Po prostu uważam, że korzystanie z Tindera nie ma sensu, bo musisz w uj kasy wydawać, żeby mieć parę lajków.
Sorry, ale to się zwyczajnie nie opłaca.
Be. to może podziel się informacją, ile Cię kosztowało zgromadzenie tych x par/polubień? Wtedy będzie jaśniejszy obraz sytuacji.
Żeby nie było: ja wypróbowałem premium nie tylko na Tinderze, ale też np. na Badoo (to już totalnie nic nie daje). Do tej pory na to plus jakieś pieprzone boosty wydałem chyba z 2k zł. Wynik? Spotkałem się z 2 dziewczynami - z 1 siedzieliśmy w ciszy, bo nie było o czym rozmawiać, a druga mnie zghostowała. Mało udany biznes 
Serio dziwicie mi się, że nie chcę już płacić?
Btw, żeby nie było: po zwrocie kasy za premium wziąłem na 1 miesiąc pakiet, żeby widzieć te lajki jakie dostałem z boostów. Wczoraj kupiłem 5 boostów (koszt 120zł). Z 3 boostów wczoraj wpadło 15 polubień. Znowu mi się oberwie, ale żaden nie jest taki, co by mnie interesował. Albo w uj daleko (a nie chcę pisać dla samego pisania bez możliwości spotkania, bo to jest zwykłe chamstwo z mojej strony wtedy i marnowanie czyjegoś czasu), albo pusty profil, albo już babkę odrzucałem x razy, albo jakaś Ukrainka
A nie widzę serio sensu pisania z każdą dziewczyną z jaką mam polubienie. Zwłaszcza, że zwykle profil pusty i nic o nim nie wiadomo.
I serio kończę pisać w tym temacie, bo wiem, że się nie dogadamy nigdy
Wy mi mówicie, że nie powinienem być zdesperowany. A dla mnie właśnie płacenie za to gówno takiej kasy, to mega desperacja.