SaraS napisał/a:A gdybyś się związał z jakąś 24-latką, układałoby się wszystko super i po dwóch latach byście dorobili się potomka, to też by było za wcześnie?
Dlaczego za wcześnie? tylko jest jeden problem taka 24latka musiałaby się ze mną spotykać w wieku 20 lat, bo to wszystko nie dzieje się przez 2 tygodnie, ślub dziecko, zamieszkanie razem itd, trochę chyba za dużo jak na skromne zycie kogoś kto ma raptem 24 lata.
Chodziło mi o to, że zaczynasz związek z 24-latką i po dwóch latach macie dziecko - czyli ona ma 26, jak te matki z portali, które podawałeś za przykład. Czy to też za wcześnie? To wg Ciebie po ilu latach można być pewnym, że to "ta właściwa"?
Jeszcze mam takie pytanie do Pań, które tak aktywnie tutaj odpowiadają- w zasadzie atakując mnie.
(nie mogłem już edytować swojego ostatniego postu)Zakładamy że tego tematu nie było, że ja się na takie coś zgadzam tzn nie widzę przeszkód, jak taka dziewczyna planuje dalsze życie i poznawanie kolejnych partnerów? na zasadzie do 3-razy sztuka? A co jeżeli pozna mnie i np tak jak tutaj Panie mówią rozpadnie się kolejna relacja, bo ją zostawie i będzie kolejne dziecko, pozna potem Kubę to samo a potem Wojtka czyli co będzie mieć 4-kę dzieci, każde z innym? No bo przecież po co się męczyć, po co na siłę się trzymac ku sobie.
A może nagle stanie przed faktem że już dosyć dzieci i ich nie chce? I co Kuba czy Wojtek Bogu ducha winni, poświęcają swoje życie i nigdy biologicznymi ojcami nie będą? Nigdy narodzin swojego potomka nie doświadczą?
Ale przecież nikt Cię nie atakuje za to, że nie chcesz wiązać się z kobietą, która ma dziecko. Ludzi raczej razi bardzo powierzchowna ocena tego zjawiska, a nie Twoje wybory. Ja zresztą pisałam już parę razy - sama nie związałabym się z dzieciatym, chociaż argumenty przeciw takiej relacji podałabym inne niż Ty powyżej. Niemniej i te rozumiem. Tyle że to nie znaczy, że irytują mnie mężczyźni z dziećmi, a raczej - że z automatu stają się dla mnie obojętni.
Wydaje mi się że poszukiwania partnerów (kolejnych) przez te panie mające dzieci to troszkę taki akt desperacji, może dlatego obniżają wymagania i może dlatego mi łatwiej nawiązać kontakt z taką panią. Wg mnie tutaj już jest brak pomysłu na życie, ono jest skopane te panie zdają sobie sprawę i idą na całośc już im nic nie zaszkodzi raczej. Tak ja to widzę
U niektórych może być tak, jak napisałeś. U innych - wręcz przeciwnie; będą o wiele ostrożniejsze, wybredne, będą miały większe wymagania i nie zaryzykują, że "jakoś to będzie", mimo że - być może - wcześniej by tak zrobiły. Krótko mówiąc: będą potrzebowały absolutnej pewności, że znalazły właściwego faceta, żeby dziecku nie fundować kolejnych zawirowań w życiu rodzinnym. Tyle że te ich wymagania raczej nie będą dotyczyły wyglądu, a charakteru, podejścia do życia itd., stąd na portalu, gdzie w pierwszej chwili można określić tylko wygląd, może się wydawać, że te panie obniżyły wymagania. A ja myślę, że spora część te wymagania przeniosła w inne miejsce po prostu. ![]()