Witam forumowiczki, od pewnego czasu jestem blisko z pewnym mężczyzna. Do momentu, kiedy ja byłam zimna, stosowałam wszystkie zasady bycia zołzą haha wg wskazówek z cudownej książki ''Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"?;D, on dosłownie jadł mi z ręki.Od jakiegoś miesiąca ,kiedy ja otwarcie pokazywałam już swoje uczucie(odwzajemniłam je) i ,że tak powiem faza"love" była wszechobecna, on zaczął się dziwnie zachowywać. Co, prawda pisze codziennie jako pierwszy, ale nie opisuje już w błyskawicznym temp., potrafi milczeć kilka godzin od ostatniej wiadomości, dzwoni 3 razy w tygodniu, a nie jak wcześniej 3 razy na dzien. Kiedy zapytam wprost co się dzieje? czemu tak robi ? deklaruje,ze nic, ze wszystko jest ok i dalej mnie <3...po czym w kolejnych dniach, znów tak robi.. Ja postanowiłam od jakiegos tygodnia,ze bede tylko odpisywac na wiadomosci, postaram się to robić jednak także nie po 10s., nie bede kompletnie wylewna zero pokazywania uczuc, nie bede pisała i pytała gdzie i z kim idzie, co robi.. Bo nie wiem czy on mnie przypadkiem nie sprawdza , jak daleko moze sobie pozwolic ;D z drugiej strony jak to kobieta, węszę inną rywalkę na horyzoncie i mam milion innych głupich mysli...Proszę o wypowiedz :)pozdrawiam
A tu fragment def., chłodnika meskiego : Facet tak samo jak ty potrzebuje czułości, zrozumienia, wzajemnej zażyłości, ALE nadchodzi taki moment, że na chwilę musi odzyskać swoje poczucie niezależności, swobody, możliwości oddalenia się. Uwaga ? gdy się oddala, to nie tylko dobry znak dla ciebie, ale wręcz błogosławieństwo! Gdy się oddala, sprawdza jak bardzo jest zaangażowany w związek. W tym momencie absolutnie nie wolno mu w tym przeszkadzać. Nie pytaj co się stało, ani dokąd zmierza wasz związek (odstawi cię z kwitkiem nim się obejrzysz). Nie zadręczaj smsami, telefonami. Nie pytaj o uczucia i jego emocje, ponieważ, gdy pobędzie sam, to też sam do tego dojdzie. Jeżeli wcześniej zbudowaliście silną więź, mężczyzna zatęskni i wróci, gdy będzie gotowy. Jeśli nie będziesz mu w tym czasie biadoliła, jeszcze bardziej cię doceni. Jeśli będziesz, nie dając mu szansy przemyślenia, koniec gwarantowany. (Opcja numer 3 ? jeżeli oddalił się i nie wraca, odpuść sobie).