netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 953 wyświetleniazałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 771 do 3 835 z 6 992 ]

3 771

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Ale zobacz, ile to trzeba siły, energii i czasu, że znaleźć wymówkę na, dosłownie KAŻDĄ sytuację O.O To jest wyższy poziom wtajemniczenia. I nie taką, że "nie, bo nie", tylko rozbudowaną, nawet poniekąd logiczną! Kurcze, no imponujące to jest big_smile

Ten spija śmietanę, który dobrze inwestuje te środki i energię. Ot co! big_smile A człowiek inwestuje je w stare anonimowe baby na forum tongue

3 772 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-07 17:10:24)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:

A człowiek inwestuje je w stare anonimowe baby na forum tongue

Nie wiem czy stare baby. Na pewno anonimowe.

Tylko nie wiem kto ma gorzej. Ja inwestujący czas w "stare anonimowe baby", czy te baby inwestujące czas w "psychicznie rozchwianego człowieka w średnim wieku" tongue

3 773

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Ale zobacz, ile to trzeba siły, energii i czasu, że znaleźć wymówkę na, dosłownie KAŻDĄ sytuację O.O To jest wyższy poziom wtajemniczenia. I nie taką, że "nie, bo nie", tylko rozbudowaną, nawet poniekąd logiczną! Kurcze, no imponujące to jest big_smile

Ten spija śmietanę, który dobrze inwestuje te środki i energię. Ot co! big_smile A człowiek inwestuje je w stare anonimowe baby na forum tongue

Tylko nie stare!! tongue

Jednak stwierdzenie, że od każdego można się czegoś nauczyć, jest jak najbardziej prawdziwe smile To była przygoda big_smile

3 774

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

A człowiek inwestuje je w stare anonimowe baby na forum tongue

Nie wiem czy stare baby. Na pewno anonimowe.

Tylko nie wiem kto ma gorzej. Ja inwestujący czas w "stare anonimowe baby", czy te baby inwestujące czas w "psychicznie rozchwianego człowieka w średnim wieku" tongue

Ty, opuszczasz gardę, drugi logiczny i zdroworozsądkowy post pod rząd może Cię zdemaskować. Pilnuj się lepiej... ]:->

3 775

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

A człowiek inwestuje je w stare anonimowe baby na forum tongue

Nie wiem czy stare baby. Na pewno anonimowe.

Tylko nie wiem kto ma gorzej. Ja inwestujący czas w "stare anonimowe baby", czy te baby inwestujące czas w "psychicznie rozchwianego człowieka w średnim wieku" tongue

Gratuluję riposty smile Doceniam. A tymczasem, borem lasem, ziuuu i odlatuję na swojej miotle, zgodnie z tym co mówiłam.

3 776

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Ty, opuszczasz gardę, drugi logiczny i zdroworozsądkowy post pod rząd może Cię zdemaskować. Pilnuj się lepiej... ]:->

Ale nawet psychole czasem okazują oznaki logicznego myślenia.

3 777

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Tylko nie stare!! tongue

O przepraszam, nie chciałam Waścianki sponiewierać tongue Dla niego to raczej jestem już stara, a na pewno stara doświadczeniem - całe pokolenia do przodu smile

3 778

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Tylko nie stare!! tongue

O przepraszam, nie chciałam Waścianki sponiewierać tongue Dla niego to raczej jestem już stara, a na pewno stara doświadczeniem - całe pokolenia do przodu smile

Nie żywię urazy big_smile Ja się stara nie czuje, jestem w podobnym wieku, co Człowiek, a po tych kilku rozmowach z nim, to nawet czuje się młodsza XD
Dosiadam i ja swojej miotły i lecę za Tobą smile Do zobaczenia gdzieś nad polem lasem big_smile

3 779

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Ja się stara nie czuje, jestem w podobnym wieku, co Człowiek, a po tych kilku rozmowach z nim, to nawet czuje się młodsza XD

To polecam się na przyszłość.

3 780

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Evergreen tylko bazgrole, głównym powodem jest odległość zwykle

3 781

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Serberysku i czlowieku, sami możecie się spotkać i ponarzekać na smutny los big_smile moze nawet koleżeństwo by z tego wynikło? juz sprawdziłam, są bezpośrednie pociągi do waszych miast, nawet 2 godzin nie jedzie, czyli tyle co nic wink

3 782

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale czy ja gdzieś narzekam na swój los? tongue

3 783 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-07 18:39:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

Serberysku i czlowieku, sami możecie się spotkać i ponarzekać na smutny los big_smile moze nawet koleżeństwo by z tego wynikło? juz sprawdziłam, są bezpośrednie pociągi do waszych miast, nawet 2 godzin nie jedzie, czyli tyle co nic wink

Jezu, ale Ty mu źle życzysz tongue


Serberys napisał/a:

Ale czy ja gdzieś narzekam na swój los? tongue

Jeszcze nie. Ale jakbyś mnie spotkał, to byś zaczął xD

3 784

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To przynajmniej wyjdziecie ze swoich norek i zobaczycie/zwiedzicie inne miasto, zawsze inaczej spędzony weekend smile

3 785

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

lody miętowe ależ ja nie potrzebuję specjalnej okazji żeby wyjść z domu big_smile

3 786 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2022-10-07 18:56:43)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale zawsze coś innego, nowe doświadczenie i inaczej spędzany czas smile Serberysku, pisałeś że tylko bazgrzesz, bo duże odległości, a tutaj niecałe 2 godziny pociągiem tongue chyba że tylko bazgrzesz z dziewczynami i to takie buty tongue

3 787

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie żebym miał coś przeciwko takim spotkaniom, ale bazgrolę z dziewczynami big_smile

3 788 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-10-07 22:36:07)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Od bazgrania się zaczyna...

Wątek przybiera formę nieco bardziej znośną smile

3 789 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 14:55:47)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Jeśli z kimś rozmawiasz nie musisz zrywać znajomości. Daj sobie czas na poznanie tej osoby, możesz się spotykać byle bez presji, że trzeba szybko to jakoś sformalizować czy razem zamieszkać. Dopóki nie poczujesz się silnym i stabilnym jesteś narażony na zranienia. Chroń siebie, dbaj o siebie, daj tyle ile naprawdę chcesz dać i w żadnym razie nie poświęcaj się dla nikogo. Ucz się  budowania zdrowej relacji, jednocześnie odrzucając presję, ze jesteś spóźniony czy gorszy. Ja jestem zdania, że nowych znajomości lepiej teraz nie zaczynać, bo trudno Ci je prawidłowo nawiązywać i utrzymywać.

Nigdy nie podchodziłem do tego, że chcę coś szybko sformalizować/z kimś zamieszkać. Aż tak mocno nie wybiegam w przyszłość. Tu (chyba) nie mam jeszcze jakoś mocno spieprzonego podejścia.

Ja chcę po prostu pochodzić na randki, bez nastawiania, że będzie coś poważnego z tego, cieszyć się ze wspólnego spędzania czasu (nawet jak to będzie jednorazowe spotkanie), nabrać doświadczenia. Co będzie dalej, to się okaże w praniu. Nie przeczę, że w jakiejś tam przyszłości chciałbym poznać kogoś do poważnego związku, ale kto nie chce? Zdaję sobie sprawę, że w moim przypadku może to być długi i bolesny proces, że na ten moment nie jestem kimś, kto się nadaje do zwykłego związku. Ba, się zastanawiam, czy po prostu w moim wypadku nie lepiej by było po prostu poznać luźniej parę dziewczyn, trochę jakby "nadrobić" to co straciłem. Zrobić w końcu coś, co może by mi sprawiło przyjemność, a nie być wiecznie spięty i bać się wszystkiego... Wtedy chociaż może bym bardziej wiedział czego chcę wtedy od życia. Nie ma wtedy ciśnienia, ale jakaś bliskość i ten kontakt jest... Wiem, źle to brzmi... Ale też nie chcę się całkowicie zamykać na jakiekolwiek znajomości. I może też lepiej będzie w przyszłości wejść w coś poważnego, gdy też będę miał jakieś doświadczenie za sobą... Oczywiście najpierw musiałbym kogoś i tak poznać, póki co to tylko gdybanie.

3 790

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja bede w pl w srode. najbardziej na randki jesli masz ochote.

3 791

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja bede w pl w srode. najbardziej na randki jesli masz ochote.

3 792 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 17:25:08)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Bun napisał/a:

Ja bede w pl w srode. najbardziej na randki jesli masz ochote.

Serio, skończ spamować, trollować i se robić jaja z ludzi w każdym temacie.




A tak wracając do tematu. Pisałem ostatnio z 2 dziewczynami i skończyło się tak:

- spoko rozmowa przez zeszły weekend, powiedziała, że idzie spać, ale była chętna, żeby rozmowę dalej kontynuować później. Jednak już się od tamtego czasu nie zalogowała na portal
- kolejna rozmowa, zaproponowałem spotkanie, powiedziała ok, ale jak spytałem się o dzień, to zablokowała swoje konto

Wiem że to pewnie jest w 100% niezależne ode mnie, ale ciężko pozbyć się wrażenia, że jakoś źle działam na ludzi, coś źle robię (chociaż niczego takiego nie było) i do tego się przyczyniłem tongue

3 793

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

jakis_czlowiek się przejmujesz, z niektórymi ludźmi tak jest, gadasz sobie normalnie (niby) tak jak np. ja tutaj z tobą i nagle dostajesz bloka big_smile

3 794

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

. Ba, się zastanawiam, czy po prostu w moim wypadku nie lepiej by było po prostu poznać luźniej parę dziewczyn, trochę jakby "nadrobić" to co straciłem. Zrobić w końcu coś, co może by mi sprawiło przyjemność, a nie być wiecznie spięty i bać się wszystkiego... Wtedy chociaż może bym bardziej wiedział czego chcę wtedy od życia. Nie ma wtedy ciśnienia, ale jakaś bliskość i ten kontakt jest... Wiem, źle to brzmi... Ale też nie chcę się całkowicie zamykać na jakiekolwiek znajomości. I może też lepiej będzie w przyszłości wejść w coś poważnego, gdy też będę miał jakieś doświadczenie za sobą... Oczywiście najpierw musiałbym kogoś i tak poznać, póki co to tylko gdybanie.

To nie brzmi źle, to brzmi znakomicie!
Tak, właśnie tak powinieneś nawiązywać znajomości i spędzać czas dziewczynami przez jakiś czas, dopóki się nie poznacie lepiej.
W życiu spotykamy różnych ludzi. Z jednymi dobrze nam się bawi, inni zostają bliskimi znajomymi a z czasem przyjaciółmi, a jeszcze inni zupełnie do nas nie pasują i po prostu lepiej nie działać sobie na nerwy tylko z uśmiechem podziękować za towarzystwo.
To nie jest tak, że z każdą spotkaną osobą znajdziesz porozumienie serc i dusz, coś Cię w niej zachwyci będziesz chciał spotykać się częściej. Ludzie są różni, a poznać ich możemy tylko przez swobodne kontakty towarzyskie, bez presji, że z tego ma być coś poważnego.
Takie doświadczenia są Ci jak najbardziej potrzebne, zresztą wielu dziewczynom również.
Ja mam wrażenie, że ludzie z grupy30-40 lat mają olbrzymie trudności w nawiązywaniu znajomości i budowaniu zdrowych relacji.
Moim zdaniem to wina wychowania. Zbyt wielu rodziców położyło nacisk na wykształcenie i pracę mające w przyszłości zapewnić dziecku dobry i bezpieczny byt, a bardzo zaniedbało sferę więzi międzyludzkich.

Sama kiedyś słyszałam - skończ naukę, a dzień po tym możesz wychodzić za mąż.
Te słowa miały taki sens, że nie powinnam sobie zawracać głowy żadnymi relacjami towarzyskimi i siedzieć w domu, a całą uwagę i energię przeznaczyć na osiąganie sukcesów w nauce.
Z perspektywy czasu widzę jak absurdalnie to brzmi, chociaż wówczas nie potrafiłam tego właściwie zanegować.
W jaki sposób miałabym wyjść za mąż gdybym wcześniej z nikim nie spotykała się i dobrze go nie poznała? Skąd miałabym wiedzieć czy to odpowiednia dla mnie osoba, czy ją kocham i będzie nas do siebie ciągnąć? I za kogo miałabym wyjść, gdyby chłopcy mieli równie wielkie  doświadczenie w relacjach ?
I niby jak miałoby to wyglądać? Wychodzę z domu, spotykam na ulicy chłopaka, stwierdzamy że bierzemy ślub bo wczoraj dostaliśmy dyplom, a potem żyjemy długo i szczęśliwie.
No bajka. Nie w sensie że tak cudownie tylko absurdalnie.

Nie jesteś odosobniony w swoim braku doświadczeń z dziewczynami, podobnie jak wielu dziewczynom również tych doświadczeń brakuje.

3 795 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 19:47:40)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

To nie brzmi źle, to brzmi znakomicie!

No, nie do końca... Mi nie chodzi tylko o zwykłą znajomość typu wyjście na piwo. Znaczy się też, ale... Zwyczajnie zaczynam się zastanawiać, czy jednak Tylwyth Teg nie ma racji z tym, żeby na Tinderze dać opis, że szukam czegoś luźnego, w stylu FWB... A to mi się nie do końca podoba, bo to jest całkowicie przeciwko temu jak zostałem wychowany (czyli jak ma coś być to tylko na poważnie z perspektywami typu ślub i dzieci xD). No i zakładając, że jakimś cudem jakaś dziewczyna by chciała się ze mną spotkać, to jednak jako totalny żółtodziób trochę się boję, że coś bym złapał, albo była wpadka mimo zabezpieczenia. Albo że ktoś ze znajomych by się o tym dowiedział... Ale z drugiej strony chciałbym przestać być taką pierdołą...

3 796 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-10-08 20:08:38)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

I chciałabym i boję się lol

Nie mam znajomosci jak  działa Tinder, a z tego co czytałam na Forum jest to głównie  miejsce na znajomości z seksem. Jak tego rodzaju opis zostanie zinterpretowany przez dziewczyny trudno przewidzieć, a jeszcze trudniej kto na taki opis odpowie. Ale kto wie... Twoje prawo.

Zasady by wszystko traktować poważnie mają swoje plusy i minusy, więc nie ma żadnej gwarancji, że stosując się do nich będziesz żył w szczęśliwej  rodzinie. Jak na razie brak umiejętności do utrzymywania luźnych kontaktów wcale Ci nie służy by nawiązywać te głębokie, tylko blokuje jakiekolwiek.

Edit - to by dopiero było, gdyby kumple się dowiedzieli że miałeś numerek z dziewczyną wink big_smile

3 797 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-10-08 20:27:47)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Problem cały w tym, że właśnie to nastawienie, siedzące tam gdzieś z tyłu głowy, że z danej znajomości może być coś poważnego, skutecznie zniechęca do takich ludzi. Sam kiedyś miałem do czynienia z takimi osobami. Od samego poczatku wyobrażały sobie nie wiadomo co - że już po iluś tygodniach pisania czy kilku spotkaniach można mówić o poważnym "związku". Właśnie ten "luz" w podchodzeniu do znajomości, gdzie nie patrzy się od razu na to, czy może coś z tego być, ale korzysta niejako z chwili, z towarzystwa drugiej osoby. Obok konieczności rozwininięcia w sobie łatwości w nawiązywaniu kontaktów to chyba podstawowa rzecz do rozwinięcia, żeby cokolwiek popchnąć do przodu.

3 798 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 20:27:27)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

I chciałabym i boję się lol

A to się jakoś wyklucza? Chyba nie tongue Zwykle jak się czegoś nie zna, to się czuje strach przed tym. A tu jednak mówimy o poważnym rzeczach.


Agnes76 napisał/a:

Nie mam znajomosci jak  działa Tinder, a z tego co czytałam na Forum jest to głównie  miejsce na znajomości z seksem. Jak tego rodzaju opis zostanie zinterpretowany przez dziewczyny trudno przewidzieć, a jeszcze trudniej kto na taki opis odpowie. Ale kto wie... Twoje prawo.

Chodzą legendy, że podobno ktoś tam kogoś poznał do normalnych relacji xD


Agnes76 napisał/a:

Edit - to by dopiero było, gdyby kumple się dowiedzieli że miałeś numerek z dziewczyną wink big_smile

Tu nie chodzi o sam seks, tylko o podejście świata do takich luźnych kontaktów. Nie oszukujmy się, większość ludzi za takie coś zostałaby zjechana, zmieszana z błotem przez jedną część ludzi - bo wiadomo nie jest to etycznie dozwolone w naszym świecie, a druga część ludzi wyśmiałaby ich za to, że muszą szukać seksu w apce, bo normalnie nikt ich kijem nie tknie. A i dochodzi jeszcze rodzina - jakby się o tym dowiedzieli, to kaplica.

I jeszcze jedna rzecz: dla sporej liczby moich znajomych to, że ktoś szuka przygód, pewnie nie byłoby dziwne. Ale już to, że ja bym szukał, to już by było dziwne, bo wszyscy wiedzą jaki jestem - i nikomu na myśl by coś takiego nie przyszło pewnie, że mógłbym coś takiego zrobić. A jakby się dowiedzieli co niektórzy, to pewnie by to było tematem sporej liczby rozmów.

3 799

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Problem cały w tym, że właśnie to nastawienie, siedzące tam gdzieś z tyłu głowy, że z danej znajomości mogą być coś poważnego, skutecznie zniechęca ludzi do takich osób. Sam kiedyś miałem do czynienia z takimi osobami. Od samego poczatku wyobrażały sobie nie wiadomo co - że już po iluś tygodniach pisania czy kilku spotkaniach można mówić o poważnym "związku". Właśnie ten "luz" w podchodzeniu do znajomości, gdzie nie patrzy się od razu na to, czy może coś z tego być, ale korzysta niejako z chwili, z towarzystwa drugiej osoby. Obok konieczności rozwininięcia w sobie łatwości w nawiązywaniu kontaktów to chyba podstawowa rzecz do rozwinięcia, żeby cokolwiek popchnąć do przodu.

Zgadzam się z tym.
Takie oczekiwania, że to ma być coś poważnego sprawia, że ludzie stają się sztywniejsi, kontrolujący własne zachowanie i słowa by wypaść jak najlepiej, starają się zrobić wrażenie przez co zaczynają odgrywać przed nami jakieś role, a to wszystko  zniechęca.
Mnie bardzo męczy oglądanie przedstawienia w rozmówcą w roli głównej i nie mam ochoty na szybkie ponowne spotkanie. Wolę spontaniczny i naturalny rodzaj kontaktów.

3 800

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Taka osoba skupia się cały czas, aby wszystko wyszło cukierkowo, czuje się spięta i przez to prezentuje się takim, jakim nie jest.

Co do rodziny czy znajomych- nie należy aż tak bardzo na to patrzeć, bo życie każdego z nas to nasza indywidualna sprawa.

3 801 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 20:32:41)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Problem cały w tym, że właśnie to nastawienie, siedzące tam gdzieś z tyłu głowy, że z danej znajomości mogą być coś poważnego, skutecznie zniechęca ludzi do takich osób. Sam kiedyś miałem do czynienia z takimi osobami. Od samego poczatku wyobrażały sobie nie wiadomo co - że już po iluś tygodniach pisania czy kilku spotkaniach można mówić o poważnym "związku". Właśnie ten "luz" w podchodzeniu do znajomości, gdzie nie patrzy się od razu na to, czy może coś z tego być, ale korzysta niejako z chwili, z towarzystwa drugiej osoby. Obok konieczności rozwininięcia w sobie łatwości w nawiązywaniu kontaktów to chyba podstawowa rzecz do rozwinięcia, żeby cokolwiek popchnąć do przodu.

Zgadzam się z tym.
Takie oczekiwania, że to ma być coś poważnego sprawia, że ludzie stają się sztywniejsi, kontrolujący własne zachowanie i słowa by wypaść jak najlepiej, starają się zrobić wrażenie przez co zaczynają odgrywać przed nami jakieś role, a to wszystko  zniechęca.
Mnie bardzo męczy oglądanie przedstawienia w rozmówcą w roli głównej i nie mam ochoty na szybkie ponowne spotkanie. Wolę spontaniczny i naturalny rodzaj kontaktów.

Ja nigdy nie podchodziłem do tych paru spotkań w ten sposób, że coś z tego może być poważnego. Serio.

A to, że jestem sztywny, drewniany, czy jak to tam nazwać jeszcze, to inna sprawa. Ciężko mieć gadane z dziewczynami i mieć luźne podejście, jak się nie ma żadnego doświadczenia. Już samo to strasznie przytłacza.

3 802

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

I jeszcze jedna rzecz: dla sporej liczby moich znajomych to, że ktoś szuka przygód, pewnie nie byłoby dziwne. Ale już to, że ja bym szukał, to już by było dziwne, bo wszyscy wiedzą jaki jestem - i nikomu na myśl by coś takiego nie przyszło pewnie, że mógłbym coś takiego zrobić.

Dodajesz sobie znaczenia tongue
Twoim znajomym jest zupełnie obojętne czy i z kim śpisz. A nawet gdyby się zdziwili to tylko za pierwszym razem, potem już by traktowali to jako coś zupełnie naturalnego.

Ludzie mają różne podejście do kontaktów seksualnych, jak ktoś ma dobry seks i czerpie z tego dużo satysfakcji, to nie widzi w nim niczego złego. Wiadomo że trzeba być ostrożnym i rozsądnie podejść do tematu, jednak dzisiaj niewiele osób wyznaje zasadę czystość do dnia ślubu wink

3 803 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 20:41:12)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Dodajesz sobie znaczenia tongue
Twoim znajomym jest zupełnie obojętne czy i z kim śpisz. A nawet gdyby się zdziwili to tylko za pierwszym razem, potem już by traktowali to jako coś zupełnie naturalnego.

Ludzie mają różne podejście do kontaktów seksualnych, jak ktoś ma dobry seks i czerpie z tego dużo satysfakcji, to nie widzi w nim niczego złego. Wiadomo że trzeba być ostrożnym i rozsądnie podejść do tematu, jednak dzisiaj niewiele osób wyznaje zasadę czystość do dnia ślubu wink

Wiesz... Ludzie, z którymi przez lata grałem w piłkę co jakiś czas zwykli sobie jaja robić z tego, że nigdy dziewczyny i seksu nie miałem. Nie musiałem nic im o tym mówić, starczyło, że zadali kilka pytań i widzieli jak reaguję. Potem były krzyki na cały głos nawet do nieznajomych w stylu, że nigdy nie zaliczyłem, itp. A jak graliśmy z dzieciakami w wieku 16-18 lat, to śmiali się i wołali do nich, że pewnie mają większe doświadczenie niż ja. Albo co jakiś czas pytania do mnie, kiedy w końcu zaliczę, itp.

Niby nic wielkiego, standardowe zachowania i tematy w skupisku facetów. Co chwilę się ktoś chwalił co to nie robił. Ogólnie zlewałem to, ale miłe to nie jest.

3 804

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

A to, że jestem sztywny, drewniany, czy jak to tam nazwać jeszcze, to inna sprawa. Ciężko mieć gadane z dziewczynami i mieć luźne podejście, jak się nie ma żadnego doświadczenia. Już samo to strasznie przytłacza.

Tobie brakuje doświadczenia w rozmowach?
Rozmawiasz tutaj całymi dniami aż palce od tego gadania puchną, i twierdzisz że nie umiesz rozmawiać?
Niepojęte.

3 805 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 20:50:21)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Tobie brakuje doświadczenia w rozmowach?
Rozmawiasz tutaj całymi dniami aż palce od tego gadania puchną, i twierdzisz że nie umiesz rozmawiać?
Niepojęte.

Pisanie w necie nie jest rozmową. Jest dużo łatwiejsze tongue Co innego siedzieć face2face z kimś kogo się nie zna.

Baa, co innego rozmawiać na żywo z kolegami z pracy, a co innego z fajną dziewczyną xD

3 806

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Tobie brakuje doświadczenia w rozmowach?
Rozmawiasz tutaj całymi dniami aż palce od tego gadania puchną, i twierdzisz że nie umiesz rozmawiać?
Niepojęte.

Pisanie w necie nie jest rozmową. Jest dużo łatwiejsze tongue Co innego siedzieć face2face z kimś kogo się nie zna.

Dupa, nie łatwiej.

3 807 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 20:49:38)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Dupa, nie łatwiej.

W necie jest dużo łatwiej.

- nie widzisz z kim rozmawiasz, nie patrzysz mu w oczy
- możesz 10x przeczytać coś zanim wyślesz, takiej szansy nie ma na żywo - jak coś palniesz to amen. Baa, nawet jak coś wyślesz, to możesz jeszcze usunąć/zmienić
- nie musisz się denerwować, że nastała cisza, bo w necie to normalne, że są luki między postami
- masz czas się zastanowić nad tym co piszesz

itp.

3 808

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Dlatego dupa nie łatwiej - po prostu nie rozwija zdolności miękkich.

3 809

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Dlatego dupa nie łatwiej - po prostu nie rozwija zdolności miękkich.

Yep. I najważniejsze - nie ma stresu tongue

3 810

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Wiesz... Ludzie, z którymi przez lata grałem w piłkę co jakiś czas zwykli sobie jaja robić z tego, że nigdy dziewczyny i seksu nie miałem. Nie musiałem nic im o tym mówić, starczyło, że zadali kilka pytań i widzieli jak reaguję. Potem były krzyki na cały głos nawet do nieznajomych w stylu, że nigdy nie zaliczyłem, itp. A jak graliśmy z dzieciakami w wieku 16-18 lat, to śmiali się i wołali do nich, że pewnie mają większe doświadczenie niż ja. Albo co jakiś czas pytania do mnie, kiedy w końcu zaliczę, itp.

Niby nic wielkiego, standardowe zachowania i tematy w skupisku facetów. Co chwilę się ktoś chwalił co to nie robił. Ogólnie zlewałem to, ale miłe to nie jest.

Bo faceci już tak mają, że lubią się z kogoś napieprzać, a seks to dla nich dyżurny temat do jaj. Po skończeniu podstawówki poszłam w "męskim" kierunku i od tego czasu obracam się w niemal wyłącznie męskim gronie. Jak któryś nie umie się obronić to mają kozła ofiarnego. A jak nie ma takiego to na zmianę robią z siebie jaja.
Nie ma takiego, z którego nie można by zrobić obiekt żartów. Z Ciebie było wygodnie się śmiać bo nie potrafiłeś się bronić, nic ich to nie kosztowało.
Ja mam z chłopakami spoko układy, lubimy się na zasadzie kumpli, nieraz żartujemy i napieprzamy się z siebie na luzie, ale żaden mi nie podskoczy bo zaraz by poszła cięta riposta i sam stałby się obiektem śmiechu.

3 811

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Baa, co innego rozmawiać na żywo z kolegami z pracy, a co innego z fajną dziewczyną xD

A to niby dlaczego?

3 812

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Baa, co innego rozmawiać na żywo z kolegami z pracy, a co innego z fajną dziewczyną xD

A to niby dlaczego?

Bo typ ma spaczony umysł, że kobiety ma traktować, jak księżniczkę, bo inaczej jeszcze zbroja mu się ubrudzi.

3 813

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Ja mam z chłopakami spoko układy, lubimy się na zasadzie kumpli, nieraz żartujemy i napieprzamy się z siebie na luzie, ale żaden mi nie podskoczy bo zaraz by poszła cięta riposta i sam stałby się obiektem śmiechu.

No ja też mam tak, że się wzajemnie "obrażamy", lecimy ostro żartami czasem, itp. Ale ten jeden szczególny temat powoduje, że u mnie to kaplica.

3 814

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Ja mam z chłopakami spoko układy, lubimy się na zasadzie kumpli, nieraz żartujemy i napieprzamy się z siebie na luzie, ale żaden mi nie podskoczy bo zaraz by poszła cięta riposta i sam stałby się obiektem śmiechu.

No ja też mam tak, że się wzajemnie "obrażamy", lecimy ostro żartami czasem, itp. Ale ten jeden szczególny temat powoduje, że u mnie to kaplica.

A co - kuśka mała, czy jaj brakuje?

Rozwiń to proszę.

3 815

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

A co - kuśka mała, czy jaj brakuje?

Rozwiń to proszę.

Bardzo zabawne. A co ja mam nawet odpowiedzieć? Skoro nawet nie wiem co. Dla mnie to jest ciężki temat, mocno stresujący.

3 816

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Bowiem?

3 817 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-10-08 21:26:42)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

A co - kuśka mała, czy jaj brakuje?

Rozwiń to proszę.

Bardzo zabawne. A co ja mam nawet odpowiedzieć? Skoro nawet nie wiem co. Dla mnie to jest ciężki temat, mocno stresujący.

Dobrze, skoro tak Cie to stresuje to dajmy spokój.

Przysłuchaj się czasem jak inni reaguję na takie zaczepki, a przede wszystkim nie traktuj tego zbyt osobiście.
Takie sprawy są bardzo intymne i nie musisz się z nich  nikomu spowiadać czy tłumaczyć. Zawsze możesz kazać się odwalić albo zająć własną kuśką wink Nie daj się!

3 818

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

A co - kuśka mała, czy jaj brakuje?

Rozwiń to proszę.

Bardzo zabawne. A co ja mam nawet odpowiedzieć? Skoro nawet nie wiem co. Dla mnie to jest ciężki temat, mocno stresujący.

Dobrze, skoro tak Cie to stresuje to dajmy spokój.

Przysłuchaj się czasem jak inni reaguję na takie zaczepki, a przede wszystkim nie traktuj tego zbyt osobiście.
Takie sprawy są bardzo osobiste i nie musisz się z tego nikomu spowiadać czy tłumaczyć. Zawsze możesz kazać się odwalić albo zająć własną kuśką wink Nie daj się!

Nie, nie, nie żaden spokój. Kolejne wymówki do ucieczki.
On ma swój język, to chyba potrafi zripostować.

Dlatego wiecznie będzie uciekał w język pisany i nic nierobienie, bo przecież wygodniej bez pracy nad sobą. Najlepiej, żeby się samo w głowie poprzestawiało.

3 819 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-10-08 21:30:35)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Nie, nie, nie żaden spokój. Kolejne wymówki do ucieczki.
On ma swój język, to chyba potrafi zripostować.

Dlatego wiecznie będzie uciekał w język pisany i nic nierobienie, bo przecież wygodniej bez pracy nad sobą. Najlepiej, żeby się samo w głowie poprzestawiało.

Skoro przyznaje, że nie potrafi to mu pomóż jak powinien odpowiadać.
Nauka i pomoc nie polega  tylko na wytykaniu błędów. On tu nie przychodzi na tresurę.

3 820

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Takie sprawy są bardzo intymne i nie musisz się z nich  nikomu spowiadać czy tłumaczyć. Zawsze możesz kazać się odwalić albo zająć własną kuśką wink Nie daj się!

Wiesz, zwykle po prostu moja odpowiedź wtedy to "nie twoja sprawa" albo "spierdalaj". Tylko takie odpowiedzi tylko zwykle jeszcze bardziej ludzi nakręcają. A dodatkowo takie "spierdalaj" to nie jest typ odpowiedzi jaką powinien powiedzieć dorosły, raczej mocno dziecięce.

3 821

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Nie, nie, nie żaden spokój. Kolejne wymówki do ucieczki.
On ma swój język, to chyba potrafi zripostować.

Dlatego wiecznie będzie uciekał w język pisany i nic nierobienie, bo przecież wygodniej bez pracy nad sobą. Najlepiej, żeby się samo w głowie poprzestawiało.

Skoro przyznaje, że nie potrafi to mu pomóż jak powinien odpowiadać.
Nauka i pomoc nie polega  tylko na wytykaniu błędów. On tu nie przychodzi na tresurę.

Przecież, co z tego co Autorowi napiszę, odpowiedź wynika z charakteru.
Znajomy po wypadku stracił wszystkie zęby, to kilka dni później po prostu powiedział, że w robocie to już wygryzł konkurencję.
Nie chcesz, żeby Tobie dowalali, to potraf dowalić sobie bardziej i to z uśmiechem.

Z resztą zobacz ile Autor ogólnie rad otrzymał i dalej zanurzony jest w szambie imposybilizmu.

3 822

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ten dystans do siebie trzeba złapać w odpowiednim momencie.
Zazwyczaj rozwija się w latach późnoszkolnych i potem, jak się stopniowo nawiązuje kontakty z poważnymi ludźmi a nie przebywa w szczeniackim towarzystwie. Robić jaja to sobie można (prawie) ze wszystkiego, ale czy należy to traktować poważnie? To takie typowe zachowanie, gdzie sobie można nawrzucać czy wyktknąć coś, ale nikt się tym nie przejmuje. Nawet, jeśli rzeczywiście pewne "zarzuty" byłyby stawiane na powaznie, to z reguły przeciętna osoba, przynajmniej z czasem, im się bliżęj przyjrzy, zamiast dorzucać jeszcze więcej oliwy do ognia, twierdząc, żę jest się nikim.

3 823

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Po prostu należy stawiać granice i mądrze je kontrolować.

3 824

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Przecież, co z tego co Autorowi napiszę, odpowiedź wynika z charakteru.
Znajomy po wypadku stracił wszystkie zęby, to kilka dni później po prostu powiedział, że w robocie to już wygryzł konkurencję.
Nie chcesz, żeby Tobie dowalali, to potraf dowalić sobie bardziej i to z uśmiechem.

Z resztą zobacz ile Autor ogólnie rad otrzymał i dalej zanurzony jest w szambie imposybilizmu.

Tu masz rację,a z zębami świetny numer.
Dobrze jest mieć lekki stosunek do swoich wad i umieć się z nich śmiać.
Jednak każdy z nas ma jakiś wrażliwy punkt, i cios wymierzony z premedytacją w to miejsce jest bolesny. Można udawać, że nie boli, a tak naprawdę bardzo boli.
On nam się tutaj z pewnych rzeczy zwierza, odkrywa swoje miękkie podbrzusze, dlatego wykorzystywanie tych informacji i walenie tam gdzie boli nie jest OK

3 825

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Life iz brutal and full of zasadzkach and kopas w dupas.
Nie robię tego specjalnie autorowi, ale też przestańmy go głaskać, bo naprawdę jest dupą wołową.
Każdy z nas ma słabsze strony, ale ważne jest to co z nimi robimy, mimo nieraz fali narzekania z naszej strony.

3 826

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Life iz brutal and full of zasadzkach and kopas w dupas.
Nie robię tego specjalnie autorowi, ale też przestańmy go głaskać, bo naprawdę jest dupą wołową.
Każdy z nas ma słabsze strony, ale ważne jest to co z nimi robimy, mimo nieraz fali narzekania z naszej strony.

Wiesz, z czasem pomyślałam, że ten zwrot z kuśką był dobry do poćwiczenia riposty.
W sumie tak faceci z sobą rozmawiają, dostał próbkę i niech sobie to przerobi, może sam kiedyś wykorzysta.
Ja bym mu czegoś takiego nie napisała,a w życiu nie spotyka tylko takich osób jak ja.

A teraz Człowieku daj Lucyferowi kopa za tą dupę wołową. Tylko dobrze wymierz, żeby umarł z głodu w powietrzu.

3 827 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 22:11:27)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Też czasem potrafię rzucić ripostą, czy coś.

Śmiać się sam z siebie i dowalać samemu sobie też umiem. Potem często mi się obrywa że aż przeginam z tym. Tylko że u Was to może być naturalnie wyuczone. U mnie to jest po prostu początkowo była reakcja obronna, żeby nie obrywać bardziej.


Ale są po prostu takie obszary, w których czuje się gorzej niż w innych, gdzie się po prostu nie jest w stanie nic odpowiedzieć.

3 828

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Bun napisał/a:

Ja bede w pl w srode. najbardziej na randki jesli masz ochote.

A Ty jesteś dziewczyna czy chłopak? bo jak coś, to dawno nie byłam na randce a z netu to już w ogóle big_smile

3 829

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Też czasem potrafię rzucić ripostą, czy coś.

Śmiać się sam z siebie i dowalać samemu sobie też umiem..

Żarcik taki big_smile

3 830

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Ale są po prostu takie obszary, w których czuje się gorzej niż w innych, gdzie się po prostu nie jest w stanie nic odpowiedzieć.

Ale chyba potrafisz powiedzieć dlaczego?

Odpowiedzi "bo tak" nie przyjmuję, ale o szczegóły też nie proszę.

3 831 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 22:15:08)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Ale chyba potrafisz powiedzieć dlaczego?

Odpowiedzi "bo tak" nie przyjmuję, ale o szczegóły też nie proszę.

Ale jak mam to wytłumaczyć? Wg mnie to normalne zasady "działania" ludzkiej psychiki. Po prostu tak jest i tyle. Że są pewne rzeczy, które wywołują negatywne emocje i człowiek po prostu się blokuje.

Nie wiem, może Ty jesteś jakiś pierdolonym robotem bez uczuć, po którym wszystko spływa. Ale u mnie są pewne rzeczy, które mnie dotykają bardziej niż inne.

3 832

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

No, ale chyba znasz źródło z czego to się bierze?
Skąd negatywne emocje?

3 833

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ale chyba potrafisz powiedzieć dlaczego?

Odpowiedzi "bo tak" nie przyjmuję, ale o szczegóły też nie proszę.

Ale jak mam to wytłumaczyć? Wg mnie to normalne zasady "działania" ludzkiej psychiki. Po prostu tak jest i tyle. Że są pewne rzeczy, które wywołują negatywne emocje i człowiek po prostu się blokuje.

Nie. Po prostu u Ciebie łatwo trafić celnie w czuły punkt.

3 834 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-08 22:17:19)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Serio, ja mam teraz wrażenie, że piszę z jakimiś debilami. Czyli to co Wy czujecie cały czas jak ze mną piszecie xD

Na mój rozum to chyba normalne, że człowiek różnie reaguje na różne rzeczy.

3 835

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

PS. A wiesz jakis_ jak się powinien nazywać Twój temat? "Orka na ugorze" tongue

Posty [ 3 771 do 3 835 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026