Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

261 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-08 11:04:38)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

pycmański ma trochę racji przedstawiając ogólne tendencje, ale odrobinę też przesadza. Faktem jest że na ogół zadziorni, pragmatyczni, i lekko bezczelni faceci wpisują się w preferencje dość sporej(przeważającej?) grupy kobiet. Jeśli mu nie wierzycie zajrzyjcie do wątku 'Wasz ideał mężczyzny' (z książki/filmu), i zobaczcie kto tam 'wygrywa'. Niestety nie jest to koleś z  'Pięknego umysłu' (to tylko przykład), ani nikt w tym rodzaju, tylko...Kmicic. Czy to o czymś nie świadczy?

Co do pragmatyzmu o którym on wspominał  - zauważcie że wobec kolesi super inteligentnych (a nawet geniuszy) którzy słabo/średnio zarabiają zauważyć można lekką pogardę(?), choć może jest to zbyt mocne słowo tutaj. Widoczne jest to w pewnych wątkach (np. o cechach idealnego partnera) - kobiety (spora-przeważająca? grupa) piszą tam mniej więcej że liczy się 'łeb do interesów'/'zaradność', a koleś który słabo/średnio zarabia choć po pracy zajmuje się zgłębianiem ciężkich dziedzin o których ten określany jako 'zaradny' nawet nie słyszał, określany jest często jako nieprzydatny nieudacznik. Nie chodzi więc sporej grupie kobiet o intelekt sam w sobie, tylko to o czym wspominał pycmański. Nie twierdzę że wszystkie kobiety tak mają, zdaję sobie również sprawę z tego że nie jest to ich (tj. tych, które akurat tak mają) winą. Po prostu tak jest.

Istnieją jednak inne cechy/inne typy mężczyzn, które są pociągające dla kobiet (co należy rozumieć: dla sporej ich części) w równym stopniu co wspominane już, a nie mają nic wspólnego z 'bedbojowością.
Mi się wydaje że tym czymś co pociąga/kieruję uwagę kobiety na konkretnego mężczyznę jest też w wielu przypadkach jakiś rodzaj tajemnicy w nim, coś co ona chiałaby 'zgłębić', obszar chroniony przed wzrokiem a nęcący obietnicą odkrycia czegoś niepowszedniego.

Ta dyskusja w sumie potwierdza że męzczyźni na ogół zwracają uwagę na pewne schematy, coś co się najczęściej powtarza, natomiast kobiety także na wyjątki, i często przez te 'wyjątki' rozwadniają reguły (oczywiście nie twierdzę że robią to w złym celu, wydaje mi się że to ma jakiś związek z działaniem mózgu).

Zanim go (tj. użytkownika pycmański) zjedziecie, należałoby zadać sobie pytanie: co tak naprawdę jest tym co tak mocno przyciąga mnie w męźczyznach? Wybierzcie sobie z pamięci tych, którzy najbardziej Was fascynowali/fascynują, i poszukajcie w nich wspólnika-zapalnika Waszej fascynacji.

Niby mężczyzna na punkcie którego posiadam obsesję, jest bardzo delikatnym (wręcz jak XIX- wieczna panienka) i empatycznym człowiekiem, ale kiedy zadaje sobie postawione wyżej pytanie to nie jestem pewna, czy bez smaczku w postaci kuszącej zagadkowości/chronienia sekretności w sobie, i huśtawki wywołanej jego ciągłymi zmianami nastroju/decyzji fascynowałby mnie tak samo. Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na to czy w wersji 'słonecznego', delikatnego chłopca, interesowałby mnie równie mocno co w tej delikatnej, lecz 'księżycowej', chociaż kiedy stawał się na jakiś czas bardziej otwarty bardzo mi się to podobało.

Dodam jeszcze że typ nerda akurat wydaje mi się pociągający, bo przynosi skojarzenia z czymś nowoczesnym, pachnącym sterylnością. Wywołuje takie odczucie że ktoś pochodzi z jakichś lepszych czasów/przyszłości, na głębokim poziomie pewnie organizm czyta to jak: 'Ze mną będziesz mogła żyć w lepszym świecie przyszłości' stąd jego (tj. organizmu pozytywna reakcja) big_smile

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Z przykrością obserwuję kolejne polowanie na czarownice, gdzie tym razem czarownicą jest kolega @pycmański. To nie jest tak, że ja się w 100% zgadzam z jego wypowiedziami, ale to co on pisze ma sens.
Przecież takie właśnie społeczne postrzeganie roli kobiety i faceta to jest fakt. Od faceta wymaga się więcej, a kobiecie wybacza się więcej. Wszystko jest stereotypem i szablonem, a problem polega na tym, że nie każdy człowiek jest zrobiony zgodnie z szablonem. Ale i tu też są różnice. Jeżeli przyjmiemy, że kobieta to słaba płeć, najczęściej postrzegana jako ofiara mężczyzny, której można wybaczyć wiele rzeczy to każde odstępstwo od tej "normy" czyli silna, niezależna kobieta, która jest zdecydowana, potrafi się bronić i nie da sobie w kaszę dmuchać jest postrzegana pozytywnie. Że kobieta z jajami. Tymczasem facet, który zamiast być silny, opiekuńczy i zaradny jest słaby, nie do końca umie się znaleźć w życiu i jest niezaradny traktowany jest jako życiowa pipka, maminsynek, osoba w dużej mierze bez wartości.
Krótko mówiąc. Jeśli kobieta jest taka jak głosi stereotyp to ok. Jak jest inna to też ok. Jeśli facet jest taki jaki głosi stereotyp to ok. Jak jest inny to jest życiową niedorajdą i nie jest materiałem na męża i ojca.

263

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
Klio napisał/a:
pycmański napisał/a:

Bo taka jest prawda, jeśli nie jesteś skłonny do konfrontacji, pijackich awantur, słownych utarczek z dresami, jeśli nie odpyszczysz tępemu cwaniakowi i osiłkowi to

przyjdziesz robić dokładnie to na forum dla kobiet, bo wydaje Ci się, że chociaż tu możesz podskoczyć i podreperować samoocenę. Już Ci lepiej po tych kilku wiadrach pomyj słownych? Już ulżyło? Podskakuj dalej, ubaw jest po pachy big_smile
Co do tematu to mężczyźni mają lepiej w życiu bo na ich forum Pycmański nie pójdzie i nie będzie odstawiał swojego żałosnego teatrzyku, bo się ich boi i nie zniósłby kompromitacji przed nimi tak samo jak w rzeczywistości.  W oczach kobiet kompromitacja mu nie straszna...

A tu już zawarta podświadoma pogarda, że jakiś facet nie użera się i nie drze kotów z wyluzowanymi debilami. Tak właśnie instynkt samiczy wybucha, gdy nie wytrzyma. Przepraszam, że twój gadzi mózg odczuwa tak silną irytację na myśl o tym, że jakiś samiec nie użera się gdzieś tam z karkami i prostakami...To pewnie okropne uczucie.

Jaka podświadoma pogarda? W stos. do Ciebie jak najbardziej świadoma.

264

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

pycmański ma trochę racji przedstawiajac ogólne tendencje, ale odrobinę też przesadza. Faktem jest że na ogół zadziorni, pragmatyczni, i lekko bezczelni faceci wpisują się w preferencje dość sporej(przeważającej?) grupy kobiet. Jeśli mu nie wierzycie zajrzyjcie do wątki 'Wasz ideał mężczyzny' (z książki/filmu), i zobaczcie kto tam 'wygrywa'. Niestety nie jest to koleś z  'Pięknego umysłu' (to tylko przykład), ani nikt w tym rodzaju, tylko...Kmicic. Czy to o czymś nie świadczy?

Co do pragmatyzmu o którym on wspominał  -zauważcie też że wobec kolesi super inteligentnych (a nawet geniuszy) którzy słabo/średnio zarabiają zauważyć można lekką pogardę(?), choć może jest to zbyt mocne słowo tutaj. Widoczne jest to w pewnych wątkach (np. o cechach idealnego partnera) - kobiety (spora-przeważająca? grupa) piszą tam mniej więcej że liczy się 'łeb do interesów'/'zaradność', a koleś który słabo/średnio zarabia choć po pracy zajmuje się zgłębianiem ciężkich dziedzin o których ten określany jako 'zaradny' nawet nie słyszał, określany jest często jako nieprzydatny nieudacznik. Nie chodzi więc sporej grupie kobiet o intelekt sam w sobie, tylko to o czym wspominał pycmański. Nie twierdzę że wszystkie kobiety tak mają, zdaję sobie również sprawę z tego że nie jest to ich (tj. tych, które akurat takl mają) winą. Po prostu tak jest.

Istnieją jednak inne cechy/inne typy mężczyzn, które są pociągające dla kobiet (co należy rozumieć: dla sporej ich części) w równym stopniu co wspominane już, a nie mają nic wspólnego z 'bedbojowością.
Mi się wydaje że tym czymś co pociąga/kieruję uwagę kobiety na konkretnego mężczyznę jest też w wielu przypadkach jakiś rodzaj tajemnicy w nim, coś co ona chiałaby 'zgłębić', obszar  chroniony przed wzrokiem a nęcący obietnicą odkrycia czegoś niepowszedniego.

Ta dyskusja w sumie potwierdza że męzczyźni na ogół zwracają uwagę na pewne schematy, coś co się najczęściej powtarza, natomiast kobiety także na wyjątki, i często przez te 'wyjątki' rozwadniają reguły (oczywiście nie twierdzę że robią to w złym celu, wydaje mi się że to ma jakiś związek z działaniem mózgu).

Zanim go (tj. użytkownika pycmański) zjedziecie, należałoby zadać sobie pytanie: co tak naprawdę jest tym co tak mocno przyciąga mnie w męźczyznach? Wybierzcie sobie z pamięci tych, którzy najbardziej Was fascynowali/fascynują, i poszukajcie w nich wspólnika-zapalnika Waszej fascynacji.
Niby mężczyzna na punkcie którego posiadam obsesję, jest bardzo delikatnym (wręcz jak XIX- wieczna panienka) i empatycznym  człowiekiem, ale kiedy zadaje sobie postawione wyżej pytanie to nie jestem pewna, czy bez smaczku w postaci kuszącej zagadkowości/chronienia sekretności w sobie, i huśtawki wywołanej jego ciągłymi zmianami nastroju/decyzji fascynowałby mnie tak samo. Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na to czy w wersji 'słonecznego', delikatnego chłopca, interesowałby mnie równie mocno co w tej delikatnej, lecz 'księżycowej', chociaż kiedy stawał się na jakiś czas bardziej otwarty bardzo mi się to podobało.

Dodam jeszcze że typ nerda akurat wydaje mi się pociągający, bo przynosi skojarzenia z czymś nowoczesnym, pachnącym sterylnością. Wywołuje takie odczucie że ktoś pochodzi z jakichś lepszych czasów/przyszłości, na głębokim poziomie pewnie organizm czyta to jak: 'Ze mną będziesz mogła żyć w lepszym świecie przyszłości' stąd jego (tj. organizmu pozytywna reakcja) big_smile


A ja przeczytałem kiedyś gdzieś taki tekst, że "Facet to sobie może być jaki chce, bo kobieta i tak kocha swoje wyobrażenie o nim" smile I wg mnie w tym jest najwięcej prawdy.

265

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
zmartwiony86 napisał/a:

Z przykrością obserwuję kolejne polowanie na czarownice, gdzie tym razem czarownicą jest kolega @pycmański. To nie jest tak, że ja się w 100% zgadzam z jego wypowiedziami, ale to co on pisze ma sens.
Przecież takie właśnie społeczne postrzeganie roli kobiety i faceta to jest fakt. Od faceta wymaga się więcej, a kobiecie wybacza się więcej. Wszystko jest stereotypem i szablonem, a problem polega na tym, że nie każdy człowiek jest zrobiony zgodnie z szablonem. Ale i tu też są różnice. Jeżeli przyjmiemy, że kobieta to słaba płeć, najczęściej postrzegana jako ofiara mężczyzny, której można wybaczyć wiele rzeczy to każde odstępstwo od tej "normy" czyli silna, niezależna kobieta, która jest zdecydowana, potrafi się bronić i nie da sobie w kaszę dmuchać jest postrzegana pozytywnie. Że kobieta z jajami. Tymczasem facet, który zamiast być silny, opiekuńczy i zaradny jest słaby, nie do końca umie się znaleźć w życiu i jest niezaradny traktowany jest jako życiowa pipka, maminsynek, osoba w dużej mierze bez wartości.
Krótko mówiąc. Jeśli kobieta jest taka jak głosi stereotyp to ok. Jak jest inna to też ok. Jeśli facet jest taki jaki głosi stereotyp to ok. Jak jest inny to jest życiową niedorajdą i nie jest materiałem na męża i ojca.

A propos polowania na czarownice to scenka rodzajowa z pewnego znanego filmu big_smile :

"TŁUM: Znaleźliśmy czarownicę ! Czy możemy ją spalić ?
CZAROWNICA: Nie jestem wcale czarownicą.
RYCERZ: A ten strój ?
CZAROWNICA: Oni mnie tak ubrali.
TŁUM: Wcale nie.
CZAROWNICA: A to nie jest mój nos tylko sztuczny !
RYCERZ (do tłumu): No i co ?
KTOŚ: No dobra, przyprawiliśmy jej nos... i kapelusz. Lecz ona jest czarownicą !
TŁUM: Spalić ją ! Spalić ją !
RYCERZ: Czy to wy ją tak przebraliście ?
TŁUM: Nie ! Nie, nie ! ... Tak... No troszeczkę.
KTOŚ: Ale ona ma kurzajkę !
RYCERZ: Czemu uważacie ją za czarownicę ?
KTOŚ: Bo zamieniła mnie w trytona !
RYCERZ: Trytona ???
KTOŚ: ... Ale już czuję się lepiej...
TŁUM: Spalić ją ! Spalić ją !
RYCERZ: Cisza ! Mamy sposoby, żeby sprawdzić, czy to czarownica.
KTOŚ: Naprawdę ? Jakie ?
RYCERZ: Powiedzcie: co się robi z czarownicami ?
TŁUM: Pali się ! Pali się !
RYCERZ: A co jeszcze się pali ?
KTOŚ: Więcej czarownic !
KTOŚ INNY: Drewno.
RYCERZ: A zatem dlaczego czarownice się palą ?
(Konsternacja, pełne skupienie, wszyscy myślą, drapią się po głowach...)
KTOŚ: (nieśmiało) Bo są z drewna ?
RYCERZ: Dobrze ! Zatem jak sprawdzimy, czy ona jest zrobiona z drewna ?
KTOŚ: Zbudujemy z niej most !
RYCERZ: Ale czy nie buduje się mostów także z kamienia ?
KTOŚ: Ano tak.
RYCERZ: Czy drewno tonie w wodzie ?
TŁUM: Nie, nie. Pływa. ... Wrzucić ją do stawu !
RYCERZ: Co jeszcze pływa w wodzie ?
ODPOWIEDZI Z TŁUMU: Jabłka ! Małe kamyki ! Porcelana ! Sos ! Matka Terry`ego ! Świerszcze ! Ołów !
KRÓL ARTUR: Kaczka !
RYCERZ: Właśnie. Zatem - logicznie rzecz biorąc...
KTOŚ: ... jeśli ona waży tyle, co kaczka, to jest zrobiona z drewna...
RYCERZ: ... a co za tym idzie... ?
KTOŚ INNY: ... jest czarownicą !!!"

To jakby ktoś nie wiedział jak rozpoznać czarownicę big_smile

266

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

lol
Monty python! Uwielbiam!

267

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Rozjebali leszcza.

268

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Ze tez moderacja toleruje tutaj takich sfrustrowanych mizoginow, którzy przychodza swoje żale wylewac. Bleee.

269

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:
pycmański napisał/a:
Klio napisał/a:

przyjdziesz robić dokładnie to na forum dla kobiet, bo wydaje Ci się, że chociaż tu możesz podskoczyć i podreperować samoocenę. Już Ci lepiej po tych kilku wiadrach pomyj słownych? Już ulżyło? Podskakuj dalej, ubaw jest po pachy big_smile
Co do tematu to mężczyźni mają lepiej w życiu bo na ich forum Pycmański nie pójdzie i nie będzie odstawiał swojego żałosnego teatrzyku, bo się ich boi i nie zniósłby kompromitacji przed nimi tak samo jak w rzeczywistości.  W oczach kobiet kompromitacja mu nie straszna...

A tu już zawarta podświadoma pogarda, że jakiś facet nie użera się i nie drze kotów z wyluzowanymi debilami. Tak właśnie instynkt samiczy wybucha, gdy nie wytrzyma. Przepraszam, że twój gadzi mózg odczuwa tak silną irytację na myśl o tym, że jakiś samiec nie użera się gdzieś tam z karkami i prostakami...To pewnie okropne uczucie.

Jaka podświadoma pogarda? W stos. do Ciebie jak najbardziej świadoma.

Przepraszam Twój gadzi mózg, że nie użeram się i nie napierdalam z tępymi karkami co tak dalece cię obrzydza, że jakiś "leszcz" nie jest odważny "w realu". Z pewnością znajdzie się jakiś kark, który mile połechce układ limbiczny dopaminką.

270

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:

Ze tez moderacja toleruje tutaj takich sfrustrowanych mizoginow, którzy przychodza swoje żale wylewac. Bleee.

Że też moderacja toleruje offtopowanie, ad personam, niemerytoryczny tok dyskusji i jałowość intelektualną, wynikającą z nieprzyzwyczajenia do jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, czego owocem są niezbyt wytrawne, średniozabawne, ograne riposty. Bleee.

271

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Nie obrzydza mnie fakt, że nie wdajesz się w bójki. Obrzydzasz mnie mizoginie w całokształcie. Czy będziesz się bił czy nie, nie robi różnicy. Przy czym pewnie jesteś w stanie podnieść rękę, ale na kobietę.

272

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Czy on (tj. pycmański) nie ma jednak w dużym stopniu racji, skoro w wątku 'Książkowy/filmowy ideał mężczyzny' wygrywają faceci tacy jak Kmicic? (proszę sobie sprawdzić, znajduje się on w dziale Kultura).
Czy nie ma racji mówiąc że dla kobiet (większości) bardziej niz intelekt sam w sobie liczy się tzw. zaradność/'łeb do interesów', skoro w wątkach o cechach idealnego partnera, spora część użytkowniczek określa słabo/średnio zarabiającego mężczyznę który jednak po pracy zajmuje się zgłębianiem ciężkich dziedzin, o których 'zaradny'  nawet nie słyszal, jako nieprzydatnego nieudacznika?

273 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-08 11:18:32)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Gdybym szła ze swoim mężczyzną i spotkalibyśmy karków, którzy by nas zaczepiali, ostatnią rzeczą którą chciałabym od niego, byłoby pyskowanie im.
Byłaby to reakcja głupia i narażająca na niebezpieczeństwo nas oboje. Od mojego faceta oczekiwałabym reakcji inteligentnej- czyli jak napisał Snake, wyprowadzenia z miejsca zagrożenia, załagodzenia sytuacji.
Gdy przeprowadziłam się na nowe osiedle gdzie było również tzw miejscowe towarzystwo i zdarzyło mi się że późnym wieczorem- a szłam sama z mgły wyłoniło się paru wygolonych gości stojących mi na drodze- podeszłam do nich i zapytałam o coś. Nie dlatego że nie wiedziałam, tylko dlatego że chciałam jakoś oswoić sytuację. Odpowiedzieli uprzejmie i nie padły żadne zaczepki. Od faceta oczekiwałabym tego samego.
Bardzo rzadko stajemy w obliczu prawdziwego niebezpieczeństwa- gdzie trzeba podjąć decyzję- co nam uratuje życie czy zdrowie.

274

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Wracając do meritum to teraz podlinkuję te dwa ciekawe wpisy na temat stereotypów dot. facetów, które usunięto. Teraz już chyba mogę

[nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

[nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

275

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Lily nie mam zamiaru walidować mizogina choćby pozorem merytorycznej dyskusji. Wchodząc w dyskusję w jakimkolwiek elemencie tego co pisze, walidujesz całość w swoim obrzydliwym mizoginizmie.

276

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:

Nie obrzydza mnie fakt, że nie wdajesz się w bójki. Obrzydzasz mnie mizoginie w całokształcie. Czy będziesz się bił czy nie, nie robi różnicy. Przy czym pewnie jesteś w stanie podnieść rękę, ale na kobietę.

A czy analogicznie stwierdzenie że mężczyzni nie interesują się inteligentnymi kobietami, w przypadku gdy ważą 100 kg jest dowodej mizoandrii? No chyba nie, bo faktycznie tak jest, dlaczego więc mężczyznę który zauważa pewne tendencje jeśli chodzi o preferencje kobiet nazywa się mizoginem?

277

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:

Gdybym szła ze swoim mężczyzną i spotkalibyśmy karków, którzy by nas zaczepiali, ostatnią rzeczą którą chciałabym od niego, byłoby pyskowanie im.

Dokładnie tak. Powiedziałabym nawet, że gdyby stawiał się grupce osiłków (zamiast inteligentnie się wycofać celem uniknięcia zagrożenia), to właśnie wtedy straciłby w moich oczach.

278

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:

Nie obrzydza mnie fakt, że nie wdajesz się w bójki. Obrzydzasz mnie mizoginie w całokształcie. Czy będziesz się bił czy nie, nie robi różnicy. Przy czym pewnie jesteś w stanie podnieść rękę, ale na kobietę.

Widzę, że dochodzi już do konfabulacji, że pewnie jestem damskim bokserem, a wszystko z markowanej zwierzęcej nienawiści, wściekłości, oraz niechęci do prawdy, którą stara się zakrzyczeć zakłamywaniem i pozamerytorycznymi, krótkimi, słabymi wycieczkami osobistymi. Ileż atencji doświadcza osoba, która podaje niewygodne prawdy do świadomości pewnych ludzi.

279

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

dlaczego więc mężczyznę który zauważa pewne tendencje jeśli chodzi o preferencje kobiet nazywa się mizoginem?

Lilly jesteś inteligentna więc chyba zauważasz, że nie chodzi nawet o treść (jakkolwiek jest ogromnym uogólnieniem), tylko o formę przekazu. W tym przypadku forma mówi bardzo wiele.

280 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-08 11:33:22)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Ze tez moderacja toleruje tutaj takich sfrustrowanych mizoginow, którzy przychodza swoje żale wylewac. Bleee.

Że też moderacja toleruje offtopowanie, ad personam, niemerytoryczny tok dyskusji i jałowość intelektualną, wynikającą z nieprzyzwyczajenia do jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, czego owocem są niezbyt wytrawne, średniozabawne, ograne riposty. Bleee.

Poczytaj wszystkie swoje posty. Rzucasz się okrutnie, bluzgasz i wypowiadasz o kobietach w pogardliwym tonie. Zolc sie z Ciebie wylewa. To, ze jakas niunia Cie skrzywdziła to nie  jest nasza wina. Masz jakiś problem i targają Toba emocje to idź na spacer albo zaparz sobie melise.
Zglosilam Cie do moderacji, bo uważam, ze jedziesz po bandzie.  Ty nie umiesz dyskutować.

Edit: niestety, mam silne przeczucie, ze pycmanski jeszcze do nas wróci.

281

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
luc napisał/a:
lilly25 napisał/a:

dlaczego więc mężczyznę który zauważa pewne tendencje jeśli chodzi o preferencje kobiet nazywa się mizoginem?

Lilly jesteś inteligentna więc chyba zauważasz, że nie chodzi nawet o treść (jakkolwiek jest ogromnym uogólnieniem), tylko o formę przekazu. W tym przypadku forma mówi bardzo wiele.

Ale co jest nie tak w formie jaką pisze?

---

Moim zdaniem on ma dużo racji, z tym że odrobinę przesadza. Stwierdzenie że kobiety na ogół wolą nieco bezczelnych, i pragmatycznych mężczyzn jest raczej prawdą, tak samo jak to że mężczyźni nie interesują się 100-kilogramową kobietą, choćby miała najpiękniejszy umysł na świecie.

Banowanie za wyrażanie odmiennego-nieakceptowanego w danej grupie zdania w normalny sposób uważam za lekko niesprawiedliwe, zwłaszcza że to on pierwszy został obrażony.

282

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Ale co jest nie tak w formie jaką pisze?

Serio tego nie widzisz?

lilly25 napisał/a:

Banowanie za wyrażanie odmiennego-nieakceptowanego w danej grupie zdania w normalny sposób uważam za lekko niesprawiedliwe, zwłaszcza że to on pierwszy został obrażony.

Gdyby został zbanowany tylko za odmienne zdanie, to zgodziłabym się z Tobą.

283

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:

Edit: niestety, mam silne przeczucie, ze pycmanski jeszcze do nas wróci.

Czujesz zakłócenia Mocy ? big_smile

284

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Banowanie za wyrażanie odmiennego-nieakceptowanego w danej grupie zdania w normalny sposób uważam za lekko niesprawiedliwe, zwłaszcza że to on pierwszy został obrażony.

Ja myślę, że jest to teraz jednak ogólnie przyjęty trend, zgodny z linią partii rządzącej big_smile Oni banują wszystkich, którzy myślą inaczej.

285 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-08 11:55:06)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
luc napisał/a:

Gdyby został zbanowany tylko za odmienne zdanie, to zgodziłabym się z Tobą.

Ale przecież on na samym początku tylko opowiadał jak było w jego przypadku + kilka obserwacji dotyczących preferencji kobiet. Potem się co prawda odgryzał, ale to on pierwszy został obrażony.

Wydaje mi się że stwierdzenie że kobiety wolą tzw. 'zaradnych', ale głupszych mężczyzn w przypadku gdy mają do wyboru jako drugi typ - 'nieprzyziemnego' i słabo zarabiającego geniusza jest raczej prawdą, tak samo jak to że mężczyźni (większość) wybiorą głupszą, za to ładną kobiete, w przypadku gdy drugi typ do wyboru to inteligentna i brzydka (100 kg+ zła twarz). Czy fakt że zauważam to czyni ze mnie mizogina(-istkę?), i mizoandryczkę w jednej osobie?

Czy facet w typie Perelmana miałby wzięcie u kobiet?

286

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Czy facet w typie Perelmana miałby wzięcie u kobiet?

Ron Perlman to taki gość w typie Toma Waitsa, więc jeśli poza wyglądem potrafiłby jeszcze coś sensownego powiedzieć to myślę, że miałby spore grono wielbicielek smile

287 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-08 12:03:36)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Lilly, zauważ, że rzeczony KMICIC był stanie przyjąć do wiadomości, ze może się w czymś mylić.
Miał prawo i do słabości i do rehabilitacji.
Pycmański ma zdanie proste- kobiety wolą preferują nieinteligentnych karków, bez wykształcenia i agresywnych.
I żadne argumenty nie docierały.
Bo jak nawet miałby doktorat to na pewno słabej uczelni, lubił plebejskie rozrywki czy był kołem zapasowym
Bo my wszystkie z promilowymi wyjątkami kochamy karków i gardzimy wrażliwymi facetami.
Sorry ale to kompletny beton.

Moderacjo w ramach równowagi zbanuj Lajli- damski  (?) beton

Lilly, gdyby dyskusja potrwała dłużej, dowiedziałabyś się od Pycmańskiego, ze coś z Tobą nie tak, ze podobają Ci się delikatni faceci- bo On by i tak nie uwierzył, ze tak może być.

288 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-08 12:10:52)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Myślę, że czymś co przeszkadza w przyznaniu racji takim (tj. takim jak w moim poprzednim poście nt. tego czym kierują się kobiety i męźczyźni, oraz postach pycmańskiego) stwierdzeniom może być fakt że człowiek zwykle zdaje sobię sprawe z tego że jest to (tj. zasada na jakiej dobierają się ludzie) czymś złym/niskim moralnie/niewłaściwym. Świadomość nie chce dopuścić tak przykrej prawdy o naturze doboru, stąd sprzeciw świadomej-moralnej części, i takie a nie inne reakcje na podobne posty.

Żeby jednak łatwiej było to zauważyć warto na początku uświadomić sobie że to całe przyciąganie damsko-męskie jest raczej z ciemnej strony mocy - gdy człowiek to zauważy, zrozumie że doszukiwanie się w tej 'grze' pobudek mających u źródła coś moralnego jest absurdem.

Wilku, chodziło mi o Grigorija Perelmana, wybitnego matematyka. Myślicie że mężczyzna w jego typie (nieprzyziemny - niepraktyczny) miałby wzięcie u kobiet?

289

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Edit: niestety, mam silne przeczucie, ze pycmanski jeszcze do nas wróci.

Czujesz zakłócenia Mocy ? big_smile

Czuje, ze bardzo nas polubił i smutno mu będzie bez nas smile
A tak bardziej serio, duzo tu mozna zauwazyc 'zbanowanych banitow'  wiec sila przyciagania musi byc wielka.
Ci, co przychodzą tu głównie robić gownoburze i siać ferment, nie odpuszczaja łatwo. Nie mam nic przeciwko odmiennym pogladom, ale wylewanie swoich żali i frustracji niczego nie wnosi. Ten wątek był całkiem fajny, w zartobliwym tonie dopóki nie przyszło paru panów o mentalności pycmanskiego i nie zaczęło traktować go śmiertelnie poważnie, strzelając z armaty do muchy.

290 Ostatnio edytowany przez luc (2017-06-08 12:22:11)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

chodziło mi o Grigorija Perelmana, wybitnego matematyka. Myślicie że mężczyzna w jego typie (nieprzyziemny - niepraktyczny) miałby wzięcie u kobiet?

Myślę, że nie miałby (nie ma) wzięcia. Z tym, że to on sam  nie jest tym chyba zainteresowany, bo interesuje go wyłącznie matematyka i nic poza tym. Nawet Medalu Fieldsa nie przyjął.
Ale to jest skrajny przykład, jakich w życiu niewiele.

291 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-08 12:20:52)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Myślę, że czymś co przeszkadza w przyznaniu racji takim (tj. takim jak w moim poprzednim poście nt. tego czym kierują się kobiety i męźczyźni, oraz postach pycmańskiego) stwierdzeniom może być fakt że człowiek zwykle zdaje sobię sprawe z tego że jest to (tj. zasada na jakiej dobierają się ludzie) czymś złym/niskim moralnie/niewłaściwym. Świadomość nie chce dopuścić tak przykrej prawdy o naturze doboru, stąd sprzeciw świadomej-moralnej części, i takie a nie inne reakcje na podobne posty.

Żeby jednak łatwiej było to zauważyć warto na początku uświadomić sobie że to całe przyciąganie damsko-męskie jest raczej z ciemnej strony mocy - gdy człowiek to zauważy, zrozumie że doszukiwanie się w tej 'grze' pobudek mających u źródła coś moralnego jest absurdem.

Wilku, chodziło mi o Grigorija Perelmana, wybitnego matematyka. Myślicie że mężczyzna w jego typie (nieprzyziemny - niepraktyczny) miałby wzięcie u kobiet?

Niezależnie jak ten gość wyglada- nieznam i nie wygooglowałam- myślę, że tak.
Wg  teorii o doborze ludzi według czynników biologicznych- wybitna inteligencja przyciąga, bo nie można dać zginąć genialnym genom.

Edit. dla mnie jest interesujący

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQYdgAHVyPC1J1WHuUn_nXEmpx2NJmZdb7NWmc7pb9QmajH2Yaz

292

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Myślę, że czymś co przeszkadza w przyznaniu racji takim (tj. takim jak w moim poprzednim poście nt. tego czym kierują się kobiety i męźczyźni, oraz postach pycmańskiego) stwierdzeniom może być fakt że czlowiek zwykle zdaje sobię sprawe z tego że jest to (tj. zasada na jakiej dobierają się ludzie) czymś złym/niskim moralnie/niewłaściwym. Świadomość nie chce dopuścić tak przykrej prawdy o naturze doboru, stąd sprzeciw świadomej-moralnej części, i takie a nie inne reakcje na podobne posty.

Żeby jednak łatwiej było to zauważyć warto na początku uświadomić sobie że to całe przyciąganie damsko-męskie jest raczej z ciemnej strony mocy - gdy człowiek to zauważy, zrozumie że doszukiwanie się w tej 'grze' pobudek mających u źródła coś moralnego jest absurdem.

Najważniejsze jest to, żeby mieć dobry PR big_smile Trzeba umieć stroszyć swoje piórka. Nawet jeśli one nie są zbyt efektowne. Widziałem przypadki, że goście naprawdę nieciekawi z wyglądu, ba, nawet mający niezbyt wiele do powiedzenia, potrafili mieć spore powodzenie u płci przeciwnej. To było ciężkie do zrozumienia smile

O... Myślę, że ważne jest też odpowiednie ustawienie sobie "targetu". Pamiętacie taką scenę z "Pięknego umysłu" jak Russell Crowe tłumaczy kumplom co zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse na udany wieczór w damskim towarzystwie ? Na salę weszła grupa kobiet, wśród których jedna z nich była najbardziej atrakcyjna i ona skupiła w pierwszym momencie największą uwagę wszystkich facetów. Russell postawił wtedy tezę, że jeśli wszyscy z nich naraz zaczną uderzać do niej to dla prawie wszystkich z nich skończy to się źle. Ale jeśli każdy zainteresuje się inną z koleżanek tej ślicznotki to mimo, że one nie są może tak oszałamiające jak tamta, to ich szanse znacznie rosną smile To właśnie jest odpowiedni dobór "targetu". Ja po latach mogę raczej twierdzić, że chyba najczęściej mierzyłem za wysoko.

293

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Wilku, chodziło mi o Grigorija Perelmana, wybitnego matematyka. Myślicie że mężczyzna w jego typie (nieprzyziemny - niepraktyczny) miałby wzięcie u kobiet?

Uuu... tego pana to kompletnie nie znam. Zaraz go sobie wygugluję.

294

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Wilku, chodziło mi o Grigorija Perelmana, wybitnego matematyka. Myślicie że mężczyzna w jego typie (nieprzyziemny - niepraktyczny) miałby wzięcie u kobiet?

No z wyglądu taki trochę zwierzak big_smile Do tego taki super-mózg. Tak...myślę, że miałby wiele wielbicielek, ale to jest chyba typ bardzo ciężki w związku. Potrzebowałby chyba kobiety, która dorównywałaby mu intelektualnie i na dodatek wielbiłaby go jak boga. Ale to tak sobie gdybam smile

295

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Przypominam, że Steven Hawking, nie dosc, że malo urodziwy, to jeszcze niepelnosprawny mial dwie żony.

Moze nie byl rozchwytywany przez kobiety, ale mimo wszystko prawiczkiem pozostac nie musial big_smile

296

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Iceni napisał/a:

Przypominam, że Steven Hawking, nie dosc, że malo urodziwy, to jeszcze niepelnosprawny mial dwie żony.

Moze nie byl rozchwytywany przez kobiety, ale mimo wszystko prawiczkiem pozostac nie musial big_smile

No tak, ale on nie był taki zawsze jak teraz. Poza tym super-intelekt też zawsze znajdzie swoje wielbicielki.

297

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

U mnie nie mialby wziecia Grigorij Perelman z racji tego, ze jest zupelnie oderwany od rzeczywistosci aczkolwiek podziwiam i szanuje za geniusz bo to postać wybitna. Niektórzy po prostu nie umieją pogodzić pasjii z życiem i odpływają w swój własny świat. Wystarczy popatrzeć jak dzisiaj wygląda Perelman. Jak bezdomny włóczęga. Kobieta chyba potrzebna mu co najwyżej do tego, aby mu pranie zrobila i prasowanie smile

298

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Pranie mózgu lol

299

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Może pranie nie, ale male wietrzenie nie zaszkodziloby  smile

300

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:

Nie mam nic przeciwko odmiennym pogladom, ale wylewanie swoich żali i frustracji niczego nie wnosi. Ten wątek był całkiem fajny, w zartobliwym tonie dopóki nie przyszło paru panów o mentalności pycmanskiego i nie zaczęło traktować go śmiertelnie poważnie, strzelając z armaty do muchy.

Zgadza się, ale moim zdaniem to jest po prostu przewrażliwienie, a jak temat uderza w czyjś czuły punkt, to długo na stosowną reakcję czekać nie trzeba.

wilczysko napisał/a:

No z wyglądu taki trochę zwierzak big_smile Do tego taki super-mózg. Tak...myślę, że miałby wiele wielbicielek, ale to jest chyba typ bardzo ciężki w związku. Potrzebowałby chyba kobiety, która dorównywałaby mu intelektualnie i na dodatek wielbiłaby go jak boga. Ale to tak sobie gdybam smile

Albo po prostu była, dbała i nie przeszkadzała big_smile.
To trudne, ale są takie związki i, wbrew pozorom, obydwie strony mogą osiągnąć satysfakcję. To działa trochę jak symbioza, gdzie jedno czuje podziw, który jest niezwykłym afrodyzjakiem, a drugie czuje się zaopiekowane. Znam zresztą kilka takich nieco (jednak z naciskiem na "nieco") oderwanych od rzeczywistości osób i one całkiem nieźle funkcjonują w swoich związkowych relacjach.

301

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:

Gdy przeprowadziłam się na nowe osiedle gdzie było również tzw miejscowe towarzystwo i zdarzyło mi się że późnym wieczorem- a szłam sama z mgły wyłoniło się paru wygolonych gości stojących mi na drodze- podeszłam do nich i zapytałam o coś. Nie dlatego że nie wiedziałam, tylko dlatego że chciałam jakoś oswoić sytuację. Odpowiedzieli uprzejmie i nie padły żadne zaczepki. Od faceta oczekiwałabym tego samego.

Cwane zagranie wink bo na stereotypach i wdrukowanych odruchach. Nawet "kark" kiedy kobieta pyta/prosi odruchowo zareaguje pomocą. Poza tym trzeba podkreślać, że jest się już sąsiadem, takiemu nie robi się kuku smile Zresztą a propos stereotypów sam jestem wygolonym na zero stałym bywalcem siłowni. To ostatnie nie rzuca się jakoś ale, że i styl ubierania mam swobodny (skóra), to pewnie niektórzy mogą sobie różne rzeczy myśleć.
Natomiast tak już w głównym temacie ostatnio rozmawiałem z koleżanką o potrzebie zatrudnienia kogoś młodego do pomocy i wyszło nam, że tylko faceta. Wspólne wnioski były takie, że z facetem będzie mniej problemów i będzie lepszym pracownikiem smile

302

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Banowanie za wyrażanie odmiennego-nieakceptowanego w danej grupie zdania w normalny sposób uważam za lekko niesprawiedliwe, zwłaszcza że to on pierwszy został obrażony.

To ty nie wiesz że na tym forum facet albo ma się zgadzać albo zamknąć...........buźkę? wink
Niestety ale inne poglądy, inne zdanie nie zgadzające się z przyjętym światopoglądem net-kobietek zostanie szybko skarcone banem of course tongue


Jednak co do tego co Pycmański  napisał o koksach którzy atakuje w przewadze liczebnej.........
Gdyby do mnie podeszło 5 osiłków a byłbym w tym czasie z dziewczyną to zwyczajnie zrobiłbym taktyczny odwrót tak aby żadne z nas nie ucierpiało w tej sytuacji, co innego w sytuacji jak nas dogonią i zaczną mnie atakować, wówczas wtedy oczekiwałbym pomocy od dziewczyny zamiast stania w miejscu i wydzierania się.

303 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-06-09 00:45:38)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Ale co jest nie tak w formie jaką pisze?

Lilly, litości. Jeśli tego nie widzisz, wystarczy wejść w wiadomy profil i zgłębić się w lekturę postów. 

Tom94 napisał/a:

To ty nie wiesz że na tym forum facet albo ma się zgadzać albo zamknąć...........buźkę? wink
Niestety ale inne poglądy, inne zdanie nie zgadzające się z przyjętym światopoglądem net-kobietek zostanie szybko skarcone banem of course tongue

Widzisz co chcesz widzieć, żeby i do Twojej teorii pasowało. Tak trudno pojąć, że tu nie o poglądy chodzi, a język - prymitywny, chamski, wulgarny i na pewno nieregulaminowy? Być może Ciebie to nie razi, ale na przykład ja nie mam ochoty będąc u siebie (tak, ja w przeciwieństwie do Pycmańskiego jestem tu u siebie) czytać tak prymitywnych, a przy tym mizoginistycznych tekstów.
Niech no zacytuję ledwie niektóre kąski:

pycmański napisał/a:

Przepraszam Twój gadzi mózg, że nie użeram się i nie napierdalam z tępymi karkami co tak dalece cię obrzydza, że jakiś "leszcz" nie jest odważny "w realu". Z pewnością znajdzie się jakiś kark, który mile połechce układ limbiczny dopaminką.

pycmański napisał/a:

Rozjebali leszcza.

pycmański napisał/a:

A więc sami widzicie. Musicie przestać tworzyć j*bane filozofie i snuć refleksje, bo jesteście wtedy j*banymi intelektualistami, filozofami, żałosnymi grafomanami. Idźcie lepiej naj*bać jakiemuś leszczowi, zdobyć "łeb na karku", zrobić ciemny interes jak przystało na tych, którzy się "nie przechwalają swoją inteligencją", ośmielając się tworzyć wymagącą, dłuższą, "pseudointelektualną" treść na więcej niż pięć wersów. Zamiast zrobić "kurs i fach", "najebać jakiegoś leszcza", "obeżreć się", "mecz odpalić z piwem" jak "prawdziwy facet" i "zająć poważnymi sprawami", czyli osiągnąć po trupach kolejny cel, by było na kredkę do oczu.

pycmański napisał/a:

No, a że dłuższe złożone treści nie imponują kobietom to ja wiem. Trzeba sypać równoważnikami zdań typu: "Dooobra leszczu, przestań pierdolić..." i wówczas kobieta dostaje rumieńców z wrażenia. Facet, który buduje wypowiedzi dłuższe niż równoważnik zdania to jakiś tam "jebany filozof" i "żałosny grafoman". Niech lepiej idzie i walnie kogoś piąchą.

pycmański napisał/a:

Miałem wspólokatora geja na studiach i dostawał wpierdol od dresów z 5 razy częściej niż statystyka przewiduje. Bardzo pomocne.

To tak na szybko, bo szkoda mi czasu, ale bardzo to pasuje pod dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego i dbałość o język, nieprawdaż? Po co to jednak zauważyć, jeśli można sobie pojęczeć na niesprawiedliwość cool.
Poza tym raz jeszcze napiszę - masochistą jesteś, trzyma Cię tu ktoś na siłę? Mało to innych miejsc w sieci? Miauczysz już po raz kolejny, ale nadal tu siedzisz? Tacy niby męscy, tacy niedoceniani, a męskiej decyzji nie potrafią podjąć big_smile.

304 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-09 01:07:15)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Snake napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Gdy przeprowadziłam się na nowe osiedle gdzie było również tzw miejscowe towarzystwo i zdarzyło mi się że późnym wieczorem- a szłam sama z mgły wyłoniło się paru wygolonych gości stojących mi na drodze- podeszłam do nich i zapytałam o coś. Nie dlatego że nie wiedziałam, tylko dlatego że chciałam jakoś oswoić sytuację. Odpowiedzieli uprzejmie i nie padły żadne zaczepki. Od faceta oczekiwałabym tego samego.

Cwane zagranie wink bo na stereotypach i wdrukowanych odruchach. Nawet "kark" kiedy kobieta pyta/prosi odruchowo zareaguje pomocą. Poza tym trzeba podkreślać, że jest się już sąsiadem, takiemu nie robi się kuku smile

Cwane zagranie czy nie to przecież nie znaczy, że  jak to się czasami mówi określając "karka - "cham" ^^ który ma większy bicek aniżeli głowę big_smile musi być z założenia bandziorem-gwałcicielem  tongue
Ja mam taką ekipę, że jak gdzieś urzędujemy-"stoimy" na naszym terenie lub jesteśmy na mieście to często sie zdarzy, że staramy złapać kontakt z różnymi paniami które gdzieś tam przechodzą obok nas albo sie zatrzymują akurat:p  Przeważnie jest śmiesznie z tego powodu.
Już chyba kiedyś opisywałem taką historyjkę jak akurat siedzieliśmy na ławce na przeciwko takiego okolicznego  sklepu. Było lato godzina z 20. I tak sobie siedzimy kilka chwil na tej ławce i ukradkiem popijamy piwko ;p w sumie to jest ruchliwe miejsce a ławka jest koło chodnika. No i w pewnym momencie widać, że idą dwie dość młode (wiek studencki) dziewczyny w naszym kierunku - spacerując sobie po tym chodniku. Dziewczyny były atrakcyjne - ładne buzie, szczupłe, w sukienkach do kolan tongue tongue Przeszły koło nas, wszyscy je już dobrze "obcieli" ale jako, że jestesmy raczej kulturalnym towarzystwem to nikt nie pisnął słowem tongue No ale ja  to ja, muszę czasami też zabłysnąć hahaha to gdy miały nas z 5 metrów za plecami rzuciłem na głos tekstem niby do koleżków: "popatrzcie jakie ładne opalone nóżki" (no były takie rzeczywiscie) big_smile big_smile. One to oczywiście słyszały ^^ Kumple "przypalili franka" i uznali to jako obciach ale one zaczęły się chichrać po tym tekście tongue tongue
Tak więc i zwykłe osiedlowe pijaki wink mogą być normalnymi ludźmi ehehehe big_smile

305

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Po tym co piszesz wynika iż sam jesteś stereotypowym karczkiem wink

306

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Ale co jest nie tak w formie jaką pisze?

Lilly, litości. Jeśli tego nie widzisz, wystarczy wejść w wiadomy profil i zgłębić się w lekturę postów. 

Tom94 napisał/a:

To ty nie wiesz że na tym forum facet albo ma się zgadzać albo zamknąć...........buźkę? wink
Niestety ale inne poglądy, inne zdanie nie zgadzające się z przyjętym światopoglądem net-kobietek zostanie szybko skarcone banem of course tongue

Widzisz co chcesz widzieć, żeby i do Twojej teorii pasowało. Tak trudno pojąć, że tu nie o poglądy chodzi, a język - prymitywny, chamski, wulgarny i na pewno nieregulaminowy? Być może Ciebie to nie razi, ale na przykład ja nie mam ochoty będąc u siebie (tak, ja w przeciwieństwie do Pycmańskiego jestem tu u siebie) czytać tak prymitywnych, a przy tym mizoginistycznych tekstów.
Niech no zacytuję ledwie niektóre kąski:

pycmański napisał/a:

Przepraszam Twój gadzi mózg, że nie użeram się i nie napierdalam z tępymi karkami co tak dalece cię obrzydza, że jakiś "leszcz" nie jest odważny "w realu". Z pewnością znajdzie się jakiś kark, który mile połechce układ limbiczny dopaminką.

pycmański napisał/a:

Rozjebali leszcza.

pycmański napisał/a:

A więc sami widzicie. Musicie przestać tworzyć j*bane filozofie i snuć refleksje, bo jesteście wtedy j*banymi intelektualistami, filozofami, żałosnymi grafomanami. Idźcie lepiej naj*bać jakiemuś leszczowi, zdobyć "łeb na karku", zrobić ciemny interes jak przystało na tych, którzy się "nie przechwalają swoją inteligencją", ośmielając się tworzyć wymagącą, dłuższą, "pseudointelektualną" treść na więcej niż pięć wersów. Zamiast zrobić "kurs i fach", "najebać jakiegoś leszcza", "obeżreć się", "mecz odpalić z piwem" jak "prawdziwy facet" i "zająć poważnymi sprawami", czyli osiągnąć po trupach kolejny cel, by było na kredkę do oczu.

pycmański napisał/a:

No, a że dłuższe złożone treści nie imponują kobietom to ja wiem. Trzeba sypać równoważnikami zdań typu: "Dooobra leszczu, przestań pierdolić..." i wówczas kobieta dostaje rumieńców z wrażenia. Facet, który buduje wypowiedzi dłuższe niż równoważnik zdania to jakiś tam "jebany filozof" i "żałosny grafoman". Niech lepiej idzie i walnie kogoś piąchą.

pycmański napisał/a:

Miałem wspólokatora geja na studiach i dostawał wpierdol od dresów z 5 razy częściej niż statystyka przewiduje. Bardzo pomocne.

To tak na szybko, bo szkoda mi czasu, ale bardzo to pasuje pod dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego i dbałość o język, nieprawdaż? Po co to jednak zauważyć, jeśli można sobie pojęczeć na niesprawiedliwość cool.
Poza tym raz jeszcze napiszę - masochistą jesteś, trzyma Cię tu ktoś na siłę? Mało to innych miejsc w sieci? Miauczysz już po raz kolejny, ale nadal tu siedzisz? Tacy niby męscy, tacy niedoceniani, a męskiej decyzji nie potrafią podjąć big_smile.


Pal licho przekleństwa, dużo gorsze jest to nastawienie pełne zlosci  i pretensji gdzie właśnie ktoś strzela z armaty do muchy, tak jest zacietrzewiony w sobie. I tak będzie kąsał po kostkach, wylewajac źółć jakie te kobiety wstretne są. 
No właśnie, czy ktoś ich tu siłą trzyma? Malo maja miejsc w sieci gdzie mogą sobie ulżyć? Nie, muszą tu przylazic. Zlatuja się jak muchy do g.... i miauczą, aż oczy bola wink

307

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:

Widzisz co chcesz widzieć, żeby i do Twojej teorii pasowało. Tak trudno pojąć, że tu nie o poglądy chodzi, a język - prymitywny, chamski, wulgarny i na pewno nieregulaminowy? Być może Ciebie to nie razi, ale na przykład ja nie mam ochoty będąc u siebie (tak, ja w przeciwieństwie do Pycmańskiego jestem tu u siebie) czytać tak prymitywnych, a przy tym mizoginistycznych tekstów.
Niech no zacytuję ledwie niektóre kąski:.

Również mogę powiedzieć to samo o tobie, widzisz to co chcesz widzieć a nie wygodne fakty po prostu ignorujesz wink
W kwestii przekleństw mogę jeszcze się zgodzić że pod tym względem kolegę nieco poniosło jednakże ja miałem podobne wnioski i napisałem to w bardziej czystej formie, bez przekleństw, efekt był taki że w moją stronę leciała solidna porcja wycieczek osobistych.
Zanim zaprzeczysz to poczytaj raz jeszcze i żeby było jeszcze lepiej nikt punkt po punkcie nie obalił tego co napisałem odnośnie tego która płeć ma lepiej w życiu, także argumentów zero ale jadu i wyzwisk co nie miara.

Aha, trzeba jeszcze dorzucić kilka słów sprostowania odnośnie tego co ja tu robię bo zapewne ponownie ktoś będzie mnie wyganiać na inne forum.
Ja tu jestem tylko i wyłącznie w celach humorystycznych, poważnie.
Czytając co poniektóre komentarze trudno jest przejść wobec nich obojętnie a jak mawiają śmiech to zdrowie więc w takim razie zostanę smile

308

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

O czym w ogole jest ten temat teraz?

309

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

O dupie maryni.

310

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

- Nie mają okresu
- Nie golą nóg
- Nie malują paznokci
- Nie malują twarzy
- Innych części ciała też nie malują tongue
- Nie noszą kiecek... chociaż latem jest to kuszące wink
- Nie poddają się różnym zabiegom "upiększającym" w zakładzie "faceliftingu"
- Za fryzjera płacą 20 zł
- Idąc na zakupy robią zakupy... a nie przegląd wiosenny szafy wink
- Buty to buty, mają być wygodne big_smile i z reguły pasują do wszystkiego tongue
- Są trzy kolory - ładny, brzydki i ch*jowy. Łososiowy to nie kolor tongue

I można tak wyliczać w nieskończoność... a i tak biegamy za wami kobietami jak głupki wink

311

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Harvey napisał/a:

- Nie mają okresu
- Nie golą nóg
- Nie malują paznokci
- Nie malują twarzy
- Innych części ciała też nie malują tongue
- Nie noszą kiecek... chociaż latem jest to kuszące wink
- Nie poddają się różnym zabiegom "upiększającym" w zakładzie "faceliftingu"
- Za fryzjera płacą 20 zł
- Idąc na zakupy robią zakupy... a nie przegląd wiosenny szafy wink
- Buty to buty, mają być wygodne big_smile i z reguły pasują do wszystkiego tongue
- Są trzy kolory - ładny, brzydki i ch*jowy. Łososiowy to nie kolor tongue

I można tak wyliczać w nieskończoność... a i tak biegamy za wami kobietami jak głupki wink

- Spodenki naprawdę wystarczą, uwierz mi wink big_smile

Wszystko inne j.w. tongue

312

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

faceci mają lepiej, bo cały czas kulturowo to oni są determinowani to bycia tą silniejszą stroną - pod każdym względem wink

313

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Jeśli idzie o ciążę i miesiączkę to prawda, że kobiety mają tu pod górkę. Tak samo z koniecznością malowania się i w ogóle wydawania więcej na kosmetyki itd.

Ale niestety lista rzeczy, gdzie mężczyźni mają gorzej nie jest krótka i są to poważne sprawy:
-Mężczyźni stanowią około 80% samobójców
-Ponad 90% śmiertelnych wypadków w pracy dotyka mężczyzn
-Około 75% bezdomnych to faceci
-Męskie ofiary przemocy domowej są lekceważone, nie mówiąc już o ofiarach gwałtu
-Mężczyźni dostają dłuższe wyroki za te same przestępstwa co kobiety
-Chociaż żyją krócej, wiek emerytalny jest dłuższy dla mężczyzn
-Fałszywe oskarżenia o przemoc, gwałt, molestowanie dziecka
-Dyskryminacja ojców w sądach rodzinnych, brak wyboru w sumie na każdym etapie, kobieta może oszukać mężczyznę na ojcostwie, usunąć ciążę, oszukać na antykoncepcji itd.
-Większość ofiar ciężkich przestępstw jak morderstwa i napady to faceci

314

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Ja takich głupot i przewagi mężczyzn nad kobietami wokół nie zauważam. Co do sikania na stojąco, żeby wygodnie było są do kupienia wkładki odpowiednie do tego. Co do reszty to wszystko zależy od nastawienia i szacunku do siebie, od tego ile pozwalamy innym w stosunku do nas, a nie do płci.

315

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Mi sie wydaje ze jedna z najgorszch rzeczy w byciu mezczyzna jest to ze musi on caly czas grac twardego, niewzruszonego, i nie moze sobie nawet pozwolic na zbytnie bycie milym. Kobieta ma obecnie nieco wiekszy wybor rol jakie chce odgrywac.

316

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

1. Są silniejsi fizycznie
2. Nie słyszą chamskich zaczepek od panów budowlańców na ulicach
3. Na dyskotekach nikt ich nie obmacuje
4 Mogą się związać z 10 lat młodsza i jest to akceptowane
5. Nie mają miesiączki
6. Jako chłopcy więcej im wolno niż dziewczynkom
smile

317

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
rossanka napisał/a:

5. Nie mają miesiączki

Nie wiem czy kobiety tak chętnie zamieniłyby miesiączki na śmiertelne zagrożenia związane z choćby katarem.

318 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-08-26 20:43:57)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

5. Nie mają miesiączki

Nie wiem czy kobiety tak chętnie zamieniłyby miesiączki na śmiertelne zagrożenia związane z choćby katarem.

Że niby kobiety nie miewają kataru? tongue

319

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Gorzej jak w miesiączkę masz katar i kichasz co chwile, kobiety wiedza o co mi chodzi big_smile

320

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
rossanka napisał/a:

Gorzej jak w miesiączkę masz katar i kichasz co chwile, kobiety wiedza o co mi chodzi big_smile

Zapewniam Cię, że gorzej kichnąć po 9-miesięcznym braku miesiączki big_smile Kobiety, które mają dzieci, wiedzą, o co mi chodzi big_smile big_smile big_smile

321

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Przypomniał mi się taki żarcik. Co jest dowodem że kop w jaja to większy ból niż poród? Kiedy kobieta ma już jedno dziecko, często namawia partnera na kolejne. A czy ktoś widział, żeby facet po dostaniu kopa w jaja wołał: "dawaj, dawaj, jeszcze raz" big_smile

322

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Dziewczyny mają lepiej w następujących aspektach:
- mogą zakładać kuse i przewiewne odzienie do pracy
- łatwiej znajdą partnera na niezobowiązujący seks i na dłużej
- mają pewność, że są matkami
- nigdy nie będą musiały samodzielnie zmienić koła
- mogą ciągnąć zasoby od swojego chłopa
- jak są młode, to faceci sami dookoła nich skaczą
- łatwiej się wykręcą od mandatu
- nie mają (na ogół) żon smile

A chłopaki mają lepiej w tych:
- lepiej zarabiają
- lepiej prowadzą samochód
- są mniej zależni od kobiet, niż kobiety od nich
- czas się z męską atrakcyjnością łaskawiej obchodzi i mężczyzna może być długo atrakcyjny seksualnie
- chłopaki mogą zmieniać kobiety na nowsze modele, w drugą stronę - nie bardzo
- rozwodnik z dziećmi - tata na weekend - to "prawie kawaler" smile
- w urzędzie z urzędniczkami łatwiej załatwią sprawę, ładny uśmiech, bajera etc

323

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
misiando napisał/a:

- łatwiej znajdą partnera na niezobowiązujący seks i na dłużej

Też mi radość sad

misiando napisał/a:

- mogą ciągnąć zasoby od swojego chłopa

Bez przesady. Ładną masz wizję związku.

misiando napisał/a:

- jak są młode, to faceci sami dookoła nich skaczą

big_smile Tak, tabuny facetów aż się biją.
Hahahahahaha.

misiando napisał/a:

A chłopaki mają lepiej w tych:

- są mniej zależni od kobiet, niż kobiety od nich

W jakim aspekcie, bo mnie to zaciekawilo?


Poza tym rozwodnik z dziecmi to rozwodnik ź dziećmi a nie "prawie kawaler",  czas-zależy,  jeden mężczyzna trzyma się,  a inny dziadzieje z czasem, czas nie dla każdego faceta jest łaskawy.  Z zarobkami też bym polemizowała.
big_smile

324

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Niezależność? Chłopaki sobie łatwiej radzą bez dziewczyn, niż dziewczyny bez chłopaków. Ot, choćby banalne zarobki. Chłopak zarobi więcej. Sam sobie obrazek powiesi i szafę wtarga. Mobilność? Nie znam faceta bez prawa jazdy, a kobiet bez prawka lub z prawkiem w szufladzie - parę się znajdzie.



Wizja związku nieładna? To nie wizja, to życie. A ile znasz takich, w których to ona więcej do wspólnego gara, albo w ogóle jest jedyną żywicielką?



One night stand? Nice, like it smile

Fragment piosenki jednego znanego z frywolności zespołów:
Don't want to wait 'til you know me better
Let's just be glad for the time together
Life's such a treat and it's time you taste it
There ain't a reason on earth to waste it
It ain't a crime to be good to yourself

Prawie kawaler? No dla ciebie nie, dla innych tak smile

325

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
misiando napisał/a:

Niezależność? Chłopaki sobie łatwiej radzą bez dziewczyn, niż dziewczyny bez chłopaków. Ot, choćby banalne zarobki. Chłopak zarobi więcej. Sam sobie obrazek powiesi i szafę wtarga. Mobilność? Nie znam faceta bez prawa jazdy, a kobiet bez prawka lub z prawkiem w szufladzie - parę się znajdzie.

Hm. Zarabiam i nie narzekam. Prawo jazdy mam i samochód też, jeżdżę codziennie. Szafy wnosić nie muszę.Oplace tragarza.:D


misiando napisał/a:

Prawie kawaler? No dla ciebie nie, dla innych tak smile

Konkretnie to dla których innych big_smile

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024