netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 940 wyświetleńzałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 926 do 2 990 z 6 992 ]

2 926

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Dobra, dzięki wszystkim za pomoc.


Czas dać sobie spokój z tym forum, bo przebywanie tu tylko źle na mnie ostatnio wpływa. Mam swoje blokady i minusy. Ale kurwa mam dość robienia ze mnie jakiegoś śmiecia, co chce być w związku tylko po to, żeby tą drugą osobę wykorzystać. Robicie ze mnie w każdym poście jakiegoś złego kolesia, co nie wie czego chce, bo Wy wiecie to lepiej (chociaż nigdy nie byliście w mojej sytuacji, i jesteście w związkach lub byliście, mieliście x partnerów).


Narka.

2 927 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-03 12:03:47)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To Ty, i tylko i wyłącznie Ty robisz z siebie ofiarę. Nawet najlepszy terapeuta nie sprawi, że w końcu spotkasz osobę, z którą będzie Ci dane wejść w związek. Tego po prostu w życiu nie da się zrealizować jak planu do wykonania. I zamiast cieszyć się życiem, takim jakie masz, będzie Cię zżerać frustracja oraz złość i niechęć do wszystkich, którzy mają "lepiej" pod tym względem niż Ty.

2 928

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dobra, dzięki wszystkim za pomoc.


Czas dać sobie spokój z tym forum, bo przebywanie tu tylko źle na mnie ostatnio wpływa. Mam swoje blokady i minusy. Ale kurwa mam dość robienia ze mnie jakiegoś śmiecia, co chce być w związku tylko po to, żeby tą drugą osobę wykorzystać. Robicie ze mnie w każdym poście jakiegoś złego kolesia, co nie wie czego chce, bo Wy wiecie to lepiej (chociaż nigdy nie byliście w mojej sytuacji, i jesteście w związkach lub byliście, mieliście x partnerów).


Narka.

Piękny środowy foch.
Przerwę to sobie zrób od forum nie zaszkodzi Ci,ostatnio mocno się nakręcasz.

I tak Cię lubię .
Wrócisz .

nabijaj guzy  w życiu
nie ma innej rady i nie pękaj .
Trzym się

2 929

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Przerwa od forum zawsze dobrze robi;)

2 930

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Włodku, a co Ty tu jeszcze robisz, hmm..?? smile Przerwa to przerwa tongue

Gwiazdy byś pooglądał. Na Mazury pojechał...

2 931 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-13 19:37:26)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Mały update: zapisałem się na 2 kolejne szybkie randki... jedna w przyszłym tygodniu, kolejna za miesiąc.


Dzisiaj spróbowałem znowu iść na te planszówki. Efekt jak poprzednio. Zapłaciłem za wejście, poczekałem 30min i sobie poszedłem do domu. Masa ludzi, ale wszyscy zawsze z kimś. Rodziny z dziećmi, grupki znajomych, pary, itp. Znowu byłem jedyny co przez ten czas przyszedł sam... I nie ma do kogo się dosiąść. Więc już permanentnie odrzucam planszówki jako sposób, żeby kogoś poznać.

2 932

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Mały update: zapisałem się na 2 kolejne szybkie randki... jedna w przyszłym tygodniu, kolejna za miesiąc.


Dzisiaj spróbowałem znowu iść na te planszówki. Efekt jak poprzednio. Zapłaciłem za wejście, poczekałem 30min i sobie poszedłem do domu. Masa ludzi, ale wszyscy zawsze z kimś. Rodziny z dziećmi, grupki znajomych, pary, itp. Znowu byłem jedyny co przez ten czas przyszedł sam... I nie ma do kogo się dosiąść. Więc już permanentnie odrzucam planszówki jako sposób, żeby kogoś poznać.

O patrz a ja bym pograła. Jakie to było planszowki?

2 933 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-13 20:28:46)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Różne. Cała duża sala ze stolikami, przychodzisz ze znajomymi, bierzesz planszówkę z dostępnej puli i grasz. Od jakichś zaawansowanych co można grać kilka godzin - Scythe, Diuna, Blood Rage, po mniejsze jak Tajniacy, Azul, Carcassonne.

2 934

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Różne. Cała duża sala ze stolikami, przychodzisz ze znajomymi, bierzesz planszówkę z dostępnej puli i grasz. Od jakichś zaawansowanych co można grać kilka godzin - Scythe, Diuna, Blood Rage, po mniejsze jak Tajniacy, Azul, Carcassonne.

A można się do kogoś dosiąść? Do jakiejś grupki?

2 935 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-13 20:59:56)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

A można się do kogoś dosiąść? Do jakiejś grupki?

No można. Tylko trzeba mieć gdzie...

- sporo rodzin z dziećmi - więc to odpada
- pary chcące sobie pograć - przecież nie będę im przeszkadzał
- sporo grupek już w trakcie gry - więc musiałbym czekać cholera wie ile czasu aż skończą
- grupki po 4-5 osób - czyli już się nie dosiądę, bo to maks
- grupki nie odpowiadające mi z powodu pewnych kryteriów, np. wiekowo

Więc jak to wszystko się odejmie, to już praktycznie nic nie zostaje.

Zresztą, głupio tak komuś się wpieprzyć z powodu tego, że nie mam z kim grać. Ludzie przychodzę za znajomymi, by sobie właśnie z NIMI pograć, pogadać, pożartować. A nie z jakimś randomem z ulicy, którego nigdy na oczy nie widzieli, a który jest tak żałosny, że nawet ma problem ze znalezieniem znajomych do planszówek.

Nawet jakby się zgodzili, żebym się dosiadł, to czułbym się jak jakieś 5 koło u wozu, bo się komuś wpieprzyłem tam gdzie mnie nie chciano. No i spora szansa, że ktoś by się zgodził, chociaż wcale nie miałby na to ochoty. Więc to trochę by było zmuszanie go do tego.


No ciężko jest, jeśli się nie ma znajomych, by z nimi pograć xD

2 936 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-15 19:48:50)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jeszcze trochę i do końca się załamię.

Jeden młodszy brat niedługo bierze ślub. Ofc przyjdę na niego sam (pewnie jako jedyny z całego towarzystwa). Zastanawiam się, czy w ogóle iść na wesele. Bo i tak będę siedział sam cały czas i tylko wstyd mi będzie.

Dodatkowo drugi młodszy brat niedawno się oświadczył...


Czuję się jak jakiś parias czy inny margines społeczny, który powinien zostać usunięty ze społeczeństwa...

2 937

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Jeszcze trochę i do końca się załamię.

Jeden młodszy brat niedługo bierze ślub. Ofc przyjdę na niego sam (pewnie jako jedyny z całego towarzystwa). Zastanawiam się, czy w ogóle iść na wesele. Bo i tak będę siedział sam cały czas i tylko wstyd mi będzie.

Dodatkowo drugi młodszy brat niedawno się oświadczył...


Czuję się jak jakiś parias czy inny margines społeczny, który powinien zostać usunięty ze społeczeństwa...

Teraz to mnie zaskoczyłeś.
Masz braci, masz w domu wzory męskich zachowań prowadzących do sukcesu w związkach z kobietami, więc  co takiego sprawia, że odbiegasz od nich zachowaniem wobec kobiet ? Co robisz inaczej i dlaczego?

Marginesem nie jesteś, nie przesadzaj z tym usuwaniem wink

2 938 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-15 22:50:38)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Masz braci, masz w domu wzory męskich zachowań prowadzących do sukcesu w związkach z kobietami, więc  co takiego sprawia, że odbiegasz od nich zachowaniem wobec kobiet ? Co robisz inaczej i dlaczego?

Ja zawsze inaczej do rzeczy podchodziłem, bardziej emocjonalnie. Oni zwykle mieli wywalone.

Oni od samego początku mieli kolegów, z którymi spędzali czas. Mnie koledzy woleli skopać/zwyzywać. Żadna dziewczyna nie będzie chcieć nawet podejść do kogoś, kto robi za szkolny worek treningowy.

Dodatkowo oni mogli zawsze więcej, rodzice do nich jakoś luźniej podchodzili (zresztą się lepiej uczyli niż ja, więcej osiągnięć mieli, to też więcej mogli), chociaż też się żarli czasem z rodzicami.

Zwykle, chociaż młodsi, to traktowali mnie z góry, jak kogoś niewartego uwagi. Dopiero od niedawna mam mniej więcej jakiś tam lepszy kontakt z nimi. Ale nie tak dobry jak oni ze sobą.

Ja nie mogłem się nigdy nawet szampana napić zanim nie dobiłem do 17-18stki... A brat jak w wieku 15 lat przyszedł pijany, to nic się nie stało. Mnie by w tej sytuacji pewnie wywalili z domu.

Rodzeństwo czasem zapraszało kolegów do siebie, ja w ich wieku nigdy nie mogłem (jak do kogoś szedłem, to mogłem spotykać się tylko czasem na zewnątrz, miałem zakaz wstępu do domu - mogłem wejść tylko, żeby odpisać lekcje). Zresztą, i tak nie miałbym kogo.

I masa innych rzeczy.


Teraz mam 31 lat i cały czas od rodziców słyszę, że po co mieszkam sam i tracę kasę, skoro mogę się do nich wprowadzić. Na argument, że w moim wieku to jest obciach, każda dziewczyna nazwie kogoś takiego pizdą (i tak nią jestem, bo nie spełniam wymagań dla kogoś w moim wieku), nie mam tam żadnych znajomych, i ogólnie to będzie stracony czas w życiu, to zaczynają się kłócić i obrażać, że ich to nie obchodzi, wiedzą lepiej, itp. Że nie chcę się przeprowadzić tylko dlatego, że nie chcę im pomagać w domu xDD A moje życie ich w ogóle nie obchodzi widocznie.


Dodatkowo rodzice braciom też cały czas robili początkowo mega wstyd przy ich dziewczynach i utrudniali im np. spotkania. Ja nie chcę tego samego przeżywać i się wstydzić za siebie i rodzinę... Wyobraź sobie, że mam kogoś i przyjeżdżam z dziewczyną do rodziców na weekend. A oni każą nam spać osobno...


Agnes76 napisał/a:

Marginesem nie jesteś, nie przesadzaj z tym usuwaniem wink

Ale tak się czuję. Nic w życiu specjalnego nie osiągnąłem. To już nawet patologia ma łatwiej w życiu i ma większe powodzenie wśród dziewczyn...

2 939

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Bardzo smutne jest to co napisałeś.

Mam pewną teorię co do Twoich trudności, niemniej ktoś powinien Ci pomóc wyzwolić się spod presji zbyt wygórowanych wymagań wobec siebie.
Zastanawiam się, czy Twój terapeuta, bo chyba coś wspominałeś o terapii, pomaga Ci wychodzić z tego problemu?
Masz terapeutę kobietę czy mężczyznę?

2 940 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-15 22:58:13)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Zastanawiam się, czy Twój terapeuta, bo chyba coś wspominałeś o terapii, pomaga Ci wychodzić z tego problemu?
Masz terapeutę kobietę czy mężczyznę?

Dwie babki. Ale to terapia grupowa, one się nie odzywają wcale. To grupa ze sobą rozmawia.

W moim przypadku nic mi ta terapia nie daje. Ale coś wpływa na zmianę postrzegania problemów innych osób.


Co do dziewczyn jeszcze... Już chyba o tym wspominałem, miałem z domu wyniesiony negatywny obraz dotyczący np. seksu, czy intymności.

Rodzice powiedzmy nigdy się nie zachowywali jak mąż i żona, raczej jak znajomi, 0 uczuć, itp.

W domu jak w telewizji leciał film, a pojawił się chociażby kawałek piersi, to rodzice od razu zmieniali kanał. Nawet jak byłem w szkole średniej...

Matka tylko kilka razy w życiu wymówiła słowo "seks". A całość brzmiała tak mniej więcej: "Nie ma nic gorszego niż seks".

Brat jak w szkole średniej miał dziewczynę, to mógł się z nią spotykać raz na może 2 tygodnie, bo rodzice uważali, że częściej jest bez sensu.

Drugi brat jak przyjechał przedstawić dziewczynę, to kazali im spać osobno (ale postawili na swoim, co potem przez jakiś czas było im wypominane).

Itp.

2 941

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To ja Ci od siebie dam nieproszoną radę
Idź na terapię do psychoterapeuty mężczyzny.
Indywidualną terapię, do specjalisty z polecenia,najlepiej płatną.
Nie wiem skąd jesteś, bo znam naprawdę świetnego fachowca z Krakowa.
Mężczyźni inaczej postrzegają świat i swoje w nim miejsce niż kobiety.
Co prawda wykształcenie powinno te różnice niwelować, ale jednak co człowiekowi w duszy gra to całkiem inaczej brzmi niż narzucona piosenka.

2 942

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

To ja Ci od siebie dam nieproszoną radę
Idź na terapię do psychoterapeuty mężczyzny.
Indywidualną terapię, do specjalisty z polecenia,najlepiej płatną.
Nie wiem skąd jesteś, bo znam naprawdę świetnego fachowca z Krakowa.
Mężczyźni inaczej postrzegają świat i swoje w nim miejsce niż kobiety.
Co prawda wykształcenie powinno te różnice niwelować, ale jednak co człowiekowi w duszy gra to całkiem inaczej brzmi niż narzucona piosenka.

Ta, ale to bym musiał zrezygnować w połowie aktualnej terapii i zmienić na indywidualną... Wolę już poczekać do końca aktualnej i potem pomyśleć co dalej.

Aktualna terapia też jest płatna.

2 943

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Czy czujesz, że ta terapia coś Ci daje?
Czy pomaga radzić sobie z jakimś konkretnym problemem?
Czy po spotkaniach jesteś bogatszy o cenne wnioski i spostrzeżenia?

Nie mam nic do Twojej terapii, bo nic o niej nie wiem, dlatego zadaję te pytania.

2 944

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Czy czujesz, że ta terapia coś Ci daje?
Czy pomaga radzić sobie z jakimś konkretnym problemem?
Czy po spotkaniach jesteś bogatszy o cenne wnioski i spostrzeżenia?

Nie mam nic do Twojej terapii, bo nic o niej nie wiem, dlatego zadaję te pytania.

Nie.
Nie.
Co najwyżej jeśli chodzi o inne spojrzenie na problemy innych osób.

2 945 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-08-15 23:18:21)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To zastanów się  czy nie tracisz życia,
Ile jeszcze ma potrwać ta terapia?
I drugie pytanie - dlaczego uważasz, że nie możesz prowadzić dwóch jednocześnie? Względy finansowe? To oczywiście tez może być bardzo ważny powód.

2 946

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

To zastanów się  czy nie tracisz życia,
Ile jeszcze ma potrwać ta terapia?
I drugie pytanie - dlaczego uważasz, że nie możesz prowadzić dwóch jednocześnie? Względy finansowe? To oczywiście tez może być bardzo ważny powód.

Do kwietnia przyszłego roku chyba.


Nie mogę, bo mi zabronili tego. Że podobno można tylko mieć jedną terapię naraz, bo jak się porusza ten sam problem na różnych terapiach, to może źle to wyjść, czy coś i nie powinno się mieszać terapii.


Kasa to nie jest problem.

2 947

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

a ile już chodzisz na tą terapię?

2 948

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

a ile już chodzisz na tą terapię?

Od kwietnia.

2 949

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Chodzisz już 4 miesiące i praktycznie nic nie skorzystałeś.
Obstawiam tezę, że  terapia jest prowadzona w sposób nieodpowiednie dla Ciebie. Nie to, że ktoś prowadzi ją źle, tylko, że Ty nie możesz z niej skorzystać. Może ktoś inny, z innym stopniem wrażliwości i wiedzy psychologicznej skorzysta, a Ty nie.

Zastanów się czy warto tracić kolejne 8 miesięcy życia.
Czytałam kiedyś książkę - poradnik psychoterapeuty "100 sposobów leczenia depresji". Tych sposobów było rzeczywiście sto, a we wprowadzeniu rada - jeśli jeden sposób nie przynosi efektów należy zastosować inny.
W terapii grupowej, to co dotrze do jednego uczestnika dla drugiego może nie mieć żadnej wartości terapeutycznej. Więc jeśli nie będziesz czuł, że ruszasz z miejsca to może nie warto tracić cennych miesięcy życia, bo jednak lat Ci przybywa

2 950 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-15 23:40:30)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie wiem... Pochodzę jeszcze, się zobaczy. Dzięki za rady.


A tymczasem spadam z tego forum na x czasu już na serio, bo mam dość, niepotrzebnie tu wchodziłem znowu.
Tylko się wkurwiam czytając co niektóre osoby pierdolą. Jeszcze chwila, a skoczę z okna, bo nerwowo nie wytrzymam. Z każdym dniem na tym forum tylko się utwierdzam w przekonaniu, że dla mnie nie ma ratunku i powinienem do końca życia być sam, bo inaczej będę innych krzywdził. A takie osoby jak ja nie zasługują, by kogoś poznać i żeby poczuć się choć raz szczęśliwi w życiu. Widocznie większą wartość np. mają alkoholicy i inna patologia, bo oni potrafią dziewczynom dać jebane emocje. Nara.

2 951 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-08-15 23:54:01)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wszystkiego co Cie dotyczy

Tak sobie pomyślałam gdy opisałeś mi swoje rodzinne doświadczenia.
Właśnie takie mocne emocje powoduję, że nie znajdujesz wspólnej płaszczyzny z rówiesnikami, blokujesz swoję energię i masz słabsze wyniki w szkole, przeczuwasz najgorsze chociaż tak naprawde nic by się ne stało gdybyś zrobił coś niewłasciwego.

Tymi gwałtownymi emocjami szkodzisz sobie
I dobrze napisałeś, ze braciom jest lepiej bo mają bardziej wywalone.
Ktoś powinien Ci pomóc zrozumieć, że nie musisz być idealny, że masz prawo do błędów, że nic wielkiego  się nie stanie gdy zrobisz coś niewłaściwie bo od tego świat się nie zawali, zawsze jest jakieś wyjście i wiele można naprawić.

2 952

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wszystkiego co Cie dotyczy

Tak sobie pomyślałam gdy opisałeś mi swoje rodzinne doświadczenia.
Właśnie takie mocne emocje powoduję, że nie znajdujesz wspólnej płaszczyzny z rówiesnikami, blokujesz swoję energię i masz słabsze wyniki w szkole, przeczuwasz najgorsze chociaż tak naprawde nic by się ne stało gdybyś zrobił coś niewłasciwego.

Tymi gwałtownymi emocjami szkodzisz sobie.

Słabsze wyniki w szkole - czyli jechanie zwykle w podstawówce/gimnazjum na 4 i 5, zamiast na 5, bez czerwonego paska xD

Oj dużo by się mogło stać, gdybym zrobił coś niewłaściwego.

Jestem kurna jaki jestem i nic z tym nie zrobię. Widocznie taki ktoś jest gorszy od alkoholików, damskich bokserów i innych.



To był mój ostatni post.

2 953

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wszystkiego co Cie dotyczy

Tak sobie pomyślałam gdy opisałeś mi swoje rodzinne doświadczenia.
Właśnie takie mocne emocje powoduję, że nie znajdujesz wspólnej płaszczyzny z rówiesnikami, blokujesz swoję energię i masz słabsze wyniki w szkole, przeczuwasz najgorsze chociaż tak naprawde nic by się ne stało gdybyś zrobił coś niewłasciwego.

Tymi gwałtownymi emocjami szkodzisz sobie.

Słabsze wyniki w szkole - czyli jechanie zwykle w podstawówce/gimnazjum na 4 i 5, zamiast na 5, bez czerwonego paska xD

Oj dużo by się mogło stać, gdybym zrobił coś niewłaściwego.

Jestem kurna jaki jestem i nic z tym nie zrobię. Widocznie taki ktoś jest gorszy od alkoholików, damskich bokserów i innych.



To był mój ostatni post.

Czyli wyniki w szkole były super. To co Ty od siebie chcesz?
Przestań z tym ostatnim postem. Przecież nikt Cię nie obraził, nie wyśmiał, nie chciał zrobić celowej przykrości.

2 954 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 00:06:24)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Czyli wyniki w szkole były super. To co Ty od siebie chcesz?

Ale dla rodziców to zawsze było za mało. Mi się zdarzało obrywać, gdy dostałem 5 zamiast 6 ze sprawdzianu z matmy. Trochę lżej traktowany byłem z przedmiotów mniej ścisłych, ale z takiej matmy, to musiałem wszystko na cacy umieć, a dostanie 3 ze sprawdzianu było równoznaczne z karą albo kłótnią xD

Więc mam teraz takie podejście, że wszystko musi mi wychodzić praktycznie, a jak nie to źle to o mnie świadczy. Dodatkowo nie obchodzą mnie moje sukcesy, a liczą się tylko moje porażki, bo mają większą wartość dla mnie - po porażce wiem co mogę poprawić, a sukces mi nic nie daje.


Agnes76 napisał/a:

Przestań z tym ostatnim postem. Przecież nikt Cię nie obraził, nie wyśmiał, nie chciał zrobić celowej przykrości.

Nie, nikt mnie nie obraził, nie wyśmiał. Ale po prostu to forum ogólnie źle na mnie wpływa. Bo cały czas widzę potwierdzenia tego, że z moim charakterem będę do końca życia sam. Bo zwyczajnie ktoś taki jak ja nie ma szans by kiedykolwiek kogoś zainteresować sobą. Zawsze wokół będą lepsi faceci, bardziej interesujący. A potem dodatkowo jeszcze czytam tematy jak to ktoś tęskni za jakimś toksykiem, to się zastanawiam w czym kurna jestem gorszy od tych wszystkich alkoholików i innej patologii.

2 955

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To subiektywny odbiór pisanych tutaj treści sprawia, że tak odbierasz wypisywane tutaj posty.
Zgodzę się, że czasem Forum szkodzi, sama tez robię sobie przerwy, więc spoko, luzik, jak masz ochotę to sobie zrób przerwę, a potem jeszcze pogadamy. Dobrej nocy Panie W wink

Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą wink

2 956 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 01:48:29)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą wink

Zgaduję, że pewnie młodszy niż ja i miał dużo mniej problemów z sobą. Ja mam kurde 31 lat, w tym wieku to już praktycznie po ptokach. Jeśli kiedykolwiek uda mi się ogarnąć, to będę miał pewnie 40 lat na karku...

Dodatkowo kto by chciał kogoś takiego kto w wieku 31 lat:
- nigdy nie miał dziewczyny, więc nie był w żadnym związku
- nigdy nawet żadnej nie pocałował, nie trzymał za rękę, czy nawet po prostu nie dotknął w rękę
- nie ma samochodu ani prawa jazdy
- nie potrafi gotować
- nie ma własnego mieszkania i wynajmuje tylko pokój (cały czas szukam czegoś do wynajęcia, ale ciężko to widzę, miałem ostatnio już podpisać umowę, ale właściciel się rozmyślił)
- nie ma kolegów, z którymi mógłby gdzieś wyjść
- nie chodzi na imprezy
- ogólnie nie ma żadnego życia towarzyskiego praktycznie
- nigdy nie był na wakacjach (pewnie nawet ani dnia urlopu nie wezmę w tym roku bo po co)
- jest zbyt poważny
- jest zbyt spokojny
- nie jest w ogóle spontaniczny
- nie ma luzu
- nie wierzy w siebie
- nie potrafi zagadywać do nieznanych dziewczyn
- nie potrafi zrobić dobrego pierwszego wrażenia
- ogólnie jest nudny
- jego praca to siedzenie przed komputerem
- i cała masa innych rzeczy


Odpowiem: nikt. Część tych rzeczy szłoby wybaczyć 20latkowi, a nie gościowi w moim wieku.

2 957

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą wink

Zgaduję, że pewnie młodszy niż ja i miał dużo mniej problemów z sobą. Ja mam kurde 31 lat, w tym wieku to już praktycznie po ptokach. Jeśli kiedykolwiek uda mi się ogarnąć, to będę miał pewnie 40 lat na karku...

Dodatkowo kto by chciał kogoś takiego kto w wieku 31 lat:
- nigdy nie miał dziewczyny, więc nie był w żadnym związku
- nigdy nawet żadnej nie pocałował, nie trzymał za rękę, czy nawet po prostu nie dotknął w rękę
- nie ma samochodu ani prawa jazdy
- nie potrafi gotować
- nie ma własnego mieszkania i wynajmuje tylko pokój (cały czas szukam czegoś do wynajęcia, ale ciężko to widzę, miałem ostatnio już podpisać umowę, ale właściciel się rozmyślił)
- nie ma kolegów, z którymi mógłby gdzieś wyjść
- nie chodzi na imprezy
- ogólnie nie ma żadnego życia towarzyskiego praktycznie
- nigdy nie był na wakacjach (pewnie nawet ani dnia urlopu nie wezmę w tym roku bo po co)
- jest zbyt poważny
- jest zbyt spokojny
- nie jest w ogóle spontaniczny
- nie ma luzu
- nie wierzy w siebie
- nie potrafi zagadywać do nieznanych dziewczyn
- nie potrafi zrobić dobrego pierwszego wrażenia
- ogólnie jest nudny
- jego praca to siedzenie przed komputerem
- i cała masa innych rzeczy


Odpowiem: nikt. Część tych rzeczy szłoby wybaczyć 20latkowi, a nie gościowi w moim wieku.

Szczególnie punkt: nigdy nie był na wakacjach-faktycznie dyskwalifikuje.
Teraz już poplynąles, rozumiem rozgoryczenie, ale te punkty to są już z du..y wzięte na siłę.
Co zrobić, też jestem długo sama, inni też, i powiem Ci, że jakbyś nagle zrobił te prawo jazdy, nauczył się gotować, chodził na imprezy, zmienił pracę i stał się bardziej spontaniczny a nawet kupił mieszkanie-to by mogło coś zmienić, a mogło nic nie zmieniać i nadal był byś sam. To loteria te związki.
Ja mam mieszkanie, prawo jazdy, umiem gotować, byłam na wakacjach, umiem pierwsza zagadać i to nic nie zmienia, bo kolezanka bez mieszkania, prawa jazdy i tak dalej znalazła męża, mieszkają w apartampmencie i mają 2ke dzeci. I o czym to świadczy, czy ona była lepsza ode mnie? Ano nie.  Po prostu jednemu wyjdzie a drugiemu nie wyjdzie. Mimo terapii, pracy nad sobą i tysiąca innych rzeczy. Też bym wolała, aby było inaczej ale nie jest.

2 958

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Dodatkowo kto by chciał kogoś takiego kto w wieku 31 lat:
- nigdy nie miał dziewczyny, więc nie był w żadnym związku
- nigdy nawet żadnej nie pocałował, nie trzymał za rękę, czy nawet po prostu nie dotknął w rękę
- nie ma samochodu ani prawa jazdy
- nie potrafi gotować
- nie ma własnego mieszkania i wynajmuje tylko pokój (cały czas szukam czegoś do wynajęcia, ale ciężko to widzę, miałem ostatnio już podpisać umowę, ale właściciel się rozmyślił)
- nie ma kolegów, z którymi mógłby gdzieś wyjść
- nie chodzi na imprezy
- ogólnie nie ma żadnego życia towarzyskiego praktycznie
- nigdy nie był na wakacjach (pewnie nawet ani dnia urlopu nie wezmę w tym roku bo po co)
- jest zbyt poważny
- jest zbyt spokojny
- nie jest w ogóle spontaniczny
- nie ma luzu
- nie wierzy w siebie
- nie potrafi zagadywać do nieznanych dziewczyn
- nie potrafi zrobić dobrego pierwszego wrażenia
- ogólnie jest nudny
- jego praca to siedzenie przed komputerem
- i cała masa innych rzeczy


Odpowiem: nikt. Część tych rzeczy szłoby wybaczyć 20latkowi, a nie gościowi w moim wieku.

Tak, tak, praca polegająca na siedzeniu przed komputerem dyskwalifikuje. To teraz naprawdę powiedziałeś, co wiedziałeś. Piszesz, że nie prowadzisz żadnego życia towarzyskiego, że nie umiesz zagadać do nieznajomych dziewczyn, że nie masz luzu itd. Tutaj na forum wszedłeś w różne interakcje, i popatrz co się stało. Kilka rozmów, kilka sprzeczek, kilka wpisów, których nie akceptujesz, i od razu wycofujesz się, uciekasz. Jak chcesz w taki sposób wyrabiać w sobie jakiekolwiek społeczne umiejętności?

2 959

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą wink

Zgaduję, że pewnie młodszy niż ja i miał dużo mniej problemów z sobą. Ja mam kurde 31 lat, w tym wieku to już praktycznie po ptokach. Jeśli kiedykolwiek uda mi się ogarnąć, to będę miał pewnie 40 lat na karku...

Dodatkowo kto by chciał kogoś takiego kto w wieku 31 lat:
- nigdy nie miał dziewczyny, więc nie był w żadnym związku
- nigdy nawet żadnej nie pocałował, nie trzymał za rękę, czy nawet po prostu nie dotknął w rękę
- nie ma samochodu ani prawa jazdy
- nie potrafi gotować
- nie ma własnego mieszkania i wynajmuje tylko pokój (cały czas szukam czegoś do wynajęcia, ale ciężko to widzę, miałem ostatnio już podpisać umowę, ale właściciel się rozmyślił)
- nie ma kolegów, z którymi mógłby gdzieś wyjść
- nie chodzi na imprezy
- ogólnie nie ma żadnego życia towarzyskiego praktycznie
- nigdy nie był na wakacjach (pewnie nawet ani dnia urlopu nie wezmę w tym roku bo po co)
- jest zbyt poważny
- jest zbyt spokojny
- nie jest w ogóle spontaniczny
- nie ma luzu
- nie wierzy w siebie
- nie potrafi zagadywać do nieznanych dziewczyn
- nie potrafi zrobić dobrego pierwszego wrażenia
- ogólnie jest nudny
- jego praca to siedzenie przed komputerem
- i cała masa innych rzeczy


Odpowiem: nikt. Część tych rzeczy szłoby wybaczyć 20latkowi, a nie gościowi w moim wieku.

Tak, udowodniłeś że jesteś przegrywem. I co teraz? Będziesz siedział dalej w tej mokrej pieluszce i narzekał że mokro czy coś zrobisz ze sobą?

2 960

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Agnes76 napisał/a:

Znam chłopaka który miał te same problemy co Ty, przeszedł roczną terapię, a teraz, po dwóch latach nie ma żadnego problemu z kobietami. Ma dobre znajome i niedawno zaczął spotykać się z super dziewczyną. Tak ze tego, wszystko przed Tobą wink

Nie żebym krytykowała terapie, ale ja też jestem inna niż 10 lat temu, przed terapią, bardziej śmiała, kontaktowa, silniejsza. Nawet lepiej się ubieram i wyglądam. I jak byłam sama tak jestem sama, więc jeden po pracy nad spbą znajdzie sobie kogoś, a inny nie znajdzie. Terapia to nie panaceum na stworzenie związku.
Jest to jednak korzystne dla uświadomienia sobie pewnych mechanizmów, zależności i poukładania sobie rzeczy w głowie przy obecności obcej osoby, fachowca, który nie jest osobiście zaangażowany w relację.
Co do osób pogubionych, niepewnych, na zakretach życiowych- zgodnie z logiką powinny być na wieki same. A tak nie jest, Ludzie poznają się w depresjach, chorobach, w czasie nałogów, dołków i kryzysów życiowych, kiedy człowiek nie jest pozbierany, dużo osób nigdy nie trafiło ani nie trafi na terapię, a jednak związki tworzą całkiem udane, a nie skupiają sie za bardzo na pracy nad sobą.

2 961

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Szczególnie punkt: nigdy nie był na wakacjach-faktycznie dyskwalifikuje.

Oj żebyś się nie zdziwiła xD Dziewczyny w wieku 20-30 lat dość mocno na to patrzą. Skoro same jeżdżą na wakacje, to ich facet nie może być gościem, co nigdzie nie jeździ. W apkach randkowych parę razy był temat wakacji i za każdym razem jak mówiłem jak jest, to kończyło to rozmowę. Np. dziewczyna miała w wymaganiach, że "ktoś kto nigdy nie był za granicą to nie jest mężczyzna" albo inna spytała się mnie, czy byłem w Grecji - nie byłem i zaraz mnie skasowała.


KoralinaJones napisał/a:

Tak, tak, praca polegająca na siedzeniu przed komputerem dyskwalifikuje.

Nie dyskwalifikuje. Ale z tego co zauważyłem przez znaczną część dziewczyn ktoś kto tym się zajmuje jest negatywnie postrzegany. Stereotypy wiecznie żywe. A w moim wypadku częściowo to prawda. Kak ktoś słyszy "programista" to zaraz przed oczami ma nieogolonego, niedbającego o siebie faceta w koszuli w kratkę, który zarabia dobrze, ma za duże mniemanie o sobie, nie potrafi przebywać wśród ludzi, a który jedynie dziewczyny widzi w internecie na stronach dla dorosłych.

2 962

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Szczególnie punkt: nigdy nie był na wakacjach-faktycznie dyskwalifikuje.

Oj żebyś się nie zdziwiła xD Dziewczyny w wieku 20-30 lat dość mocno na to patrzą. Skoro same jeżdżą na wakacje, to ich facet nie może być gościem, co nigdzie nie jeździ. W apkach randkowych parę razy był temat wakacji i za każdym razem jak mówiłem jak jest, to kończyło to rozmowę. Np. dziewczyna miała w wymaganiach, że "ktoś kto nigdy nie był za granicą to nie jest mężczyzna" albo inna spytała się mnie, czy byłem w Grecji - nie byłem i zaraz mnie skasowała.

"ktoś kto nigdy nie był za granicą to nie jest mężczyzna" - to tak serio, czy teraz koloryzujesz?
Było odpowiedzieć, że posadziłeś drzewo ;P

2 963 Ostatnio edytowany przez Lola29 (2022-08-16 22:35:23)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Witam.Zapytam was kobiet jak widzicie to kiedy kobieta idzie do pracy,po 2latach w domu,wraca po 8godzinach,od pewnego czasu oznajmia mi że dla niej seks to najlepiej raz w miesiącu albo dwa,co prawda po każdym seksie z nią leci bardzo mocno jej z pochwy,mowi że jest cudownie dochodzi bo czuję to po niej,lecz dla mnie to za mało ja mam 32 lata ona 29,przy usypianiu wydaje odgłosy jak by o kimś śniła (mhmmmm)twierdzi że nikogo nie ma od pewnego czasu po drugich zmianach,odrazu myje pochwę,po wejściu do domu.nie wiem ale dla mnie to dziwne,moze myć może spocona tak myślę,pracuje w spozywczym,boje się troche,co wy na to???mamy dwójkę dzieci 9i7lat,pierwsze dziecko chłopak z pierwszego jej malzenstwa drugie że mna

2 964

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

"ktoś kto nigdy nie był za granicą to nie jest mężczyzna" - to tak serio, czy teraz koloryzujesz?

Na serio... Miała jeszcze na liście punkty typu: nie ma mieszkania i samochodu. Ale te punkty już można zrozumieć.


Lola29 napisał/a:

Witam.Zapytam was kobiet jak widzicie to kiedy kobieta idzie do pracy,po 2latach w domu,wraca po 8godzinach,od pewnego czasu oznajmia mi że dla niej seks to najlepiej raz w miesiącu albo dwa,co prawda po każdym seksie z nią leci bardzo mocno jej z pochwy,mowi że jest cudownie dochodzi bo czuję to po niej,lecz dla mnie to za mało ja mam 32 lata ona 29,przy usypianiu wydaje odgłosy jak by o kimś śniła (mhmmmm)twierdzi że nikogo nie ma od pewnego czasu po drugich zmianach,odrazu myje pochwę,po wejściu do domu.nie wiem ale dla mnie to dziwne,moze myć może spocona tak myślę,pracuje w spozywczym,boje się troche,co wy na to???

Możesz założyć własny temat? Wtedy ludzie się będą mogli skupić tylko na Twoim pytaniu smile

2 965

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

"ktoś kto nigdy nie był za granicą to nie jest mężczyzna" - to tak serio, czy teraz koloryzujesz?

Na serio... Miała jeszcze na liście punkty typu: nie ma mieszkania i samochodu. Ale te punkty już można zrozumieć.

Po co Ty bierzesz takie osoby pod uwagę, jeżeli nie odpowiadają Co jej wymagania?

2 966

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie mogę znajsc właśnie gdzie zalozyc

2 967 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 22:44:46)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Nie dyskwalifikuje. Ale z tego co zauważyłem przez znaczną część dziewczyn ktoś kto tym się zajmuje jest negatywnie postrzegany. Stereotypy wiecznie żywe. A w moim wypadku częściowo to prawda. Kak ktoś słyszy "programista" to zaraz przed oczami ma nieogolonego, niedbającego o siebie faceta w koszuli w kratkę, który zarabia dobrze, ma za duże mniemanie o sobie, nie potrafi przebywać wśród ludzi, a który jedynie dziewczyny widzi w internecie na stronach dla dorosłych.

Odnoszę wrażenie, że w tym momencie prowadzisz już jakąś krucjatę przeciwko rozmawiającym z Tobą forumowiczom, aby im udowodnić jak bardzo masz rację w tym że wpisujesz się w jakiś sztywny, utarty schemat, że siedzisz w szufladzie, do której zostałeś wrzucony przez wszystkie dziewczyny Świata.

Czy jesteś nieogolony, niedbający o siebie i nosisz koszulę w kratę? Podobno nie. Więc o kim lub o czym mowa? Co chcesz udowodnić na swoim przykładzie, który raz po raz przystawiasz do jakiś ram. Wpasowujesz się w te ramy?

2 968 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 22:53:51)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
rossanka napisał/a:

Po co Ty bierzesz takie osoby pod uwagę, jeżeli nie odpowiadają Co jej wymagania?

No ale jak się zaczyna pisać to o tym się nie wie, nie? tongue Wychodzi w praniu.

I też nie biorę takich osób pod uwagę. Chodzi mi to, że często jednak sposób spędzania wakacji może być brane pod uwagę jako jakieś kryterium.


KoralinaJones napisał/a:

Czy jesteś nieogolony, niedbający o siebie i nosisz koszulę w kratę? Podobno nie. Więc o kim lub o czym mowa? Co chcesz udowodnić na swoim przykładzie, który raz po raz przystawiasz do jakiś ram. Wpasowujesz się w te ramy?

To nie. Ale druga część już jest mniej więcej zgodna z prawdą, nie? Zarobki, brak dziewczyny, brak spotkań towarzyskich, itp.

Ja nie mówię, że to jaką mam pracę to jest jakiś wielki problem. Ale widziałem chociażby na tych szybkich randkach, że dziewczyny często reagowały na to z jakąś dezaprobatą.

2 969 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 22:57:23)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Ja nie mówię, że to jaką mam pracę to jest jakiś wielki problem. Ale widziałem chociażby na tych szybkich randkach, że dziewczyny często reagowały na to z jakąś dezaprobatą.

No popatrz, a ja znam żonatych programistów. Jeden ma własną firmę aktualnie. Normalny facet.

2 970

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

No popatrz, a ja znam żonatych programistów. Jeden ma własną firmę aktualnie. Normalny facet.

No ja to wiem, że to normalni faceci. Ale widocznie nie wszyscy to wiedzą.

2 971

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

No popatrz, a ja znam żonatych programistów. Jeden ma własną firmę aktualnie. Normalny facet.

No ja to wiem, że to normalni faceci. Ale widocznie nie wszyscy to wiedzą.

No, wszystkim jak leci podobać się nie będziesz.

2 972

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Po co Ty bierzesz takie osoby pod uwagę, jeżeli nie odpowiadają Co jej wymagania?

No ale jak się zaczyna pisać to o tym się nie wie, nie? tongue Wychodzi w praniu.

I też nie biorę takich osób pod uwagę. Chodzi mi to, że często jednak sposób spędzania wakacji może być brane pod uwagę jako jakieś kryterium.
.

To jeden aspekt.
Mogło być tak, ze zapytała o wakacje, ona no dużo podróżuje Ty nie. I nie mieliście po prostu o czym dalej rozmawiać. Potem był kolejny temat-i tu się nie zgadaliście i tak dalej aż znajomość umarła na początku. Moze było jeszcze parę punktów, może ogólnie rozmowa była drętwa i wyciągnąłeś wniose, że sposób spędzania wakacji miał kluczowe znaczenie.
Albo kobieta po prostu lubiła sobie pojeździć.

2 973

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

W dobie miliona ofert, w tym specjalnie dla singli, gdzie zawiozą, odwiozą, żarcie pod nos podstawią nigdy nie być na wakacjach?

Nawet jak się jest biednym jak mysz pod miotłą to można chociaż pod namiot jechać.

2 974

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
M!ri napisał/a:

W dobie miliona ofert, w tym specjalnie dla singli, gdzie zawiozą, odwiozą, żarcie pod nos podstawią nigdy nie być na wakacjach?

No, da się tak. Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

2 975 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 23:32:43)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

W dobie miliona ofert, w tym specjalnie dla singli, gdzie zawiozą, odwiozą, żarcie pod nos podstawią nigdy nie być na wakacjach?

No, da się tak. Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

I tym sposobem życie przecieka Ci przez palce. Bo przecież mógłbyś pojechać na jakąś wycieczkę, coś zwiedzić, coś zobaczyć, mieć miłe wspomnienia (móc się potem czymś pochwalić, o czymś opowiedzieć) a tak to siedzisz jak ten kołek sam, czekasz aż będziesz w związku i dupa z życia tak czy siak.


O wiele bardziej interesujący i intrygujący jest samotny mężczyzna, który umie żyć samotnie i cieszyć się tym życiem, od tego wiecznie niezadowolonego, szukającego. To jest wałowane tutaj i w innych tematach w kółko.

2 976 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 23:34:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

I tym sposobem życie przecieka Ci przez palce. Bo przecież mógłbyś pojechać na jakąś wycieczkę, coś zwiedzić, coś zobaczyć, mieć miłe wspomnienia (móc się potem czymś pochwalić, o czymś opowiedzieć) a tak to siedzisz jak ten kołek sam, czekasz aż będziesz w związku i dupa z życia tak czy siak.

Może i ucieka. Ale co to za zabawa jechać samemu...

Zresztą, ja nigdy nigdzie nie byłem. Jestem taką dupą wołową, że pewnie i tak bym nic nie dał rady załatwić, dojechać na miejsce, itp. W życiu w żadnym hotelu nie byłem, nawet nie wiedziałbym co ze sobą na takie wakacje wziąć pewnie. A nawet jakbym dał radę, to pewnie bym się zgubił, a potem moje ciało gdzieś w rowie znaleźli xDD


KoralinaJones napisał/a:

O wiele bardziej interesujący i intrygujący jest samotny mężczyzna, który umie żyć samotnie i cieszyć się tym życiem, od tego wiecznie niezadowolonego, szukającego. To jest wałowane tutaj i w innych tematach w kółko.

Ale ja kurna już nie umiem. Żyłem 31 lat sam. Nie umiem już dalej. Takie życie jest totalnie do dupy. Jeszcze trochę i zwyczajnie sobie w łeb strzelę, bo nie wytrzymam.

2 977

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Zresztą, ja nigdy nigdzie nie byłem. Jestem taką dupą wołową, że pewnie i tak bym nic nie dał rady załatwić, dojechać na miejsce, itp. W życiu w żadnym hotelu nie byłem, nawet nie wiedziałbym co ze sobą na takie wakacje wziąć pewnie. A nawet jakbym dał radę, to pewnie bym się zgubił, a potem moje ciało gdzieś w rowie znaleźli xDD

Umarł w butach big_smile

2 978

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

KoralinaJones napisał/a:

O wiele bardziej interesujący i intrygujący jest samotny mężczyzna, który umie żyć samotnie i cieszyć się tym życiem, od tego wiecznie niezadowolonego, szukającego. To jest wałowane tutaj i w innych tematach w kółko.

Ale ja kurna już nie umiem. Żyłem 31 lat sam. Nie umiem już dalej. Takie życie jest totalnie do dupy. Jeszcze trochę i zwyczajnie sobie w łeb strzelę, bo nie wytrzymam.

Nie już, Ty JESZCZE nie umiesz. Spójrz jak żyłeś do tej pory. Jakie już?

2 979

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Nie już, Ty JESZCZE nie umiesz. Spójrz jak żyłeś do tej pory. Jakie już?

Ale wcześniej mi to tak nie doskwierało...

Nie musisz mi przypominać, że moje życie jest totalnie do dupy, ja to dobrze wiem tongue

2 980 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 23:39:42)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie już, Ty JESZCZE nie umiesz. Spójrz jak żyłeś do tej pory. Jakie już?

Ale wcześniej mi to tak nie doskwierało...

Nie musisz mi przypominać, że moje życie jest totalnie do dupy, ja to dobrze wiem tongue

Ja Ci ogromnie współczuję, jeśli jedynym wyjściem dla Ciebie na to, aby być w życiu szczęśliwym jest posiadanie partnera. Przy takiej osobie jak Ty bycie partnerem jest bardzo dużym obciążeniem. Ty sobie chyba sprawy z tego nie zdajesz.

2 981 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 23:45:37)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Ja Ci ogromnie współczuję, jeśli jedynym wyjściem dla Ciebie na to, aby być w życiu szczęśliwym jest partner. Przy takiej osobie jak Ty bycie partnerem jest bardzo dużym obciążeniem. Ty sobie chyba sprawy z tego nie zdajesz.

Zdaję sobie sprawę, dlatego wiele razy już pisałem, że pewnie lepiej żebym do końca życia był sam.

Po prostu chciałbym choć raz w życiu poczuć jak to jest, gdy komuś na mnie zależy, jak to jest podobać się komuś, jak to jest nie być samotny. Chociaż przez 1 pieprzony dzień... To tak kurna dużo?


I potrafię być szczęśliwy, gdy robię coś, co mi pozwala zapomnieć o tym moim marnym życiu - sport, praca, film wieczorem, czy gra w planszówki z ludźmi z pracy. Ale potem wracam do szarej rzeczywistości, gdzie nikt na mnie nie czeka, gdzie jakbym pewnie umarł w pokoju, to by się dowiedzieli o tym dopiero, gdy zacząłbym zalegać z opłatami xD

A gdy coś mi przypomina o tym, że cały czas jestem sam, to wtedy automatycznie łapię doła.

2 982 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 23:47:44)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja Ci ogromnie współczuję, jeśli jedynym wyjściem dla Ciebie na to, aby być w życiu szczęśliwym jest partner. Przy takiej osobie jak Ty bycie partnerem jest bardzo dużym obciążeniem. Ty sobie chyba sprawy z tego nie zdajesz.

Zdaję sobie sprawę, dlatego wiele razy już pisałem, że pewnie lepiej żebym do końca życia był sam.

Po prostu chciałbym choć raz w życiu poczuć jak to jest, gdy komuś na mnie zależy, jak to jest podobać się komuś, jak to jest nie być samotny. Chociaż przez 1 pieprzony dzień... To tak kurna dużo?

Nie, to nie tak dużo. Mnie się wydaje, że rację mają osoby, które sugerowały Ci zmianę terapii na indywidualną. Ja w Twoich wypowiedziach widzę ogromną potrzebę bycia akceptowanym. Możliwe że chcesz ją na siłę spełnić przez posiadania partnerki. Nie wiem, nie znam się, diagnoza jest domorosła, ale tak to widzę z tego co i jak piszesz.

2 983 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-16 23:55:54)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Ja w Twoich wypowiedziach widzę ogromną potrzebę bycia akceptowanym. Możliwe że chcesz ją na siłę spełnić przez posiadania partnerki. Nie wiem, nie znam się, diagnoza jest domorosła, ale tak to widzę z tego co i jak piszesz.

No coś w tym jest. Co nie zmienia faktu, że serio chciałbym poznać jakąś dziewczynę... Tylko że nigdy nie spełnię wymagań, bo zawsze będzie coś, co mnie będzie dyskwalifikować, a dookoła jest masa innych ciekawszych facetów... Obojętnie jak mocno bym się starał, to zawsze będzie za mało. Bo jestem nudny. Otwieram się dopiero po jakimś czasie znajomości. Ale jak kogoś nie znam, to jestem mega nudny.


Dzisiaj udało mi się załatwić mieszkanie (a raczej mieszkanko, bo z 20-25m), żeby wynająć. Chyba xD Bo jeszcze trochę czasu do podpisania umowy jest. Ale i tak nadal zostaje cała pokaźna lista rzeczy, których nie spełniam, a powinienem...

2 984 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-16 23:56:53)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja w Twoich wypowiedziach widzę ogromną potrzebę bycia akceptowanym. Możliwe że chcesz ją na siłę spełnić przez posiadania partnerki. Nie wiem, nie znam się, diagnoza jest domorosła, ale tak to widzę z tego co i jak piszesz.

No coś w tym jest. Co nie zmienia faktu, że serio chciałbym poznać jakąś dziewczynę... Tylko że nigdy nie spełnię wymagań, bo zawsze będzie coś, co mnie będzie dyskwalifikować, a dookoła jest masa innych ciekawszych facetów... Obojętnie jak mocno bym się starał, to zawsze będzie za mało. Bo jestem nudny. Otwieram się dopiero po jakimś czasie znajomości. Ale jak kogoś nie znam, to jestem mega nudny.

Jesteś. Powtórzyłeś to już tyle razy, że uwierzyłam.

jakis_czlowiek napisał/a:

Dzisiaj udało mi się załatwić mieszkanie, żeby wynająć. Chyba xD Bo jeszcze trochę czasu do podpisania umowy jest. Ale i tak nadal zostaje cała pokaźna lista rzeczy, których nie spełniam, a powinienem...

Ja jak nie spełniam czyiś wymagań to odpuszczam. Zwłaszcza tych wymagań na które mam wpływ. Nie jestem koncert życzeń.
Uważaj, bo idziesz trochę niebezpieczną drogą. Co zrobisz kiedy już będzie spełniał te wymagania i nadal będzie nic?

2 985

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

W dobie miliona ofert, w tym specjalnie dla singli, gdzie zawiozą, odwiozą, żarcie pod nos podstawią nigdy nie być na wakacjach?

No, da się tak. Zwyczajnie samemu nie mam motywacji żeby jechać gdziekolwiek i tyle.

Nawet jak znajdziesz sobie dziewczynę to wiesz co? Twoje życie będzie dokładnie takie samo jak teraz. Tak jak jesteś teraz nieszczęśliwy, tak będziesz nadal. Związek Cię nie wyleczy. To złudzenie.

2 986 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 00:18:21)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
KoralinaJones napisał/a:

Uważaj, bo idziesz trochę niebezpieczną drogą. Co zrobisz kiedy już będzie spełniał te wymagania i nadal będzie nic?

No ale na 99% i tak nic z tego nie będzie pewnie. Bo np. nigdy nie uda mi się mocno zmienić np. mojego charakteru. Czy paru innych rzeczy. Zawsze będzie w okolicy ktoś lepszy, ktoś bardziej interesujący.


M!ri napisał/a:

Nawet jak znajdziesz sobie dziewczynę to wiesz co? Twoje życie będzie dokładnie takie samo jak teraz. Tak jak jesteś teraz nieszczęśliwy, tak będziesz nadal. Związek Cię nie wyleczy. To złudzenie.

Super, a może ja chcę chociaż poznać to złudzenie?

Skończcie mi kurna próbować udowodnić, że wcale nie chcę kogoś poznać, bo kurde chcę.

Wy cały czas kogoś macie, jesteście po x związkach, ani trochę nie wiecie jak się czuje ktoś taki jak ja. Co nie znaczy, że nie doceniam tego co piszecie (chociaż można mieć wrażenie, że mam to w dupie xD).

2 987

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jak dla mnie Ty nie szukasz dziewczyny, a matki. Kogoś kto wszystko zorganizuje, będzie kochał bezwarunkowo i nie miał żadnych roszczeń, bo jakiekolwiek potencjalne wymaganie które kobieta może mieć paraliżuje Cię na dzień dobry.

Jak tak czytam te Twoje posty to przypomina mi się powieść sprzed paru lat zatytułowana Małe Życie. Jej główny bohater pomimo grupy przyjaciół i dużego wsparcia z ich stronny cały czas zmaga się z traumami doświadczanymi w dzieciństwie. Polecam.

2 988 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-17 00:25:48)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Foxterier napisał/a:

Jak dla mnie Ty nie szukasz dziewczyny, a matki. Kogoś kto wszystko zorganizuje, będzie kochał bezwarunkowo i nie miał żadnych roszczeń, bo jakiekolwiek potencjalne wymaganie które kobieta może mieć paraliżuje Cię na dzień dobry.

Żadnej matki. Sam sobie organizuję życie, jak potrzebuję to sobie załatwiam co trzeba. Ale kurna nie chcę być cały życie sam! Chciałbym choć raz pójść na randkę, dowiedzieć się jak to jest kogoś pocałować, jak to jest uprawiać seks, itp. Jak to kurde jest prowadzić życie częściowo w 2 osoby, a nie cały czas w pojedynkę. Wszystko co Wy macie na dzień dobry. Co w tym złego?


Foxterier napisał/a:

Jej główny bohater pomimo grupy przyjaciół i dużego wsparcia z ich stronny cały czas zmaga się z traumami doświadczanymi w dzieciństwie. Polecam.

Pudło, nigdy nie miałem dużej grupy znajomych, a słowo "przyjaciel" jest dla mnie obce. I nigdy też żadnego wsparcia od nikogo nie doświadczyłem. Więc tu podobieństwa się kończą.

2 989 Ostatnio edytowany przez M!ri (2022-08-17 00:26:04)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Skończcie mi kurna próbować udowodnić, że wcale nie chcę kogoś poznać, bo kurde chcę.

Tego nikt nie neguje. Ale Twój problem nie leży w braku partnerki.

jakis_czlowiek napisał/a:

Wy cały czas kogoś macie, jesteście po x związkach, ani trochę nie wiecie jak się czuje ktoś taki jak ja.

Każdy był kiedyś odtrącony. Każdy był kiedyś sam. Każdy się czegoś bał. Ale trzeba porzucić marzenia o maminej spódnicy (Foxterier dokładnie o tym samym pomyślałam) i ruszyć na podbój świata. Nie ma innego wyjścia chyba, że chcesz wegetować tak jak teraz do końca życia.

2 990 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-17 00:29:44)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Uważaj, bo idziesz trochę niebezpieczną drogą. Co zrobisz kiedy już będzie spełniał te wymagania i nadal będzie nic?

No ale na 99% i tak nic z tego nie będzie pewnie. Bo np. nigdy nie uda mi się mocno zmienić np. mojego charakteru. Czy paru innych rzeczy. Zawsze będzie w okolicy ktoś lepszy, ktoś bardziej interesujący.

Zawsze jest. No kurczę zawsze jest ktoś lepszy od nas (w szczególności w oczach innych osób). Trochę  przypominasz takie irytujące dziecko tupiące nogą "ja chcę, ja chcę, ja nigdy nie miałem, teraz ja, ja, ja, ja!!!" Tylko nie ma kto dać.
Zdziwiłbyś się ale charakter człowieka kształtuje się przez życie. Nie wiem jednak co musiałoby się stać, aby Twój w końcu jakoś się zahartował. Może potrzebujesz jeszcze trochę czasu.

Posty [ 2 926 do 2 990 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026