O północy przywitaliśmy Nowy Rok. Przed nami kolejnych dwanaście miesięcy i 366 dni nowych planów, wyzwań, realizacji celów. Aby im sprostać czasem trzeba odrobiny szczęścia, ale też sprzyjających okoliczności.
W tym miejscu dosyć naturalnym wydaje się pytanie czego sami sobie życzycie w rozpoczętym właśnie roku? ![]()
Podobne tematy
Ja życzę sobie przede wszystkim odnalezienia swojej miłości. Wszystko inne mam, tego jedynie mi brakuje. Wierzę, że uda mi się. ![]()
Ja życzyłabym sobie tylko tego, żebym w najbliższym roku była zdrowa i żeby moi bliscy również nie mieli problemów ze zdrowiem. Choroba, jeśli już się zdarzy, jest jedyną rzeczą na której przebieg nie mam wielkiego wpływu, Zwłaszcza, gdy mówimy o tych poważnych chorobach, a nie takich, gdzie można szybko dojść do siebie, jeśli zrobi się określone rzeczy. A te wszystkie inne cele, plany i wyzwania to jestem w stanie załatwić sobie sama (lub nie, jeśli będę leniwa).
W sumie jest jeszcze jedna rzecz. Życzyłabym sobie, żebym w realnym życiu spotykała na swoje drodze więcej ludzi dobrych niż tych złych. Bo nie ma niczego gorszego niż chamstwo, brak kultury, przekonanie o swej nieomylności i krótkowzroczność. Do tej pory miałam szczęście do dobrych ludzi, więc życzyłabym sobie, by to pozostało bez zmian. ![]()
Żeby zrealizować Plan D ![]()