeka .............................

898

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

Dzięki za zaproszenie smile

Kasia, Holubka, zbierajcie tyłki i przyjeżdzajcie, będzie fajnie :-)

Zrobimy sobie sabat czarownic heheh , nie wiem tylko jak długa droga mnie czeka .............................

Teraz już wiem daleka oj daleka, aż ze Szczecina , a Kasia i inne dziewczyny gdzie mieszkają, jeżeli mogę zapytać?

899

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
kasikakasika napisał/a:

Dzięki za zaproszenie smile

Kasia, Holubka, zbierajcie tyłki i przyjeżdzajcie, będzie fajnie :-)

Zrobimy sobie sabat czarownic heheh , nie wiem tylko jak długa droga mnie czeka .............................

Co tam droga, liczy się, że będzie fajnie;)

900

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

Kasia, Holubka, zbierajcie tyłki i przyjeżdzajcie, będzie fajnie :-)

Zrobimy sobie sabat czarownic heheh , nie wiem tylko jak długa droga mnie czeka .............................

Co tam droga, liczy się, że będzie fajnie;)

Monalizo kusisz mnie bo mam urlop do końca miesiąca.........................................................

901

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:
monaliza34 napisał/a:

oj fajnie, przyjedzcie do mnie!!!!

Gdzie mieszkasz monalizo?

Łódź

Mam rodzinę w Łodzi smile

902

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
holubka napisał/a:

Kasia i inne dziewczyny gdzie mieszkają, jeżeli mogę zapytać?

nad morzem mieszkam, ale daleko od Ciebie holubka sad

903

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Ja również z Łodzi smile Jak tak czytam Wasze historie to u mnie jest troche inaczej , zero krzyków czy wyzwisk , normalna rozmowa, nawet uśmiech , zainteresowanie , troska , buziak. Ale ciagle slysze potrzebuje odpoczac, potrzebuje czasu... staram sie ale takie zawieszenie tez męczy... musze dać rade.

904

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
holubka napisał/a:

Kasia i inne dziewczyny gdzie mieszkają, jeżeli mogę zapytać?

nad morzem mieszkam, ale daleko od Ciebie holubka sad

Kasiu uwielbiam morze,

905

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

A ja mieszkam w okolicach Chojnic.

906

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
kasikakasika napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
holubka napisał/a:

Gdzie mieszkasz monalizo?

Łódź

Mam rodzinę w Łodzi smile

To przy okazji możesz rodzinę odwiedzić wink

907

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
bags napisał/a:
monaliza34 napisał/a:
oszukana29 napisał/a:

jestem już po "rozmowie", i tak jak się spodziewałam to był jeden wielki atak na mnie. Mąż zabronił mi chodzić z dziećmi do teściowej. Bo to co teraz się z nią stało to moja wina. Za rozpad naszego małżeństwa tez ja ponosze winę, ja nie doceniałam tego co miałam, nie szanowałam go. Mam spojrzeć na siebie i na to jaka jestem, że mam się nad sobą nie użalać. Czuję się wdeptana w ziemie, jestem nikim!!!!!

Nie przejmuj się, sam czuje się winny, dlatego atakuje Ciebie, zawsze trzeba znaleźć jakiegoś winnego. Olej to, myśl o sobie dobrze. Wiem, że to trudne, ale na pewno się uda jeśli będziesz wierzyć, ze to ty jesteś wyjątkowa.

Zgadzam się z monalizą. zapamiętaj i zrozum jedno, że w przypadku takich osób najlepszą dla nich formą obrony samego siebie jest atak na partnera. W tym wypadku atak na Ciebie. Agresją zwrotną niczego nie zdziałasz; spokój opanowanie i śmiech. To ich zbija z tropu a z czasem będą żałować swojego zachowania.
Toksyczni ludzie; toksyczne związki - lektura dla Ciebie.

Nie reagowałam agresją tylko się tłumaczyłam jak ta idiotka. Jedynie na koniec jak już mnie porządnie wkurzył to kazałam mu się wynosić. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będę musiała się z nim widywać ani kontaktować.

908

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
Poprostu Daniel napisał/a:

Ja również z Łodzi smile Jak tak czytam Wasze historie to u mnie jest troche inaczej , zero krzyków czy wyzwisk , normalna rozmowa, nawet uśmiech , zainteresowanie , troska , buziak. Ale ciagle slysze potrzebuje odpoczac, potrzebuje czasu... staram sie ale takie zawieszenie tez męczy... musze dać rade.

Nie żebym Cię denerwowała...
Taki etap też u mnie był smile
Spotkania, mile słowa, objęcia, czułość, pocałunki i nawet sex...
a potem rypło wszystko!
ale u Ciebie Daniel może wszystko być na dobrej drodze, nie nękaj jej sobą! Skoro chce odpocząć, niech odpoczywa!
Nie pisz, nie spotykaj się z nią, daj jej zatęsknić, wszyscy to radzą.
Nawet mój głupi mąż jak nie ma wiedzy co robię, to się zaczyna mną interesować!!!
Aj, aj

909

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód
oszukana29 napisał/a:

A ja mieszkam w okolicach Chojnic.

Znam te okolice, babcia mojego męża pochodziła z miejscowości niedaleko Chojnic.

910

Odp: Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Oj dziewczyny, widzę że dziś kiepskawo u wszystkich...

Już sobie wyobrażam ten sabat... jedna przez drugą by płakała, a kto by chusteczki podawał, od razu całą rolkę papieru kuchennego by trzeba było...

Widzę, że najbliżej mam do Oszukanej... zresztą służbowo dosyć często do GCH jeżdżę.

Posty [ 846 do 910 z 17 441 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 269 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jest źle - mam 36 lat i rozwód

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026