Goldi01 napisał/a:Ale to nie jest kłamstwo.
Niby nie. Ale z tego co widzę, to dziewczyny się boją wchodzić w relacje z takimi osobami. Wyżej cenią takich co np. co miesiąc mają inną dziewczynę niż kogoś kto nigdy nikogo nie miał.
Spytałem się parę dziewczyn o to. Odpowiedź była zawsze ta sama: tylko osoba doświadczona, bo ktoś bez doświadczenia ją przeraża.
Więc skoro dziewczyna ma warunek taki, że jej wybranek musi mieć doświadczenie (i o tym wiem), to czym jest ukrywanie faktu braku tego doświadczenia? Dość mocnym nadużyciem by to było. I jak dla mnie wtedy powinna o tym wiedzieć, bo inaczej odpieram jej możliwość wyboru według jej zasad.
Goldi01 napisał/a:Jestem w związku małżeńskim od 6 lat.
Miałem 6 związków. Mam 39 lat.Czyli w sumie nie masz zielonego pojęcia jak to być całe życie sam i jak dziewczyny na takich patrzą...
W okolicach 28 lat jedyne co miałem to kilka tysięcy na koncie. Brak mieszkania, brak auta, brak prawa jazdy, brak stałej pracy. W zasadzie miałem gorzej od was i to mi wcale nie przeszkadzało spotykać się z kobietami.
Spytałem się parę dziewczyn o to. Odpowiedź była zawsze ta sama: tylko osoba doświadczona, bo ktoś bez doświadczenia ją przeraża.
Przeraża, bo? Faktycznie taki facet może być onieśmielony w wielu sprawach. Może sprawiać wrażenie zamkniętego, bo się boi relacji. Człowiek boi się nieznanego i to jest normalne. Masz do tego prawo aby się bać.
Tyle. Kobiety które spotykałeś to po prostu empatyczne betony.
Jest tyle toksyków na świecie, że ja będąc kobietą zdecydowanie wolałbym takiego prawiczka czy faceta bez przeszłości relacyjnej od kasanowy czy właśnie toksyka/psychopatę.
Zresztą facet po wielu związkach często może być właśnie toksykiem. Facet z czystą kartą przeważnie nie ma zaburzeń na tle relacyjnym, bo niby skąd miałby je mieć.