Ufff...
Zrozum chłopie w końcu jedną rzecz: jeśli ktoś bardziej obyty w związkach czy jakichkolwiek relacjach próbuje Ci coś przekazać, to możę warto sobie to wziąć pod uwagę? Czy ja np będę się kłócił, jeśli lekarz w przychodni przepisze mi jakiś lek na pewną dolegliwość, to nagle powiem mu: "Panie, po co mi to, ja mam tam lepsze sposoby na takie problemy!" No nie, tylko spróbuję się zastosować do tego.
Ty ząś, jak ta stara, zdarta płyta pierdzielisz o swoim nieszczęśćiu, po czym masz wielkie pretensje, że ktoś bardziej doświadczony pokazuje Ci, gdzie leży Twój błąd. Otóż te dziewczyny na portalach nie są niczemu winne, po tam panują takie zasady. Nie chodzi tu o to, czy ktoś ma kogoś bronić czy nie, ale o zrozumienie pewnych procesów czy podstaw relacji. Piszesz, co odpisywałeś tym dziewczynom, po czym każdy tutaj odpowiada, że to jest całkiem zniechęcające. I Ty nie potrafisz tego przyjąć do wiadomości. Tego, żę odpowiedzi w stylu "Nie wiem, co lubię" czy inne tego typu, wywołują odczucie, że należy uciekać.
Zatem powiem Ci to, jako facet: Tak, rozumiem te dziewczyny i też bym uciekał, gdyby mi któraś panna wyjechała z takim tekstem. Zachowujesz się jak dzieciak, który "myśli" tak schematycznie i płytko, że nie sposób pokazać Ci tego, co w komunikacji bywa bardzo istotne: zaangażowania, dawania czegoś od siebie i tej ciekawości drugiej strony. Takimi tekstami, jakie serwujesz NIE DA się tego osiagnąć.
Zachowujesz się, jak robot, jak maszyna stworzona do pewnych zadań a nie żywy człowiek, który choć trochę się powinien wysilić, żeby kogoś sobą zainteresować.
Dokładnie. Ja też bym zwiewała a za nienormalna się nie uważam aż tak xd. Mi się podobało jak facet mnie przez wiadomości podrywa, dodaję jakiś emocji. I na tym właśnie polega flirt. Ja też dużo dawałam i oboje czerpaliśmy z gry słownej satysfakcję. To pewna gra uwodzenia. Mi jest łatwiej o wiele w necie. Znowu będzie pisał że on nie potrafi, że baby chcą jedynie emocji. Że on się w żadne uwodzenie słowne nie będzie bawił. A na tym polega właśnie też poznawanie się. Wiadomo nie można tylko uwodzić się ale to super element w relacjach romantycznych. Kobiety uwielbiaja być w oczywiście taktowny sposób pożądane.
Jakiś człowiek nie umie popisać nawet tak o koleżeńsko to co dopiero uwodzić. Pewnie dla niego to bezsensu, że nie jest w stanie. Uwodzić nie znaczy że musi być przebojowy czy dusza towarzystwa. Introwertyk też potrafi w grę słowna.