jakis_czlowiek napisał/a:Psycholog Na Niby napisał/a:Skoro wszystko wiesz najlepiej odnośnie Tindera to po co jęczysz? Stary koń wrzuca emotki do opisu i narzeka ze nie ma polubień. Chłopie weź Ty w końcu trochę samokrytyki przyjmij a nie ignorancji.
Skończ pierdolić, serio.
A jest tak, że poradniki zalecają używanie emotek (takich co wiadomo co znaczą), bo ułatwia to odbiór. I według statystyk jest większa szansa na polubienie.
I się spytałem Ciebie, czemu uważasz, że z premium powinienem mieć łatwo parę. Jakoś nie raczyłeś odpowiedzieć.
Słuchaj, Psycholog ma trochę racji. Sama się teraz zastanawiam jaki dać opis na tego Tindera, a będzie to dla mnie tylko zabawa.
Z tego co widzę, największa trudność jest... w byciu sobą.
Jest tak, że trzeba umieć zaprezentować się z jak najlepszej strony, ze świadomością tego, że nie trafi się swoją osobą w gusta wszystkich dziewczyn, że prezentując się w ten czy inny sposób, można trafić w gusta dziewczyn, które niekoniecznie będą dla Ciebie targetem docelowym (emotki, owszem, ułatwiają odbiór, ale czy te poradniki zwracają uwagę np. na to, ze ich nadmiar powoduje że nadawca w odbiorze wydaje się lekko infantylny? )
Wszyscy tutaj doradzamy Ci jedną rzecz - abyś zaprezentował się z jak najlepszej strony, ale żeby cały czas był to autentyczny Ty, bo inaczej wcześniej niż później cały Twój wykreowany wizerunek (przy spotkaniu) szlag trafi.
Nie bez powodu w wielu branżach istnieją tzw. spece od PR
Warto sobie pomóc, ale niech ta pomoc będzie w granicach tego co faktycznie jesteś w stanie zaoferować. Taki "podkręcony" ale cały czas Ty, czy tam wszystko co z Ciebie najlepsze.