netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 945 wyświetleńzałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 47 48 49 50 51 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 121 do 3 185 z 6 992 ]

3 121 Ostatnio edytowany przez Goldi01 (2022-08-27 17:49:59)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Ale to nie jest kłamstwo.

Niby nie. Ale z tego co widzę, to dziewczyny się boją wchodzić w relacje z takimi osobami. Wyżej cenią takich co np. co miesiąc mają inną dziewczynę niż kogoś kto nigdy nikogo nie miał.

Spytałem się parę dziewczyn o to. Odpowiedź była zawsze ta sama: tylko osoba doświadczona, bo ktoś bez doświadczenia ją przeraża.


Więc skoro dziewczyna ma warunek taki, że jej wybranek musi mieć doświadczenie (i o tym wiem), to czym jest ukrywanie faktu braku tego doświadczenia? Dość mocnym nadużyciem by to było. I jak dla mnie wtedy powinna o tym wiedzieć, bo inaczej odpieram jej możliwość wyboru według jej zasad.



Goldi01 napisał/a:

Jestem w związku małżeńskim od 6 lat.
Miałem 6 związków. Mam 39 lat.

Czyli w sumie nie masz zielonego pojęcia jak to być całe życie sam i jak dziewczyny na takich patrzą...

W okolicach 28 lat jedyne co miałem to kilka tysięcy na koncie. Brak mieszkania, brak auta, brak prawa jazdy, brak stałej pracy. W zasadzie miałem gorzej od was i to mi wcale nie przeszkadzało spotykać się z kobietami.

jakis_czlowiek napisał/a:

Spytałem się parę dziewczyn o to. Odpowiedź była zawsze ta sama: tylko osoba doświadczona, bo ktoś bez doświadczenia ją przeraża.

Przeraża, bo? Faktycznie taki facet może być onieśmielony w wielu sprawach. Może sprawiać wrażenie zamkniętego, bo się boi relacji. Człowiek boi się nieznanego i to jest normalne. Masz do tego prawo aby się bać.
Tyle. Kobiety które spotykałeś to po prostu empatyczne betony.

Jest tyle toksyków na świecie, że ja będąc kobietą zdecydowanie wolałbym takiego prawiczka czy faceta bez przeszłości relacyjnej od kasanowy czy właśnie toksyka/psychopatę.

Zresztą facet po wielu związkach często może być właśnie toksykiem. Facet z czystą kartą przeważnie nie ma zaburzeń na tle relacyjnym, bo niby skąd miałby je mieć.

3 122 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 18:10:34)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Goldi01 napisał/a:

Przeraża, bo?

- nie wiadomo co się po takim czymś można spodziewać
- jeśli ktoś w wieku 30 lat nigdy nikogo nie miał to coś z nim nie tak, skoro dziewczyny się od niego trzymają z daleka - może jakiś psychiczny, może toksyk, kto wie?
- kogoś takiego trzeba uczyć jak to być w związku z kimś, bo on tego nie wie
- ktoś taki nie wie nic o bliskości
- wolą kogoś doświadczonego w łóżku, a nie pierdołę, co nie wie co ma robić
- ktoś kto wcześniej nie miał dziewczyny nie będzie stabilny w uczuciach - może mu się wydawać, że dziewczyna się mu podoba, a po miesiącu mu się odwidzi, bo nie wie co czuje
- ktoś taki nie kojarzy się z kimś, kto może zapewnić bezpieczeństwo, opiekę, bliskość, stabilność, itp.
- itp.

Więc dziewczyny nie chcą ryzykować, wolą wybrać kogoś, kto jest obeznany z życiem.


Goldi01 napisał/a:

W okolicach 28 lat jedyne co miałem to kilka tysięcy na koncie. Brak mieszkania, brak auta, brak prawa jazdy, brak stałej pracy. W zasadzie miałem gorzej od was i to mi wcale nie przeszkadzało spotykać się z kobietami.

Czasy się zmieniają. Teraz widocznie dziewczyny się bardziej cenią.


Podaj mi choć jeden przykład, czemu jakaś dziewczyna miałaby wybrać takie życiowe zero jak ja? Przecież aktualnie dziewczyny mogą wybierać w masie facetów, którzy coś sobą reprezentują. Z jednej strony jestem ja, który nic w życiu nie osiągnął, jest nudny i ogólnie odrzucający, a z drugiej masz pierdyliard facetów, bad boyów, ludzi z samochodami, mieszkaniami, wyglądających dużo lepiej niż ja, pewnych siebie, wygadanych, wysportowanych, chodzących codziennie na siłkę, jeżdżących na wakacje za granicę, mających masę znajomych, itp. No kurde jak ja mam w ogóle się z nimi porównywać?

3 123 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 18:45:32)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

W kółko jedno i to samo. Życiowe zero, życiowe zero i życiowe zero. Ile razy jeszcze to powtórzysz przy każdej możliwej okazji, tylko i wyłącznie dlatego, że nigdy nie miałeś dziewczyny? Czy Ty naprawdę uważasz, że bycie w związku (czymkolwiek to jest w młodym wieku) wyzwala w człowieku jakieś przydatne umiejętności, których się nie ma a które są niezbędne do tego żeby być w kolejnym związku? Co to w ogóle mają być za totalne brednie i bzdury. Wiele osób było lub jest w związkach  i te związki albo są nieudane albo rozpadają się. To nie jest żadna umiejętność być w związku. Skąd Ci się bierze takie myślenie i podejście? Totalnie absurdalne, niedorzeczne, wręcz chore...  Z jedną osobą do związku się nadajesz, z inną nie. Można być egoistą, narcyzem i nie nadawać się do związku, można związek zniszczyć swoim postępowaniem, ale to nie jest jakaś umiejętność, cecha którą można nabyć, nauczyć się. Trzeba próbować. Wchodzić w te relacje. Uczyć się siebie, ludzi.

Z jakiego powodu tak ciśniesz w kierunku tej totalnej szczerości, przedstawiania siebie jako ofiary losu i życia? Z jakiego powodu jest to stan, który wręcz w swoim życiu pielęgnujesz, co Ci to daje?

A może Ty się właśnie do związku nadajesz, i z odpowiednią kobietą, która akceptowałaby Ciebie jako Ciebie a nie jakieś tam Twoje osiągnięcia związkowe z przeszłości, umiałbyś zbudować satysfakcjonującą relację.
To jest kwestia odpowiedniej osoby, a nie przeszłości.

3 124 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 18:51:06)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

W kółko jedno i to samo. Życiowe zero, życiowe zero i życiowe zero. Ile razy jeszcze to powtórzysz przy każdej możliwej okazji, tylko i wyłącznie dlatego, że nigdy nie miałeś dziewczyny?

Życiowym zerem nie jestem tylko dlatego, że nie miałem dziewczyny. Na to się składa dużo więcej rzeczy.


KoralinaJones napisał/a:

Czy Ty naprawdę uważasz, że bycie w związku (czymkolwiek to jest w młodym wieku) wyzwala w człowieku jakieś przydatne umiejętności, których się nie ma a które są niezbędne do tego żeby być w kolejnym związku

Trochę tak - bo jednak wiesz już wtedy z czym to się je i jak to wygląda. Ale tu mi głównie chodzi nie o mnie, a o podejście dziewczyn - dla nich to chyba jest rzecz nie do pomyślenia, żeby być z 30 letnim facetem, co nie ma doświadczenia. Facet musi mieć doświadczenie i tyle. A czemu - to patrz wyżej.


KoralinaJones napisał/a:

Z jakiego powodu tak ciśniesz w kierunku tej totalnej szczerości, przedstawiania siebie jako ofiary losu i życia? Z jakiego powodu jest to stan, który wręcz w swoim życiu pielęgnujesz, co Ci to daje?

Jeśli mam być z kimś, to wolę żeby to od samego początku było szczere, a nie budowane na kłamstwie. I tak to by później wyszło. A jakbym był z kimś już trochę, to potem by to bardziej bolało, gdyby się rozpadło z mojej winy, że czegoś nie powiedziałem.


Od dziecka mamy wpajane, że nie można kłamać, itp. To czemu nagle mam? Bez jaj. Dla mnie ktoś taki kto kłamie nie jest nic wart, jeśli robi to w celu osiągnięcia własnej korzyści - w tym przypadku w celu poznania kogoś.


KoralinaJones napisał/a:

A może Ty się właśnie do związku nadajesz, i z odpowiednią kobietą, która akceptowałaby Ciebie jako Ciebie a nie jakieś tam Twoje osiągnięcia związkowe z przeszłości, umiałbyś zbudować satysfakcjonującą relację.
To jest kwestia odpowiedniej osoby, a nie przeszłości.

Na to Ci nie odpowiem, bo nigdy nawet nie miałem okazji się przekonać. Raczej wątpię, że w ogóle istnieje taka dziewczyna na świecie, której by ktoś taki jak ja odpowiadał.

3 125 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 18:54:05)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Boże, jakie u Ciebie to wszystko jakieś takie sztuczne, mechaniczne. Facet musi mieć doświadczenie, przeszłość, i Bóg wie co jeszcze. Nie, jedyne co facet MUSI to podobać się tej konkretnej kobiecie taki jaki jest a nie ukształtowany według jakiegoś wzoru, schematu społecznego, że do tego wieku to must have a jak nie to odpad społeczny.

Popracuj nad pewnością siebie, nad kompleksem siebie samego, bo to wszystko nie tyle pełzna, co jest chyba wgniecione w glebę. Podnieś się w końcu z kolan.

I przestań już z tym kłamstwem. Każdy, mówię Ci, idę o zakład i daję głowę, że każdy skrywa jakieś swoje tajemnice, z którymi musi sobie radzić sam. Nie szukaj u kobiet akceptacji swojej przeszłości, tym bardziej że w tej przeszłości jest uczuciowa pustka. To jest Twoja sprawa tylko i wyłącznie. Przestań traktować te dziewczyny jak psychologa. Ty to robisz podświadomie. Tak mi sie wydaje.

3 126 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 19:12:23)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie, jedyne co facet MUSI to podobać się tej konkretnej kobiecie taki jaki jest

Ale to co w życiu osiągnąłem, moje doświadczenie życiowe, to też może spokojnie wpływać na to, czy się komuś podobam. I wpływa.


KoralinaJones napisał/a:

Popracuj nad pewnością siebie, nad kompleksem siebie samego, bo to wszystko nie tyle pełzna, co jest chyba wgniecione w glebę. Podnieś się w końcu z kolan.

Jak niby mam być pewny siebie, skoro każda dziewczyna, z którą rozmawiam mi udowadnia, że ktoś taki jak ja nie ma żadnych szans? Samo z siebie się nie zrobi, że ta pewność nagle się poprawi... Musiałoby coś na to wpłynąć...


KoralinaJones napisał/a:

I przestań już z tym kłamstwem. Każdy, mówię Ci, idę o zakład i daję głowę, że każdy skrywa jakieś swoje tajemnice, z którymi musi sobie radzić sam. Nie szukaj u kobiet akceptacji swojej przeszłości, tym bardziej że w tej przeszłości jest uczuciowa pustka. To jest Twoja sprawa tylko i wyłącznie. Przestań traktować te dziewczyny jak psychologa. Ty to robisz podświadomie. Tak mi sie wydaje.

Ale ja mówię o moich brakach tylko wtedy, gdy już wiem, że i tak nic z tego nie będzie tongue Przynajmniej wtedy wiem, co u mnie zawodzi.

3 127

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Jak niby mam być pewny siebie, skoro każda dziewczyna, z którą rozmawiam mi udowadnia, że ktoś taki jak ja nie ma żadnych szans? Samo z siebie się nie zrobi, że ta pewność nagle się poprawi... Musiałoby coś na to wpłynąć...

To szukaj dalej.
Ty myślisz, że przeciętny człowiek nie miał koszy w życiu? Oczywiście, że miał.
Ja ich miałem kilkanaście. Ale nie poddawałem się i szukałem aż do skutku.

3 128 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 19:42:52)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Goldi01 napisał/a:

To szukaj dalej.
Ty myślisz, że przeciętny człowiek nie miał koszy w życiu? Oczywiście, że miał.
Ja ich miałem kilkanaście. Ale nie poddawałem się i szukałem aż do skutku.

A myślisz, że nie szukam? Za tydzień mam kolejne Speed Dates. A w połowie października wracam na Tindera.


Ale nie wierzę w to, że kogoś poznam. No i mam kilka błędnych kół u mnie, np.:

- pewność siebie zawsze będzie u mnie poniżej 0, chyba że kogoś poznam, to wtedy może to trochę wpłynie na to. A nie poznam nigdy, bo mam pewność siebie poniżej 0, a dziewczyny nigdy takiego kogoś nie będą chcieć
- problem ze związkami - dziewczyny chcą tylko kogoś, kto już ma doświadczenie życiowe, a ja go nie mam. A jedyna szansa, żeby je nabyć, to poznać kogoś



I nadal nikt mi nie chce odpowiedzieć na pytanie czemu jakaś dziewczyna miałaby woleć kogoś takiego jak ja, który nic sobą nie reprezentuje, nie zwiększy statusu życiowego dziewczyny, itp. od masy innych dużo ciekawszych facetów. O dziwo zawsze jak się pytam o opinię kogoś, to słyszę masę argumentów przeciwko. Ale jeszcze nikt nigdy mi nie podał ani jednego, czemu ktoś taki jak ja mógłby mieć szansę kogoś poznać. To mówi samo za siebie - po prostu nie mam szans nikogo poznać i tyle.

3 129

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Zmień myślenie o sobie.

3 130

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Przede wszystkim zacznij terapię indywidualną prowadzoną przez mężczyznę. Tracisz czas na grupowej z Twoim obecnym stanem i postrzeganiem rzeczywistości.

To całe gadanie że kobiety nie chcą faceta bez prawka, prawiczka, bez związków itp. to tak naprawdę tylko Twoje postrzeganie samego siebie - one nie wiedzą o Tobie tych rzeczy. Ty idziesz na spotkanie i masz te wszystkie "wady" w głowie i myślisz tylko "co ja tu robię, tylko jej zawracam czas, nie będzie chciała takiego gościa jak ja".

Tylko Ty sam z pomocą terapeuty możesz przerwać to zamknięte koło bo będziesz singlem (co nie jest akurat złą opcją), a przede wszystkim głęboko nieszczęśliwym człowiekiem (a to jest o wiele gorsze) jeszcze wiele, wiele lat.

3 131 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 21:31:58)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Zmień myślenie o sobie.

Niby jak mam zmienić? Nie da się ot tak. Chyba, że nagle zacznę spotykać dziewczyny, dla których nie będzie problemem, żeby pójść z kimś takim jak ja na randkę. Ale póki co zawsze jest jakiś problem, skoro jeszcze żadna nie chciała się ze mną umówić na randkę. Pół roku na Tinderze bez żadnych randek mówi samo za siebie (nie liczę tych dwóch jednorazowych spotkań, bo ich randką nazwać nie można). Dodatkowo na tych 2 szybkich randkach rozmawiałem z 25 dziewczynami. I też nic. Więc jakieś wnioski same się nasuwają. Więc nie ma szans bym miał o sobie dobrą opinię, bo czemu miałbym mieć?

Ja patrzę realnie na to. Widzę jak dziewczyny mnie postrzegają, co jest dla nich przeszkodą. Więc moja opinia o mnie samym jest adekwatna do tego.

A według Was mam niby udawać, że wszystko jest ok i zacząć siebie oszukiwać?


Foxterier napisał/a:

Przede wszystkim zacznij terapię indywidualną prowadzoną przez mężczyznę. Tracisz czas na grupowej z Twoim obecnym stanem i postrzeganiem rzeczywistości.

Póki co zostanę na grupowej. Nie lubię przerywać czegoś, co zacząłem. Chociaż i tak pewnie prędzej wszyscy ludzie na tej terapii się wysypią - po 4 miesiącach została nas połowa.


Foxterier napisał/a:

To całe gadanie że kobiety nie chcą faceta bez prawka, prawiczka, bez związków itp. to tak naprawdę tylko Twoje postrzeganie samego siebie - one nie wiedzą o Tobie tych rzeczy. Ty idziesz na spotkanie i masz te wszystkie "wady" w głowie i myślisz tylko "co ja tu robię, tylko jej zawracam czas, nie będzie chciała takiego gościa jak ja".

Że niby moje urojenia? Jakoś same mi to powiedziały/napisały, że są to dla nich bardzo ważne rzeczy i nie wyobrażają sobie mieć faceta, który ich nie spełnia.

I tak, nie wiedzą tego. Ale po jakimś czasie się dowiedzą przecież. I będzie koniec znajomości.

I powtarzam ja się do tego przyznaję tylko wtedy, kiedy i tak wiem, że nie ma szans na randkę. Albo ewentualnie gdy temat schodzi w te rejony i nie ma opcji, żebym nie odpowiedział.

3 132 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 21:46:55)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie Twój brak związków jest dla nich przeszkodą. Ale skoro tak się przy tym upierasz oraz skoro i tak nie masz na nic szans - Twoim zdaniem, to zrób może, z czystej ciekawości prosty eksperyment. Skłam. Choć raz. I zobacz co się stanie. Powiedz tak: spotykałem się kiedyś z pewną dziewczyną, ale nie wyszło, jak to w życiu, okazało się, że to nie to.
@jakiś_człowieku, nie tu jednak leży Twój problem, mimo że tak bardzo nas o tym przekonujesz, a przede wszystkim sam siebie.

3 133

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie Twój brak związków jest dla nich przeszkodą. Ale skoro tak się przy tym upierasz oraz skoro i tak nie masz na nic szans - Twoim zdaniem, to zrób może, z czystej ciekawości prosty eksperyment. Skłam. Choć raz. I zobacz co się stanie. Powiedz tak: spotykałem się kiedyś z pewną dziewczyną, ale nie wyszło, jak to w życiu, okazało się, że to nie to.

Ale ja nie chcę kłamać. Nie mam zamiaru opierać jakiejś znajomości na kłamstwie.


KoralinaJones napisał/a:

@jakiś_człowieku, nie tu jednak leży Twój problem, mimo że tak bardzo nas o tym przekonujesz, a przede wszystkim sam siebie.

Ale ja nie mówię, że brak związków to mój główny problem. Problemów mam całą masę tongue

3 134 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 21:54:51)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie Twój brak związków jest dla nich przeszkodą. Ale skoro tak się przy tym upierasz oraz skoro i tak nie masz na nic szans - Twoim zdaniem, to zrób może, z czystej ciekawości prosty eksperyment. Skłam. Choć raz. I zobacz co się stanie. Powiedz tak: spotykałem się kiedyś z pewną dziewczyną, ale nie wyszło, jak to w życiu, okazało się, że to nie to.

Ale ja nie chcę kłamać. Nie mam zamiaru opierać jakiejś znajomości na kłamstwie.

To nie kłam. To po prostu nie mów całej prawdy. Ale skoro prawda Cię i tak przekreśla i żadna dziewczyna na Ciebie na pewno nie poleci, jeśli nie miałeś ani pół związku, i wiesz, że masz to jak amen w pacierzu, to tak na chłopski rozum - jakie masz wyjście?


jakis_czlowiek napisał/a:

Ale ja nie mówię, że brak związków to mój główny problem. Problemów mam całą masę tongue

I po co od tych problemów zaczynasz autoprezentację przed potencjalną dziewczyną? To są randki, czy spowiedź?

Edit: Może jest tak że te dziewczyny czują, że szukasz potwierdzenia swojej wartości a nie zdrowej relacji z kobietą? Bo tak to wygląda. Bo każdy zdrowo myślący człowiek, prezentuje się najpierw od jak najlepszej strony, a nie od jak najgorszej.

3 135 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 21:55:27)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

I po co od tych problemów zaczynasz autoprezentację przed potencjalną dziewczyną? To są randki, czy spowiedź?

Wyżej przecież napisałem ze 2 razy, że o tym mówię tylko gdy i tak już jest po wszystkim i nie ma szans na nic. Albo gdy po prostu dziewczyna zaczęła temat związków, więc ciężko mi wtedy pominąć tą kwestię.


KoralinaJones napisał/a:

Edit: Może jest tak że te dziewczyny czują, że szukasz potwierdzenia swojej wartości a nie zdrowej relacji z kobietą? Bo tak to wygląda.

Nie będę ukrywał, że miło by było choć raz poczuć, że komuś na mnie zależy... xD

3 136 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 21:56:20)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I po co od tych problemów zaczynasz autoprezentację przed potencjalną dziewczyną? To są randki, czy spowiedź?

Wyżej przecież napisałem ze 2 razy, że o tym mówię tylko gdy i tak już jest po wszystkim i nie ma szans na nic. Albo gdy po prostu dziewczyna zaczęła temat związków, więc ciężko mi wtedy pominąć tą kwestię.

Jaki to ma sens?

Jak dziewczyna zaczyna temat związków, to pytasz co ją konkretnie interesuje, potem dlaczego ją to interesuje, a potem mówisz coś w stylu: że nie lubisz wracać do przeszłości, i że... był ktoś ale nie wyszło. Zlituj się nad sobą.

3 137 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 21:57:05)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Jaki to ma sens?

Co? Że się o to pytam? Bo chcę wiedzieć po prostu co dziewczyny o tym myślą i tyle. I póki co potwierdzają to, co można wyczytać w necie na różnych forach, że facet bez tych iluś rzeczy, to nie facet i nie ma szans u dziewczyn.

3 138 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 21:58:47)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jaki to ma sens?

Co? Że się o to pytam? Bo chcę wiedzieć po prostu co dziewczyny o tym myślą i tyle.

Masakra. Nie myślisz przypadkiem że są takie... puste? Takie bez prawdziwego zainteresowania mężczyzną tylko jakimś ukształtowanym według schematu modelem?

3 139

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

a potem mówisz coś w stylu: że nie lubisz wracać do przeszłości, i że... był ktoś ale nie wyszło. Zlituj się nad sobą.

A czy Ty możesz zrozumieć, że ja nie chcę kłamać? Ty też byś chciała zaczynać znajomość od kłamstwa?

3 140 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 22:08:10)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

a potem mówisz coś w stylu: że nie lubisz wracać do przeszłości, i że... był ktoś ale nie wyszło. Zlituj się nad sobą.

A czy Ty możesz zrozumieć, że ja nie chcę kłamać? Ty też byś chciała zaczynać znajomość od kłamstwa?

Ja się zawsze przedstawiam się od dobrej strony tongue   I nie opowiadam ze szczegółami o swojej przeszłości. Istotnie są takie kwestie które wolę przemilczeć i to robię. Bo po co facetowi któremu sie podobam wiedza o tym, że uganiałam się za jakimś tam Pawłem a on mnie nie chciał tongue
Edit: I w drugą stronę tez mnie to nie interesuje. Jak mi się facet podoba, to ostatnią rzeczą jaką chciałabym wiedzieć jest wiedza na temat tego co robił trzy lata temu i z kim tongue

3 141

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Ja się zawsze przedstawiam się od dobrej strony tongue

Ja też... A przynajmniej się staram tongue


KoralinaJones napisał/a:

I nie opowiadam ze szczegółami o swojej przeszłości. Istotnie są takie kwestie które wolę przemilczeć i to robię.

No ale ja też sam z siebie nie opowiadam. Ale skoro i tak nie ma szans na znajomość, to co złego w tym, że się dowiem, co o tym myśli? Albo skoro sama zaczyna temat, że np. ma pecha do związków, czy coś, i o tym mówi, to chyba też wypadałoby coś powiedzieć.

3 142 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 22:04:13)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja się zawsze przedstawiam się od dobrej strony tongue

Ja też... A przynajmniej się staram tongue


KoralinaJones napisał/a:

I nie opowiadam ze szczegółami o swojej przeszłości. Istotnie są takie kwestie które wolę przemilczeć i to robię.

No ale ja też sam z siebie nie opowiadam. Ale skoro i tak nie ma szans na znajomość, to co złego w tym, że się dowiem, co o tym myśli? Albo skoro sama zaczyna temat, że np. ma pecha do związków, czy coś, i o tym mówi, to chyba też wypadałoby coś powiedzieć.

No, to Ty też masz pecha big_smile I temat związków uważam za załatwiony. A jak dziewczyna drąży, to można podrążyć tak jak ona - gwarantuję Ci, że albo szybko utnie temat, albo odpowie coś w takim wymijającym stylu.

3 143 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 22:10:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

No, to Ty też masz pecha big_smile

...



Ty tylko nie rozróżniasz 2 rzeczy chyba. To jest dość istotna różnica w tym, że było się w jakimś związku i nie wyszło, a tym, że nigdy się nie było.

To pierwsze nikogo nie dziwi w przypadku kogoś w wieku 30 lat. Bo każdy tak miał praktycznie i jest to normalne. I tu nie ma sensu o tym wspominać. Boi i tak druga osoba nie będzie się nad tym zastanawiać i przejdzie do porządku dziennego nad tym. Ot, zwykła rzecz, która nikomu nie będzie przeszkadzać.

Druga sytuacja spowoduje, że ktoś zacznie się zastanawiać, co jest z tą osobą nie tak, skoro nikt jej nigdy nie chciał. Bo taka sytuacja nie jest normalna. Może ten ktoś ma jakieś problemy psychiczne, czy coś, jest toksykiem, itp. Więc jak dla mnie w tym przypadku nie warto tego ukrywać.

3 144 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 22:28:12)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

No, to Ty też masz pecha big_smile

...



Ty tylko nie rozróżniasz 2 rzeczy chyba. To jest dość istotna różnica w tym, że było się w jakimś związku i nie wyszło, a tym, że nigdy się nie było.

To pierwsze nikogo nie dziwi w przypadku kogoś w wieku 30 lat. Bo każdy tak miał praktycznie i jest to normalne. I tu nie ma sensu o tym wspominać. Boi i tak druga osoba nie będzie się nad tym zastanawiać i przejdzie do porządku dziennego nad tym. Ot, zwykła rzecz, która nikomu nie będzie przeszkadzać.

Druga sytuacja spowoduje, że ktoś zacznie się zastanawiać, co jest z tą osobą nie tak, skoro nikt jej nigdy nie chciał. Bo taka sytuacja nie jest normalna. Może ten ktoś ma jakieś problemy psychiczne, czy coś, jest toksykiem, itp. Więc jak dla mnie w tym przypadku nie warto tego ukrywać.

I tak się możemy kręcić w kółko do końca Świata. Po pierwsze, nigdzie nie jest stwierdzone ponad wszelką wątpliwość że każdy miał związek przed 30. Po drugie, jeśli nie był w związku, to wszystko z nim może być jak najbardziej tak, ba! nawet jest jak najbardziej tak, bo wyobraź sobie, że można nie trafić na tę osobę z którą chciałoby się wejść w związek, bo nie każdy wiąże się od razu z pierwszą lepszą osobą i milion innych powodów.

A stwierdzenie co jest z tą osobą nie tak, skoro nikt jej nigdy nie chciał świadczy tylko o Twoich totalnych kompleksach, i zerowym poczuciu własnej wartości. I to jest to czego Ty kompletnie nie rozróżniasz a co usiłujesz wmówić tym, którzy patrzą na związek zdrowym spojrzeniem.

W tym zdaniu Twoje kompleksy aż wyją z bólu.

Po prostu spójrz na siebie, jak na młodego mężczyznę, któremu nie ułożyło się do tej pory w życiu prywatnym, i przestań się oceniać przez pryzmat tego co twierdzą zupełnie obce dziewczyny, na dodatek kompletnie Tobą niezainteresowane.
No masz tego życiowego pecha. Wyobraź sobie że... tu niespodzianka - jak wiele innych osób.

3 145 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 22:32:06)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

A stwierdzenie co jest z tą osobą nie tak, skoro nikt jej nigdy nie chciał świadczy tylko o Twoich totalnych kompleksach, i zerowym poczuciu własnej wartości. I to jest to czego Ty kompletnie nie rozróżniasz a co usiłujesz wmówić tym, którzy patrzą na związek zdrowym spojrzeniem.

Sprawdź sobie w necie co kobiety piszą o ludziach, którzy nigdy nie byli w związku. Zdecydowana większość to są negatywne wypowiedzi.

I potwierdzają to te dziewczyny, które o to pytałem. Taki ktoś nie jest traktowany jako dobry kandydat.

3 146 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 22:35:57)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A stwierdzenie co jest z tą osobą nie tak, skoro nikt jej nigdy nie chciał świadczy tylko o Twoich totalnych kompleksach, i zerowym poczuciu własnej wartości. I to jest to czego Ty kompletnie nie rozróżniasz a co usiłujesz wmówić tym, którzy patrzą na związek zdrowym spojrzeniem.

Sprawdź sobie w necie co kobiety piszą o ludziach, którzy nigdy nie byli w związku. Zdecydowana większość to są negatywne wypowiedzi.

W realnym życiu, w szczególności w odniesieniu do mojej osoby, nie obchodzą mnie wypociny pisane przez nie wiadomo kogo w Internecie nie wiadomo po co i w jakim celu.  Zmądrzej także trochę przy okazji. Resztki zdrowego rozsądku nakazują czytanie tego dla zabicia czasu a nie budowania poczucia własnej wartości.

Ale skoro tak, to ja Ci piszę, że nie ma w tym niczego dziwnego, że komuś po prostu nie ułożyło się w tej kwestii.

3 147

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

W realnym życiu, w szczególności w odniesieniu do mojej osoby, nie obchodzą mnie wypociny pisane przez nie wiadomo kogo w Internecie. Zmądrzej także trochę przy okazji. Resztki zdrowego rozsądku nakazują czytanie tego dla zabicia czasu a nie budowania poczucia własnej wartości.

No jasne. Nie biorę tego jakoś mocno pod uwagę póki nie mam potwierdzenia w rzeczywistości. A w tym wypadku akurat mam.

3 148

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Chłopie za bardzo zafiksowany jesteś w temacie potencjalnej partnerki, dziewczyna niekoniecznie będzie plastrem na poranione od samotności serduszko, a wręcz może być solą ^^

3 149

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

W realnym życiu, w szczególności w odniesieniu do mojej osoby, nie obchodzą mnie wypociny pisane przez nie wiadomo kogo w Internecie. Zmądrzej także trochę przy okazji. Resztki zdrowego rozsądku nakazują czytanie tego dla zabicia czasu a nie budowania poczucia własnej wartości.

No jasne. Nie biorę tego jakoś mocno pod uwagę póki nie mam potwierdzenia w rzeczywistości. A w tym wypadku akurat mam.

To już nie kompleksy. Trzeba nie mieć naprawdę własnego rozumu żeby szukać potwierdzenia własnej wartości w oczach innych ludzi, szczególnie tych którzy nie są nami zainteresowani. Zaraz sobie poczytam w Internecie co sądzi ogół kogoś tam o starych pannach 40+ i zweryfikuję sobie samoocenę big_smile

3 150

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

Chłopie za bardzo zafiksowany jesteś w temacie potencjalnej partnerki, dziewczyna niekoniecznie będzie plastrem na poranione od samotności serduszko, a wręcz może być solą ^^

Już pisałem, że mnie nie obchodzą teksty w stylu, że lepiej być samemu. Wolę kogoś poznać i potem żałować niż wiecznie być sam.

3 151 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 22:42:37)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Serberys napisał/a:

Chłopie za bardzo zafiksowany jesteś w temacie potencjalnej partnerki, dziewczyna niekoniecznie będzie plastrem na poranione od samotności serduszko, a wręcz może być solą ^^

Już pisałem, że mnie nie obchodzą teksty w stylu, że lepiej być samemu. Wolę kogoś poznać i potem żałować niż wiecznie być sam.

Nie uda Ci się, ponieważ podchodzisz do tego zadaniowo - przedmiotowo. Byleby ktoś był i byleby "związek" w życiu został odfajkowany. To nie rozwiąże Twojego problemu. Wbrew pozorom tylko go pogłębi. Bo potem będzie: nikogo nie miałem, a jak już poznałem, to nie wyszło. A jak miało wyjść skoro miało być tylko punktem do odhaczenia.

3 152 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 22:46:36)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie uda Ci się, ponieważ podchodzisz do tego zadaniowo - przedmiotowo. Byleby ktoś był i byleby "związek" w życiu został odfajkowany. To nie rozwiąże Twojego problemu. Wbrew pozorom tylko go pogłębi. Bo potem będzie: nikogo nie miałem, a jak już poznałem, to nie wyszło. A jak miało wyjść skoro miało być tylko punktem do odhaczenia.

No to, że mi się nie uda, to ja wiem.


I nie da się w moim wypadku podchodzić do tego inaczej niż zadaniowo. Samo już to, że korzystam z apek randkowych i chodzę na szybkie randki, ma charakter zadaniowy, sztuczny, wymuszony. Bo to nie jest prawdziwe jak w realnym świecie.

Gdybym miał nie podchodzić do tego zadaniowo to by wymagało rzeczy niemożliwych dla mnie - czyli np. zagadania do kogoś przypadkiem, gdy jestem na piwie ze znajomymi. A to się nie zdarzy. Więc zostaje mi podejście zadaniowe, wymuszone.

3 153

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Związek dla samego bycia związku nigdy się nie udaje.

3 154

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Związek dla samego bycia związku nigdy się nie udaje.


Czyli powinienem całkowicie dać sobie spokój i pogodzić się z tym, że umrę w samotności jako prawiczek.

3 155

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Związek dla samego bycia związku nigdy się nie udaje.

Czyli powinienem całkowicie dać sobie spokój i pogodzić się z tym, że umrę w samotności jako prawiczek.

Los bywa przewrotny. Może warto się z nim pogodzić tongue

3 156

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Los bywa przewrotny. Może warto się z nim pogodzić tongue

Pff xD Tylko w moim przypadku, z introwertycznym charakterem, nie ma szans, że coś się przypadkiem zdarzy. Więc dla mnie to oznacza pewną śmierć w samotności tongue

Na przypadek może liczyć jakiś ekstrawertyk, jakiś bad boy, ktoś kto wychodzi przyciąga do siebie ludzi, ale nie ja.

3 157 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 23:04:21)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Skoro wszystko jest na "nie", to właściwie w czym problem? Na "nie" jesteś Ty, na "nie" są wszystkie dziewczyny, na "nie" jest cała przyszłość. Skoro wszystko jasne to gdzie haczyk?

3 158

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Oj tam, też jestem introwertykiem a czasem się przypadkiem coś zdarzało tongue nigdy nie mów nigdy

3 159

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

@jakiemus_czlowiekowi na pewno się nie zdarzy, bo jakby mu się zdarzyło to musiałby przyznać że nie miał racji a co gorsza powodów do jojczenia tongue

3 160

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Skoro wszystko jest na "nie", to właściwie w czym problem? Na "nie" jesteś Ty, na "nie" są wszystkie dziewczyny, na "nie" jest cała przyszłość. Skoro wszystko jasne to gdzie haczyk?

Może po prostu trzeba przestać oszukiwać ludzi od samego początku? Zawsze się słyszy od ludzi wokół, od rodziny, znajomych, że się spokojnie kogoś znajdzie, każdy znajduje, itp. Po cholerę te wszystkie kłamstwa?


Serberys napisał/a:

Oj tam, też jestem introwertykiem a czasem się przypadkiem coś zdarzało tongue nigdy nie mów nigdy

U mnie nie ma szans. U mnie przypadkiem tylko dzieją się złe rzeczy. Nie przypominam sobie, żeby mi coś dobrego przypadkiem wyszło.


KoralinaJones napisał/a:

@jakiemus_czlowiekowi na pewno się nie zdarzy, bo jakby mu się zdarzyło to musiałby przyznać że nie miał racji a co gorsza powodów do jojczenia tongue

Bo się nie zdarzy. Nawet na odrobinę farta w życiu trzeba sobie zasłużyć...

3 161 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-27 23:21:53)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Bo się nie zdarzy. Nawet na odrobinę farta w życiu trzeba sobie zasłużyć...

I czego w związku z tym chciałeś od ludzi na forum? Życie masz już ułożone. Chciałeś o tym poinformować Świat?

3 162

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Mam coś w temacie big_smile tongue

3 163

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jakiś  człowieku.
Twoim problemem jest to że jesteś straaaaasznie skoncentrowany na sobie
To prawda, że kobiety mają  wymagania, i oczekują wielu rzeczy od mężczyzn, tylko niekoniecznie takich,  jak Ty myślisz.
I na dodatek każdą może oczekiwać czegoś innego.
Ty zamiast W trakcie tych spotkań poznawać lepiej te dziewczyny, zbierać więcej faktow i dopiero później wysuwać jakieś wnioski, robisz od razu założenie i szukasz pod nie potwierdzeń.
To jak już tak szukasz, to zapytaj kobiety wprost: czy odrzucilaby prawiczka?

3 164 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 14:18:13)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Ela210 napisał/a:

Twoim problemem jest to że jesteś straaaaasznie skoncentrowany na sobie

Ciekawe jacy Wy byście byli na moim miejscu, gdy przez całe życie nic by się Wam nie udawało w życiu? Każda rzecz, każda moja cecha, jest traktowana przez dziewczyny jako mega wada, co mnie dyskwalifikuje z góry. Nawet nie mam szans na pieprzoną randkę, a co mówić o spotykaniu się dłużej.

Więc niby jak ja mam nie być skoncentrowany na sobie?


Ela210 napisał/a:

To prawda, że kobiety mają  wymagania, i oczekują wielu rzeczy od mężczyzn, tylko niekoniecznie takich,  jak Ty myślisz.
I na dodatek każdą może oczekiwać czegoś innego.

To niby czego oczekują?

Z tego co ja widzę, to np.:
- poprawy statusu życiowego - ja tego nie mogę zapewnić, bo nie mam samochodu/mieszkania, itp.
- bezpieczeństwa, opieki, stabilności w życiu - też tu odpadam, brak samochodu (jak coś się stanie, to zostaje mi autobus/taxi/iść pieszo, jak gdzieś jadę to głównie komunikacją miejską, co dla dziewczyn może być mega problemem), brak własnego mieszkania (jestem zależny od właściciela), brak związków (taki ktoś nie kojarzy się dobrze dziewczynom, pewnie nienormalny; trzeba go uczyć wszystkie od zera; taki ktoś kto nigdy nie miał dziewczyny nie będzie wiedział nawet czy ta dziewczyna to ta jedyna, może mu się tak wydawać, a potem mu się odwidzi; ktoś taki nie wie co to miłość)
- emocji - nie ma szans u mnie, jestem spokojny, poważny, nudny
- wyjazdów na wakacje - dziewczyny też chcą minimum raz w roku się zrelaksować, a ja nigdy nigdzie nie byłem, nie wiedziałbym co robić, itp. Z powodu braku samochodu ciężko by było gdzieś dojechać. Dodatkowo taki ktoś jak ja jest nudny, bo nawet nie miałbym o czym rozmawiać
- itp.

Z tego co widzę po tych paru rozmowach, które miałem z dziewczynami, to są najważniejsze rzeczy, których oczekują dziewczyny. I to co wypisałem, to nie do końca to co ja myślę (zaczynam po prostu tak myśleć, bo widocznie to prawda), tylko to co te dziewczyny powiedziały, albo co można wywnioskować z rozmów z nimi. W necie też jest masa wypowiedzi, artykułów, które też się z tym zgadzają.


Ela210 napisał/a:

Ty zamiast W trakcie tych spotkań poznawać lepiej te dziewczyny, zbierać więcej faktow i dopiero później wysuwać jakieś wnioski, robisz od razu założenie i szukasz pod nie potwierdzeń.

Jak rozmawiam z tymi dziewczynami to nie myślę o moich problemach, bo początkowo mam nadzieję, że mam jakieś szanse. Ale to złudne nadzieje zawsze. Pytam się czasem dopiero potem, gdy i tak jest już po ptokach.

I niby kiedy kurcze miałbym je lepiej poznać?
W apkach randkowych (jeśli jakimś cudem mam parę) to rozmowa jest mega sztuczna i na siłę ze strony dziewczyn zawsze. A dla 99% dziewczyn starczy, że widzą moje zdjęcie i już jestem bez szans nawet na parę. Pozostały 1% odrzuci mnie bo jestem nudny, zwykle po 1 zdaniu. Nie ma szans na spotkanie.
Rozmowa na szybkich randkach to jest 5min, nie da się o niczym pogadać za bardzo. No i przez ten czas widzą jak wyglądam i to, że jestem nudny, więc też nie ma szans.


Powtarzam, że to że dla dziewczyn facet musi mieć doświadczenie, to jest tylko jeden z moich problemów. Nie mam czym zaciekawić dziewczyn. Mam masę wad, a każda jest czymś, co mnie dyskwalifikuje.

3 165

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Odnoszę wrażenie, że ty na start stawiasz się w cholerę niżej od potencjalnej dziewczyny. Cały czas patrzysz na to czy zaspokoisz jej wymagania. A czy ona zaspokoi twoje? Prawdziwa sztuka to znaleźć kogoś kto zaakceptuje nas takimi jakimi jesteśmy, a nie starać się zmieniać pod kogoś. Według mnie ty chcesz się właśnie dopasować do każdej istniejącej kobiety chyba big_smile

Sam jestem introwertykiem, nie mam samochodu, wynajmuję mieszkanie i z charakteru raczej wiele się nie różnimy, a jednak jakoś się udawało zaprosić do siebie czy coś tongue

3 166 Ostatnio edytowany przez wrzosiec (2022-08-28 15:34:55)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Człowiek
.,niby czego oczekują?

...Z tego co ja widzę, to np.:
- poprawy statusu życiowego - ja tego nie mogę zapewnić, bo nie mam samochodu/mieszkania, itp."

Trafiasz na bezrobotne??

-,,bezpieczeństwa, opieki, stabilności w życiu - też tu odpadam, brak samochodu (jak coś się stanie, to zostaje mi autobus/taxi/iść pieszo, jak gdzieś jadę to głównie komunikacją miejską, co dla dziewczyn może być mega problemem),"

A trafia sie ile razy w roku to,, cos"? Taxi to jakis problem wówczas?
Z takim podejściem to lepiej ze za kółkiem nie siadasz. Bezpieczniej

...brak własnego mieszkania (jestem zależny od właściciela), "

W czym niby jesteś zależny?
Wynajmujesz, płacisz i mieszkasz, jak większość młodych ludzi

...brak związków (taki ktoś nie kojarzy się dobrze dziewczynom, pewnie nienormalny; trzeba go uczyć wszystkie od zera.."

A niby czego?

...taki ktoś kto nigdy nie miał dziewczyny nie będzie wiedział nawet czy ta dziewczyna to ta jedyna, może mu się tak wydawać, a potem mu się odwidzi; ktoś taki nie wie co to miłość)"

To może dziewczyna będzie wiedziała?

3 167

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że ty na start stawiasz się w cholerę niżej od potencjalnej dziewczyny.

No bo jestem niżej. Poprzeczka dla mnie jest za wysoko postawiona i nie mam szans doskoczyć do niej. Bo czym ja niby mam się wyróżnić? Zawsze będę życiowym zerem dla nich.


Serberys napisał/a:

Cały czas patrzysz na to czy zaspokoisz jej wymagania. A czy ona zaspokoi twoje?

A kogo obchodzą moje wymagania? Mam jakieś, ale i tak nic mi po nich. Bo nawet jakbym nie miał żadnych, to i tak nikogo nie znajdę.


Serberys napisał/a:

Prawdziwa sztuka to znaleźć kogoś kto zaakceptuje nas takimi jakimi jesteśmy, a nie starać się zmieniać pod kogoś.

Jeśli się nie zmienię, to nikogo nie znajdę. Bo nie ma na świecie dziewczyny, której by się taki ktoś jak ja mógł spodobać. Bo czemu miałbym się spodobać? Co miałoby sprawić, żeby zwróciła na mnie uwagę, skoro ma wokół masą lepszych opcji?


Serberys napisał/a:

Według mnie ty chcesz się właśnie dopasować do każdej istniejącej kobiety chyba big_smile

Nie, nie chcę się dopasować do każdej. Problem w tym, że ja nie pasuję do żadnej. Skoro przez całe życie nikogo nie poznałem, to wydaje mi się, że mogę wysnuć wniosek (i będzie on słuszny), że zwyczajnie ktoś taki jak ja musi być sam do końca życia, bo zwyczajnie nie pasuję do tego świata i nie mam szans spełnić jakichkolwiek wymagań. Bo zawsze znajdzie się u mnie coś, co mnie będzie dyskwalifikować, a wokół będzie w cholerę lepszych facetów do wyboru.

Serberys napisał/a:

a jednak jakoś się udawało zaprosić do siebie czy coś tongue

Ta, ostatnio zaprosiłeś do siebie już na 2 spotkaniu. Dla mnie to niepojęte i na 100% większość dziewczyn by to źle odebrała. Ja w życiu nikogo do siebie nie zaprosiłem, nawet znajomych. W drugą stronę to samo - nigdy nikt mnie nigdzie nie zaprosił.

3 168 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 16:01:30)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
wrzosiec napisał/a:

Trafiasz na bezrobotne??

Pewnie nie. Ale skoro dziewczyna się ceni, to czemu miałaby się związać z kimś, kto nic nie ma? Czemu miałaby nagle związać się z kimś, kto jej nigdzie nie podrzuci, skoro może wybrać kogoś ogarniętego? Albo jeśli będzie się chciała spotkać u mnie, to nie będzie to komfortowe, bo wszyscy wokół będą zaraz wiedzieć? To lepiej wybrać kogoś kto ma własne przytulne mieszkanie.


wrzosiec napisał/a:

A trafia sie ile razy w roku to,, cos"? Taxi to jakis problem wówczas?

Ale samochód to wygoda, to czemu dziewczyna miałaby z tego zrezygnować? Zwłaszcza, że zaraz znajdzie kogoś, kto ten samochód ma.


wrzosiec napisał/a:

W czym niby jesteś zależny?
Wynajmujesz, płacisz i mieszkasz, jak większość młodych ludzi

W moim przypadku: aktualnie wynajmuję pokój, mam kilku współlokatorów. Nadal lepsze to niż mieszkanie z rodzicami. Ale nadal tragedia - jestem związany umową, wszyscy wszystko słyszą, itp.
Od września zmieniam pokój na mieszkanie, ale nadal to nie jest jakaś fajna opcja. Mam jakąś umowę, jestem zdany na właściciela. Mieszkanie to zostało stworzone z większego mieszkania - właściciel z jednego stworzył 3 mniejsze. Więc mam obok "sąsiadów". Jakby im coś przeszkadzało, to będzie problem. Dodatkowo 25m^2 tylko jakoś, więc ciężko się pomieścić by było w 2 osoby. Nie jest tragicznie, ale nadal jednak nie jest jakoś dobrze... A na kupno własnego mieszkania pewnie za minimum 2 lata będę mógł sobie dopiero pozwolić.


wrzosiec napisał/a:

A niby czego?

- nie wiem jak to być w związku z kimś, więc muszę się tego uczyć, dziewczyny nie chcą robić za nauczycielki, nie chcą kogoś kto nie wie co ma robić
- skoro nigdy z nikim nie byłem, to nie wiem jak dbać o kogoś takiego, jak dbać o związek
- dziewczyny oczekują kogoś ogarniętego w łóżku, oczekują bliskości, a ja nie wiem nic, mnie trzeba nawet by było nauczyć jak się całować, dziewczyny chcą kogoś kto wie jak to robić


wrzosiec napisał/a:

To może dziewczyna będzie wiedziała?

Co wiedziała?

3 169

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie no, ja mam ochotę się zastrzelić jak go czytam. 
Jak grochem o ścianę. Ani argumenty logiczne, ani zdrowo rozsądkowe, ani przykłady z własnego życia, z własnych doświadczeń nie docierają. W kółko powtarza jedno i to samo.
Idź Ty chłopie naprawdę do jakiegoś lekarza bo może masz depreche jak stąd w nieskończone... Żaden zdrowo myślący człowiek nie widzi siebie w samych negatywach,podobnie jak przyszłości.
Ty musisz zmienić myślenie bo zaraz będziesz pisał że jesteś mniej niż zero życiowe podczas gdy jesteś zupełnie normalnym facetem, który jedynie nie ma szczęścia w miłości.

3 170

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Jak grochem o ścianę. Ani argumenty logiczne, ani zdrowo rozsądkowe, ani przykłady z własnego życia, z własnych doświadczeń nie docierają. W kółko powtarza jedno i to samo.

Ale ja kurde tego nie wymyślam. Tak po prostu dziewczyny uważają.

3 171

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jak grochem o ścianę. Ani argumenty logiczne, ani zdrowo rozsądkowe, ani przykłady z własnego życia, z własnych doświadczeń nie docierają. W kółko powtarza jedno i to samo.

Ale ja kurde tego nie wymyślam. Tak po prostu dziewczyny uważają.

Mniej głupot z Internetu pustych lasek wypindrzonych na swoich Instagramach.
A te dwie które coś Ci tam powiedziały po tych niby randkach to puścić w niepamięć a kolejnym nie zadawać głupich pytań.

3 172

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Mniej głupot z Internetu pustych lasek wypindrzonych na swoich Instagramach.
A te dwie które coś Ci tam powiedziały po tych niby randkach to puścić w niepamięć a kolejnym nie zadawać głupich pytań.

Dziwnym trafem 100% dziewczyn, które o to pytałem, a są singielkami, ma takie zdanie o ludziach takich jak ja. Więc coś w tym jest.

3 173 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 16:19:28)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Mniej głupot z Internetu pustych lasek wypindrzonych na swoich Instagramach.
A te dwie które coś Ci tam powiedziały po tych niby randkach to puścić w niepamięć a kolejnym nie zadawać głupich pytań.

Dziwnym trafem 100% dziewczyn, które o to pytałem, a są singielkami, ma takie zdanie o ludziach takich jak ja. Więc coś w tym jest.

G*wno w tym jest, i Twoje wyobrażenia że to jakaś prawda objawiona. Nie wiem jak przemówić w tym momencie do rozsądku 30 latkowi że oglądanie się na to co mówią jacyś inni o ludziach jest g*wno warte.
Tytułem przykładu. Mój kolega z pracy mniej więcej w Twoim wieku właśnie wynajął wspólnie z dziewczyną mieszkanie, wcześniej wynajmował pokój ze współlokatorem, nie ma samochodu ani prawa jazdy, a na dodatek dopiero kończy chłopak studia!!! Drugi z kolegów, co prawda ma prawo jazdy, ale jeździ samochodem swojej dziewczyny, bo na razie nie stać go na własny.  Różnica jest taka pomiędzy nimi a Tobą, że żaden z nich nie ma podejścia "jestem zero życiowe". A są na starcie życie. Żaden z nich nie stawia się w pozycji chłopaka, któremu dziewczyna musiałaby podcierać nos.

Wybacz @jakis, ale w Twoim wieku to jest start życia. Nieliczny są już ustawieni Bóg wie jak.

3 174

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

jakis_czlowiek no musisz się stawiać na równi z dziewczyną no, nie ma innego wyjścia, inaczej jak już jakaś się zlituje, to wysokie ryzyko, że zostaniesz wydymany (i to nie tak jakbyś chciał xD)
Co do zmieniania cech charakteru pod kogoś to tak średnio - czy czujesz się samemu dobrze ze sobą? Czy jak będziesz pajacował żeby jakaś łaskawie na ciebie zwróciła uwagę - czy będziesz się wtedy czuł dobrze ze sobą? tongue

Btw. po tamtych znajomościach nie ma już śladu. Teraz tylko czekać znowu aż los kogoś postawi mi na drodze ^^

3 175 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 16:26:30)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

G*wno w tym jest, i Twoje wyobrażenia że to jakaś prawda objawiona. Nie wiem jak przemówić w tym momencie do rozsądku 30 latkowi że oglądanie się na to co mówią jacyś inni o ludziach jest g*wno warte.
Tytułem przykładu. Mój kolega z pracy ...

Idę o zakład, że żaden z nich nie jest tak introwertyczny jak jak. Potrafią wywołać jakieś emocje. Może są bad boyami. Nie mają problemu z zagadaniem. Mają znajomych. Chodzą na imprezy. Czyli są tacy jakich lubią dziewczyny.


KoralinaJones napisał/a:

Wybacz @jakis, ale w Twoim wieku to jest start życia. Nieliczny są już ustawieni Bóg wie jak.

Ale dziewczyny wymagają tego od kogoś kto ma 30 lat. 30 lat to nie 20, w tym wieku już trzeba coś mieć.


Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek no musisz się stawiać na równi z dziewczyną no, nie ma innego wyjścia

Niby jak... Ostatnio jedna młodsza ode mnie dziewczyna napisała, że ktoś bez doświadczenie to dla niej dzieciak, a nie facet tongue

Jak ja niby mam stawiać się na równi z dziewczynami? Skoro nie ma niczego, co by działało na moją korzyść?

3 176

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jakis człowiek
Ty nie masz zielonego pojęcia o dziewczynach, o relacjach itd
Nie wiem co bierzesz, ale odstaw to

3 177 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 16:27:14)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

G*wno w tym jest, i Twoje wyobrażenia że to jakaś prawda objawiona. Nie wiem jak przemówić w tym momencie do rozsądku 30 latkowi że oglądanie się na to co mówią jacyś inni o ludziach jest g*wno warte.
Tytułem przykładu. Mój kolega z pracy ...

Idę o zakład, że żaden z nich nie jest tak introwertyczny jak jak. Potrafią wywołać jakieś emocje. Może są bad boyami. Nie mają problemu z zagadaniem. Mają znajomych. Chodzą na imprezy. Czyli są tacy jakich lubią dziewczyny.


KoralinaJones napisał/a:

Wybacz @jakis, ale w Twoim wieku to jest start życia. Nieliczny są już ustawieni Bóg wie jak.

Ale dziewczyny wymagają tego od kogoś kto ma 30 lat. 30 lat to nie 20, w tym wieku już trzeba coś mieć.


Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek no musisz się stawiać na równi z dziewczyną no, nie ma innego wyjścia

Niby jak... Ostatnio jedna młodsza ode mnie dziewczyna napisała, że ktoś bez doświadczenie to dla niej dzieciak, a nie facet tongue

Jak ja niby mam stawiać się na równi z dziewczynami? Skoro nie ma niczego, co by działało na moją korzyść?


Bredzisz. Albo bredzą te, które spotykasz.

3 178

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
wrzosiec napisał/a:

Jakis człowiek
Ty nie masz zielonego pojęcia o dziewczynach, o relacjach itd
Nie wiem co bierzesz, ale odstaw to

Brawo Sherlocku. Tak, nie mam. Bo nigdy nie byłem w żadnej relacji, to skąd mam wiedzieć?

3 179

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jakis człowiek
Ty nie masz zielonego pojęcia o dziewczynach, o relacjach itd
Nie wiem co bierzesz, ale odstaw to

3 180

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
wrzosiec napisał/a:

Jakis człowiek
Ty nie masz zielonego pojęcia o dziewczynach, o relacjach itd
Nie wiem co bierzesz, ale odstaw to

Brawo Sherlocku. Tak, nie mam. Bo nigdy nie byłem w żadnej relacji, to skąd mam wiedzieć?

Instynkt. Jest jeszcze coś takiego jak instynkt. Tego nie masz?

3 181 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 16:33:30)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Instynkt. Jest jeszcze coś takiego jak instynkt. Tego nie masz?

Robię to co uważam. Ale widocznie robię wszystko źle w takim razie.

Po tylu latach widzę jedno: nawet jak się podobam dziewczynom, to ważne też są rzeczy materialne i moje doświadczenie życiowe. Bez tego ani rusz w moim wieku. Jeśli dziewczyna chciałaby kogoś niedoświadczonego, to sobie weźmie 18latka.

3 182 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 16:36:28)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Instynkt. Jest jeszcze coś takiego jak instynkt. Tego nie masz?

Robię to co uważam. Ale widocznie robię wszystko źle w takim razie.

Po tylu latach widzę jedno: nawet jak się podobam dziewczynom, to ważne też są rzeczy materialne i moje doświadczenie życiowe. Bez tego ani rusz w moim wieku. Jeśli dziewczyna chciałaby kogoś niedoświadczonego, to sobie weźmie 18latka.

Skoro robisz źle, to może warto przemyśleć, co to jest i zacząć robić dobrze. W pierwszej kolejności proponuję przestać przedstawiać jak jak totalny nieudacznik. Jak widzisz, nie działa.

3 183

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Skoro robisz źle, to może warto przemyśleć, co to jest i zacząć robić dobrze.

Powtórzę: wszystko, całe moje życie.

3 184 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-28 16:38:26)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Skoro robisz źle, to może warto przemyśleć, co to jest i zacząć robić dobrze.

Powtórzę: wszystko, całe moje życie.

Jesteś zdrowy. Masz pracę. Radzisz sobie w życiu na swoim poziomie. Nie jesteś milionerem - trudno. Miałeś trudne dzieciństwo i żal do rodziców - jak większość z nas, ale teraz już jesteś dorosły.  Nie miałeś szczęścia do dziewczyn - bywa. Masz swoje lęki - chodzisz na psychoterapię. Powiem tak - standard.

3 185 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-28 16:42:56)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

W pierwszej kolejności proponuję przestać przedstawiać jak jak totalny nieudacznik.

A niby co, w kontekście szans na poznanie kogoś, u mnie działa niby na plus? Nic. Więc nieudacznik to jest dobre określenie.


KoralinaJones napisał/a:

Jesteś zdrowy.

No mniej więcej. Zdrowie psychiczne mocno leży. A zwykłe jako tako.


KoralinaJones napisał/a:

Masz pracę.

No mam. Tak jak wszyscy.


KoralinaJones napisał/a:

Radzisz sobie w życiu na swoim poziomie.

No raczej w takim razie nie radzę sobie.


KoralinaJones napisał/a:

Masz swoje lęki - chodzisz na psychoterapię.

Ta, jeszcze mi brakuje do pełni szczęścia tego, żeby ktoś się o tym dowiedział xD

Posty [ 3 121 do 3 185 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 47 48 49 50 51 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026