Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 338 ]

196

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Z tego co pamiętam użytkownika wilczysko nie zdradzała żona. Nie twierdził on też że kobiety źle go traktowały, tylko nie interesowały się nim jako mężczyzną (jeśli się mylę proszę go o poprawienie mnie).

Do obu płci:
Szanujcie się wzajemnie, nie sprowadzajcie osób drugiej płci do postaci bezmyślnych zwierząt opętanych swoimi instynktami, i pozbądźcie się uprzedzeń, a zobaczycie jaki świat się przed Wami otworzy.

Nie dajcie się nigdy nastawiać przeciwko sobie. Odgryzanie się prawie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Oddawanie ciosów tylko nakręca tę karulezę w której biega chomik, i się meczy. Jedynym sposobem aby go uwolnić, jest życzliwe nastawienie pomimo braku życzliwego z drugiej strony.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Z tego co pamiętam użytkownika wilczysko nie zdradzała żona. Nie twierdził on też że kobiety źle go traktowały, tylko nie interesowały się nim jako mężczyzną (jeśli się mylę proszę go o poprawienie mnie).

Do obu płci:
Szanujcie się wzajemnie, nie sprowadzajcie osób drugiej płci do postaci bezmyślnych zwierząt opętanych swoimi instynktami, i pozbądźcie się uprzedzeń, a zobaczycie jaki świat się przed Wami otworzy.

Nie dajcie się nigdy nastawiać przeciwo sobie. Odgryzanie się prawie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Oddawanie ciosów tylko nakręca tę karulezę w której biega chomik, i się meczy. Jedynym sposobem aby go uwolnić, jest życzliwe nastawienie pomimo braku życzliwego z drugiej strony.

Nie mylisz się lilly. Dokładnie tak było.

198

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Z tego co pamiętam użytkownika wilczysko nie zdradzała żona. Nie twierdził on też że kobiety źle go traktowały, tylko nie interesowały się nim jako mężczyzną (jeśli się mylę proszę go o poprawienie mnie).

Do obu płci:
Szanujcie się wzajemnie, nie sprowadzajcie osób drugiej płci do postaci bezmyślnych zwierząt opętanych swoimi instynktami, i pozbądźcie się uprzedzeń, a zobaczycie jaki świat się przed Wami otworzy.

Nie dajcie się nigdy nastawiać przeciwo sobie. Odgryzanie się prawie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Oddawanie ciosów tylko nakręca tę karulezę w której biega chomik, i się meczy. Jedynym sposobem aby go uwolnić, jest życzliwe nastawienie pomimo braku życzliwego z drugiej strony.

Nie mylisz się lilly. Dokładnie tak było.

Czytalem gdzies ze twoja zona nie chce seksu z toba wiec jak to jest?
Jak to pierwsze to jasne ze zaspokaja ja ktos inny w koncu kobiety maja swoje potrzeby.......

199

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Telewizor napisał/a:
wilczysko napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Z tego co pamiętam użytkownika wilczysko nie zdradzała żona. Nie twierdził on też że kobiety źle go traktowały, tylko nie interesowały się nim jako mężczyzną (jeśli się mylę proszę go o poprawienie mnie).

Do obu płci:
Szanujcie się wzajemnie, nie sprowadzajcie osób drugiej płci do postaci bezmyślnych zwierząt opętanych swoimi instynktami, i pozbądźcie się uprzedzeń, a zobaczycie jaki świat się przed Wami otworzy.

Nie dajcie się nigdy nastawiać przeciwo sobie. Odgryzanie się prawie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Oddawanie ciosów tylko nakręca tę karulezę w której biega chomik, i się meczy. Jedynym sposobem aby go uwolnić, jest życzliwe nastawienie pomimo braku życzliwego z drugiej strony.

Nie mylisz się lilly. Dokładnie tak było.

Czytalem gdzies ze twoja zona nie chce seksu z toba wiec jak to jest?
Jak to pierwsze to jasne ze zaspokaja ja ktos inny w koncu kobiety maja swoje potrzeby.......

Jaki Ty jesteś genialny smile Co ja bym bez Ciebie zrobił ?
A ja myślałem, że ona po prostu nie czuje potrzeby seksu. Sama tak powiedziała. Ale to się przecież nie zdarza, co ? Wszyscy ją czują. Wszyscy jesteśmy tacy sami i czujemy to samo wink

200

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:
Telewizor napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Nie mylisz się lilly. Dokładnie tak było.

Czytalem gdzies ze twoja zona nie chce seksu z toba wiec jak to jest?
Jak to pierwsze to jasne ze zaspokaja ja ktos inny w koncu kobiety maja swoje potrzeby.......

Jaki Ty jesteś genialny smile Co ja bym bez Ciebie zrobił ?
A ja myślałem, że ona po prostu nie czuje potrzeby seksu. Sama tak powiedziała. Ale to się przecież nie zdarza, co ? Wszyscy ją czują. Wszyscy jesteśmy tacy sami i czujemy to samo wink

wilczysko, tutaj bym była ostrożna akurat, gdyż ja też słyszałam od swojego partnera, że on nie czuje potrzeby seksu
a się okazało, ze owszem - nie czuł potrzeby seksu - ale tylko ze mną wink
nie przeszkadzało mu to mnie zdradzić, a i z nową partnerką zaczął uprawiać seks (choć nie bez problemów)

więc wiesz... na dwoje babka wróżyła wink
ja to bym rękę sobie dała uciąć, że mój eks jest aseksualny tongue

201

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:

A ja myślałem, że ona po prostu nie czuje potrzeby seksu. Sama tak powiedziała. Ale to się przecież nie zdarza, co ? Wszyscy ją czują. Wszyscy jesteśmy tacy sami i czujemy to samo wink

Dokłanie, każdy jest taki sam, wszyscy lubią oglądać 'Klan' popijając piwo, a jak ktoś odmawia robienia tego w porze na to przeznaczonej, to oznacza ZAWSZE I WSZĘDZIE, że zaspokoja swoją potrzebę popijania piwa przy oglądaniu 'Klanu' z kimś innym/gdzie indziej big_smile

202

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
_v_ napisał/a:

wilczysko, tutaj bym była ostrożna akurat, gdyż ja też słyszałam od swojego partnera, że on nie czuje potrzeby seksu
a się okazało, ze owszem - nie czuł potrzeby seksu - ale tylko ze mną wink
nie przeszkadzało mu to mnie zdradzić, a i z nową partnerką zaczął uprawiać seks (choć nie bez problemów)

więc wiesz... na dwoje babka wróżyła wink
ja to bym rękę sobie dała uciąć, że mój eks jest aseksualny tongue

Nie jestem naiwny. Wiem, że może być tak jak mówisz, ale z moich obserwacji wynika, że nie ma przesłanek do tego, żeby podejrzewać żonę o zdradę. Oczywiście brak zdrady dotychczas nie oznacza, że nie może do niej dojść w przyszłości. Ale nie myślmy prostymi schematami. Na tym forum jest w cholerę tematów o parach w których ktoś ma znacznie niższe potrzeby seksualne i to nie oznacza, że za tym kryje się zdrada.

203

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

wilczysko, tutaj bym była ostrożna akurat, gdyż ja też słyszałam od swojego partnera, że on nie czuje potrzeby seksu
a się okazało, ze owszem - nie czuł potrzeby seksu - ale tylko ze mną wink
nie przeszkadzało mu to mnie zdradzić, a i z nową partnerką zaczął uprawiać seks (choć nie bez problemów)

więc wiesz... na dwoje babka wróżyła wink
ja to bym rękę sobie dała uciąć, że mój eks jest aseksualny tongue

Nie jestem naiwny. Wiem, że może być tak jak mówisz, ale z moich obserwacji wynika, że nie ma przesłanek do tego, żeby podejrzewać żonę o zdradę. Oczywiście brak zdrady dotychczas nie oznacza, że nie może do niej dojść w przyszłości. Ale nie myślmy prostymi schematami. Na tym forum jest w cholerę tematów o parach w których ktoś ma znacznie niższe potrzeby seksualne i to nie oznacza, że za tym kryje się zdrada.

Ale kryje się za tym troszkę egoizmu? Bo chyba aż tak strasznie się nie poświęciłaby? No chyba że obojgu nam Wam nie zależy. Jesli wsadzam nos gdzie nie trzeba- przepraszam.
A może ona wygania Cię do osobnej sypialni nie dlatego że chrapiesz, tylko by sprawdzić, czy wrócisz? czy naprawdę jej pożądasz?bo nie jest tego pewna?

204 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-06-06 22:44:38)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Tutaj macie nawet ciekawy artykuł na temat emocjonalności męskiej i stereotypów, dotyczących mężczyzn: [nieregulaminowy link]

Tu również coś ciekawego:  [nieregulaminowy link]

Scalcie sobie linki.

205

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Jedna sprawa.

Jeśli byłoby rozstrzygnięte, czy lepiej mają faceci czy kobiety, to chyba każdy zmieniałby płeć, czyż nie ? Dziś operacyjnie jest to możliwe.

No to pytanie do kobiet : jeśli zgadzacie się, że lepiej mają faceci to czemu masowo nie zmieniacie płci ? Czy coś was może jednak powstrzymuje ? Może są jednak zalety które przeważąją ?

No to jak to jest ?

206

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Facet79 napisał/a:

Jedna sprawa.

Jeśli byłoby rozstrzygnięte, czy lepiej mają faceci czy kobiety, to chyba każdy zmieniałby płeć, czyż nie ? Dziś operacyjnie jest to możliwe.

No to pytanie do kobiet : jeśli zgadzacie się, że lepiej mają faceci to czemu masowo nie zmieniacie płci ? Czy coś was może jednak powstrzymuje ? Może są jednak zalety które przeważąją ?

No to jak to jest ?

O płci decyduje mózg- a głowy raczej sobie nikt nie urwie tongue, lepiej dostosować ciało.

A na marginesie- ja uważam, ze mężczyźni mają gorzej w dzisiejszych czasach.
Prosty przykład jeden z wielu- kobieta może zachowywać się i ubierać jak facet i jest to akceptowane.
A facet w spódnicy czy makijażu ma przechlapane..

207

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:

Ale kryje się za tym troszkę egoizmu? Bo chyba aż tak strasznie się nie poświęciłaby? No chyba że obojgu nam Wam nie zależy. Jesli wsadzam nos gdzie nie trzeba- przepraszam.
A może ona wygania Cię do osobnej sypialni nie dlatego że chrapiesz, tylko by sprawdzić, czy wrócisz? czy naprawdę jej pożądasz?bo nie jest tego pewna?

No jeśli by tak było to powiedziałbym, że mocno przekombinowała w intrydze big_smile

208

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Jedna sprawa.

Jeśli byłoby rozstrzygnięte, czy lepiej mają faceci czy kobiety, to chyba każdy zmieniałby płeć, czyż nie ? Dziś operacyjnie jest to możliwe.

No to pytanie do kobiet : jeśli zgadzacie się, że lepiej mają faceci to czemu masowo nie zmieniacie płci ? Czy coś was może jednak powstrzymuje ? Może są jednak zalety które przeważąją ?

No to jak to jest ?

O płci decyduje mózg- a głowy raczej sobie nikt nie urwie tongue, lepiej dostosować ciało.

A na marginesie- ja uważam, ze mężczyźni mają gorzej w dzisiejszych czasach.
Prosty przykład jeden z wielu- kobieta może zachowywać się i ubierać jak facet i jest to akceptowane.
A facet w spódnicy czy makijażu ma przechlapane..

To jest akurat małe piwo. Nie sądzę, żeby przysparzało facetom wiele cierpienia to, że nie mogą wyjść w spódnicy i jest to do przeżycia (aczkolwiek nie wypowiadam się za wszystkich). Kobieta też nie zawsze może się przyodziać w dowolne łaszki, bo będą komentować ją za plecami, że ubrała się jak dziwka, śmiać się itd, ale to są już skrajności.

Należy mówić o tym co jest istotnym problemem, a istotnym problemem jest funkcjonowanie facetów na poziomie emocjonalnym i to jakich społeczeństwo dokonuje wyborów w ocenie jednostki, czy jakiegoś kolektywu. Największym poważaniem cieszą się jednostki wyszczekane, pewne siebie bez umiaru i nie znające własnych ograniczeń, a dotyczy to przede wszystkim facetów, z pewnością w stopniu znacznie wyższym niż kobiet.

Na płaszczyźnie emocjonalnej faceci mają prawo do kanalizowania emocji tylko w jeden sposób, poprzez agresję, pewność siebie, euforię i motywację, do smutku, sentymentu, wruszeń, a już zwłaszcza LĘKU i STRACHU facet nie ma prawa. Kobieta, której nadepnięto na odcisk, która wycierpiała i o tym opowiada/pisze jest zraniona, a facet w tej sytuacji jest "użalającą się nad sobą pipą, nieudacznikiem", który zostanie poczęstowany, albo wręcz zalany trywialnymi, mało śmiesznymi ripostami kobiet i ich giermków, białorycerzy, jak to widać było już choćby na przykładzie tego tematu. Znajdzie inny dowolny i wpiszcie te frazy typu: "zostań gejem", "nieudacznicy", "pizda a nie facet itd", dać ci chusteczkę?" w wyszukiwarkę to zobaczycie, że aż się roi od tego typu tekstów, a to jest po pierwsze prostackie, żałosne i prymitywne, a po drugie świadczy o zupełnym braku szacunku do adwersarza i niezbyt dobrze o poziomie osoby, która taką metodę dyskusji obrała.

W każdym razie to facet ma być tym, który ma sobie radzić, wszystko ma mu wychodzić, zachować "chłodną głowę" i "łeb na karku" w każdej sytuacji, wręcz nienormalną pewność siebie.

Faceci partycypują w realiach przemocy i rywalizacji, są całe życie wręcz spychani w ten areał, o którym kobiety nie mają pojęcia, co nie przeszkadza im rościć i oczekiwać, a także oceniać. Facet ma być tym agresywnym, który zakasuje rękawy, drze koty z każdym, nigdy nie przegrywa z lękiem, da w mordę każdemu i jest jak terminator. W nieustającej atmosferze rywalizacji ma brać udział w gonitwie, a nie daj boże nie ma ochoty to już czyhają na niego pełne wstrętu i odrazy spojrzenia kobiet, rubaszne śmiechy wujasów, tępych kumpli, ekstrawertyków i innych prostaków i prymitywów, którzy mają "łeb na karku" i "twardo stąpają po ziemi".

Więc taki nerd, studencik, naukowiec, który nie ma ponadprzeciętnie wysokiego poziomu konfliktowości, agresji, ekstrawersji i wyszczekania ma przejebane i jego wiedza, intelekt, wrażliwość to jakieś "jebane filozofie", wyżej w oczach kobiety będzie np. jakiś dresik z tatuażami, macho, który "ma łeb na karku", bo wyhodował marihuane za domem i diluje, a j*panego filozofa i leszczyka ma na strzała i wprawdzie nie zdobywał latami zasobów intelektualnych, wiedzy itd, ale umie dobrze uderzyć cepem i ma szerokie, potężne ramię, do którego "można się przytulić", a jak czasem lutnie i kobitę, a ona w ferworze adrenaliny wezwie policję to po przyjeździe funkcjonariuszy powie, że uderzyła się o skórkę od pomarańczy i stąd siniaki.

Więc facet ma drzeć koty z każdym i budzić respekt u wszystkich, żeby torować kobiecie drogę do przywilejów, więc zawsze "misiaczek" może "skasować jakiegoś leszcza", który nie ustąpił jego lasce miejsca na dyskotece, otarł się ramieniem, albo zwyczajnie wygrał z nią dyskusje na argumenty. Trzeba się z każdym przekrzykiwać i wygrywać z opakowaniem terminatora. Ileż to ja razy pamiętam niezadowolenie i skrzywienie kobiet, z którymi byłem po tym, jak na jakiejś imprezie przerżnąłem z pewnością siebie jakiegoś typa, który rzucał wprawdzie bardzo płytkimi i ogranymi tekstami, ale za to wypowiadał je pewnym siebie tonem, a wszystkiemu wtórował rechot podpitych, ekstrawertycznych kumpli, którzy natychmiast awansowali w hierarchii wyżej. Ileż ja razy widziałem ukradkowe spojrzenia kobiet, z którymi byłem w związku, gdy na imprezach skrycie z pożądaniem przyglądały się najbardziej wyszczekanym typkom, duszom towarzystwa, podczas, gdy ja jestem tylko jakimś "introwertycznym dziwakiem" i nie mam ochoty przekrzykiwać się z debilami.

Takie rozmnażanie się z cwaniaczkami oczywiście wiedzie całkowicie świat ku zagładzie. Preferencje kobiet (zawsze wygra najbardziej wygadany, pewny siebie cwaniaczek) rodzą się kolejni debile, cwaniactwo i patola się szerzy ku podziwowi kobiet.

Oczywiście masz prawo płakać będąc facetem. Achilles wylewał łzy ciągle. Musisz być tylko adonisem, który w razie potrzeby naj*ebie stu karków po sterydach, zarobi dwie średnie krajowe i naszczeka na typa, który wejdzie jej w drogę.

Pamiętam, gdy jakiś czas temu siedziałem sobie spokojnie z kolegami w parku i podeszły do nas dwie pijane pannice w wieku licealnym, które w pewnym momencie zaczęły z nas szydzić i doszło do utarczki słownej, którą usiłowałem merytorycznie prowadzić. Skończyło się tak, że na obelgę odpowiedziałem obelgą, dostałem od panienki liścia, nie oddałem. Potem dalsze utarczki i dostałem drugiego liścia, więc stwierdziłem, że nie będzie mnie laska jak worek treningowy traktować, oddałem i co wtedy? Oczywiście szybciutko telefon do fagasów. Bo kobieta ma prawo wyszydzić, wyśmiać, kpić, obrazić, czy wygrać dyskusję z facetem. Facet nie ma prawa, bo albo będzie obraza majestatu, albo przekrzykiwanie z koleżankami, albo misio, czyli pies na smyczy przyjedzie BMW z kumplami i spuści wpierdol.

Możecie oponować, ale uważam, że prawie sto procent kobiet preferuje niezbyt bystrych pógłówków, tępych cwaniaczków, ekstrawertyków i terminatorów bez emocji, którym tylko konfrontacja w głowie, rywalizacja i po trupach do celu. Uważam, że każdej zdrowej kobiecie to imponuje.

Facet ma w sytuacji kryzysowej, gdy pięciu karków wyłoni się zza rogu najebać wszystkim kopnięciami półobrotowymi jak na filmach. Kobieta może spanikować, uciec, stać sparaliżowana bać się, krzyczeć ze strachu, a facet nie. Ma się tłuc, narażać życie, dać wybić zęby, żeby zostawiła go dla kogoś kto lepiej się bije (bo przegrał). Taka jest znajomość realiów przemocy przez kobiety, że nie wiedzą, że życie to nie film i nikt nie wygra sam z pięcioma nasterydowanymi typami. Jeśli facet ucieknie i zostawi kobietę to na drugi dzień lincz przez wszystkich. Odwrotnie? Nie ma problemu, kobieta może uciec, panikować, zadzwonić po karetkę, gdy jej misia okładają i butują na glebie. No, a jeśli zignorujesz zaczepki, albo nie pójdziesz się kłócić z pijanymi tępakami, dresami itd. to pożądanie kobiety zredukuje się od tego momentu o 300%.

To samo w życiu zawodowym. Masz być terminatorem, który po trupach i konfrontacjach pnie się na szczyt, bo inaczej nie masz ambicji. Oczywiście nie wszystkie kobiety chcą ambitnego faceta, który bierze udział w wyścigu szczurów, niektórym wystarczy, że ich facet "zarabia te skromne 6 tysięcy" i nie chce więcej, a niektóre nawet utrzymają faceta, oczywiście o ile jest recydywistą w tatuażach, którego pragnie pół miasta.

Ja jestem z miasta, gdzie jest 50 tysięcy mieszkańców i u nas największe powodzenie ma typek, który nie ma średniego wykształcenia, jest głupi. Na facebooku 9/10 jego zainteresowań dotyczy napierdalania się, a jak klikniesz w książki to wyskakuje: "brak pozycji do wyświetlenia", jest głupi i prowadzi jakieś ciemne interesy z bratem, a dodatkowo zatrudnia się w ochronie w klubie, żeby mieć pretekst do bicia się z ludźmi. I nie umawiają się z nim prymitywne karyny, tylko zarówno głupie, dyskotekowe blachary, jak i spokojne, wykształcone dziewczyny z katolickich rodzin.

209 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-07 18:10:54)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Pycmański, o ile masz rację z tą rywalizacją, w którą się wpycha mężczyzn czy chcą czy nie- to z reszta niezupełnie się zgadzam.
To co napisałeś ma zastosowanie w pewnym okreslonym środowisku. zrwacasz uwagę na konkretny typ kobiet- a one chca facetów o jakich piszesz- ich sprawa. Po co wysiadujesz po ławkach w parku, zamiast np w bibliotece, na koncercie, w kinie na ambitniejszym filmie czy gdzieś gdzie można spotkać inne kobiety, a nie tzw blachary?
Mnie nigdy nie zdobyłby facet o niskim ilorazie inteligencji czy agresywny. Bo mnie to zwyczajnie odpycha. Jak i wiele kobiet.
Rozejrzyj się dookola. Jedna wykształcona i spokojna umówiła się z takim typem? Może wcale nie taka spokojna jak myslisz?

210 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-07 19:27:07)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Faktycznie widać znaczne róznice w sytuacji gdy to kobieta się 'żali', a kiedy robi to mężczyzna. W tej pierwszej pojawiają się częstokroć słowa otuchy, pocieszenia, natomiast w drugiej - łajanie (np. osobnik płci męskiej pisze że całe życie ludzie poniżali go ze względu na zdeformowaną twarz, a ojciec-pijak znęcał się nad nim psychicznie, oraz fizycznie, i jakie odpowiedzi się pojawiają? -'Myślisz że tylko ty miałeś źle w życiu?, przestań jęczeć i zrób coś z sobą', 'Przestań użalać się nad sobą jak pizda, nikt nie lubi takich ludzi', 'I co to kogo obchodzi, myślisz ze ktoś się zlituje nad biednym misiem jak płacze?' itd. itp.). Albo jeszcze inaczej, męskie forum, temat o samobójstwie, osobnik płci męskiej pisze o swoich myślach samobójczych, najczęstsza reakcja: 'Zabij się, to będzie jedno ścierwo mniej'.
Poza tym jest coś takiego że kontakty między mężczyznami polegają w dużej mierze na rywalizacji, wzajemnym pojeżdżaniu sobie (kto bardziej 'dokopie'), a między kobietami na wzajemnej afirmacji.

211

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:

Pycmański, o ile masz rację z tą rywalizacją, w którą się wpycha mężczyzn czy chcą czy nie- to z reszta niezupełnie się zgadzam.
To co napisałeś ma zastosowanie w pewnym okreslonym środowisku. zrwacasz uwagę na konkretny typ kobiet- a one chca facetów o jakich piszesz- ich sprawa. Po co wysiadujesz po ławkach w parku, zamiast np w bibliotece, na koncercie, w kinie na ambitniejszym filmie czy gdzieś gdzie można spotkać inne kobiety, a nie tzw blachary?
Mnie nigdy nie zdobyłby facet o niskim ilorazie inteligencji czy agresywny. Bo mnie to zwyczajnie odpycha. Jak i wiele kobiet.
Rozejrzyj się dookola. Jedna wykształcona i spokojna umówiła się z takim typem? Może wcale nie taka spokojna jak myslisz?

Zawsze to słyszę, ale kompletnie się z tym nie zgadzam, że to co napisałem dotyczy konkretnego typu kobiet. Uważam, że wszystkie zdrowe kobiety mają identyczne preferencje z niewielkimi, nieznacznymi różnicami i to zawsze przypadkiem facet, który wpasowuje się w stereotypowy obraz typowego nerda ma problemy w relacjach z kobietami, lub żeby w ogóle jakąkolwiek zdobyć. Nigdy osiedlowy cwaniaczek nie będzie miał tego typu problemów. Wydaje mi się, że każdej kobiety dotyczy ten sam schemat postępowania. Chce po prostu supermana o przystojnym wyglądzie (nie metro), ale takim drapieżnym, budzącym respekt, który jest ekspertem od wszystkiego i świetnie radzi sobie na polu rywalizacji i agresji. Z racji, że facetów idealnych mało to wybierane są cwaniaczki, prości, pragmatyczni faceci o umyśle nieskalanym złożoną refleksją, którzy mają talent do kombinowania i zdobywania środków. Spokojni faceci, nerdy, introwertycy, którzy wyłamują się ze schematów nie są skłonni do konfrontacji są na ostatnim miejscu w hierarchii. Nawet jak kobieta się takim zainteresuje to szybko pryśnie, gdy wyjdą na jaw ubytki w zdolnościach do socjalizacji i całego wyścigu. Pamiętam jak ja byłem traktowany w związkach i uważam, że dotyczy to każdej kobiety. Dziewczyny, z którymi byłem zostawiały mnie właśnie dla takich cwaniaczków i półgłówków (to nie tylko moja opinia), odchodziły do kompletnych debili po zawodówkach, których jedyną pasją jest sport, bójki, masowe imprezy, mecze i lewe interesy. O ich karynowatości i wywodzeniu się z nizin społecznych niech świadczy to, że dwie z tych dziewczyn, z którymi byłem w liceum to obecnie doktorantki prawa, byłe olimpijki z wybitnymi osiągnięciami w nauce, jeszcze inna jest już inżynierem z cholernie ciężkiej dziedziny. Karyny z dyskoteki by tego nie skończyły. Po prostu kobiety preferują prostych, mało refleksyjnych facetów, a brak agresji, pragmatyzmu i zdolności do kombinowania obniża u nich pożądanie seksualne. Ode mnie kobiety odchodziły, bo byłem wyalienowany i nie rechotałem w towarzystwie po piwsku, zaś tępi ekstrawertycy (idole wszystkich kobiet, nawet tych z iq po 200 i pięcioma dyplomami) gasili mnie jak peta swoją pewnością siebie i prostymi ripostami, na które swym drżącym ze stresu głosem nie byłem w stanie odpowiedzieć. Tzn. odpowiadałem, ale dla kobiet nie liczy się treść komunikatu, ale pewność siebie i agresja z jaką facet ten komunikat wypowiada, oraz o ile cm wzrostu góruje nad nią, oponentem i innymi. To tyle. Słowa padające z ust kobiety, że ona ma takie, a takie preferencje to nie jest żaden dowód, ani nawet nic czego warto słuchać, bo to nigdy nie jest prawda. Przecież te laski cwaniaczków też sobie wmawiają, że oni są inteligentni i będą bronić tego rękoma i nogami.

212

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Mów, że jesteś gejem. Oni mogą się rozklejać, mówić drżącym głosem, być tchórzami i pipami...

213

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Snake napisał/a:

Mów, że jesteś gejem. Oni mogą się rozklejać, mówić drżącym głosem, być tchórzami i pipami...

Miałem wspólokatora geja na studiach i dostawał wpierdol od dresów z 5 razy częściej niż statystyka przewiduje. Bardzo pomocne.

214

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pycmański, o ile masz rację z tą rywalizacją, w którą się wpycha mężczyzn czy chcą czy nie- to z reszta niezupełnie się zgadzam.
To co napisałeś ma zastosowanie w pewnym okreslonym środowisku. zrwacasz uwagę na konkretny typ kobiet- a one chca facetów o jakich piszesz- ich sprawa. Po co wysiadujesz po ławkach w parku, zamiast np w bibliotece, na koncercie, w kinie na ambitniejszym filmie czy gdzieś gdzie można spotkać inne kobiety, a nie tzw blachary?
Mnie nigdy nie zdobyłby facet o niskim ilorazie inteligencji czy agresywny. Bo mnie to zwyczajnie odpycha. Jak i wiele kobiet.
Rozejrzyj się dookola. Jedna wykształcona i spokojna umówiła się z takim typem? Może wcale nie taka spokojna jak myslisz?

Zawsze to słyszę, ale kompletnie się z tym nie zgadzam, że to co napisałem dotyczy konkretnego typu kobiet. Uważam, że wszystkie zdrowe kobiety mają identyczne preferencje z niewielkimi, nieznacznymi różnicami i to zawsze przypadkiem facet, który wpasowuje się w stereotypowy obraz typowego nerda ma problemy w relacjach z kobietami, lub żeby w ogóle jakąkolwiek zdobyć. Nigdy osiedlowy cwaniaczek nie będzie miał tego typu problemów. Wydaje mi się, że każdej kobiety dotyczy ten sam schemat postępowania. Chce po prostu supermana o przystojnym wyglądzie (nie metro), ale takim drapieżnym, budzącym respekt, który jest ekspertem od wszystkiego i świetnie radzi sobie na polu rywalizacji i agresji. Z racji, że facetów idealnych mało to wybierane są cwaniaczki, prości, pragmatyczni faceci o umyśle nieskalanym złożoną refleksją, którzy mają talent do kombinowania i zdobywania środków. Spokojni faceci, nerdy, introwertycy, którzy wyłamują się ze schematów nie są skłonni do konfrontacji są na ostatnim miejscu w hierarchii. Nawet jak kobieta się takim zainteresuje to szybko pryśnie, gdy wyjdą na jaw ubytki w zdolnościach do socjalizacji i całego wyścigu. Pamiętam jak ja byłem traktowany w związkach i uważam, że dotyczy to każdej kobiety. Dziewczyny, z którymi byłem zostawiały mnie właśnie dla takich cwaniaczków i półgłówków (to nie tylko moja opinia), odchodziły do kompletnych debili po zawodówkach, których jedyną pasją jest sport, bójki, masowe imprezy, mecze i lewe interesy. O ich karynowatości i wywodzeniu się z nizin społecznych niech świadczy to, że dwie z tych dziewczyn, z którymi byłem w liceum to obecnie doktorantki prawa, byłe olimpijki z wybitnymi osiągnięciami w nauce, jeszcze inna jest już inżynierem z cholernie ciężkiej dziedziny. Karyny z dyskoteki by tego nie skończyły. Po prostu kobiety preferują prostych, mało refleksyjnych facetów, a brak agresji, pragmatyzmu i zdolności do kombinowania obniża u nich pożądanie seksualne. Ode mnie kobiety odchodziły, bo byłem wyalienowany i nie rechotałem w towarzystwie po piwsku, zaś tępi ekstrawertycy (idole wszystkich kobiet, nawet tych z iq po 200 i pięcioma dyplomami) gasili mnie jak peta swoją pewnością siebie i prostymi ripostami, na które swym drżącym ze stresu głosem nie byłem w stanie odpowiedzieć. Tzn. odpowiadałem, ale dla kobiet nie liczy się treść komunikatu, ale pewność siebie i agresja z jaką facet ten komunikat wypowiada, oraz o ile cm wzrostu góruje nad nią, oponentem i innymi. To tyle. Słowa padające z ust kobiety, że ona ma takie, a takie preferencje to nie jest żaden dowód, ani nawet nic czego warto słuchać, bo to nigdy nie jest prawda. Przecież te laski cwaniaczków też sobie wmawiają, że oni są inteligentni i będą bronić tego rękoma i nogami.

O ile to czego chcą kobiety jest bardzo zróżnicowane, o tyle w kwestii zagadnienia czego kobiety nie chcą sprawa jest prosta jak drut. Kobiety uniwersalnie nie chcą mizogina półinteligenta, który wyżej sra niż doope ma. Ot cały sekret... Maśc na ból owej już oferowałam, ale jak widać nie działa big_smile

215

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:
pycmański napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pycmański, o ile masz rację z tą rywalizacją, w którą się wpycha mężczyzn czy chcą czy nie- to z reszta niezupełnie się zgadzam.
To co napisałeś ma zastosowanie w pewnym okreslonym środowisku. zrwacasz uwagę na konkretny typ kobiet- a one chca facetów o jakich piszesz- ich sprawa. Po co wysiadujesz po ławkach w parku, zamiast np w bibliotece, na koncercie, w kinie na ambitniejszym filmie czy gdzieś gdzie można spotkać inne kobiety, a nie tzw blachary?
Mnie nigdy nie zdobyłby facet o niskim ilorazie inteligencji czy agresywny. Bo mnie to zwyczajnie odpycha. Jak i wiele kobiet.
Rozejrzyj się dookola. Jedna wykształcona i spokojna umówiła się z takim typem? Może wcale nie taka spokojna jak myslisz?

Zawsze to słyszę, ale kompletnie się z tym nie zgadzam, że to co napisałem dotyczy konkretnego typu kobiet. Uważam, że wszystkie zdrowe kobiety mają identyczne preferencje z niewielkimi, nieznacznymi różnicami i to zawsze przypadkiem facet, który wpasowuje się w stereotypowy obraz typowego nerda ma problemy w relacjach z kobietami, lub żeby w ogóle jakąkolwiek zdobyć. Nigdy osiedlowy cwaniaczek nie będzie miał tego typu problemów. Wydaje mi się, że każdej kobiety dotyczy ten sam schemat postępowania. Chce po prostu supermana o przystojnym wyglądzie (nie metro), ale takim drapieżnym, budzącym respekt, który jest ekspertem od wszystkiego i świetnie radzi sobie na polu rywalizacji i agresji. Z racji, że facetów idealnych mało to wybierane są cwaniaczki, prości, pragmatyczni faceci o umyśle nieskalanym złożoną refleksją, którzy mają talent do kombinowania i zdobywania środków. Spokojni faceci, nerdy, introwertycy, którzy wyłamują się ze schematów nie są skłonni do konfrontacji są na ostatnim miejscu w hierarchii. Nawet jak kobieta się takim zainteresuje to szybko pryśnie, gdy wyjdą na jaw ubytki w zdolnościach do socjalizacji i całego wyścigu. Pamiętam jak ja byłem traktowany w związkach i uważam, że dotyczy to każdej kobiety. Dziewczyny, z którymi byłem zostawiały mnie właśnie dla takich cwaniaczków i półgłówków (to nie tylko moja opinia), odchodziły do kompletnych debili po zawodówkach, których jedyną pasją jest sport, bójki, masowe imprezy, mecze i lewe interesy. O ich karynowatości i wywodzeniu się z nizin społecznych niech świadczy to, że dwie z tych dziewczyn, z którymi byłem w liceum to obecnie doktorantki prawa, byłe olimpijki z wybitnymi osiągnięciami w nauce, jeszcze inna jest już inżynierem z cholernie ciężkiej dziedziny. Karyny z dyskoteki by tego nie skończyły. Po prostu kobiety preferują prostych, mało refleksyjnych facetów, a brak agresji, pragmatyzmu i zdolności do kombinowania obniża u nich pożądanie seksualne. Ode mnie kobiety odchodziły, bo byłem wyalienowany i nie rechotałem w towarzystwie po piwsku, zaś tępi ekstrawertycy (idole wszystkich kobiet, nawet tych z iq po 200 i pięcioma dyplomami) gasili mnie jak peta swoją pewnością siebie i prostymi ripostami, na które swym drżącym ze stresu głosem nie byłem w stanie odpowiedzieć. Tzn. odpowiadałem, ale dla kobiet nie liczy się treść komunikatu, ale pewność siebie i agresja z jaką facet ten komunikat wypowiada, oraz o ile cm wzrostu góruje nad nią, oponentem i innymi. To tyle. Słowa padające z ust kobiety, że ona ma takie, a takie preferencje to nie jest żaden dowód, ani nawet nic czego warto słuchać, bo to nigdy nie jest prawda. Przecież te laski cwaniaczków też sobie wmawiają, że oni są inteligentni i będą bronić tego rękoma i nogami.

O ile to czego chcą kobiety jest bardzo zróżnicowane, o tyle w kwestii zagadnienia czego kobiety nie chcą sprawa jest prosta jak drut. Kobiety uniwersalnie nie chcą mizogina półinteligenta, który wyżej sra niż doope ma. Ot cały sekret... Maśc na ból owej już oferowałam, ale jak widać nie działa big_smile

No tak, zapomniałem, że proste, pragmatyczne cwaniaczki, kombinatorzy, interesujący się głównie meczami, sportem, masówą i piwem z kumplami to nie są tępacy, tylko "skrzętnie ukrywający swą inteligencję, tajemniczy jegomoście", u których brak czytania książek, bójki , proste, prymitywne rozrywki i działalność zarobkowa wiadomego autoramentu "wcale nie świadczą, że są mniej inteligentni", a ich zapotrzebowanie na treść i bogactwo intelektualne jest równie imponujące jak post, na który teraz odpowiadam, zaś brak zdań złożonych, sypanie równoważnikami, kalkami ripost i rzadkość przekazywania jakiejkolwiek refeksyjnej treści to tylko "przykrywka" dla ich rzeczywistej głębi, intelektu i tajemniczości. Bo oni to tak naprawdę "dobre chłopaki, co w życiu mieli ciężko".

216

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Myślisz, że Twój słowotok komukolwiek imponuje i ma niby świadczyć o Twojej wyższości intelektualnej? Pokazujesz się jedynie jako śmieszny mały grafoman.

217

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:

Myślisz, że Twój słowotok komukolwiek imponuje i ma niby świadczyć o Twojej wyższości intelektualnej? Pokazujesz się jedynie jako śmieszny mały grafoman.

Wracaj do misiaczka, który imponuje "czynami". Buahahaha...

218

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

No, a że dłuższe złożone treści nie imponują kobietom to ja wiem. Trzeba sypać równoważnikami zdań typu: "Dooobra leszczu, przestań pierdolić..." i wówczas kobieta dostaje rumieńców z wrażenia. Facet, który buduje wypowiedzi dłuższe niż równoważnik zdania to jakiś tam "jebany filozof" i "żałosny grafoman". Niech lepiej idzie i walnie kogoś piąchą.

219

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
Klio napisał/a:

Myślisz, że Twój słowotok komukolwiek imponuje i ma niby świadczyć o Twojej wyższości intelektualnej? Pokazujesz się jedynie jako śmieszny mały grafoman.

Wracaj do misiaczka, który imponuje "czynami". Buahahaha...

Riposta godna intelektu, którym tak się chwalisz...

220

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:
pycmański napisał/a:
Klio napisał/a:

Myślisz, że Twój słowotok komukolwiek imponuje i ma niby świadczyć o Twojej wyższości intelektualnej? Pokazujesz się jedynie jako śmieszny mały grafoman.

Wracaj do misiaczka, który imponuje "czynami". Buahahaha...

Riposta godna intelektu, którym tak się chwalisz...

Twoja jeszcze wytrawniejsza, aż błyszczy. Pewnie podobna do ripost "misiaczków".

221

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Ha, ha jak taki wygadany byłeś w związkach, to chyba nic dziwnego, że laski z ulgą odnajdywaly się w mocarnych ramionach jakiegoś prostego karka...

222

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

A więc sami widzicie. Musicie przestać tworzyć j*bane filozofie i snuć refleksje, bo jesteście wtedy j*banymi intelektualistami, filozofami, żałosnymi grafomanami. Idźcie lepiej naj*bać jakiemuś leszczowi, zdobyć "łeb na karku", zrobić ciemny interes jak przystało na tych, którzy się "nie przechwalają swoją inteligencją", ośmielając się tworzyć wymagącą, dłuższą, "pseudointelektualną" treść na więcej niż pięć wersów. Zamiast zrobić "kurs i fach", "najebać jakiegoś leszcza", "obeżreć się", "mecz odpalić z piwem" jak "prawdziwy facet" i "zająć poważnymi sprawami", czyli osiągnąć po trupach kolejny cel, by było na kredkę do oczu.

223

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Nie wolno tworzyć złożonych przekazów. Takich "jebanych leszczy" jak ja rozkłada się prostą ripostą, której użyto już 9000 razy.

224

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Uspokójcie się big_smile
Wróćmy do meritum - czemu faceci mają w życiu lepiej?
Moim zdaniem tak naprawdę wcale nie mają lepiej. No dobrze, jest jedna rzecz gdzie wygrywamy - czas. Z facetami czas się lepiej obchodzi niż z kobietami. Nawet łysy czy siwy 50-latek zazwyczaj trzyma się lepiej niż 50-latka. Taka natura i fizjologia i generalnie nie da się tego oszukać.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie życiowe to faceci nie tylko nie mają lepiej, ale wręcz gorzej. Facetom cały czas stawia się wymagania zgodnie ze stereotypami - facet ma być silny, dobrze zarabiać, mieć twardy charakter i dbać o kobietę. Kobieta zaś może być niezaradną histeryczką i nikt w tym nic złego ani niewłaściwego nie widzi.
Jeszcze gorzej wygląda to w kwestiach związkowych. To kobiety zazwyczaj sterują sytuacją, to one stwarzają mniejsze czy większe bezsensowne problemy, a w społecznym stereotypie to one zazwyczaj są ofiarami. Że nie wspomnę o kwestiach oczywistych takich jak opieka nad dzieckiem w przypadku rozwodu czy rozstania - tu zawsze kobieta jest faworyzowana i większość pewnie tego nie nadużywa, natomiast część robi na złość facetowi pod górę. A facet nie ma żadnych narzędzi do obrony.
Natomiast dla facetów najgorszym dramatem są różnice w psychice z kobietami. Dla faceta życie jest proste, albo A albo B, konkrety, załatwianie spraw szybko i bezboleśnie w sposób uporządkowany. Kobiety to zaś ocean przypuszczeń, domysłów, gierek, podchodów i irracjonalnych zachowań. W tym starciu zawsze wygrywa kobieta, facet nigdy tego sposobu myślenia do końca nie pojmie.

225

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Miałam coś napisać a propos naukowców, bo mam takich w domu, ale chyba trudno się zniżać do pewnego poziomu, co i Tobie Klio zalecałabym wink

226

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Faktycznie widać znaczne róznice w sytuacji gdy to kobieta się 'żali', a kiedy robi to mężczyzna. W tej pierwszej pojawiają się częstokroć słowa otuchy, pocieszenia, natomiast w drugiej - łajanie (np. osobnik płci męskiej pisze że całe życie ludzie poniżali go ze względu na zdeformowaną twarz, a ojciec-pijak znęcał się nad nim psychicznie, oraz fizycznie, i jakie odpowiedzi się pojawiają? -'Myślisz że tylko ty miałeś źle w życiu?, przestań jęczeć i zrób coś z sobą', 'Przestań użalać się nad sobą jak pizda, nikt nie lubi takich ludzi', 'I co to kogo obchodzi, myślisz ze ktoś się zlituje nad biednym misiem jak płacze?' itd. itp.). Albo jeszcze inaczej, męskie forum, temat o samobójstwie, osobnik płci męskiej pisze o swoich myślach samobójczych, najczęstsza reakcja: 'Zabij się, to będzie jedno ścierwo mniej'.
Poza tym jest coś takiego że kontakty między mężczyznami polegają w dużej mierze na rywalizacji, wzajemnym pojeżdżaniu sobie (kto bardziej 'dokopie'), a między kobietami na wzajemnej afirmacji.

big_smile Faceci zdradzani dostają poradę w stylu wystaw walizki dziwce, a kobiety- idź do fryzjera smile Chociaż bywa i odwrotnie.

Następnemu którego zdradzi żona napiszemy- idź do barbera, zrób sobie masaż i pedicure big_smile

227 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-07 22:28:26)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
zmartwiony86 napisał/a:

Uspokójcie się big_smile
Nawet łysy czy siwy 50-latek zazwyczaj trzyma się lepiej niż 50-latka. Taka natura i fizjologia i generalnie nie da się tego oszukać.

No nie wiem, mi się wydaje że chodzi o coś innego - u mężczyzn oznaki starzenia się uważane są za coś normalnego, po prostu tak jakby nie zwracają uwagi, a u kobiety to samo co u mężczyzny nie przejdzie, bo generalnie w tej (tj. urody, zadbania) kwestii więcej się od nich wymaga. Nieprawdą jest też to że 'nie da się tego oszukać', bo np. moja mama pomimo tego że młodsza tylko o 3 lata od ojca, wygląda na 15 lat mniej (od niego).

zmartwiony86 napisał/a:

Natomiast jeśli chodzi o kwestie życiowe to faceci nie tylko nie mają lepiej, ale wręcz gorzej. Facetom cały czas stawia się wymagania zgodnie ze stereotypami - facet ma być silny, dobrze zarabiać, mieć twardy charakter i dbać o kobietę.

Tutaj się zgadzam, ale warto zwrócić uwagę również na to że to często mężczyźni są dla innych mężczyzn 'katami' próbując tępić w nich każdą oznakę wrażliwości.

zmartwiony86 napisał/a:

Dla faceta życie jest proste, albo A albo B, konkrety, załatwianie spraw szybko i bezboleśnie w sposób uporządkowany. Kobiety to zaś ocean przypuszczeń, domysłów, gierek, podchodów i irracjonalnych zachowań. W tym starciu zawsze wygrywa kobieta, facet nigdy tego sposobu myślenia do końca nie pojmie.

Mam na tą sprawę inny pogląd, bo ci których poznałam byli bardziej zagadkowi niż Sfinks. Wydaje mi się że to mężczyźni są częściej nieprzeniknionymi oryginałami których zachowania nie można do końca przewidzieć.

A co do tego że każda zdrowa kobieta leci na bad boya, to nie moge się z tym zgodzić, bo ten na punkcie którego mam ciężką obsesję (i który zrobił na mnie największe wrażenie w życiu) należy do wyjątkowo delikatnych. Jest też nieprzyziemny.

Właściwie w dzisiejszych czasach to faktycznie faceci mają gorzej, ale przez wieki było inaczej. Jedyna rzecz jaka mi przychodzi do głowy, a która dotyczy czegoś w czym to kobiety mają gorzej, to to że wymaga się od nich zdecydowanie większej dbałości o wygląd.

228

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

Wydaje mi się, że każdej kobiety dotyczy ten sam schemat postępowania.

No właśnie, wydaje ci się.

pycmański napisał/a:

Po prostu kobiety preferują prostych, mało refleksyjnych facetów, a brak agresji, pragmatyzmu i zdolności do kombinowania obniża u nich pożądanie seksualne. Ode mnie kobiety odchodziły, bo byłem wyalienowany i nie rechotałem w towarzystwie po piwsku, zaś tępi ekstrawertycy (idole wszystkich kobiet, nawet tych z iq po 200 i pięcioma dyplomami) gasili mnie jak peta swoją pewnością siebie i prostymi ripostami, na które swym drżącym ze stresu głosem nie byłem w stanie odpowiedzieć. Tzn. odpowiadałem, ale dla kobiet nie liczy się treść komunikatu, ale pewność siebie i agresja z jaką facet ten komunikat wypowiada, oraz o ile cm wzrostu góruje nad nią, oponentem i innymi. To tyle. Słowa padające z ust kobiety, że ona ma takie, a takie preferencje to nie jest żaden dowód, ani nawet nic czego warto słuchać, bo to nigdy nie jest prawda. Przecież te laski cwaniaczków też sobie wmawiają, że oni są inteligentni i będą bronić tego rękoma i nogami.

To tak jak ty sobie wmawiasz, że jesteś inteligentny, a wychodzi na to, że masz jedną wielką frustrację i jeden wielki kompleks, w dodatku z każdym swoim postem coraz bardziej udowadniasz, że jesteś po prostu zgorzkniały i wulgarny. W czym czujesz się lepszy od tych, z którymi przegrywałeś? Przecież poziomem swoich tekstów rodem spod budki z piwem pokazujesz, że niczym.

229 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-07 22:43:55)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
zmartwiony86 napisał/a:

Uspokójcie się big_smile
Wróćmy do meritum - czemu faceci mają w życiu lepiej?
Moim zdaniem tak naprawdę wcale nie mają lepiej. No dobrze, jest jedna rzecz gdzie wygrywamy - czas. Z facetami czas się lepiej obchodzi niż z kobietami. Nawet łysy czy siwy 50-latek zazwyczaj trzyma się lepiej niż 50-latka. Taka natura i fizjologia i generalnie nie da się tego oszukać.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie życiowe to faceci nie tylko nie mają lepiej, ale wręcz gorzej. Facetom cały czas stawia się wymagania zgodnie ze stereotypami - facet ma być silny, dobrze zarabiać, mieć twardy charakter i dbać o kobietę. Kobieta zaś może być niezaradną histeryczką i nikt w tym nic złego ani niewłaściwego nie widzi.
Jeszcze gorzej wygląda to w kwestiach związkowych. To kobiety zazwyczaj sterują sytuacją, to one stwarzają mniejsze czy większe bezsensowne problemy, a w społecznym stereotypie to one zazwyczaj są ofiarami. Że nie wspomnę o kwestiach oczywistych takich jak opieka nad dzieckiem w przypadku rozwodu czy rozstania - tu zawsze kobieta jest faworyzowana i większość pewnie tego nie nadużywa, natomiast część robi na złość facetowi pod górę. A facet nie ma żadnych narzędzi do obrony.
Natomiast dla facetów najgorszym dramatem są różnice w psychice z kobietami. Dla faceta życie jest proste, albo A albo B, konkrety, załatwianie spraw szybko i bezboleśnie w sposób uporządkowany. Kobiety to zaś ocean przypuszczeń, domysłów, gierek, podchodów i irracjonalnych zachowań. W tym starciu zawsze wygrywa kobieta, facet nigdy tego sposobu myślenia do końca nie pojmie.

Duzo tu słusznych spostrzeżeń. Mężczyznom zazdroszczę tego, że nawet w siwych włosach i bez włosów mogą wyglądać sexi, a kobiety bez 200/msc na fryzjera ani rusz.. smile Tu są oczywiscie różnice indywidualne- nawet teraz atrakcyjność Moniki Belucci oceniam wyżej niż osiedlowego przeciętniaka w tym samym wieku smile Czas nie zawsze obchodzi się życzliwie z mężczyznami około 50. Zwykle ciężej przechodzą kryzys wieku średniego niż kobiety i ciężko im jest pogodzić się że nie mają już 30 lat.. Ale może dobrze, bo ich partnerki też dostają wtedy życiowego kopa do działania. Czas jest też okrutny dla mężczyzn w sensie możliwosci seksualnych- kobiety tu mają mniej stresu. Za to do późnych lat teoretycznie moga być płodni.

230 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-07 22:40:35)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Troszkę ma racji w tym że mężczyźni w typie nerda, cisi i refleksyjni mają trudniej, oraz że są słabiej (przez ogół kobiet) zauważani, ale nieprawdą jest że nie ma kobiet które w takich gustują. Wydaje mi się też, że pociąg do konkretnego mężczyzny mogą wywołać pewne sprzeczności charakterologiczne w nim, oraz zmienność przy jednoczenym posiadaniu empatii, i subtelności, więc niekoniecznie bad boy.

231

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
pycmański napisał/a:

Wydaje mi się, że każdej kobiety dotyczy ten sam schemat postępowania.

No właśnie, wydaje ci się.

pycmański napisał/a:

Po prostu kobiety preferują prostych, mało refleksyjnych facetów, a brak agresji, pragmatyzmu i zdolności do kombinowania obniża u nich pożądanie seksualne. Ode mnie kobiety odchodziły, bo byłem wyalienowany i nie rechotałem w towarzystwie po piwsku, zaś tępi ekstrawertycy (idole wszystkich kobiet, nawet tych z iq po 200 i pięcioma dyplomami) gasili mnie jak peta swoją pewnością siebie i prostymi ripostami, na które swym drżącym ze stresu głosem nie byłem w stanie odpowiedzieć. Tzn. odpowiadałem, ale dla kobiet nie liczy się treść komunikatu, ale pewność siebie i agresja z jaką facet ten komunikat wypowiada, oraz o ile cm wzrostu góruje nad nią, oponentem i innymi. To tyle. Słowa padające z ust kobiety, że ona ma takie, a takie preferencje to nie jest żaden dowód, ani nawet nic czego warto słuchać, bo to nigdy nie jest prawda. Przecież te laski cwaniaczków też sobie wmawiają, że oni są inteligentni i będą bronić tego rękoma i nogami.

To tak jak ty sobie wmawiasz, że jesteś inteligentny, a wychodzi na to, że masz jedną wielką frustrację i jeden wielki kompleks, w dodatku z każdym swoim postem coraz bardziej udowadniasz, że jesteś po prostu zgorzkniały i wulgarny. W czym czujesz się lepszy od tych, z którymi przegrywałeś? Przecież poziomem swoich tekstów rodem spod budki z piwem pokazujesz, że niczym.

No i to jest właśnie typowy scenariusz w takich sytuacjach. Jak pisałem. U misiaczka i rydwanów będzie się udowadniało za wszelką cenę, że nie jest tępy, tylko w skrytości bardzo inteligentny, tak kobiety będą obrazować tych prostaczków, na których lecą. Za to z drugiej mańki, gdy pojawi się ktoś taki jak ja to będzie się na siłę udowadniać, że stwarza tylko pozory inteligencji, byle tylko wyszło na jedno, że to "misiaczki z łbem na karku" są inteligentni. Bo przecież nie jest łatwo się przyznać przed sobą, że preferuje się prostych, prymitywnych głupków, więc trzeba rzeczywistość zakłamać i wykorzysta się skrzętnie każdy detal, by komuś takiemu jak ja udowodnić brak intelektu, wręcz na siłę i odwrotnie u prostych misiaczków będzie się każdą bzdurę wykorzystywać do przypisania pozytywnych cech. Oczywiście nie wykluczam, że prosty pracownik fizyczny może być bystry, oczytany. Znam takich ludzi, których bardzo szanuję, ale nie oszukujmy się. Kobiety potwornie zakłamują rzeczywistość i prawdę o tych swoich misiaczkach, bo tak jest wygodniej i ich mózgi oszukiwane są emocjami.

232

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
lilly25 napisał/a:

Troszkę ma racji w tym że mężczyźni w typie nerda, cisi i refleksyjni mają trudniej, oraz że są słabiej (przez ogół kobiet) zauważani, ale nieprawdą jest że nie ma kobiet które w takich gustują. Wydaje mi się też, że pociąg do konkretnego mężczyzny mogą wywołać pewne sprzeczności charakterologiczne w nim, oraz zmienność przy jednoczenym posiadaniu empatii, i subtelności, więc niekoniecznie bad boy.

Tacy mężczyźni też są preferowani przez kobiety, należy to jednak do rzadkości i z przykrością stwierdzam, że często następuje dopiero wtedy, gdy taki zaczyna już zarabiać duże pieniądze, choć wcześniej był niewidzialny dla kobiet, za to byli ci bad boye. Byłabyś zadowolona, że ktoś w końcu zwrócił na ciebie uwagę, bo nie wypaliło mu z jakimiś karynami z dyskotek? Jest prosta zależność do zaobserwowania. Kibol, bandyta, troglodyta, cwaniaczek, który dużo się bije nigdy nie będzie miał problemów z kobietami i zawsze będzie miał chętne. Za to znalezienie introwertycznego nerda, który ma problemy z kobietami nie stanowi żadnego problemu.

233

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Pycmański,
weź pod uwagę taką rzecz, ze tu na forum nie widzimy jak wygladaja Panowie z którymi rozmawiamy.
Ale czytając niektórych kobieta miło się czuje w ich towarzystwie- a Ty niestety masz wiele do nadrobienia w tym względzie.
Po prostu nad tym popracuj i będzie dobrze. Tu masz do nadrobienia.. Bez tego nawet jakbyś wygladał jak młody Bóg- ciężko będzie.
I coś żle wybierasz kobiety- olimpijki lecace na gosci bez matury? Ciężko uwierzyć.

234

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

dla pycmańskiego moderacja powinna założyć osobny dział - stęki, jęki i kwęki pycmańskiego.
To wyróżnienie, ale zasłużył smile

235

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:

Pycmański,
weź pod uwagę taką rzecz, ze tu na forum nie widzimy jak wygladaja Panowie z którymi rozmawiamy.
Ale czytając niektórych kobieta miło się czuje w ich towarzystwie- a Ty niestety masz wiele do nadrobienia w tym względzie.
Po prostu nad tym popracuj i będzie dobrze. Tu masz do nadrobienia.. Bez tego nawet jakbyś wygladał jak młody Bóg- ciężko będzie.
I coś żle wybierasz kobiety- olimpijki lecace na gosci bez matury? Ciężko uwierzyć.

Zastanawiam się na ile to złe samopoczucie wynika z tego, że ktoś w moich postach widzi przykrą prawdę, która burzy idylliczny obraz własnej osoby czytelniczek, bo podejrzewam, że te problemy wynikają z niechęci do przyznania przed sobą jaka jest prawda, każdy w jakimś stopniu oszukuje siebie i swój mózg. Więc podejrzewam, że stąd początki prób deprecjonowania mnie, by tym samym zdeprecjonować przykrą prawdę i odsunąć ją od siebie. Przypuszczam, że z tego właśnie to wynika, więc, żeby nie dopuścić do siebie świadomości, że faceci, na których się leci to są prymitywy to ich się nobilituje, a deprecjonuje tych drugich. Tak jak faceci często idealizują obraz kobiety, która odznacza się jedynie atrakcyjnością fizyczną, woda sodowa uderza i dopisują cechy, których nie ma.

236 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-06-07 23:17:02)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

No i to jest właśnie typowy scenariusz w takich sytuacjach. Jak pisałem. U misiaczka i rydwanów będzie się udowadniało za wszelką cenę, że nie jest tępy, tylko w skrytości bardzo inteligentny, tak kobiety będą obrazować tych prostaczków, na których lecą. Za to z drugiej mańki, gdy pojawi się ktoś taki jak ja to będzie się na siłę udowadniać, że stwarza tylko pozory inteligencji, byle tylko wyszło na jedno, że to "misiaczki z łbem na karku" są inteligentni. Bo przecież nie jest łatwo się przyznać przed sobą, że preferuje się prostych, prymitywnych głupków, więc trzeba rzeczywistość zakłamać i wykorzysta się skrzętnie każdy detal, by komuś takiemu jak ja udowodnić brak intelektu, wręcz na siłę i odwrotnie u prostych misiaczków będzie się każdą bzdurę wykorzystywać do przypisania pozytywnych cech. Oczywiście nie wykluczam, że prosty pracownik fizyczny może być bystry, oczytany. Znam takich ludzi, których bardzo szanuję, ale nie oszukujmy się. Kobiety potwornie zakłamują rzeczywistość i prawdę o tych swoich misiaczkach, bo tak jest wygodniej i ich mózgi oszukiwane są emocjami.

Strasznie dużo słów, a mało treści, w dodatku nic z niej nie wynika, bo koń jaki jest, każdy widzi cool.
Gdyby się uprzeć, to wychodzi z powyższego, że wszystkie kobiety będące w związkach mają prostych, prymitywnych głupków, a że ty jesteś taki ynteligentny, to cię żadna nie chce big_smile. Niestety generalizujesz i to jest twój ogromny problem.

237

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:

dla pycmańskiego moderacja powinna założyć osobny dział - stęki, jęki i kwęki pycmańskiego.
To wyróżnienie, ale zasłużył smile

Genialne...

238

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Ja myślę, że Pycmański tutaj czuje się w centrum uwagi, dlatego tak bryluje na salonach big_smile. W domu tego niestety nie ma sad.

239

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
pycmański napisał/a:

No i to jest właśnie typowy scenariusz w takich sytuacjach. Jak pisałem. U misiaczka i rydwanów będzie się udowadniało za wszelką cenę, że nie jest tępy, tylko w skrytości bardzo inteligentny, tak kobiety będą obrazować tych prostaczków, na których lecą. Za to z drugiej mańki, gdy pojawi się ktoś taki jak ja to będzie się na siłę udowadniać, że stwarza tylko pozory inteligencji, byle tylko wyszło na jedno, że to "misiaczki z łbem na karku" są inteligentni. Bo przecież nie jest łatwo się przyznać przed sobą, że preferuje się prostych, prymitywnych głupków, więc trzeba rzeczywistość zakłamać i wykorzysta się skrzętnie każdy detal, by komuś takiemu jak ja udowodnić brak intelektu, wręcz na siłę i odwrotnie u prostych misiaczków będzie się każdą bzdurę wykorzystywać do przypisania pozytywnych cech. Oczywiście nie wykluczam, że prosty pracownik fizyczny może być bystry, oczytany. Znam takich ludzi, których bardzo szanuję, ale nie oszukujmy się. Kobiety potwornie zakłamują rzeczywistość i prawdę o tych swoich misiaczkach, bo tak jest wygodniej i ich mózgi oszukiwane są emocjami.

Strasznie dużo słów, a mało treści, w dodatku nic z niej nie wynika, bo koń jaki jest, każdy widzi cool.
Gdyby się uprzeć, to wychodzi z powyższego, że wszystkie kobiety będące w związkach mają prostych, prymitywnych głupków, a że ty jesteś taki ynteligentny, to cię żadna nie chce big_smile. Niestety generalizujesz i to jest twój ogromny problem.

Nie generalizuję. Piszę o preferencjach. Wiadomo, że ludzie lubią myśleć o sobie, że nie wpasowują się w schematy, ale ile osób rzeczywiście się w nie nie wpasowuje, a ilu się tylko wydaje, bo której kobiety nie zapytasz to każda jest "inna", a jak na zachowanie popatrzysz to się z goła co innego okazuje i pewnie każda kobieta, która to czyta jest bezrefleksyjnie przekonana, że jej to co piszę na bank nie dotyczy i nie wykluczam, że faktycznie jakiejś nie dotyczy, ale głowę daję, że 99% kobiet, które piszą w odpowiedzi na takie posty "generalizujesz", i które uważają się za inne, wcale takowe nie są. Już samo zarzucanie generalizacji i poczucie inności jest u kobiet paradoksalnie częstym objawem schematyczności i tego, że wcale inne nie są.

240

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:

Ja myślę, że Pycmański tutaj czuje się w centrum uwagi, dlatego tak bryluje na salonach big_smile. W domu tego niestety nie ma sad.

No i kolejny genialny tekst ad personam. Właśnie o takie coś mi chodziło...Faktycznie to bardzo oryginalne, wyłamujące się ze schematów reakcje.

241

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pycmański,
weź pod uwagę taką rzecz, ze tu na forum nie widzimy jak wygladaja Panowie z którymi rozmawiamy.
Ale czytając niektórych kobieta miło się czuje w ich towarzystwie- a Ty niestety masz wiele do nadrobienia w tym względzie.
Po prostu nad tym popracuj i będzie dobrze. Tu masz do nadrobienia.. Bez tego nawet jakbyś wygladał jak młody Bóg- ciężko będzie.
I coś żle wybierasz kobiety- olimpijki lecace na gosci bez matury? Ciężko uwierzyć.

Zastanawiam się na ile to złe samopoczucie wynika z tego, że ktoś w moich postach widzi przykrą prawdę, która burzy idylliczny obraz własnej osoby czytelniczek, bo podejrzewam, że te problemy wynikają z niechęci do przyznania przed sobą jaka jest prawda, każdy w jakimś stopniu oszukuje siebie i swój mózg. Więc podejrzewam, że stąd początki prób deprecjonowania mnie, by tym samym zdeprecjonować przykrą prawdę i odsunąć ją od siebie. Przypuszczam, że z tego właśnie to wynika, więc, żeby nie dopuścić do siebie świadomości, że faceci, na których się leci to są prymitywy to ich się nobilituje, a deprecjonuje tych drugich. Tak jak faceci często idealizują obraz kobiety, która odznacza się jedynie atrakcyjnością fizyczną, woda sodowa uderza i dopisują cechy, których nie ma.

Hmmm .. muszę się zastanowić- mój  mąż ma doktorat..ale to go tam wie, pewnie jest prymitywny wink
wybrałam go, bo pewnie uderzyła mi do głowy woda sodowa. big_smile
NIKT NIE CHCE DEPRECJONOWAĆ CIEBIE TYLKO TWOJE GŁUPIE MYŚLENIE KTÓRYM ROBISZ SOBIE KUKU!!!!!

242

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:
adiaphora napisał/a:

dla pycmańskiego moderacja powinna założyć osobny dział - stęki, jęki i kwęki pycmańskiego.
To wyróżnienie, ale zasłużył smile

Genialne...

takie są fakty, pycmański. Zawodzisz jak etatowa płaczka. Po co przyszedłeś na kobiece forum i co chcesz udowodnić?
Żalosne jest to, co piszesz i wcale mnie nie dziwi, że laski wolą jakichś karków niż takie cudo jak Ty.  Ja od czytania Ciebie mam ochotę wyskoczyć oknem.

243

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Ela210 napisał/a:
pycmański napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pycmański,
weź pod uwagę taką rzecz, ze tu na forum nie widzimy jak wygladaja Panowie z którymi rozmawiamy.
Ale czytając niektórych kobieta miło się czuje w ich towarzystwie- a Ty niestety masz wiele do nadrobienia w tym względzie.
Po prostu nad tym popracuj i będzie dobrze. Tu masz do nadrobienia.. Bez tego nawet jakbyś wygladał jak młody Bóg- ciężko będzie.
I coś żle wybierasz kobiety- olimpijki lecace na gosci bez matury? Ciężko uwierzyć.

Zastanawiam się na ile to złe samopoczucie wynika z tego, że ktoś w moich postach widzi przykrą prawdę, która burzy idylliczny obraz własnej osoby czytelniczek, bo podejrzewam, że te problemy wynikają z niechęci do przyznania przed sobą jaka jest prawda, każdy w jakimś stopniu oszukuje siebie i swój mózg. Więc podejrzewam, że stąd początki prób deprecjonowania mnie, by tym samym zdeprecjonować przykrą prawdę i odsunąć ją od siebie. Przypuszczam, że z tego właśnie to wynika, więc, żeby nie dopuścić do siebie świadomości, że faceci, na których się leci to są prymitywy to ich się nobilituje, a deprecjonuje tych drugich. Tak jak faceci często idealizują obraz kobiety, która odznacza się jedynie atrakcyjnością fizyczną, woda sodowa uderza i dopisują cechy, których nie ma.

Hmmm .. muszę się zastanowić- mój  mąż ma doktorat..ale to go tam wie, pewnie jest prymitywny wink
wybrałam go, bo pewnie uderzyła mi do głowy woda sodowa. big_smile
NIKT NIE CHCE DEPRECJONOWAĆ CIEBIE TYLKO TWOJE GŁUPIE MYŚLENIE KTÓRYM ROBISZ SOBIE KUKU!!!!!

No dobrze, ale ja napisałem, że nie wykluczam, że rzeczywiście ktoś się wyłamuje ze schematów, piszę o zależnościach i preferencjach. Skąd mam wiedzieć z czego Twój mąż ma doktorat i na jakiej uczelni (teraz doktorat już niekoniecznie nobilituje i świadczy o poziomie) oczywiście może w jego przypadku to jest coś naprawdę solidnego, nie wiem, ale wiem, że czasami przyjmują już na doktoraty półgłówków (jeszcze rzadkość na szczęście), tylko nie odbieraj tego jakbym sugerował, że twój mąż to półgłówek. Poza tym to nie oznacza, że jest nerdem, może być doktorem np. pakerem z siłki 190, który lubi chlać z kumplami i gustuje w prymitywnych rozrywkach masowych (rzadkość, ale się zdarza), doktorem psychopatą, który po trupach do celu i kroi grubą kasę, albo szykuje się gruba kasa. Mógł też zostać wybrany jako koło zapasowe po różnych przygodach miłosnych i przejściach, gdy zachciało się stabilności, a to niezbyt zaszczytna rola.

244

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

No dobrze, ale ja napisałem, że nie wykluczam, że rzeczywiście ktoś się wyłamuje ze schematów, piszę o zależnościach i preferencjach. Skąd mam wiedzieć z czego Twój mąż ma doktorat i na jakiej uczelni (teraz doktorat już niekoniecznie nobilituje i świadczy o poziomie) oczywiście może w jego przypadku to jest coś naprawdę solidnego, nie wiem, ale wiem, że czasami przyjmują już na doktoraty półgłówków (jeszcze rzadkość na szczęście), tylko nie odbieraj tego jakbym sugerował, że twój mąż to półgłówek. Poza tym to nie oznacza, że jest nerdem, może być doktorem np. pakerem z siłki 190, który lubi chlać z kumplami i gustuje w prymitywnych rozrywkach masowych (rzadkość, ale się zdarza), doktorem psychopatą, który po trupach do celu i kroi grubą kasę, albo szykuje się gruba kasa. Mógł też zostać wybrany jako koło zapasowe po różnych przygodach miłosnych i przejściach, gdy zachciało się stabilności, a to niezbyt zaszczytna rola.

Czy Ty choć czasem czytasz, co piszesz? yikes

245

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:
pycmański napisał/a:
adiaphora napisał/a:

dla pycmańskiego moderacja powinna założyć osobny dział - stęki, jęki i kwęki pycmańskiego.
To wyróżnienie, ale zasłużył smile

Genialne...

takie są fakty, pycmański. Zawodzisz jak etatowa płaczka. Po co przyszedłeś na kobiece forum i co chcesz udowodnić?
Żalosne jest to, co piszesz i wcale mnie nie dziwi, że laski wolą jakichś karków niż takie cudo jak Ty.  Ja od czytania Ciebie mam ochotę wyskoczyć oknem.

Kwestia perspektywy. Dla mnie to taki odzew jest żałosny i prymitywny, właśnie na takim poziomie jak opisywałem wcześniej. Jest dokładnym odwzorowaniem tych zjawisk, więc jak widzisz każdy widzi co innego. Ty widzisz w moich postach to co napisałaś. Ja widzę w niektórych bezwartościowy, niemerytoryczny bełkot i ad personam beztreściowe, które potwierdza mi tylko to co opisuję i tyle. No, ale jak już mówiłem, cycki zwalniają widać z merytorycznej argumentacji (kolejny przywilej kobiety) i można sobie pisać "chce mi się rzygać" itd. co jest oczywiście genialne i rzeczywiście pokazuje, że to ze mną jest coś nie tak, a racji mam zero.

246

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Zaszedł ten scenariusz, który przewidziałem. Wysyp przewidywalnych replik o żadnym poziomie merytorycznym. Krótkiego pustosłowia, czyli zakrzyczenie przez tłum kobiet, beztreściowe, bez uzasadnień, solidarnościowe. I wykazywanie, że nie mam racji i to ja jestem głupszy od karków na mocy SAMYCH TWIERDZEŃ, których się nawet nie rozwija, tylko pisze się, że tak jest i tyle. Bardzo to rzeczowe. Na poziomie ripostowania karków i ekstrawertyków, o którym pisałem. Nie dziw, że to z nimi rodzi się więź.

247

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
pycmański napisał/a:

No dobrze, ale ja napisałem, że nie wykluczam, że rzeczywiście ktoś się wyłamuje ze schematów, piszę o zależnościach i preferencjach. Skąd mam wiedzieć z czego Twój mąż ma doktorat i na jakiej uczelni (teraz doktorat już niekoniecznie nobilituje i świadczy o poziomie) oczywiście może w jego przypadku to jest coś naprawdę solidnego, nie wiem, ale wiem, że czasami przyjmują już na doktoraty półgłówków (jeszcze rzadkość na szczęście), tylko nie odbieraj tego jakbym sugerował, że twój mąż to półgłówek. Poza tym to nie oznacza, że jest nerdem, może być doktorem np. pakerem z siłki 190, który lubi chlać z kumplami i gustuje w prymitywnych rozrywkach masowych (rzadkość, ale się zdarza), doktorem psychopatą, który po trupach do celu i kroi grubą kasę, albo szykuje się gruba kasa. Mógł też zostać wybrany jako koło zapasowe po różnych przygodach miłosnych i przejściach, gdy zachciało się stabilności, a to niezbyt zaszczytna rola.

Czy Ty choć czasem czytasz, co piszesz? yikes

No i właśnie produkowanie takich komentarzy ma nieocenioną wartość argumentacyjną. Po prostu erupcja studni obietkywizmu, sensowności i salomonowej mądrości.

248 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-06-08 00:02:35)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

Po prostu erupcja studni obietkywizmu, sensowności i salomonowej mądrości.

Od czego oczywiście w Twoich postach aż się przelewa. Taaa...
Nie, Ty po prostu wymyśliłeś sobie jakąś "mondrą" teorię, której tak zatwardziale się trzymasz, że żaden, nawet najbardziej logiczny i racjonalny argument nie jest w stanie podważyć, a nie jest, bo jesteś na nie zamknięty. Trudno w sposób merytoryczny dyskutowac z kimś, kto jedyne co robi, to uparcie i bez refleksji forsuje swoje, notabene mocno wydumane, zdanie. Pominę przy tym tę agresję, próby obrażania i wulgaryzmy, jakie po drodze się posypały.

249

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
pycmański napisał/a:

No i to jest właśnie typowy scenariusz w takich sytuacjach. Jak pisałem. U misiaczka i rydwanów będzie się udowadniało za wszelką cenę, że nie jest tępy, tylko w skrytości bardzo inteligentny, tak kobiety będą obrazować tych prostaczków, na których lecą. Za to z drugiej mańki, gdy pojawi się ktoś taki jak ja to będzie się na siłę udowadniać, że stwarza tylko pozory inteligencji, byle tylko wyszło na jedno, że to "misiaczki z łbem na karku" są inteligentni. Bo przecież nie jest łatwo się przyznać przed sobą, że preferuje się prostych, prymitywnych głupków, więc trzeba rzeczywistość zakłamać i wykorzysta się skrzętnie każdy detal, by komuś takiemu jak ja udowodnić brak intelektu, wręcz na siłę i odwrotnie u prostych misiaczków będzie się każdą bzdurę wykorzystywać do przypisania pozytywnych cech. Oczywiście nie wykluczam, że prosty pracownik fizyczny może być bystry, oczytany. Znam takich ludzi, których bardzo szanuję, ale nie oszukujmy się. Kobiety potwornie zakłamują rzeczywistość i prawdę o tych swoich misiaczkach, bo tak jest wygodniej i ich mózgi oszukiwane są emocjami.

Strasznie dużo słów, a mało treści, w dodatku nic z niej nie wynika, bo koń jaki jest, każdy widzi cool.
Gdyby się uprzeć, to wychodzi z powyższego, że wszystkie kobiety będące w związkach mają prostych, prymitywnych głupków, a że ty jesteś taki ynteligentny, to cię żadna nie chce big_smile. Niestety generalizujesz i to jest twój ogromny problem.

Ale dobrze generalizuje big_smile Że też ja na to nie wpadłem. Tyle kasy poszło na terapie big_smile

250

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
pycmański napisał/a:

Po prostu erupcja studni obietkywizmu, sensowności i salomonowej mądrości.

Od czego oczywiście w Twoich postach aż się przelewa. Taaa...
Nie, Ty po prostu wymyśliłeś sobie jakąś "mondrą" teorię, której tak zatwardziale się trzymasz, że żaden, nawet najbardziej logiczny i racjonalny argument nie jest w stanie podważyć, a nie jest, bo jesteś na nie zamknięty. Trudno w sposób merytoryczny dyskutowac z kimś, kto jedyne co robi, to uparcie i bez refleksji forsuje swoje, notabene mocno wydumane, zdanie. Pominę przy tym tę agresję, próby obrażania i wulgaryzmy, jakie po drodze się posypały.

Hahaha, nie no, to są jakieś jaja. Już kompletne zakłamywanie rzeczywistości dla własnego komfortu psychicznego. Jakie merytoryczne i logiczne argumenty zostały zastosowane? Te krótkie, pozamerytoryczne repliki, które się tutaj posypały to są te "najbardziej logiczne", "merytoryczne" argumenty? Nie no jaja jakieś. To obrażanie to chyba też jaja. Na razie ja tutaj nikogo, absolutnie nikogo personalnie nie obraziłem, za to w moją stronę posypały się już argumenty ad personam. Faktycznie. Z kobietą się nie dogadasz. Ma tak dalece zakłamany, zafałszowany obraz rzeczywistości, że ludzkie pojęcie przechodzi... Normalnie wysysa z palca co zechce i podaje jako fakty. Najpierw dostaje krótkie, bezsensowne, niemerytoryczne riposty, potem zarzut, że nawet najwybitniejsze, najpotężniejsze argumenty do mnie nie docierają (no normalnie miriady ich padły), potem są w moją stronę wycieczki osobiste, a na końcu, że to ja wycieczki osobiste i obelgi stosowałem. Normalnie parodia. Całkowicie wypaczony, skrzywiony obraz tego co się dzieje.

251 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-06-08 00:52:47)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
wilczysko napisał/a:

Ale dobrze generalizuje big_smile Że też ja na to nie wpadłem. Tyle kasy poszło na terapie big_smile

No widzisz, terapeutę na Pycmańskiego było zamienić big_smile.

Pycmański, nie zrozumiałeś. Bezcelowe jest podawanie jakichkolwiek argumentów, jeśli ty "i tak wiesz lepiej", swoje "mądrości" powtarzasz jak mantrę i nie wychylisz się poza ich obręb nawet na krok. Dlatego stwierdzając jałowość dyskusji my się z tobą już po prostu droczymy, mając przy tym całkiem niezłą zabawę big_smile.

pycmański napisał/a:

a na końcu, że to ja wycieczki osobiste i obelgi stosowałem. Normalnie parodia.

Nie, ja je stosowałam big_smile. To teraz może się wyśpij, a jutro wróć i przeczytaj swoje posty naszpikowane rynsztokowym, prymitywnym językiem, może coś dotrze.

252

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

Facet ma w sytuacji kryzysowej, gdy pięciu karków wyłoni się zza rogu najebać wszystkim kopnięciami półobrotowymi jak na filmach. Kobieta może spanikować, uciec, stać sparaliżowana bać się, krzyczeć ze strachu, a facet nie. Ma się tłuc, narażać życie, dać wybić zęby, żeby zostawiła go dla kogoś kto lepiej się bije (bo przegrał). Taka jest znajomość realiów przemocy przez kobiety, że nie wiedzą, że życie to nie film i nikt nie wygra sam z pięcioma nasterydowanymi typami. Jeśli facet ucieknie i zostawi kobietę to na drugi dzień lincz przez wszystkich. Odwrotnie? Nie ma problemu, kobieta może uciec, panikować, zadzwonić po karetkę, gdy jej misia okładają i butują na glebie. No, a jeśli zignorujesz zaczepki, albo nie pójdziesz się kłócić z pijanymi tępakami, dresami itd. to pożądanie kobiety zredukuje się od tego momentu o 300%.

Współczuję środowiska w jakim wyrastałeś czy w jakim się obracasz. Natomiast:
- jeśli powiesz, że szedłeś sobie samotnie i napotykając 5 karków dokonałeś taktycznego odwrotu i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to możesz kogoś takiego śmiało skreślić z możliwości i przydatności dalszego podtrzymywania znajomości.
- jeśli powiesz, że szedłeś z dziewczyną i napotykając 5 karków wziąłeś dziewczynę pod ramię i dokonaliście taktycznego odwrotu i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to patrz wyżej.
- jeśli powiesz, że szedłeś z dziewczyną i napotykając 5 karków dokonałeś taktycznego odwrotu zostawiając na miejscu dziewczynę i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to... będzie miał rację smile
Rolą faceta jest zapewnić bezpieczeństwo słabszej osobie w związku. Wyprowadzenie tej słabszej osoby ze strefy zagrożenia jest formą zapewnienia bezpieczeństwa, bo tylko ostatni tłuk może wierzyć, że jeden facet poradzi sobie z 5 i nie muszą to być zaraz napakowane karki. Pozostawienie słabszej osoby na pastwę zagrożenia jest wytłumaczalne kiedy mówimy o ludziach sobie obcych choć i tu zapewne wiele osób miałoby zastrzeżenia. Teoretycznie jednak nie ma takiego obowiązku nadstawiać karku za zupełnie obce osoby. Jeśli jednak osoba, która aspiruje do miana osoby dla ciebie ważnej żeby nie powiedzieć najważniejszej i zostaje tak wystawiona, to sorki nie ma tematu. Taka kobieta może, a nawet musi sobie w tej sytuacji postawić pytanie czy w przypadku posiadania wspólnych dzieci też w sytuacji zagrożenia zostawisz je ratując swoją skórę?

253

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Priscilla napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ale dobrze generalizuje big_smile Że też ja na to nie wpadłem. Tyle kasy poszło na terapie big_smile

No widzisz, terapeutę na Pycmańskiego było zamienić big_smile.

Pycmański, nie zrozumiałeś. Bezcelowe jest podawanie jakichkolwiek argumentów, jeśli ty "i tak wiesz lepiej", swoje "mądrości" powtarzasz jak mantrę i nie wychylisz się poza ich obręb nawet na krok. Dlatego stwierdzając jałowość dyskusji my się z tobą już po prostu droczymy, mając przy tym całkiem niezłą zabawę big_smile.

pycmański napisał/a:

a na końcu, że to ja wycieczki osobiste i obelgi stosowałem. Normalnie parodia.

Nie, ja je stosowałam big_smile. To teraz może się wyśpij, a jutro wróć i przeczytaj swoje posty naszpikowane rynsztokowym, prymitywnym językiem, może coś dotrze.

To są zazwyczaj wygodne wymówki, gdy ktoś po prostu nie jest w stanie merytorycznie argumentować, jest zbyt leniwy, tudzież jałowy intelektualnie, czuje, że nie ma szans. No bo przecież xiężne nie są przyzwyczajone do żadnego większego wysiłku, w tym intelektualnego, więc te krótkie posty na parę linijek, z zawartością ad personam i niezbyt śmiesznych tekstów to jest wszystko na co niektórych w takich sytuacjach stać, bo merytoryczna argumentacja, bez średniośmiesznych replik to wyzwanie intelektualne, które pewne jednostki przerasta, więc nie podejmują takiej próby, tylko ściemniają, że niby nie robią tego bo "nie ma sensu" i ktoś niby uwierzy, że nie chodzi o nieprzyzwyczajenie do wysiłku umysłowego, za to nawyk niewielkiej produktywności w tym zakresie. Co do drugiej części to rynsztokowe słownictwo nie jest tożsame z atakiem ad personam i wycieczkami osobistymi. Ja tutaj personalnie nie zastosowałem ani jednego ataku ad personam. Czytaj ze zrozumieniem (chyba to zadanie cię nie przerasta?). Na koniec, zanim wybuchnie histeria to zaznaczam, że tu też nie ma spersonalizowanego ataku ad personam. Wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem, tego uczyli na etapie podstawówki.

254

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Snake napisał/a:
pycmański napisał/a:

Facet ma w sytuacji kryzysowej, gdy pięciu karków wyłoni się zza rogu najebać wszystkim kopnięciami półobrotowymi jak na filmach. Kobieta może spanikować, uciec, stać sparaliżowana bać się, krzyczeć ze strachu, a facet nie. Ma się tłuc, narażać życie, dać wybić zęby, żeby zostawiła go dla kogoś kto lepiej się bije (bo przegrał). Taka jest znajomość realiów przemocy przez kobiety, że nie wiedzą, że życie to nie film i nikt nie wygra sam z pięcioma nasterydowanymi typami. Jeśli facet ucieknie i zostawi kobietę to na drugi dzień lincz przez wszystkich. Odwrotnie? Nie ma problemu, kobieta może uciec, panikować, zadzwonić po karetkę, gdy jej misia okładają i butują na glebie. No, a jeśli zignorujesz zaczepki, albo nie pójdziesz się kłócić z pijanymi tępakami, dresami itd. to pożądanie kobiety zredukuje się od tego momentu o 300%.

Współczuję środowiska w jakim wyrastałeś czy w jakim się obracasz. Natomiast:
- jeśli powiesz, że szedłeś sobie samotnie i napotykając 5 karków dokonałeś taktycznego odwrotu i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to możesz kogoś takiego śmiało skreślić z możliwości i przydatności dalszego podtrzymywania znajomości.
- jeśli powiesz, że szedłeś z dziewczyną i napotykając 5 karków wziąłeś dziewczynę pod ramię i dokonaliście taktycznego odwrotu i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to patrz wyżej.
- jeśli powiesz, że szedłeś z dziewczyną i napotykając 5 karków dokonałeś taktycznego odwrotu zostawiając na miejscu dziewczynę i ktoś będzie się z ciebie nabijał, to... będzie miał rację smile
Rolą faceta jest zapewnić bezpieczeństwo słabszej osobie w związku. Wyprowadzenie tej słabszej osoby ze strefy zagrożenia jest formą zapewnienia bezpieczeństwa, bo tylko ostatni tłuk może wierzyć, że jeden facet poradzi sobie z 5 i nie muszą to być zaraz napakowane karki. Pozostawienie słabszej osoby na pastwę zagrożenia jest wytłumaczalne kiedy mówimy o ludziach sobie obcych choć i tu zapewne wiele osób miałoby zastrzeżenia. Teoretycznie jednak nie ma takiego obowiązku nadstawiać karku za zupełnie obce osoby. Jeśli jednak osoba, która aspiruje do miana osoby dla ciebie ważnej żeby nie powiedzieć najważniejszej i zostaje tak wystawiona, to sorki nie ma tematu. Taka kobieta może, a nawet musi sobie w tej sytuacji postawić pytanie czy w przypadku posiadania wspólnych dzieci też w sytuacji zagrożenia zostawisz je ratując swoją skórę?

I widzisz? Utrwalasz stereotypowe role płci i tym samym potwierdzasz to co pisałem. Ponieważ nikt nie zrobi problemu jeśli to w ostatnim podpunkciku kobieta sp*doli z krzykiem i zostawi misia, albo narobi hałasu.

Wyobraź sobie dwie sytuacje

1. Faceta butuje tych pięciu dresów na ziemi do nieprzytomności, a laska stoi, krzyczy, wzywa karetkę. Wtedy to będzie ok, będzie to wielka pomoc. Reakcje będą normalne.

2. Kobiete butuje pięciu dresów, a facet stoi, krzyczy, albo wzywa karetkę, zamiast rzucić się na nich z pięściami. Reakcja to będzie lincz.

Nikt nie pomyśli o prostych rzeczach. Scenariusz drugi jest mało prawdopodobny, bo rzadko kto będzie bił kobietę tak mocno. Faceta skatują na miazgę. Dlatego kobiety są cwane, nie znają realiów przemocy, tylko migawki z TV. Gdyby kobieta rzuciła się na dresów z pięściami to najpewniej lekko by dostała, albo by ją przytrzymali. Facet zostanie skatowany do nieprzytomności, trafi do szpitala i może nawet zostać warzywem, albo zejść. Każdej kobiecie, która uważa, że facet powinien się stawiać, być odważny to należałoby się takie butowanie na 100% powera, żeby sobie spróbowała w jakich my faceci musimy realiach egzystować. Jeszcze Ci potem powie: "Misiu to szlachetne, że mnie broniłeś, ale wstaw sobie zęby sztuczne, bo nie mogę patrzeć na twoją gębę". Oczywiście pożądanie wygaśnie. Dlaczego uczy się, że nasze życie jest mniej warte i służy tylko temu, żeby je ewentualnie poświęcić dla kobiet, gdy one tego samego nie byłyby skłonne zrobić? W czym jesteśmy gorsi?

Bo taka jest prawda, jeśli nie jesteś skłonny do konfrontacji, pijackich awantur, słownych utarczek z dresami, jeśli nie odpyszczysz tępemu cwaniakowi i osiłkowi to pożądanie kobiety, z którą jesteś w danej chwili fizjologicznie zostaje zredukowane. Jeśli na masówach i meetingach z pijanymi ludźmi towarzyszy ci choćby lekkie uczucie niepokoju, zaszczucia i zagubienia (ja tak mam, bo trochę przytłacza mnie otoczenie pijanych osób, głośna muzyka, czy nawet tłumy, hałas) to jesteś śmieciem dla kobiety i na poziomie świadomym może twierdzić inaczej, ale na poziomie fizjologicznym redukuje się pożądanie. Za to wyszczekany cwaniak, który wszystkich przekrzykuje na tej imprezie, siedzi w środku i rechocze i tak będzie w tym momencie wyżej  w hierarchii kobiety i nie przegada się tego faktu.

255

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
pycmański napisał/a:

Bo taka jest prawda, jeśli nie jesteś skłonny do konfrontacji, pijackich awantur, słownych utarczek z dresami, jeśli nie odpyszczysz tępemu cwaniakowi i osiłkowi to

przyjdziesz robić dokładnie to na forum dla kobiet, bo wydaje Ci się, że chociaż tu możesz podskoczyć i podreperować samoocenę. Już Ci lepiej po tych kilku wiadrach pomyj słownych? Już ulżyło? Podskakuj dalej, ubaw jest po pachy big_smile
Co do tematu to mężczyźni mają lepiej w życiu bo na ich forum Pycmański nie pójdzie i nie będzie odstawiał swojego żałosnego teatrzyku, bo się ich boi i nie zniósłby kompromitacji przed nimi tak samo jak w rzeczywistości.  W oczach kobiet kompromitacja mu nie straszna...

256

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Hahaha... Przypomniał mi się skecz kabaretu Hrabi (uwielbiam ich), w którym Kołaczkowska idzie z mężem i zaczepia dwóch dresiarzy big_smile Ci w końcu wpuszczają najpierw jemu wpierdziel, a potem się jej dostaje. Ona mówi do skopanego męża: "Ty sobie leżysz, a mnie biją" big_smile
Można znaleźć na YouTubie.

257 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-08 10:56:46)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

No dobra, pycmanski, kobiety to jebane, cwane suki, które lecą na jebanych, prostych  karkow, majac pycmanskich za nic. Masz racje. Trafiles w punkt. Rzekles prawdę. Oswieciles świat. Otworzyles wszystkim  oczy. A teraz juz nie filozuj i odejdz w pokoju smile

Wilczysko, świetny jest ten skecz, widziałam smile W ogóle Kołaczkowska jest the best, kocham ja big_smile ( w Spadkobiercach rządzi!)

258

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Spokojnie kochanie. Misio nas utrzyma, misio cię obroni.

259 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2017-06-08 10:58:48)

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
adiaphora napisał/a:

No dobra, pycmanski, kobiety to jebane, cwane suki, które lecą na jebanych, prostych  karkow, majac pycmanskich za nic. Masz racje. Trafiles w punkt. Rzekles prawdę. Oswieciles świat. Otworzyles wszystkim  oczy. A teraz juz nie filozuj i odejdz w pokoju smile

Phi... To ja to już dawno wiedziałem tongue

"- Twoja dupa nasz wkurza !!!
- Ja was bardzo przepraszam za moją dupę..."

big_smile

260

Odp: Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty
Klio napisał/a:
pycmański napisał/a:

Bo taka jest prawda, jeśli nie jesteś skłonny do konfrontacji, pijackich awantur, słownych utarczek z dresami, jeśli nie odpyszczysz tępemu cwaniakowi i osiłkowi to

przyjdziesz robić dokładnie to na forum dla kobiet, bo wydaje Ci się, że chociaż tu możesz podskoczyć i podreperować samoocenę. Już Ci lepiej po tych kilku wiadrach pomyj słownych? Już ulżyło? Podskakuj dalej, ubaw jest po pachy big_smile
Co do tematu to mężczyźni mają lepiej w życiu bo na ich forum Pycmański nie pójdzie i nie będzie odstawiał swojego żałosnego teatrzyku, bo się ich boi i nie zniósłby kompromitacji przed nimi tak samo jak w rzeczywistości.  W oczach kobiet kompromitacja mu nie straszna...

A tu już zawarta podświadoma pogarda, że jakiś facet nie użera się i nie drze kotów z wyluzowanymi debilami. Tak właśnie instynkt samiczy wybucha, gdy nie wytrzyma. Przepraszam, że twój gadzi mózg odczuwa tak silną irytację na myśl o tym, że jakiś samiec nie użera się gdzieś tam z karkami i prostakami...To pewnie okropne uczucie.

Posty [ 196 do 260 z 338 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czyli dlaczego faceci mają lepiej w życiu...wasze podpunkty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024