Tylwyth Teg napisał/a:Wyklucza, bo Twój strach jest strachem 4 latka. Nie widzę tutaj żadnych poważnych rzeczy, o jakich poważnych rzeczach myślisz?
A niby co się tu wyklucza? Dla Ciebie seks, choroby, ciąża, to nie są poważne rzeczy? Dla mnie to chyba normalne, że jak się nie wie co to seks, to jakiś strach jest? Zwłaszcza, że tam nie pisałem o jednym poważnym związku na całe życie. Tylko zastanawiałem się nad pójściem w jakieś luźniejsze relacje. A wtedy już szansa na wpadkę/choroby wzrasta już dość mocno.
To jest normalne, że człowiek się boi czegoś. To nie działa tak, że jak masz te magiczne 18 lat to nagle przestajesz odczuwać strach.
Tylwyth Teg napisał/a:Tylko Ty nie odróżniasz stopnia uczuć i wagi uczuć. Dla Ciebie wszystkie Twoje uczucia są najważniejsze i najpoważniejsze. Waga jednak ma znaczenie.
Dla 2 letniego dziecka odmowa jest tragedią i objawia się zwykle wybuchem histerii. To jest zrozumiałe, dziecko jest małe, uczy się, emocje, to coś zupełnie nowego i nie opanowanego.
Jeśli natomiast odmowa 30 letniemu facetowi doprowadza go do wybuchu histerii, to mamy do czynienia z czlowiekiem psychicznym, niedorozwiniętym lub niedojrzałym.
Uczucia te same, waga inna
Ale czemu odmawiasz komuś prawa do jego uczuć? Z Twojej perspektywy może nie mają one znaczenia, są marginalne. Ale nie dla osoby, która je czuje.
Serio, to co ja czuję, to są normalne uczucia, takie same jakie Ty czujesz. Tylko kontekst lekko inny. Czyto znaczy, że są one gorsze?
Nie uwierzę, że nie ma czegoś na świecie, co by nie mogło sprawić, że byłabyś smutna, chciała płakać, albo po prostu nie mogła zachować kamiennej twarzy przy ludziach.
Agnes76 napisał/a:Jeśli ludzie tutaj piszą tylko dlatego, że dają sobie prawo by go oceniać i obrażać, chociaż on prosi jedynie o radę i pomoc, to znaczy, że z nimi jest grubo nie tak, a pod pozorem pomocy Człowiekowi załatwiają swoje potrzeby.
Ale tu się zgodzę z innymi. Piszę na publicznym forum, to biorę na klatę to, że będą różne reakcje.
I nie wydaje mi się, żeby mnie tu ktokolwiek próbował obrażać. No może poza Psychologiem (ale on już tak ma) xD A pewnych troli nie liczę.
A co do oceniania - jak najbardziej to nawet powinno mieć miejsce. Jaki sens by był, gdybym nie czytał tu negatywnych opinii o sobie? Serio, nie jestem tu po to, żebyście mnie po głowie klepali... Chociaż możecie mieć takie wrażenie.
I jeszcze jedno:
Dobrze wiecie, że jestem mocno do tyłu z doświadczeniem życiowym. Nie piszę o swoim strachu, tym co czuję, po to, żeby usłyszeć, że to "strach 4 latka". Chciałbym po prostu poznać Waszą opinię na jakiś temat, którego po prostu nie znam wcale. To, czy się do tego dostosuję, czy nie, to osobna kwestia.
A co do mojej bierności - Wy trochę oczekujecie, że zacznę się zmieniać z dnia na dzień chyba. Tak to niestety u mnie nie działa, pisałem już o tym masę razy. Ile czasu zajęło mi zanim zdecydowałem się na terapię grupową? Ile czasu zajęło mi zanim zdecydowałem się w końcu założyć chociażby te apki randkowe? Ile czasu zajęło mi zanim namówiliście mnie na zrobienie zdjęć u fotografa? Odpowiedź: w uj.
Dla mnie to nie jest łatwe... I są rzeczy, które zrobiłem... Tylko że ich wartość jest mizerna.