Tak, ale Tinder spoko, jeśli coś daje. W tym momencie nie dostaję ŻADNYCH polubień, chyba że użyję drogich boostów. Plus premium, jeśli chcę widzieć kto mi dał polubienie. Boost mi daje 1-5 polubień, z czego odrzucam te bez żadnego opisu, jakieś Ukrainki, profile reklamujące Instagrama, profile gdzie nie pasują mi pewne rzeczy (np. dziewczyna chwali się, że pali zioło), itp. Oczywiście też dziewczyna musi mi się spodobać jakoś. Po takim przesianiu wychodzi że wart uwagi jest w najlepszym wypadku 1 na 20 profili, które dały mi lajka. W taki sposób to ja niestety tu zbankrutuję, bo od trafienia pary do spotkania jeszcze daleka droga (mi się udało spotkać z co 20 parą).
Więc bardziej mi się opłaca usunąć konto, wrócić za 3 miesiące i zobaczysz ponownie, czy nie zostanę znowu uwalony jak teraz.
I nie jest to żadne skąpstwo czy coś. Chcielibyście wydawać tysiące złotych na takie coś, co nic Wam nie daje w tym momencie?