KoralinaJones napisał/a:Tylwyth Teg napisał/a:Nie czytałam calego wątku, ale zrozumiałam, że jesteś jeszcze prawiczkiem i to Cię gniecie. Naprawdę, w dzisiejszym świecie, przy możliwości dzisiejszych apek możesz przestać być prawiczkiem w 10 min od momentu przeczytania tego postu.
Szczerość to podstawa, a prawdą Cię wyzwoli
Piszesz "anons", że jesteś prawiczkiem i szukasz doświadczonej, ale empatycznej i ciepłej kobiety, która Cię tego "brzemienia" pozbawi. Idę o zakład, że kolejka się ustawi
No, chyba, że jesteś szpetny jak nieszczęście, to wtedy zostają płatne panie 
Nie, nie jest, rozsyłał swoje zdjęcia do oceny. Całkiem do rzeczy facet, ma jedynie trochę naburmuszoną minę, a jak mu zasugerujesz żeby się uśmiechnął, to ma minę jakby miał muchy w nosie bo się złości, że mu każesz a on nie potrafi
Nie wiem przypadkiem, czy taka propozycja/sugestia jak Twoja nie padła już w tym wątku. Problem polega na tym, że musiałby wyluzować i kupić butelkę dobrego wina.
Pewnie rano przeczytamy, że nie, bo to co mu zasugerowałaś byłoby "mega" dziwne lub inne "mega" coś tam, co aktualnie wymyśli celem uwalenia każdego pomysłu (typu nic co ludzkie nie jest nam obce) na jego sytuację. Nie zrobi z tego że jest prawiczkiem atutu, no way.
Aaaa to taki typ? Co znajdzie problem na każde rozwiązanie?
jakis_czlowiek napisał/a:Na szybkich randkach staram się opowiadać o tym co lubię, o książkach, filmach, planszówkach. Albo o sporcie - że gram w piłkę (to tylko mimochodem wspominam), ale skupiam się o tym co czuję, gdy np. biegam półmaratony. Myślisz, że to coś daje? Nic 
Książki, filmy, planszówki i piłka.... Zainteresowania kazdego, przeciętnego nastolatka, więc co się dziwisz?
Kogo obchodzi, co czujesz jak biegasz maratony?! Chyba tylko kogoś, kto bardzo chciałby zacząć biegać sam. Ja jestem zmęczona na samą myśl o maratonie, a co dopiero sluchać o uczuciach na ten temat...
Czyli nie robisz w życiu nic ciekawego, nic interesującego, nic ekscytującego, nie masz osiągnięć, nie zarabiasz nawet dużej kasy. Nie jesteś ciekawym człowiekiem chyba nawet sam dla siebie, a co dopiero dla innych. Masz jakieś pasje? Hobby? Powód, że wstajesz codziennie rano pełen energii i pomysłów?
jakis_czlowiek napisał/a:Nie da rady. Miałem nawet przez jakiś czas konto na Erodate, czy Datezone, bo uznałem, że skoro nie mam szans na związek, to może jakieś FWB chociaż. 0 odzewu, ten sam efekt, co w przypadku szukania dziewczyny. Żadna dziewczyna nie będzie chciała np. jakiegoś FWB z kimś takim. A przyznanie się do bycia prawiczkiem (czasem o tym mówiłem, żeby zobaczyć efekt) kończy się zwykle zablokowaniem, zwyzywaniem, czy tekstem w stylu, że jakby chciała prawiczka, to by se wzięła 18 latka
Dziewczyny, które szukają luźnej znajomości nie zniżają się do facetów, co nie są wysocy i nie mają muskulatury. I musi być wprawiony w bojach. Bo mają chętnych na pęczki, więc zwykły facet im do szczęścia nie jest potrzebny i mogą przebierać.
Jedyna kobitka, co nie miałaby wstępnie nic przeciwko, to była mężatką, a takie z góry odrzucam z wiadomego powodu.
Dodatkowo 99% dziewczyn tam to są laski szukające sponsora. A jak jakaś nie chce $$$, to ma setki chętnych.
A;e ja nie pisałam o portalach typowo na seks, bo tam wiadomo, że nikt nie szuka prawiczka, tylko dobrej zabawy. Jakbyś chciał się nauczyć jeździć konno to nie idziesz na tor wyścigowy i nie pytasz dżokejów, który da Ci pojeździć na wyścigowym koniu, nie? To samo z takimi anonsami. Miałam na myśli Tindera np. Tam jest naprawdę wielu, wielu ludzi i można poznać naprawdę ciekawe osoby o ile ma się dobry opis i ze dwa niezłe zdjęcia.
Czemu nie chciałeś mężatki? Najlepsza opcja! Nie dość, że by Ci wszystko pokazała, to jeszcze by nie robiła z tego afery, żeby się nie wydało. No sytuacja win-win!
Czyli ogólnie co, tak siedzisz sobie na tyłku, użalasz się nad sobą i czekasz aż Ci fajna laska z sufitu spadnie, rozdziewiczy i odmieni Twoje życie?! Noo, to sobie poczekasz...
Nasze życie jest odzwierciedleniem naszych myśli i historii, które sobie opowiadamy. Aby zmienić swoje życie, trzeba zmienić myślenie i wprowadzić nową narrację. Bez tego nic się nie zmieni, choćbyś pękł.