.
3 186 2022-08-28 16:42:23 Ostatnio edytowany przez wrzosiec (2022-08-28 16:43:30)
Podobne tematy
3 187 2022-08-28 16:44:49
@jakiś, no to przeżyjesz tak życie. Trudno.
3 188 2022-08-28 18:42:13
Czlowieku
Nie auto, dochody, brak mieszkania odstrasza dziewczyny.
Zanim się o tych przeszkadzających /Tobie/ brakach dowiedzą tracą zainteresowanie ze względu na Twój sposób bycia, podejście do życia
To raczej nie depresja ale lenistwo fizyczne i psychiczne
Na wszystko masz odpowiedź która brzmi,, nie da się"
Nie jesteś wielbłądem , ale uważasz ze masz garb więc na własne życzenie się nim stajesz
3 189 2022-08-28 18:54:19 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 18:57:01)
Nie auto, dochody, brak mieszkania odstrasza dziewczyny.
Zanim się o tych przeszkadzających /Tobie/ brakach dowiedzą tracą zainteresowanie ze względu na Twój sposób bycia, podejście do życiaz
Taa... w apkach randkowych jakoś jedyne co widzą to zdjęcie, nie wiedzą jaki jestem. I mam 0 odzewu. W czasie speed dates widzą mnie przez całe 5min, i też kurwa 0 odzewu. A nie pokazuję nic po sobie, że mam pesymistyczne nastawienie.
Po prostu ktoś taki jak ja jest skazany na bycie sam i tyle. Obojętnie jak bardzo bym się starał.
Ja już na samym początku odpadam, gdy mnie nawet jeszcze nikt nie poznał.
A te braki mieszkania/auta, itp. by miało mega wpływ gdybym już kogoś poznał.
3 190 2022-08-28 20:23:58 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 20:28:41)
I tak się jeszcze zastanawiam... Jaka jest szansa, żeby ktoś w wieku 31 lat nigdy nie miał dziewczyny, nie był w związku, był prawiczkiem, nigdy nie pocałował dziewczyny i nie trzymał za rękę, itp.
Nawet kurna największe mendy mają powodzenie, potrafią kogoś znaleźć. Patologia, co żeruje tylko na socjalu też spokojnie kogoś znajduje. Potem jest wysyp masy tematów jak to laska płacze, że jest źle traktowana, ale kurde nie chce odejść, bo przecież jej facet taki zajebisty...
Sam znam kilku ludzi, co np. siedzieli, mają wyroki, wiecznie bezrobotni (albo co najwyżej od czasu do czasu coś łapią, bo cały czas wylatują z pracy), piją, palą marychę, mają IQ poniżej buta, biją się, chodzą na ustawki, imprezują, co chwilę mają śliwę pod okiem, czy zęby naruszone. I co? Mają zarąbiste powodzenie.
Przecież to jest kurna chore.
Po prostu są ludzie tacy jak ja, którzy po prostu muszą być sami z jakichś powodów i tyle. Nie ma dla takich widocznie miejsca na tym świecie w rubryce "szczęśliwi z dziewczynami" ![]()
3 191 2022-08-28 20:34:11 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 20:34:56)
I tak się jeszcze zastanawiam... Jaka jest szansa, żeby ktoś w wieku 31 lat nigdy nie miał dziewczyny, nie był w związku, był prawiczkiem, nigdy nie pocałował dziewczyny i nie trzymał za rękę, itp.
Jak się jej spodoba, to go po prostu schrupie nie oglądając się na nikogo i na nic. O ile nie zniechęci się jego marudzeniem, nudzeniem i smęceniem ![]()
3 192 2022-08-28 20:52:21 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 20:53:53)
Jak się jej spodoba, to go po prostu schrupie nie oglądając się na nikogo i na nic.
Ta jasne. Akurat jakaś ceniąca się dziewczyna poleci na takiego kogoś xDDD Nie na tym świecie, nie w tych czasach. Zwłaszcza, że ma obok pierdyliard dużo lepszych facetów, a nie jakichś pizd.
Jeśli gość ma wysoki status materialny/życiowy, to jeszcze jest mała szansa. W innym wypadku nie ma wcale szans.
3 193 2022-08-28 20:53:59
KoralinaJones napisał/a:Jak się jej spodoba, to go po prostu schrupie nie oglądając się na nikogo i na nic.
Ta jasne. Akurat jakaś ceniąca się dziewczyna poleci na takiego kogoś xDDD Nie na tym świecie, nie w tych czasach.
Pozostaje wierzyć w reinkarnację. ![]()
3 194 2022-08-28 21:22:34
Jakiś_człowieku, swego czasu jak rozprzestrzenili się tutaj ci wszyscy sfrustrowani goście-single jak Be, Johnny czy Rumuński to wydawałeś mi się jakiś najbardziej przystępny z nich wszystkich (najmniej z oczywistą złością). Od jakiegoś czasu jak tak czytam Twoje posty i trochę bardziej się otworzyłeś to już mi klikło że niewiele od nich się różnisz. Może nawet oni są jakoś bardziej ludzcy bo wykazują złość i frustrację która jakoś bardziej mi do tego wszystkiego pasuje. Ty masz rys wampira energetycznego który chce żeby ludzie zwracali na niego uwagę, ale kompletnie nie jest zainteresowany wprowadzeniem ich życie. Dziwi mnie że Karolina jeszcze ma do Ciebie cierpliwość - może rys ratowniczki przez nią przemawia.
Miałem kiedyś kumpla podobnego do Ciebie. On na spotkaniu ze mną potrafił biadolić 3/4 czasu że nie ma przyjaciół ani znajomych. Przy mnie, czujesz to? Jakby mnie tam nie było. Dlatego już nie jest moim kumplem bo ile można słuchać tego biadolenia.
3 195 2022-08-28 21:23:51 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2022-08-28 21:24:56)
Jakiś_człowieku, swego czasu jak rozprzestrzenili się tutaj ci wszyscy sfrustrowani goście-single jak Be, Johnny czy Rumuński to wydawałeś mi się jakiś najbardziej przystępny z nich wszystkich (najmniej z oczywistą złością). Od jakiegoś czasu jak tak czytam Twoje posty i trochę bardziej się otworzyłeś to już mi klikło że niewiele od nich się różnisz. Może nawet oni są jakoś bardziej ludzcy bo wykazują złość i frustrację która jakoś bardziej mi do tego wszystkiego pasuje. Ty masz rys wampira energetycznego który chce żeby ludzie zwracali na niego uwagę, ale kompletnie nie jest zainteresowany wprowadzeniem ich rad w życie. Dziwi mnie że Karolina jeszcze ma do Ciebie cierpliwość - może rys ratowniczki przez nią przemawia.
Miałem kiedyś kumpla podobnego do Ciebie. On na spotkaniu ze mną potrafił biadolić 3/4 czasu że nie ma przyjaciół ani znajomych. Przy mnie, czujesz to? Jakby mnie tam nie było. Dlatego już nie jest moim kumplem bo ile można słuchać tego biadolenia.
3 196 2022-08-28 21:27:44 Ostatnio edytowany przez assassin (2022-08-28 21:28:49)
I tak się jeszcze zastanawiam... Jaka jest szansa, żeby ktoś w wieku 31 lat nigdy nie miał dziewczyny, nie był w związku, był prawiczkiem, nigdy nie pocałował dziewczyny i nie trzymał za rękę, itp.
Nawet kurna największe mendy mają powodzenie, potrafią kogoś znaleźć. Patologia, co żeruje tylko na socjalu też spokojnie kogoś znajduje. Potem jest wysyp masy tematów jak to laska płacze, że jest źle traktowana, ale kurde nie chce odejść, bo przecież jej facet taki zajebisty...
Sam znam kilku ludzi, co np. siedzieli, mają wyroki, wiecznie bezrobotni (albo co najwyżej od czasu do czasu coś łapią, bo cały czas wylatują z pracy), piją, palą marychę, mają IQ poniżej buta, biją się, chodzą na ustawki, imprezują, co chwilę mają śliwę pod okiem, czy zęby naruszone. I co? Mają zarąbiste powodzenie.
Przecież to jest kurna chore.
Po prostu są ludzie tacy jak ja, którzy po prostu muszą być sami z jakichś powodów i tyle. Nie ma dla takich widocznie miejsca na tym świecie w rubryce "szczęśliwi z dziewczynami"
Na przykład na wsiach jest to dosyć częste zjawisko jeśli chodzi o mężczyzn. I też nie ma mowy o patologiach. Po prostu rynek matrymonialny jest tam jaki jest.
3 197 2022-08-28 21:29:20 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 21:36:46)
Bo ile można kurde żyć samemu? Ile można cały czas na każdym kroku widzieć, że wszyscy prócz mnie mają szansę kogoś poznać? A ktoś taki jak ja to po prostu margines społeczny, który nikogo nie obchodzi?
Na początku próbowałem podchodzić do tego luźniej, z dystansem. Ale coraz mniej się dziwię innym userom, co mają podobny problem. Po prostu nie da się tak żyć. Ale Wy tego nie zrozumiecie. Co roku mówię sobie, że będzie lepiej. Ale jest tylko gorzej...
I nie, ja tylko tu na tym forum tak biadolę. Jak rozmawiam z ludźmi normalnie, to nic o tym nie wspominam (no chyba że sami zaczną taki temat). Ale tutaj mogę po prostu sporo z siebie wyrzucić...
Pisałem jakiś czas temu, że może spróbuję poszukać kogoś do FWB na dedykowanych temu stronach, skoro zwykły związek nie jest mi pisany. Też nic, jedyne osoby co się odzywają czasem, to mężatki w nieszczęśliwych związkach z dziećmi albo prostytutki... Po prostu nic nie jest dla mnie...
3 198 2022-08-28 21:39:42 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 21:41:16)
Bo ile można kurde żyć samemu? Ile można cały czas na każdym kroku widzieć, że wszyscy prócz mnie mają szansę kogoś poznać? A ktoś taki jak ja to po prostu margines społeczny, który nikogo nie obchodzi?
Na początku próbowałem podchodzić do tego luźniej, z dystansem. Ale coraz mniej się dziwię innym userom, co mają podobny problem. Po prostu nie da się tak żyć. Ale Wy tego nie zrozumiecie. Co roku mówię sobie, że będzie lepiej. Ale jest tylko gorzej...
Nie. Ty nam to wmawiasz, że nie rozumiemy. Wmawiasz, bo dla Ciebie fakt że ktoś kiedyś był w związku lubo to że chociażby się z kimś spotykał jest pełnią szczęśliwości w życiu chociażby teraz był samotny od długich, długich lat. Samotność nie polega na tym, że się nigdy nikogo nie miało. Samotność polega na tym, że teraz, w tej chwili nie ma się nikogo.
Ile może żyć samemu?
Całe życie.
3 199 2022-08-28 21:46:53
Dziwi mnie że Karolina jeszcze ma do Ciebie cierpliwość - może rys ratowniczki przez nią przemawia.
Nie mam do niego cierpliwości już od dłuższego czasu ani też nie mam syndromu ratowniczki
To jest człowiek któremu nie da się pomóc, bo on sam tego nie chce. Zgadzam się z twierdzeniem o wampirze energetycznym. On całą swoją energię skieruję na to, aby podciąć sobie skrzydła i użalać się nad sobą. Moim zdaniem to chory umysł.
3 200 2022-08-28 21:47:42
Nie. Ty nam to wmawiasz, że nie rozumiemy. Wmawiasz, bo dla Ciebie fakt że ktoś kiedyś był w związku jest pełnią szczęśliwości w życiu chociażby teraz był samotny od długich, długich lat. Samotność nie polega na tym, że się nigdy nikogo nie miało. Samotność polega na tym, że teraz, w tej chwili nie ma się nikogo.
Ile może żyć samemu?
Całe życie.
Nie, to część z Was mi cały czas wmawia, że powinienem się cieszyć z tego, że jestem sam, bo to przecież nic złego. Ba, nawet to podobno lepsze niż bycie w związku. A gówno prawda.
Wam wszystkim łatwo mówić. Ale Wy wszyscy kurde wiecie jak to być z kimś. Jesteście w związkach lub przynajmniej jakiś czas temu byliście. Wiecie jak to jest kogoś pocałować, uprawiać seks, przytulić się do kogoś. Jak to jest obudzić się rano obok kogoś, wiedząc że nie jesteście sami.
Więc nie mówcie mi, że mnie rozumiecie, bo tylko Wam się tak wydaje...
3 201 2022-08-28 21:51:08 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 21:54:41)
KoralinaJones napisał/a:Nie. Ty nam to wmawiasz, że nie rozumiemy. Wmawiasz, bo dla Ciebie fakt że ktoś kiedyś był w związku jest pełnią szczęśliwości w życiu chociażby teraz był samotny od długich, długich lat. Samotność nie polega na tym, że się nigdy nikogo nie miało. Samotność polega na tym, że teraz, w tej chwili nie ma się nikogo.
Ile może żyć samemu?
Całe życie.
Nie, to część z Was mi cały czas wmawia, że powinienem się cieszyć z tego, że jestem sam, bo to przecież nic złego. Ba, nawet to podobno lepsze niż bycie w związku. ..
Bo to prawda. Lepsze życie samemu niż w nieszczęśliwym, niespełnionym związku, wymuszonym, z litości, lub pełnym kłamstw. Dlatego że to przeszliśmy wiemy że w zyciu tak naprawdę można liczyć tylko na siebie samego a drugi człowiek nie jest lekiem na całe zło. Ty jeszcze żyjesz tymi złudzeniami.
Nie wmawiamy Ci że powinieneś cieszy się z tego że jesteś sam. Mówimy Ci jak ważne jest akceptować siebie i swoją sytuację życiową, szczęśliwy singiel, to atrakcyjny singiel, bo nie zdesperowany.
Bo my też kiedyś byliśmy singlami bez przeszłości.
3 202 2022-08-28 21:57:56 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 21:58:54)
To jest człowiek któremu nie da się pomóc, bo on sam tego nie chce. Zgadzam się z twierdzeniem o wampirze energetycznym. On całą swoją energię skieruję na to, aby podciąć sobie skrzydła i użalać się nad sobą. Moim zdaniem to chory umysł.
Niby jak można mi pomóc? Nie da się. Chciałbym coś zmienić, ale cokolwiek zrobię, to jest strata czasu, nigdy nie będę taki, żeby się spodobać choć jednej dziewczynie. Dziewczyny mają teraz duże wymagania, cenią się wyżej niż jakiś czas temu. Nie zadowolą się takim kimś jak ja.
Bo to prawda. Lepsze życie samemu niż w nieszczęśliwy, niespełnionym związku, wymuszonym, z litości, lub pełnym kłamstw. Dlatego że to przeszliśmy wiemy że w zyciu tak naprawdę można liczyć tylko na siebie samego a drugi człowiek nie jest lekiem na całe zło. Ty jeszcze żyjesz tymi złudzeniami.
Super. Ale ja kurde chcę się dowiedzieć na własne oczy jak to jest, a nie słuchać tylko Was i innych...
Nie wmawiamy Ci że powinieneś cieszy się z tego że jesteś dam. Mówimy Ci jak ważne jest akceptować siebie i swoją sytuację życiową, szczęśliwy singiel, to atrakcyjny singiel, bo nie zdesperowany.
Zajebiście. Akceptowałem to jakiś czas temu jeszcze. Ale nie da się tak całe życie. Nie chcę całe życie byś sam, chcę choć raz poczuć jak to jest mieć kogoś. Nie ma szans, żebym czuł się szczęśliwy z tego powodu, że jestem jakimś odszczepieńcem, który dla dziewczyn jest niewidoczny i jest niżej niż jakiś Seba, co utrzymuje się z socjala...
Bo my też kiedyś byliśmy singlami bez przeszłości.
Ile? Miesiąc? Rok? Nikt z Was nie był przez całe życie. I każdy z Was nawet jak teraz jest sam, to na 100% kogoś znajdzie. A ja nie.
3 203 2022-08-28 22:03:52 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 22:06:07)
KoralinaJones napisał/a:To jest człowiek któremu nie da się pomóc, bo on sam tego nie chce. Zgadzam się z twierdzeniem o wampirze energetycznym. On całą swoją energię skieruję na to, aby podciąć sobie skrzydła i użalać się nad sobą. Moim zdaniem to chory umysł.
Niby jak można mi pomóc? Nie da się. Chciałbym coś zmienić, ale cokolwiek zrobię, to jest strata czasu, nigdy nie będę taki, żeby się spodobać choć jednej dziewczynie. Dziewczyny mają teraz duże wymagania, cenią się wyżej niż jakiś czas temu. Nie zadowolą się takim kimś jak ja.
Tobie może móc tylko psychiatra. Ja jestem bezradna wobec takiego postrzegania samego siebie przez Ciebie. To nie jest normalne że nie widzisz w sobie żadnej wartości jako człowiek, sam w sobie, a postrzegasz sie przez pryzmat oczu innych ludzi. Tak nie jest. Masz totalnie zaburzone poczucie własnej wartości. Nikt Cię nie wyprowadzi w Twoim umyśle z poziomu "jestem zero". Ktoś Ci musi profesjonalnie pomóc.
KoralinaJones napisał/a:Bo my też kiedyś byliśmy singlami bez przeszłości.
Ile? Miesiąc? Rok? Nikt z Was nie był przez całe życie. I każdy z Was nawet jak teraz jest sam, to na 100% kogoś znajdzie. A ja nie.
Ale może być przez dalsze życie. I co mi z tego że miałam jakiś związek skoro już go nie ma i nie wiem co będzie dalej, czy kogoś poznam, czy będzie to ktoś odpowiedni, ktoś kto będzie się chciał wiązać itd. Ja tego nie wiem, nie przewidzę, nie przyspieszę, ja tego sobie nie wyczaruję choćbym nie wiem jak chciała.
3 204 2022-08-28 22:14:22 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 22:15:49)
To nie jest normalne że nie widzisz w sobie żadnej wartości jako człowiek, sam w sobie, a postrzegasz sie przez pryzmat oczu innych ludzi.
Widzę w sobie wartość np. w kontekście pracy jaką wykonuję.
Ale nie widzę jej jeśli chodzi o to, czym mógłbym wzbudzić zainteresowanie kobiet. Jeśli przez tyle lat nie było żadnego zainteresowania, nawet najmniejszego, to niby jaką wartość mam dla tych dziewczyn, które szukają faceta? Żadną.
Ale może być przez dalsze życie. I co mi z tego że miałam jakiś związek skoro już go nie ma i nie wiem co będzie dalej, czy kogoś poznam, czy będzie to ktoś odpowiedni, ktoś kto będzie się chciał wiązać itd. Ja tego nie wiem, nie przewidzę, nie przyspieszę, ja tego sobie nie wyczaruję choćbym nie wiem jak chciała.
Ale zawsze to jakieś doświadczenie... Wiesz jak to jest się zbliżyć do kogoś, pocałować, itp...
A nawet pomijając te związki, załóżmy, że po prostu się do nich nie nadaję. To ja szans nie mam nawet, żeby kogoś poznać do czegoś luźniejszego... Zostanę prawiczkiem do końca życia. A każdy kurna człowiek potrzebuje bliskości, chociażby takiej trochę udawanej, skoro na prawdziwą nie ma szans...
3 205 2022-08-28 22:16:40 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 22:16:54)
KoralinaJones napisał/a:To nie jest normalne że nie widzisz w sobie żadnej wartości jako człowiek, sam w sobie, a postrzegasz sie przez pryzmat oczu innych ludzi.
Widzę w sobie wartość np. w kontekście pracy jaką wykonuję.
Ale nie widzę jej jeśli chodzi o to, czym mógłbym wzbudzić zainteresowanie kobiet. Jeśli przez tyle lat nie było żadnego zainteresowania, nawet najmniejszego, to niby jaką wartość mam dla tych dziewczyn, które szukają faceta? Żadną.
OK... Uściślijmy .. Dla tych, które do tej pory poznałeś.
3 206 2022-08-28 22:19:18 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 22:19:44)
OK... Uściślijmy .. Tak tych, które do tej pory poznałeś.
Niby tak. Ale skoro mam 31 lat i do tej pory nie było takiej, która by choć spojrzała na mnie jako na kogoś interesującego, to chyba mogę założyć, że to się już nie zmieni. Im jestem starszy tym mniejsze szanse. Więc skoro do tej pory się nic nie zmieniło to tym bardziej się już raczej nie zmieni.
20 letni facet ma prawo być niedoświadczony życiowo, być pierdołą. W wieku 30 lat to już nie wypada. Jak będę miał 40 lat, to już tylko zostaje stryczek, bo ktoś taki nie powinien na świecie się pokazywać.
3 207 2022-08-28 22:22:22
KoralinaJones napisał/a:OK... Uściślijmy .. Tak tych, które do tej pory poznałeś.
Niby tak. Ale skoro mam 31 lat i do tej pory nie było takiej, która by choć spojrzała na mnie jako na kogoś interesującego, to chyba mogę założyć, że to się już nie zmieni. Im jestem starszy tym mniejsze szanse. Więc skoro do tej pory się nic nie zmieniło to tym bardziej się już raczej nie zmieni.
20 letni facet ma prawo być niedoświadczony życiowo, być pierdołą. W wieku 30 lat to już nie wypada. Jak będę miał 40 lat, to już tylko zostaje stryczek, bo ktoś taki nie powinien na świecie się pokazywać.
Naprawdę, pogadaj z jakim psychiatrą. Ja Cię o to wręcz proszę.
3 208 2022-08-28 22:28:53
Naprawdę, pogadaj z jakim psychiatrą. Ja Cię o to wręcz proszę.
A niby co jest niezgodnego z prawdą w tym co napisałem? To są fakty, tak działa życie. Im jestem starszy tym mniejsze szanse. Skoro do tej pory były zerowe, to się nagle magicznie nie zwiększą.
3 209 2022-08-28 22:30:43
KoralinaJones napisał/a:Naprawdę, pogadaj z jakim psychiatrą. Ja Cię o to wręcz proszę.
A niby co jest niezgodnego z prawdą w tym co napisałem? To są fakty, tak działa życie. Im jestem starszy tym mniejsze szanse. Skoro do tej pory były zerowe, to się nagle magicznie nie zwiększą.
Twoje postrzeganie siebie.
3 210 2022-08-28 22:35:45
Twoje postrzeganie siebie.
Jest zgodne z tym co kobiety o kimś takim jak ja sądzą. Przez te x lat myślę, że miałem dość dowodów na to. A skoro do tej pory wszystkie nie miały o mnie dobrego zdania, to chyba coś znaczy, nie? Więc jak dla mnie moje postrzeganie siebie jest jak najbardziej zgodne z rzeczywistością.
Tak tylko przypomnę nty raz: ja mam tylko negatywne zdanie o siebie w kontekście szans na poznanie kogoś. W innych przypadkach też pewnie nie jest jakoś super, ale pewnie nie odbiega od standardu.
3 211 2022-08-28 22:42:03
KoralinaJones napisał/a:Twoje postrzeganie siebie.
Jest zgodne z tym co kobiety o kimś takim jak ja sądzą. Przez te x lat myślę, że miałem dość dowodów na to. A skoro do tej pory wszystkie nie miały o mnie dobrego zdania, to chyba coś znaczy, nie? Więc jak dla mnie moje postrzeganie siebie jest jak najbardziej zgodne z rzeczywistością.
Ostatni raz. Gdybym budowała własną ocenę na tym co sądzili o mnie mężczyźni którym się nie spodobałam lub ludzie którym się nie spodobałam to miałabym tu temat na milion stron i zjebane życie .. Tylko że dla mnie ich zdanie nie znaczyło nic...
3 212 2022-08-28 22:54:12 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 22:54:25)
Ostatni raz. Gdybym budowała własną ocenę na tym co sądzili o mnie mężczyźni którym się nie spodobałam lub ludzie którym się nie spodobałam to miałabym tu temat na milion stron i zjebane życie .. Tylko że dla mnie ich zdanie nie znaczyło nic...
Ta, tylko nawet jak się nie spodobałaś 100 facetom, to się spodobałaś potem jednemu. Więc tu można powiedzieć, że masz szanse u kogoś.
U mnie jest tak, że się nikomu nie podobam. A skoro 100% poznanych do tej pory dziewczyn ma to samo zdanie, to można uznać je za prawdę, nie? Zwykła matematyka.
3 213 2022-08-28 22:56:07 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 22:56:43)
KoralinaJones napisał/a:Ostatni raz. Gdybym budowała własną ocenę na tym co sądzili o mnie mężczyźni którym się nie spodobałam lub ludzie którym się nie spodobałam to miałabym tu temat na milion stron i zjebane życie .. Tylko że dla mnie ich zdanie nie znaczyło nic...
Ta, tylko nawet jak się nie spodobałaś 100 facetom, to się spodobałaś potem jednemu. Więc tu można powiedzieć, że masz szanse u kogoś.
U mnie jest tak, że się nikomu nie podobam. A skoro 100% poznanych do tej pory dziewczyn ma to samo zdanie, to można uznać je za prawdę, nie? Zwykła matematyka.
A skąd wiesz, ze się nigdy nie podobałeś żadnej dziewczynie?
Nic dziwnego że tego nie ogarniasz skoro to dla Ciebie matematyka, bo to nie matematyka, to wolna Amerykanka... Tutaj wszystko może się zdarzyć.
3 214 2022-08-28 23:01:48 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 23:02:53)
A skąd wiesz, ze się nigdy nie podobałeś żadnej dziewczynie?
1) jestem sam całe życie
2) nigdy nawet na randce nie byłem
3) żadna dziewczyna sama z siebie się nawet do mnie nie uśmiechnęła, nie dała jakiegokolwiek znaku (czymkolwiek by był)
4) na Tinderze praktycznie żadnych par nie miałem, a jak miałem, to i tak nic z tego nie było
5) na szybkich randkach rozmawiałem z 25 dziewczynami, przy 10 dałem TAK (że chcę się spotkać) - rezultat: aż 1 para, przy czym dziewczyna chciała tylko pogadać (zaznaczyła TAK przy połowie facetów)
Chyba dobre powody, żeby tak myśleć, nie?
Nic dziwnego że tego nie ogarniasz skoro to dla Ciebie matematyka, bo to nie matematyka, to wolna Amerykanka... Tutaj wszystko może się zdarzyć.
O dziwo zdarza się wszystkim, tylko nie mi.
3 215 2022-08-28 23:03:56 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 23:07:26)
KoralinaJones napisał/a:A skąd wiesz, ze się nigdy nie podobałeś żadnej dziewczynie?
1) jestem sam całe życie
2) nigdy nawet na randce nie byłem
3) żadna dziewczyna sama z siebie się nawet do mnie nie uśmiechnęła, nie dała jakiegokolwiek znaku (czymkolwiek by był)
4) na Tinderze praktycznie żadnych par nie miałem, a jak miałem, to i tak nic z tego nie było
5) na szybkich randkach rozmawiałem z 25 dziewczynami, przy 10 dałem TAK (że chcę się spotkać) - rezultat: aż 1 para, przy czym dziewczyna chciała tylko pogadać (zaznaczyła TAK przy połowie facetów)Chyba dobre powody, żeby tak myśleć, nie?
Nie, to żadne dowody. Może po prostu w żaden sposób tego nie uzewnętrzniła i nawet o tym nie wiesz.
KoralinaJones napisał/a:Nic dziwnego że tego nie ogarniasz skoro to dla Ciebie matematyka, bo to nie matematyka, to wolna Amerykanka... Tutaj wszystko może się zdarzyć.
O dziwo zdarza się wszystkim, tylko nie mi.
To, że się jeszcze Tobie nie zdarzyło a innym tak, nie oznacza że się nie zdarzy. Masz szklaną kulę że wiesz że się nie zdarzy? Kula daje gwarancje? ![]()
Do kontaktów z Tobą zniechęca nie brak mieszkania, prawa jady, samochodu, "odpowiedniej" przeszłości (co za kretynizm) a Twoja postawa. Depresyjna. Zniechęcająca. Pogrążająca.
3 216 2022-08-28 23:09:31 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 23:14:13)
Nie, to żadne dowody. Może po prostu w żaden sposób tego nie uzewnętrzniła i nawet o tym nie wiesz.
No to dla mnie to jest równoznaczne z tym, że się nie podobam i tyle.
To, że się jeszcze Tobie nie zdarzyło a innym tak, nie oznacza że się nie zdarzy. Masz szklaną kulę że wiesz że się nie zdarzy? Kula daje gwarancje?
Po prostu wiem... Widzę jak dziewczyny reagują na mnie, np. podczas tych szybkich randek. Nie wiem co by musiało się zmienić, żebym choć jedną zainteresował. To nie jest możliwe.
Rozmowy zwykle są ok... ale są po prostu nudne, bez emocji. Nawet jak się staram pokazać co czuję, to zwykle jestem gaszony przez dziewczyny, nudzi je to. Nie jestem w stanie nikogo zainteresować.
Do kontaktów z Tobą zniechęca nie brak mieszkania, prawa jady, samochodu, "odpowiedniej" przeszłości (co za kretynizm) a Twoja postawa. Depresyjna. Zniechęcająca. Pogrążająca.
Ale dziewczyny, z którymi rozmawiam serio nie widzą tej mojej negatywnej postawy... Ja raczej zawsze optymistycznie podchodziłem do szybkich randek, czy do tych 2 spotkań z Tindera (no może prócz tego pierwszego spotkania z Tindera xD). Co najwyżej jestem lekko nieśmiały i wycofany. Po prostu dziewczyny od razu mnie skreślają. Jestem nudny, nie ma we mnie ani trochę bad boya, itp. Zero emocji. A same też jak rozmawiają to robią to na siłę, żeby tylko odhaczyć.
I te rzeczy jak prawko, czy brak doświadczenia, dziewczyny tego na początku nie wiedzą. Bo po co. Ale kiedyś by się pewnie jakaś dowiedziała, jeśli by doszło do spotkania nr x. I wtedy by to był koniec pewnie.
3 217 2022-08-28 23:15:15 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 23:15:57)
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że spotkania tej osoby, z którą będzie nam w życiu po drodze, nie da się ani przewidzieć ani zaplanować? Można się spotykać, rozmawiać, mieć niepowodzenia, to czy nam się z kimś uda jest wypadkową tak wielu czynników, że tego nie sposób obliczyć matematycznie, statystycznie lub w innych uregulowany sposób.
3 218 2022-08-28 23:18:27
Ale dziewczyny, z którymi rozmawiam serio nie widzą tej mojej negatywnej postawy... Ja raczej zawsze optymistycznie podchodziłem do szybkich randek, czy do tych 2 spotkań z Tindera (no może prócz tego pierwszego spotkania z Tindera xD). Co najwyżej jestem lekko nieśmiały i wycofany. Po prostu dziewczyny od razu mnie skreślają. Jestem nudny, nie ma we mnie ani trochę bad boya, itp. Zero emocji. A same też jak rozmawiają to robią to na siłę, żeby tylko odhaczyć.
Uwierz mi. Spragnienie i desperację (jeśli nie jest umiejętnie kamuflowane) widać i czuć.
3 219 2022-08-28 23:22:10
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że spotkania tej osoby, z którą będzie nam w życiu po drodze, nie da się ani przewidzieć ani zaplanować? Można się spotykać, rozmawiać, mieć niepowodzenia, to czy nam się z kimś uda jest wypadkową tak wielu czynników, że tego nie sposób obliczyć matematycznie, statystycznie lub w innych uregulowany sposób.
Tak zdaję sobie sprawę.
Tylko jakoś dziwnie prawie wszyscy już kogoś mają, są/byli w związkach. Pierwsze dziewczyny, seks, pocałunki, wszystko to poznawali w szkole średniej, maks na początku studiów.
A ja kurde nic. To nie jest pech, czy kwestia niespotkania kogoś na swojej drodze. Po prostu tak widocznie ma być, że ktoś taki jak ja widocznie nie powinien się nigdy z nikim związać. Po prostu nawet patole czymś sobie zasłużyli, mają zestaw cech, które są ważne dla dziewczyn. Ja nie.
Uwierz mi. Spragnienie i desperację (jeśli nie jest umiejętnie kamuflowane) widać i czuć.
Nie wydaje mi się, żebym to jakoś pokazywał.
W każdym razie co mi zostaje? Strzelić se w łeb i skrócić męki?
3 220 2022-08-28 23:26:04
Tobie się nie wydaje, a ja jestem pewna.
3 221 2022-08-28 23:31:55
Tobie się nie wydaje, a ja jestem pewna.
¯\_(ツ)_/¯
Nic z tym nie zrobię. Jeśli tak jest, to to nie jest coś, co da się ot tak zmienić.
3 222 2022-08-28 23:37:02
A co my mamy z tym zrobić? ![]()
3 223 2022-08-28 23:38:29
A co my mamy z tym zrobić?
Nic. Czytać i wkurwiać się, że Was irytuję xD
3 224 2022-08-28 23:39:32
I to dla Ciebie jest zabawne czy dla nas?
3 225 2022-08-29 02:40:31
jakis_czlowiek napisałeś gdzieś tam wyżej, że nawet jak jesteśmy teraz sami, to i tak sobie kogoś zaraz znajdziemy...
Moje zaraz trwa 11 lat już
więc no
3 226 2022-08-29 09:23:01 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-29 09:26:13)
jakis_czlowiek napisałeś gdzieś tam wyżej, że nawet jak jesteśmy teraz sami, to i tak sobie kogoś zaraz znajdziemy...
Moje zaraz trwa 11 lat jużwięc no
Ale z Tobą chociaż dziewczyny chcą się spotkać...
I nie mam na myśli tego ostatniego przypadku xD
3 227 2022-08-29 09:54:00
Serberys napisał/a:jakis_czlowiek napisałeś gdzieś tam wyżej, że nawet jak jesteśmy teraz sami, to i tak sobie kogoś zaraz znajdziemy...
Moje zaraz trwa 11 lat jużwięc no
Ale z Tobą chociaż dziewczyny chcą się spotkać...
I nie mam na myśli tego ostatniego przypadku xD
To zrób coś żeby chciały się spotykać, wymień przynajmniej 37 typów kobiet które chciałyby się spotykać z marudą. Ale luzik, wierz sobie w te swoje fanaberie o tym jaki los jest dla Ciebie okrutny.
3 228 2022-08-29 10:05:19
To zrób coś żeby chciały się spotykać, wymień przynajmniej 37 typów kobiet które chciałyby się spotykać z marudą. Ale luzik, wierz sobie w te swoje fanaberie o tym jaki los jest dla Ciebie okrutny.
Ja marudzę, bo się nie chcą spotykać. Normalnie nie marudzę.
3 229 2022-08-29 11:48:12
Normalnie nie marudzę.
Marudzisz, ale tego nie widzisz.
Nie wierzę w to, że marudzisz w tej jednej kwestii, a w reszcie nie jesteś marudą.
Tak człowiek nie działa
Po prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy.
3 230 2022-08-29 11:58:43
Marudzisz, ale tego nie widzisz.
Nie wierzę w to, że marudzisz w tej jednej kwestii, a w reszcie nie jesteś marudą.
Tak człowiek nie działaPo prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy.
To inaczej: w innych przypadkach nie jestem aż taką marudą
Powiedzmy, że marudzę w granicach rozsądku.
3 231 2022-08-29 21:17:07
Heh, powiedziałem na terapii, że daję sobie spokój i chcę spróbować z indywidualną, to od razu większy odzew ze strony terapeutek, gdy mówiłem o swoich problemach xD Póki co zostaję na tej grupowej. Ale może poszukam w międzyczasie indywidualnej. Ciekawe czy by się dało chodzić na obie...
3 232 2022-09-01 16:15:15
No heej
w końcu mam chwilę żeby Ci odpisać.
Agnes76 napisał/a:Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą
Zgaduję, że pewnie młodszy niż ja i miał dużo mniej problemów z sobą. Ja mam kurde 31 lat, w tym wieku to już praktycznie po ptokach. Jeśli kiedykolwiek uda mi się ogarnąć, to będę miał pewnie 40 lat na karku...
Dodatkowo kto by chciał kogoś takiego kto w wieku 31 lat:
- nigdy nie miał dziewczyny, więc nie był w żadnym związku
- nigdy nawet żadnej nie pocałował, nie trzymał za rękę, czy nawet po prostu nie dotknął w rękę
- nie ma samochodu ani prawa jazdy
- nie potrafi gotować
- nie ma własnego mieszkania i wynajmuje tylko pokój (cały czas szukam czegoś do wynajęcia, ale ciężko to widzę, miałem ostatnio już podpisać umowę, ale właściciel się rozmyślił)
- nie ma kolegów, z którymi mógłby gdzieś wyjść
- nie chodzi na imprezy
- ogólnie nie ma żadnego życia towarzyskiego praktycznie
- nigdy nie był na wakacjach (pewnie nawet ani dnia urlopu nie wezmę w tym roku bo po co)
- jest zbyt poważny
- jest zbyt spokojny
- nie jest w ogóle spontaniczny
- nie ma luzu
- nie wierzy w siebie
- nie potrafi zagadywać do nieznanych dziewczyn
- nie potrafi zrobić dobrego pierwszego wrażenia
- ogólnie jest nudny
- jego praca to siedzenie przed komputerem
- i cała masa innych rzeczyOdpowiem: nikt. Część tych rzeczy szłoby wybaczyć 20latkowi, a nie gościowi w moim wieku.
Więc tak, chłopak był od Ciebie starszy, miał kłopoty w nawiązywaniu znajomości, jednak to nie miał aż takich zaległości w kontaktach międzyludzkich. W sumie masz jeszcze kilka lat w porównaniu z nim, żeby te kontakty nadrobić.
Co z tych zaległości chciałbyś nadrabiać w pierwszej kolejności bez pomocy terapeuty?
Naukę gotowania, wyjazd na urlop, prawo jazdy czy pracę nad robieniem dobrego pierwszego wrażenia?
Do żadnego z tych punktów nie trzeba psychologa, tu wystarczy praca samodzielna. Masz ochotę by coś zmieniać w tych aspektach?
Taką prawdziwą ochotę?
3 233 2022-09-01 17:02:50
Taaa, tylko co do prawka, to mam mega blokadę, więc tu ciężko...
Wyjazd na urlop - to sobie poczekam na kolejnych wakacji może.
Pierwsze wrażenie - raczej wątpię, żeby to się dało jakoś nauczyć. Albo się to ma, albo nie ma xD
Więc chyba najszybciej to gotowanie.
3 234 2022-09-01 17:14:16
Wrzesień to doskonały czas na urlop, nie ma tłumów a jest masa studentów na szlakach, w schroniskach itp.
Co Ci szkodzi wyjechać w góry i spędzić kilka nocy w schroniskach? Super atmosfera, ludzie się gromadzą i rozmawiają, wieczorami łatwo o kontakt i wspólne chwile przy stołach albo przed schroniskiem. Nie marnuj roku, ruszaj jak najprędzej bo pogoda dopisuje.
Siedzisz przed kompem to sobie zrób rezerwację przez internet. Otwórz mapę turystyczną, wyznacz sobie jakieś szlaki do przejścia, znajdź schroniska na szlakach i działaj. Jak chcesz mogę coś więcej podpowiedzieć.
3 235 2022-09-01 17:32:27
Agnes Bijesz głową w mur..Jeśli go przebijesz to będziesz super-bohaterem(rką) ![]()
3 236 2022-09-01 17:43:48
bagienni_k kropla drąży skałę ![]()
Bardzo bym chciała żeby chłopak ruszył z miejsca. Wiem, że nikt tego za niego nie zrobi, tylko czasem mam nadzieję, że dobre słowo potrafi dodać wiary w siebie.
A nuż zachce mu się spędzić noc w górskiej atmosferze z młodymi studentkami?
W takiej scenerii nie ma presji na bycie doskonałym, bo rano każdy rusza na szlak i można się więcej w życiu nie spotkać...albo po latach w drugim końcu Polski powiedzieć sobie na szlaku dzień dobry, jak to jest w zwyczaju u włóczęgów
...albo rano dołączyć do grupki i spędzić ze sobą jeszcze jeden dzień? Kto wie ![]()
3 237 2022-09-01 17:50:30
Racja, tylko żeby coś osiągnąć, to trzeba chcieć, trzeba próbować, raz, drugi, dzieisąty i tysieczny..Zamiast zapętlać się w tym wszystkim, że "chcę, ale nie mogę"
3 238 2022-09-01 22:32:29
No ale serio mnie zupełnie nie ciągnie nigdzie... 0 motywacji. To wolę sobie popracować, chociaż kasa wpadnie xD
3 239 2022-09-01 22:37:08
bagienni_k kropla drąży skałę
Bardzo bym chciała żeby chłopak ruszył z miejsca. Wiem, że nikt tego za niego nie zrobi, tylko czasem mam nadzieję, że dobre słowo potrafi dodać wiary w siebie.
A nuż zachce mu się spędzić noc w górskiej atmosferze z młodymi studentkami?
W takiej scenerii nie ma presji na bycie doskonałym, bo rano każdy rusza na szlak i można się więcej w życiu nie spotkać...albo po latach w drugim końcu Polski powiedzieć sobie na szlaku dzień dobry, jak to jest w zwyczaju u włóczęgów...albo rano dołączyć do grupki i spędzić ze sobą jeszcze jeden dzień? Kto wie
To są rady aby zmienił coś w swoim życiu o podejściu czy rady pomagające poznać kobietę?
3 240 2022-09-01 22:37:46 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-01 22:38:31)
@jakis_czlowiek, nie łam się! Nie tak dawno, bo na dzisiejszym wieczornym spacerze, podrywał mnie pan na rowerze ewidentnie w typie menela
Nie wchodząc w szczegóły sytuacji, po prostu skorzystał z okazji, że spotkał mnie po raz drugi, jakąś dłuższa chwilę po tym jak zapytał mnie o drogę, wyszczerzył się szczerze na mój widok (ukazując niepełne uzębienie, a facet tak mnie więcej ok. 40) i grzecznie zapytał czy może mnie o coś zapytać. Czując, że może być zabawnie odpowiedziałam, że tak. Na co pan w typie menela zapytał, czy... napiłabym się z nim piwa?
Morał tej dykteryjki:
1. Da się? Da się ![]()
2. Czy ja mam się załamać, że podrywał mnie facet bez kompletnego uzębienia, i to jeszcze w celu wypicia piwa? ![]()
3 241 2022-09-01 22:43:08
3 242 2022-09-01 23:00:38
Uuuu lala, ale masz Koralinko wzięcie
znam to, często sama miewam takich amantów
druga grupa, która czesto do mnie "zarywa" to tak około 70 lat
ah, ma się to "coś " ![]()
3 243 2022-09-01 23:06:21
@jakis_czlowiek, nie łam się! Nie tak dawno, bo na dzisiejszym wieczornym spacerze, podrywał mnie pan na rowerze ewidentnie w typie menela
Nie wchodząc w szczegóły sytuacji, po prostu skorzystał z okazji, że spotkał mnie po raz drugi, jakąś dłuższa chwilę po tym jak zapytał mnie o drogę, wyszczerzył się szczerze na mój widok (ukazując niepełne uzębienie, a facet tak mnie więcej ok. 40) i grzecznie zapytał czy może mnie o coś zapytać. Czując, że może być zabawnie odpowiedziałam, że tak. Na co pan w typie menela zapytał, czy... napiłabym się z nim piwa?
![]()
Morał tej dykteryjki:
1. Da się? Da się
2. Czy ja mam się załamać, że podrywał mnie facet bez kompletnego uzębienia, i to jeszcze w celu wypicia piwa?
...
Tylko ja w przeciwieństwie do tego faceta nie potrafię podejść i zagadać xD Więc no, 1:0 dla menela.
3 244 2022-09-01 23:35:29
Uuuu lala, ale masz Koralinko wzięcie
znam to, często sama miewam takich amantów
druga grupa, która czesto do mnie "zarywa" to tak około 70 lat
ah, ma się to "coś "
No, ma się ten "target" ![]()
3 245 2022-09-01 23:41:56 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-01 23:48:49)
Tylko ja w przeciwieństwie do tego faceta nie potrafię podejść i zagadać xD Więc no, 1:0 dla menela.
Chodzi o to, że on się kompletnie nie przejmował, po prostu działał i też wcale nie przejął się odmową
Zagadać można w różnych sytuacjach. Ja czasami zagaduje spacerowiczów z psami, kiedy podoba mi się psiak. Ostatnio tak zaczepiałam jakiegoś pana. Nikomu korona z głowy nie spadła a ucięliśmy sobie przez chwilę bardzo miłą pogawędkę.
Po prostu chodzi o to, żeby się tak cholernie nie spinać, i jeśli chcesz wyrobić w sobie jakieś umiejętności w nawiązywaniu kontaktów, to tak jak w każdej innej dziedzinie życia - praktyka czyni mistrza ![]()
3 246 2022-09-01 23:57:58
Ta. Ale ja nie jestem z tych co tak zagadują. I raczej tego nie zmienię... To nie jest prosta sprawa...
3 247 2022-09-02 00:03:16
I to jest właśnie ten klucz, że należy PRÓBOWAĆ, jeśli się wie, że próba tylko polepsza wprawę i nasz cel, jaki pragniemy osiągnąć, przybliża się tym bardziej, im bardziej próbujemy. Natomiast takie ptiloenie, gdzie syteępuje "chcę coś zmienić, ale nie mogę, bo nie potrafię, jest zwykłym mydleniem oczu, żeby nie powiedzieć gorzej.
Jeśli się czegoś nei potrafi, ale się tego bardzo chce, to kluczem jest właśnie motywacja:należy próbować i rozwijać swoje zdolności.
3 248 2022-09-02 00:09:34
I to jest właśnie ten klucz, że należy PRÓBOWAĆ, jeśli się wie, że próba tylko polepsza wprawę i nasz cel, jaki pragniemy osiągnąć, przybliża się tym bardziej, im bardziej próbujemy. Natomiast takie ptiloenie, gdzie syteępuje "chcę coś zmienić, ale nie mogę, bo nie potrafię, jest zwykłym mydleniem oczu, żeby nie powiedzieć gorzej.
Jeśli się czegoś nei potrafi, ale się tego bardzo chce, to kluczem jest właśnie motywacja:należy próbować i rozwijać swoje zdolności.
Nie, to tylko kurna pitolisz. Może dla Ciebie takie podchodzenie i zagadywanie jest proste. Ja tak nie umiem, totalna blokada. Jak mi psycholog nie pomoże, to kaplica i tyle.
3 249 2022-09-02 00:14:55 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-02 00:22:53)
@jakis_czlowiek, masz jedną cechę, która doskonale (bo z autopsji) u Ciebie rozpoznaję, a która bardzo utrudnia życie - mianowicie dążenie do perfekcjonizmu. Ta cecha póki co Tobą rządzi (dałeś temu wyraz pisząc, że podchodząc do zrobienia prawa jazdy musiałbyś wiedzieć, że na 100% zdasz). To jest dobra cecha o ile Ty nad nią panujesz, tj. mówisz sobie: a pie*lę to, uda się to się uda, nie to nie, ale wcześniej zrobię wszystko co w mojej mocy aby przynajmniej spróbować. Ty nawet nie podejmujesz prób.
3 250 2022-09-02 00:17:00 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-09-02 00:19:49)
To kuźwa, skoro tak tego potrzebujesz, to skorzystaj z pomocy psychologa, zamiast się taplać w tym bagienku przez tyle czasu..Ale szczerze Ci powiem, że jeśli masz problem z neutralnym zagadaniem do Pani w sklepie, choćby przy kupnie tego pieczywa na śniadanie, to ktoś Cię skrzydził. albo sam się skrzywdziłeś...I właśnie NIE, to Ty pitolisz, jeśli nie masz w sobie tej odrobiny śmiałośći, aby odezwać się do kogoś na zupełnie neutralnym gruncie. Zdradzę Ci sekret: to się NABYWA
To nie przychodzi samo ani się z tym nie rodzisz. Z czasem się nad tym pracuje i udoskonala, ale ku*wa kiedyś trzeba zacząć!