netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 941 wyświetleńzałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 991 do 3 055 z 6 992 ]

2 991 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 00:49:13)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Zawsze jest. No kurczę zawsze jest ktoś lepszy od nas (w szczególności w oczach innych osób). Trochę  przypominasz takie irytujące dziecko tupiące nogą "ja chcę, ja chcę, ja nigdy nie miałem, teraz ja, ja, ja, ja!!!" Tylko nie ma kto dać.

Ale kurde ja nawet nie mam jednej rzeczy, która by mogła działać w moim przypadku na plus. ANI KURNA JEDNEJ, którą bym mógł kogoś zainteresować, pokazać że może warto chociaż spojrzeć na mnie. Wszystko zawsze będzie widziane jako minusy/wady/czerwone flagi.

Zawsze będę gorszy nawet od jakiegoś alkoholika, damskiego boksera, wiecznych beneficjentów socjala, czy innej patologii. Nieważne, że jestem miły dla ludzi, dobrze zarabiam, skończyłem studia, mam dobrą pracę. Bo kurwa podczas rozmowy/przebywania z ludźmi nie potrafię pokazać emocji. I to w sumie głównie podczas rozmów z kimś kogo nie znam, bo po jakimś czasie się otwieram. Ale to już wtedy po ptokach. Bo emocje muszą być na już.


KoralinaJones napisał/a:

Nie wiem jednak co musiałoby się stać, aby Twój w końcu jakoś się zahartował. Może potrzebujesz jeszcze trochę czasu.

Nic. Bo nie ma na to szans po prostu.

Jaki kurde czas? Ja go już nie mam. Mam 31 lat.

Jedynie z biegiem czasu coraz bardziej uzmysławiam sobie, że wszyscy wokół zawsze mieli mnie, mają i będą mieć totalnie w dupie.

2 992

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Masz czas, i potrzebujesz go jeszcze dużo, aby w końcu dojrzeć do tego żeby dać tym wszystkim swoim kompleksom solidnego kopniaka. Nie wiem, może w końcu sam się nimi zmęczysz.

2 993 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 01:01:01)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Masz czas, i potrzebujesz go jeszcze dużo, aby w końcu dojrzeć do tego żeby dać tym wszystkim swoim kompleksom solidnego kopniaka. Nie wiem, może w końcu sam się nimi zmęczysz.

Niby ile? I tak już jestem stary. Za parę lat to już w ogóle moje szanse na poznanie kogokolwiek będą równe 0. I umrę w samotności.


I te wszystkie kompleksy biorą się z mojego doświadczenia, sam przecież widzę jak ludzie mnie traktują/traktowali.


Po prostu ktoś taki jak ja nie jest stworzony do tego, żeby kogoś poznać. Nie zasługuję na to i nigdy nie zasłużę. Jestem marginesem społecznym, jeśli chodzi o relacje z ludźmi. I na tym marginesie już na zawsze zostanę.


Nie wiem co ja sobie w ogóle myślę, że chcę mieć dziewczynę. Jak ja nigdy nawet nikogo nie miałem kogo mógłbym nazwać przyjacielem. Ba, nawet dobrego kolegi nigdy nie miałem. Wszystkie moje znajomości ograniczają zwykle się do tego, że to ja piszę do kogoś, by się dowiedzieć jak leci, a potem dostaję odpowiedź. Praktycznie nikt nigdy sam z siebie do mnie nie napisał. Chyba że po jakąś przysługę...

2 994

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Masz czas, i potrzebujesz go jeszcze dużo, aby w końcu dojrzeć do tego żeby dać tym wszystkim swoim kompleksom solidnego kopniaka. Nie wiem, może w końcu sam się nimi zmęczysz.

Niby ile? I tak już jestem stary. Za parę lat to już w ogóle moje szanse na poznanie kogokolwiek będą równe 0. I umrę w samotności.

Przykro mi, ale w życiu nic na siłę. Tylko zrozumienie tego powinno działać na plus, a Ciebie, jak widzę, ściągnie maksymalnie w dół.

2 995

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

W każdym razie, powodzenia Ci życzę. W wyluzowaniu w końcu wink

2 996 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 01:13:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

W każdym razie, powodzenia Ci życzę. W wyluzowaniu w końcu wink

Nie da rady. Jak ja mam wyluzować, jak na każdym kroku wszystko i wszyscy kopią mnie w dupę pokazując jak bardzo jestem gówno wart?

Po prostu nie nadaję się do życia i tyle.

2 997 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 01:37:22)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ty sam się kopiesz. Nie wszyscy, nie na każdym kroku, leczy Ty sam. Tobie jest bardzo dobrze w roli ofiary życiowej. Normalnie człowiek w końcu mówi a p*rdolę to... Pomaga.. Ale nie Ty. Ty celebrujesz to jaki jesteś nudny, jak to nie spełniasz wymagań, jak to jesteś już stary i po ptokach. Nie wiedziałam że życie kończy się przed 30 tongue

Chyba w końcu założę autorski temat Czemu przed 30 nie wyszłam za mąż? - studium przypadku Zrobię Ci konkurencję tongue
I żeby było w dobrym tonie, będę się tam wyłącznie użalać nad sobą. Nic pozytywnego, nic co by rokowało na przyszłość. Rozgrzebię przeszłość, i wszystko zwalę na rodziców.

jakis_czlowiek napisał/a:

Po prostu nie nadaję się do życia i tyle.

Idź do psychiatry. Może Ty masz jakąś depresję?


Po prostu, spotkanie w życiu odpowiedniej osoby, to jest wypadkowa wielu czynników. Tego ani nie przyspieszysz ani nie zaplanujesz, ani sobie nie zorganizujesz (chociaż tutaj niektórzy tak robią  a potem żal i płacz że to nie to).

2 998

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Oczywiście że on powinien udać się na konsultację do psychiatry a dopiero potem na terapię.

Kochany Włodku, zlokalizowałeś tyle swoich problemów, ja bardzo chętnie bym je rozwiązał za Ciebie ale aż takiej władzy nie mam sad.
Zdradzę Ci mój pomysł na życie, umówmy się.. życie głownie składa się z rozwiązywania problemów/przeszkód a nie z orgii z tajskimi prostytutkami, a więc.. Jeżeli masz jakiś problem w życiu, starasz się go rozwiązać z 3 różnych perspektyw z pełnym zaangażowaniem i dostępnymi zasobami, jeżeli nie przyniosło to efektu (nie wszystkie problemy da się rozwiązać) przechodzisz dalej i nie tracisz już czasu w poczuciu akceptacji, myśl że zrobiłeś co mogłeś pomimo porażki ma właściwości terapeutyczne. Obserwując Twoje wpisy, nie wykazujesz jakiegoś wielkiego działania, może 5% potencjału. Ale czasami trzeba się zajebać jak wół i się poświęcić. I tak jest Ci niewygodnie, może warto byłoby to wykorzystać i zrobić coś za "jednymi łzami". Próbowałem Ci resetować psychikę, może trochę wkurwić żebyś się obudził, nic personalnie do Ciebie nie mam i nigdy nie miałem. Uważam że jesteś fajny, przystojny chłopak, z stabilną, dobrze płatną pracą (czyli głupi nie jesteś). Ubolewam nad tym że ten świat nie jest stworzony dla Ciebie, dla mnie też nie z tą różnicą że ja mam dobre umiejętności adaptacyjne i porzuciłem chęć zmiany świata na poczet zrobienia z niego mojej suki, może kiedyś stworzę wehikuł czasu i cofnę się do lat 20. Poza tym, jesteś programistą, zacznij rozmawiać z jebaną kaczką. Najważniejsze, zakoduj sobie że nikt nie zadba o Ciebie tak jak Ty możesz o siebie, ani żona, ani kochanka, ani rodzice, ani dzieci. Masz jakiś syndrom ofiary i obwiniasz za część problemów swoich rodziców, nie chcesz wziąć odpowiedzialności bo obwinianie kogoś jest łatwiejsze. Nikt nie miał idealnych rodziców, drudzy nie mieli ich wcale a trzeci nie chcieli by ich mieć. W życiu tak na prawdę rodzisz się sam i umierasz się sam, a cały sens w tym że dla niektórych ma znaczenie w jakim stylu przyjdzie im odejść.

2 999

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Uważaj, bo idziesz trochę niebezpieczną drogą. Co zrobisz kiedy już będzie spełniał te wymagania i nadal będzie nic?

No ale na 99% i tak nic z tego nie będzie pewnie. Bo np. nigdy nie uda mi się mocno zmienić np. mojego charakteru. Czy paru innych rzeczy. Zawsze będzie w okolicy ktoś lepszy, ktoś bardziej interesujący.


M!ri napisał/a:

Nawet jak znajdziesz sobie dziewczynę to wiesz co? Twoje życie będzie dokładnie takie samo jak teraz. Tak jak jesteś teraz nieszczęśliwy, tak będziesz nadal. Związek Cię nie wyleczy. To złudzenie.

Super, a może ja chcę chociaż poznać to złudzenie?

Skończcie mi kurna próbować udowodnić, że wcale nie chcę kogoś poznać, bo kurde chcę.

Wy cały czas kogoś macie, jesteście po x związkach, ani trochę nie wiecie jak się czuje ktoś taki jak ja. Co nie znaczy, że nie doceniam tego co piszecie (chociaż można mieć wrażenie, że mam to w dupie xD).

Nie wszyscy, ja Cię rozumiem i myślę, że kolejny rok bycia samemu pogłębia u Ciebie ten stan, że źle znosisz życie w pojedynkę.
Też nie rozumiem tych głosów, że na pewno osoba samotna szuka opiekuna, czy szczęścia, czy kogoś, kto ją poprowadzi przez życie. Wystarczy, że napiszesz, że kogoś szukasz, a już dostajesz diagnozę, że na pewno dlatego, że sam nie umiesz być szczęśliwy ze sobą i szukasz kogoś, kto zapełni Ci jakąś pustkę. Myślę, że osoby to piszące albo klepią tę formułkę automatycznie, bez reflekscji, albo same takie były, szukały kogoś by sobie coś tam zapełnić, nie wiem.
Uważam, że ludzie(zwyjatkami jednostek aspołecznych czy nie potrzebujących kontaktu, którym wystarcza powierzchowne relacje), potrzebują pary, związku  i to jest normalna potrzeba. Nikt nie daje porad tego typu, czy nowozencom: ten Twój mąż ma Cię uszczęśliwić  oczekujesz tego a sama masz sobie dać szczęście, nie wychodz za niego za mąż a wogole to naucz się żyć sama ze sobą albo: nie powinieneś mieć kobiety, bo to nie jest panaceum na bolączki i  twoja opiekunka, musisz się nauczyć żyć sam. Pytanie tylko ile sam, rok, piec, dziesięć starczy?
A jednak ludzie tworzą związki, małżeństwa.
Porada o nauczeniu się życia samemu, ogarnięciu się samemu jest dobra dla osoby, ktora dopiero co wyszła ze związku, albo dla osób, które od czasów nastolatka ciągle są w jakimś związku, okresy samotności wynoszą parę tygodni-dla takich osób to dobra rada a  nie dla kogoś, kto jest lata sam. Dlatego Cię rozumiem.
I nie podoba mi się ocenianie, że jak ktoś szuka kobiety czy mezczyzny, to na pewno aby sobie coś zapełnić i aby druga osoba uczyniła kogoś szczęśliwym i bez problemów w życiu.

3 000 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-17 10:25:26)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

W dobie miliona ofert, w tym specjalnie dla singli, gdzie zawiozą, odwiozą, żarcie pod nos podstawią nigdy nie być na wakacjach?

No, da się tak. Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

Nawet jak znajdziesz sobie dziewczynę to wiesz co? Twoje życie będzie dokładnie takie samo jak teraz. Tak jak jesteś teraz nieszczęśliwy, tak będziesz nadal. Związek Cię nie wyleczy. To złudzenie.

Będzie zupełnie inaczej w kontekście związku. Nie będzie już szukał dziewczyny, będzieual z kim porozmawiać, będzie seks i bliska osoba, drugi człowiek obok. Resztę pól  życia typu praca i takie tam Jakiś Człowiek sam ogarnia i to nieźle z tego co czytam.
Mówię trochę pod siebie bo pamiętam jak jeszcze byłam w związku, to zupełnie inne życie, wystarczyła sama świadomość, że ktoś jest obok, że istnieje. Ważny był też aspekt fizyczny, seks ale i dotyk,przytulenie.
Rozmawiałam kiedyś na ten temat z terapeutą i powiedział, że to normalne potrzeby człowieka. Nawet się spierałam na sesjach mówiąc, że nigdy sobie nikogo nie znajdę i zawsze będę sama a terapeuta kontrował to, mówiąc, czemu pani tak uważa, z resztą nigdy nie słyszałam tam porad typu: pani Rossanko szuka pani sobie kogoś by panią uszczęśliwił a pani sama ma sobie dać szczęście. Wręcz przeciwnie, słyszałam słowa zachęty, by sobie kogoś znaleźć.
Piszę to bo Jakiś Człowiek jest w pewnym stopniu podobny do mnie jak go czytam,  nawet był czas, że dowalałam sobie jak on, że jestem beznadziejna, mam   bezbadziejną, nic nie wartą pracę, wyglądam nie tak, mam okropną figurę, brzydka twarz, nudny i popaprany charakter i na pewno zawsze będę sama.
Co było niekorzystne i źle działało mi na psychikę.

3 001

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Też nie rozumiem tych głosów, że na pewno osoba samotna szuka opiekuna, czy szczęścia, czy kogoś, kto ją poprowadzi przez życie. Wystarczy, że napiszesz, że kogoś szukasz, a już dostajesz diagnozę, że na pewno dlatego, że sam nie umiesz być szczęśliwy ze sobą i szukasz kogoś, kto zapełni Ci jakąś pustkę.

Może dlatego, że jak się pociągnie za język to wychodzi że…

jakis_czlowiek napisał/a:

Jestem taką dupą wołową, że pewnie i tak bym nic nie dał rady załatwić, dojechać na miejsce, itp. W życiu w żadnym hotelu nie byłem, nawet nie wiedziałbym co ze sobą na takie wakacje wziąć pewnie. A nawet jakbym dał radę, to pewnie bym się zgubił, a potem moje ciało gdzieś w rowie znaleźli xDD

A na pomysł na jakąkolwiek aktywność jest zawsze ta sama odpowiedź:

jakis_czlowiek napisał/a:

Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

3 002

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:

A na pomysł na jakąkolwiek aktywność jest zawsze ta sama odpowiedź:

jakis_czlowiek napisał/a:

Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

Nie, to była odpowiedź na temat wyjazdu gdzieś samemu na wakacje.

Przecież zawsze piszę, że gram w nogę (~1-2x w tygodniu), biegam (w tym roku mam jeszcze z 3 półmaratony do ukończenia). Gram w planszówki z ludźmi z pracy (1-2x w miesiącu). To nie są aktywności? smile Nie mam problemu żeby to robić.

Po prostu są pewne rzeczy, których robienie samemu mi nie odpowiada.

3 003 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 10:42:13)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

On robi z siebie taką dupę wołową.  Znajduje sobie czynniki, które jego zdaniem wykluczają go z normalnego życia, trzyma się swoich założeń i teorii i nie robi nic aby te założenia i teorie obalić albo przynajmniej zweryfikować. Przykład z prawem jazdy. Jeżeli jego zdaniem posiadanie prawa jazdy to jest must have szczęśliwego, udanego związku a jemu na stworzeniu takiego związku zależy, to normalnie już dawno to prawo jazdy powinien robić. Ale nie zrobi, bo na temat robienia prawa jazdy też ma milion teorii i założeń, których nie zamierza weryfikować lub zmieniać.
Nie mam dziewczyny, bo nie mam prawa jazdy, bo każda dziewczyna chce chłopaka z prawem jazdy, ale nie zrobię prawa jazdy, bo nie umiem, ale nie próbowałem, bo się boję, ale nie spróbuję nawet przełamać strachu i podjąć jakiegoś wysiłku, bo i tak nie dam rady, a poza tym jak zrobię prawo jazdy, to i tak to nic na pewno nie da. I tak ze wszystkim.

Zaraz napisze, że 30 latek na kursie prawa jazdy będzie wyglądał idiotycznie, bo każdy normalny człowiek robi prawo jazdy do 30 tongue

3 004 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-17 10:46:25)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Też nie rozumiem tych głosów, że na pewno osoba samotna szuka opiekuna, czy szczęścia, czy kogoś, kto ją poprowadzi przez życie. Wystarczy, że napiszesz, że kogoś szukasz, a już dostajesz diagnozę, że na pewno dlatego, że sam nie umiesz być szczęśliwy ze sobą i szukasz kogoś, kto zapełni Ci jakąś pustkę.

Może dlatego, że jak się pociągnie za język to wychodzi że…

jakis_czlowiek napisał/a:

Jestem taką dupą wołową, że pewnie i tak bym nic nie dał rady załatwić, dojechać na miejsce, itp. W życiu w żadnym hotelu nie byłem, nawet nie wiedziałbym co ze sobą na takie wakacje wziąć pewnie. A nawet jakbym dał radę, to pewnie bym się zgubił, a potem moje ciało gdzieś w rowie znaleźli xDD

A na pomysł na jakąkolwiek aktywność jest zawsze ta sama odpowiedź:

jakis_czlowiek napisał/a:

Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

A mimo tego ma całkiem dobrą pracę, jest niezależny i ogarnia sprawy życiowe;) nieźle jak na Dupe Wolowa. Czyli aż taka dupa wołowa to nie jest, tylko myśli o sobie źle, zupełnie niepotrzebnie.
I niepotrzebnie sobie dowala.
A jakby gdzieś jednak pojechał, to okazałoby się, coś tak czuję, że i hotel byłby ogarnięty i miejscowe atrakcje. Niktby nie zginął w rowie i nikogoby nie porwali.

3 005 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 10:49:02)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Spraw życiowych to on właśnie nie ogarnia. Siedzi w stagnacji i zgnuśnieniu i ma winnego... że jest nudny.

3 006

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

A jakby gdzieś jednak pojechał, to okazałoby się, coś tak czuję, że i hotel byłby ogarnięty i miejscowe atrakcje. Niktby nie zginął w rowie i nikogoby nie porwali.

I jeszcze, co gorsze, mógłby mu się spodobać.

Ale nie spróbuje, nie zaryzykuje, bo ryzyko, robienie jest nieprzyjemne i właściwie po co skoro można siedzieć bezpiecznie w domu.


rossanka napisał/a:

ogarnia sprawy życiowe

Właśnie nie ogarnia. Nie dba o wypełnianie swoich potrzeb.

Jak ktoś jest głodny, a nie umie zrobić carbonary to albo uczy się ją robić albo sięga po chleb ze smalcem.

Brakuje mu bliskości? Dlaczego nie pielęgnuje relacji przyjacielskich?
Brakuje mu docenienia? Niech robi fotki słodkich piesków i zbiera lajki na instagramie.
Itd..


Można wziąć się za siebie i ciężko pracować na sukces bez gwarancji, że się uda (ale pracować, a nie tylko użalać się nad sobą) albo odpuścić i zadbać o swoje potrzeby inaczej. Nie każdy spotka miłość, nie każdy będzie w związku. Tak jak nie każdy będzie cenionym politykiem czy sławną modelką.

https://www.youtube.com/watch?v=PKejjlmumeY

3 007 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 11:09:48)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:

Brakuje mu bliskości? Dlaczego nie pielęgnuje relacji przyjacielskich?

Ty se jaja robisz? Czytasz w ogóle co ja piszę? Nie mam żadnych przyjaciół, nigdy nie miałem. Znajomych mam, ale takich co widzę podczas grania w piłkę, albo podczas integracji teamu z poprzedniej pracy.

Za każdym razem jak mi zależało na utrzymaniu jakiejś znajomości (takiej gdzie można byłoby się z kimś normalnie po prostu spotkać na piwo), to byłem olewany ciepłym moczem. Tylko ja próbowałem utrzymać kontakt, inni zawsze to mieli gdzieś.

Więc jak niby mam pielęgnować coś, czego nie ma?


KoralinaJones napisał/a:

Spraw życiowych to on właśnie nie ogarnia.

Tu się zgodzę. Mam wykształcenie, dobrze płatną pracę, mam gdzie mieszkać. Nie martwię się, że mi nie starczy do kolejnego miesiąca. I tyle.

3 008 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 11:24:19)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

KoralinaJones napisał/a:

Spraw życiowych to on właśnie nie ogarnia.

Tu się zgodzę. Mam wykształcenie, dobrze płatną pracę, mam gdzie mieszkać. Nie martwię się, że mi nie starczy do kolejnego miesiąca. I tyle.

Ale przecież jestem programistą... Kilka postów wcześniej twierdziłeś że nie da się z tego zrobić atutu, że takim wykształceniem i dobrze płatną pracą nie da się obronić. Twoje podejście do życia to nawet nie jest droga przez mękę, to jest droga cierniowa na Golgotę, którą sam sobie urządzasz, tylko i wyłącznie własnym podejściem do życia. Znam ludzi, którzy mają taki syndrom ofiary, cierpiętnika, takich którzy wręcz czerpią jakąś satysfakcję z tego że im jest źle, ciągle to podkreślają, uwypuklają. Ograniczam z nimi kontakty do niezbędnego minimum. Zgadnij dlaczego.

3 009

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

Brakuje mu bliskości? Dlaczego nie pielęgnuje relacji przyjacielskich?

Ty se jaja robisz? Czytasz w ogóle co ja piszę? Nie mam żadnych przyjaciół, nigdy nie miałem.

Czytam i właśnie widzę, że masz głęboki problem ze sobą i nie jest nim brak kobiety.

Musisz najpierw ogarnąć jak zawiązywać kontakty międzyludzkie i o nie dbać zanim w ogóle przymierzysz się do takiego wyzwania jakim jest związek. A jak już będziesz miał jakichś przyjaciół to może okazać się, że baba wcale nie jest Ci potrzebna.

3 010 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 11:28:37)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Ale przecież jestem programistą... Kilka postów wcześniej twierdziłeś że nie da się z tego zrobić atutu, że takim wykształceniem i dobrze płatną pracą nie da się obronić.

Dla mnie to plus. Ale to nie ma żadnego znaczenia w kontekście znalezienia dziewczyny. To się może będzie liczyć, ale jak już związek będzie trwać trochę. Ale nie na początku. Wykształceniem nie sprawię, że pojawią się emocje podczas rozmowy z nieznajomą osobą.


M!ri napisał/a:

Musisz najpierw ogarnąć jak zawiązywać kontakty międzyludzkie i o nie dbać zanim w ogóle przymierzysz się do takiego wyzwania jakim jest związek. A jak już będziesz miał jakichś przyjaciół to może okazać się, że baba wcale nie jest Ci potrzebna.

Jezuu, Ty znowu to samo...

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD


I jak niby mam zawiązywać kontaktu międzyludzkie, jak ludzi zwyczajnie żadne znajomości nie obchodzą? Mam parę znajomości, które wypisałem wyżej. Plus czasem od święta parę innych osób, z którymi coś pogadam. Ale nigdy nie miałem kogoś z kim mogę gdzieś wyjść na piwo, itp. I to się nie zmieni. Bo po prostu nie ma nawet jak takie osoby poznać. Czasy szkoły/studiów już minęły. Teraz każdy ma własne życie.

3 011

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale przecież jestem programistą... Kilka postów wcześniej twierdziłeś że nie da się z tego zrobić atutu, że takim wykształceniem i dobrze płatną pracą nie da się obronić.

Dla mnie to plus. Ale to nie ma żadnego znaczenia w kontekście znalezienia dziewczyny. To się może będzie liczyć, ale jak już związek będzie trwać trochę. Ale nie na początku. Wykształceniem nie sprawię, że pojawią się emocje podczas rozmowy z nieznajomą osobą.

No co Ty nie powiesz... Ale podobno jak mówisz żeś programista to Cię skreślają w przedbiegach. To może jednak nie za tego programistę Cię skreślają.

3 012 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 11:30:20)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

No co Ty nie powiesz... Ale podobno jak mówisz żeś programista to Cię skreślają w przedbiegach. To może jednak nie za tego programistę Cię skreślają.

Programista - nadal twierdzę, że to jest źle odbierane przez ludzi spoza branży.

I gdzie ja teraz piszę o byciu programistą? Pisałem o wykształceniu i zarobkach (to nie jest minusem, ale plusem też nie, przynajmniej na początku znajomości). I tyle. Nie o tym, czym się zajmuję.

3 013

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD

Rączki chyba masz sprawne?

jakis_czlowiek napisał/a:

Bo po prostu nie ma nawet jak takie osoby poznać. Czasy szkoły/studiów już minęły.

Nie da się. Wiadomo

3 014 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 11:40:11)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

No co Ty nie powiesz... Ale podobno jak mówisz żeś programista to Cię skreślają w przedbiegach. To może jednak nie za tego programistę Cię skreślają.

Programista - nadal twierdzę, że to jest źle odbierane przez ludzi spoza branży.

Ty naprawdę tworzysz jakieś chore teorie (zaczerpnięte chyba z memów), w których się utwierdzasz i okopujesz. Jestem człowiekiem spoza branży i hasło programista jest mi totalnie obojętne. Jedyne z czym mi się kojarzy to z tym że praca polega na pisaniu programów komputerowych (tak mniemam). Po prostu szukasz na siłę odpowiedzi na swoje problemy. Równie dobrze mógłbyś zrzuć winę na swój duży palec u nogi. Tyle ma wspólnego z Twoją samotnością bycie programistą.

Zresztą, był tu chyba na forum taki jeden programista. Bardzo rozrywkowy facet.

3 015 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-17 12:07:39)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

A jakby gdzieś jednak pojechał, to okazałoby się, coś tak czuję, że i hotel byłby ogarnięty i miejscowe atrakcje. Niktby nie zginął w rowie i nikogoby nie porwali.

I jeszcze, co gorsze, mógłby mu się spodobać.

Ale nie spróbuje, nie zaryzykuje, bo ryzyko, robienie jest nieprzyjemne i właściwie po co skoro można siedzieć bezpiecznie w domu.


rossanka napisał/a:

ogarnia sprawy życiowe

Właśnie nie ogarnia. Nie dba o wypełnianie swoich potrzeb.

Jak ktoś jest głodny, a nie umie zrobić carbonary to albo uczy się ją robić albo sięga po chleb ze smalcem.

Brakuje mu bliskości? Dlaczego nie pielęgnuje relacji przyjacielskich?
Brakuje mu docenienia? Niech robi fotki słodkich piesków i zbiera lajki na instagramie.
Itd..


Można wziąć się za siebie i ciężko pracować na sukces bez gwarancji, że się uda (ale pracować, a nie tylko użalać się nad sobą) albo odpuścić i zadbać o swoje potrzeby inaczej. Nie każdy spotka miłość, nie każdy będzie w związku. Tak jak nie każdy będzie cenionym politykiem czy sławną modelką.

https://www.youtube.com/watch?v=PKejjlmumeY

No niestety. Tego nawet praca nad sobą, nad charakterem i wnętrzem, oraz na tym co zewnętrzne typu sylwetka czy prawo jazdy i zainteresiwania-nie ma na to wpływu. Jest mnóstwo osób bezrefleksyjnych, bez zainteresowan, mściwych, leniwych, wrednych, albo naiwnych i życiowo nieogarniętych a są w związkach.

Cenionym politykiem czy modelką? Nie kazdy będzie też astronauta, milionerem czy gwiazdą na miarę Lewandowskiego, ale ilu tak naprawdę tego chce a ile chce mieć jednak udany związek?

Jestem ekspertem w życiu samemu, teraz 10lat, przed związkiem ponad 10 lat, licząc od pelnoletnosci i to na dobrą sprawę nie napawa jakimś optymizmem. Owszem lepsze to niż mię  partnera przemocowca  hazardzistę, czy alkoholika, tylko, że zakjadanue od razu złego scenariusza jest po prostu głupie. Równie dobrze para mize nie chcieć dziecka, bo co jeśli dziecko zostanie mordercą, narkomanem czy pedofilem? To już jest skrajna głupota takie myślenie, które wpływa na dalsze postępowanie.

3 016

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Po prostu są pewne rzeczy, których robienie samemu mi nie odpowiada.

Mi nie odpowiada z 50% rzeczy które robię sam, czasem na tym to polega, jakbym miał robić tylko to co mi odpowiada i na co mam ochotę to pewnie bym stworzył tu swój własny temat za jakiś czas.

3 017

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD

Rączki chyba masz sprawne

Przecież to zupełnie coś innego sad a gdzie bliskość drugiej osoby :0

3 018

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Psycholog Na Niby napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Po prostu są pewne rzeczy, których robienie samemu mi nie odpowiada.

Mi nie odpowiada z 50% rzeczy które robię sam, czasem na tym to polega, jakbym miał robić tylko to co mi odpowiada i na co mam ochotę to pewnie bym stworzył tu swój własny temat za jakiś czas.

Jakie na przykład rzeczy?

3 019 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 11:47:17)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD

Rączki chyba masz sprawne?

Powiedziałbym kilka brzydkich słów teraz, ale może po prostu uznam, że tego nie widziałem.

3 020 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 12:08:51)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jak bym się zorientowała, że jedynym celem w życiu mężczyzny jest mieć udany związek, wiałabym gdzie pieprz rośnie.

To bardzo duże obciążenie mieć świadomość, że ktoś pokłada we mnie wszystkie swoje nadzieje na udane życie oraz - wbrew pozorom negatywne odczucie, -  że jest się dla kogoś wyłącznie celem do zaspokojenia. To przykre uczucie być traktowanym instrumentalnie, nawet w dobrej wierze.

3 021

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD

Rączki chyba masz sprawne?

Powiedziałbym kilka brzydkich słów teraz, ale może po prostu uznam, że tego nie widziałem.

No ale o co Ci chodzi? To jakieś obraźliwe czy tabu? Przewrażliwiony jesteś mocno na swoim punkcie.

3 022

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

A jak np. brakiem dziewczyny rozwiążę brak seksu? Znajomi mi w tym nie pomogą xD

Rączki chyba masz sprawne?

Powiedziałbym kilka brzydkich słów teraz, ale może po prostu uznam, że tego nie widziałem.

Na co się oburzasz? W masturbacji nie ma niczego złego.

Wydaje Ci się że podczas seksu niebo się rozstępuje? No nie jest tak.

3 023

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:


https://www.youtube.com/watch?v=PKejjlmumeY

O właśnie, bardzo dobry odcinek (przesłuchałam już część podcastów). I zawiera całe clou sprawy. Nawet jak ktokolwiek popracuje nad sobą, stanie się lepszą wersją siebie, jak to się mówi,
to się ma nijak do omawianej w tym wątku sprawy, że będzie kiedyś w związku. To nie ma nic na rzeczy, bo są osoby, całkiem bezrefleksyjne, które w życiu nie stosowały jakiejś konstruktywnej retrospekcji, po prostu sobie żyją, a związki zdarzają się same z siebie. Ani ich jakaś wielka w tym zasługa, ani wina tych pierwszych, którzy tego związku nie mają.
"Bądź ciekawy, miej pasje, rozwijaj się i pracuj nad sobą, zadbaj o wygląd, uprawiaj sport, rozwijaj się zawodowo, miej fajną pracę, zwiedzaj kraje i poznawaj inne kultury, bywaj wśród ludzi, wychodz czesto z domu" - wszystko fajnie, ale to się ma nijak do poznania partnera. Może poznasz robiąc powyższe rzeczy, może nie poznasz. Ronie dobrze możesz zapoznać kogoś mając zero aktywności fizycznej, brak fajnej pracy, zainteresowań i jakiś specjalych zdolności - ot i przypadek.

Coś takiego chodziło mi po głowie i ten odcinek mi to zobrazował. Kiedyś, jak jeszcze byłam na terapii, poszłam tam z pewnym problemem, ale w trakcie spotkań wyszedł problem związków, nad którym również chciałam popracować, Naiwnie wtedy myślałam, ze może we mnie coś jest nie tak - i jak popracuje nad tym czy nad tamtym, będę bardziej śmiała, wyluzowana, zapisze się na różne aktywności aby poznać więcej ludzi - będzie to przepis na w końcu poznanie kogoś i bycie w związku (bo 30ka już minęła a i w otoczeniu nagle zaczeły sie robić pary na poważnie i zaczynał się wysyp ślubów i rodzenia się pierwszych dzieci). Nic bardziej mylnego, na to przepisu nie ma, albo się zdarzy albo nie.

3 024

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Dzisiaj na dokładkę znowu mi odwołali speed randki... Więc jedyna szansa, żeby kogoś poznać w tym miesiącu odpadła...

3 025

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

Rączki chyba masz sprawne?

Powiedziałbym kilka brzydkich słów teraz, ale może po prostu uznam, że tego nie widziałem.

Na co się oburzasz? W masturbacji nie ma niczego złego.

Wydaje Ci się że podczas seksu niebo się rozstępuje? No nie jest tak.

Teraz już popłynęłaś to zupełnie inne doznania. Jakbyś jadła loda z lodziarni a lizała  wizerunek loda wydrukowanego na najlepszej super drukarce z pięknymi kolorami tuszów.
(bez skojarzeń z tym lodem, gorąco jest, to mi sie skojarzyło:P)

3 026

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dzisiaj na dokładkę znowu mi odwołali speed randki... Więc jedyna szansa, żeby kogoś poznać w tym miesiącu odpadła...

Jedyna to nie, trzeba trafu,
Żyj sobie, albo się trafi albo nie. Nie dam Ci przepisu.

3 027

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dzisiaj na dokładkę znowu mi odwołali speed randki... Więc jedyna szansa, żeby kogoś poznać w tym miesiącu odpadła...

Prędzej zawału dostaniesz od tego ciśnienia, żeby kogoś poznać, niż kogoś poznasz. Ty musisz żyć pod niebywałą presją. I to na własne życzenie.

3 028 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 12:49:45)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Jedyna to nie, trzeba trafu,
Żyj sobie, albo się trafi albo nie. Nie dam Ci przepisu.

Jedyna. Bo żeby nawet ten traf był, to trzeba mieć gdzie kogoś poznać. A skoro ja nie chodzę na żadne imprezy, itp., to takie speed randki to jedyna możliwość.


KoralinaJones napisał/a:

Prędzej zawału dostaniesz od tego ciśnienia, żeby kogoś poznać, niż kogoś poznasz. Ty musisz żyć pod niebywałą presją. I to na własne życzenie.

Bo kurde Ty i inne kobiety nie macie tego problemu. Co chwilę pewnie ktoś do Was podchodzi zagadać i dać kontakt. Więc presji też nie macie żadnej, bo zawsze kogoś poznacie. Ja mam szansę, żeby poznać kogoś (chociażby po to żeby pogadać) raz na miesiąc lub rzadziej. Więc jak mi odpada szansa, to jest mega denerwujące.

3 029 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-17 12:49:19)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jedyna to nie, trzeba trafu,
Żyj sobie, albo się trafi albo nie. Nie dam Ci przepisu.

Jedyna. Bo żeby nawet ten traf był, to trzeba mieć gdzie kogoś poznać. A skoro ja nie chodzę na żadne imprezy, itp., to takie speed randki to jedyna możliwość.

Nie o imprezach mówiłam, o codzienne życie, prozaiczne czynności. Mozesz kogoś spotkać wynosząc śmieci. Będzie szła kobieta, potknie się i wywali zakupy, bo będzie wracała akurat ze sklepu, a Ty jej pomożesz zbierać - czy inna całkiem zwykła sytuacja, tak się ludzie poznają. A niektórzy nie i są sami dziesięciolecia.

3 030 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 12:54:06)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Nie o imprezach mówiłam, o codzienne życie, prozaiczne czynności. Mozesz kogoś spotkać wynosząc śmieci. Będzie szła kobieta, potknie się i wywali zakupy, bo będzie wracała akurat ze sklepu, a Ty jej pomożesz zbierać - czy inna całkiem zwykła sytuacja, tak się ludzie poznają. A niektórzy nie i są sami dziesięciolecia.

Takie rzeczy się nie zdarzają. A na pewno nie mężczyznom. Wam często starczy że po prostu stoicie sobie gdzieś i już ktoś chętny daje numer. Nic nie musicie robić zwykle xD

A że ja nie potrafię zagadywać, to jedyna szansa to są speed randki i tyle.

Nawet jakbym komuś pomógł z czymś, to i tak bym nie zagadał. Zresztą co miałbym powiedzieć? Nic. Jeśli już pomagam to nie po to, żeby zagadywać.

3 031

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie o imprezach mówiłam, o codzienne życie, prozaiczne czynności. Mozesz kogoś spotkać wynosząc śmieci. Będzie szła kobieta, potknie się i wywali zakupy, bo będzie wracała akurat ze sklepu, a Ty jej pomożesz zbierać - czy inna całkiem zwykła sytuacja, tak się ludzie poznają. A niektórzy nie i są sami dziesięciolecia.

Takie rzeczy się nie zdarzają. A na pewno nie mężczyznom. Wam często starczy że po prostu stoicie sobie gdzieś i już ktoś chętny daje numer. Nic nie musicie robić zwykle xD

A że ja nie potrafię zagadywać, to jedyna szansa to są speed randki i tyle.

Nawet jakbym komuś pomógł z czymś, to i tak bym nie zagadał.

To zagadaj. To się da zrobić, wiem, bo też taka byłam. DO 30 wstydziłam się zagadać do obcego mężczyzny, na ulicy. Jak Ciebie czytam to w wielu punktach jakbym czytała swoją meską wersję gdy miałam 30 lat.
Rusz się w końcu do czynu (mam na myśli na przykład przełamanie się i zagadywanie do obcych kobiet), bo skończysz jak ja i dopiero będzie.
Co do numeru - może ona nie będzie chciała dać swojego numeru, etdy będziesz mieć niekomfortową sytuację przez 5 sekund. I tyle. A może da, a tak to zaprzepaścisz okazję,

3 032

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Bo kurde Ty i inne kobiety nie macie tego problemu. Co chwilę pewnie ktoś do Was podchodzi zagadać i dać kontakt. Więc presji też nie macie żadnej, bo zawsze kogoś poznacie. Ja mam szansę, żeby poznać kogoś (chociażby po to żeby pogadać) raz na miesiąc lub rzadziej. Więc jak mi odpada szansa, to jest mega denerwujące.

Tak. Rozdają mi wizytówki na ulicy a ja przebieram w nich jak w ulęgałkach big_smile Ty już chłopie bredzisz.

jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie o imprezach mówiłam, o codzienne życie, prozaiczne czynności. Mozesz kogoś spotkać wynosząc śmieci. Będzie szła kobieta, potknie się i wywali zakupy, bo będzie wracała akurat ze sklepu, a Ty jej pomożesz zbierać - czy inna całkiem zwykła sytuacja, tak się ludzie poznają. A niektórzy nie i są sami dziesięciolecia.

Takie rzeczy się nie zdarzają. A na pewno nie mężczyznom. .

Tak się właśnie ludzie poznają. Przez przypadki. Nawet poznanie kogoś tutaj na forum tez jest takim przypadkiem, bo przecież większość osób nie wchodzi tu z zamiarem poznania kogoś.

3 033

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Powiedziałbym kilka brzydkich słów teraz, ale może po prostu uznam, że tego nie widziałem.

Na co się oburzasz? W masturbacji nie ma niczego złego.

Wydaje Ci się że podczas seksu niebo się rozstępuje? No nie jest tak.

Teraz już popłynęłaś to zupełnie inne doznania. Jakbyś jadła loda z lodziarni a lizała  wizerunek loda wydrukowanego na najlepszej super drukarce z pięknymi kolorami tuszów.
(bez skojarzeń z tym lodem, gorąco jest, to mi sie skojarzyło:P)

Może po prostu nie umiesz się dotykać?

Wiesz dlaczego porno+masturbacja ma taki potencjał uzależniający? Bo daje takie doznania jakich zwykły seks nie jest w stanie zapewnić.

3 034

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

Na co się oburzasz? W masturbacji nie ma niczego złego.

Wydaje Ci się że podczas seksu niebo się rozstępuje? No nie jest tak.

Teraz już popłynęłaś to zupełnie inne doznania. Jakbyś jadła loda z lodziarni a lizała  wizerunek loda wydrukowanego na najlepszej super drukarce z pięknymi kolorami tuszów.
(bez skojarzeń z tym lodem, gorąco jest, to mi sie skojarzyło:P)

Może po prostu nie umiesz się dotykać?

Wiesz dlaczego porno+masturbacja ma taki potencjał uzależniający? Bo daje takie doznania jakich zwykły seks nie jest w stanie zapewnić.

Wolę z facetem sad samej to żadna zabawa sad

3 035 Ostatnio edytowany przez Serberys (2022-08-17 13:25:57)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Się tak spytam, co jest złego w tym, że ktoś nie jeździ na wycieczki? Gorszym człowiekiem jakimś jest czy co? Przynajmniej tak to odebrałem ;p

M!ri napisał/a:

Wiesz dlaczego porno+masturbacja ma taki potencjał uzależniający? Bo daje takie doznania jakich zwykły seks nie jest w stanie zapewnić.

Mam porównanie i śmiem się nie zgodzić, z której strony porno i masturbacja są lepsze od seksu?

3 036 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 13:35:42)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

Się tak spytam, co jest złego w tym, że ktoś nie jeździ na wycieczki? Gorszym człowiekiem jakimś jest czy co? Przynajmniej tak to odebrałem ;p

Nic. Ale zauważyłem, że sporo dziewczyn po prostu uznaje takiego faceta za niewartego uwagi, bo jest nudny. Bo przecież nawet z nim sobie nie pogada o tym jak spędził wakacje, gdzie był, co zwiedził.


Serberys napisał/a:

Mam porównanie i śmiem się nie zgodzić, z której strony porno i masturbacja są lepsze od seksu?

Może dla kobiet to jest lepsze, kto wie? Nie znam się. Ale z mojej perspektywy samemu to żadna frajda, 0 bliskości.

3 037

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Nic bardziej mylnego, na to przepisu nie ma, albo się zdarzy albo nie.

Nie masz wpływu na to czy spotkasz właściwą osobę.
Masz za to wpływ na swoją atrakcyjność (zarówno jeśli chodzi o wygląd, charakter jak i zasoby).
Chyba nie wierzysz w to że kobieta 100kg+ z krzywymi zębami ma takie same szanse na związek jak modelka?


Serberys napisał/a:

Się tak spytam, co jest złego w tym, że ktoś nie jeździ na wycieczki? Gorszym człowiekiem jakimś jest czy co? Przynajmniej tak to odebrałem ;p

Gorszym nie jest. Ale z takim człowiekiem bym się nie związała, bo to inna galaktyka.

3 038

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

M!ri no widzisz, ja nie chciałbym się wiązać z kimś kto nie może na miejscu usiedzieć, "bo to inna galaktyka" ^^. Grunt to dobrać się odpowiednio właśnie.

3 039

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 040 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 14:47:54)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

To zagadaj. To się da zrobić, wiem, bo też taka byłam. DO 30 wstydziłam się zagadać do obcego mężczyzny, na ulicy. Jak Ciebie czytam to w wielu punktach jakbym czytała swoją meską wersję gdy miałam 30 lat.
Rusz się w końcu do czynu (mam na myśli na przykład przełamanie się i zagadywanie do obcych kobiet), bo skończysz jak ja i dopiero będzie.
Co do numeru - może ona nie będzie chciała dać swojego numeru, etdy będziesz mieć niekomfortową sytuację przez 5 sekund. I tyle. A może da, a tak to zaprzepaścisz okazję,

Ale ja nie jestem w stanie zagadać do obcych dziewczyn. Żeby to zrobić muszę mieć do tego warunki - jak na szybkich randkach, bo tam każdy jest w tym samym celu i jak zacznę gadać, to nikt mi nie każe spieprzać. Nie ma szans bym zagadał do totalnie nieznanej dziewczyny w celu poderwania jej.

Po pierwsze nie mam gdzie. Imprezy/puby/spotkania u znajomych to najlepsze miejsca na to. A u mnie to odpada.
Po drugie nie wiedziałbym co powiedzieć i tylko debila bym z siebie zrobił przy ludziach.
Po trzecie ktoś taki jak ja miałby startować do dziewczyn? Bez jaj, wszystkie dziewczyny to za wysokie progi dla mnie.

3 041 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 14:49:58)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Serberys napisał/a:

Się tak spytam, co jest złego w tym, że ktoś nie jeździ na wycieczki? Gorszym człowiekiem jakimś jest czy co? Przynajmniej tak to odebrałem ;p

Nie ma nic złego. Nie o to chodzi. Chodzi o to że podporządkowanie życia pod cel jakim jest znalezienie partnera życiowego to wbrew pozorom marnowanie tego życia. To może bardzo odbierać zwykłą radość życia.

3 042 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 14:52:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie ma nic złego. Nie o to chodzi. Chodzi o to że podporządkowanie życia pod cel jakim jest znalezienie partnera życiowego to wbrew pozorom marnowanie tego życia. To może bardzo odbierać zwykłą radość życia.

Ciekawe jak bardzo byś się cieszyła z życia gdybyś nie miała żadnych znajomych, przyjaciół, drugiej połówki, itp. Nikogo kurwa, nikogo. Każdego dnia co najwyżej to mogę sobie pogadać z lustrem + w pracy z ludźmi na temat zadania, które robię.

NIE DA SIĘ żyć w samotności całe życie.

3 043 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 14:56:23)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie ma nic złego. Nie o to chodzi. Chodzi o to że podporządkowanie życia pod cel jakim jest znalezienie partnera życiowego to wbrew pozorom marnowanie tego życia. To może bardzo odbierać zwykłą radość życia.

Ciekawe jak bardzo byś się cieszyła z życia gdybyś nie miała żadnych znajomych, przyjaciół, drugiej połówki, itp. Nikogo kurwa, nikogo.

NIE DA SIĘ żyć w samotności całe życie.

Nie da się żyć w totalnej próżni. Masz rodzinę, braci. Nawet tego współlokatora od wycieczek górskich.

Nie da się imprezować całe dorosłe życie.

3 044 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 14:57:36)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie da się żyć w totalnej próżni. Masz rodzinę, braci. Nawet tego współlokatora od wycieczek górskich.

No z tym współlokatorem to i tak prawie nie gadam, bo nie ma o czym.

Z rodziną, rodzeństwem też praktycznie nie gadam. Czasem jakiś telefon do rodziców i tyle. A tak to dopiero kontakt jakiś jest, gdy wracam do domu rodzinnego 3-4 razy w roku na czyjeś urodziny, to wtedy jakieś planszówki się ogrywa.


KoralinaJones napisał/a:

Nie da się imprezować całe dorosłe życie.

A tego to już wcale nie kumam. Co to ma wspólnego ze mną? Nigdy kurna nie imprezowałem, nigdy nigdzie nie chodziłem.

3 045 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 15:01:24)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja też rzadko utrzymuję teraz kontakty towarzyskie. Nie mam już przyjaciółek co weekend. To nie liceum.

Zwyczajnie nie mam czasu tych znajomości pielęgnować. Wolny czas spędzam we własnym zakresie.

3 046 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 15:00:54)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Ja też rzadko utrzymuję teraz kontakty towarzyskie. Nie mam już przyjaciółek co weekend. To nie liceum.

A to biorę pod uwagę. Ale pewnie masz z kim czasem pogadać. A ja co najwyżej z lustrem praktycznie.

3 047

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie da się żyć w totalnej próżni. Masz rodzinę, braci. Nawet tego współlokatora od wycieczek górskich.

No z tym współlokatorem to i tak prawie nie gadam, bo nie ma o czym.

Współlokator nie pracuje, nie wychodzi z domu, nie ogląda filmów?… Więc jest o czym rozmawiać. Tylko Ty nie chcesz. Masz innych w dupie i dziwisz się, że inni traktują Cię tak samo.

3 048

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:

Współlokator nie pracuje, nie wychodzi z domu, nie ogląda filmów?… Więc jest o czym rozmawiać. Tylko Ty nie chcesz. Masz innych w dupie i dziwisz się, że inni traktują Cię tak samo.

M!ri już Cię nie da się czytać, serio. Przyjęłaś chyba za punkt honoru jechać po mnie bez względu na to co piszę xD


Przecież parę postów wcześniej napisałem jak wyglądają moje relacje z ludźmi - ja staram się pisać/rozmawiać, tylko że to działa w jedną stronę. Do mnie nikt się sam z siebie nie odzywa.

Chciałabyś całe życie robić za jakiegoś natręta, gdy w sumie wszyscy mają Cię gdzieś?

3 049

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Przecież parę postów wcześniej napisałem jak wyglądają moje relacje z ludźmi - ja staram się pisać/rozmawiać, tylko że to działa w jedną stronę. Do mnie nikt się sam z siebie nie odzywa.

Chciałabyś całe życie robić za jakiegoś natręta, gdy w sumie wszyscy mają Cię gdzieś?

Tak, tak, na około same wilki. Wszyscy się uwzięli, a Ty zupełnie nie wiesz dlaczego jest jak jest.
Powiedz tylko gdzie mieszkasz, aby ostrzec innych by do tej mieściny bez kija nie wjeżdżać.

3 050

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja też rzadko utrzymuję teraz kontakty towarzyskie. Nie mam już przyjaciółek co weekend. To nie liceum.

A to biorę pod uwagę. Ale pewnie masz z kim czasem pogadać. A ja co najwyżej z lustrem praktycznie.

Rzadko, naprawdę. Nie jestem w stanie pielęgnować wielu znajomości na raz, będąc dla kogoś dostępną non stop, bo to się odbywa kosztem mojego życia, czasu, pracy, niewyspania itp. Jesteś tutaj między ludźmi. Nawiązują się tutaj różne znajomości. Też nic? Nawet tak do pogadania?

3 051 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 15:30:45)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:

Tak, tak, na około same wilki. Wszyscy się uwzięli, a Ty zupełnie nie wiesz dlaczego jest jak jest.
Powiedz tylko gdzie mieszkasz, aby ostrzec innych by do tej mieściny bez kija nie wjeżdżać.

Ale ja nie mówię, że ludzie wokół są źli. Po prostu nikomu się nie chce rozmawiać, mają swoje życie. Po cholerę mieliby jeszcze ze mną gadać?

Czas na stworzenie sobie jakichś głębszych znajomości minął dawno temu. Gdy na studiach ludzie chodzili na imprezy, na piwo, itp., to ja nie chodziłem, bo praktycznie nie piję, nie jestem imprezowy, jestem totalnie nudny. Więc po co ktoś taki jak ja miałby się spotykać z ludźmi? I po co ci ludzie mieliby w ogóle z kimś takim rozmawiać?


KoralinaJones napisał/a:

Rzadko, naprawdę. Nie jestem w stanie pielęgnować wielu znajomości na raz, będąc dla kogoś dostępną non stop, bo to się odbywa kosztem mojego życia, czasu, pracy, niewyspania itp. Jesteś tutaj między ludźmi. Nawiązują się tutaj różne znajomości. Też nic? Nawet tak do pogadania?

Ej, a ja gdzie pisałem niby o byciu dostępnym cały czas? Fajnie by po prostu było, żeby ktoś czasem raz na chociaż rok (z ludzi, z którymi miałem dobry kontakt) napisał "Hej, jak leci?". Nope, zawsze to ja tylko tak pisałem. Po jakimś czasie też dałem sobie z tym spokój, bo nie chcę być natrętem.

Kontakt z koleżanką, którą jakiś czas temu poznałem też chyba umarł śmiercią naturalną. Sama się nie odezwie, a dodatkowo też nie chce jej się odpisywać na takie normalne pytania typu "jak minął weekend", albo gdy dopytam się o coś, o czym rozmawialiśmy tongue Przez 3 tygodnie było spoko, a potem równia pochyła.



KoralinaJones napisał/a:

Jesteś tutaj między ludźmi. Nawiązują się tutaj różne znajomości. Też nic? Nawet tak do pogadania?

Masz na myśli to forum? Przecież cały czas piszę z Wami i robię z siebie sierotę. To nie wystarczy?

Byłoby mi wstyd z kimkolwiek z tego forum po prostu pogadać. Po tym, co tutaj o sobie napisałem, to zwyczajnie nie byłbym w stanie.

3 052

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

Tak, tak, na około same wilki. Wszyscy się uwzięli, a Ty zupełnie nie wiesz dlaczego jest jak jest.
Powiedz tylko gdzie mieszkasz, aby ostrzec innych by do tej mieściny bez kija nie wjeżdżać.

Ale ja nie mówię, że ludzie wokół są źli. Po prostu nikomu się nie chce rozmawiać, mają swoje życie. Po cholerę mieliby jeszcze ze mną gadać?

Bo mając swoje życie może nie chcą być całym Twoim życiem? Może jesteś w tym zbyt zaborczy?


jakis_czlowiek napisał/a:

Czas na stworzenie sobie jakichś głębszych znajomości minął dawno temu. Gdy na studiach ludzie chodzili na imprezy, na piwo, itp., to ja nie chodziłem, bo praktycznie nie piję, nie jestem imprezowy, jestem totalnie nudny. Więc po co ktoś taki jak ja miałby się spotykać z ludźmi? I po co ci ludzie mieliby w ogóle z kimś takim rozmawiać?

A Ty jak zdarta płyta. Ile z tych znajomości od imprezowania na studiach wytrzymuje próbę czasu? Studia to znajomości o zupełnie innym charakterze, niż kiedy się już pracuje. W końcu każdy idzie gdzieś tam swoją drogą.

I tu jest ten problem. Ty piszesz tak jakbyś nie miął tej swojej drogi w życiu. No bo jesteś sam. Ale tu nie pójdziesz, tam nie pojedziesz.

3 053 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 15:33:09)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Masz na myśli to forum? Przecież cały czas piszę z Wami i robię z siebie sierotę. To nie wystarczy?

Byłoby mi wstyd z kimkolwiek z tego forum po prostu pogadać. Po tym, co tutaj o sobie napisałem, to zwyczajnie nie byłbym w stanie.

No i może to jest ten problem. Jak się z Tobą zaprzyjaźnić skoro wstydzisz się sam siebie.

Miałam na myśli znajomości, które rozwijają się poza forum, a nie anonimowe pisanie.

3 054

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Czas na stworzenie sobie jakichś głębszych znajomości minął dawno temu.

Wyobraź sobie, że z nikim ze studiów (już nie mówiąc o szkole) nie utrzymuję kontaktu. Drogi się rozeszły.


jakis_czlowiek napisał/a:

bo praktycznie nie piję, nie jestem imprezowy

Nie piję, nie imprezuję, a mam znajomych i przyjaciół.

3 055

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nic bardziej mylnego, na to przepisu nie ma, albo się zdarzy albo nie.

Nie masz wpływu na to czy spotkasz właściwą osobę.
Masz za to wpływ na swoją atrakcyjność (zarówno jeśli chodzi o wygląd, charakter jak i zasoby).
Chyba nie wierzysz w to że kobieta 100kg+ z krzywymi zębami ma takie same szanse na związek jak modelka.

Akurat grube z krzywymi zębami mają partnerów, albo są same.
Szczupłe z prostymi zebami-czesc z nich jest w związkach, a część sama.

Posty [ 2 991 do 3 055 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026