jakis_czlowiek napisał/a:Agnes76 napisał/a:I chciałabym i boję się 
A to się jakoś wyklucza? Chyba nie
Zwykle jak się czegoś nie zna, to się czuje strach przed tym. A tu jednak mówimy o poważnym rzeczach.
Wyklucza, bo Twój strach jest strachem 4 latka. Nie widzę tutaj żadnych poważnych rzeczy, o jakich poważnych rzeczach myślisz?
jakis_czlowiek napisał/a:Agnes76 napisał/a:Nie mam znajomosci jak działa Tinder, a z tego co czytałam na Forum jest to głównie miejsce na znajomości z seksem. Jak tego rodzaju opis zostanie zinterpretowany przez dziewczyny trudno przewidzieć, a jeszcze trudniej kto na taki opis odpowie. Ale kto wie... Twoje prawo.
Chodzą legendy, że podobno ktoś tam kogoś poznał do normalnych relacji xD
To nie legendy tylko prawda, sama poznałam na Tinderze mojego mężczyznę życia. Jest to miejsce z ludźmi takie same, jak każde inne, tylko prostsze. Tinder nie różni sie niczym od poznawania ludzi na imprezie, w kawiarni, w księgarni, na ulicy, na koncercie, w jakimkolwiek innym miejscu publicznym.
jakis_czlowiek napisał/a:Agnes76 napisał/a:Edit - to by dopiero było, gdyby kumple się dowiedzieli że miałeś numerek z dziewczyną

Tu nie chodzi o sam seks, tylko o podejście świata do takich luźnych kontaktów. Nie oszukujmy się, większość ludzi za takie coś zostałaby zjechana, zmieszana z błotem przez jedną część ludzi - bo wiadomo nie jest to etycznie dozwolone w naszym świecie, a druga część ludzi wyśmiałaby ich za to, że muszą szukać seksu w apce, bo normalnie nikt ich kijem nie tknie. A i dochodzi jeszcze rodzina - jakby się o tym dowiedzieli, to kaplica.
I jeszcze jedna rzecz: dla sporej liczby moich znajomych to, że ktoś szuka przygód, pewnie nie byłoby dziwne. Ale już to, że ja bym szukał, to już by było dziwne, bo wszyscy wiedzą jaki jestem - i nikomu na myśl by coś takiego nie przyszło pewnie, że mógłbym coś takiego zrobić. A jakby się dowiedzieli co niektórzy, to pewnie by to było tematem sporej liczby rozmów.
To bardzo ciekawe, że myślisz, że społeczeństwo będzie zainteresowane Twoją osobą i masz dla ludzi jakiekolwiek znaczenie XD Serio, jak to nie jest jeden z objawów narcyzmu, to ja nie wiem, co to jest XD
jakis_czlowiek napisał/a:Wiesz... Ludzie, z którymi przez lata grałem w piłkę co jakiś czas zwykli sobie jaja robić z tego, że nigdy dziewczyny i seksu nie miałem. Nie musiałem nic im o tym mówić, starczyło, że zadali kilka pytań i widzieli jak reaguję. Potem były krzyki na cały głos nawet do nieznajomych w stylu, że nigdy nie zaliczyłem, itp. A jak graliśmy z dzieciakami w wieku 16-18 lat, to śmiali się i wołali do nich, że pewnie mają większe doświadczenie niż ja. Albo co jakiś czas pytania do mnie, kiedy w końcu zaliczę, itp.
Niby nic wielkiego, standardowe zachowania i tematy w skupisku facetów. Co chwilę się ktoś chwalił co to nie robił. Ogólnie zlewałem to, ale miłe to nie jest.
No normalne XD Jesteś większą sensacją jako 30 letni prawiczek niż byłbyś kiedykolwiek jak byś prowadził choćby najbardziej wyuzdane życie towarzyskie. Przecież wiadomo, że jakbyś bzyknął, to straciliby Tobą zainteresowanie raz na zawsze i nigdy więcej już byś takiej sensacji nie wzbudzał.
jakis_czlowiek napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Reagować można wewnętrznie i zewnętrznie. Czasem choćby się w człowieku gotowało, to nie da poznać po sobie jak bardzo go to ruszyło.
Ale zawsze są jakieś wyjątki od reguły. Nigdy reakcja nie będzie za każdym razem taka sama... Jedne rzeczy wychodzą lepiej, inne gorzej.
Może Wy macie takie umiejętności, żeby zawsze reagować w świetny, wyważony, idealny do sytuacji sposób. Ja ich nie mam.
Noo, mamy, mamy, to się nazywa bycie dorosłym, myślącym człowiekiem
jakis_czlowiek napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Przykład jest nietrafiony. Bardzo niestosowne zachowanie. Czym innym jest brak taktu, a czym innym okazywanie wobec obcych osób jak bardzo trafili w czuły punkt, który stanowi kompleks.
Jak dla mnie oba przypadki dotyczą tego samego: ludzkich uczuć. I to nie takich płytkich, tylko konkretniejszych. Które potem ktoś próbuje zdeptać. Więc dla mnie to mniej więcej to samo.
Tylko Ty nie odróżniasz stopnia uczuć i wagi uczuć. Dla Ciebie wszystkie Twoje uczucia są najważniejsze i najpoważniejsze. Waga jednak ma znaczenie.
Dla 2 letniego dziecka odmowa jest tragedią i objawia się zwykle wybuchem histerii. To jest zrozumiałe, dziecko jest małe, uczy się, emocje, to coś zupełnie nowego i nie opanowanego.
Jeśli natomiast odmowa 30 letniemu facetowi doprowadza go do wybuchu histerii, to mamy do czynienia z czlowiekiem psychicznym, niedorozwiniętym lub niedojrzałym.
Uczucia te same, waga inna, Więc Twoje dzieci
Agnes76 napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Przykład jest nietrafiony. Bardzo niestosowne zachowanie. Czym innym jest brak taktu, a czym innym okazywanie wobec obcych osób jak bardzo trafili w czuły punkt, który stanowi kompleks.
Jak dla mnie oba przypadki dotyczą tego samego: ludzkich uczuć. I to nie takich płytkich, tylko konkretniejszych. Które potem ktoś próbuje zdeptać. Więc dla mnie to mniej więcej to samo.
W obu przypadkach zgadzam się z Człowiekiem.
Przykład jest w sam raz. Pragnienie posiadania bliskiej osoby jest równie wielkie jak pragnienie dziecka. Bo w sumie czym się te pragnienia różnią?
Wagą, możliwością, stanem psychicznym kobiety po poronieniu, istotą sprawy. Nie porównujmy związku do pragnienia posiadania dziecka i poronienia. Związek może mieć każdy, zawsze, w każdym wieku, stanie i w każdych okolicznościach, wystarczy chcieć i wykazać odrobinę chęci i zaangażowania.
Dziecko jest zależne od czynników na które nie mamy większego wpływu jak wiek, płodność, zdrowie. Więc nie, przykład w ogóle nie trafiony.