netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 961 wyświetleńzałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 53 54 55 56 57 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 511 do 3 575 z 6 992 ]

3 511

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Na razie jedyne co robisz, to sam potwierdzasz swoje założenia big_smile Skoro czytasz "wysrywy", to do kogo masz pretensje, że uważam, że czytasz wysrywy, do mnie?! Z resztą, nadal nie wiem, co czytasz, więc mogę tylko polemizować. Jak można podyskutować na jakikolwiek temat z Tobą, jak absolutnie nie wykazujesz nawet minimalnej chęci w dyskusji?

Bo widzę po Twoich postach, że i tak byś to zanegowała.

Widzisz, co chcesz widzieć. Nie mam żadnego punktu zaczepienia co do książek, bo nie podałeś żadnych przykładów, jedynie zgodziłeś się ze mną, że to wysrywy, więc do kogo pretensja?


jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

No to skoro wiesz, znasz prawdę objawioną i jesteś tego w pełni świadomy, to dlaczego nadal w tym tkwisz i odmawiasz jakiejkolwiek zmiany i jakiegokolwiek wysiłku aby zmienić swoje życie? Wytłumacz mi to. Nie skorzystałeś z ani jednej małej rady, które pojawiały się na tych stronach. Z ani jednej! Na wszystkie propozycje miałeś kontrargumenty i jakieś "ale". Nie ma w Tobie za grosz jakichkolwiek chęci, nic. Sam siebie pacyfikujesz oskarżając o to wszystkich dookoła.
Oczywiście, ze świat byłby lepszy bez takiego malkontenta! Energia byłaby lepsza i aura. Więc skoro też to wiesz, to dlaczego z uporem maniaka jesteś tym malkontentem i niczego nie zmieniasz?

Bo musiałbym zmienić wszystko. To jaki jestem, co lubię, czym się zajmuję. Nie da się.

Aha! I TU Cię boli. Musiałbyś, albo nie musiał. Raczej musiałbyś upgrejdować pewne rzeczy, pewne rzeczy zmienić i nauczyć się nowych. Tak wygląda rozwój.
I da się, oj da się z fantastycznymi efektami! Ale to trzeba chcieć włożyć prace i mieć dużo samozaparcia.



jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Ale czy Wy serio nie widzicie tego chorego podejścia w tym co piszecie?

MY?!?!?! O.O XD

A niby negowanie wszystkiego to jest ok?

No Ty mi powiedz big_smile Główny negaczu forumowy XD Chyba w życiu nie widziałam tak zatwardziałego negacza dosłownie WSZYSTKIEGO big_smile big_smile big_smile
I co, to jest ok? Odpowiedz na własne pytanie, proszę. Czy to jest OK, żeby wszystko, cokolwiek ktoś nie powie, negować? Czekam big_smile

jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Motywacja to nie są pochwały, zachwyty i głaskanie po główce. To nie jest motywacja, to zachęta dla 5 latka żeby nie poddawał się w ćwiczeniu rysowania.
"Ojej! Świetnie ci idzie Wacusiu! Jaki ładny domek, rysuj dalej, rysuj dalej, brawo!" XD Tak się rozmawia z dziećmi w wieku przedszkolnym, a nie z dorosłymi.
Jeśli coś jest Twoją pasją, to nie potrzebujesz do tego akceptacji i zachęty z zewnątrz. Jeśli chcesz motywacji do zmiany, to bierzesz na klatę wszystkie porażki, wyciągasz wnioski i z podniesioną głową pokonujesz przeciwności losu. Nagroda jest na końcu, gdy Ci się uda osiągnąć wyznaczony cel, gdy przekroczysz swoje ograniczenia i dobiegniesz na szczyt. Nagroda to satusfakcja i duma z osiągnięcia, potwierdzenie, że dałeś radę i jesteś tego wart, że możesz wszystko. I TO uczucie daje kolejnego kopa i kolejną motywację do działania.

Ty oczekujesz traktowania Cię jak dziecko, oczekujesz od innych dorosłych ludzi, że będziesz dla nich specjalny i wyjatkowy przez sam tylko fakt, że jesteś. No nie, skarbie, no nie. Dzieciństwo masz już dawno za sobą. Czas dorosnąć.

Nie, nie oczekuję traktowania jak dziecko. Ale ciekawe jak Ty byś się czuła, gdyby na każdym kroku każdy negował to jaka jesteś, to co lubisz robić, uważał Cię za życiowe zero, itp. Po jakimś czasie ma się dość.

Zaczęłabym się zastanawiać, czy może w tym nie ma ziarnka prawdy. Skoro wszyscy, bez względu na wiek, status i poziom znajomości uważają mnie za zero, to chyba znaczy, że tym zerem jestem. A skoro jestem, a nie chce nim być, to zaczynam się zmieniać. Proste jak budowa cepa. Jak coś gdacze jak kaczka, chodzi jak kaczka i wyglada jak kaczka, to koniem nie jest big_smile


jakis_czlowiek napisał/a:

Żeby programistą zostać, zarabiać tyle ile zarabiam, to zapierdalałem od technikum, przerobiłem tysiące godzin, skończyłem studia, itp. I spoko, mam spokój, nie muszę się martwić, że kasy braknie, itp. Ale z drugiej strony z tego co widzę, to nie jest coś, do czego warto się przyznawać, bo dla każdej dziewczyny programista będzie synonimem pierdoły, nawet gdy widzi się tą osobę pierwszy raz. I będzie to traktowane jako wada. Jak się tu nie demotywować, gdy dziewczyny lepiej traktują nawet ludzi siedzących na socjalu, a jak słyszą "programista", to zaraz taki ktoś jest bez szans?

Ludzie traktują Cię tak, jak na to pozwalasz i będą traktować dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej. Programista ma swoje stereotypy. Jakim zaskoczeniem dla dziewczyny jest, gdy poznaje programiste, myśli, że jest nudnym nerdem, a on okazuje się wesołym, zabawnym facetem pełnym radości życia, fajnych historii do opowiedzenia, oferujący przygody i jeszcze go stać, żeby to sfinansować! To jest dopiero szok i nie ma nudy! Natomiast Ty ze swoją postawą i podejściem wpisujesz się całkowicie w stereotyp programisty. Więc do kogo pretensja? Do dziewczyn, że to co założyły z góry okazało się być prawdą?

Evergreen napisał/a:

Koralino nie znasz pewnych faktów co do tej sytuacji w Katowicach, a ja nie zamierzam ich sama poruszać. Zostawiłam to człowiekowi do ujawnienia.

Człowieku mnie oczu mydlić nie musisz. Wiem jak to było, a jak NIE było. I tyle w temacie.

Nie można tak zainteresować publiczności i nic więcej nie powiedzieć! To bardzo nieładnie big_smile tongue

KoralinaJones napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Dałem znać, że tam będę i tyle.

Daję znać, że będę w poniedziałek w Warszawie. Wypatrujcie mnie forumowicze big_smile Ja się nie będę wychylać tongue

Ciemny blond, będę gwiazdorzyć na obcasach, czarny płaszcz.

Lecę Cię wypatrywać! Myślę, że mogłybyśmy się bardzo zaprzyjaźnić <3 big_smile

KoralinaJones napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Wiesz, nie oczekuj dobrych umiejętności społecznych od kogoś, kto całe życie żyje sam... Jestem dziwny, mam trudności z nawiązywaniem relacji, ale przecież to wiecie.

Nie, Ty po prostu masz zakodowane, że wszyscy mają się zajmować Tobą, mają wychodzić do Ciebie z inicjatywą, mają działać za Ciebie. Ty w zachowaniu jest biorcą. Ty się czujesz wręcz pokrzywdzony działaniem, a już działaniem, które od razu nie przynosi oczekiwanych efektów, to jest u Ciebie tragedia i histeria, wieszasz się wtedy, rzucasz z mosty i inny cyrk.

No bo mu się systemy operacyjne pomieszały XD Normalnie jak na kompie wciśnie CTRL+C i CTRL+V to jest momentalnie kopiuj-wklej! A w życiu dupa blada i robić coś trzeba, skandal! Wciska enter i wciska, a jedyne co mu wyskakuje, to błąd systemu big_smile No to jest płacz i histeria jak dziecko przystało tongue

jakis_czlowiek napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Chamski jest nie sam czyn, ale ewentualnie sposób, w jaki byś to zrobił. Ale do ku*y nędzy nie jest chmaskie zwykłe zapytanie się czy zagadanie.

Jest. Tylko że Ty patrzysz tylko na siebie, więc dla Ciebie to jest ok, a ja patrzę też na punkt widzenia osób, które by zostały przeze mnie zaczepione. Więc ja sobie spokojnie mogę wyobrazić sytuację, gdy ktoś się zgadza na moje dołączenie, chociaż w sumie tego nikt z tych ludzi nie chce (ale nie chcą tego powiedzieć). Przez co cały cały będzie napięta atmosfera i zepsuję im dzień.

Mylisz wyobrażanie sobie z konfabulacją. Ty sobie nie wyobrażasz tylko konfabulujesz. Układasz w głowie scenariusze i całe strategie, które nigdy się nie wydarzyły i nie wydarzą najprawdopodobniej, ale jesteś pewien, że tak na pewno będzie. Żyjesz w swoim świecie w swojej głowie i nie ma to nic a nic wspólnego z rzeczywistością.

3 512 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 14:48:04)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek a masz coś takiego co robisz codziennie i się z tego cieszysz? Czytam sobie twoje posty bo wydaje mi się, że jesteśmy bardzo podobni z charakteru, a jednocześnie bardzo różni tongue
Btw wychodzę z założenia, że jeśli mam problem i kogoś pytam o radę, to jeśli nie stosuję tych rad (bo nie, czy cokolwiek) to tracę prawo do marudzenia na swój los.

Wszystko dzięki czemu mogę się zatracić i zapomnieć o szarej rzeczywistości.

Ciężko u mnie mówić o czymś, co robię codziennie. Raczej nie ma nic takiego. Są rzeczy co robię raz na jakiś czas. Ogólnie zwykle nudne rzeczy, które każdy robi, czyli nic jakoś szczególnie interesującego.

Z codziennych rzeczy, to nie wiem kurde, najczęściej to czytanie książek (chociaż ostatnio rzadziej, bo nadrabiam zaległości w serialach), albo właśnie seriale/filmy. Rzadko już jakieś gry komputerowe. Jeśli już w coś ostatnio gram, to w szachy najczęściej.

A jak po prostu robię coś przy komputerze albo leżę i odpoczywam, to obowiązkowo jakaś klimatyczna muzyczka, jakiś metal symfoniczny, czy coś. Od razu lepiej się robi.

Z rzeczy robionych rzadziej, ale serio sprawiających mi mega przyjemność, to ofc sport, czy planszówki.

Jak idę pograć w piłkę na orlika, czy biegnę ten półmaraton, to nic dla mnie się nie liczy, tylko to co aktualnie robię. Piłka - standardowa rozrywka facetów, biegam, robię wślizgi, jak nie wracam spocony i poobdzierany, to znaczy, że się nie starałem xD Półmaratony - tu nawet ciężko myśleć przez cały bieg o czymś innym, bo myślisz tylko o tym, żeby w końcu kurna był koniec i przeżyć. A najlepszy moment, to gdy w końcu ledwo żywy dobiegam do mety tongue


Czyli podsumowując: nic w sumie wartego uwagi tongue Same rzeczy, które robi ktoś, kto nie ma co w życiu robić.

3 513

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek a masz coś takiego co robisz codziennie i się z tego cieszysz? Czytam sobie twoje posty bo wydaje mi się, że jesteśmy bardzo podobni z charakteru, a jednocześnie bardzo różni tongue
Btw wychodzę z założenia, że jeśli mam problem i kogoś pytam o radę, to jeśli nie stosuję tych rad (bo nie, czy cokolwiek) to tracę prawo do marudzenia na swój los.

Wszystko dzięki czemu mogę się zatracić i zapomnieć o szarej rzeczywistości.

Ciężko u mnie mówić o czymś, co robię codziennie. Raczej nie ma nic takiego. Są rzeczy co robię raz na jakiś czas. Ogólnie zwykle nudne rzeczy, które każdy robi, czyli nic jakoś szczególnie interesującego.

Z codziennych rzeczy, to nie wiem kurde, najczęściej to czytanie książek (chociaż ostatnio rzadziej, bo nadrabiam zaległości w serialach), albo właśnie seriale/filmy. Rzadko już jakieś gry komputerowe. Jeśli już w coś ostatnio gram, to w szachy najczęściej.

A jak po prostu robię coś przy komputerze albo leżę i odpoczywam, to obowiązkowo jakaś klimatyczna muzyczka, jakiś metal symfoniczny, czy coś. Od razu lepiej się robi.

Z rzeczy robionych rzadziej, ale serio sprawiających mi mega przyjemność, to ofc sport, czy planszówki.

Jak idę pograć w piłkę na orlika, czy biegnę ten półmaraton, to nic dla mnie się nie liczy, tylko to co aktualnie robię. Piłka - standardowa rozrywka facetów, biegam, robię wślizgi, jak nie wracam spocony i poobdzierany, to znaczy, że się nie starałem xD Półmaratony - tu nawet ciężko myśleć przez cały bieg o czymś innym, bo myślisz tylko o tym, żeby w końcu kurna był koniec i przeżyć. A najlepszy moment, to gdy w końcu ledwo żywy dobiegam do mety tongue


Czyli podsumowując: nic w sumie wartego uwagi tongue Same rzeczy, które robi ktoś, kto nie ma co w życiu robić.

Czyli w Twoim życiu nie ma rygoru ani dyscypliny poza maratonami? Jeśli nie biegniesz, albo nie grasz w piłkę, to absolutnie nic nie robisz. Bardzo interesujące, dlaczego tak jest...

3 514

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Czyli w Twoim życiu nie ma rygoru ani dyscypliny poza maratonami? Jeśli nie biegniesz, albo nie grasz w piłkę, to absolutnie nic nie robisz. Bardzo interesujące, dlaczego tak jest...

A co mam niby robić wg Ciebie? Robię to co lubię i tyle. Nie mam rodziny, nie mam dziewczyny, więc sporo rzeczy odpada.

3 515 Ostatnio edytowany przez Serberys (2022-10-06 15:06:10)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

jakis_czlowiek ale robisz nudne rzeczy wg siebie, czy są nudne wg kogoś? Za bardzo się przejmujesz co ktoś powie na twój temat tongue

3 516 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 15:18:05)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Widzisz, co chcesz widzieć. Nie mam żadnego punktu zaczepienia co do książek, bo nie podałeś żadnych przykładów, jedynie zgodziłeś się ze mną, że to wysrywy, więc do kogo pretensja?

O matko. Takie wysrywy jak King, Lovecraft, Pratchett, itp. Głównie fantastyka. Czyli nic interesującego, czy ambitnego.


Tylwyth Teg napisał/a:

Aha! I TU Cię boli. Musiałbyś, albo nie musiał. Raczej musiałbyś upgrejdować pewne rzeczy, pewne rzeczy zmienić i nauczyć się nowych. Tak wygląda rozwój.
I da się, oj da się z fantastycznymi efektami! Ale to trzeba chcieć włożyć prace i mieć dużo samozaparcia.

Nie mam motywacji już. I tak to nic nie da. Skoro przez całe życie żadna dziewczyna nawet na mnie nie spojrzała, a powtórzę nawet alkoholicy i inna patologia mają wzięcie, to czego niby ja mam szukać, skoro nawet od takich jestem gorszy? Nie ma szans na nic ktoś taki i tyle.


Tylwyth Teg napisał/a:

No Ty mi powiedz big_smile Główny negaczu forumowy XD Chyba w życiu nie widziałam tak zatwardziałego negacza dosłownie WSZYSTKIEGO big_smile big_smile big_smile
I co, to jest ok? Odpowiedz na własne pytanie, proszę. Czy to jest OK, żeby wszystko, cokolwiek ktoś nie powie, negować? Czekam big_smile

No, neguję, ale nie wszystko. Czasem się z Wami zgadzam. Ale myślicie, że tak łatwo cokolwiek zmienić? Zresztą skoro i tak obojętnie co bym robił, to będzie źle i nikogo to nie będzie obchodzić?

Ktoś mi zaproponował terapię i poszedłem. Z powodu rozmów tutaj spróbowałem z apkami randkowymi i speed datingiem. Więc nie neguję wszystkiego. Ale są rzeczy, sporo nawet, których po prostu nie jestem w stanie zrobić. Ba, nawet nie wiem jak.


Tylwyth Teg napisał/a:

Zaczęłabym się zastanawiać, czy może w tym nie ma ziarnka prawdy. Skoro wszyscy, bez względu na wiek, status i poziom znajomości uważają mnie za zero, to chyba znaczy, że tym zerem jestem. A skoro jestem, a nie chce nim być, to zaczynam się zmieniać. Proste jak budowa cepa. Jak coś gdacze jak kaczka, chodzi jak kaczka i wyglada jak kaczka, to koniem nie jest big_smile

Nie, nie jest proste jak budowa cepa.


Tylwyth Teg napisał/a:

Nie można tak zainteresować publiczności i nic więcej nie powiedzieć! To bardzo nieładnie big_smile tongue

Jakie niby zainteresowanie? Nikt się nie ugadywał do tego, żeby się spotkać, więc nie wiem z czym problem. Ja napisałem tylko, że się pojawię i tyle. Nie było mowy o żadnym spotkaniu.


Tylwyth Teg napisał/a:

Mylisz wyobrażanie sobie z konfabulacją. Ty sobie nie wyobrażasz tylko konfabulujesz. Układasz w głowie scenariusze i całe strategie, które nigdy się nie wydarzyły i nie wydarzą najprawdopodobniej, ale jesteś pewien, że tak na pewno będzie. Żyjesz w swoim świecie w swojej głowie i nie ma to nic a nic wspólnego z rzeczywistością.

Może i tak. Ale nie chcę się komuś wpieprzać w życie nieproszony. Zostałem nauczony, że nie powinienem iść tam, gdzie nie zostałem zaproszony, i jak dla mnie to jest jak najbardziej dobre podejście.

3 517 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 15:10:07)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek ale robisz nudne rzeczy wg siebie, czy są nudne wg kogoś? Za bardzo się przejmujesz co ktoś powie na twój temat tongue

Nudne dla mnie nie. Chociaż czasem nie mam co robić, fakt, i się nudzę samemu. Ale często do wielu rzeczy potrzeba kogoś drugiego, więc takie rzeczy odpadają.


Tylko że problem w tym, że jak widać, dla wszystkich dziewczyn to co robię jest nudne. Więc takimi zainteresowaniami tylko odrzucam od siebie osoby zamiast przyciągać.

3 518

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale każdej dziewczynie na świecie nie dogodzisz zainteresowaniami. Jakbyś mieszkał blisko Wrocławia, to bym cię zabrał na piwo czy żarcie jakieś, żeby zobaczyć czy taką marudą jesteś na żywo też big_smile

3 519 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 15:30:11)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

Ale każdej dziewczynie na świecie nie dogodzisz zainteresowaniami.

Wiesz... Po pół roku na Tinderze i Sympatii, po 4 speed randkach, to raczej mam wrażenie że nie istnieje żadna dziewczyna, której by takie hobby pasowało.


Serberys napisał/a:

Jakbyś mieszkał blisko Wrocławia, to bym cię zabrał na piwo czy żarcie jakieś, żeby zobaczyć czy taką marudą jesteś na żywo też big_smile

Nie jestem. Problem w tym, że mi w pracy zawsze mówili, że jak mnie pierwszy raz widzieli, to masakra. Że tak mocno introwertyczny, że bali się, że nawet pracować z ludźmi nie dam rady. Albo że robię złe pierwsze wrażenie.

A potem zdziwienie, bo się okazuje, że do spotkań towarzyskich, typu grill, planszówki, bilard, czy coś, to jestem pierwszy. Da się ze mną pośmiać i porozmawiać, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że mam dość dziwny humor. Że w pracy daję radę i nie odstaję od innych. Tylko że to zajmuje trochę czasu. Muszę najpierw się do ludzi przyzwyczaić, zaufać im. Potem się otwieram.

Więc ktoś taki jak ja nie ma szans poznać dziewczyny, bo taki już mam charakter, że nie jestem w stanie pokazać tego jaki jestem na pierwszym spotkaniu (czyli np. w ciągu tych 5min na speed dating). Więc kolejnego spotkania już nie będzie.

3 520

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Nie można tak zainteresować publiczności i nic więcej nie powiedzieć! To bardzo nieładnie big_smile tongue

Jakie niby zainteresowanie? Nikt się nie ugadywał do tego, żeby się spotkać, więc nie wiem z czym problem. Ja napisałem tylko, że się pojawię i tyle. Nie było mowy o żadnym spotkaniu.

O NIE, kurde! Zrywam umowę! Zanim pojawiła się dyskusja między człowiekiem a Koraliną na wątku "Wolnych.." jak to my się możemy spotkać na tym katowickim evencie (próbowałam Koralinę zatrzymać w tych dywagacjach), czyli tuż po jego deklaracji w postaci zdjęcia koszulki, w którą miał być ubrany, człowiek otrzymał ode mnie maila z wytycznymi co naszego do spotkania w tym miejscu (szczegółów nie będę udostępniać).

I teraz już widzę jego tłumaczenia, że nie dostał, że pies mu zjadł komputer, wirusy zniknęły magicznie tą wiadomość, bomba wpadła do piwnicy albo cokolwiek. Co zdarzyło się po moim mailu, to niech człowiek się tłumaczy, a efekt końcowy już znacie. Możecie go teraz gryźć, proszę bardzo tongue

3 521

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Aha! I TU Cię boli. Musiałbyś, albo nie musiał. Raczej musiałbyś upgrejdować pewne rzeczy, pewne rzeczy zmienić i nauczyć się nowych. Tak wygląda rozwój.
I da się, oj da się z fantastycznymi efektami! Ale to trzeba chcieć włożyć prace i mieć dużo samozaparcia.

Nie mam motywacji już. I tak to nic nie da. Skoro przez całe życie żadna dziewczyna nawet na mnie nie spojrzała, a powtórzę nawet alkoholicy i inna patologia mają wzięcie, to czego niby ja mam szukać, skoro nawet od takich jestem gorszy? Nie ma szans na nic ktoś taki i tyle.

Nie masz motywacji, bo siebie nienawidzisz. Wszystko, co robimy w życiu, robimy dla siebie. Z góry zakładasz, że to nic nie da, mimo, że niczego w życiu nie próbowałeś, niczego nie zmieniłeś, nie wziąłeś za siebie odpowiedzialności.

Wydaje mi się, że gdyby dziewczyna się przed Tobą położyła, to Ty byś tego nawet nie zauważył. Jesteś tak egocentrycznie zafiksowany na sobie i na tym jak Cię inni odbierają, że nie widzisz absolutnie nic poza czubkiem własnego nosa.
Nawet ostatnio oglądałam rozmowę dwóch specjalistów o stanach lękowych u ludzi. Powiedzieli oni, że zaczyna się to od obsesyjnego zajmowania się sobą i myślenia o sobie, co Ty właśnie prezentujesz. I powiedzieli również, że najszybszą i najskuteczniejszą drogą do wyjścia z błędnego koła, jest zajmowanie się innymi. Skupianie się na innych, pomaganie innym, robienie wszystkiego dla innych, byle by tylko nie skupiać się na sobie.
Może tego powinieneś spróbowac? Jakiś wolontariat? Pomoc ludziom chorym, dzieciom, cokolwiek? Może czas przestać zajmować sie tylko i wyłącznie sobą, a zacząć interesować innymi? Dla własnego dobra?


jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

No Ty mi powiedz big_smile Główny negaczu forumowy XD Chyba w życiu nie widziałam tak zatwardziałego negacza dosłownie WSZYSTKIEGO big_smile big_smile big_smile
I co, to jest ok? Odpowiedz na własne pytanie, proszę. Czy to jest OK, żeby wszystko, cokolwiek ktoś nie powie, negować? Czekam big_smile

No, neguję, ale nie wszystko. Czasem się z Wami zgadzam. Ale myślicie, że tak łatwo cokolwiek zmienić? Zresztą skoro i tak obojętnie co bym robił, to będzie źle i nikogo to nie będzie obchodzić?

Ktoś mi zaproponował terapię i poszedłem. Z powodu rozmów tutaj spróbowałem z apkami randkowymi i speed datingiem. Więc nie neguję wszystkiego. Ale są rzeczy, sporo nawet, których po prostu nie jestem w stanie zrobić. Ba, nawet nie wiem jak.

To, że pójdę do stajni, nie oznacza, że z automatu będę umiała jeździć konno. Poszedłeś na terapie i co? I Miało się cudownie wszystko zmienić? Świetnie, że poszedłeś na terapie, szkoda tylko, że nie chciałeś włożyć w tę terapię pracy własnej. Dlatego nic się nie zmieniło. Założyłeś sobie apki i poszedłeś na speed dating, ale nie chciałes słuchać, że trening czyni mistrza, ze to nie są cudowe miejsca, które z automatu rozwiążą Twoje problemy. Trzeba się nauczyć komunikacji i bycia z ludźmi, trzeba się postarać, wysilić. Ale Ty nie masz chęci na wysiłek. Czekasz na cudowne rozwiązanie, które spłynie na Ciebie i odmieni Twoje zycie.
Oczywiście, że nie jest łatwo cokolwiek zmienić! A czy łatwo jest tkwić w takim stanie z takim myśleniem jak Ty? Łatwo Ci w życiu? Jesteś zadowolony z siebie?


jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Zaczęłabym się zastanawiać, czy może w tym nie ma ziarnka prawdy. Skoro wszyscy, bez względu na wiek, status i poziom znajomości uważają mnie za zero, to chyba znaczy, że tym zerem jestem. A skoro jestem, a nie chce nim być, to zaczynam się zmieniać. Proste jak budowa cepa. Jak coś gdacze jak kaczka, chodzi jak kaczka i wyglada jak kaczka, to koniem nie jest big_smile

Nie, nie jest proste jak budowa cepa.

Co nie jest proste? Dojście do wniosku, że inni mają rację, a ja nie? Zreflektowanie się i spojrzenie na siebie z boku? Co nie jest proste? Autorefleksja nie jest prosta? To są NAJPROSTRZE rzeczy jakie można zrobić w życiu. To po nich przychodzą schody, które dobrowolnie akceptujemy lub uciekamy gdzie pieprz rośnie.


jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Nie można tak zainteresować publiczności i nic więcej nie powiedzieć! To bardzo nieładnie big_smile tongue

Jakie niby zainteresowanie? Nikt się nie ugadywał do tego, żeby się spotkać, więc nie wiem z czym problem. Ja napisałem tylko, że się pojawię i tyle. Nie było mowy o żadnym spotkaniu.

No i jak to sobie wyobrażałeś? Czy jak się umawiasz ze znajomymi na planszówki to podchodzisz do nich i mówisz: ej, dzisiaj od 17 jestem w domu. I koniec. ?? Czy tak wygląda UMAWIANIE się na cokolwiek?!
"Jak wrócę, to będę!" - hasło dnia big_smile
Co za problem było umówienie się z konkretną osobą z forum na konkretną godzinę, aby pograć i sie poznać i miło spędzić czas? DLACZEGO tego nie zrobiłeś? Mimo, ze z tego, co czytam byli chętni?


jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Mylisz wyobrażanie sobie z konfabulacją. Ty sobie nie wyobrażasz tylko konfabulujesz. Układasz w głowie scenariusze i całe strategie, które nigdy się nie wydarzyły i nie wydarzą najprawdopodobniej, ale jesteś pewien, że tak na pewno będzie. Żyjesz w swoim świecie w swojej głowie i nie ma to nic a nic wspólnego z rzeczywistością.

Może i tak. Ale nie chcę się komuś wpieprzać w życie nieproszony. Zostałem nauczony, że nie powinienem iść tam, gdzie nie zostałem zaproszony, i jak dla mnie to jest jak najbardziej dobre podejście.

Do kibla też chodzisz na specjalne zaproszenie sedesu?! A jak jest w publicznym babcia klozetowa, która nie powie: "proszę, szanownego kierownika, proszę wejść, zapraszam!" to się zsikasz w majtki?!
Jesteś kompletnie zielony w interakcjach społecznych i nie masz absolutnie żadnego wyczucia, wiedzy i obycia. Gdzieś Ty się chował, w piwnicy?!

Jak ktoś przychodzi na planszówki do miejsc ogólnie dostępnych, to nie dlatego, że konieczie chce poplotkować w gronie najbliższych znajomych, bo w takim wypadku nie wychodziłby z domu. Jeśli są takie eventy organizowane to dla wszystkich i oczywistym jest, że ludzi przychodzą i chcą pograć z innymi, bo po to się właśnie takie coś organizuje. Jedyna, co tam widziałeś, to grupy osób przy stolikach, ale do głowy Ci nie przyszło, że część z tych ludzi przyszła, podosiadała się i byli dla siebie obcymi jeszcze pół godziny wcześniej. Nie? To Ci do głowy nie przyszło. Ty widzisz świat oczami dziecka: grupka ludzi - na pewno znajomi.

3 522

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Nie można tak zainteresować publiczności i nic więcej nie powiedzieć! To bardzo nieładnie big_smile tongue

Jakie niby zainteresowanie? Nikt się nie ugadywał do tego, żeby się spotkać, więc nie wiem z czym problem. Ja napisałem tylko, że się pojawię i tyle. Nie było mowy o żadnym spotkaniu.

O NIE, kurde! Zrywam umowę! Zanim pojawiła się dyskusja między człowiekiem a Koraliną na wątku "Wolnych.." jak to my się możemy spotkać na tym katowickim evencie (próbowałam Koralinę zatrzymać w tych dywagacjach), czyli tuż po jego deklaracji w postaci zdjęcia koszulki, w którą miał być ubrany, człowiek otrzymał ode mnie maila z wytycznymi co naszego do spotkania w tym miejscu (szczegółów nie będę udostępniać).

I teraz już widzę jego tłumaczenia, że nie dostał, że pies mu zjadł komputer, wirusy zniknęły magicznie tą wiadomość, bomba wpadła do piwnicy albo cokolwiek. Co zdarzyło się po moim mailu, to niech człowiek się tłumaczy, a efekt końcowy już znacie. Możecie go teraz gryźć, proszę bardzo tongue

Człowiek, to ja widzę, ma mentalnośc przestraszonego 11 latka. To się kwalifikuje na ostrą terapię, ale indywidualną i to koniecznie z terapeutą facetem!

3 523

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Evergreen, wpadlas do spamu, przecież to oczywiste tongue w sumie tak czytam i nawet ujawniac nic nie trzeba było, wiadome bowiem było, że czlowiek stchorzyl wink

3 524 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 15:50:25)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:

O NIE, kurde! Zrywam umowę! Zanim pojawiła się dyskusja między człowiekiem a Koraliną na wątku "Wolnych.." jak to my się możemy spotkać na tym katowickim evencie (próbowałam Koralinę zatrzymać w tych dywagacjach), czyli tuż po jego deklaracji w postaci zdjęcia koszulki, w którą miał być ubrany, człowiek otrzymał ode mnie maila z wytycznymi co naszego do spotkania w tym miejscu (szczegółów nie będę udostępniać).

I teraz już widzę jego tłumaczenia, że nie dostał, że pies mu zjadł komputer, wirusy zniknęły magicznie tą wiadomość, bomba wpadła do piwnicy albo cokolwiek. Co zdarzyło się po moim mailu, to niech człowiek się tłumaczy, a efekt końcowy już znacie. Możecie go teraz gryźć, proszę bardzo tongue

No bo nie dostałem żadnego maila... Albo dostałem i nie zauważyłem... Ten mail który mam na tym forum to mój śmieciowy, sprawdzam go raz na ruski rok... Jakbyś napisała na forum, że poszedł mail... A tak pewnie nie przeczytałem i usunąłem potem po jakimś czasie z resztą spamu...


lody miętowe napisał/a:

Evergreen, wpadlas do spamu, przecież to oczywiste tongue w sumie tak czytam i nawet ujawniac nic nie trzeba było, wiadome bowiem było, że czlowiek stchorzyl wink

Dzięki... Co do spotkań, to przypominam, że gdy błędnie uznałem, że jesteś z okolic, to sam zaproponowałem spotkanie, żebyś z Twoim facetem wpadła. Więc nie, nie w tym problem.


Dobra, nic tu po mnie. Miło było Was poznać. Widzę, że już za bardzo sobie nagrabiłem i szkoda Waszych nerwów.

3 525

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

O NIE, kurde! Zrywam umowę! Zanim pojawiła się dyskusja między człowiekiem a Koraliną na wątku "Wolnych.." jak to my się możemy spotkać na tym katowickim evencie (próbowałam Koralinę zatrzymać w tych dywagacjach), czyli tuż po jego deklaracji w postaci zdjęcia koszulki, w którą miał być ubrany, człowiek otrzymał ode mnie maila z wytycznymi co naszego do spotkania w tym miejscu (szczegółów nie będę udostępniać).

I teraz już widzę jego tłumaczenia, że nie dostał, że pies mu zjadł komputer, wirusy zniknęły magicznie tą wiadomość, bomba wpadła do piwnicy albo cokolwiek. Co zdarzyło się po moim mailu, to niech człowiek się tłumaczy, a efekt końcowy już znacie. Możecie go teraz gryźć, proszę bardzo tongue

No bo nie dostałem żadnego maila... Albo dostałem i nie zauważyłem... Ten mail który mam na tym forum to mój śmieciowy, sprawdzam go raz na ruski rok... Jakbyś napisała na forum, że poszedł mail... A tak pewnie nie przeczytałem i usunąłem potem po jakimś czasie z resztą spamu...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

lody miętowe napisał/a:

Evergreen, wpadlas do spamu, przecież to oczywiste tongue w sumie tak czytam i nawet ujawniac nic nie trzeba było, wiadome bowiem było, że czlowiek stchorzyl wink

Jasnowidzka jesteś czy co?! big_smile Tak, wpadła do spamu jak wszystkie panny w życiu człowieka big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 526

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

A wierz se w co chcesz. Nawaliłem, przyznaję się. Ale serio, napisanie na forum w poście, że "mail poszedł" by sporo ułatwiło... Sam tak zawsze pisałem, bo już było kilka osób co też pisało, że nie sprawdza maila często.

3 527

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

O NIE, kurde! Zrywam umowę! Zanim pojawiła się dyskusja między człowiekiem a Koraliną na wątku "Wolnych.." jak to my się możemy spotkać na tym katowickim evencie (próbowałam Koralinę zatrzymać w tych dywagacjach), czyli tuż po jego deklaracji w postaci zdjęcia koszulki, w którą miał być ubrany, człowiek otrzymał ode mnie maila z wytycznymi co naszego do spotkania w tym miejscu (szczegółów nie będę udostępniać).

I teraz już widzę jego tłumaczenia, że nie dostał, że pies mu zjadł komputer, wirusy zniknęły magicznie tą wiadomość, bomba wpadła do piwnicy albo cokolwiek. Co zdarzyło się po moim mailu, to niech człowiek się tłumaczy, a efekt końcowy już znacie. Możecie go teraz gryźć, proszę bardzo tongue

No bo nie dostałem żadnego maila... Albo dostałem i nie zauważyłem... Ten mail który mam na tym forum to mój śmieciowy, sprawdzam go raz na ruski rok... Jakbyś napisała na forum, że poszedł mail... A tak pewnie nie przeczytałem i usunąłem potem po jakimś czasie z resztą spamu...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

lody miętowe napisał/a:

Evergreen, wpadlas do spamu, przecież to oczywiste tongue w sumie tak czytam i nawet ujawniac nic nie trzeba było, wiadome bowiem było, że czlowiek stchorzyl wink

Jasnowidzka jesteś czy co?! big_smile Tak, wpadła do spamu jak wszystkie panny w życiu człowieka big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nie wysłałaś mu sowy poleconej, to pretensje możesz mieć tylko do siebie big_smile

3 528

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dobra, nic tu po mnie. Miło było Was poznać. Widzę, że już za bardzo sobie nagrabiłem i szkoda Waszych nerwów.

To ja podsumuję: Jesteś introwertycznym programistą, któremu bardzo ciężko się otworzyć i ma problemy w kontaktach społecznych, lubujący się w planszówkach, grach komputerowych i książkach fantasy, a do tego jesteś prawiczkiem i uwazasz, że wszystkie kobiety na świecie się zmówiły przeciwko Tobie i są zUe.

To co Ty tam mówiłeś o stereotypowym postrzeganiu programistów..? tongue big_smile big_smile big_smile

3 529

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Cholera, jakby do mnie dziewczyny z forum pisały maile, że jakaś ustawka we Wrocławiu jest, to bym stawał na uszach żeby się pojawić big_smile

3 530

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Nie wysłałaś mu sowy poleconej, to pretensje możesz mieć tylko do siebie big_smile

O głupia ja, chyba się pochlastam wink

jakis_czlowiek napisał/a:

A wierz se w co chcesz. Nawaliłem, przyznaję się. Ale serio, napisanie na forum w poście, że "mail poszedł" by sporo ułatwiło... Sam tak zawsze pisałem, bo już było kilka osób co też pisało, że nie sprawdza maila często.

A jak mail forumowy jest "nieaktywny" to po co on jest wpisany? Jakoś z innymi się kontaktujesz człowieku, a akurat ten pyk i zniknął. Nie muszę wierzyć czy nie wierzyć w Twoje historie, bo to nie ja mam problem, lecz Ty. Samemu też Ci się nie chciało napisać mimo iż wiedziałeś, że tam będę, więc Cię wyręczyłam, ale oczywiście, to też nie pykło. Powodzenia, a na przyszłe ustawki się nie piszę tongue

3 531

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Nie wysłałaś mu sowy poleconej, to pretensje możesz mieć tylko do siebie big_smile

O głupia ja, chyba się pochlastam wink

jakis_czlowiek napisał/a:

A wierz se w co chcesz. Nawaliłem, przyznaję się. Ale serio, napisanie na forum w poście, że "mail poszedł" by sporo ułatwiło... Sam tak zawsze pisałem, bo już było kilka osób co też pisało, że nie sprawdza maila często.

A jak mail forumowy jest "nieaktywny" to po co on jest wpisany? Jakoś z innymi się kontaktujesz człowieku, a akurat ten pyk i zniknął. Nie muszę wierzyć czy nie wierzyć w Twoje historie, bo to nie ja mam problem, lecz Ty. Samemu też Ci się nie chciało napisać mimo iż wiedziałeś, że tam będę, więc Cię wyręczyłam, ale oczywiście, to też nie pykło. Powodzenia, a na przyszłe ustawki się nie piszę tongue

Jemu to by się przydało typowo męskie towarzystwo takich ogarniętych chłopów big_smile Myślę, że szybko ustawiliby go do pionu. My, kobiety, jesteśmy za delikatne tongue

3 532 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 16:12:42)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:

A jak mail forumowy jest "nieaktywny" to po co on jest wpisany? Jakoś z innymi się kontaktujesz człowieku, a akurat ten pyk i zniknął. Nie muszę wierzyć czy nie wierzyć w Twoje historie, bo to nie ja mam problem, lecz Ty. Samemu też Ci się nie chciało napisać mimo iż wiedziałeś, że tam będę, więc Cię wyręczyłam, ale oczywiście, to też nie pykło. Powodzenia, a na przyszłe ustawki się nie piszę tongue

No bo jak inni pisali, to było info na forum... Ja nie pisałem, bo uznałem, że nie ma po co pisać. Dla mnie po prostu wyglądało to tak: jak wpadniemy przypadkiem na siebie, to ok, i tyle. A nie ma sensu się zgadywać dodatkowo, bo przychodzisz z kimś, to nie chciałem Ci zawracać głowy.


W każdym razie przepraszam za to.


Nie jest nieaktywny. Po prostu to mail na śmieciowe rzeczy. Mam główny prywatny, ale jego nie udostępniam i nie używam na losowych stronach, bo potem jest masa spamu.

3 533

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

A jak mail forumowy jest "nieaktywny" to po co on jest wpisany? Jakoś z innymi się kontaktujesz człowieku, a akurat ten pyk i zniknął. Nie muszę wierzyć czy nie wierzyć w Twoje historie, bo to nie ja mam problem, lecz Ty. Samemu też Ci się nie chciało napisać mimo iż wiedziałeś, że tam będę, więc Cię wyręczyłam, ale oczywiście, to też nie pykło. Powodzenia, a na przyszłe ustawki się nie piszę tongue

No bo jak inni pisali, to było info na forum... Ja nie pisałem, bo uznałem, że nie ma po co pisać. Dla mnie po prostu wyglądało to tak: jak wpadniemy przypadkiem na siebie, to ok, i tyle. A nie ma sensu się zgadywać dodatkowo, bo przychodzisz z kimś, to nie chciałem Ci zawracać głowy.


W każdym razie przepraszam za to.


Nie jest nieaktywny. Po prostu to mail na śmieciowe rzeczy. Mam główny prywatny, ale jego nie udostępniam i nie używam na losowych stronach, bo potem jest masa spamu.


Masz dużo czasu i dużo hajsu, idź proszę na indywidualną terapię, serio i to koniecznie do mężczyzny, nie do kobiety. Idź i wytrzymaj. I przeczytaj książkę, którą Ci poleciłam.

3 534 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-10-06 16:40:43)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Znamienne jest tutaj jedno, nie trzeba sie specjalnie po raz kolejny rozpisywać, udowadniając Koledze, żę plecie bzdury: skoro po ilu, pół roku na dwóch portalach randkowych i do tego 4 randkach, odpuścił całkowicie kontakty, to mamy cały, jasny obraz sytuacji. Nic więcej nie trzeba dodawać.

A pewne oczywistości, które jemu wydają się trudniejsze, niż wspinaczka zimą na K2, są już do przepracowania na terapii.


Tak swoją drogą, to dziwne, bo ja mam akurat 3 osobne skrzynki mailowe smile Mimo, że jedna przyjmuje 80 % wiadomości, to sprawdzam je wszystkie codziennie big_smile Chociaż tak trudno przecież napisać coś samemu z siebie, no po prostu nadludzki wysiłek...

3 535

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dla mnie po prostu wyglądało to tak: jak wpadniemy przypadkiem na siebie, to ok, i tyle. A nie ma sensu się zgadywać dodatkowo, bo przychodzisz z kimś, to nie chciałem Ci zawracać głowy.

Ty tak serio?! Przecież tam się przewija kilkadziesiąt tysięcy ludzi jak nie kilkaset tysięcy. Wiesz dobrze, że to duża impreza. Podobno grasz i czytasz fantasy, a wyobraźni Ci zabrakło, aby sobie to zwizualizować? Nawet jak ja z kimś tam jestem, kogo świetnie znam i się rozdzielamy, to jesteśmy cały czas na telefonach, bo nie ma sposobu, aby wypatrzeć się w tłumie. A dodatkowo, jak ktoś (czytaj ja w tym przypadku) jest z innego miasta to o godzinie 15 czy 16 w niedzielę mknie już autostradą do domu, bo to mu zajmie jeszcze kilka godzin. To też trudno było sobie wyobrazić?

Ubawiłeś mnie tym "wpadniemy na siebie" big_smile. No chyba, że byłbyś odpowiednio wcześnie w tą niedzielę i wskazał Cię dodatkowo sam boski palec, to może wtedy "przeznaczenie by nas połączyło" i byłoby to taaakie romantyczne, nieprawdaż? A skoro tak się nie zdarzyło, to świat jest zły, kobiety są złe i wszyscy są przeciwko Tobie tongue

A maile odbieraj, bo możesz stracić wielką szansę na coś fajnego. Oczywiście już nie ze mną big_smile

Z mojej strony EOT

3 536

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Takiego poziomu braku wyobraźni można się spodziewać u...nie, nawet małe dziecko dzisiaj wie, do czego służą telefony komórkowe...No comment..

Wpadać na siebie, to można przypadkiem, jak się przynajmniej zna tą osobę z wyglądu a "tłum" nie jest aż tak wielki.
Próbuję sie otrząsnąć z wrażenia, jakie za każdym razem wywiera na mnie ta odpowiedź, ale ciężko idzie.. tongue

3 537

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Dla mnie po prostu wyglądało to tak: jak wpadniemy przypadkiem na siebie, to ok, i tyle. A nie ma sensu się zgadywać dodatkowo, bo przychodzisz z kimś, to nie chciałem Ci zawracać głowy.

Ty tak serio?! Przecież tam się przewija kilkadziesiąt tysięcy ludzi jak nie kilkaset tysięcy. Wiesz dobrze, że to duża impreza. Podobno grasz i czytasz fantasy, a wyobraźni Ci zabrakło, aby sobie to zwizualizować? Nawet jak ja z kimś tam jestem, kogo świetnie znam i się rozdzielamy, to jesteśmy cały czas na telefonach, bo nie ma sposobu, aby wypatrzeć się w tłumie. A dodatkowo, jak ktoś (czytaj ja w tym przypadku) jest z innego miasta to o godzinie 15 czy 16 w niedzielę mknie już autostradą do domu, bo to mu zajmie jeszcze kilka godzin. To też trudno było sobie wyobrazić?

Ubawiłeś mnie tym "wpadniemy na siebie" big_smile. No chyba, że byłbyś odpowiednio wcześnie w tą niedzielę i wskazał Cię dodatkowo sam boski palec, to może wtedy "przeznaczenie by nas połączyło" i byłoby to taaakie romantyczne, nieprawdaż? A skoro tak się nie zdarzyło, to świat jest zły, kobiety są złe i wszyscy są przeciwko Tobie tongue

A maile odbieraj, bo możesz stracić wielką szansę na coś fajnego. Oczywiście już nie ze mną big_smile

Z mojej strony EOT

No i może z czystym sumieniem odhaczyć kolejną kobietę, która nawet nie dala mu szansy i ze spokojną głową położyć się spać w przekonaniu, że nikt inny tylko ON miał rację big_smile big_smile big_smile

3 538

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Takiego poziomu braku wyobraźni można się spodziewać u...nie, nawet małe dziecko dzisiaj wie, do czego służą telefony komórkowe...No comment..

Wpadać na siebie, to można przypadkiem, jak się przynajmniej zna tą osobę z wyglądu a "tłum" nie jest aż tak wielki.
Próbuję sie otrząsnąć z wrażenia, jakie za każdym razem wywiera na mnie ta odpowiedź, ale ciężko idzie.. tongue

Za 50-60 lat, kiedy stanie u bram Św. Piotra i zapyta z żalem w głosie: "Panie Boże, dlaczego mnie tak doświadczyłeś i nie udzieliłeś choćby najmniejszej pomocy, nie zesłałeś rady?!" Bóg spojrzy na niego wzrokiem nieprzeniknionym i rozwinie przed nim pergamin z całą treścią tego tematu na forum big_smile
Tak będzie big_smile Ja to wiem XD big_smile

3 539 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-10-06 16:59:07)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Za 50-60 lat, kiedy stanie u bram Św. Piotra i zapyta z żalem w głosie: "Panie Boże, dlaczego mnie tak doświadczyłeś i nie udzieliłeś choćby najmniejszej pomocy, nie zesłałeś rady?!" Bóg spojrzy na niego wzrokiem nieprzeniknionym i rozwinie przed nim pergamin z całą treścią tego tematu na forum big_smile
Tak będzie big_smile Ja to wiem XD big_smile

big_smile Nie, moja Droga, będzie miał do tego Boga pretensje, że nie wskazał go tym palcem w Katowicach, czy gdziekolwiek indziej big_smile

Ale przepowiednia dobra. Uśmiałam się XD Dzięki smile

Aaa, przeprosiny przyjęte człowieku jakoś nie ucierpiałam z powodu braku kontaktu z Twojej strony. To była tylko forumowa przysługa dla Ciebie ode mnie.

3 540 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 17:03:55)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Evergreen napisał/a:

Ty tak serio?! Przecież tam się przewija kilkadziesiąt tysięcy ludzi jak nie kilkaset tysięcy. Wiesz dobrze, że to duża impreza. Podobno grasz i czytasz fantasy, a wyobraźni Ci zabrakło, aby sobie to zwizualizować?

Ale ja nigdy nie byłem w Spodku na takim czymś. Byłem na mniejszych w Gliwicach. I nie wiedziałem, że aż tyle osób będzie. Ja zakładałem, że może kilkaset będzie xD Jak ja wszedłem, to myślałem, że całość imprezy to to, co było na tym korytarzu - czyli sklepiki z grami + kilkadziesiąt stolików, gdzie ludzie siedzieli i grali. Nie miałem zielonego pojęcia początkowo, że to na płycie hali też jest.

3 541 Ostatnio edytowany przez Tylwyth Teg (2022-10-06 17:19:51)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Ty tak serio?! Przecież tam się przewija kilkadziesiąt tysięcy ludzi jak nie kilkaset tysięcy. Wiesz dobrze, że to duża impreza. Podobno grasz i czytasz fantasy, a wyobraźni Ci zabrakło, aby sobie to zwizualizować?

Ale ja nigdy nie byłem w Spodku na takim czymś. Byłem na mniejszych w Gliwicach. I nie wiedziałem, że aż tyle osób będzie. Ja zakładałem, że może kilkaset będzie xD Jak ja wszedłem, to myślałem, że całość imprezy to to, co było na tym korytarzu - czyli sklepiki z grami + kilkadziesiąt stolików, gdzie ludzie siedzieli i grali. Nie miałem zielonego pojęcia początkowo, że to na płycie hali też jest.

Ty jesteś bystry jak woda w klozecie XD Jak Ty zostałes programistą z takimi brakami w logicznym myśleniu i kojarzeniu faktów, to ja nie wiem big_smile

Mnie tam nie było, ALE, impreza jest w SPODKU, więc uznałeś, że to będzie małe, lokalne zgromadzenie?! Bo przecież SPODEK można sobie ot tak wynająć na jedno popołudnie dla kilku nerdów grających w planszówki XD big_smile big_smile Mała impreza w SPODKU?!?!?!?!? Ahahahahahaahaha XD

3 542

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

No widzisz. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Wrodzona głupota.

¯\_(ツ)_/¯

3 543

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

No widzisz. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Wrodzona głupota.

¯\_(ツ)_/¯

Ja chyba wiem, dlaczego jesteś prawiczkiem... Opatrzność nie mogła podjąć choćby najmniejszego ryzyka i zostawić cień szansy, że mógłbyś się rozmnożyć XD big_smile

(Uuuuuh, spłonę w piekle, wiem, ale nie mogłam się powstrzymać XD big_smile )

3 544

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Ja chyba wiem, dlaczego jesteś prawiczkiem... Opatrzność nie mogła podjąć choćby najmniejszego ryzyka i zostawić cień szansy, że mógłbyś się rozmnożyć XD big_smile

(Uuuuuh, spłonę w piekle, wiem, ale nie mogłam się powstrzymać XD big_smile )

No, chociaż nie jest sztywno w tym temacie tongue

3 545

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Ja chyba wiem, dlaczego jesteś prawiczkiem... Opatrzność nie mogła podjąć choćby najmniejszego ryzyka i zostawić cień szansy, że mógłbyś się rozmnożyć XD big_smile

(Uuuuuh, spłonę w piekle, wiem, ale nie mogłam się powstrzymać XD big_smile )

No, chociaż nie jest sztywno w tym temacie tongue

Ja się musze teraz zbierać, bo trzeba coś porobić innego niż gapić się w komputer tongue Ale co, jutru w tym samym miejscu o tej samej porze? big_smile tongue

3 546

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja się nigdzie nie wybieram. Nikt mnie nie chce, więc nie mam gdzie iść xD

3 547

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Ja się nigdzie nie wybieram. Nikt mnie nie chce, więc nie mam gdzie iść xD

Idź do księgarni internetowej, kup sobie książkę, którą Ci polecałam. smile "12 życiowych zasad. Antidotum na chaos" Jordan Peterson

3 548

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Ja się nigdzie nie wybieram. Nikt mnie nie chce, więc nie mam gdzie iść xD

A kogo Ty byś chciał?

3 549

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

A kogo Ty byś chciał?

Jezu... normalnej dziewczyny? tongue Ale to za duże wymagania widocznie.

3 550

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A kogo Ty byś chciał?

Jezu... normalnej dziewczyny? tongue Ale to za duże wymagania widocznie.

A możesz się bardziej sprecyzować? Konkretnie, jakiej. Jak ma wyglądać, jakie ma mieć hobby, jakie wykształcenie, jakie poczucie humory, jakie priorytety?

Normalnośc, to pojęcie względne. Dla mnie coś normalnego jest nienormalne dla kogoś innego. Patrz, Twój wątek i Twoje reakcje na propozycje tutaj rzucane big_smile

3 551 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-06 18:34:31)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

A jak mail forumowy jest "nieaktywny" to po co on jest wpisany? Jakoś z innymi się kontaktujesz człowieku, a akurat ten pyk i zniknął. Nie muszę wierzyć czy nie wierzyć w Twoje historie, bo to nie ja mam problem, lecz Ty. Samemu też Ci się nie chciało napisać mimo iż wiedziałeś, że tam będę, więc Cię wyręczyłam, ale oczywiście, to też nie pykło. Powodzenia, a na przyszłe ustawki się nie piszę tongue

No bo jak inni pisali, to było info na forum... Ja nie pisałem, bo uznałem, że nie ma po co pisać. Dla mnie po prostu wyglądało to tak: jak wpadniemy przypadkiem na siebie, to ok, i tyle. A nie ma sensu się zgadywać dodatkowo, bo przychodzisz z kimś, to nie chciałem Ci zawracać głowy.

Jesteś na tym forum od jakiegoś czasu. Piszesz o swoich problemach, nie jesteś do końca taki anonimowy, wielu osobom wysłałeś swoje zdjęcia. Chcąc nie chcąc wchodzisz w interakcje z użytkownikami forum. Jest tutaj wiele osób, w różnej sytuacji życiowej, w różnym wieku, z różnych przyczyn i z różnym nastawieniem do znajomości na forum. Piszesz w luźniej pogawędce, że jesteś miłośnikiem gier planszowych, wymieniasz się wiadomościami na ich temat, kilka osób wie o co chodzi, piszą że też grają, że lubią, że się interesują. Jednocześnie piszesz, że nie masz z kim grać, że jesteś osamotniony w swoim hobby, i że chętnie wybrałbyś się na jakiś event planszówkowy, pograłbyś, ale nie masz z kim, bo na takim evencie niestety grają ludzie w swoim gronie, w drużynach, nie potrzebują obcych a Ty się nie będziesz nikomu narzucał. I co następuję dalej? Piszesz że wybierasz się na taki event do Katowic, do Spodka. Zadajesz pytanie, czy ktoś (ze znanego Ci grona użytkowników forum) również wybiera się. W odpowiedzi na Twoje pytanie jeden z użytkowników podnosi łapkę do góry w Twoim kierunku (tak w Twoim kierunku, bo to Ty pytasz) i mówi "ja się wybieram". I teraz następuje coś w co trudno uwierzyć dorosłym ludziom, serio. W odpowiedzi piszesz, że będziesz tam w zielonym T-shirt'ice, no tak jakby ten ktoś Cię wypatrzył to jesteś Ty. Ja w pierwszej chwili myślę - WTF? Siedzi sam jak kołek, nie ma nikogo z kim mógłbyś pograć, zagaduje o event, na który idzie sam jak palce - i tak się zastanawiam - czy Ty naprawdę nie czaisz bazy, dlaczego ktoś Ci odpowiada, że też tam będzie. Ty nawet nie zadajesz prostego pytania, czy ten ktoś wybiera się sam czy może ze znajomymi. Nic, zero. Tylko radośnie informujesz o kolorze koszulki w jaką będziesz ubrany. To aż się prosi zapytać - a kogo to w tej sytuacji obchodzi, za kogo Ty się uważasz? Nic dziwnego, że nie masz z kim grać. Grać. Nie randka, nie kawa nawet, po prostu znajoma do gry. Poznać się, pogadać, pośmiać, pograć, pożegnać, podziękować za mile spędzony czas (bo pewnie byłby taki). Teraz to mogę napisać, bo mnie już od dłuższego czasu świerzbiła klawiatura. Ale Ty wolałeś dać znać, że będziesz tam paradował jak kołek w zielonej koszulce.


A na koniec robisz z siebie idiotę, brniesz z konsekwencją godną podziwu, że jako mieszkaniec Śląska nie wiedziałeś jak duża może być impreza która organizowana jest w katowickim spodku big_smile
I jak się, cholera, z Ciebie nie śmiać?

3 552

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A kogo Ty byś chciał?

Jezu... normalnej dziewczyny? tongue Ale to za duże wymagania widocznie.

Ok, spoko.
A gdzie chcesz spotkać taką normalną dziewczynę?

3 553

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dzięki... Co do spotkań, to przypominam, że gdy błędnie uznałem, że jesteś z okolic, to sam zaproponowałem spotkanie, żebyś z Twoim facetem wpadła. Więc nie, nie w tym problem.

Dobre, dobre. big_smile

3 554

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

No, przynajmniej możecie się pośmiać. Polecam się.

3 555 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-06 18:27:01)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja pi*ę, chłopie, masz 30 lat, jeśli nie chcesz jakiejś sytuacji, to w nią nie brnij. Nie pisz głupot w jaki T-shirt będziesz ubrany. Przestań zachowywać się jak dzikus z przewrażliwionym ego.

3 556

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A kogo Ty byś chciał?

Jezu... normalnej dziewczyny? tongue Ale to za duże wymagania widocznie.

Ok, spoko.
A gdzie chcesz spotkać taką normalną dziewczynę?

Nie pytaj big_smile big_smile big_smile Szybciej ją sobie wydrukuje na drukarce 3D niż ją spotka XD A nawet jak wydrukuje to pewnie i tak go nie będzie chciała XDXD big_smile big_smile big_smile big_smile

3 557

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

No dobrze, trochę się pośmialiśmy a teraz porozmawiam z Panem W wink
Gdzie chcesz taką dziewczynę spotkać?

3 558 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-06 18:37:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Dałem znać, że tam będę i tyle.

Daję znać, że będę w poniedziałek w Warszawie. Wypatrujcie mnie forumowicze big_smile Ja się nie będę wychylać tongue

Ciemny blond, będę gwiazdorzyć na obcasach, czarny płaszcz.

Lecę Cię wypatrywać! Myślę, że mogłybyśmy się bardzo zaprzyjaźnić <3 big_smile

Nie wykluczam, że będzie taka okazja big_smile

3 559

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

No dobrze, trochę się pośmialiśmy a teraz porozmawiam z Panem W wink
Gdzie chcesz taką dziewczynę spotkać?

Lece po popcorn big_smile

3 560

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Koralina, z moim, żeby nie wyszło ze chce mnie podrywac czy coś tongue mógł uznać za trochę niestosowne, wiedząc, że kogoś mam, więc chciał kulturalnie, dla mnie w porządku, nie ma co się śmiać. Zresztą ja chyba wtedy coś zazartowalam, że samej mnie moj nie puści, zwłaszcza że powiedziałam, że czlowiek przystojny big_smile

3 561 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 18:50:53)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

A możesz się bardziej sprecyzować? Konkretnie, jakiej. Jak ma wyglądać, jakie ma mieć hobby, jakie wykształcenie, jakie poczucie humory, jakie priorytety?

Normalnośc, to pojęcie względne. Dla mnie coś normalnego jest nienormalne dla kogoś innego. Patrz, Twój wątek i Twoje reakcje na propozycje tutaj rzucane big_smile

No ale ja nie mam sprecyzowanych wymagań. Różne dziewczyny mi się podobają, nie mam jakiegoś jednego typu, czy coś. Jak nie zobaczę jakiejś, to nie wiem, jaka mi się podobać może.

Co do wykształcenie, to kurde no, powiedzmy standardowo, szkoła średnia skończona.

Co do hobby, fajnie by było żeby było podobne. Ale nie musi być. To jest raczej coś, co też można potem ogarnąć, zawsze można spróbować coś razem porobić, czy coś. A nawet dobrze, gdyby były różnice - zawsze jakaś nowość.

Priorytety - cholera wie, to raczej coś, o czym się później rozmawia. Powiedzmy, że jako niewierzący to nie chciałbym dewotki tongue Inne rzeczy pewnie można częściowo ogarnąć podczas rozmowy.


Agnes76 napisał/a:

Gdzie chcesz taką dziewczynę spotkać?

Jedyne opcje to Tinder, Sympatia, czy jakieś speed randki. Ale i tak efekt zerowy, więc w sumie nie ma takiego miejsca, gdzie bym mógł kogoś poznać.

A inne opcje odpadają. Bo jak już pierdyliard razy pisałem, nie jestem w stanie zarywać tak jak inni do dziewczyn.

3 562 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 18:52:46)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

Koralina, z moim, żeby nie wyszło ze chce mnie podrywac czy coś tongue mógł uznać za trochę niestosowne, wiedząc, że kogoś mam, więc chciał kulturalnie, dla mnie w porządku, nie ma co się śmiać. Zresztą ja chyba wtedy coś zazartowalam, że samej mnie moj nie puści, zwłaszcza że powiedziałam, że czlowiek przystojny big_smile

Przepraszam Miętowa, że Cię wciągnąłem w to. Chodziło mi po prostu o to, że jeśli chodzi o spotkanie z kimś, to normalnie nie miałbym z tym problemu, żeby zaproponować. A ten przykład rozmowy z Tobą przyszedł mi pierwszy na myśl.

3 563

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

Koralina, z moim, żeby nie wyszło ze chce mnie podrywac czy coś tongue mógł uznać za trochę niestosowne, wiedząc, że kogoś mam, więc chciał kulturalnie, dla mnie w porządku, nie ma co się śmiać. Zresztą ja chyba wtedy coś zazartowalam, że samej mnie moj nie puści, zwłaszcza że powiedziałam, że czlowiek przystojny big_smile

Ależ ja się wcale nie śmieje z jakiegos_czlowieka, lecz ogólnie z sytuacji, wilka sobie wyobraziłam na tym spotkaniu big_smile tongue wink

3 564

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

Koralina, z moim, żeby nie wyszło ze chce mnie podrywac czy coś tongue mógł uznać za trochę niestosowne, wiedząc, że kogoś mam, więc chciał kulturalnie, dla mnie w porządku, nie ma co się śmiać. Zresztą ja chyba wtedy coś zazartowalam, że samej mnie moj nie puści, zwłaszcza że powiedziałam, że czlowiek przystojny big_smile

Czy ja mogłabym go zobaczyć? Gdzieś? Coś?

3 565

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Czy ja mogłabym go zobaczyć? Gdzieś? Coś?

Jezu, mogę wysłać Ci fotki jakie miałem na Tinderze. Które dały mi konkretnie 0 odzewu tongue

3 566

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Czy ja mogłabym go zobaczyć? Gdzieś? Coś?

Jezu, mogę wysłać Ci fotki jakie miałem na Tinderze. Które dały mi konkretnie 0 odzewu tongue

Wyślij smile

3 567

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Gdzie chcesz taką dziewczynę spotkać?

Jedyne opcje to Tinder, Sympatia, czy jakieś speed randki. Ale i tak efekt zerowy, więc w sumie nie ma takiego miejsca, gdzie bym mógł kogoś poznać.

A inne opcje odpadają. Bo jak już pierdyliard razy pisałem, nie jestem w stanie zarywać tak jak inni do dziewczyn.

Z takim nastawieniem wiele  nie zdziałasz. Sam na wstępie przekreślasz swoje szanse. Takie coś się wyczuwa podczas rozmowy z drugą osobą. Przedstawiasz się jako osoba "przegrana", a taki partner nie daje szans na dobre i ciekawe życie.

Cały problem w tym, że to Twoje wypaczone spojrzenie na własną osobę daje taki fałszywy obraz. Wystarczyłoby abyś zaczął dostrzegać swoje atuty, podkreślał je i uwierzył w siebie. Tak niewiele i tak wiele jednocześnie.
A co z terapią? Chodzisz nadal na tą grupową?

3 568 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 19:11:01)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Wyślij smile

Poszło.


Agnes76 napisał/a:

A co z terapią? Chodzisz nadal na tą grupową?

Tak, chodzę.


Agnes76 napisał/a:

Z takim nastawieniem wiele  nie zdziałasz. Sam na wstępie przekreślasz swoje szanse. Takie coś się wyczuwa podczas rozmowy z drugą osobą. Przedstawiasz się jako osoba "przegrana", a taki partner nie daje szans na dobre i ciekawe życie.

Cały problem w tym, że to Twoje wypaczone spojrzenie na własną osobę daje taki fałszywy obraz. Wystarczyłoby abyś zaczął dostrzegać swoje atuty, podkreślał je i uwierzył w siebie. Tak niewiele i tak wiele jednocześnie.

Ta, tylko mam 31 lat. Skoro przez ten czas nic się nie wydarzyło, nigdy nawet ani jedna dziewczyna się mną nie zainteresowała, to nie ma co się dziwić, że mam takie podejście jakie mam. To serio mocno daje po psychice, gdy przez całe życie nie ma się nawet do kogo przytulić wieczorem i zawsze muszę każdy dzień spędzać samotnie.

Co do atutów - nie mam żadnych. A przynajmniej takich, które by miały jakiekolwiek znaczenie w kontekście szans na znalezienie drugiej połówki.

3 569

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Wyślij smile

Poszło.


Agnes76 napisał/a:

A co z terapią? Chodzisz nadal na tą grupową?

Tak, chodzę.


Agnes76 napisał/a:

Z takim nastawieniem wiele  nie zdziałasz. Sam na wstępie przekreślasz swoje szanse. Takie coś się wyczuwa podczas rozmowy z drugą osobą. Przedstawiasz się jako osoba "przegrana", a taki partner nie daje szans na dobre i ciekawe życie.

Cały problem w tym, że to Twoje wypaczone spojrzenie na własną osobę daje taki fałszywy obraz. Wystarczyłoby abyś zaczął dostrzegać swoje atuty, podkreślał je i uwierzył w siebie. Tak niewiele i tak wiele jednocześnie.

Ta, tylko mam 31 lat. Skoro przez ten czas nic się nie wydarzyło, nigdy nawet ani jedna dziewczyna się mną nie zainteresowała, to nie ma co się dziwić, że mam takie podejście jakie mam. To serio mocno daje po psychice, gdy przez całe życie nie ma się nawet do kogo przytulić wieczorem i zawsze muszę wszystko spędzać samotnie.

Co do atutów - nie mam żadnych. A przynajmniej takich, które by miały jakiekolwiek znaczenie w kontekście szans na znalezienie drugiej połówki.

Chłopcze, ja Ci życzę z całego serca i mówię to zupełnie szczerze, żeby życie Ci tylko w takiej formie "dawało po psychice", bo jesteś szczęśliwym człowiekiem, tylko tego nie wiesz...

3 570

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Chłopcze, ja Ci życzę z całego serca i mówię to zupełnie szczerze, żeby życie Ci tylko w takiej formie "dawało po psychice", bo jesteś szczęśliwym człowiekiem, tylko tego nie wiesz...

Ale ja wiem, że powinienem być szczęśliwy z tego powodu, że jestem zdrowy (no prawie jestem xD), mam pieniądze, itp. I serio zdaję sobie z tego sprawę. Ale kurde nie oszukujmy się, że każdy człowiek potrzebuje w życiu drugą osobę, bo jednak ciężko żyć bez spełniania takich podstawowych rzeczy jak poczucie bliskości, czy seks. Ciężko jest całe życie być samotnym.

3 571

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ok! Statystycznie nie ma najmniejszej możliwości, że nigdy w życiu żadna dziewczyna nie zwróciła na Ciebie uwagi. Natomiast wielce prawdopodobne jest to, że Ty tego nie zauważyłeś tongue

3 572 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-06 19:18:14)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Tylwyth Teg napisał/a:

Ok! Statystycznie nie ma najmniejszej możliwości, że nigdy w życiu żadna dziewczyna nie zwróciła na Ciebie uwagi. Natomiast wielce prawdopodobne jest to, że Ty tego nie zauważyłeś tongue

To może inaczej: nie było żadnych widocznych oznak.

I to, że statycznie nie ma możliwości, nie znaczy, że w rzeczywistości jej nie ma. Jak człowiek ma 2 nogi, a pies ma 4, to średnio mają 3 nogi. Więc tak, jest taka szansa.

3 573

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Chłopcze, ja Ci życzę z całego serca i mówię to zupełnie szczerze, żeby życie Ci tylko w takiej formie "dawało po psychice", bo jesteś szczęśliwym człowiekiem, tylko tego nie wiesz...

Ale ja wiem, że powinienem być szczęśliwy z tego powodu, że jestem zdrowy (no prawie jestem xD), mam pieniądze, itp. I serio zdaję sobie z tego sprawę. Ale kurde nie oszukujmy się, że każdy człowiek potrzebuje w życiu drugą osobę, bo jednak ciężko żyć bez spełniania takich podstawowych rzeczy jak poczucie bliskości, czy seks. Ciężko jest całe życie być samotnym.

Oczywiście, pełna zgoda! Zgadzam się w 100%!
Ale pomijasz fakt, że towarzystwo nie jest nam dane w prezencie w dniu urodzin i będzie z nami trwało, aż do końca naszych dni. Towarzystwo to jest coś, co sami zdobywamy, na co sami pracujemy.
Czemu nie chcesz iśc na terapie indywidualną?

3 574

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Ta, tylko mam 31 lat. Skoro przez ten czas nic się nie wydarzyło, nigdy nawet ani jedna dziewczyna się mną nie zainteresowała, to nie ma co się dziwić, że mam takie podejście jakie mam. To serio mocno daje po psychice, gdy przez całe życie nie ma się nawet do kogo przytulić wieczorem i zawsze muszę każdy dzień spędzać samotnie.

Co do atutów - nie mam żadnych. A przynajmniej takich, które by miały jakiekolwiek znaczenie w kontekście szans na znalezienie drugiej połówki.

Jak Ty chcesz znaleźć druga połówkę, jak Ty się nawet po ludzku na grę w planszówki nie chcesz umówić. ?

3 575

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Ok! Statystycznie nie ma najmniejszej możliwości, że nigdy w życiu żadna dziewczyna nie zwróciła na Ciebie uwagi. Natomiast wielce prawdopodobne jest to, że Ty tego nie zauważyłeś tongue

To może inaczej: nie było żadnych widocznych oznak.

Myślę, że były, ale Ty ich nie zauważyłeś smile Serio, przestań się na sobie skupiać i skup się na innych ludziach. Zapisz się na wolontariat do domu opieki czy coś. Zrób coś dla innych ludzi, sam z siebie, bezinteresownie. Pomóż komuś.

Posty [ 3 511 do 3 575 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 53 54 55 56 57 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026